Ja bym chętnie zobaczył wariację nt. "Kill confirmed" znaną z Coda - w momencie zabójstwa wypadałyby monety jak do tej pory, ale bez koniecznosci biegania do "bankomatu". A im większy kill streak - tym więcej wypada monet z przeciwnika.
Jestem po ok. 23 godzinach z grą i trochę przyznam rację, a trochę... chyba nie boli mnie to aż tak bardzo. Chociaż fakt, kwiatki z intonacją i zmianą nastroju się pojawiają, np. - w pewnym momencie informujemy pewnego npca o śmierci bliskiej osoby, a następnie można wybrać handel i pojawia się radosny dialog "Co chcesz dzisiaj kupić?" i mamy spory dysonans. A wystarczyło mieć jaja i zablokować tej postaci opcje handlowe, choćby na tydzień w świecie gry. Co do problemu zżycia się z postacią, nawet polubiłem tego swojego czarodzieja - nie jest kołkiem drewna, choć czasem (niezamierzenie) bawi mnie jego zachowanie. W każdym razie - szanuję opinię i widzę z czego się bierzę, ale jestem w takim szoku, że z Hogwarts Legacy nie wyszedł kasztan, że jestem w stanie przymknąć oko na niektóre dialogi.
Ps. Nie jestem pewien czy dostęp do czarnej magii jest dostępny tylko w wersji deluxe. Sprawdziłem w kilku miejscach, np. https://www.hogwartslegacy.com/pl-pl/purchase i wychodzi na to, że są to tylko czarnomagiczne elementy kosmetyczne (rym niezamierzony).
Jedyną odsłoną, która doczekała się jakiejkolwiek lokalizacji jest „jedynka” – na dodatek tylko kinowej (napisy) i wyłącznie na PC
Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że nie do końca jest to prawda - kilka dni przeszedłem Dead Space z gamepassa, na xbox series s i ta wersja z 360-tki również miała napisy pl.
Do wszystkich malkonentów - a przeczytaliście w ogóle artykuł w całości? Zgodzę się, że "znienawidzone" to za duże słowo, ale autorka w przypadku każdego filmu pisze, dlaczego nie spotkał się z ciepłym przyjęciem w okolicach premiery. To tak jak z grami, np. mało kto dziś wie, że Rainbow Six Siege miało problemy na premierę, dziś grają miliony.
Ps. Zdradzę Wam sekret - pod tytułami filmów też jest tekst...
O istnieniu serialu wiedziałem, natomiast nigdy jakoś specjalnie nie chciałem go obejrzeć. Po przeczytaniu tego tekstu, z chęcią przypomnę sobie pierwszy film i sprawdzę serial. Zostałem kupiony soundtrackiem :).
Ja tam ostatnio polubiłem clickery, uważam że są świetnym wypełniaczem np. podczas gier sieciowych. W trakcie loadingów można wyklikać co tam akurat trzeba, zagrać rundę online i akurat przyszły zasoby na następny upgrade w Cookie Clicker, który swoją drogą "pod maską" ma całkiem skomplikowane mechanizmy i np. od poradników jak stworzyć idealny ogród pod mutacje roślin może rozboleć głowa :)
Symphony of the Night od 3 lat jest dostępne jako część zestawu Castlevania Requiem: Symphony of the Night & Rondo of Blood :)
Te Castlevanie (i kilka innych) są w innym pakiecie - Castlevania Anniversary Collection.
We Happy Few...
EDIT: Nie zauważyłem, że już ktoś to napisał, ale podejrzewam, że to pierwsze skojarzenie dla wielu ;)
Na początku filmu jest informacja, że to gameplay z PS5. Chciałbym żeby tak to wyglądało na Ps4, jedynie w full Hd i stabilnych 30 fps.
Całkowicie się z Tobą nie zgadzam - jeśli tylko Schreier opiera się na faktach i sprawdzonych źródłach (a mając taką renomę to raczej musi) to bardzo dobrze, że drąży temat.
Są sprawy, które trzeba pokazać publicznie i są sprawy, które lepiej nie wyjść na światło dzienne.
