Naprawdę dobry tytuł, ale ma parę mankamentów, które sprawiają, że nie można wystawić bardzo wysokiej noty.
PLUSY:
- graficznie jak na swoje lata może być
- czuć klimat pierwszych residentów, dużo mroku i miły staroszkolny sznyt
- jak ktoś kładzie nacisk na fabułę to to tu ma trochę główkowania i radochy ze składania układanki
- oponenci naprawdę urozmaiceni i fajnie wkomponowani w poszczególne etapy
MINUSY:
- momentami irytuje gdy nie wiadomo gdzie iść
lub boss wydaje się niezniszczalny
- ZDECYDOWANIE za dużo powtarzających się długich korytarzy
Tytuł na początku wydaje się drętwy, by później ukazać to co najlepsze w residentach, czyli fajne lokacje i klimat.
Po pewnym czasie gra staje się lekko monotonna i zaczyna przynudzać/irytować żeby zaraz znów wznieść się na wysoki poziom. Pod koniec robi się taka sobie, a ostatni etap może być. Spośród residentów to pewnie można by go umieścić gdzieś pośrodku stawki? Solidny, klimatyczny tytuł, jednak sprawia wrażenie nie intuicyjnego i na siłę wydłużonego, przez co nie mogę go zaliczyć do najlepszych gier, ale dużo nie brakuje.
Z taką oprawą to mogli zrobić nową grę. Starsza wersja wcale się tak mocno nie zestarzała.
Były pomysły na zbudowanie specjalnej sondy do obserwacji radiowych, ale kasa się nie wytrzepie. I tak cud, że mamy jakikolwiek wkład. Talenty marnowane, a laury i tak spijają agencję zza oceanu.
Gry na PC można jak nie za darmo to za śmieszne grosze dostać, po co piracić? ;/
Jeśli się podoba jakaś muzyka to tylko bezpośrednio ze stron twórców.
Do filmów - CDA.pl przystępna cena.
Jeżeli mało gracie to polski GOG starczy.
Opłata reprograficzna na komputery xD.
Na Netflixie oprócz kilku dobrych seriali tak naprawdę nie ma co oglądać, więc żadna strata.
Musk współpracuje z go ogle. Rój może być wykorzystywany w różnych celach.
Nad Polską widocznie może sobie latać co i kto chce. ;/
Covenant był naprawdę słaby, do tego zniszczył fabularnie całą markę.
Inne nowe filmy Scotta też zawodzą zatem, w ogóle nie interesują mnie już filmy tego pana.
Nic dziwnego, że popełnił samobójstwo. Widać to na filmach.
Żył w tak zakłamanym i sztucznym otoczeniu, był zdolny i jednocześnie dostrzegał wiele kwestii, którymi nie potrafił się podzielić. Nie widział sensu w tym co robi jak i w innych. Szkoda, bo zmiana otoczenia/perspektywy mogłaby mu pomóc.
Gra pod względem grafiki, designu lokacji to bieda straszna.
Muzyki nie ma w ogóle. Niepokój jest owszem, ale słabo rozegrany.
Na początku mnie wkurzała, później odrobinę wciągnęła,
a na końcu i tak zirytowała.
Jest wiele gier, w której giniesz, uczysz się i chcesz zrobić coś lepiej, coś Cię przykuwa (ciekawe lokacje, historia czy rozgrywka). Tutaj natomiast nie ma nic ciekawego, giniesz od razu i fakt że nie możesz nic lepiej zrobić jest frustrujące, gra jest zupełnie losowa, możesz wszystko zrobić, a i tak zginiesz bo gra zrespi Ci potwora na końcu. W grze nic się poza tym nie dzieje. Polecam masochistom. ;D
W moim przypadku te systemy nic nie wniosły.
Nic nie zaproponowały nowego, ani ciekawego. xD
Z tych rzeczy tylko dwa systemy są sensowne.
Ale to wszystko rekomenduje dobrze tylko dla niedzielno-niedzielnych graczy, którzy w ogóle nie orientują się w grach.
Nawet średnio świadomy gracz nic specjalnego z tych rekomendacji nie wyniesie.
Jak dla mnie z tych soundtracków
Adrenaline Horror
Klaxon Beat
Diabolical Adrenaline Guitar
są kultowe.
Kurde zresztą z 1/3 jest naprawdę rewelacja zapadająca w pamięć. :)
Zamysł podobny - ja bardziej prowadziłbym badania nad telepatią. ;P
Mówienie jest mało obrazowe, zbyt wolne, nie efektywne. ;D
no na studiach mieliśmy maila + maila na wszelki wypadek + forum. Pojedynczo komunikowaliśmy się na GG, miranda, sms itp.
chcieć to móc. ;)
Pozdro.
Przeszedłem 3 dni temu (10.02.20), można dojść do samego końca.
Xen jest zajebiste wszystko ładnie chodzi,
ale dalej jak już wchodzimy do fabryk kosmitów to miejscami widać że lokację nie są przemyślane jeszcze, miejscami są duże spadki fps i tekstury są biedne tak jakby mieli ten etap dopiero dopieszczać. Także na ogranie jeszcze warto poczekać ze 2 miesiące, tym bardziej, że spolszczenie lubi nie działać dobrze na tych nowych aktualizacjach.
Tylko etap z kolejką mogli by rozbudować bo ten z oryginału wydaje się że więcej się jeździło po tunelach.
Xen tak wydłużyli i tak ładnie zrobili, że mi normalnie szczena opadła (WOW na twarzy). Ogólnie od 2012r. podwoili czas gry i prawie połowa gry to teraz XEN.
Wszystko jest eleganckie, ale widać, że możliwości funkcjonalne i graficzne tego silnika dziś nie robią takiego wrażenia, mimo to gra jest zajebista.
Jest milion opcji na komunikację na studiach, a wybierają najgorszą.
Można założyć forum, można maila grupowego założyć, można wykorzystać programy do komunikacji oraz inne istniejące strony.
No ale jak to się mówi muchy lecą do gówna.
Ja w ogóle nie rozumiem jakim cudem facebook w Polsce się przyjął gdzie to jest brzydkie, często nie intuicyjne i mnóstwo spamu.
Połączenie craftingu z subnautici, wszczepy i walka z bioshocka, umiejętności i rozwój z system shocka, nieco poczucia pustki kosmosu z dead speaca, design to ciemny dishonored, czasami można poczuć klimat lokacji z half-lifa, wrogowie podobni do mazi z residentów, parę własnych ciekawych pomysłów, fabularnie chciano szokować, ale wyszło biednie.
