Redaktor serwisu o grach piszący, że kradną nam one życie.
Coś poszło bardzo nie tak :)
I znów jeżdżenie po niewłaściwej stronie.
Co oni sobie wzięli za punkt honoru robić tą Forzę w lewostronnych krajach? :)
A tak serio to chętnie bym pociapał w demko, bo o ile Forzę lubię, to ta Wielka Brytania jakoś mnie słabo przekonuje.
Australię już bardziej rozumiałem - spore urozmaicenie terenów. Ale Wielka Brytania? No nie wiem, nie wiem.
I ciągle pewnie będzie padało ;)
Niesamowite zaskoczenie!
Najpierw kretyński trailer.
Potem kretyńskie wypowiedzi.
Chyba cięli koszty i dział od PR zwolnili :D
Mogło być lepiej ale jest naprawdę przyjemnie i tak.
Trochę czekam na ulepszone multi i mam nadzieję, że wprowadzą ten taki tryb cokilkudniowych mistrzostw, który był w jedynce.
Najfajniejsze jest urozmaicenie.
Najsłabsze - nie wiem, jak to się fachowo nazywa - ale przeciwnicy przyklejają się do ciebie. Jedziesz szybciej, oni też. Jedziesz wolniej, oni też. Totalne nieporozumienie.
Wyścig kilkadziesiąt minut hypercarami. Kilometrów od groma. A cała banda wpada na metę niemalże jeden za drugim.
Dla hardcorowych wyścigowców to się nie nadaje. Dla takich co lubią po prostu pośmigać od czasu do czasu, bardzo spoko.
Takie dziwne pytanie.
Jak tam właściwi pograć z kimś?
Nie mogę znaleźć żadnego menu ani nic, gdzie bym widział możliwość dołączania do wyścigów z innymi graczami.
Beta jest.
Gra mi się świetnie.
Problem jest, że beta ma ograniczoną ilość rzeczy do wykonania. I już je wykonałem :)
Wie ktoś, jak się szuka te miejsca, obiekty do cykania fotek?
Czy tam jest coś, co choć z grubsza pokazuje, gdzie one są?
Czy tylko po opisach się trzeba domyślać?
E tam, śmigam między drzewami, pod mostami, robię te wszystkie wymagane figury. Nie jest źle.
Nie wiem na czym Wy gracie ale na padzie gra się bardzo dobrze i nic w modelu jazdy nietypowego nie widzę.
Wiadomo, że to co najmniej pół-arcade jest, to jak miało być :)
Ogólnie gra mi się świetnie. Łódki trochę wkurzają i drift ale z driftem to praktycznie w każdej grze się męczę :)
No a to mało? Przecież pływanie i latanie, to jakby dwie nowe gry. Latanie zwłaszcza, bo plywanie no to w sumie taka jazda tylko bez kół.
Trochę się zastanawiam jak bardzo udziwnione są te wyścigi mieszane. Jak to się w ogóle kupy trzyma i ma sens. Niestety nie załapałem się na betę.
Tak czy siak kupuję.
Odświeżona jedynka z pływaniem i lataniem, to dla mnie spoko opcja.
Były tam elementy, przez które wolałem ją nawet przez dłuższy czas od wszystkich innych wyścigów.
Myślę nawet nad goldem, choć albo coś źle zrozumiałem albo oferują nowe dodatkowe pojazdy o kilka dni wcześniej.
Czyli nie masz nic więcej tyle że wcześniej. To kiepski deal :)
I to wszystko? Słabawo trochę.
Kurde, jaram się tą gierką :)
Jedynka miała wiele wad ale i wiele przyjemności dawała.
Tutaj jeszcze pływanie i latanie. Będzie zajebiście. Musi być :)
Marzy mi się, żebym mógł tak:
- Odpalić sobie YT ze smartfona z opcją oglądania na TV (to mam ogarnięte)
- Ale żeby dźwięk szedł na słuchawkach.
- Ale TV jest za daleko, żebym w niego wpiął słuchawki (oczywiście mogę kombinować z kablami-przedłużkami ale tego właśnie chciałbym uniknąć)
- A jak odpalę YT ze smartfona z przekazaniem na TV, to również dźwięk jest przekazany na TV. Wpinanie słuchawek w smartfona nic tu samo z siebie nie zmienia.
Pytanie więc, czy ktoś zna taki shaher-maher, żebym jednak dźwięk miał na słuchawkach?
A ja mam tak, że jak ktoś pisze "musicie", to z przekory tego nie robię :P
Więc strzelacie sobie w stopę :)
O, dzięki. To było właśnie to.
Dziwne, bo ja tego nigdy nie używałem.
Przy jakiejś aktualizacji musiało się samowolnie włączyć :)

Od jakiegoś czasu wyskakuje mi takie coś, jak na załączonym obrazku.
Jak przeciągnę palcem w okolicy dolnych narożników.
Wkurza mnie to niemiłosiernie ale nie wiem skąd się wzięło.
Ktoś może to rozpoznaje?
Na Chrome, FF i Edge teraz spróbowałem.
I nie działa.
Coś mi tu ściemniasz :) albo to wymaga jakichś specjalnych ustawień, żeby działało.
Których ja najwidoczniej nie mam.
No wstępnie to właśnie o czymś takim myślałem ale to mi nie działa.
Pokażę Ci, co chciałem osiągnąć i osiągnąłem tamtym serwisem, który podał wyś.
Jak zrobić coś analogicznego Twoją metodą?
W sensie, gdybyś był tak miły i podał przykład przerobionego linka.
Wygenerowana pętla:
https://loopvideos.com/6vR0Ynzrti4?from=18&to=22
A tu źródło z YT:
https://www.youtube.com/watch?v=6vR0Ynzrti4
Potrzebowałem tego do złożenia reklamacji :D
Wiem, jak zrobić, żeby się odpaliło od konkretnej sekundy.
Po linku dopisuje się np. #t=12s i jedzie od dwunastej sekundy.
A znany jest komuś taki bajer, parametr, czy coś, żeby się potem zatrzymało na podanej sekundzie?
A jakby ten określony przedział czasowy jeszcze latał w kółko, czyli w pętli, to już w ogóle byłbym usatysfakcjonowany :)
Mimo całej ogromnej sympatii do Forza Horizon 3 jako gry, jakaś część mnie serdecznie ją znienawidziła za ilość crash-ów do Windowsa.
Z tą sądząc po komentarzach lepiej nie jest.
Więc dziękuję ale niech spieprzają z tym całym zakłamanym Xbox Play Anywhere.
Xbox F*ck Anywhere chyba raczej.
Czasem mam takie wrażenie, że siedzicie tam sobie w redakcji przy browarku i jest taki dialog :
- Ale założę się, że na taki temat to byś nie dał rady zrobić materiału!
- Co?! Ja nie dam rady?! Potrzymaj mi piwo!
I wtedy powstają właśnie takie nagrania :)
Tytuł ma się nijak do zawartości.
Pasująca do tytułu to jakieś 5 -10 %
Co to jest? Onet? :P
Przeszedłem ostatnio rpg Expeditions: Viking. Ma turowy system walki, w który nie grałem od lat.
Bardzo mi się spodobało. Można fajnie pokombinować, zupełnie inna jakość walki niż np. naparzanie z aktywną pauzą.
Co fajnego było w ostatnich latach z turowym systemem walki? Najchętniej rpg ale się nie upieram.
No i gra zakończona. Satysfakcjonujące zakończenie, jedynie szkoda, że gra się kończy definitywnie i nie pozwala się poszwendać po świecie po zakończeniu fabuły.
Myślę, że kiedyś ją powtórzę. Tym razem grałem wikinga humanitarnego :) Gdzie nie musiałem, to nie zabijałem. Szedłem w sojusze i handel zamiast w rzeź i pożogę. To następnym razem zrobię odwrotnie.
Zasadniczo jest niestety tak, że im dalej tym gorzej. Zalecam robić dodatkowy save co najmniej na początku każdego regionu.
Jest taki region, gdzie często crashuje, gdzieś u Piktów.
Jednej z mojej postaci zniknął wypasiony przedmiot.
Jest quest, gdzie jeśli pójdą z Tobą pomocnicy (dodatkowi, nie drużyna) to nie da się go dokończyć. Musiałem powtarzać całkiem sporo fabuły.
Jest też sporo mniejszych niedoróbek. Np. ratujesz kogoś przed spaleniem na stosie i ta postać z Tobą idzie a jednocześnie nadal stoi na stosie :)
Ale mimo to jest to dla mnie jeden z fajniejszych rpg w jakie grałem
- fabuła osadzona w prawdziwych realiach i nawiązująca do historycznych zdarzeń
- bez magii
- zarządzanie drużyną
- drużyna reaguje na twoje poczynania, jedne postacie cię poprą, inne się zniechęcą
- zarządzanie osadą
- system podróżowania i obozowisk
- cel, do którego dążysz przez całą rozgrywkę
- wybory w questach, które na ten cel wpływają
Ogólnie jest świetnie i mam nadzieję, że da się to skończyć bez żadnego questa-blockera :)
Zaskakująco grywalna!
Niestety ma sporo niedociągnięć - zrypane questy, crashe do pulpitu, znikający wypasiony ekwipunek.
Prosi się o patcha.
Bardzo fajna gra ale nieco zepsuta przez nadmiar niektórych rzeczy oraz kilka głupich mechanizmów w grze.
Co mi się podobało
- fabuła ogólnie - wiadomo, że nie jest to pierwsza liga. Ale trzyma się kupy i prowadzi do satysfakcjonującego zakończenia. Może mniej epicka niż nas do tego rpg-i przyzwyczaiły ale mi się przedstawiona historia rozwoju Pathfindera i Inicjatywy podobała.
- drużyna - chyba żadnej ekipy z rpg tak nie polubiłem, jak tej. Drack i Peebe najfajniejsi. Ale na koniec nawet Liama polubiłem, który mnie z początku strasznie wkurzał
- walka - w miarę rozwoju skilli i broni coraz fajniejsza. Z przyjemnością szalałem ze snajperką z daleka ale i z shotgunem z bliska.
- research i crafting - zazwyczaj olewam to w grach, wolę zdobywać stuff niż budować. A w tej nie olałem, co o czymś świadczy
- Nomad - fajnie się nim śmigało, szkoda że w nim jakiejś broni nie zaimplementowano. Byłoby pięknie móc zrobić parę okrążeń wokół placówki wroga a potem na nogach wyczyścić resztki
- piękne i zróżnicowane światy
- morze questów (ocen nawet)
I z tego punktu przejście do rzeczy wkurzających
- z tego oceanu questów, co najmniej 1/3 spokojnie by mogło nie być. Może nawet 1/2. Gra by na tym nie ucierpiała (poza długością) a wiele by zyskała. Bo ta 1/3 czy nawet 1/2 to chłam i szlam
- to samo dotyczy dialogów i materiałów opisujących lore. Tak mam, że jak gram w rpg to z każdym chciałbym pogadać i wszystko przeczytać. Tutaj szybko zorientowałem się, że to nie ma sensu, bo zarówno dialogi jak i opisy są tak cholernie nudne dla wszystkiego, co nie jest główną historią, czy historią drużyny
- brak quicksave-a - co za idiotyzm. Owszem są checkpointy ale nie w każdym potrzebnym momencie
- animacje podróży - na szczęście patch pozwala je pomijać
- i z tym związane - nieistotne questy, które miotają tobą po wielu planetach. Ja rozumiem coś takiego w głównej fabule ale jest wiele mało ważnych questów, które to robią.
