Korzystając z okazji chciałem napisać, że Cyberpunk 2077 to bardzo dobra gra.
Zaś Panu Kicińskiemu chciałem doradzić, żeby zaczął ponownie czytać forum gryonline.pl - się w końcu może dowie co spierdolił i dlaczego , oraz jak się robi gry i no i w ogóle. Tenteges.
Także tak.
Serdecznie pozdrawiam.
Stefan
Ok. Odezwę się w połowie stycznia.
Wyślę zdjęcia z opisem co według moje wiedzy/pamięci jest, a czego brakuje (w większości z pewnością brakuje kart rejestracyjnych bo je wysyłałem - tak, tak pocztą :-)).
Wycenę pozostawię Tobie bo się na tym nie znam. Zakładam, że jesteś kolekcjonerem i nie kupujesz w celach "komercyjnych". Dla mnie to ważne i ma wpływ na obniżenie ceny - sam gram i kolekcjonuję wojenne gry planszowe, w tym wydania z lat 70 i 80, głównie z rynku amerykańskiego i dobrze wiem, co to znaczy czegoś szukać i nie móc znaleźć . Niektórych szukam już ponad 20 lat.
Ceny - górna granica tego co możesz zapłacić (jaką ma dla Ciebie wartość/ ew. jaka była cena rynkowa w ofertach, które widziałeś a na które się nie zalapałeś) minus 15 % - to będzie ten bonus kolekcjonerski.
Jeżeli w ogóle nie będę zadowolony z oferty to napiszę i ewentualnie będziemy negocjować.
Od teraz korespondencja na maila.
Jestem pewnie mało obiektywny bo od 20 lat pracuję głównie zdalnie. Covid przyspieszył to, co sie już dzieje od klikunastu lat, szczególnie w branżach nowych tech.
Ale akurat problem wyludniania wsi i miasteczek nie wynika tylko z potrzeby szukania pracy. Również (bardziej?) z tego, że młodzi ludzie chca w ogóle zmienić styl życia, wyrwać się z lokalnych układów, rodzinnych obciążeń. Nawet za cenę wiecznego słoikowania i inne ceny. Czyli inaczej: możliwość pracy zdalnej z Sierpca czy Luarci nie zastąpi im uroków życia Warszawy (brrr) czy Madrytu.
Chodzi o płacę, cenę i zysk. A bez metafor o jeden z siedmiu grzechów głównych, konkretnie chciwość - czyli inaczej kapitalizm.
Ja mam nadzieję, że nie zdechnę na covid albo "na" szczepionkę. Poza tym już od wielu lat mam nadzieję, że wyjdzie War in the Pacific II. Ale Gary ma moje nadzieje w rzyci (mam cię algorytmie).
Z gier bardziej realnych "mam nadzieję" na 1428: Shadows over Silesia.
Patriot a mam nawet w domu. Kupiony w sklepiku w przejściu podziemnym przy Dworcu Centralnym. Zachowałem bo mi pasował do kolekcji wojennej. Zresztą jeżeli chodzi o stopień skomplikowania to niewiele odbiega od moich wojennych monsterów planszowych.
Jak mnie wkurzała ta gra :-). Setki ikon pojawiających sie i znikajacych na ekranie, jakieś strzałki z dupy, stu sczebelkowe ODB, upiorne sterowanie i międzymordzie.Jeden wielki chaos Podręcznik wydrukowany jakimś dziwnym fontem, chyba 10. No ale kilkadziesiąt zarwanych nocy i tak mi ukradła. Chyba pierwsza gra komputerowa, która dawała złudzenie dowodzenia na współczesnym polu walki. Wydana niedługo po I wojnie w Zatoce więc i hype był odpowiednio duży. Pamiętam, że grałem w nią czytając równolegle książkę o zamachu na Saddama (jakiś okrutny gniot) nie mogę sobie przypomnieć tytułu - głowny bohater był Szkotem, myśliwym - snajperem, któremu Saddam zabił brata czy coś podobnego. Może ktoś pamięta ;-)?