Gdyby tak miało wyglądać całe dziennikarstwo, to do dziś wiele ważnych rzeczy by nie wypłynęło na światło dzienne, a w przypadku giereczkowa, wciąż wydawałoby się, że tworzenie gier jest super bezstresowym zajęciem, w którym nie zdarzają się toksyczne zjawiska. Żeby nie było, to nie jest tak, że ja jakoś gościa uwielbiam, pewnie, goni za aferami, ale dobrze że jest ktoś, kto opisuje game dev od środka.
A co do Pana Reżysera Wiedźmina, zarzuty wycofane, niby nic się nie stało, ale przeprasza za całą złą krew, którą spowodował i mówi, że zmiana zachowania to długi i żmudny proces, więc coś mi tu mocno nie gra. Oczywiście - fałszywymi oskarżeniami można komuś zniszczyć karierę i tego bardzo nie lubię (oraz łatwowierności w takie oskarżenia) ale tutaj... no mam wrażenie, że coś jednak było na rzeczy, ale nigdy się tego nie dowiem, więc daleki jestem od osądów ;).
Zazdroszczę, ze nie nie masz w co grać, bo to oznacza, że przeszedłeś już wszystkie wspaniałe tytuły na tę konsolę. Patrząc tylko na 2021 rok, wyszły m.in takie gry jak:
- Werewolf the Apocalypse: Heart of the Forest
- Hitman 3 w chmurze
- Haven
- Little Nigthmares II
- Undermine
- Super Mario3D World + Bowser's Fury
- Curse of the Dead Gods
- Persona 5 Strikers
- Apex Legends (a mógłby Titanfall 2 ;))
- Crash Bandicoot 4: It's about time
- Tales From Borderlands
- Monster Hunter Rise
- Cozy Grove
- MotoGP 21
Część gier to AAA, część to indyki, każda z nich ma coś ciekawego do zaoferowania. A co do cen - bardzo często są dobre promocje i można fajne gry dostać za kilka, kilkanaście złotych, np. ostatnio przeceniona była seria Steamworld. Polecam stronkę Deku Deals, ona ułatwia ogarnięcie chaosu informacyjnego w eShopie ;)
Cieszę się, że twórcom udał się Apex, ale jednocześnie żałuję, bo wiem, że w najbliższym czasie na Titanfalla 3 nie ma co liczyć. A przecież dwójeczka ma wszystko co potrzeba: świetną kampanię single player, dynamiczny multiplayer (Wszystkie CoDy mogą się schować pod względem tempa rozgrywki), zróżnicowane mechy, które fajnie urozmaicają rozwałkę, AI które można (i należy) ubijać, co przy gorszym dniu daje poczucie, że coś jednak trafiamy:). Jest bieganie po ścianach, linki z hakiem, cuda na kiju. Wróciłem po długiej przerwie i od dwóch tygodni nie mogę się oderwać od multi. Chciałoby się jedynie możliwości pionowego wbiegania na ściany i żeby linka z hakiem była domyślnym wyposażeniem, a nie jedną z kilku umiejętności do wyboru. Ale to tylko takie tyci, tyci drobnostki. Wciąż nie rozumiem, czemu Apex zgarnia średnio 120K graczy, a Titanfall jakieś 5K. Inna sprawa, że mimo to, bardzo rzadko czeka się dłużej niż minutę na mecz. Mam nadzieję, że moda na battle royale trochę osłabnie. Na tyle że zarówno one, jak i arena shootery/tradycyjne multi, będą mogły koegzystować i zbierać masy graczy ;)
To w oczekiwaniu na trójkę polecam sięgnąć po jedynkę, sam niedawno wróciłem po dłuższym czasie (kiedyś przeszedłem ok. 3-4 pierwsze rozdziały) i jak już wsiąknąłem, to na maxa. Soczyste strzelanie, dużo gore, trochę eksploracji i gra nawet i dziś prezentuje się ładnie. A że często można ją dorwać na promkach, to tym bardziej warto. I jedynka, w przeciwieństwie do dwójki, była czymś a'la Doom - Kolejne killroomy dzielą mniejsze lub większe korytarze, z poukrywanymi sekretami. Naprawdę, polecam sprawdzić - kilkanaście godzin upakowane akcją i sucharami gwarantowane ;).