PLUSY:
+ niezła atmosfera sf
+ grafika może być
+ naprawdę dobry soundtrack
+ udane odswieżenie starych pomysłów z gier
+ na samym początku zaciekawia
+ mało amunicji, dosyć trudna
+ fajne odkrywanie różnych możliwości dostania się do lokacji
MINUSY:
- słaba mechanika walki
- w rozrachunku fabuła okazała się baaardzo biedna
- słabe misje poboczne
- trochę drętwi bohaterowie
- wrogowie za mało się różnią od siebie
- za dużo backtrackingu
- co chwile, zbyt długie wczytywania lokacji (immersja -50%)
- znaczniki doprowadzające do misji to porażka
- gra jest na siłę wydłużona, potrafi nużyć i męczyć
- sam musisz robić savy, bo automatyczne za rzadkie
PODSUMOWUJĄC:
Ambitny projekt sf, który wyszedł w rozrachunku średnio.
Nie ma tu napięcia, dynamiki, nie ma tu specjalnej opowieści.
Nastrój i nowo-stare pomysły przyciągają, jednocześnie po paru godz. zupełny brak frajdy.
Gra jak na długość (ok. 25 godz.) jest nie urozmaicona, męczy powtarzalnością, toporną mechaniką i loadingami.
Preya ratuje muzyka, nastrój, parę ciekawych pomysłów. Gra wyszła średnio.
Oprawa graficzna podobna do RE7, Dooma, ale gameplay 3 razy gorszy. Fabuła o niczym. Wyszło średnio!
Plusy:
+ ładna, mroczna grafika
+ parę klimatycznych lokacji
+ dobre udźwiękowienie
Minusy:
- fabuła bez żadnego sensu, notki tak samo
- miałem wrażenie, że gra jest anty katolicka
- wydłużanie na siłę gry jakimś przydługim głupim skanowaniem
- wstawki ze szkoły męczące zupełnie nie potrzebne (kolejny sztuczny przedłużacz)
- bardzo krótka gra (6 godz.),
bez wstawek przedłużaczy gra na 3-4 godziny
- nieco nudny gameplay - tylko uciekanie (kalka Dead by Dylight), nie wiele się dzieje
- strasznie czuć, że gra to jeden wąski korytarz
Podsumowując:
Ładna nawet klimatyczna oprawa i dalej długo długo nic ciekawego.
Pierwsza część Outlasta dzięki sensownej fabule i smaczkom była całkiem ok. Dwójka to taki nie angażujący średniak.
PS2 to było coś, właśnie odkurzyłem starą konsolkę, odpaliłem na chwilę, ech wspomnienia. I dziś znalazłem jeszcze sporo perełek.
PS3 natomiast miał więcej popularnych, bardzo znaczących gier, ale pojawiły się one w większości na PCta więc siłą rzeczy PS3 nie odniosła takiego sukcesu.
PS4 technologicznie najlepsza, ale naprawdę dobrych tytułów jest mało, do tego abonament, płatność za granie w necie, więc dziwie się skąd ta popularność czwórki.
Gierka ma podobną mechanikę jak Resident Evil 4, ogólnie tytuł poważniejszy, mniej fantasy od RE, lokacje świetne, klimat genialny, niezła fabuła, muzyka świetna, akcja znakomicie poprowadzona.
Jak dla mnie gra jest rewelacyjna, na równi z Residentem 4.
Naprawdę dynamiczna i klimatyczna gierka sf, mutanty, kosmici, tajemnice, laboratoria. Cały czas coś się dzieje. Bardzo ciekawa gra, jak na tamte lata to super. Można polecić.
Bardzo dobra gierka o mutantach, kosmitach, tajemnicach, naprawdę dobra oprawa graficzna, fajna fabuła i dobry gameplay. Koniecznie grać na padzie. ;)
Jak na strategie bardzo klimatyczna gierka. Bardzo dobrze dobrane sterowanie do pada. Na późniejszych poziomach bardzo trudna. Grafika trochę się postarzała, ale jak ktoś lubi obcego to na bank się nie zawiedzie.
Niestety, ale Bioshock Infinite jest PRZEREKLAMOWANY, ma strasznie ZMARNOWANY POTENCJAŁ oraz NIE CZUĆ KLIMATU.
Liczyłem na coś extra, a w rozrachunku męczyłem się i nudziłem. Starsze bioshocki były 2 razy lepsze.
Plusy:
+ bardzo dobry design lokacji
+ włożono mnóstwo pracy w szczegóły świata
+ dobra muzyka i udźwiękowienie
+ jeden z lepiej zrealizowanych towarzyszy w grach
+ mechanika prosta, w miarę przyjemna
+ jeden dobry motyw fabularny wojny klasowej, rasowej
+ dobry pomysł, ale wykonanie zniszczyło cały odbiór świata i fabuły ;/
Minusy:
- fabuła w większości niedopowiedziana, logiczne paradoksy
- fabuła nie spójna, nie porywa, a audiologi nic nie wnoszą do historii, historia na siłę, nie ma co zaciekawić
- zmarnowany potencjał fabularny dotyczący nauki, wieloczasu, wieloświatów,
dopiero na sam koniec coś się pojawiło, ale było to słabe, zmarnowane.
- brak klimatu, zbyt kolorowe i bajkowe wszystko
- brak strachu, jakiegokolwiek napięcia,
- brak urozmaiceń, idziesz i strzelasz tylko,
- nudna walka z kolejnymi klonami,
- momentami może męczyć otwieraniem tak samo wyglądających bram,
łażeniem w kółko, strzelaniem i robieniem w kółko to samo.
- sklepy, perki ubraniowe, bronie jakieś takie słabe, denerwujące wręcz nie chce się ich używać
Podsumowując:
Gra miała duży potencjał, ale twórcy poszli w bajkowe wzornictwo, które nie wyszło.
Fabularnie to jedna wielka zmarnowana historia. Technicznie nierówny.
Gameplayowo wtórny i nudny. Brak napięcia, brak urozmaicenia.
Gra na 10 godzin, gdyby nie wątek wojny klasowej, wyłączył bym po 2 godzinach.
Niestety, ale nie mogę polecić szczególnie, było sporo dużo lepszych gier. Za dużo rzeczy tu nie gra w porównaniu do poprzednich odsłon.