X-comy miałem wszystkie więc i Terror powinien być. Podobnie Kings Questy (pamiętam, że to były wydania na dużych dyskach). Ceasary. Panzergenerały też.
Generalnie wtedy (czyli w latach 90 - tych) kupowałem wszystko co się da za jakieś kosmiczno - głupie pieniądze.
Potem planowałem, że przechowam to jako inwestycję w III filar :-), a jeszcze "potem" zapomniałem, że mam.
Dzisiaj, to nie wiem czy dożyję emerytury. Tyle zagrożeń wszędzie ... Więc może bym sprzedał ale muszę wiedzieć czy to ogłoszenie jest aktualne?
Bo w pierwszej kolejności musiałbym sprawdzić w jakim te gry są stanie - dzieci się tym bawiły (a może i myszy). A żeby sprawdzić muszę wdrapać na strych w domu rodziców - w moim wieku to już jest jednak pewne ryzyko.
Nie chcę robić pustych przebiegów :-).
W sprawie early access, kickstarterów itp.
Płacimy, żeby twórca mógł skończyć grę albo zrealizować pomysły, które mu podrzucamy. Niekiedy płacimy za jego obiad czy wakacje. A pewnie zdarza się, że i za dziwki.
No ale z drugiej strony jak mamy taki kaprys i nas stać ...
Politykom - na ten przykład - płacimy za bardzo podobne rzeczy i na dokładkę nie mamy wyboru.
Samoprezent w ramach wyprzedaży Steam:
DCS: Supercarrier
Naval Battles Simulator
Moje pomioty dostały XboxX a ja dostałem gamepass do niego.
książki:
West Point Atlas for the American Civil War.
Operation Market-Garden Then and Now.
gra "The Greatest Day: Sword, Juno, and Gold".Niestety dopiero leci. Ale obiecali, że doleci przed godziną milicyjną.
Szykuje się ciekawy Sylwester.
Ponieważ wiem, że to forum czyta co najmniej kilkanaście bardzo ważnych osób z CDP RED, to chciałem zadać jednej(?) z nich pytanie: Dlaczego gra Red Dead Redemption 2 została wydana na PC z tak dużym opóźnienieniem w stosunku do premiery wersji konsolowych?
Jest bardzo dobry film o tym (znaczy o zbieraniu gazet, chlaniu w akedmikach itp.) : "The Remains of the Day".
Szczerze polecam.
Ja staram się kierować wskazówkami poety: wyrzucam pamiątki i palę wspomnienia.
Tylko czemuś zawsze się okazuje, że rękopisy wspomnień jednak nie płoną, a te pudła z ksiązkami/grami/komiksami/gazetami "wyrzuciłem" przez przypadek u rodziców na strychu i się cudownie odnajdują.
Przecież to oczywiste: jesteś rzetelny, szczery, profesjonalny, jeżeli wystawiasz ocenę z która zgadza się użytkownik: x, y z.
Nie może by tak, żeby dowolnie sobie wystawiać oceny zez d...(wykropkowałem bo potem i tak wycinają) niezgodne z linią bądź światoglądem użytkownika: x lub y lub z.
Ludziom się merdają zawody zaufania publicznego z recenzowaniem gier czy filmów i chcieliby wszystko uregulować wytycznymi oraz podporządkować organizacjom, urzędom ... Myślę, że wielu "wspólczesnych" internautów doskonale by się czuło na rozmaitych kolaudacjach czy też spotkaniach Massolitu. No i przecie sam internet ma w swojej istocie wiele wspólnego z tamtymi systemami. Zaczynając od "okrutnej bezkarności" a kończąc na "okrutnej podłości". Albo odwrotnie. Gdzieś w środku jest jeszcze oblepiająca wszystko kaka ignorancji.