Zgadzam się z przedmówcą. Ilość i jakość przecenionych gier jak najbardziej na plus, natomiast obniżki są... bo są. jeśli ktoś wyczekiwał, że wiosenna obniżka będzie łał 70-90% taniej, to niestety nie. Fajnie, że Tsushima przeceniona, tak samo the Last of us, jeśli kogoś interesuje, to również Fuser jest za pół ceny, ale generalnie nie wyrwało mnie z kapci...
Muszę powiedzieć, że nie zgadzam się z tym, co napisałeś. Mam za sobą ponad 500h w tej grze i choć już rzadko rozgrywam mecze, to jest to produkcja udana.
Gra jest nudna. To Twoja opinia, nie będę się z nią kłócić.
Prawie każdy kampi. Dużo zależy od tego, jacy operatorzy biorą udział w meczu, ale nawet broniąc celu, pozostawanie w jednym miejscu na długo jest niewskazane i może doprowadzić do przegranej jeśli np. roamer (operator który biega po całej mapie) zdeycyduje się kampić z jednego okna, którym atakujący nie wejdą. Ładunek zostaje podłożony, ziomek nie zdąża z powrotem - runda przegrana. Inna sprawa jeszcze, że mapy nie są duże i po wejściu do budynku walka toczy się na mniejsze odległości i już ciężej kampić. No chyba, że przez dziurę w ścianie. Kampienie bardziej mi przeszkadzało w Battlefieldzie niż tu. Ostatni argument - atakujący mają drony i umiejętne ich używanie może znacząco przyczynić się do wyeliminowania przyczajonych obrońców, co przełoży się na wygraną rundę.
Nie ma szybkich rund czy zagrań Częściowo zgoda - to tempo raczej bliższe temu z CSa niż CODa, ale jest miejsce na szybkie zagrania np. wyskakując jako obrońca przez okno, żeby wyeliminować atakujących w ułamku sekundy i wrócić. Co do długości rund - mecze rankingowe faktycznie trochę potrafią trwać, ale szybkie mecze już są zdecydowanie krótsze i pełniejsze akcji. No chyba, że trafisz na trolli, którzy niestety potrafią uprzykrzyć życie, ale ostatecznie to tylko mały procent wszystkich gier.
Ancestors Legacy wyszło również na Nintendo Switch, więc dobrze by było dodać tę informację do artykułu oraz strony o grze ;). Niestety, na Switchu również nie ma wersji Free Peasants.
Myślę, że oni prędko nie zrobią nowej gry. Na czym Epic sporo zarabia? No na kolejnych sezonach Fortnite. Podejrzewam, że tu będzie podobnie, a być może Epic wyłoży kasę, żeby dodatkowa zawartość do Fall Guys była, heh, bardziej epicka ;).
Po ostatnim preorderze pewnej gry na pewnej konsoli starej generacji, poczekam co najmniej do premiery (choć jestem w tych 21% co ukończyli). Zastanawia mnie to "in-game upgrade materials" - mam nadzieję, że nie ma to nic wspólnego z ew. mikrotransakcjami. Nie chciałbym w kolejnym singlu AAA dostać waluty premium...