Wiecie, że w USA bezdomnych, prawie zawsze uważa się za chorych psychicznie, których jest w stanach około 35 mlnów (10% ludności). O czym to może świadczyć?
Jest to świetny horror, podobny do Resident Evil 4 tylko fabuła lepiej poprowadzona, bardziej logiczna i realniejsza bez przesadnych potworów, ale gameplay i klimat tak samo dobry.
Niestety ta gra jest mało popularna ponieważ początkowo wyszła jedynie na PlayStation 2 i długo nie była portowana, marki wcześniej nie miała wyrobionej przez co była niszowa.
Mimo to ta gra jest naprawdę świetna dla osób, które lubią dobrej klasy survival-horrory. Grać koniecznie na padzie. Polecam.
Gra jest klimatyczna, tajemnicza, ciekawa i bardzo wciągająca.
Myślałem, że w grach nic już nowego nie zobaczę, a jednak twórcom udało się stworzyć zupełnie coś świeżego.
Mamy tu prostą aczkolwiek bardzo stylową, mroczną grafikę, która jest nieziemsko dopracowana. Do tego mamy przyjemną mechanikę i bardzo ciekawy pomysł na fabułę, który jest bardzo tajemniczy nawet po ukończeniu tytułu.
Gra jest naprawdę długa bo starcza na około 25-30 godz., mimo tej długości w ogóle nie odczuwa się znużenia, a wręcz przeciwnie cały czas jest niepokój i ciekawość, bo świat przedstawiony jest naprawdę pomysłowy i wciągający.
Na początku nie sądziłem, że gra mnie tak wciągnie. Mimo bardzo prostych środków tytuł ten jest naprawdę rewelacyjny. Serdecznie polecam. ;)
Bardzo dobra gra, ale i bardzo trudna, jest to ekstremalny survival-crafting - jest to coś w stylu symulatora człowieka pierwotnego, któremu wszystkiego brakuje, nawet podstawowych rzeczy, aby przeżyć. Żeby ogarnąć w miarę surowce, jedzenie i nie zaliczyć szybkiego game over potrzebnych jest co najmniej 4 kolegów do pomocy. Jak masz tych ziomków do gry to gra jest zajebiście fajna i przyjemna.
Szata graficzna jest bardzo prosta, a zarazem stylowa i miła w odbiorze.
Mamy tu świat łączący elementy magii, nauki, fantasy co o dziwo świetnie do siebie pasuje i ten świat potrafi zaciekawić.
Fabuła raczej znikoma, opisująca jedynie postacie i rzeczy, włożona jest jedynie na potrzeby wyjaśnienia jak świat gry funkcjonuje.
Mechanika gry jest wciągająca, bardzo przyjemna i relaksująca.
Bardzo dużo trzeba się nauczyć w trakcie gry (na błędach niestety) żeby przetrwać i dla mnie to jest spoko, dla innych to może być duży dyskomfort.
Musisz zapewnić sobie kilku kompanów do gry, a gra będzie naprawdę zacna - 8/10.
Jedynka trudniejsza i mroczniejsza.
Jedynka za to miała strasznie niewygodne, toporne sterowanie w dwójce jest znacznie lepiej.
W dwójce lepsza grafika, bardziej przemyślane lokacje (czuć więcej przestrzeni, sandboxowość).
Gameplay bardziej mi podszedł w dwójce bo przyjemniejszy, więcej można zrobić. Klimat nadal lekki i poroniony, ale bardziej przyziemny.
Fabuła w dwójce mniej jednoznaczna i emocjonalna, bardziej skomplikowana, więcej wątków.
2 bardziej urozmaicona pod względem przeciwników, sposobów walki, rzeczy, które możemy robić.
Jedynkę dokończyłem trochę na siłę, do dwójki podchodziłem 2 razy myśląc, że będzie tylko gorzej. W końcu bez oczekiwań dałem dwójce szansę i się okazała dużo przyjemniejsza od 1.
Bioshocki dobre, przyjemne jednak dla mnie nie jest są niczym nadzwyczajnym - brakuje strachu, epickości. ;)
Bioshocka bardzo cenie za to ze porusza kwestie utopii, okazuje się bowiem że każdy utopijny system nie będzie do końca idealny, ponieważ każdy utopię inaczej postrzega. Konflikty grup o różnych koncepcjach utopii oraz cechy charakterologiczne przedstawicieli tych grup są naprawdę fascynujące. W realnym życiu cały czas trwa podobna walka o świat idealny dlatego jest to tak ciekawe.
Kiedyś to była fajna platformówka.
Nie było informacji ani promocji premiery, naprawdę śledzę gierki i nic nie słyszałem o premierze także się nie dziwię, że słaby wynik.
Chrome skanował mi cały dysk, ukrywał własne procesy. Ja podziękuje za takiego szpiegusa.
Gorsza nawet od dwójki, niemniej jednak miała kilka dobrych elementów.
Plusy:
+ odrobinę więcej klimatu feara niż w dwójce:
(powrót okrzyków żołnierzy, dużo szarości, AI lepsze niż w dwójce, dynamiczna muzyka) czyli poprawili detale, których zabrakło w dwójce
+ dopracowane animacje przeciwników
+ wrócili starzy bohaterowie (szkoda, że zrobili z nich karykatury)
Minusy:
- denna fabuła, nie wiedzieli co już wymyślać
- to co robimy nie klei się z historią - jakby lokacje były robione przed scenariuszem
- grafika strasznie nie równa, ogólnie dupy nie urywa, efekty słabe
- odradzające się samo życie
- żadnych notatek, znajdziek, smaczków czy czegokolwiek - lipa
- nie ma nawet kszty strachu
- żadnych pauz czy chwil refleksji, sama nudna sieczka
- bullettime już tak nie cieszy - za szybko się kończy ;/
- nie wciąga ani trochę
- krótka (5h), ale i tak może męczyć
- słabe przerywniki filmowe
- ogólnie gra wygląda biednie, jakby robił to ktoś hobbystycznie.
Dużo gorsza od jedynki, ale i od dwójki również. Próbowano przywrócić klimat jedynki, ale niestety w tej grze prawie wszystko leży. Spokojnie można sobie odpuścić tą część.
KONKURENCJA CENOWA, JAKOŚCIOWA między platformami i grami JEST OK.
KONKURENCJA POLEGAJĄCA NA OGRANICZANIU DOSTĘPNOŚCI dziś już JEST ŻENUJĄCA.