- i jest jeszcze sporo mniej istotnych mechanik, które w grze zostały zaimplementowane a są wkurzające. Tak jakby projektowali / testowali ją ludzie, nie grający na co dzień i nie wiedzący, że pewnych rzeczy się po prostu w grach nie robi.
Ogólnie jestem bardzo zadowolony z tej gry ale byłbym bardziej, gdyby nie te wkurzające sprawy.
Grałem trochę, jak był darmowy tydzień i powiem, że grało się całkiem przyjemnie.
Byłem zaskoczony, jak to dobrze wygląda, jak na MMO i to już niemłode.
Nie wiem, czy się nie skuszę, jak wyjdzie ten dodatek.
Ciekawe, czy będzie się go dało kupić z podstawką i innymi dodatkami w kupie.
Powiem szczerze, że po niemal 30 godzinach z tą grą nie mogę zrozumieć tego morza hejtu, które na nią wylano.
Z oceną i wnioskami końcowymi się wstrzymuję do czasu, aż ją skończę ale na ten moment dałbym co najmniej 8.
Bardzo przyjemna i rozbudowana rozgrywka.
Ooo to jest świetny pomysł.
Przejść taką ścieżkę od wiedźmińskiego rekruta do wymiatacza.
Kompletnie nową fabułę - nawet bez Geralta i Ciri można by pociągnąć.
Wiedźmin Online.
Gracze są wiedźminami, robią zlecenia na potwory, questy w kooperacji, walczą na arenach, grają w Gwinta.
Straszny zawód.
Znów te bajki.
Jedyna firma robiąca sensowne bitewne strategie i poszła w takie klimaty ...
Wielka szkoda.
Nie, nie - nic nie róbcie Hedowi. Jego humor jest zajebisty.
Przy niejednym filmiku parsknąłem nielicho.
O faktycznie, dzięki.
Zwykłem śledzić bezpośrednio TVGRY ale widzę, że i kanał trzeba zasubskrybować.
Robicie świetne i ciekawe materiały ale co się stało z fleshami, rykami premier i przeglądami?
To bardzo potrzebne rzeczy i bardzo na nie czekamy :)
Ciekawa tematyka i chętnie bym pograł.
Ale ... litości ... nie z taką grafiką.
Rozumiem, że grafika nie jest najważniejsza ale taka pikseloza na siłę, jest po prostu wstrętna.
Nie rozumiem tego trendu powracania do grafiki sprzed 30 lat ...
Jak kupowałem i w początkach grania myślałem, że to gra, o jakiej od dawna marzyłem i będę nad nią zarywał nocki.
A jednak jest w niej coś takiego, że nie chce się w nią długo grać. I często wracać.
Na pewno spędzę z nią jeszcze sporo czasu i za kilka miesięcy nadal będę grał. Ale w małych porcjach.
I jest mimo wszystko jakieś takie odczucie zawiedzionych oczekiwań.
Chyba brak tam jest czegoś, co by nadawało jakiś sens dłuższej rozrywce.
Wiadomo, że z prawdziwymi znajomymi najlepiej ale ... ehh ... mało czasu na granie i jeszcze mniej na umawianie się na granie. Z randomami trzeba będzie.
"Gróbki przeciwników" co parę metrów mnie przekonały. Musi być niezła rzeźnia :)
A tak na serio, to fajny opis. Dzięki.
Coraz bardziej dojrzewam do zakupu.
Swędzi mnie, żeby kupić :)
Jak działa co-op? Żeby pograć w co-opie musisz zwołać sobie znajomych i dopiero grać? Czy jest w grze jakiś mechanizm, który pozwala się łączyć w grupy z losowymi ludźmi rozpoczynając daną misję czy coś podobnego?
No podoba mi się to, co widzę, bez dwóch zdań.
Ale co z tego, nie kupię konsolki dla jednej gry.
Słyszałem, że się emulator WiiU rozwija, więc jest nadzieja na pogranie w tą Zeldę :)
Najlepsze rozwiązanie to mapa, którą trzeba odkrywać. To znaczy na początku wszystko jest zakryte a gracz podczas wędrówek odkrywa tereny.
Takie rozwiązanie z jednej strony zapewnia sposób na dotarcie do wszystkich miejsc, dla tych którzy tego chcą a z drugiej oszczędza czas, który trzeba poświęcić na błąkanie się ponownie po już odkrytych miejscach.
Bardzo mi się spodobała. Każdy tryb.
Jeszcze w sobotę parę godzin pogram ale jak na razie to już mnie ta gra kupiła :) Jestem o włos od preordera.
System walki dość prosty ale jednocześnie czuć, że jest potencjał. Że można tu sporo zdziałać, jak się złapie skilla i dobrze pozna możliwości postaci.
Postacie zróżnicowane, ich rozwój, ekwipunek, konfigurowalność. Jest OK.
P.S. Jak się robi revive na xbox-owym padzie?
Leży już pobrane na dysku. A ja w robocie :(
Już się nie mogę doczekać wieczora.
To, co jest dla mnie lekkim zdziwieniem jak na razie, to że max 4 na 4 są te walki.
Kurcze, trochę mało jednak, spodziewałem się większych starć.
Świetna wiadomość, bo z jednej strony napalam się na tą grę a z drugiej mam jakieś obawy, że to może być crap.
Taka beta to dobra okazja by choć trochę sprawdzić.
Niesamowite, że gra tyle czasu po premierze wraca na szczyt jak bumerang. Hit totalny.
Szukam takiej gry sieciowej, w której trzeba dużo gadać. Chodzi o to, żeby sobie trochę porozmawiać po angielsku, bo rzadko mam okazję i się krępuję, jak już trzeba pogadać. Chociaż potrafię, to mam blokadę na skutek rzadkiego używania. No i tak sobie pomyślałem, że jakbym od czasu do czasu w jakiejś gierce pogadał, to by było łatwiej.
Gram sporo w wyścigi ale tam się gada rzadko albo wcale. Trochę w strzelanki i tam też za bardzo nie ma czasu na rozbudowane pogawędki.
W co można pograć, żeby trzeba było gadać trochę więcej? Jakaś gra o tempie, które pozwala na gadanie i żeby ono miało sens, to znaczy było jakoś powiązane z rozgrywką.
Właśnie ukończyłem i jak dla mnie rewelacja. Zarówno główny wątek jak i misje poboczne. Zostało mi jeszcze sporo znajdziek i drobniejszych misji taksówkowych czy wyścigów. Cieszę się, że mi zostało, bo już dawno tak się dobrze nie bawiłem.
Co mi się najbardziej podobało:
- Wykorzystanie drona i jumpera. Świetne możliwości współpracy z tymi gadźetami
- Minigry w rozwiązywanie łamigłówek z węzłami sieci. Fajnie pomyślane rozmieszczanie ich w terenie.
- Nawet zdobywanie znajdziek, to często takie małe misje
- Misje multi ładujące się znienacka w trakcie zwykłej rozgrywki. Superfajne przerywniki a mając skończoną misję główną na pewno na tym się bardziej skupię
Dałbym dychę ale trochę drażniących drobiazgów było, więc daję 9
Może mi ktoś wyjaśnić, co się stało z ocenami na tym portalu?
Kiedyś jak widziałem na GOL ocenę gry, to była to dla mnie rzeczywiście jakaś informacja. Dodatkowo mogłem sobie porównać ocenę redakcji z oceną czytelników i to była dodatkowa weryfikacja, taka podwójna.
A teraz to już nie wiem, co myśleć. Większość ocen masakrycznie zaniżona - głównie przez czytelników. Wychodzi dobra gra i zbiera czerwone oceny, bo komuś nie działa na jego sprzęcie, albo nie jest dostępna w wersji oryginalnej inaczej albo ma bugi w dniu premiery.
Czy tu działa jakiś oddział trolli, który ma za zadanie zaniżać oceny?
I jeszcze jedno pytanie, za które mi być może skasują ten wątek.
Ponieważ oceny na GOL-u nie mogą już źródłem wiarygodnych informacji, to co może nim być? Jaki inny serwis polski lub międzynarodowy byście polecili do sprawdzania ocen.
Wybór był prosty: The Crew
Nawet jak obecnie pocinam w Forzę 3 to i tak wracam do The Crew i frajdy mam więcej.
Niebawem kolejne rozszerzenie wychodzi. Coś o gliniarzach i pościgach.
Jedna z tych gier, która zbiera fatalne oceny, bo bardzo zawiodła oczekiwania. Ale sama w sobie nie jest taka zła.
Ja, po zakończeniu, daję jej 7,5.
Po przejściu kampanii wystawiam dziewiątkę. Po ograniu multi jeszcze się zobaczy. Na razie tylko jeden meczyk ale bardzo obiecująco to wygląda.
Za kampanię byłaby dycha, ale jest oczko niżej za kilka irytująco trudnych momentów.
I za włoską część kampanii w stylu "Emo Robocop"
Nie jest normalne, że nie ma dodatkowej zawartości wraz z wcześniejszym dostępem.
Może o tym świadczyć chociażby to, że wczoraj już to naprawiono.
Bardziej "normalne" - o ile można tak powiedzieć - że wychodzi wielka produkcja i ma liczne rzeczy wymagające dopracowania.
Gra jako taka jest bardzo OK ale są liczne fuck-upy związane z wersją PC.
Ludzie narzekają na wydajność - u mnie akurat działa OK.
Ale najgorsze jest to, że PC-towcy nie mają dostępu do bonusowej zawartości z wersji Ultimate. Jedyny bonus jak na razie, to wcześniejszy dostęp a całej reszty nie ma. Całej reszty, za którą się dopłaciło jakieś 120 zł w porównaniu z podstawką.
Chodzą słuchy, że to zacznie działać w dniu normalnej premiery. Zobaczymy. Na razie się wydawcy nie popisali.
Ściągam.
No mam nadzieję, że takich szopek, jak opisałeś, miał nie będę. Choć z tego, co czytałem, zdarzały się ludziom te resety pobranej zawartości.
Na radzie idzie ładnie pełnym łączem :)
Jeszcze nie pobieram, bo w robocie siedzę. Wieczorem pobiorę.
Na jutro chyba wolne wezmę :D
Kupione.
Jaram się :)
Muszę tylko dziś jeszcze ogarnąć jak się to całe Xbox Anywhere odpala na PC.
@Kserkses Wydajesz się być zorientowany. Powiedz mi, kupując pozycję z poniższego linka, będę miał dostęp do wersji PC? Czy coś innego powinienem poszukać?
https://www.microsoft.com/pl-pl/store/p/forza-horizon-3-edycja-ultimate/9nblggh4rq2x
Edit:
Chyba sam sobie odpowiem :)
W opisie tam widnieje:
"Obsługuje program Xbox Play Anywhere: umożliwia grę zarówno na konsoli Xbox One, jak i systemie Windows 10 PC bez dodatkowych kosztów."
Więc ten zakup to tak naprawdę na PC i Xbox-a jednocześnie.
Czy wersja Ultimate, będzie obowiązywać także dla PC? W sensie te wszystkie dodatkowe auta i inne VIP-y i pass-y?
Bo jak sobie oglądałem opis wersji w Windows Store to sama gra jest opisana jako dostępna dla Xboxa i PC ale przy tych wszystkich dobrodziejstwach wersji Ultimate to już tylko wymieniają Xboxa. Mówię o tym opisie:
https://www.microsoft.com/pl-pl/store/p/forza-horizon-3-edycja-ultimate/9nblggh4rq2x
Też to miałem. To przez problemy z serwerami.
Jak będziesz widział tego typu głupoty, to warto zerknąć na status serwerów:
https://support.rockstargames.com/hc/pl/articles/200426246
Swoją drogą - wróciłem do grania po wielomiesięcznej przerwie, chyba z rocznej.