Jak nie mieli? Przecież DLCki ryli na tabliczkach glinianych, dlatego są opóźnienia, nawet nie wiesz, jak ciężko dłutem dobre modele postaci zrobić... A tak na serio, nie wiem czy to troll, ale i tak odpowiem na poważnie - firma wyraźnie zaznaczyła, że backupy mają, niewykluczone że offline. Natomiast jeśli nad tytułem pracują setki (ponad tysiąc?) osób z różnych stron świata, to siłą rzeczy muszą mieć cały czas dostęp do zasobów. Raczej ciężko żeby np. 20 deweloperów kodziło offline swoje zmiany, a potem z połączonych mocy powstanie kapitan planeta :)
Myślę, że trzeba tu rozróżnić dwie rzeczy: sama jakość nagranych dźwięków (oraz oczywiście muzyki) jest bardzo wysoka. Natomiast inną sprawą są problemy z odtwarzanien tego audio: nakładające się dialogi, brak dźwięków czy urywanie kwestii w połowie zdania. Ale nie wiem, czy akurat te problemy mod naprawia. A co do rzeczonego klubu, przy głosnikach 5.1, gdzie dialogi są w głośniku centralnym, postaci słychać dobrze. Co więcej - inny dźwięk będzie na parterze przy kolumnach w klubie, a inny na piętrze, gdzie pojawia się takie charakterstyczne echo. Dla mnie bomba :)
Trafny komiks :) podoba mi się, że do day one patcha też jest DLC :)
Oczywiście że budzą, zwłaszcza w produkcjach single player. Nie dość, że płacisz full price, to jeszcze podejmowane są próby dalszego dojenia. Jeśli to przestanie budzić kontrowersje, to oni już wygrali i można się spodziewać jeszcze bardziej agresywnej polityki wyciągania kasy od graczy. Mnie, pewnie jak wielu osobom, też szkoda Hogwarts Legacy. Spodziewałem się fajnego sandboxa, jakiejś zamkniętej historii i może nowych DLC. Ale jeśli pojawią się skrzyneczki, nie wiem, z różdżkami dającymi +3% do odepchnięcia Flipendo, to... będzie mi bardzo przykro. W tym uniwersum chciałoby się fascynującej historii, fajnej walki na zaklęcia, eksploracji Hogwartu i okolic, a nie przebierania się w fatałaszki i kupowania emotek. Oczywiście to jest tylko moje czarnowidzenie i jednak mimo wszystko liczę na to, że pojęcie gra-usługa w tym wypadku będzie dotyczyła jedynie nowych treści, ale czy to przypadkiem Warner nie wydał Shadow of War? Taaa, a miał być hit :)
Gram na PS4, też czekam na patche, ale mimo słabej jakości technicznej, bawię się świetnie. Dubbing jest super, miasto rewelacyjnie wykreowane (nawet jeśli pustawe), świetny scenariusz, dialogi, questy. Nawet modele jazdy i strzelania są nienajgorsze. Chyba to zależy od podejścia. Po pierwsze - sam fakt, że ta gra ukazała się jeszcze na zeszłą generację to cud. Po drugie - moim założeniem było - żeby ta gra nie działała gorzej od Control. No i niestety czasem działa gorzej, ale też bardzo często - lepiej. Spadki klatek bym przeżył, ale to że czasem droga do questa znika z minimapy, czy to, że niektóre podstawowe operacje, jak np. wejście do menu touchpadem trwają nawet i kilkanaście sekund, tak samo zmiana radia albo odebranie połączenia, to już gorzej. Już nie mówiąc o sytuacjach, gdzie po kilkunastu sekundach doczytują się nie tylko same tekstury, ale i całe obiekty, np. budynki. Tym niemniej, po kilkunastu godzinach grania, dałbym 7/10, te 3 punkty odejmując w całości za stan techniczny. Nie dajmy się zwariować - to nie gra na 2/10. Doceńmy pracę architektów, dźwiękowców, aktorów itp. Nie mam klapek na oczach, jestem świadom błędów. Nie mam też zamiaru rzucać błotem na cdp red, choć przynajmniej częściowo się należy. Chcę się po prostu dobrze bawić i na razie tak jest. Liczę, że po patchach będę się bawił wyśmienicie, a kopie na ps4 koniec końców odpalę też na PS5, więc kolejne przejście będzie już raczej na nowej generacji.
