Zaczalem grać z miesiąc temu. Bardzo fajna gra, połączenie RPG i bullet hell. Dużo craftu, możliwości rozwoju. Dużo rzeczy do ulepszenia ale...konsekwencją tego jest to, że jest tutaj bardzo dużo grindu, nawet do poziomu absurdu. Bossowie są mega trudni i trzeba robić buildy pod nich. Jeśli to komuś nie przeszkadza to ok.
Kurde, chyba będę musiał odpuścić...chociaż gra wygląda super i ta cała eksploracja... ale ja gram średnio 1-2 godziny dziennie max. Przechodzenie tego zajmie mi miesiące...to chyba nie o to chodzi, w tym czasie mógłbym wymaksować kilka innych mniejszych gier. Czy warto poświęcać temu aż tyle życia?
Ta gra coraz bardziej mi przypomina Heroes 4 lub 5, które były najzwyczajniej słabe/nijakie. W 3 gram czasami po dziś dzień. Myślę że to idzie w nijakość, tym bardziej że devy tak bardzo chcą przypodobać się społeczności byle by tylko coś sprzedać, nie realizując własnej wizji. No nie wiem, pełen obaw jestem
Miałem trzy podejścia do jedynki w odstępach kilku miesięcy. Zawsze konczylo sie na kilku pierwszych lokacjach. W to się nie da grać chyba, że ktoś ma masę czasu żeby przechodzić te same lokacje 100 razy i farmic i lubi trudne gry. Tracenie postępu i znajdziek w momencie śmierci, gdy gra jest mega trudna, jest dla mnie oszustwem. Nie potrzebuje wyzwan w grze, mam je w życiu :) w grze chcę się dobrze bawić. Mam nadzieję, że silksong nie wygra żadnego plebiscytu goty, nie popieram tej gry w żadnym aspekcie. Nie zagrałbym za darmo. I nie zagram.
+poprawną grafika
+model jazdy
Na tym kończą się plusy i zaczynaja problemy. Auta nie niszczą się. Przeciwnicy przyklejeni do toru, ciężko się przepchnąć. A najgorsze: każdy wyścig zaczyna się na ostatnim miejscu. Nie rozumiem dlaczego nie ma jazdy na czas na okrążenie albo jakichś kwalifikacji; jest to istotne o tyle, że często wszyscy mają podobne auta- jaki sens ma ciągle gonienie za liderem który , ma 30 sekund przewagi od początku i trzeba wyprzedzić 15 aut?!?!?! To bez sensu. W trakcie postępów też jest coraz ciężej, bo przeciwnicy mają coraz lepsze i szybsze auta, taki model gry jest po prostu nieuczciwy i nie ma nic wspólnego z symulacja czy realizmem- to nie wyścigi tylko symulator wyprzedzania :)
czesc, no troche juz pogralem, cos tam widzialem i kogos tam ukatrupilem, niejednokrotnie dostajac przy tym po dupie. Jest lepiej, gdy opanuje sie juz te podstawy i walke w jakims stopniu to gra jest łatwiejsza.
Mam kilka pytan
1) jest tutaj jakis watek fabularny? mam jakies questy? co mam wlasciwie robic oza eksploracja?
2) jest tutaj jakas gradacja bazowego poziomu przedmiotow (powiedzmy zwykly -> magiczny -> unikalny-> mityczny cos takiego) czy po prostu jest jakis zwykly miecz i jego sie ulepsza na +1 +2 +3 itd. bo nie chce stracic materialow czy ladowac w ten miecz
3) mam 18 poziom. czy jak wladowalem, jak dotad, wszystkie punkty w witalnosc(mam 15) oraz sile(16) to musze grac tankiem do konca? czy pozniej bede jednak wrocic do jakiegos maga z dystansu? bo te levele robia sie coraz drozsze, 4k run za level, skad to zbierac?
4) no i tak na boku - czy dziala jakis sposob na famienie tych run? patrzylem w internecie takie filmy ale widze, ze devowie juz polatali... tak szczerze - z tymi runami to mechanizm jest przeniesiony jakby z mobilki - farm runy -> wbij poziom, pozniej wiecej itd
dzieki za podpowiedzi
Dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Faktycznie czas na grę mam zwykle w godzinach 21-23 max. Wczoraj miałem w końcu jakieś sukcesy: znalazłem inna zbroje, miecz, konia, udało mi się pokonać innego jeźdźca i kraba. Dotychczas łaziłem tylko dookola zwykłych rycerzy. Mam 16 poziom i ląduje w witalność i siłę. Z tego builda maga rezygnuje , to bez sensu, nie wyobrażam sobie jak grać postacią bez tarczy. Tylko te uniki muszę lepiej ogarnąć.