Spodziewałem się, że do tej pory serwery działają normalnie. Ale gdzie tam. Wywala co jakiś czas. Loadingi to jakiś koszmar. Każde wejście do jakiegoś lobby, czy wyjście z niego, to czekanie kilkadziesiąt sekund. Jakby policzyć czas spędzony na graniu a oglądaniu loadingów, to pewnie by wyszło mniej więcej tak samo.
A szkoda, bo sama rozgrywka jest super. Wielka swoboda, wielka rozmaitość, ciekawe pomysły, rozwój.
Szkoda, że trochę chyba olali infrastrukturę, czy optymalizację sieciową, czy od czego to tam zależy.
Grywalność rewelacyjna ale popsuta przez te cholerne loadingi, disconnecty itp.
Wiem.
Tak tylko ściemniam, że niby nie wiem.
Że niby wiesz - nie dopuszczam takiej myśli, że taka poważna redakcja zdobywa kliknięcia w taki badziewiasty sposób ;)
Ale nikomu nie mów.
Droga Redakcjo.
Gdybyście wiedzieli, jak wiele potencjalnie ciekawych artykułów olewam ze względu na popieprzone dzielenie na strony. I nie jestem jedynym.
Nie jesteśmy w epoce modemów 56k, żeby ładować na pojedynczej stronie 2-3 akapity.
Zróbcie krok w XXI w. i przestańcie robić te chore dzielenie albo dajcie przynajmniej jakiś przycisk "Wyświetl na jednej stronie" czy coś.
Do tego czasu zawieszam projekt wznowienia abonamentu :P
Z poważaniem
Wieloletni i Zdegustowany Czytelnik
Powiem tak - chętnie bym poczytał o tym, co obejrzałem.
Ale słuchać gadania o BF1 ilustrowanego materiałami z innych części ... To mi robiło jakiegoś mindfucka.
Spodziewam się widzieć to, o czym jest mówione a w tej sytuacji to niemożliwe, więc po co robić z tego video?
Znacie jakiś odtwarzacz, który by umiał synchronizować pozycję między urządzeniami?
Tak, że odpalam sobie film w domu na kompie a kończę na smartfonie w drodze do pracy?
Dziwny jest ten materiał i jego wydźwięk. Ja go odebrałem tak:
"Napiszcie co wam się nie podoba w grach a my wam wytłumaczymy, dlaczego nie macie racji"
Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że się gry-online powoli mentalnie rozjeżdżają z graczami.
Kiedy włączę na smartfonie zarówno Wifi i LTE (czy jakąkolwiek inną odmianę komórkowej transmisji danych) - i oczywiście jestem w zasięgu Wifi - to czy mam gwarancję, że mi się dane będą pobierać przez Wifi a LTE będzie nie ruszane? Czy to może zależy od jakichś ustawień?
Pamiętam, że w Morrowind woda zrobiła na mnie wrażenie. Wtedy się pojawiły jakieś nowe graficzne bajery, wcześniej niewidziane. I łaziłem po wybrzeżu gapiąc się na wodę :)
Z tym, że to z "9", to raczej działa w taki sposób, że zmniejszona jest pierwsza cyfra. Teoretycznie płacisz 20 zł ale widzisz 19,99 więc twój umysł czuje, że kupuje coś raczej za kilkanaście złotych.
Natomiast Hed podał ciekawy przykład, że ludzie woleli rzeczy za 39 niż tańsze za 35. Wydaje mi się, że to dlatego, że to jest kwestia przyzwyczajenia do tych cen kończących się na 9. I jak szybko przeglądasz ceny, to mniej lub bardziej świadomie dajesz pierwszeństwo tym z 9 na końcu a inne wydają się nienormalne.
Naprawdę moglibyście zrezygnować z tego głupiego dzielenia na strony. Poczytałby człowiek w metrze na komórce ale się nie chce trafiać w te guziczki :P
Przemiłe zaskoczenie!
Zrobiłem trzy podejścia do tej gry. Dwa bardzo krótkie i kilka godzin dzisiaj. Przy dwóch pierwszych podejściach nakręciłem się nosem - a że jak to wygląda, a że jakie to wszystko archaiczne, a że co taka gra robi w XXI wieku, a że ja w to grał nie będę.
Dzisiaj jednak odpaliłem po raz trzeci, z drugim dodatkiem. Jakoś zacisnąłem zęby na początkowy efekt odpychający, jak przy poprzednich razach. I wciągnęło mnie jak w bagno. Efekt jest taki, że jutro zacznę od nowa, bo grałem nieco niedbale a już wiem, że jest to gra, z której chcę wycisnąć wszystko :)
Pod tą pozornie prostacką formą, kryje się gra-perełka. Pod względem fabuły, dialogów, możliwości. Kurcze ile ja bym dał, by zagrać w coś tak dopracowanego ale ze współczesną grafą i współczesnymi rozwiązaniami interfejsowymi. Czy ktoś zrobi kiedyś taką grę?
Pod takim wrażeniem jestem, że dałbym teraz dychę w ocenie ale powstrzymam się do zakończenia.
Zaskakująco przyjemna gra.
Wielkim fanem realistycznych ścigałek nie jestem, choć od czasu do czasu się skuszę. Ale jeszcze w żadną mi się tak przyjemnie nie grało, jak w tą. Mimo, że jest trudno (przynajmniej dla mnie). I po paru godzinach grania nadal nie przyjeżdżam na czołowych pozycjach (no, raz na jakiś czas się fuksem zdarzy) To jednak gra ma coś takiego w sobie, że mi to nie przeszkadza i nie zniechęca i gram jeszcze raz i jeszcze raz i nadal jest przyjemnie a ja coraz lepszy :)
Piękne trasy i piękne otoczenie tras. Czasem wręcz się zagapię na coś ciekawego na poboczu, na czym oczywiście wynik ucierpi :)
Realizm. Nie ma jechania na pałę a błędy nie są wybaczane. Musisz brać poprawkę na wszystko - pogodę, rodzaj nawierzchni, profil drogi, samochód, jego napęd, masę, szerokość.
Z rzeczy jakoś dla mnie upierdliwych:
Zbyt często pękają opony. Ja wiem, że model zniszczeń itd. ale mi jeszcze w żadnej realistycznej ścigałce tak opony nie pękały, jak w tej. I w dziwnych momentach. No ale to drobiazg, nauczyłem się jeździć ostrożniej.
Czasem gra zbyt panicznie resetuje samochód po lekkim wypadnięciu z trasy. Zdarzyło się, że zresetowała, bo trąciłem jakiś cienki żółty słupek ze 30 cm od krawędzi drogi. A taki reset to 15 karnych sekund. Ale na szczęście rzadko się to zdarza, przeważnie resety są jak najbardziej uzasadnione.
Martwi mnie, co wyczytałem o ilości tras. Liczyłem, że jeszcze wiele przede mną a wygląda na to, że nie.
Ale ogólnie gra warta polecenia. Tylko trzeba mieć świadomość, że to zupełnie inna bajka niż taki np. NFS. Jeśli komuś zależy na brawurowym jeżdżeniu bez trzymanki, to może zapomnieć.
Niestety spore rozczarowanie. A czekałem na grę z dużą nadzieją, bo dwójeczka niesamowicie mi podeszła.
Określiłbym ją jako "zniszczony potencjał". "Zniszczony", bo gra ma w sobie elementy, które dobrze wykorzystane, zrobiły by z niej hita.
To, co można wyczyniać z wykorzystaniem wciągarki, spadochronu i wingsuit-a to poezja. Oczywiście żadnego realizmu w tym nie ma ale za to jaka przyjemność. W tej grze można używać pojazdów lądowych, wodnych i latających ale miałem to w nosie, bo tak przyjemnie się śmigało na tym wyposażeniu.
Wypasione bronie, ostre strzelanie i piękne wybuchy - istne miodzio. Rozpierduchy w miastach, bazach, portach, czy w plenerze - co kto lubi.
Ale te elementy toną w morzu monotonii i drętwej fabuły. Całe to radosne śmiganie i wesołe rozpierduchy nie prowadzą do żadnego sensownego celu. Grasz, grasz i w pewnym momencie stwierdzasz "Ale po co?"
A już szczytowym "osiągnięciem" są cutscenki, dialogi i postacie. No chyba nie spotkałem jeszcze czegoś tak słabego. Nazwanie ich "drewnianymi", to straszliwa zniewaga dla drewna.
Przymykałem oko i grałem ale gdzieś tak w 3/4 gry stwierdziłem, że więcej nie zdzierżę. Kurde, szkoda, że tak to spieprzyli.
O, jakieś nowe twarze się widzę pojawiają.
Również takie znacznie ładniejsze od Heda :)
Ryjki Wam się świecą na tym materiale. Jak jakimś aniołkom :)
Chyba za mocna lampka.
Ogólnie spoko zmiany. Trochę rzeczy wymaga dopieszczenia ale to normalne, jak wchodzi nowa wersja.
Gdzieniegdzie widzę taki guzik "Po czasie". Co on robi? Chodzi o sortowanie - że wg czasu publikacji posta?
Ja po pierwszych godzinach grania nie jestem zadowolony. Coś jest nie tak z tym dodatkiem albo mi się w końcu przejadła ta seria. Nudzę się potwornie, grając w ten dodatek, co mi się zdarza po raz pierwszy :(
Zobaczymy jak im to wyjdzie. Nie ukrywam, że czekam niecierpliwie, bo to prawie medieval-owe klimaty.
Pewne obawy budzi ten nowy wynalazek - współczynnik zmęczenia wojną. W tej serii - jak sama jej nazwa wskazuje - chodzi o wojnę i bitwy a nie jakieś pokojowe słodkie pierdzenie :)
No, no, super news.
Wczesne średniowiecze z graficznym poziomem Atylli.
Mniam.
Jeszcze się pojawią ze dwa mody stabilizujące porąbaną rozgrywkę z podstawki i będzie jazda.
Powinni się trochę zastanowić nad wyborem epok.
Koleś latający z żelastwem w ręku pośród ludzi, którzy mu mogą odstrzelić łeb w pół sekundy.
Już ta francuska epoka była jakimś nieporozumieniem - a wstawki z II wojny światowej, brak słów po prostu - Londynu nawet nie zamierzam dotknąć.
Jest tyle fajnych okresów historycznych i miejsc, gdzie efektowna walka wręcz ma sens. Po co uparcie pchać asasyna do tańca w gradzie kul i udawać, że wszystko gra.
Aż się prosi o taką funkcjonalność a jakoś nie widać - posprawdzałem trochę aplikacji.
Albo to za trudne do realizacji albo jakoś nikt nie wpadł, w co mi się nie chce wierzyć.
Jakby tak - bardzo ogólnie mówiąc - połączyć to, co robi Google Translator z mechanizmami rozpoznawania Shazama.
Hmmm... Idę się nauczę programować i se zrobię. Za jakieś 5 lat :D
Aplikacji do nauki angielskiego jest mnóstwo ale zazwyczaj są mixem tekstów, ćwiczeń, gramatyki itp. A ja szukam takiej, co się skupi na jednym konkretnym aspekcie - wymowie.
Chciałbym, żeby kazała mi mówić do mikrofonu a potem jakoś to oceniała. W sensie, czy to brzmi jak po angielsku, czy nie :)
Znacie coś takiego na Androida?
O kurcze, to widzę, że rozpykujecie tematykę gier naprawdę na czynniki pierwsze :)
Czekam na materiał o manierkach :D
"The Song of the Sword-Dancer" - przy tym się najprzyjemniej chlastało potworki :)
Dobra, nie kłóćcie się dziewczyny :D
Po namyśle, zostanę specjalnie dla Was królikiem doświadczalnym i postawię tego kompa ukośnie.
