W moim odczuciu genialna, zarówno wizualnie jak i dźwiękowo po sam gameplay. Historia trafia w samo sedno. Coś jak film pierwszy Avatar, coś jak what remains of edith finch, długo długo po przejściu tej gry będzie się ją jeszcze pamiętać, bo przedstawiona historia jest niczym żywcem wyjęta z życia. Zdecydowanie warta spróbowania.
spoiler start
Na babcie spadła cała wina. Pomimo tego że jak się dowiadujemy pomagała wielu osobom. Wprost pod koniec mówi że był to trudny okres...
spoiler stop
Bardzo nie chciałbym zdradzać wszystkiego. Warto zagrać
W zeszłym roku chciałem kupić lokalnie, szybko od pośrednika, uczciwie +200 dawałem od ceny valve. Niestety ci ludzie raz że byli zbyt chciwi i często nie sprzedali tych konsol, a dwa że nie ma gwarancji biorąc u pośrednika. Gwarancję zgłaszamy poprzez steam stąd też może taki narzut sklepu, bo część osób zwróci konsole, a jeszcze komuś coś się zepsuje i trzeba wymienić...
Rewelacyjny klimat wysp tropikalnych, idealna dla steam decka, chociaż wymagająca zmniejszenia detali. Gra ładna, przyjemna, klimat i muzyka nie do podrobienia. Może i nie wybitna ale warta spróbowania, można zamienić się w kamień, można latać, można być też mewą i srać na wszystko :)
Ogrywam na steam decku, grafika robi ogromne wrażenie, tym bardziej że gra ma już 5 lat na karku. Grałem chwilę w valhalle i zraziłem się błędami, nie wszystko tam działało, chciałem ukończyć wątek główny ale nie dałem rady. Tutaj jest inaczej, ta wersja jest o niebo lepsza, nie ma głupich powtarzalnych najazdów, walka jest ciekawsza... Zadania poboczne robi się przyjemnie, choć wiele z nich jest powtarzalnych. Zwiedzanie grobowców a już szczególnie piramid spowodowało u mnie wręcz opad szczęki, chodzenie z pochodnią i dynamiczne oświetlenie, no mega jak wiele upchnięto w jednej grze, tylko upchnięto chyba na siłę. Weź zadanie, idź za kimś kilka minut porozmawiaj gotowe. Albo po rozmowie zawsze goń gdzieś dalej bo zadań na miejscu brak, punkty nawigacyjne standardowo tak rozsiane by wszędzie było daleko, a z czasem takie bieganie w koło zaczyna męczyć...
Próbowałem grania na telefonie w gry z Xboxa np flight symulator i doszedłem do wniosku że na 6,5 cala wszystko jest tak koszmarnie malutkie że po 15 minutach wychodzą mi oczy. Na 5 calach to dopiero musi być zabawa...
Co chwila wyrzucało mnie z gry. Utknąłem na prologu, każe mi przejść dalej, jednak wrzuca mnie na sam początek misji. Utknąłem na amen. Cyberpunk przy tym był nawet grywalny. Pozostaje czekać na aktualizację aby móc w ogóle wypróbować grę.