Trudna gra, zazwyczaj grałem jednak w takie gry gdzie progres jest łatwiejszy i bardziej widoczny.
Poza Pogrobno to nawet nie mam fizycznej możliwości wyjścia. Na razie robię tak: nawalam rycerzy w obozie przed bramą i odpoczynek. I ponownie. Tak mam 500 run za jednym podejściem. Z tym, że nawet jak wrzucę poziom, mam obecnie 13, to i tak nie widzę żadnej różnicy w postaci, poza tym że trochę więcej czasu się mecze zanim mnie zabija. Tak średnio widać jakiś progres. Dam tej grze szansę i trochę jeszcze pomecze, jak nie zaskoczy to sprzedam i coś innego, nie będę się kopał z koniem. Jak mówiłem, mam za mało czasu na granie żeby się tak męczyć. Wczoraj siedziałem prawie cały wieczór i właściwie 0 progresu. Wpierdziel tu, wpierdziel tam, tylko ciągle łaziłem po swoje zwloki
Szczerze mowiac to mnie troche poturbowali i jestem na etapie Pogrobna, czyli wlasciwie sam poczatek i mam jakis kijek, łachmany, obdrapana tarcze i 4000 run. nie wiem skad wziac jakis inny sprzet. moj build to lachmianiarz z kijkiem. czar mam jeden, podpalenie ktore dziala bardzo kiepsko i leczenie, moj najwazniejszy skill. juz moge ulepszac postac przy ognisku.
Wlasciwie gdzie z tej lokacji nie wyjde tam mnie leja: na bagnach smok, w zamku jakis bydlak skaczacy, na moscie typ na koniu, w obozie jakis rycerz koks. moje mozliwosci sa okrojone tylko do podstawowych rycerzy.
Nie chce sobie robic dodatkowych wyzwan, poniewaz moj czas na gre jest mocno ograniczony i chce zeby gdy spedzam ten czas na granie miec z tego frajde a nie kryc sie pod krzakami.
Siema, zaczalem grac 3 godziny temu, dostalem kilka razy solidny wpierdziel i sie ogolnie zastanwiam : co jesli bede przez nastepna godzine ubijal tych slabych rycerzy w pierwszej lokacji, wbije duzo wyzszy poziom i ponownie pojde na szaber?
Mam pytanie do forum: "podano listę gier kompatybilnych z ps5 pro". Patrze na tę listę i nie widzę całej chmary ulubionych tytułów, chociażby RDR2, Elden Ring, GodOfWar etc. Nie będzie kompatybilna wstecz? Jaki to ma sens? Jeśli to się potwierdzi to bez sensu czekac
Właśnie ukończyłem. Bardzo fajna gra, tylko zdecydowanie za krótka. Kiedy zdobyłem juz kilka ciekawych umiejętności i mogłem w pełni zwiedzac mapę doszedłem do bossa, który okazał się być końcowym! Bardzo się tym zdziwiłem. Ukończenie gry zajęło mi ok. 7.5h według napisaów końcowych. Ale bawiłem się przednio
Jak dla mnie gra srednia stad 4. Pierwszego bossa przeszedlem w 5 podejsciu a potem do 31 (czyli przed chwila) nie pokonalem 2 bossa i tak wlasciwie stoje w miejscu i juz jestem troche wkurzony. Wydaje mi sie, ze cos tutaj jest nie tak z poziomem trudnosci. Postac sie wlasciwie nie rozwija, bronie to w ogole nie ma mozliwosci rozwijania, pozostaja tylko te losowe skille znajdowane podczas ucieczek, ktore sa czesto slabe i jest ich malo bo w koncu ile mozna ich znalezc przez 20 komnat??? Nie za bardzo kumam o co chodzi, ale juz mi sie znudzilo przechodzenie tych samych etapow po to, zeby zginac przed 2 bossem, a jak juz do niego dojde to i tak wpierdziel, nawet mu pol zycia nie zabralem. Wszystkie bronie odblokowane i co z tego? Na razie daje 4 i musze odpoczac od tego, moze wroce do tej gry ale to na pewno nie jest jakis fenomen.