Dla dobra nauki!
Jak sobie przypomnę, to napiszę kiedyś, czy mi zdechł HDD, czy nie.
Wiatraki to olać - nie są to drogie rzeczy i zanim zdechną, to słychać :)
Bardziej się właśnie HDD przejmuję. Ale tak sobie myślę, że przy prędkościach z jaką wiruje tarcza, to ona może nawet nie "poczuje", że działa na nią krzywa grawitacja :)
Czyli raczej lepiej nie.
Szkoda.
Ciekawe, czy ktokolwiek na świecie robił takie badania. Poszperam wieczorem na www i dam znać, jak się coś ciekawego dowiem.
Pytanie, czy na tyle szybsze, bym to zauważył?
W sensie, że czy z powodu krzywego kręcenia się, HDD mi padnie, nim wymienię kompa (4-5 lat)
Mam trochę dziwne pytanie ale się nie śmiejcie, bo sprawa jest poważna ;)
Jest taka sytuacja w okolicach mojego biurka, że bardzo by mi pasowało, jakby komp mógł stać lekko pochylony. Niedużo - tak gdzieś z 10-15 stopni - pochylony w kierunku przodu obudowy. Tak, że tylne nóżki obudowy są nieco wyżej niż przednie, co w efekcie daje te pochylenie.
Czy to może w czymś szkodzić? Głównie chodzi mi o wszelkie obracające się elementy w kompie - wiatraki wentylatorów i tarcze w HDD. Czy takie kręcenie się pod nietypowym kątem przez długi okres czasu może je jakoś uszkadzać?
Najbardziej ogólnie mówiąc - coś w stylu TED albo Big Think (dla tych, co znają te kanały)
A bardziej szczegółowo
- interesująca zawartość - nauka i okolice (ale nie jakieś hardcorowe tematy typu "wpływ czwartorzędu na owłosienie białych myszek" tylko coś bardziej przystępnego)
- zawartość zróżnicowana (od psychologii poprzez historię po fizykę kwantową)
- materiały niekoniecznie długie - 15-30 minut. Tak, żeby sobie przy śniadanku obejrzeć
- najlepiej anglojęzyczne, żeby przy okazji język ćwiczyć ale polskie jak najbardziej też
Jeśli by ktoś znał takie i zechciałby się podzielić, będę wdzięczny.
Ale zobaczcie jaka się z tego robi paranoja.
Kupuję grę w dniu premiery. Ba, może nawet przedpremierowo. I gram w o wiele gorszą wersję gry, niż gdybym kupił rok po premierze, jak już wyjdą wszelkie patche i DLC a gra do tej pory zazwyczaj tanieje.
Ja osobiście coraz mniej mam ochotę brać się za jakąś grę w dniu premiery. Przy wielkich produkcjach, rok od premiery wydaje się rozsądnym okresem a co najmniej pół.
Taka niestety rzeczywistość "growa" obecnie.
Kiedyś jak wychodziła gra:
- Była dopracowana. Bugi jak były, to niewielkie. Z wielkich powstawały afery na cały świat, więc były rzadkością.
- Jeśli gra ci naprawdę podeszła i zależało ci na ukończeniu jej w 100 % i wyciśnięciu z niej wszystkiego, co się dało, było to możliwe. Przechodziłeś, odinstalowałeś, jak bardzo grę polubiłeś, wracałeś za jakiś czas.
- Jak wychodził dodatek, to było to coś do czego naprawdę warto przysiąść. Co najmniej kilka, kilkanaście godzin dodatkowej frajdy.
Obecnie:
- Niektóre premiery są po prostu kpiną. Gry bywają wypuszczane w takim stanie, że nazwa "wersja beta" sprzed kilku lat by się obraziła za porównanie. Wiedźmin 3 akurat wypadł dobrze. Nic mnie od niego nie odstraszyło w premierowym stanie. Ale są takie wspomnienia, jak chociażby pierwszy z brzega Rome II TW, że chciałoby się twórcom powiedzieć to i owo.
- Co z tego, że przejdę grę w 100 %, jak za kilka tygodni wyjdzie nowa treść. Jeśli jestem maniakiem kompletnego przechodzenia gier, to czekają mnie wizyty u psychiatry, bo moje skryte żądze już nie mogą być zaspokojone. Nawet jak z niej wycisnę wszystko, to i tak będę miał koszmary o developerach pracujących nad kolejnym DLC
- Dodawanie jakiejś gówno-zawartości w DLC i nazywanie tego dodatkiem. Jakieś zbroje dla konia, czy inne wycieraczki pod drzwi w domku bohatera. Albo pojedynczej misji. Pojedynczej, kuźwa, misji. Kpiny z ludzi. Już nie mówię o tym, że w przypadku niektórych DLC nie sposób się oprzeć wrażeniu, że to jest po prostu zwykła zawartość gry, tylko zablokowana w dniu premiery, po to by ci ją łaskawie odblokowano jakimś DLC. Przykład, to to co robią ostatnio z serią Total War i dodawaniem nowych frakcji za kasę.
Coś jest gdzieś nie tak w moim sprzęcie albo systemie, nie umiem określić. Gry działają ciszej niż cała reszta.
Ustawiam wybraną głośność - muza OK, filmy OK, cała reszta OK. A w grach przeważnie zbyt cicho i muszę podkręcać. Co mnie wpienia, bo potem cała reszta jest za głośna. Co ciekawe, nie dzieje się tak, jak gram na słuchawkach.
Czy ktoś ma jakiś pomysł, dlaczego tak się może dziać?
Fajne poprawki.
Na pewno przejdę W3 po raz kolejny, jak już wyjdą wszelkie DLC i patche.
Pewnie jakaś wersja GOTY powstanie, czy inna Legendary :)
Wcale Królestwa Północy nie były najsilniejsze. Jak już bym miał wskazać przekombinowaną partię, to raczej Potwory. Ale tak naprawdę każdą talią, można wygrać z inną. Wydaje mi się, że CDP znalazł fajny balans w tym gwincie.
Całkiem fajne.
Karty trochę za małe. Zdarzają się bugi ale ogólnie działa dobrze.
Tylko, co na to CDP? :) Kto wie, czy czegoś takiego nie planowali w jakimś DLC albo za dodatkowy cash a Ci im wyskoczyli.
Edit:
O i proszę bardzo. Długo nie potrwało.
"Gwent-online is down!
We are so sorry guys. But we have to cut here.
We are not allowed to host gwent-online and we are forced to take it down"
No nie powiem, czekałem na tą grę. Ale chyba mi się odechciało :)
Trzeba odczekać, jak z Unity. Po pierwszych falach internetowej wściekłości dałem sobie spokój na pół roku. A potem już grało się całkiem spoko. Mam nadzieję, że Batmana też poprawią.
Naprawdę, to co się dzieje z niektórymi premierami to jakaś kpina o skali światowej. W czasach, gdy praktycznie nie ma wersji demo, strach kupować gry w dniu premiery.
Co się stało z oceną gry?!?
Wchodzę, by sprawdzić, jak się ma do oczekiwań i zdębiałem.
Edit: A już wiem:
http://www.wykop.pl/link/2616501/batman-arkham-knight-niegrywalny-na-platformie-pc/
:(
Przykro mi to powiedzieć, bo kiedyś sam marzyłem o takiej realistycznej grze ale ten realizm może być tym, co ją zniszczy.
RPG bez magii, jak najbardziej. Ale takie rzeczy, jak realistyczne wsiadanie na konia przez kilka sekund ... Albo zamknij przyłbicę, to ci zacznie siadać wytrzymałość ...
Powiem tak. Kiedyś zachwyciłem się tym, że w Gothic-u, jak postać zbierała loot, to się włączała animacja otwierania skrzynki, czy cięcia roślinki, czy skórowania zwierzaka. Zachwyt nieco minął, po 100-tnym powtórzeniu takiej czynności. Po 1000-cznym doprowadzało to do szału.
Już nie pamiętam, czy we wspomnianym Gothic-u dało się poganiać te animacje ale ostatnio błogosławiłem Far Cry 4, że miał w opcjach możliwość wyłączania tych animacji.
Taka animacja to tylko przykład - tego, że przesada w realizmie niszczy rozgrywkę. Realizm powinien dotyczyć modnego ostatnio słowa: setting, a także fabuły, dialogów, postaci. Jeśli implementuje do gry monotonne i powtarzalne czynności, to pod warunkiem, że są możliwe do pominięcia. Mam nadzieję, że twórcy tej gry nie przegną jednak z tym realizmem na siłę.
@sickrabbit - Też jestem fanem Janka :) Jakiś zdawałoby się podrzędny stworek z bagien a niebywale wyszczekany i sympatyczny. I totalnie nie boi się Geralta:) Ma świetne teksty i został świetnie zagrany w polskiej wersji. Ciekawe, czy dałoby sie sprawdzić, kto go zagrał.
Edit: Znalazłem :)
http://www.filmweb.pl/person/Bernard+Lewandowski-1449476
@Ankain92s - A na pewno próbujesz robić mutagen? Bo komunikat, który podałeś dotyczy np. petard, olejów. Mutageny to takie bąbelki :)
http://images.eurogamer.net/2015/usgamer/witcher3_skills_mutagens.jpg
U mnie pomogła zmiana trybu wyświetlania na fullscreen. Wcześniej miałem ustawiony fullscreen w ramce i przy tym ustawieniu, miałem ten problem co u Ciebie. Plus liczne crash-e do pulpitu albo nawet kompletne zwiechy kompa.
@vito74m - Masz rację, pokręciła mi się nazwa :) Spojrzałem teraz i chodzi dokładnie o "wyświetlanie w oknie". Nie wiem, czemu tak jest ale jakiś czas temu wymieniłem kartę na Nvidia GTX 970 i od tamtej pory wiele gier domyślnie ustawia mi się właśnie nie na fullscreen tylko na ramki, okna, czy tym podobne opcje. Zazwyczaj nie powoduje to problemów ale przy Wiedźminie 3 powodowało. Być może po patchach już nie ale nie wiem.
Wiedźmin 3 jest dla mnie jak wielka beczka miodu z niewielką ale dokuczliwą łyżką dziegciu.
Fabuła: 9/10 - rozczarowało mnie zakończenie, do którego doszedłem ale czytałem, że są inne lepsze.
Questy: 10/10 - różnorodność i pomysłowość
Dodatkowe zajęcia: 5/10 - za pieprzoną kontrabandę w Skellige (kto spróbował zebrać całą, wie o czym mówię). I za brak jakichś losowo generowanych prostych zleceń do robienia po zakończeniu wszystkiego. Nie mówię o takich śledztwach, jak normalnie ale o: idź do punktu i zabij potwora, który się na tą okoliczność tam pojawi.
Dialogi: 11/10
Grafika: 10/10
Muzyka: 11/10
Dźwięki otoczenia: 8/10
Rozmowy otoczenia: 5/10 - Niby dużo ale na sztywno przypisane do postaci. Byłoby lepiej, gdyby każda postać posiadająca kwestię, miała więcej niż jedną. A tak, za każdym razem w tym samym miejscu słyszałem egzystencjalne pytanie, czy świerszcze gryzę, czy połykam. Irytujące i psujące klimat.
A najbardziej bolesne rzeczy, jak dla mnie psujące bardzo całość rozgrywki:
Praca kamery: 3/10 - kiepsko się sprawuje kamera podczas walk, jeśli się nie włączy locka na przeciwniku. Czasem Geralt albo przeciwnik w ogóle znika z pola widzenia i jest walka po omacku. Także podczas poruszania się przez zarośla Geralt znika. Brak systemu, który by znikał krzaczory zasłaniające Geralta.