Z Hadesem spędziłem ok. 30-40 godzin i choć na chwilę odstawiłem, wiem że będę wracał jeszcze nieraz do tego tytułu. Wiele rzeczy robi świetnie - ma rewelacyjną oprawę audiowizualną, przyjemny, dynamiczny i zróżnicowany system walki, ale przede wszystkim naprawdę dobrze sprzęża mechanikę z fabułą. Kolejne przebiegi mają sens w świecie gry, postaci które napotykamy są rewelacyjnie napisane, zagrane, a także okraszone miłymi dla oka portretami. Ponadto, czuć postęp jakiego dokonuje gracz, co w połączeniu z tym, że nawet po kilkudziesięciu próbach ucieczki, gra oferuje coś nowego, sprawia że nie można narzekać na nudę. Zdecydowanie najlepszy tytuł tego studia.
W japońskim porno nie cenzuruje się cycków, tylko dolne partie... Przynajmniej kolega tak mówił...
Zgodnie z zapewnieniami twórców gra ma dostać darmowy upgrade do wersji PS5. Może zatem warto ograć ją pierwszy raz teraz i w lutym, jak już się uda kupić PS5, kolejny? Przynajmniej ja mam taki plan, chociaż boję się dropów fpsów w mieście. Ale Control i Broforce przeszedłem na zwykłym PS4. Gorzej jak te dwie chyba nie będzie działać :) a 30 klatek to całkiem rozsądna wartość i gry na nowe konsole też oferują wybór trybu między 60fps performance, a 30fps z lepszą grafiką.
Ja po kilku latach mam taki problem z jednym z padów, że samoczynnie raz na jakiś czas gałka "skręca" w lewo. Oprócz tego okazuje się, że triggery też się zużywają i w tytułach takich jak Far Cry 5 czy Detroit Human, uniemożliwiało to wykonania odpowiadających im funkcji. Swoją drogą, martwi mnie to, że gałki są z poprzedniej generacji. Czemu Sony nie moze odgapić rozwiązania z Xboxa, tj. wklęsłej gałki z wypustkami? Jest to o wiele lepsze i bardziej ergonomiczne rozwiązanie. W PS4 przy szybkiej akcji, do dziś zdarza mi się omyłkowo wcisnąć R3 zamiast się poruszyć. W X360 nigdy mi się to nie zdarzyło. Tym niemniej, adaptacyjne triggery i funkcje haptyczne zapowiadają się bardzo spoko i ciekawe jak to wykorzystają twórcy gier.
Czy tylko ja tak mam, czy Wy też po wejściu przez hamburger (te 3 kreski) do menu, następnie gry, a potem "Okazje i Oferty", zostajecie przekierowani na stronę główną? Kiedyś wyświetliłyby się obowiązujące promocje...
Fajne zestawienie, muszę w końcu nadrobić Ghost in the Shell i chętnie ponownie obejrzę Telefon. Natomiast mam dwie uwagi - nie Jermaine Clement, tylko Jemaine. I jeśli mnie pamięć nie myli, był tylko jeden Batman z Clooneyem i do tego nie był to film dobry, a raczej potknięcie w karierze reżysera ;) (choć z dzieciństwa mam do niego sentyment... do filmu, nie do reżysera ;)).
Tak jak moi przedmówcy, nie nazwałbym tego odpowiedzią na gamepassa. Na co dzień korzystam z gier na playa i gamepassa na pc i muszę stwierdzić, że gamepass naprawdę ma fajną bibliotekę gier. Bardziej obawiam się, że Sony próbuje tak zamaskować niedobór tytułów startowych. Jeśli się mylę i wyjdzie tego sporo, to mnie poprawcie :)
Zgadzam się z Panem Dustinem - sam celuję w PS 5, ale dzięki niskiej cenie + game pass + all access, jest duża szansa, że pierwszy raz będę miał dwie duże konsole w jednej generacji. Mam tylko nadzieję, że mimo wszystko nie zahamuje to postępu, poprzez równanie do słabszego "S". No i jakoś nie wierzę, że tylko rozdziałka będzie mniejsza przy tak okrojonych bebechach. Ale marketingowo - Microsoft to dobrze ugrał i poza exclusivami, Sony może mieć problem (choć tu intryguje mnie sam pad oraz audio). Na pewno cieszyć może, że granie staje się tańsze i bardziej dostępne i niezależnie od platformy - obyśmy się dobrze bawili :)
Hej, właśnie przeklikałem Game Passa, żeby to sprawdzić i obawiam się, że na chwile obecną nie ma takiej opcji
A może by tak nie tyle remaster, co pełnoprawny remake całej serii od Dark Forces do Jedi Academy? Chętnie zobaczyłbym dwie ostatnie części w świetnej oprawie, a moce push i pull zrobione w stylu telekinezy z Control. No i oczywiscie g_saberrealisticcombat 1 ;)
Jeszcze warto wspomnieć o hiszpańskim horrorze "Rec" i scenie ze spadającym ciałem ze schodów. Ponoć aktorzy też nie wiedzieli, że coś takiego się stanie i ich strach był prawdziwy.