Zaczynajac od 0
+1 - grafika
+1 - klimat
+1 - satsfakcja z przejscia chociazby 1 lokacji
Co do minusow : dla mnie nie do przeskoczenia poziom trudnosci. Ja jestem graczem, ktory nie ma duzo czasu i gram z doskoku, kiedy mam doslownie chwile. Poza tym lubie sie przy grach zrelaksowac, odprezyc, a nie spinac i denerwowac, ze zginalem w pierwszej lokacji. Ale DS3 to gra, na ktora trzeba przeznaczyc mnostwo czasu zeby nawet ogarnac walke, powtarzac lokacje 50 razy, nieustannie szukac i trwac w stanie zagrozenia, a przy tym czytac tutoriale jak tego kolejnego bossa zalatwic. Jak dla mnie - gra dla nerdow / fanatykow. Rozumiem ich, ze daja 9, ale jak dla mnie 3 i zapominam o tej grze.
Gra bardzo dobra w swoim gatunku. Bardzo dobrze mi sie gralo na normalnym poziomie trudnosci, ukonczylem rowniez dodatek. Niestety - poziom Elite jest dla mnie kompletnie niegrywalny; byle zuk moze mnie zabic w ciagu 2 sekund i mam problemy w ogole z wyjsciem poza pierwszy teleport :) a szkoda, bo potluklbym jeszcze troche
Wlasnie odinstalowalem. Uwazam, ze gra jest bardzo dobra, swietny klimat, muzyka, postacie, rozwoj + loot, klimat - stoja na bardzo wysokim poziomie.
Dalej spoiler!
Niestety, gwozdziem do trumny byl quest ze zwiedzaniem jaskini od Lohara w drugim akcie, tam gdzie druzyna zostala rozdzielona. Spalilem na to jakies 5 godzin i nie udalo mi sie polaczyc zadnej z postaci, a to przez ten cholerny, zawyzony poziom trudnosci i absurdalnych przeciwnikow........Aha, gralem na najnizszym poziomie :) nie mialem szans w zadnej walce. mam dosc, nie bede sie meczyc. Wczoraj dalbym 9.5, ale po dzisiejszej sesji : za absurdalny poziom trudnosci odejmuje 7 pkt!
Czy jesli pobiore Kingdom Come teraz za darmo to czy bede musial zaplacic po 20 lutego?
Wlasnie to jest niesamowite, bo ukonczylem juz dawno oba dodatki, teraz przechode ponownie Shadow of Death, ale nigdy nie ukonczylem kampanii w podstawowej wersji gry.......... chyba trzeba to naprawic po latach
Gra wybitna. Srednio co 3 lata, gdy mam odrobine wiecej czasu, wracam do niej. Obecnie 6 kampania, 5 mapa w Shadow of Death.
Trzy dni temu rozpoczalem kampanie Shadow of Death, juz jestem po 5 mapach... Herosi 3 to gra - legenda, cudo, kwintesencja dobrej strategii i RPG, zbalansowania rozgrywki, miodnosci, zabawy i satysfakcji plynacej z wygranej. W3? nie gralem nigdy. Dla mnie tylko H3
POMOCY! gra i się podoba ale nie potrafię przejść pierwszej lokacji...łażę po lesie z tymi grzybami i dostaję tęgie baty...praktycznie każda walka kończy się śmiercią kilku moich, jeśli nie wszystkich bohaterów. Zaciąłem się, wszyscy przeciwnicy są albo titanic albo impossible, a nawet challenging rozkładają nnie. Czy znacie jakieś stronki z solucją?
Czy ktos z Was gral w ta gre na padzie pod Win 8? Jaki macie model? ja mam jakis stary i nie dzialaja mi wszystkei przyciski...
Niech szlag trafi typa, który zaprojektował poziom, gdzie uciekamy w drzewie przed unoszącą się wodą. Szlag by go trafił, 60 zgonów w tym miejscu, k...., i nadal nie przeszedłem.
Chciałbym, ale nie mam gdzie iść nabić exp, na mapie świata nie ma innych lokacji. Zaciąłem się
Potrzebuję pomocy! W leśnym jarze jest jaskinia w której siedzi sobie niedźwiedź. Mam tylko swojego bohatera a mam zabrać coś z ciała, którego pilnuje owe paskudne stworzenie. W bezpośredniej walce nie mam żadnych szans, zakraść się nie da, nie mam również żadnych innych opcji na mapie głównej. Jak poradzić sobie z tym zadaniem?