System poruszania się i interakcja z obiektami 3/10 - Już dawno tak mnie nie irytowało poruszanie się postaci. Bez przerwy o coś zaczepiałem, na coś wpadałem, czegoś nie mogłem ominąć, na coś wejść. Nie umiem fachowo określić, co tu jest nie tak ale poruszanie się Geraltem poprzez świat to mordęga.
Pływanie 2/10 - Chyba najbardziej zryty system podwodnego pływania, z jakim miałem do czynienia.
Świeczki !!! 0/10 - Brak mi słów dla tego, kto nawpieprzał wszędzie tych świeczek i pochodni i przypisał ich zapalanie do tego samego przycisku, co interakcja.
Podsumowując - Jedna ze wspanialszych przygód RPG, w jakich brałem udział ale jednocześnie przeżyta w bardzo niewygodny sposób.
Zmieńcie k***a ten sygnał rozpoczynający ryk premier, bo do szału doprowadza ... Jakiś pop***ony dźwięk i dwa razy głośniejszy niż cała reszta.
Mam takie dwa pytanka odnośnie GTA Online
1. Jak konkretnie się korzysta z dołączania do gier "na zawołanie"? Wiem, że jest taka opcja i widuję ludzi włączających się w taki sposób ale nie mogę namierzyć w interfejsie :)
2. Czy można w jakiś sposób pozbyć się zakupionej broni? Sprzedać, wyrzucić, skasować - cokolwiek, żeby mi się nie pojawiała przy wyborze broni.
A ogólnie to GTA Online wymiata i można w to grać chyba w nieskończoność. Jest taka rozmaitość zajęć, że się chyba nie znudzi.
Rewelacja.
Na PC ta gra naprawdę dostała drugie lepsze życie.
Jedyne, co mi brakuje w GTA, to nawigacja działająca nieco inaczej. Nie tylko minimapka, na którą często muszę spoglądać, co powoduje lekki oczopląs i odciąga wzrok od podziwiania widoków. Jakieś odpalające się przed zakrętem strzałki gdzieś na górze, by się przydały.
Uff, gra zakończona.
Niestety nie udało się wyczyścić listy questów, bo dwa zabugowane nie pozwalają się dokończyć.
Gra jest bardzo OK ale przerośnięta. Zazwyczaj, gdy kończę fajną grę, myślę sobie "Kurde, szkoda że już koniec". Tu myślałem: "Kurde, nareszcie koniec" :)
I jeszcze jedno. Mam taką wizję. Pewnego dnia w Bioware ogłoszono konkurs. Kto wymyśli najbardziej nieprzyjazną dla graczy lokację, dostanie premię. I najlepsze prace konkursowe zamieszczono w grze.
Zgadzam się z opiniami, że im dłużej się gra, tym bardziej spada ocena gry. Niestety ale da się zaobserwować pójście w ilość kosztem jakości. Dzięki temu na początku jest pozytywny szok "Wow, ile tu się dzieje!" a potem refleksja "Ale ile z tego to tandeta" :) Na szczęście tego, co nie jest tandetą, zostaje całkiem sporo. Wystarczająco, bym dał 8,5
Dla mnie najbardziej irytujące są:
- sztucznie budowane przeszkody terenowe. Otwarty świat, my ass. Wiele razy spotkałem miejsce, gdzie w myśl tego, co było widać, powinienem móc przejść ale niestety, niewidzialna ściana. A wiele lokacji wygląda, jakby celowo miały za zadanie utrudnić życie graczowi, sztucznie przedłużyć rozgrywkę. Święte Równiny nawet koło równin nie stały, w Emprise du Lion chciało mi się kląć.
- questy, które rzucają tobą nie wiadomo gdzie. Szczególnie w Twierdzy dialogi z towarzyszami. Zaczynasz rozmowę dajmy na to w gospodzie a kończysz na blankach.
Jednak gra wciąga. Myślę, że nawet ją za jakiś czas powtórzę. Łucznikiem dla odmiany, bo gra wojownikiem to jeden wielki chaos.
A co się tak przy tej Cassandrze upieracie z romansowaniem :) Ja poderwałem księżniczkę Jóźkę :)
Szkoda, że rudej nie można. A może można?
@ Paviola316 - (Blackwall wygląda okropnie z tą świecącą brodą) Sprawdź, czy w ustawieniach grafiki masz siatkę 3D na ustawieniach wysokich. Być może jest na średnich. Wtedy są właśnie te świecące włosy. Też to miałem na początku i budziło mój wstręt :)
@dimzard - też miałem to zjawisko z włosami. Okazuje się, że one są plastikowe i błyszczące, gdy opcja grafiki 'jakość siatki 3d' (czy jakoś tak, piszę z głowy) jest ustawiona na niżej niż 'wysoka' Po zmianie na 'wysoka' włosy są OK a nie odczułem jakiegoś spadku wydajności. W ogóle w kreatorze postaci mordka wygląda wtedy znacznie bardziej naturalnie :)
Niestety zwiechy się zdarzają. Dziwne, bo w menusach a nie w samej grze. Bardzo często gra zwiesza się przy starcie na 'łączenie z serwerami ...' - średnio co drugie odpalenie tak się dzieje. Czasem, gdy grzebię w ustawieniach grafy albo sterowania. I to nie przy zatwierdzaniu jakichś opcji a po prostu przy poruszaniu kursorem. Dziwne, wcześniej w żadnej grze nic takiego nie miałem.
Pierwsze wrażenie: Czemu tu się wszystko tak błyszczy i dlaczego nie umieją zrobić normalnych włosów? :)
A teraz powrót z bólem do roboty i oczekiwanie na wieczór, by móc normalnie pograć.
Są takie pogłoski. Jednak na razie, jak się im przyjrzeć, to odwołują się do niepotwierdzonych informacji. Wrzucam kilka linków ale tylko anglojęzyczne znalazłem. Moim zdaniem, ktoś celowo sieje panikę ale obym się nie mylił, bo mam zamiar instalować właśnie na SSD ...
http://www.neogaf.com/forum/showthread.php?t=934459
http://www.cheathappens.com/show_board2.asp?headID=124446&titleID=19120
Choć tak myślę, że jak byłbym producentem, to wypuściłbym podstawkę, potem wszystkie istotne DLC a w ostatnim DLC edytor dla moderów. Po co robić konkurencję samemu sobie :)
Powiadają, że gra sama w sobie ma być nieziemsko długa, jeśli ktoś zechce odkryć wszystko. To być może zostanę zaspokojony i bez modów :)
Czy orientuje się ktoś, czy ta gra będzie otwarta na działania moderów?
Czuję, że w nią na długo wsiąknę a jak w coś wsiąknę, to nie lubię za szybko kończyć. I tu się pojawiają moderzy :)
Ze Skyrim-em było przepięknie pod tym kątem.
Czyli totalna rozpierducha nieskrępowana niepotrzebnym realizmem. W cudownych egzotycznych sceneriach i do tego sandbox.
Zdecydowanie wskakuje na listę najbardziej oczekiwanych.
Po co poprzekręcaliście tytuły? Co przeszkadzał "Flesz" z datą na początku? Od razu było widać, co to za materiał i z jakiego dnia a nie jakieś "GTA pierdu pierdu" :)
Jak dla mnie pełna dyszka :) Już dawno mi się tak przyjemnie w nic nie grało i dalej mi się chce grać, choć dawno skończyłem fabułę.
Wszyscy wodzowie już są moi i teraz mam plan by na niebiesko przerobić wszystkich orków :) Myślicie, że tak się da? Czy cały czas będą mi się pojawiać nowi czerwoni?
Sprawdziłem, nie da się, pojawiają się cały czas nowi.
Marzy mi się po prostu Total War.
Od jaskiniowców, po broń palną. Taka Cywilizacja ale na bazie Total War.
Ale to pewnie mało realne marzenie.
Z realnych, to Medieval trójeczka. Rycerstwo wyglądające jak jednostki w Rome 2 a nawet lepiej - to by było coś.
O przepraszam. We wrześniu otwierają kawałek drugiej nitki. A to już co najmniej cztery alternatywne zakończenia :)
To by było nawet spoko, bo by niepotrzebnie nie zwisały nieaktywne wątki.
Sprawdzę.
Nope.
Jedyny plus, że se mogłem go od nowa powiesić.
Masz rację. Niedorzeczne wymagania :)
Ale za to jest kolorowe i ma nowe ładne guziki!
Mam tylko ze trzy obecnie podwieszone. A jaki jest limit?
To, że nikt długo nie odpisywał, to fakt. Czyli tak to może działać. Trochę szkoda, bo po to sobie wlaśnie podwiesiłem, by wiedzieć kiedy ktoś odpisze.
Lubię GOL ale, kurka wodna, żeby nie było jakiegoś systemu śledzenia tematów na forum to niemala lipka :(
A może jest a ja nie znam?
W jednych wątkach widzę możliwość podwieszenia a w innych nie. Od czego to zależy?
Do tego wątek, który miałem podwieszony, już taki nie jest i opcja podwieszania też z niego znikła. Jakimi to się rządzi zasadami?
Nic to u mnie nie zmienia. Niezależnie od zabaw stylami, po kliknięciu 'Set as Default', zmienia mi wszystko na niebiesko, czy jak tam ustawię.
Obadam może temat na jakimś typowo office-owym forum. Jak się coś dowiem, to dam znać.
Dziwne, że potrzebne są jakieś kombinacje alpejskie, by osiągnąć zdawało by się oczywiste działanie.
Chcę wpisywać niebieski tekst, Word mnie zmusza, żeby był czarny :) Podejrzewam, że gdzieś w jakichś zaawansowanych ustawieniach tkwi jakiś checkbox, który to działanie przestawia.
Ale to zmienia mi cały tekst na taką czcionkę, jaką ustawiłem.
Dałem kursor na sam koniec tekstu, dałem kilka enterów by mieć pewność, że nie jestem w tekście ale i tak zmieniło mi wszystko.
@Milka^_^
No właśnie nie :)
Nie byłoby tego tematu, gdyby to było takie proste.
Wybieram niebieski kolor. Klikam, piszę, jest niebiesko.
Ale teraz klikam dwa akapity dalej - w czarnym tekście. Duża litera A :) nadal jest niebieska ale tekst wpisuje się czarny.
A może ja mam coś namieszane w Wordzie, czego nie wykluczam, bo mam różne śmieszne dodatki i normalnie on się tak nie zachowuje?
Czy wiecie może, co trzeba zrobić w Word, żebym mógł wpisywać uwagi do tekstu w innym kolorze niż on jest? I od razu zaznaczam, że nie chodzi mi o funkcję śledzenia zmian, która mniej więcej coś takiego robi ale mi się nie przyda.
Nie chodzi mi też o zmianę koloru tekstu, który już wpisałem - bo to banalne. Chodzi mi o coś takiego:
- mam cały tekst, który jest na czarno
- teraz w niektórych miejscach będę chciał wpisać niebieskie uwagi
- ale nie chcę robić tak, że wpiszę tekst, zaznaczę go i zmienię kolor
- chcę, by wszystko, co teraz wpiszę, było niebieskie
- Word oczywiście pozwala mi zmienić kolor i tam, gdzie kliknąłem, piszę na niebiesko
- ale gdy kliknę w innym miejscu, tam znów mam czarno i muszę zmieniać
- czy da się jakoś zmienić to zachowanie?
Czy ma ten PAP jakieś rss-y?