To fajnie, że twórcy gier są w stanie zbierać takie statystyki jak ilość piosenek na flecie czy pogłaskanych lisków, a Sony w dalszym ciągu nie jest w stanie pokazać mi, ile czasu spędziłem w Giereczkowie.
Heh, licznika niby nie ma, ale jakoś im się udało w podsumowaniu na koniec roku pokazać ile godzin spędziłem w ogranych tytułach...
Może coś w tym jest, że nowsze pady mniej wytrzymują. Ja mam stare, bez tego paska ledowego przy touchpadzie. Oba pady mają 3-4 lata i dają jeszcze radę ;)
Nie zgodzę się z tym, że szybko się psują. Mam dwa dual shocki do ps 4 od kilku lat i nic im nie dolega. Natomiast mam nadzieję, że nowe pady do PS 5 będą miały lepszy akumulator i ciekawią mnie te wszystkie haptyczne funkcje, o których Sony wspominało
Tak, będzie na gogu, stramie, EGS, PS4. Mało tego, jeśli wierzyć tekstowi, który przewija się pod koniec trailera, w przypadku kupna gry w inny sposób, można również przesłać dowód zakupu na podanego maila i otrzymać voucher na grę.
Warto zauważyć, że dodatek za darmo otrzymają osoby, które kupiły Super Hota, a więc z wyłączeniem darmowych rozdawnictw.
Nie lubię się czepiać, ale... z tej informacji wynika tylko, że chce się zmierzyć z nowym (dla niego) wyzwaniem i przygotowuje do nowego filmu. Nic o żadnym przełomie. Tym niemniej - Sleeping Dogs choć nie przeszedłem, to miło wspominam i trzymam kciuki za powodzenie tego projektu.
Masz rację - to skandal, że jest tylko jeden typ waginy i 2 rodzaje penisów. Szowiniści z CDP Red się nie popisali!!! ;) A tak całkiem na serio... bo ja wiem, chyba mnie to nie rusza jakoś specjalnie i nawet wydaje mi się, że pasuje do tego świata. Co innego gdyby to był RPG np. o Kubusiu Puchatku. Tak, to mogłoby być za mocne. Ale tu? Dla mnie jest ok. Nie sądzę też, by miało stać się jakimś standardem w branży. Gra jest przeznaczona dla pełnoletnich odbiorców, więc nie przeszkadzają mi takie opcje customizacji postaci.
Rozmiar rozmiarem, ale ciekaw jestem ile waży PS5, bo Pan na zdjęciu ma mocno nietęgą minę.
1. To, że zrobili dobre przygodówki nie oznacza z automatu, że zrobią dobrą grę.
2. "Jak można pisać o grafice (...)" - no jednak są to oficjalne screeny z nadchodzącej generacji, więc nie dziwię się pomrukom niezadowolenia.
A jeśli chodzi o własne spostrzeżenia - grafika nie urywa 4 liter, ale nie mogę temu tytułowi odmówić pewnego uroku w warstwie artystyczno-stylistycznej. Jeżeli powstanie z tego skradanka z motywami różnych głosów a'la schizofrenia z Hellblade'a, może się szykować całkiem niezły tytuł. Jego jedynym problemem jest to, że w mediach pojawia się jako jedna z pierwszych gier nowej generacji i mam wrażenie, że bardziej to szkodzi, niż pomaga temu tytułowi. Ale z jednym się jak najbardziej zgodzę - nie osądzajmy tytułu na rok przed premierą :)
Świetnie, tylko szkoda, że NIE zainstalowanie firmware'u powoduje, że nie można korzystać z funkcji sieciowych. Nie mówię tylko o graniu, ale też o np. YouTube. W moim przypadku na szczęście jest ok, ale fajnie wiedzieć, że pewnego dnia mogę dostać łatkę, przez którą nie uruchomię konsoli, a jak jej nie zainstaluje, to zostaną jedynie funkcje offline.