Niezła grafika, dobry klimat i dźwięki otoczenia, fabuła rozwija wyobraźnie, ale jest szczątkowa, gameplay to właściwie tylko zwiedzanie gór z mapą, szukanie notatek, sporadyczne omijanie lub uciekanie od zjaw. Dosyć krótka, zawartość uboga, ale klimat nie pozwolił nie dokończyć. Jako, że polska produkcja i za darmo, warto się zapoznać. ;)
Steam ze sprzedanej gry zabiera bodajże 30% (1/3 - naprawdę duża działka).
Dlatego rozumiem dlaczego chcą się przenieść.
Wolą zrobić swoją platformę i zarobić 100% lub przejść na konkurencyjną platformę gdzie ze sprzedaży zabiera się mniejszy procent.
Dzięki temu ruchowi są w stanie więcej zarobić na swojej grze bo pośrednik (sklep) mniej zabierze.
O dziwo jest to dobre dla klienta końcowego, bo gry mogą mieć większe budżety, albo być po prostu tańsze, platformy też żywiej zaczną się rozwijać, jedyny minus to fakt, że będzie trzeba się logować na więcej platform (ale i tak to nas czeka).
Też trzeba przyznać, że wykupowanie danej gry na wyłączność dla danej platformy (tzw. eksluziwy) jest słabe, tym bardziej w dzisiejszych czasach.
Konkurencja powinna opierać się na cenie, jakości, może dodatkowych ficzerach, ale na pewno nie na ograniczaniu dostępności.
Gra dobra, ale wyzbyta z emocji w porównaniu do jedynki i jej dodatków.
Plusy:
+ zróżnicowane lokacje
(podobała mi się tylko druga połowa szpitala, pierwsze strzelanie ze snajperki i szkoła była świetna - reszta ładna, ale nie ciekawa)
+ dobra grafika
+ miejscami fajne, sensowne sceny
+ spore urozmaicenia rozgrywki
Minusy:
- brak emocji
- żadne wyzwanie, chyba tylko raz zginąłem, trzeba od razu grać na trudnym
- słabe AI, lecą co rusz w pięciu prosto pod lufę, nawet nie strzelą
- fabularnie słaba, jakiś taki mętlik fabularny z którego nie wiele wynika
- notki niewygodne do czytania (przewijanie średnio działa)
- traktowanie gracza jak idiotę - przewodnik jak strzelać, jak podnosić itp. tylko wnerwia
- podróż mechem to tylko taki zapychacz, mogli sobie darować ;/
- ramki po bokach ekranu nie wiadomo na co,
cukierkowe podświetlenie wrogów, przedmiotów itp.
- już nie ten feeling ciskania do wrogów (głupi, kolorowi wrogowie, pozorów siły nie stwarzają - w jedynce chociaż krzyczeli, brak miodnych efektów cząsteczkowych, bullettime już nie ten itd.)
- praktycznie brak muzyki i tempa akcji z jedynki
- brak napięcia, brak klimatu ;/
Jedynka z dodatkami jednak lepsza, tam było dobre tempo dzięki szybkim walkom i podkręcającej muzyce. W dodatkach do jedynki historia jeszcze wciągała, tutaj większość wątków już była, więc trochę nuda. Jedynka była ponura, mroczna, czuć było, że coś jest nie tak - w FEAR 2 to przyjemny, ale już tylko spacerek. ;/
Sporo lepsza od pierwszego dodatku i chyba odrobinę lepszy od podstawki F.E.A.R.
Mianowicie, jest tu spore urozmaicenie rozgrywki po przez wprowadzenie najemników, którzy są dużo trudniejsi i są bardzo sensownie wkomponowani w serie. Są paranormalne potworki, które w odróżnieniu od 1 DLC pojawiają się zawsze kiedy się tego nie spodziewasz. Idealne wyczucie tempa budowania akcji - przeplatanie akcji ze spokojną, ale niepokojącą, ważną dla fabuły sekwencją. Żadna lokacja nie jest zbyt długa, monotonna i ma swój sens w scenariuszu. Kolejny duży plus to to, że jest tu mnóstwo dialogów, informacji i smaczków, za co najbardziej lubię tego typu horrory, nie nudzisz się, cały czas coś odkrywasz. Ogólnie w drugim dodatku więcej się dzieje, mamy dużo więcej ładnych i klimatycznych lokacji, największe urozmaicenie broni, frakcji i bohaterów, dobre tempo i lepszy scenariusz, do tego mamy nareszcie momenty, które zapadają w pamięć.
Co mi się natomiast nie podobało?! Nie podobała mi się nierówność graficzna, raz całkiem ładne, klimatyczne poziomy, żeby potem była bieda graficzna, np. zupełnie sterylna grafika szczególnie widać to na początku gry, same gołe podłogi i ściany - lipa nawet jak na tamte czasy. Kolejnym minusem jest to, że nadal nie mamy tu żadnego przełomu, nadal to zwykłe strzelanie i parcie przed siebie, co po dwóch już grach jest nieświeże. Ukazanie tej samej historii z innej perspektywy dla niektórych również może być odtwórcze, choć mi akurat się to podobało, bo zawierało znane nam elementy fabuły + zupełnie nowe wątki.
Nie mniej jednak w drugim dodatku wszystko co się dało wówczas w tej serii i silniku zostało dopieszczone. Najlepszy dodatek.
Dodali, dwie nowe śmiercionośne bronie - lasergun i minigun, do tego rozkładalne wieżyczki strzelnicze.
Dodali dwóch nowych superwrogów - jeszcze bardziej opancerzony typ i jeszcze bardziej opancerzony robot - trochę irytujący.
Dodali jeszcze skaczące niewidzialne fantomy w lokacjach całych pokrytych krwią - to akurat było fajne.
Dodali rozbijalne uderzeniem skrzynki i można drzwi otwierać uderzeniem.
Przez krótki czas współpracujemy z innym agentem i razem rozwalamy wrogów.
Dwa razy bodajże atakuje nas helikopter, ale zaraz odlatuje, nic praktycznie nie zadaje.
Tyle tylko nowości zauważyłem. Nic specjalnego.
Natomiast ograniczyli zagadki prawie do zera tak samo jak rozmowy i strzępki informacji. Słabiutko.