Nie mogę znaleźć ale czy faktycznie by nie mieli? Wyglądają na poważną instytucję :)
Ja niestety mocno się na tej grze zawiodłem. Do takiego stopnia, że nadszedł taki moment, gdy w furii skasowałem grę z dysku, łącznie z save-m, żeby mnie nie korciło kiedyś do niej wrócić. Coś takiego zdarzyło mi się wcześniej może ze dwa razy. Dlatego się tu wyżalę, by choć taką ulgę mieć :)
Gra ma wiele plusów ale chyba za każdym z nich czai się jakiś minus. A ma wiele minusów, za którymi plusy się jakoś nie chcą czaić.
A więc po kolei:
Plusy ujemne :P
- Ładny świat. Prawda. Ale gra cię zmusza, żebyś maszerował przez niego na piechotę w tę i nazad, bo nie ma systemu szybkiej podróży. No dobra, nie do końca prawda. Możesz rozstawić kilka teleportów i używać kamieni. Ale i tak jest mnóstwo łażenia przez znane tereny, tłuczenia tych samych goblinów i harpii. Mnóstwo. Questy są tak złośliwie zrobione, że musisz sie snuć po mapie. Po pewnym czasie, za przeproszeniem żygasz goblinami i harpiami. I tym łażeniem. Szczytowym osiągnięciem jest jeden z questów głównej fabuły, gdy postać każe ci odbyć podróż do takiej tam strażnicy. Naginasz. Gobliny, harpie ... Dochodzisz do celu tylko po to, by się dowiedzieć, że musisz wracać skąd przyszedłeś ... Gdyby nie teleport w tym miejscu, gra by poleciała z dysku już wtedy. A tak przynajmniej skończylem główną fabułę.
- Fajne "pionki" (btw. głupia nazwa trochę). Prawda, ale ... Na początku pozytywne zdziwienie. Odzywają się stosownie do sytuacji, podpowiadają coś tam o questach, pomagają zbierać ekwipunek, nawet skrzynkę czy inną beczkę czasem otworzą, czy rozwalą, by zebrać szpargały. No czad - najbardziej cwane pomagiery, jakiem widział w RPG. Ale po pewnym czasie orientujesz się, że nawijają w kółko to samo, a nie ma możliwości kazać im się zamknąć - głównemu pionkowi można kazać, by mniej gadał ale tym innym nie (no chyba, że po prostu nie odkryłem jak) Z automatycznego zbierania szpargałów jest w ostatecznym rozrachunku więcej szkody niż pożytku. Bo zamiast mieć wszystko do wglądu czy sprzedaży w jednym worku, masz w czterech osobnych. Co niezbyt uszczęśliwia przy handlowaniu czy zmianie ekwipunku.
- Fajne walki. Prawda. Ale potwornie zniszczone przez jedną z gorszych prac kamery jaką miałem nieprzyjemność widzieć. Jeśli między tobą a walką jest gałąź drzewa czy skała, zapomnij że będziesz coś widział. Jeśli potwór się miota i przemieszcza - a to norma - połowę czasu walki spędzisz na wypatrywaniu, gdzie w ogóle jest twoja postać. Inna rzecz: Można wspinać się po potworach, wleźć takiemu na łep czy rękę, czy co go tam najbardziej boli i tłuc. Fajnie ale ... Kiedy potwór się miota i przemieszcza - a to norma - ty się miotasz razem z nim i zapomnij o wspinaczce wtedy. Połowę czasu wspinania patrzysz na miotającą się kukiełkę i zastanawiasz się, czy w ogóle uda ci się wleźć mu na łeb, bo z każdą sekundą wspinaczki ubywa ci staminy. A jak już wleziesz, to zapomnij o jakiejś fajnej walce. Masz jeden niezbyt fajny cios do dyspozycji i jeszcze jeden mocniejszy ale jak go użyjesz, to odpadniesz ...
Minusy teraz
- Praca kamery. Już pisałem przy okazji walki. Naprawdę słaba.
- Niezrównoważony stopień trudności - Wchodzisz do lochu. Chwila wahania: "Może jestem jeszcze za cienkim bolkiem na ten loch? ... Co tam, idę, sprawdzę" Idziesz, ciapiesz szkielety, innych truposzów, myślisz: "E, spoko" Nagle zza roga wychodzi coś, co rozwala ciebie i całą twoją ekipę, jednym za przeproszeniem piardem ... Gra oczywiście nie raczy zrobić jakiegoś checkpointa wcześniej. To na szczęście w podstawce rzadkość ale w dodatku chyba norma. Właśnie po jednej z takich akcji stwierdziłem, że koniec. Ja, hirołs, co uratował świat przed straszliwym złem, chciałem sobie wyjechać w nagrodę na wczasy na wyspę, gdzie relaksacyjnie posiekam sobie potworki. Bo co mi podskoczy, skoro najgorszy z najgorszych padł z prawicy mej. No i się zdziwiłem ...
- Dziwna fabuła. Nie będę spoilerował ale zakończenie cholernie mnie rozczarowało. Zamiast się cieszyć, że załatwiłem MegaZło, zobaczyłem w świecie takie zmiany, że chyba by było lepiej, bym nie załatwiał. Może kwestia dokonanych wyborów w kluczowych momentach fabuły. Niestety nie idzie się przekonać, bo gra pozwala na tylko jeden save, którego zresztą sama co jakiś czas automatycznie nadpisuje. Co swoją drogą też jest megaminusem
No! Wyżalilem się i mi lepiej :)
A teraz na zakończenie. To mimo wszystko nie jest zła gra. Ocenę, jaką tu widzę, uważam za przesadzoną ale gry nie nazwę złą. Ta gorycz, którą wyżej wylewałem, wynika głównie z tego, że wszystko, co w tej grze mi się podobało, było w jakiś taki czy inny sposób psute i to mnie podwójnie wkurza. Bo jak coś jest w sposób oczywisty skopane, boli mniej, niż coś fajnego, co się okazało skopane.
A jakbym chciał do Was wstąpić, to macie jakiś manifest programowo-światopoglądowy? :)
Jakie są wymagania, podatki? Czy można być halfcasualem i do Was należeć?
Dlaczego ja w ogóle nie widuję ludzi z dopiskiem HHG? Chowacie się po jakichś lochach? :D Czy może wszyscy już na zonach 80+ ?
Dostaliście kiedykolwiek jakąś nagrodę od Gianta z Nageling? On tak zawsze ma, że nic nie zostawia? Kilka razy go zrobiłem na "złoto" i nic.
W samym graniu nie ma różnicy. Różnica jest taka, że na jednych jest więcej a na innych mniej graczy, choć z tego co widziałem, to wszędzie jest dużo. No i jeszcze taka, że gdzieś jest więcej Polaków a gdzieś mniej. Najwięcej jest na Blacktide, więc jeśli to dla Ciebie ważne, to wbijaj na ten.
O kurcze. Czyli są tacy :)
Jest za to jakaś fajna nagroda, oprócz tego złotego medalu?
W ramach zwiedzania wszystkich krain dotarłem w końcu do stolicy Charrów. Jak tu wstrętnie - nic dziwnego że tacy nerwowi :)
A tak serio, to nawet ta obleśna stolica Charrów jest fajnie zaprojektowana. Jest obleśnie ale z głową. Po południu wyprawa na ich startową lokację.
Shergar - tak, to chyba właśnie ten. Zaraz na początku gry, pierwszy obszar ludzi - Queensdale bodajże - takie bagna na wschodzie.
Jak takie monstra są już na początku, to aż się boję, co będzie dalej :)
W ogóle ta gra tak bardzo rządzi :) Po raz pierwszy chyba w grze nie zależy mi na tym, by przeć do przodu, siekać levele, gromadzić stuff. Tylko poznawać cały świat, we wszystkich napotkanych eventach wziąć udział. No po prostu czad :)
Jest gdzieś jakiś słownik, żebym zrozumiał takie zdania, jak np. ostatnie Szamana? :D
Wczoraj miałem przyjemność walczyć z megawielgachnym bossem. Rzecz się działa na bagnach, koleś był jakąś gigantyczną zjawą. Tłumek ludzi siekał go z 15 minut ale zostawił za to megaskrzynkę z dobrym stuffem. Wpadły nawet jakieś żółte rzeczy.
Mam kolejne noobowate pytania :)
Jak użyję opcji "deposit all colectibles" to gdzie one trafiają? Jak i skąd mogę je zabrać?
I jaki rozwiązano kwestię "skrytki"? To znaczy, gdzie mogę przechować rzeczy, których nie chcę sprzedać ale nie chcę też nosić?
Właśnie mam zamiar zrobić coś podobnego. Wiem, że nie będzie mi się chciało grać inną postacią ponownie a ten świat jest taki fajny, że chciałbym zobaczyć wszystko :) A czy będąc na tych początkowych levelach - 1-15 można się dostać na tereny innych ras - na ich etapy startowe - jak już zaliczę swój?
Czy myślicie, że da się "zaliczyć" cały świat gry jedną postacią w sensowny sposób? Chodzi mi o przechodzenie przez te wszystkie strefy przeznaczone pod poszczególne levele, odkrywanie wszystkiego na tych mapach i zrobienie tego jedną postacią? Czy to raczej zostało zaprojektowane tak, żeby przejść grę kilkoma postaciami i dopiero cała mapka zaliczona?
Chodziło mi o te po prawej. Dobierałem je początkowo pod wojownika walczącego tylko i wyłącznie mieczem. Ostatecznie spodobała mi się koncepcja: strzelba + miecz ale do niej te skile są źle dobrane. W sensie, że nie mam takich, co by się przydały. No ale jak da się nazbierać wszystkie, to spoko.
No ale czego nie wiesz? :)
Masz trait skills, te które już wiemy, że można resetować. Oraz slot skills - tak są nazwane w oknie H - te odpalane klawiszami z numerami :)
Mam wojownika, który walczy dwuręcznym mieczem i strzelbą. Taktyka jest taka, że zaczepny atak robię strzelbą i zanim przeciwnik do mnie dobiegnie - albo ja do niego - kontynuuję strzelanie. A potem zmieniam na miecz i dokańczam.
O ile z mieczem wszystko jest zrozumiałe, to nie mogę rozkminić, który traits należy rozwijać, żeby zadawać większe obrażenia strzelbą w przypadku wojownika. Na pierwszą myśl przychodzi mi precision ale jak czytam opisy skilli z nią związanych, to nie do końca. Ktoś podpowie?
I drugie pytanie. Można sobie u trainera zresetować trait skills a czy można gdzieś slot skills?
Nie wiem, czy zwróciliście uwagę, jak dziwną konstrukcję ma folder z grą. Nie, żebym oglądał bebechy każdej gry, w jaką gram :) ale takiego rozwiązania nie widziałem jeszcze. Dwa exeki i ogromniasty plik .dat. Czym on właściwie jest, tak od technicznej strony patrząc? Jakimś rodzajem archiwum? Czymś jak baza danych? Do czego to można porównać? Przykładowo, jak się patchuje, to przecież cały się nie podmienia. Więc, jak to działa? Wymieniają się kawałeczki tego wielkiego pliku? :)
Zdarzyło mi się, że wskoczyły inne kolory ale to nie problem, bo w oknie bohatera można sobie przefarbować.
Nie ma żadnych triali póki co. Może dadzą za jakiś czas jak się uspokoi. Teraz i bez trialowców są dzikie tłumy :)
Jak jest jakiś fajniejszy quest czy boss, to go nie widać spod hordy tłukących go ludków :D
Jakie masowe rzeźnie przy bossach! Właściwie to człowiek stoi i klepie na oślep, bo zobaczyć nic nie sposób :D
Czy można wrócić z WvWvW do lokacji, z której się tam udało? Jedyny sposób jaki znalazłem, to takie teleporty prowadzące do głównych miast. A czy da się jakoś inaczej - do miejsca, z którego się teleportowałem?