A ja z kolei odkryłem niedawno, jaką dobrą grą jest Alan Wake. Zainstalowałem tylko, żeby sprawdzić jak mi pójdzie, a wyszło tak, że nie mogę się oderwać. Więc jeśli ktoś mimo kwarantanny ma trochę mniej wolnego czasu (completionist - 26h), to bardzo polecam ten ukryty diament poprzedniej generacji ;)
Polecam przeczytać cały artykuł, nie tylko tytuł - autor zrobił research, zaprezentował szereg konkretnych informacji, wyargumentował, skąd takie, a nie inne wyniki oraz słusznie zauważył, że mimo lepszej oglądalności, ujawnienie bebechów było słabe z marketingowego punktu widzenia. Jako fan grania w ogóle, niezależnie od platformy, nie czuję się "striggerowany" do prowadzenia jakichś wojenek. Powiem (napiszę) więcej, jestem mocno zaintrygowany jak sytuacja będzie się rozwijać, bo na pewno obie firmy nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.
Jednej rzeczy nie rozumiem - skoro producent nie udostępnił rysunków technicznych, to niby w którym miejscu Fracassi miałby złamać prawo patentowe? No chyba, że wszedł nielegalnie w ich posiadanie, ale to wygląda na coś w stylu inżynierii wstecznej. Jak ktoś ogarnia temat, to poproszę o odpowiedź;)
Gorąco polecam :) nawet w normalnej cenie się opłaca. Zawsze można sprawdzić np. indyki, których być może by się nigdy nie kupiło i miło zaskoczyć. Ja tak miałem np. z Ape Out. Już nie mówiąc, że przeżyłem bardzo miły powrót do przeszłości (w nawiązaniu do Symphony of the Night) grając w Bloodstained: Ritual of the Night. A i Book of Demons okazało się dużo lepsze niż myślałem. Więc generalnie - warto.
Abstrahując od nadciągajacej gównoburzy w stylu "gdzie tu Disco Elysium", ja widzę kawałek ciekawego świata i liczę na więcej takiego trafnego punktowania branży gier ale i ludzkości ogólnie. Trzymam kciuki za ten projekt i chętnie wcielę się w detektywa podróżującego po różnych VR-ach.
To ja też wtrącę swoje 3 grosze. Na liczniku w Siege mam jakieś 300h, więc niewiele ale na tyle, że już zdanie sobie wyrobiłem o operatorach. Przede wszystkim to, że jakiś operator jest rzadko widywany, nie od razu oznacza, że jest kiepski. Kali i Wamai to operatorzy wymagający trochę skilla. Wamai ma magnesy przyciągające np. granaty wrogów ktore wybuchają w miejscu tego magnesu. Kali ma mocną snajperkę, która może przebić kilku wrogów/powierzchni jednym strzałem. może też przebijać się przez wzmocnione ściany i no. niszczyć generatory Bandita od zewnątrz, jeśli trafi. Z operatorów których można polecić, to na pewno Ci z roku pierwszego i drugiego, też ze względu na ich cenę. Z roku trzeciego spoko jest Finka-daje krótkiego boosta do zdrowia i celności oraz może podnosić poległych sojuszników samym aktywowaniem skilla, zdalnie. Dalej, Alibi - może stworzyć 3 kopie samej siebie, które stoją w miejscu. Jeśli ktokolwiek w nie strzeli, dotknie, itp. - zostaje na chwile oznaczony. Czasem pojawia się Maestro ze strzelającą kamerą. Ja lubię też Kaida, który może, przy dobrym rzucie, naelektryzować 3 wzmocnione ściany. Rok czwarty raczej słaby jak do tej pory, poza Mozziem i Gridlock. Goyo jest takim mieczem obosiecznym, a Amaru mało przydatna, choć fajnie sie wjeżdża na lince :) Wardena unikaj jak ognia, nie kupuj, chyba że już wszystkich odblokujesz. Najlepszy z tej ekipy jest na pewno Mozzie - zabierasz drużynie przeciwnej drony i sam je kontrolujesz. Bardzo przydatne. Gridlock też się pojawia, choć rzadko. Za to jest przydatna np. po podłożeniu bomby, żeby całą podłogę usiać kolcami, a jeden taki "człon" zadaje 10dmg. Z grubsza tyle, sorry za długi post, nie mam ziemniaka.