W tym dodatku są mniej nużące lokacje, jest nieco lepsza akcja, strach i cięższy klimat, natomiast nie ma tu fabuły (aby pretekst do strzelania, kupy się nie trzyma), nie ma tego czegoś. Znów walczymy z armią Fettela, a przecież on zginął w podstawce - nonsens. Dodatek to jedynie nowe pole walki, co najgorsze nie wciąga w ogóle, króciutki (3 godz.) i nudny.
FEAR ogrywając w 2019r. wydawał mi się słaby (słaba mechanika, grafika), ale w chwili premiery musiał dawać radę, być dosyć innowacyjny i rzeczywiście budzić niepokój. Plusy i minusy niżej.
Minusy:
- gra krótka (ukończyłem w 6,5 godz.) i wydaje się kończyć przedwcześnie
- słaby początek (jakieś 1/3 gry)
- mechanika strzelania na początku odrzuca
- średnia fabuła, dziwaczna (oryginalny pomysł, ale niewykorzystany)
- rozgrywka jest tak niewyszukana i prosta,
praktycznie non stop powtarzalna walka, że nuży i może męczyć
- w kółko ci sami wrogowie
- bardzo powtarzalne i sterylne, nie urozmaicone lokacje (nuda)
- dziś nie straszy ani trochę
Plusy:
+ dobre oświetlenie jak na tamte czasy
+ znakomita fizyka i przede wszystkim efekty cząsteczkowe (jak na tamte czasy)
+ bullettime - miodny choć do fps średnio pasuje
+ czuć jakiś tam klimacik
+ przeciętna, ale idealnie pasująca muzyka budująca napięcie
+ najlepsza sztuczna inteligencja wrogów jaką kiedykolwiek widziałem
+ walki wymagające (trzeba być szybkim jak ninja)
Mimo, że gra po tylu latach od premiery raczej mnie wymęczyła niż zaintrygowała, to trzeba przyznać, że wprowadzała w tamtym okresie wiele nowinek do gier FPS i uważam, że jest pewną rewolucją, protoplastą współczesnych horrorów,
a mianowicie (raczej) po raz pierwszy wprowadzono tu:
+ częste automatyczne savepointy
+ świetne dynamiczne oświetlenie budujące nastrój
+ stopniowe poznawanie historii na podstawie zasłyszanych słów, znajdziek i elementów otoczenia
+ elementy skradanki, możliwość wybrania drogi walki
+ własne nogi, ciało i głos, zwiększające immersje
+ przeciwnicy, którzy rozmawiają ze sobą, reagują na nas w zależności od sytuacji
Pod tym kątem widać ogromny wkład w rozwój gier, w szczególności growego horroru. Sama gra na dzień dzisiejszy jest jednak tylko średnia.
Fajny klimat, grafika ok, efekty super, dźwięki super,
fabuła jednak tylko obleci, a zapowiadało się znakomicie.
Ogólnie lekki przerost formy nad treścią.
Plusy:
+ coś świeżego (pomysł na wcielenie się w detektywa)
+ zajebiste efekty wizualne (perfekcja) i udźwiękowienie
+ miejscami świetna grafika (głównie koncepty artystyczne)
+ na początku wciąga jak dobra książka
+ mocne ukazanie przyszłości, gdzie perwersje i ludzkie odchyły to normalka
+ ciekawe zabawy ludzkimi emocjami/psychiką
+ promocja polski ;)
+ klimat
Minusy:
- przełączanie się pomiędzy detektywistycznymi trybami widzenia gdzie nic prawie nie widać potrafi denerwować
- momenty podłączania się do ludzi to sekwencje wytrącające z historii, nudne, irytujące i nie wiele wnoszące,
- twórcy przekombinowali szczególnie z efektami, błyskami, miganiem obrazu itp.
- cała gra to w zasadzie jeden czteropiętrowy budynek (blok mieszkalny) z podwórkiem, po którym chodzimy w kółko. Jedna lokacja - słabo.
- gameplayowo bardzo ubogo
Oceniając:
Dobry średniak. Ogólne rozczarowanie bo zapowiadało się fajnie.
Gra strasznie bazuje na efektach wizualnych, reszta idzie w odstawkę.
Niestety nie da się zrobić dobrej gry bazując jedynie na efektach budując
wrażenie psychodelii nie dając nic poza tym.
Ta gra to taki trochę trip dla narkomanów, idziesz przed siebie i masz różne jazdy. xD
Jak popracują nad czymś innym niż tylko efektami wizualnymi to kolejna gra powinna być już naprawdę solidna. ;)
Państwo powinno zapewnić te wszystkie rzeczy. Jeszcze od obywateli pieniądze wyciągają drugi raz. Takiego wała. ;)
26.12.18r.
Ocena redakcji: 8 z 2 ekspertów
Ocena czytelników: 4,2 z 634 głosów
Średnia z redakcji i czytelników: 7,2
Co to za wagi przyjęte dla ocen? Płacą wam za zawyżanie oceny?
Już nigdy nie będę patrzył na oceny redakcji. REDAKCJA TO PORAŻKA.
Był duży wzrost graczy bo każdy chciał zobaczyć co nowego w CSie. Dziś już właściwie graczy tyle samo co było. Zniechęcili prawdziwych fanów gry, więc niech się nie dziwią, że gra się pogrąża i nic nie pomaga.
Ogólnie sporo słabsza od The New Order, ale nadal przyjemnie się gra. ;)
Co mi się nie podobało:
- mieszanie tragiczno-poważnych momentów z klozetowym humorem,
- mnóstwo idiotycznych wręcz absurdalnych scen i dialogów
(np. odrąbywanie głowy Caroline i bezsensownegy dialog generał Engel i jej córki, kobieta w ciąży która idzie i rozpiernicza tabuny żołnierzy, raz nawet z cyckami na wierzchu, Hitler, który zachowuje się jak jakiś absurdalny gość z psychiatryka, a nie przywódca
- naiwne, słabo uwiarygodnione wątki, jak z ojcem, który znęca się na młodym Blazowiczu, a podczas okupacji staje po stronie niemców, wydaje żonę, a syna próbuje zabić (wtf)
- koncept odrąbania głowy blazko i przyszyciu jej do ciała super żołnierza tak głupi, że aż strach
- gra za bardzo porusza tematy rasowe, polityczne i światopoglądowe, nie trudno odnieść również wrażenia, że gra propaguje tzw. poprawność polityczną oraz nieprzyzwoite, niezdrowe zachowania
- strasznie głupie znajdowane notatki, bez żadnych smaczków fabularnych, same pierdoły i straszne głupoty, wręcz irytujące gdy się je czyta, zepsuli ten aspekt strasznie, cały fun z zagłebiania się w ten świat prysł
- fabuła jako tako obleci, ale przeplatanie poważnych wątków z żenującym humorem zupełnie nie działa. W filmie Bękarty Wojny komediowość działała bo nie przekraczała granic absurdu, dobrego smaku czy bezsensowności, tu niestety granica głupoty i absurdu została przekroczona zbyt wiele razy
- ciekawy wątek kosmitów w ogóle nie pociągnięty, a baza z kosmiczną technologią okazała się jedynie kolejnym pustym i nudnym podziemnym bunkrem
- w the new order wszystko było szorstkie, toporne, brudne, czy to uzbrojenie, odzież, umocnienia, co grało idealnie.