Ale to już rzeczywiście inny temat.
Widzę, ż trochę czasu upłynęło ale jako dobre uzupełnienienie lektury Bobkowskiego polecam korespondencję Giedroycia z Bobkowskim i inne z tej serii Archiwum Kultury (wydawnictwo "Czytelnik"), m.in. korespondencja z Mieroszewskim, Jeleńskim, Miłoszem, Stempowskim, Gombrowiczem.
@ radas_b
Motyla noga - trochę Ci zazdroszczę, że pewnie, zapewne byłeś przy tych zapewnieniach.
Ale nawet gdyby tak było, to czy w dziale certyfikacji Sony pracują jakię branżowe półdziewice orleańskie? Pierwszy raz im dev czy wydawca kit wciska?
Miało się wyklepać "tak jak zawsze" ale tym razem za dużego grubego było no i się ulało.
Te różne powody to "kasa" - w tym pojęciu mieszczą się zarówno straty wizerunkowe (też przeliczalne), o których pisałeś wyżej jak i np. zagrożenie pozwami zbiorowymi.
Pewnie inaczej by to też wyglądało, gdyby Sony nie było w tak wielkiej czarnej PR - owej d...dziurze po blamażu z premierą PS 5.
Gram od 30 lat i chyba jeszcze nie widziałem gry (szczególnie AAA), która miałaby prawdziwy "status gold" w dniu premiery.
Z pewnością nie widziałem takiej w XXI wieku.
To coś jak yeti jest.
Cyberpunk pewnie wyszedł za wcześnie - jak wiele gier przed nim i po nim. Gdyby przesunęli premierę inni inwestorzy (a jak znam życie to nawet ci sami :-)) poczuliby się oszukani i "poszkodowani".
Gra powinna wyjść na PC, a na stare konsole kiedy będzie na nich grywalna. Nie wątpię, że do takiego właśnie rozwiązania usilnie namawiało Sony i MS i tylko przez upór i kręractwa Redów te małe, biedne korporacje, dały się przekonać (oczywiście po wielogodzinnych negocjacjach) do wydania gry przed świętami.
A tak naprawdę - nie bójmy się napisać prawdy - zostały do tego zmuszone. Kiciński to duży chłop jest.
Nie znam się na liściach. Tam gdzie w gre wchodza duże pieniądze - w przeciwieńsywie do internetów - ludzie rzadko kierują się emocjami. CDPR twierdzi, że wycofanie nastąpiło w uzgdodnieniu z nimi. Jak było naprawde pewnie nigdy się nie dowiemy ale z pewnością gra nie została wycofana dlatego, że Sony poczuło sie oszukane. Zwyczajnie z kalkulacj wyszło, że teraz bardziej - z różnych powodów - opłaca się grę wycofać.
"Gra działa wyjątkowo zaskakująco dobrze na starych konsolach" - to jest właśnie jedno z tych kłamstw /konfabulacji o których pisałem wyżej.
Tak na marginesie - jak czytam to zdanie to ewidentnie się tłumaczy z mugolskiego na normalny - trzymajcie się od tego z daleka :-).
Oddają pieniądze za (niegrywalny w dniu premiey) produkt. Gdzie tu oszustwo?
Mi nikt nie oddał np. za AC Unity (inna sprawa, że nie prosiłem o zwrot i po trzech latach już się dalo grać) i dziesiątki/setki innych gier.
@ radas_b
Jak już pisałem wszyscy (trochę) kłamią.
Producenci pasty do zębów, proszków do prania i samochodów. Dlaczego mieliby nie robić tego twórcy gier?
Przecież nie wierzymy chyba, że ten proszek czyści cztery razy lepiej od "innych proszków", a ten drugi wyczyści nam kły z "siłą wodospadu".
No chyba, że wierzymy. To wtedy rzeczywiscie mamy problem.