A jakbym się nazwał Ajnsztajn to byś uwierzył? Moje zdanie. Strasznie się wymęczyłem przy tej grze i nie miałem żadnej satysfakcji, nie dla mnie po prostu...
8,5 ocena? zmarnowałem na ten syf 5 godzin. W tym czasie zaczynałem 6 razy - za każdym razem to samo, ta sama ścieżka, typy cały czas jak nie głodni to zmęczeni albo smutni, zapasów nie ma skąd brać w pewnym momencie, bo gdzie nie pójdziesz to giniesz. No tragedia.
Jak dla mnie to bajlando, gra świetna, mam już 5 h. Super połączenie klasyki RPG z fajną grafiką i wymagającymi zagadkami. Można się nieźle zakręcić przy zwiedzaniu, lokacje są bardzo skomplikowane.
Może mi ktoś wyjaśnić jakim sposobem po dwóch głosach gra ma ocenę 0,2? Przecież to się nijak nie sumuje :)))
Cóż, gra poszła do kosza - żadne to rpg. Bardzo się zawiodłem. Na szczęście mam Skyrima, do którego "to coś" się nie umywa :)))
Nie czytałem na razie tekstu zapowiedzi, ale po obejrzeniu jedynie kilku screenów mogę się założyć, że ta gra będzie słaba :)
Ech, a ja mam mieszane uczucia po przejściu prologu i wylądowaniu na pierwszej wyspie...bo dla mnie to nie jest gra rpg - to zręcznościowa przygodówka Z elementami rpg. Niby są jakieś statystyki ale to ułamek tego, co powinno być. Plus za cycki Patty. Grafika i muzyka fajna. Fabuły na razie za mało poznałem, by oceniać.
Ja na razie zawiesiłem tą grę do czasu wyjścia poradnika - jestem w drugiej lokacji i w necie nie ma jeszcze informacji o tamtejszych questach, a ja naprawdę nie mam ochoty biegać w koło godzinami i domyślać się o co twórcom chodziło i którą skrzynię rozwalić, żeby znaleźć przycisk
Hej, niestety, próbowałem to zrobić, ale jest to opcja dostępna tylko dla abonamentowych GOL-ów. Więcej się nie powtórzy, spoko.
co oczywiście nie znaczy, że jeśli ktoś z was zna odpowiedź nie może mi jej przesłać. z góry dzięki i jeszcze raz sorki za nieuwagę
oj, sorry - przeczytałem wasze poprzednie komentarze - ostatni raz pytam tu o takie sprawy - sorry!!!!
SPOILER i pytanie o dark cove---------------------------------------------------
Doszedłem do momentu, gdzie mam przed sobą black ominous door, zabiłem abominację i nigdzie nie ma klucza do tych drzwi! zrobiłem co następuje: rozmawiałem z dwoma duchami na molo-przesunąłem dźwignię w zaminowanym pokoju z szalonym magiem-rozwaliłem dwa obrazy za którymi były przełączniki, oba przesunąlem, przesunąłem też dźwignię w rogu pokoju za abominacją - i nic! czy ktoś wie jak otworzyć te cholerne drzwi czy mam odinstalować tą grę?
Tak. Dziś spędziłem przy tej grze około 10h (z przerwami) i jest świetna. trudna, i to bardzo miejscami, w starym stylu, bez wskazówek, bez prowadzenia za rękę, nie oczywista, walki niczym w grze logicznej, KAŻDA walka to wyzwanie, ubicie pojedynczej nawet mendy daje frajdę. Po prostu klasa.
I jeszcze jedno pytanie - czy wskrzeszać drużynę można tylko zwojem czy można gdzieś nauczyć się tego zaklęcia? mi po każdej walce ktoś pada a nie mam wskrzeszenia więc muszę powtarzać (teraz np. pod cmentarzem podpalił mnie łucznik szkielet (2 level k...) i kolo mi zginął - i co, mam kupować zwój wskrzeszenia w sklepie przy każdej takiej okazji?