W Colossusie mamy wszystko wyglancowane i przeciwników typu mechy i piękne roboty, czyściutkie ściany. Za bardzo to ładne i nowoczesne jak na lata 60. Nie idzie tego kupić i się w to wczuć.
- brak klimatu wojny, w ogóle nie czuć, że to jakaś wojna czy okupacja, jakaś ta Ameryka w grze aż za bardzo przerysowana, komiksowa
- Poboczne misje typu Enigma - tragiczne rozwiązanie na przedłużenie gry. Zwykły zapychacz, nudne, w kółko to samo i to jeszcze w stylu recyklingu map, które już przeszliśmy. Strata czasu, żeby to wszystko ogarniać
- przeciwnicy zamiast budzić respekt to zabijają nas śmiechem
- nierówne zaprojektowane poziomy, jedne bardzo fajne i klimatyczne inne proste i nudne do bólu
- z horroru z The New Order i strasznego poważnego tonu nic nie zostało. W Kolosie mamy za to głupawe gadki, kupe ciotowatej akcji i niemców, których nie można traktować poważnie.
- The New Order dawało radochę i mimo niedoskonałości pewien niedosyt,
Kolos nie jest już epicki, nie jest już straszny, nie jest poważny, nie ma klimatu, fabuła nawet trochę już nie jest wiarygodna. Twórcy naprawdę zaszaleli, szkoda tylko, że poszli w złym kierunku i się to już po prostu nie klei .
- Kolos powiela za dużo schematów z poprzedniej części, które widać że są wklejone jak 1 do 1 przez co gra może nużyć.
- mało broni, a w grze i tak używa się praktycznie tylko 2 broni reszta wydaję się być zupełnie nieprzydatna
- brak jakiegoś bossa przez całą grę
- w większości nieciekawe postacie, te ciekawe postacie albo są zabijane albo prawie nic nie mówią, nie biorą głębszego udziału w akcji czy fabule
- gra nie radzi sobie z pokazaniem gdzie mamy iść dalej, czasem można pobłądzić
- przeciwnicy nawet na wysokich poziomach trudności wchodzą prosto pod celownik xD nie stanowią realnego wyzwania. ;)
- brak odpowiedniego powiadomienia gracza kiedy obrywamy przez co można się szybko zdziwić, że zgineliśmy
- mimo spełniana wymagań sprzętowych u sporej ilości ludzi zanotowano problemy z uruchomieniem i glicze gry spowodowane użytą technologią w grze
- zakończenie sprawia wrażenie urwanej historii w połowie, pewnie zabieg celowy aby wypuścić kolejną część
- brak spójnej całości, brak konsekwencji w budowaniu dramaturgii, nieodpowiednie budowanie tempa rozgrywki
Co mi się podobało:
+ świetnie się skrada
+ fajne finishery bronią wręcz
+ feeling strzelania extra, przyjemnie się strzela choć nie czuć już takiej mocy broni jak w The New Order
+ nowe rozwiązania techniczne, graficzne, tekstury, animacje lepiej dopracowane, ogólnie grafika dopieszczona
+ animacje postaci i cutscenki naprawdę znakomite, widać tu mnóstwo pracy
+ rewelacyjny voiceacting
+ fajne i proste menu zadań, uzbrojenia, kolekcji
+ bardzo dobre udźwiękowienie, a soundtrack znakomity
+ kawał przyjemnego singla
Przyjemna w gameplayu, ale jednak karykatura marki Wolfenstein.
Gra na raz i to na taki raz, aby szybko skończyć. :)
Zagram chętnie w kolejną część, ale niczego specjalnego już nie oczekuje od tego developera. Niestety notowania tej marki spadły mocno.
Też zauważyłem na pancerzu polska flagę tylko odwrócona. Na naziolu tej grubej córce engel też na naszywce na ramieniu widać zniekształcona polska szachownica lotnicza ze swastyka bodajże. W the New order polska szachownica robiła za logo marki niemieckich samochodów które przewijają się w grze. Niepokoi mnie że w grze polskie oznaczenia i symbole łączy się z nazistami. Niedługo wyjdzie takie coś ze nazistami byli Polacy. Trochę mnie mierzi to bo wygląda to na celowe działanie developera. Przez takie coś obcokrajowcy mogą zacząć kojarzyć nazistów z Polakami.
Gram na r9 280 + i5 3.7gh + 16 GB RAM ddr3. Ustawione prawie wszystko na ultra i działa bardzo płynnie. Tylko stery trzeba było zaktualizować.
Ostatnio chciałem z kumplem zagrać w Dead Space 3 w coopie.
Nie dało się grać w coopie w ogóle, milion prób, aby zadziałało i nic nie pomogło.
EA bardzo szybko kładzie lache na swoich produktach.
Rzeczywiście steam nie rozwija się już tak innowacyjnie jak kiedyś. Może wyrosnąć konkurencja, która po prostu prześcignie steama dzięki wygodnej i nowoczesnej platformie oraz przede wszystkim dzięki atrakcyjnym ofertom. Valve zauważyło to i próbuje odświeżyć steama, ale na za wiele im się to raczej nie zda bez jakiejś rewolucji.