Między innymi dzięki takim kłamstwom robi się pieniądze. Biznes growy jest w ogóle szczególny bo "gracze to idioci", a w dodatku nie istnieje praktycznie prawdziwa krytyka (taka jak istniała kiedyś w "przemyśle" filmowym czy literackim).
PS
Chętnie bym jednak poczytał ... szczególnie o tych wielkich oszukanych: Sony i MS wystepujących - jak rozumiem - w roli obrońców uciśnienych i okłamanych graczy. Główny księgowy Świstak już nawet nie zawija - się mu sreberka skończyły albo zdechł był zabity śmiechem.
@ radas_b
Graczy - może trochę tych konsolowych - ale zawsze można zwrócić jak ktoś się czuje oszukany.
Inwestorów - jak za późno kupiłem/sprzedałem, to znaczy, że jestem kiepskim inwestorem - tyle
Sony i MS - ta gra przeszła certyfikację - chyba, że im dali inny build a do "tłoczenia" poszedł ten niegrywalny :-)
Coś mi się wydaje, że kluczowa jest ta przecena o 75 %.
Niech każdy kupuje gry za tyle ile może (i chce) zapłacić.
"Polską dumę" mam w kontekście growym w głębokim poważaniu.
Kupowanie i granie w gry tylko dlatego, że zrobili je Polacy, Rumuni czy też inni Lapończycy wydaje mi się mocno niedorzeczne.
Przecie jakaś polska firma robi wyłącznie symulatory śrubokręta i pułapki na myszy. Zgroza.
W mojej ocenie Cyberpunk 2077 jest bardzo dobrą grą, z dużą ilością błędów i z dużym potencjałem. Tak jak to w przeszłosci z wieloma grami AAA już bywało. Co z tego wyjdzie dalej to się zobaczy.
Nikt nic nie wygra w sądzie i nikt nie zbankrutuje.
CD PROJEKT RED będzie robił gry a dziennikarze będą produkowali clickbaity.
I ... "wszyscy będą mieli udział w zyskach"
PS Luzik - to tylko giereczki.
"Wściekli pracownicy", "twórcom grozi pozew". Zdecydowanie brakuje jeszcze newsa o tym, że Kiciński nie segreguje śmieci.
Wszyscy w tej branży sobie (trochę) konfabulują. O zawartości gry, o wymaganiach technicznych (to chyba najczęściej), a nawet o tym na jakie konsole gra wyjdzie i przede wszystkim kiedy.
A taki Ubisoft "oszukuje" inwestorów (i graczy przy okazji - ale wiadomo "gracze to idioci") od kilkunastu już lat sprzedając jedną grę pod różnymi tytułami i ... jakoś sobie radzi.
Że o wątku "fabularnym" w Battlefront II nie wspomnę.
Crusader Kings III
Cyberpunk 2077
Baldurs Gate III
Command: Modern Operations
Six Ages: Ride Like the Wind
Task Force Admiral - Vol.1: American Carrier Battles
1428: Shadows over Silesia
Inkulinati
Zabrakło rozwagi/odwagi, żeby postawić się Sony i MS , a przede wszystkim zrobić rajonalny rachunek potencjalnych zysków i strat. Trzeba było powiedzieć na początku grudnia, że gra wyjdzie na konsole starej generacji w przyszłym roku. To pewnie byłby pierwszy taki przypadek w historii branży ale smród byłby jednak mniejszy.W obecnej sytuacji zwrot kasy to jest optymalne rozwiązanie i - dla mnie (kupiłem werse na PS4 i PC) - zamyka sprawę. Część graczy pewnie skorzysta z możliwości zwrotu, a częśc poczeka te kilka miesięcy, żeby zagrać w działającą wersję. To nie jest lek na raka ani eliksir życia wiecznego tylko "gra na komputer". Takie coś do zabawy. Można poczekać. Zresztą te konsole były szrotem już w dniu premiery. Cudów ni ma i nie będzie.