Na oficjalnej supportowej stronie napisali, że zapędzili do pracy nad serwerami tych Asuraludków :)
Error Code 42:0:9001:3927 od jakiegoś czasu. Na zagranicznych forach ludki też o tym piszą.
Też to macie?
Ja od jakiegoś czasu nie mogę wejść. No cóż należało się spodziewać, że pierwszego dnia bez bólu się nie obędzie.
Tak mi smutno
Widać, że jest jeszcze trochę do poprawienia. Są bugi w questach i czasem rozłącza.
Ale ogólnie wrażenia bardzo pozytywne. Jest mnóstwo do roboty. Bez przerwy jakieś zadania. Oby tak do końca :)
Z nickami tragedia. Wierzyć aż się nie chce. Wybierałem jakieś kosmiczne i były zajęte ...
Nicki muszą być unikalne na danym serwerze, czy w ogóle w całej bazie nicków do wszystkich światów GW2?
Ja tam lubię te filmy i oglądam. Ale nie na www, bo to faktycznie czasem wkurzające. Sposób mam taki, że wyciągam te filmiki z cache przeglądarki i oglądam w jakimś standardowym playerze wideo :)
Dostałem odpowiedź:
"Bardzo dziękuję za zgłoszenie tego problemu. Nasz dział IT również jest świadom tego, że mechanizmy działające na naszych stronach okazują się być zawodne, za co bardzo w tym miejscu przepraszam w imieniu firmy GRY-OnLine. Naturalnie zajmiemy się tą sprawą i postaramy się jak najszybciej zażegnać ten problem, podobnie jak kłopoty związane z wadliwym playerem filmowym.
Jeszcze raz dziękuję za maila i bardzo przepraszam za problemy"
Czekam z nadzieją :)
Loguję się na swoje konto w tvgry.pl, zaznaczam żeby pamiętało moje logowanie i domyślną jakość filmików na HD. Ale mi tego nie zapamiętuje. Wchodzę za jakiś czas i jestem wylogowany a nawet jak się zaloguję to i tak filmiki są domyślnie na SD. Kiedyś to działało OK i na głównej stronie GOL działa obecnie OK a na tvgry.pl nie.
Chciałbym to zgłosić ale pomyślałem, że najpierw zapytam, bo może to tylko u mnie jakiś problem.
W ramach nabijania postów :)
Zapas redbulli i ulotka z pizzerii na jutro gotowe? :D
Yeah - 300 post! Co wygrałem?
No to faktycznie Blacktide zdominowane przez Polaków, jeśli te statystyki wiarygodne są. Niebawem się okaże, czy to fajnie, czy niefajnie ;)
Miłą niespodziankę przeżyłem właśnie, bo zamówiłem dziś grę i załapałem się jeszcze na ten wcześniejszy o trzy dni start. A to oznacza, że w weekend już będzie można pograć.
Takie mam pytanko. W jednym z innych wątków zapodano linka do ankiety na wybór "polskiego" serwera:
http://serwergw2.pl/
I z jakiegoś powodu większość wybrała serwer Blacktide. I ciekawość mnie zżera dlaczego akurat ten? On jest jakiś specyficzny, czy o nazwę chodzi? :)
I przy okazji: serwery w GW2 będą podzielone na PvE. PvP, Role Playing?
A ja tak z innej zupełnie beczki i wybaczcie, że się czepiam :)
Czy cztery bezprzewodowe mikrofony, to byłby za duży high-tech? ;)
Wyglądacie jak uciekinierzy z Matrixa, którzy zapomnieli sobie odłączyć wtyczki :D
Również nie podszedł mi Shogun 2. W porównaniu z MIITW:
- faktycznie za szybkie i za chaotyczne bitwy
- jednostki mało sie od siebie różnią - w ogniu bitwy mam problem z odróżnieniam moich od tamtych :)
- jednostki są niekiedy jakieś groteskowe - np. ta konnica z balonami na plecach
- konnica nie ma mocy - jak w MIITW robiłem szarzę to aż miło było popatrzeć. A w Szogunie nadają się tylko do atakowania tyłów
Ale jest też kilka pozytywów:
- rozbudowane oblężenia
- usprawnienia w graniu na mapie strategicznej
- ładniutka grafa :)
Chętnie bym zobaczył Medieval III TW ale jeszcze chętniej zobaczyłbym taką odmianę TW, gdzie prowadzisz swój lud od starożytności do nowożytności. Coś jak Cywilizacja ale przekształcona w Total War
Mam to samo. Gram ciągle od czasu do czasu, mimo że minęło tyle lat od premiery. Najlepsza część ze wszystkich.
Czy ktoś wie może, czy twórcy pracują nad jakąś nową częścią serii?
Już nieraz dostawałem tu odpowiedzi na różne karkołomne pytania, więc liczę, że i tym razem się nie zawiodę :)
Mam coś takiego od dłuższego czasu, że jak wchodzę na listę wiadomości rss to domyślnie mam zaznaczoną drugą na liście. Zawsze drugą - nie pierwszą, nie ostatnią - ale z jakiegoś powodu drugą. Drobiazg ale upierdliwy, bo często przeglądam rss przyciskiem delete ;) i muszę z tej drugiej przestawiać zaznaczenie na pierwszą zanim zacznę taki "przegląd" I tak za każdym razem i chętnie bym to zmienił żeby mi zaznaczało pierwszą, jak kiedyś.
Rzuciłem już okiem w opera:config ale nic tam nie znalazłem, co by mi się skojarzyło z tym zagadnieniem.
sekret_mnicha - dzięki za info. Czekam na ten przypominający tekst.
Zaliczenie dwójki na razie zdecydowanie odpada. A skoro poznam trójkę, to pewnie już do niej nie wrócę. No trudno.
A ja mam takie pytanie.
Grałem w jedynkę a w dwójkę nie. Chciałbym się zabrać za trójkę ale bez zaliczania tej dwójki. Po prostu na razie nie bedę miał na to czasu - może kiedyś. Czy jest gdzieś możliwość poznania fabuły dwójki? I czy to ma w ogóle sens - takie poznawanie? W sensie, że ta gra jest rozbudowana i spodziewam się, że mogła mieć wiele różnych zakończeń. Więc czy coś mi w ogóle da przeczytanie gdzieś jakiejś fabuły skoro potoczyć się mogła na różne sposoby? Czy może jednak - pomimo tego rozbudowania - jest jakaś główna, zasadnicza oś fabuły, wspólna dla całej gry?
Jakby kogoś jeszcze to wpieniało to znalazłem na innym forum rozwiązanie:
opera:config >> Mail View Two Lined Messages >> 0 >> zapisz

Czytam sobie RSSy w Operze i dziś po aktualizacji nieco mi namieszało w moim ulubionym widoku. Czy ktoś wie, jak się pozbyć tych dodatków, które zaznaczyłem na czerwono na screenie? Przed aktualizacją tego nie miałem i nie chcę tego - przeszkadza szybko przeglądać listę.
W innym widoku, gdzie lista jest na górze a treść na dole, tego nie ma - to znaczy jest ale można wyłączyć w ustawieniach górnej belki. Ale w tym widoku nie mogę znaleźć w opcjach takiej możliwości, żeby to wyłączyć. Nie ma górnej belki, żebym to mógł odznaczyć.
dolek_17 - akurat z fleszami to Ci mogę pomóc
https://www.gry-online.pl/video/
I tu masz flesze od najnowszych do najstarszych w zakładce Kategoria a potem Flesz. Oraz trochę innych rzeczy. Ale nie wszystkie kategorie tu niestety są.
el.kocyk - no numerki są OK ale ja nie chcę wpisywać numerków w pasku. Ja chcę kliknąć i wejść. Ja wygodny, kurna, jestem :)
Generalnie wiem, że jak się przejrzy szereg zamieszczonych tu linków, to odnajdzie się wszystko. Ale nie o to chodzi, żeby chodzić i szukać. Ja chcę wejść w Najnowsze i móc przejrzeć najnowsze od najnowszych do starszych. Nie może być tak, że jest tylko 9, bo to nie obejmuje nawet tygodnia. Napisałem do redakcji. Już to pewnie mają w Koszu :D
O, dzięki. To jest zawsze jakiś sposób. Chociaż nie ma tu fleszów i innych drobniejszych programów. Spróbuję pomęczyć redakcję, żeby dorobili tam jakąś nawigację.
Po wejściu na tvgry.pl w zakładkę Najnowsze jest tylko 9 ostatnich pozycji. Nie widzę tam żadnego przycisku typu "następna strona" albo "zobacz starsze" czy coś takiego. Nie zaglądałem na tą stronkę od 3 tygodni i chciałbym przejrzeć to wszystko, co się przez ten czas pojawiło. Ale nie wiem jak, skoro w Najnowszych nie mieści się nawet jeden tydzień. Czy macie na to jakiś patent?
Kompy jeszcze póki co nie myślą :D
Ale masz rację, jest tu upierdliwość z tym przeglądaniem serwerów poza grą.
Przeszedłem w około 6 godzin.
Ale to jest przecież gra, gdzie chodzi o multi a nie kampanię. I tak całkiem niezła jest ta kampania.
A mam takie pytanie. Czy na wyszukiwarce serwerów widzicie ping? Widzę osobną kolumnę przeznaczoną na ping ale nic mi się tam nie wyświetla.
Dzięki za wskazówkę. Zrobiłem tak i jeszcze lepiej :) Ten folder zamieściłem sobie w Dropbox, zmieniłem foldery w ustawieniach Opery i teraz mam na obu kompach na bieżąco synchronizowaną pocztę i rss.
Czy wie ktoś w jaki sposób przenieść sobie na nowy komputer kanały RSS z mojej obecnej Opery? Nie chodzi mi o eksport listy subskrybcji tylko o przeniesienie wszyskich pobranych RSS i sprawienie żeby pojawiły się w obecnej postaci [ przeczytane / nieprzeczytane ] na nowym kompie?
Czy da się sprzedawać przedmioty bez potwierdzania za każdym razem? Doszedłem już, że jak się przytrzyma ctrl to sprzedaje się na raz większą ilość tego samego przedmiotu [np. jakiejś roślinki, której mamy 12 sztuk]. Ale może da się uniknąć tego irytującego potwierdzania za każdym sprzedawanym przedmiotem?
I wydaje mi się, że parametry też można u niego odzyskać.
A ja mam takie pytanie - czy da się sprzedawać przedmioty bez potwierdzania za każdym razem? Doszedłem już, że jak się przytrzyma ctrl to sprzedaje się na raz większą ilość tego samego przedmiotu [np. jakiejś roślinki, której mamy 12 sztuk]. Ale może da się uniknąć tego irytującego potwierdzania za każdym sprzedawanym przedmiotem?
A ja czekam na grę nazwanę po prostu Total War, w której będzie można przejść - od początku do końca - przez wszystkie epoki zaprezentowane w poprzednich grach - od dzid i maczug, aż po podbój całej planety. Nawet niechby się rozgrywała w jakichś fikcyjnych realiach - bo w realiach planety Ziemia, to by było raczej ciężko coś takiego zrobić. No bo jakie plemiona dać na start, jakie mają pojawić się później i gdzie - takie rzeczy było by ciężko zmontować i zachować "historyczność"
Ale z Shoguna też byłbym happy :)
Może ktoś mi podpowie. Kiedy jest sekwencja wybawiania grzesznika lecą te czerwone "grzechy" na które trzeba szybko reagować. Ale teraz po raz pierwszy pojawiły mi się takie w ciemniejszym kolorze i nie wiem co z nimi robić. Normalne klikanie nie działa.