Wiedźmin 1 - 4,49 zł
https://store.steampowered.com/app/20900/The_Witcher_Enhanced_Edition_Directors_Cut/
Wiedźmin 2 - 6 zł
https://store.steampowered.com/app/20920/The_Witcher_2_Assassins_of_Kings_Enhanced_Edition/
Wiedźmin 3 z wszystkimi dodatkami - 60 zł
https://store.steampowered.com/sub/124923/
STEAM SUMMER SALE 2018 - polecane gry:
CS 1.6 + CS: Condition Zero - 3,59 zł
https://store.steampowered.com/sub/7/
Hektor - 3,59 zł
https://store.steampowered.com/app/334070/Hektor/
Plants vs. Zombies - 4,49 zł
https://store.steampowered.com/app/3590/Plants_vs_Zombies_GOTY_Edition/
Cold Fear - 4,97 zł
https://store.steampowered.com/app/15270/Cold_Fear/
Doom 3 - 4,99 zł
https://store.steampowered.com/app/9050/DOOM_3/,
Doom 3 + dodatek - 11,24 zł
https://store.steampowered.com/sub/425/
Hard Reset Extended Edition - 5,39 zł
https://store.steampowered.com/app/98400/Hard_Reset_Extended_Edition/
Penumbra Overture + Penumbra: Black Plague - 5,39 zł
https://store.steampowered.com/sub/32031/
Aliens vs Predator (2010) - 5,39 zł
https://store.steampowered.com/app/10680/Aliens_vs_Predator/
Left 4 Dead 2 - 7,19 zł
https://store.steampowered.com/app/550/Left_4_Dead_2/
Portal + Portal 2 - 8,08 zł
https://store.steampowered.com/bundle/234/Portal_Bundle/
Natural Selection 2 - 8,99 zł (w 4packu 5,63 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/4920/Natural_Selection_2/
Heroes of Might & Magic V - 9,97 zł
https://store.steampowered.com/app/15170/Heroes_of_Might__Magic_V/
Tomb Raider (2013) - 10,79 zł
https://store.steampowered.com/app/203160/Tomb_Raider/
Primal Carnage: Extinction - 11,74 zł (w 4packu 8,94 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/321360/Primal_Carnage_Extinction/
Monstrum - 12,99 zł
https://store.steampowered.com/app/296710/Monstrum/
Saint Row IV - 13,49 zł
https://store.steampowered.com/app/206420/Saints_Row_IV/
Don't Starve Together - 27 zł (w 2packu 13,50 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/322330/Dont_Starve_Together/
Half-Life 1 + dodatki, Half-Life 2 + dodatki - 16,36 zł
https://store.steampowered.com/bundle/231/HalfLife_Complete/
Soma - 21,59 zł
https://store.steampowered.com/app/282140/SOMA/
7 Days to Die - 32,39 zł (w 2packu 25,75 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/251570/7_Days_to_Die/
Rust - 31,24 zł
https://store.steampowered.com/app/252490/Rust/
Age of Empires II HD + wszystkie dodatki - 42,59 zł
https://store.steampowered.com/bundle/2149/Age_of_Empires_II_HD__The_Forgotten__The_African_Kingdoms__The_Rise_of_the_Rajas/
Dying Light + wszystkie dodatki - 65,99 zł
https://store.steampowered.com/sub/88801/
STEAM SUMMER SALE 2018 - polecane gry:
CS 1.6 + CS: Condition Zero - 3,59 zł
https://store.steampowered.com/sub/7/
Hektor - 3,59 zł
https://store.steampowered.com/app/334070/Hektor/
Plants vs. Zombies - 4,49 zł
https://store.steampowered.com/app/3590/Plants_vs_Zombies_GOTY_Edition/
Cold Fear - 4,97 zł
https://store.steampowered.com/app/15270/Cold_Fear/
Doom 3 - 4,99 zł
https://store.steampowered.com/app/9050/DOOM_3/,
Doom 3 + dodatek - 11,24 zł
https://store.steampowered.com/sub/425/
Hard Reset Extended Edition - 5,39 zł
https://store.steampowered.com/app/98400/Hard_Reset_Extended_Edition/
Penumbra Overture + Penumbra: Black Plague - 5,39 zł
https://store.steampowered.com/sub/32031/
Aliens vs Predator (2010) - 5,39 zł
https://store.steampowered.com/app/10680/Aliens_vs_Predator/
Left 4 Dead 2 - 7,19 zł
https://store.steampowered.com/app/550/Left_4_Dead_2/
Portal + Portal 2 - 8,08 zł
https://store.steampowered.com/bundle/234/Portal_Bundle/
Natural Selection 2 - 8,99 zł (w 4packu 5,63 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/4920/Natural_Selection_2/
Heroes of Might & Magic V - 9,97 zł
https://store.steampowered.com/app/15170/Heroes_of_Might__Magic_V/
Tomb Raider (2013) - 10,79 zł
https://store.steampowered.com/app/203160/Tomb_Raider/
Primal Carnage: Extinction - 11,74 zł (w 4packu 8,94 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/321360/Primal_Carnage_Extinction/
Monstrum - 12,99 zł
https://store.steampowered.com/app/296710/Monstrum/
Saint Row IV - 13,49 zł
https://store.steampowered.com/app/206420/Saints_Row_IV/
Don't Starve Together - 27 zł (w 2packu 13,50 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/322330/Dont_Starve_Together/
Half-Life 1 + dodatki, Half-Life 2 + dodatki - 16,36 zł
https://store.steampowered.com/bundle/231/HalfLife_Complete/
Soma - 21,59 zł
https://store.steampowered.com/app/282140/SOMA/
7 Days to Die - 32,39 zł (w 2packu 25,75 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/251570/7_Days_to_Die/
Rust - 31,24 zł
https://store.steampowered.com/app/252490/Rust/
Age of Empires II HD + wszystkie dodatki - 42,59 zł
https://store.steampowered.com/bundle/2149/Age_of_Empires_II_HD__The_Forgotten__The_African_Kingdoms__The_Rise_of_the_Rajas/
Dying Light + wszystkie dodatki - 65,99 zł
https://store.steampowered.com/sub/88801/
STEAM SUMMER SALE 2018 - polecane gry:
CS 1.6 + CS: Condition Zero - 3,59 zł
https://store.steampowered.com/sub/7/
Hektor - 3,59 zł
https://store.steampowered.com/app/334070/Hektor/
Plants vs. Zombies - 4,49 zł
https://store.steampowered.com/app/3590/Plants_vs_Zombies_GOTY_Edition/
Cold Fear - 4,97 zł
https://store.steampowered.com/app/15270/Cold_Fear/
Doom 3 - 4,99 zł
https://store.steampowered.com/app/9050/DOOM_3/,
Doom 3 + dodatek - 11,24 zł
https://store.steampowered.com/sub/425/
Hard Reset Extended Edition - 5,39 zł
https://store.steampowered.com/app/98400/Hard_Reset_Extended_Edition/
Penumbra Overture + Penumbra: Black Plague - 5,39 zł
https://store.steampowered.com/sub/32031/
Aliens vs Predator (2010) - 5,39 zł
https://store.steampowered.com/app/10680/Aliens_vs_Predator/
Left 4 Dead 2 - 7,19 zł
https://store.steampowered.com/app/550/Left_4_Dead_2/
Portal + Portal 2 - 8,08 zł
https://store.steampowered.com/bundle/234/Portal_Bundle/
Natural Selection 2 - 8,99 zł (w 4packu 5,63 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/4920/Natural_Selection_2/
Heroes of Might & Magic V - 9,97 zł
https://store.steampowered.com/app/15170/Heroes_of_Might__Magic_V/
Tomb Raider (2013) - 10,79 zł
https://store.steampowered.com/app/203160/Tomb_Raider/
Primal Carnage: Extinction - 11,74 zł (w 4packu 8,94 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/321360/Primal_Carnage_Extinction/
Monstrum - 12,99 zł
https://store.steampowered.com/app/296710/Monstrum/
Saint Row IV - 13,49 zł
https://store.steampowered.com/app/206420/Saints_Row_IV/
Don't Starve Together - 27 zł (w 2packu 13,50 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/322330/Dont_Starve_Together/