Propagandowa była powieść Andrzejewskiego. Ale też nie do końca bo Andrzejewski jednak dobrym pisarzem był.
A film. No cóż ... Wajda i Cybulski zrobili trochę czerwonego w konia a przy okazji stworzyli coś co miejscami ociera się o arcydzieło.
Gdybym miał robić top coś tam, to: "Popiół i diament" , "Człowiek z marmuro-żelaza", "Ucieczka z kina Wolność" - trzy opowieści o doświadczeniu trzech różnych pokoleń, Cybulski, Janda (Radziwiłowicz) i Gajos.
Chciałem zaprotestwać. Wlaśnie mi ocenzurowaliście Salon Niezależnych. Slowo na k (k - jak kobieta lekkich obyczajów) wystepujące w tekście " Wygrał Pan talon na .... i balon" ma liczne copyrighty i jest kluczowe dla zrozumienia ukrytych kontekstów.
Ostrzegam, że jak będzie trzeba to się odwołam.
Paszczowo i przez okno.
Jakieś 99 % tzw. filmów historycznych (nie tylko polskich) to sfabularyzowane wersje propagandy danego czasu (dzisiaj propaganda nazywana jest dla zmyłki polityką historyczną).
Dlatego naprawdę wartościowe są te filmy, które próbują pokazać rzeczywistą atmosferę wydarzeń historycznych ("ducha czasu") - w polskim kinie Wajda, Marczewski, wczesny Kieślowski.
Pana wypowiedż to jest forma bez treści, to nie ma waloru obiektywności, no więc jest to formalizm. Chyba nie chcielibyśmy ... etc.
Innymi słowy: nie miało być kopytnie tylko paszczowo.
"Wygrał Pan talon na balon"
PS Inżynier Mamoń lubi to.
Tym Żydom co się ukrywali też zapewne się pomyliło i ukrywali się przez pomyłkę.
PS Wojna nie skończyła się w czerwcu 41.
PS 1 Dodałbym Człowieki do listy
Niewielu ludzi ma w życiu okazję współtworzyć projekty, które kształtują gusta i budzą emocje dziesiątek czy setek tysięcy innych ludzi.
Robiliście przez ćwierć wieku coś dobrego - przez większą część tego czasu nieźle się przy tym bawiąc .
Wylewające się - tu i ówdzie - szambo internetowych frustratów tego nie zmieni. Chędożyć ich i psa.
Zawsze można też wyjść na taras i popatrzeć na wzgórze. Jest takie piękne.
kody na steam:
Shadow of the Tomb Raider
spoiler start
8VEQ8-LJWV9-0HXVV
spoiler stop
Ancestors Legacy
spoiler start
9I9FY-FDJGL-Y3KEK
spoiler stop
Dead In Vinland
spoiler start
6VGMJ-LDALF-G3CIG
spoiler stop
smacznego
Jestem już tak stary, że merdają mi się żony i stulecia ale jest wysoce prawdopodobne, że czytam Was od początku.
Następnych 118 i "thank you for playing".
Gra jest poprawna. Tylko trzeba dać jej szansę i poświęcić odrobinę więcej czasu. Trochę jak z niektórymi kobietami. A jak czytam komentarze, to odnoszę wrażenie, że część z Was zaniechała gry wstępnej.
Dawno, dawno temu, w miniomym stuleciu, w pierwszej taktycznej misji w UFO cały oddział moich superobrońców ziemi został wybity do nogi w dwóch pierwszych turach. Nie udało mi się oddać ani jednego strzału. Kule (a bardziej precyzyjnie - "plazmy") latały przez ściany, płoty, drzewa oraz inne przeszkody ze wszystkich stron. Do głowy mi wtedy nie przyszło, żeby z tego robić zarzut w stosunku do gry. W końcu właśnie to było w niej najbardziej zabawne, emocjonujące i najbardziej ... growe. Od tamtego czasu minęło już chyba ćwierć wieku ale dla mnie nic się nie zmieniło - z definicji każda gra jest zabawą "konwencjami", czy też - jak w przypadku gier komputerowych - mechanikami.