W wielu grach jest przycisk do cofania czasu. Ten tutaj zadziałał jeszcze lepiej :) #odlatuje
Zacznę od tego, że lubię animacje. Ale KL2 wymęczyło mnie straszliwie. uważam, że jest to typowy skok na kasę, film, którego mogłoby nie być. Piosenki słabe, a co najgorsze, strasznie przez nie siada tempo akcji. Gdy już dzieje się coś ciekawego-to postaci zaczynają śpiewać. Scenariusz prosty, animacja nie zachwyca, dubbing ok, choć kłapy nieraz widać bardzo. Żeby było, znajduję mocny plus w wątku relacji obu sióstr, to było naprawdę bardzo dobre, ale nie uciągnęło reszty. Jeśli ktoś również wyszedł z kina zawiedziony, pozostaje mi polecić takie perełki jak Book of Life czy Kubo i dwie struny (a i ponoć netflixowy Klaus jest całkiem fajny), do których KL 2 nie ma startu. Nie mówiąc już o Odlocie, który Pixar zrobił dekadę temu.
Nie lubie Fortnite'a, jednak muszę przyznać, że event fajny i fani na pewno mają radochę. Mała korekta do tekstu- w kodzie nie jest "lewo, lewo, prawo, prawo", tylko "lewo, prawo, lewo, prawo", czyli slynny Konami Code:)
@ziomekDJ. Gra juz wyszła - jest błąd w tekście, zamiast listopada powinien być październik ;)
Przyznam, że jestem zainteresowany. Liczę na odblokowywanie nowych umiejętności, które rozszerzyłyby wachlarz możliwości poruszania. Ta gra aż sie prosi o double jumpa :)
Z dzieciństwa pamiętam jeszcze Hrabiego Kaczulę i Zwierzęta z Zielonego Lasu. Myślę, że też warto się z nimi zapoznać :)
Zdecydowanie popieram. To tyczy się generalnie wszystkiego na co jest hype. Ludzie nie rozumieją, że tak działa PR, marketing, stale sączą się nowe informacje, a jak o nich nie wspominasz - jestes z tyłu i ludzie czytają (i narzekają) u konkurencji.
To nie jest Contra o którą nic nie robiłem. Pomijając brzydką oprawę, mam wrażenie że jest też nieczytelna, co jest dla mnie większym problemem. Chyba jakby zrobili jakieś ciekawe 2D (albo 2.5D) z ręcznie malowaną grafiką lub w stylistyce pixel art, zbudziliby większe zainteresowanie. A tak - nazwa Contra nic tu nie zmienia. Równie dobrze mogłoby się to nazywać "Random 3D Ugly Shooter 6"
Jeśli za tą oprawą będzie sie krył dobry scenariusz, który wywoła rozmaite emocje - warto będzie się zainteresować tytułem.
Jestem ostrożnym optymistą - dawno nie było dobrego single playera z uniwersum Star Wars i bardzo bym chciał, żeby Fallen Order to zmienił. Gameplay mi odpowiada - wygląda na sobre proporcje między ekaploracją, a walką. Nie przekonują mnie natomiast twarze postaci, a także głos głównego bohatera, ale to są pierdoły. To, czego tutaj naprawdę brakuje to g_saberrealisticcombat 1.