Już wiem - trzeba je po prostu ignorować :)
BTW - giera przednia.
spoiler start
Przejście zajęło mi około 60 h. 61 za pierwszym razem i 59 za drugim. Więc możesz mniej więcej sobie zobaczyć ile jeszcze zostało.
spoiler stop
Jaka poracha?
Jedyny MMO do jakiego mi się chciało wrócić po przerwie.
Szkoda, że nie mam czasu, bo bym nadal ciachał.
A wgrałem se po prostu BigMap. Żadnych udziwnień tylko więcej prowincji. Gra się super. Zwłaszcza na wschód od Polski dużo więcej do podbicia. Ale Rusków zostawiam se na deser. Póki co Europa zachodnia jęczy u mych stóp :) Nie dlatego, że taki miałem plan ale mnie chamy atakowały :)
Mam prośbę do starych wyjadaczy :)
Szukam moda, który sprawia, że jest dużo więcej prowincji [ do Medieval II Total War ]
A jest tych modów tyle, że nie ogarniam. Podpowiedzcie coś sprawdzonego.
No niestety ale TW z bronią palną to już nie to samo. Jak dla mnie lipa. Czekam na powrót do korzeni.
Jak dojdzie do zera, to czwórka zmieni się w trójkę i będzie szło od nowa :)
Ot i cała tajemnica.
pawloki - jest duża fala powrotów do Age of Conan - sam jestem jej przykładem. Bo gra jest świetna, tylko została wydana w fatalnej postaci. Jednak przez czas od premiery została bardzo ładnie poprawiona i zbalansowana. Obecnie wypuszczona poprawka myślę, że przyciągnie kolejnych powracających.
Oficjalnie królem zostać się nie da. Ale jak będziesz miał swoje państwo rebelianckie, to w pewnym sensie królem będziesz. Niestety nie masz wtedy lordów ani nic poza satysfakcją.
W wioskach można budować budynki, które poprawiają ich stan. Ale trwa to bardzo długo - sama budowa i późniejsze wychodzenie z biedy. Tekst się zmieni ale po bardzo długim czasie.
Marszałkiem można zostać. Jeśli masz sporo zwycięst i wielu przyjaźnie do ciebie nastawionych lordów. Co jakiś czas król ogłasza głosowanie na marszałka. Dostaniesz komunikat i jeśli się zgodzisz być kandydatem, weźmiesz udział w wyborach. W zależności od poparcia lordów albo je wygrasz albo nie.
Z podążaniem lordów jest podobnie. Musi być do ciebie przyjaźnie nastawiony i musisz być odpowiednio dobrze znany i zasłużony w królestwie.
A mi się jakoś nie podoba.
Niby wszystko cacy ale te bufiaste rękawki ... te buciory na górze rozszerzone ... ta pelerynka ...
Taki z lekka ciotowaty figo-fago :)
Ale rozumiem - wymagania epoki.
Klawiszem Backspace włącza się minimapę i menu "taktyczne"
A ja mam inne pytanie - co przy parametrach broni oznaczają oznaczenia małymi literkami o, c, k ?
No zgadza się, przydałby się taki zarządca od jedzenia.
A co do morale, aby było wysokie, trzeba ciągle walczyć - i zwyciężać, rzecz jasna :)
Wysiedziałem baaardzo długo :) Ale z przyjemnością, bo gra mnie wessała jak żadna przedtem. Grałem bez żadnych modyfikacji, normalnie na podstawce. Oblężenia są trudne, zwłaszcza zamków Nordów i Rhodoków - kluczem są nordyccy huskarlowie w oddziale - idealni na oblężenia i rhodoccy strzelcy. Ja robiłem tak, że w czasie jak huskarlowie szaleli na drabinach, ja ze strzelcami zdejmowałem wrogich strzelców z murów. Jak już nie było strzelców to polowałem na innych osobników na murach. W końcu następował taki moment, że mogłem ze strzelcami wleźć po drabinach na mury, bo walka przeniosła się w głąb zamku czy miasta. Idąc po murach starałem się ustawić strzelców gdzieś na tyłach albo z boku wrogich wojowników zajętych walką z huskarlami. I wtedy już szło szybko - huskarlowie z przodu a strzelcy z tyłu czy boku = totalna masakra wroga :)
Tak naprawdę w tej grze, nawet jak będziesz na 35 levelu to i tak będziesz stosunkowo łatwy do zabicia :) Nie wiem na jakim grasz stopniu trudności ale ja z niezredukowanymi obrażeniami, będąc na 35 levelu ubrany w wysokiej wytrzymałości zbroję płytową czasem miałem sytuacje, że ledwo uchodziłem z źyciem, jak utknąłem w tłumie piechoty. A bezmyślna szarża na rhodockich sierżantów kończyła nieraz bitwę z wynikiem 1:0 dla sierżantów po kilku sekundach :)
Już nie wspominam o oblężeniach - tam czasem dwa - trzy trafienia od wyszkolonego strzelca i było po ptakach - a jeszcze jak mnie takim strzałem zepchnęli z czubka drabiny to już w ogóle. I to mi się właśnie w tej grze podoba - nie liczy się level ani pancerz ale skill i przemyślane podejście do walki.
To co Ci mogę doradzić to rozwinięcie jeździectwa do stopnia byś mógł używać masywnej budowy koni bojowych. One naprawdę rządzą. Jak się dobrze rozpędzisz, to poprzewracasz cały rząd łuczników jadąc w poprzek tego rzędu - lubiłem takie manewry :)
A teraz bogatsi w lata praktyki i z tymi bitwami morskimi powinni zrobić grę pod tytułem po prostu Total War, gdzie prowadziło by się swoje plemię od starożytności do nowożytności.
Najlepiej się kierować nie tyle levelem co ilością kierowanych wojowników. Gdy król wzywa cię na kampanie żąda wystawienia śmiesznie małych ilości wojsk. Ale jak sam chcesz walczyć z wrogimi lordami, to musisz mieć odpowiednio dużo wojowników. A jeszcze inną sprawą jest, że będąc wasalem jakiegoś króla możesz robić oblężenia i zdobywać zamki dla swojego królestwa. Na oblężenia potrzeba więcej wojsk, bo straty są znacznie większe niż podczas zwykłych bitew.
U mnie było tak, że mając około 50 wyszkolonych wojowników zostałem najemnikiem i walczyłem z wrogami najmującego mnie królestwa. Atakowałem lordów mających tyle co ja albo nieco więcej wojsk. Stopniowo wzrastała mi liczba wojowników i jak miałem około 100 zacząłem zdobywać zamki. Tutaj dużo zależy od stopnia trudności na jakim grasz - ja grałem na najwyższym i miałem wielkość bitew powiększoną dwukrotnie Battlesizerem, więc te liczby o których pisałem dotyczą tej sytuacji. Domyślnie jest włączony śmiesznie mały stopień trudności i myślę, że na takim, to już i z 50 wojownikami idzie słabiej obsadzony zamek zdobyć.
A i jeszcze jedno - to, że wybrałeś Vaegirów nie znaczy, że jesteś zobowiązany używać tylko ich wojowników. Możesz rekrutować w każdym państwie, nawet takim, z którym masz wojnę. Wszystko zależy od stosunków z konkretną wioską a nie z danym państwem. Więc w każdej wiosce, której nie splądrowałeś czy nie skrzywdziłeś w jakiś inny sposób, będziesz miał opcję rekrutacji. Więc będąc wasalem Vaegirów - którzy moim zdaniem mają najsłabsze jednostki - i tak możesz sobie zrobić swoją międzynarodową armię marzeń :)
Swadianie - najlepsza kawaleria ciężka - ich rycerze wymiatają na koniach - idealni do rozbicia szeregów wroga, cokolwiek by nie wystawił - są też nieźli na piechotę przy oblężeniach.
Nordowie - najlepsza piechota - Huskarlowie to masakryczna jednostka - przy oblężeniach jako atakujący idą jak przecinak - jako obrońcy, zdejmują przeciwników z drabin w ilościach hurtowych.
Rhodocy - świetni kusznicy - rhodocki strzelec - wymarzony obrońca zamku - z kuszy wymiata - a jak dojdzie do zwarcia też radzi sobie nieźle.
Chanat Khergicki - głównie jazda ale moim zdaniem średniej jakości - może poza lansjerami, którzy są świetni w końcowej fazie bitwy jako ścigający niedobitków - jako przeciwnik strasznie upierdliwi - bitwy z nimi nie jest trudno wygrać ale strasznie długo trwają, bo śmigają w tą i z powrotem na tych swoich konikach
Vaegirowie - moim zdaniem najsłabsza frakcja - mają wszystkiego po trochu ale nic nie stanowi siły przełamującej
Idealny skład armi według mnie:
Na bitwy:
50 % - nordyccy huskarlowie
30 % - swadiańscy rycerze
20 % - khergiccy lansjerzy
Na oblężenia [jako atakujacy]
80 % - nordyccy huskarlowie
20 % - rhodoccy strzelcy
Na oblężenia [jako obrońca]
60 % - nordyccy huskarlowie
40 % - rhodoccy strzelcy
A jak się chce korzystać z sił tylko jednego państwa to polecam Nordów z ich huskarlami i do tego werbowanych w gospodach najemnych kawalerzystów i kuszników
Muszę się pochwallć screenem :)
Najpierw zostałem wasalem Królestwa Nordów i podbiłem pozostałe frakcje. Potem wypowiedziałem posłuszeństwo królowi Ragnarowi i jako Rebelianckie Państwo Nordów podbiłem wszystko, co się dało.
A wszystko na największym stopniu trudności. Niestety potem jak już grałem rebeliantami inteligencja w grze skretyniała i prawie nic nie robiła w odpowiedzi na moje podboje. Szkoda - myślałem że ta rebelia to będzie większe wyzwanie niż podbój innych państw a tu taki zawód ...
I powiem, że jeszcze mi mało :) Żadna gra mnie tak nie wciągnęła jak ta. Chyba zacznę od nowa Królestwem Swadii. Bardzo mi się podobali ich rycerze.
Podobała mi się ta gra bardzo ...
Ale jak twórcy skupiają się na dodawaniu wodotrysków z DX 10 zamiast na naprawieniu bugów to sobie strzelają w nogi ...
A da się jakoś to wgrać, gdy X nie jest podłączony do neta ? W sensie pobrać, wypalić i zainstalować ?
W ogóle chciałbym przy okazji zapytać, czy da się z jakiegoś miejsca pobierać legalne dema i inny soft, żeby go potem na płyty wypalać i do Xboxa wrzucać ? A może ten dysk z X-a da się jakoś do kompa bezpośrednio podłączać ?
koobon --- chyba ściągnę na wszelki wypadek w nocy bo coś mi niedobrze wygląda ta sprawa z pudełkiem ...
TobiAlex -- dostępny w sieci do ogólnego pobrania czy tylko z jakimś specjalnym kluczem ?
Też nie mogłem - to chyba od jutra zacznie działać. Póki co zadziałał mi ten z przedsprzedaży
Właściwie w sumie nie wiadomo, co jest takiego wspaniałego w tej grze. Rzeczywiście nic przełomowego w niej nie ma. A jednak mnóstwo drobnych rzeczy sprawia, że całość jest taka, że mogę śmiało powiedzieć - najlepsza gra akcji w jaką grałem. Złudzenie miasta jest niesamowite - no i ta komórka i internet. Tylko laptopa mi brak - a może jest w dalszej części ? :)
A ma ten fanowski projekt jakąś stronę z informacjami o tym, co nowego i o nowych wersjach patcha ?
polish_farmer --- skoro nie wiem, to znaczy po prostu, że nie wiem. Może mnie oświecisz i rzucisz jakiś krwistym przykładem skrajnej brutalności w tej grze?