keicaM
Kilka przykładów:
Skyrim - 33,5 EUR
Batman AC - 24 EUR
L.A. Noire - 12,5 EUR
Saints Row The Third - 33,5 EUR
Heroes of Might and Magic VI - 17 EUR
Driver SF - 17 EUR
Nie sądzę, żeby w sklepach wysyłkowych (nawet tych tanich - brytyjskich :-)) można było te gry kupić taniej.
W sklepach "tradycyjnych" ich ceny nie schodzą poniżej 49 EUR.
Oczywiście za rok lub dwa będzie można kupić za połowę ceny.
Być może w Polsce można kupić taniej ale doliczając koszty wysyłki wychodzą podobne albo i wyższe ceny.
Trochę się naszukałem bo chętnie bym zagrał ale niestety "nikt" nie słyszał o dodatku Endless Universe.
Ponieważ tak naprawdę nie jest to żaden trzeci dodatek tylko nazwa handlowa oddzielnego "wydania" dwóch pierwszych.
Poza tym - wbrew temu co wyżej napisaliście - dwa pierwsze dodatki niestety wymagają podstawki:
Galactic Civilizations II: Twilight of the Arnor (Expansion)
Requires Galactic Civilizations II: Dread Lords and Galactic Civilizations II: Dark Avatar or Gold Edition.
Galactic Civilizations II: Dark Avatar (Expansion Pack)
Requires Galactic Civilizations II: Dread Lords.
zródło: http://www.galciv2.com/Purchase.aspx
Proponuję poprawić a najlepiej usunąć ten wpis z encyklopedii.
Chłapcy od porażek się postanowili wypowiedzieć na temat dodatku, który zdaje się w ogóle nie istnieje. Gratulacje.
Aristajos - obydwa dodatki do GC II można kupić tu: http://www.galciv2.com/Purchase.aspx
COG rzeczywiście została wydana w Polsce "w pełnej polskiej wersji jezykowej" czy to jakiś błąd?
Morgul Maugoth - grałeś w Crown of Glory, War In The Pacific albo War Plan Orange: Dreadnoughts in the Pacific 1922-1930?
Morgul Maugoth - Przepraszam. Zamiast ocena zobaczyłem cena. To przez GC II :D.
A postów nie można tu kasować.
Rozmowy o piractwie na polskich forach to klasyczne < kopanie się z koniem>. Jeżeli pomimo setek tematów i powtarzanych setki razy argumentów (chociażby tylko na tym forum) niekórzy dalej nie rozumieją <co czynią>, to widocznie tak już musi być.
Plus krzyżyk na drogę.
Jeszcze o cenie. Nie wydaje mi się, żeby te 45 $ była <przekłamana>, porównując z cenami innych dostępnych na rynku dobrych turówek to cena GC II wypada nawet korzystnie.
Crown of Glory - 49 $
Battles In Italy - 59 $
Gary Grigsby’s World At War- 39 /49.99 $
Battles in Normandy 49/59 $
War In The Pacific - 69/79 $
War Plan Orange: Dreadnoughts in the Pacific 1922-1930 44/54 $
Obecnie COG też nie ma żadnej konkurencji a kosztuje wiecej. Podobnie WITP.
Pamietajmy też, że GC II jednak jest w 3D więc koszt był napewno większy niż
niż np. Battles in Normandy, która ma grafikę praktycznie skopiowaną z serii V4V a więc już kilkunastoletnią.
Morgul Maugoth - MOO3 zniszczono bo był za trudny dla większości i <za brzydki>. Wydaje mi się też, że szczególnie <starzy> gracze (np. ja:D) oczekiwali że to będzie taki rozbudowany MOO II z ładniejszą grafiką a dostali jednak grę zupełnie inną. Wartościową ale inną i nie potrafili się przestawić.