Ma to sens, może za wcześnie na szabry ruszyłem:) ja również mam 3 osoby, dostałem tego questa z wyprawą do latarni jako jeden z pierwszych, więc sądziłem, że to mój poziom. Wrócę do miasteczka i lepiej się przygotuję zatem. dzięki za odpowiedź.
No dzisiaj to już się wkurzyłem. Chodzi o stopień trudności tej jakby nie było bardzo dobrej gry. Gram na średnim (!) i prawie cały czas dostaję bęcki - przedzieranie się przez bagna na zachód od tej wiochy to droga przez mękę. Przy latarni walka z trzema kundlami i jakimś szlamem - zapomnij-zostawiłem. Wcześniej mag i dwaj łucznicy - to już za dużo, pięć podejść i szlag mnie trafił. No coś jest nie tak i nie wiem jeszcze co. Macie jakieś własne pomysły jak tu walczyć?
Słyszałem o syulatorze kamienia i symulatorze drzewa, teraz symulator trawy...dokąd to zmierza? czekam aż wyjdzie symulator chmury deszczowej albo płyty tektonicznej, to już mnie nic nie zdziwi.
Po dzisiejszym wieczorze (ok. 4 godzin) spędzonym przy tej grze stwierdzam: nareszcie jakiś porządny RPG wyszedł! Jutro cd
ste, dia - mam tak samo. Strasznie chaotyczna rozgrywka, boty niepotrzebne, bo tylko rozpraszają i gdy się je wykańcza obrywasz od innego gracza. Pograłem z trzy godzinki, 9 poziom i dzięki.
Swoją przygodę zakończyłem po 3 h, podobnie jak w 1. Kij z poziomem trudności, i tak z reguły gram w dzisiejsze gry na trudnym. Ale dla mnie nie do zaakceptowania jest to, że po śmierci cofamy się do ogniska i respawnują się przeciwnicy! To jakaś pomyłka. Walki są cięzkie i gdy w końcu w jakiejś lokacji zabije mnie powiedzmy 15 przeciwnik wracam do tego zafajdanego ogniska i muszę jeszcze raz, do znudzenia, przebijać się tą samą drogą. Albo przy wyjściu z tej początkowej wiochy: właże w jakiś tunel, idę schodami, schodzę w dół, przestawiam dźwignię, przełażę przez ścieki, idę w górę i jest lokacja flame tower. Tam wyskakuje wielki typ zabierający uderzeniem 90% mojego życia, ginę i wracam do ogniska. I znowu: właże w jakiś tunel, idę schodami... Sztuczne zawyżanie czasu gry a przez to również stopnia trudności. Gry nie polecam
Po przeczytaniu tego nędznego artykułu mam jedną radę dla autora: zajmij się człowieku tym, co lubisz, czyli komiksem amerykańskim czy japońskim, a nie pisz recenzji o tym, do czego jesteś w ten czy inny sposób uprzedzony. Sytuacja: 999 osób lubi Thorgala, a tysięczny napisze recenzję mieszającą z błotem. Osobiście lubię Thorgala i już.
Przed chwilką skończona. Nie mam pytań, bawiłem się świetnie, super akcja, świetna grafika, cudowny klimat i ciekawa historia. No i Elizabeth....można się nawet wzruszyć:) polecam!
Jestem już dosyć daleko w grze, pewnie zbliżam się ku końcowi i mogę teraz stwierdzić z całą stanowczością: minimalnie słabsza od 1 Bioshocka, zdecydowanie lepsza od 2, jednak wciąż kandydat do gry roku! Ciekaw jestem zakończenia... już niedługo;) Ocenię jak przejdę
mam pytanie: zaciąłem się w old town. Mam teraz questa, w którym muszę porozmawiać z jakimś typem, który wymyślił te dziwne elektroniczne zapory porozstawiane po całym mieście. Idę więc na miejsce spotkania, miejsce, które wskazane jest na mapie i w którym koleś powinien być, ale tam nic i nikogo nie ma! szlag by to trafił
a niech gadają co chcą - ja właśnie wkroczyłem z przytupem do 2 aktu i nadal świetnie się bawię, co jest najważniejsze.
jak dla mnie świetna gierka! grafika widowiskowa, ciekawe i szybko zmieniające się lokacje, miła muzyka. Mam może trochę zastrzeżenia do drzewka umiejętności, bo jest za mały wybór. Zacząłem grać na heroicu, dotarłem już do bagien i gra jest całkiem wymagająca, nie ma lipy:)