Z tym płakaniem to trochę przesadzasz. Jeżeli o strategie <kosmiczne> chodzi to rzeczywiście nie jest najlepiej ale tak w ogóle to dobre turówki są znowu w natarciu. Rzuć okiem chciażby na stronę Matrix Games.
peners - bardzo dobrze Cię zrozumiałem: tak czy inaczaj nie kupiłbyś oryginała tylko go ukradł
ale tematem jest chyba starforce
to faktycznie badziew
dudek101 - wiem bo sam nie zamykam samochodu a w drzwiach do domu mam jeden zamek yale tylko, że to czy takich miejsc na świecie bedzie mniej czy więcej zależy m.in. od świadomości ludzi, że nie wolno sobie ot tak <pożyczać> i <korzystać>
peners - idąc tym tokiem rozumowania należałoby z samochodów usunąć zamki a z domów dzrzwi i okna :D
Jest lepsza ale wymaga (podobnie jak część I) odrobiny cieprpliwości. Żeby zrozumieć na poziomie podstawowym "czym to się je", nie wystarczy przeczytanie manuala ale konieczne jest również śledzenie na bieżąco dyskusji na forum. Szczególnie dla tych którzy nie grali w I czesć gra może być trudna.
IMO zaletą tej serii jest przede wszystkim wysoki poziom AI. Szczególnie na wyższych poziomach trudności gra jest naprawdę duzym wyzwaniem.
"Wadą" że pożera okrutnie dużo czasu ale tak to już jest ze strategiami turowymi.
Jedna uwaga krytyczna na serio. Dla tych, którzy spodziewają się że jak strategia turowa jest w 3D to jest to jakiś Homeworld 4 i pół.
Nie jest. Gra jest w dalszym ciagu brzydka.
Stardock poszedł na taki kompromis pomiędzy oczekiwaniami rynku a możliwosciami sprzetowymi komputerów dużej częsci graczy. Czyli jest w 3D ale pójdzie na średniej klasy laptopie. Taki fiat 126 p po liftingu.
Dystrybutorem GC II w Europie jest Paradox. Z tego co się orientuje to w Polsce gry Paradoxu wydaje CD Projekt ( amoze Cenega?) więc może warto ich nacisnąć na forum czy mailowo. Ale tak naprawdę nie wiem czy opłaca się czekać.
Gra kosztuje w tej chwili 45 $ czyli ok 150 zł. Jeżeli w ogóle wyjdzie w Polsce to nie bedzie kosztowała mniej niż 100 ( w końcuCIV IV kosztuje chyba nawet powyżej 100?). A w tych 150 ma się pełny serwis, aktualizacje na bieżaco, jedną z lepszych grup dyskusyjnych w netowym światku graczy, no i metaverse na dokładkę.
No chyba, że znajdzie się taki dystrybutor jak Nicholas, który był w stanie załatwić wydanie gier tak dobrych jak COG czy GGWaW za 20 zł.. Ale nie sądze, zeby Stardock na coś takiego poszedł. Gry ze stajni Matrix Games to produkty niszowe (niezasłużenie), szczególnie na polskim rynku, a GC II to jest gra, która ma szanse zdetronizować MOO II.
jeżeli ktoś w ogóle to CD - Projekt bo oni chyba mają umowę z Paradoxem
ale GC zdaje się nie sprzedawała za dobrze w Polsce
można kupic od jutra bezpośrenio "u żródła" http://www.galciv2.com/Purchase.aspx
no nie wiem czy nie jest trudna "w obsłudze"
gram w tę gre od roku z hakiem i ciągle się jej uczę
sam turtorial ma jakieś 70 stron a podrecznik ponad 200 :-)
ale może tępy jestem
ale jak ktoś lubi pobawić (pozmieniać) historię to szczerze WITP polecam