Half-Life 1 + dodatki, Half-Life 2 + dodatki - 16,36 zł
https://store.steampowered.com/bundle/231/HalfLife_Complete/
Soma - 21,59 zł
https://store.steampowered.com/app/282140/SOMA/
7 Days to Die - 32,39 zł (w 2packu 25,75 zł/szt.)
https://store.steampowered.com/app/251570/7_Days_to_Die/
Rust - 31,24 zł
https://store.steampowered.com/app/252490/Rust/
Age of Empires II HD + wszystkie dodatki - 42,59 zł
https://store.steampowered.com/bundle/2149/Age_of_Empires_II_HD__The_Forgotten__The_African_Kingdoms__The_Rise_of_the_Rajas/
Dying Light + wszystkie dodatki - 65,99 zł
https://store.steampowered.com/sub/88801/
+good isometric graphic
+good physic
+feel old GTA
+climate
+challenge
-poor story
-not very varied
I recommend
Grałem z PC na TV.
Grane solo i w coopie. Na padzie jak i na klawiaturze z myszką.
Krótka recenzja.
Plusy:
+ znów czuć jakiś klimat (ciemno, szaro, ponuro)
+ fajny pomysł stworzenia 4 kampanii (różne postacie) z przeplatającą się historią (przeplatanie średnio wyszło, ale pomysł zacny)
+ dobrze wszystko dopracowane pod coopa
+ w miarę sensowna fabuła, dopracowana jako całość
+ unowocześniona i dopracowana mechanika, strzelania itd. świetnie się gra, dobry feeling akcji
+ fajne cutscenki (chociaż RE 5 miał lepsze)
+ ogromne urozmaicenie przeciwników (większość wrogów fajnie pomyślanych i ładnie wykonanych)
+ ogromne urozmaicenie lokacji i wykonywanych czynności
+ efekciarstwo na każdym kroku (to także minus)
+ dobra optymalizacja, właściwie brak bugów
+ długość gry (25+ godz. zaciekawienia)
Minusy:
- słaba rozpikselowana grafika otoczenia (RE 5 lepsza)
- niektóre poziomy wydają się naprawdę ciasne i biednie zaprojektowane
- sporo słabsza kampania Chrisa
- czasami wrażenie na siłe przeplatanej historii różnych bohaterów
- walki z bossami zbyt rozciągnięte (przedłużanie na siłe)
- niektóre zbyt duże ułatwienia mechaniki (wszędzie ammo, partner nie może zginąć, nie kończy mu sie ammo)
- Helena, Chris i paru innych pomniejszych bohaterów mało wyrazistych
- efekciarstwo na każdym kroku aż do porzygania
- brak spokojnego zagłebienia się w grze (ciągła akcja nie pozwala się zatrzymać, pomyśleć co się dzieje)
- historia słabo powiązana z docelową serią (fabuła wydaje się jedynie spin-offem RE)
- za mało punktów zapisów (czasami po wyłączeniu gry trzeba spory kawałek od nowa przechodzić)
- bez płciowa muzyka i dzwięki
Resident Evil 6 odrobinę lepszy od RE 5, gorszy od 4 i 2 kultowych pierwszych części.
Bardzo przyjemnie się grało, niestety jest sporo niuansów psujących odbiór całości.
Polecam na promocjach.
Grałem z PC na telewizorze z padem w ręku.
Krótka recenzja w postaci plusów i minusów.
Plusy:
+ przemyślana i wyważona historia, buduje ciekawość co dalej,
uświadczymy dosyć częstych twistów, przede wszystkim fabuła wnosi ciekawe wątki do serii
+ świetne wykonane i wkomponowane przerywniki filmowe, gra jest przez to mocno filmowa (jedne z najlepszych cut-scenek w grach w ogóle)
+ muzyka robi wrażenie przygody ala indiana jones
+ ładna grafika, nie zestarzeje się tak szybko jak poprzedniki
+ czuć gameplay residentów
+ unowocześnienie mechaniki gry względem poprzednich części
+ w wersji gold (teraz chyba każda wersja to gold) jest mnóstwo dodatków do gry: dodatkowe misje pokazujące serie z różnych perspektyw, różne tryby w tym multi, smaczki w postaci odblokowywania notek o historii resa, kostiumy, różne opcje, tego jest naprawdę sporo i potrafi przedłużyć zainteresowanie i żywotność gry.
+ wygoda w grze, nie musimy wszystkiego zbierać, w zbieraniu stuffu pomaga nam partnerka,
pomaga nam również w leczeniu i rozwalaniu kreatur. Bardzo wygodne.
Czasami partnerka samodzielnie idzie coś zrobić, abyśmy mogli przejść do kolejnych lokacji.
+ widać, że starano się dopieścić grę, szkoda tylko, że clue residenta 5 nie poszło w dobrą stronę
Minusy:
- Resident 5 w jasnościach i z hordami zombie, które już nawet nie wyglądają jak zombie. To już nie ten sam resident, którego kochaliśmy za klimat, tajemnice.
- Resident 5 bardziej przypomina rozgrywkę przygodową ala Indiana Jones czy Tomb Raider tylko, że wrzuconą w serie Resident.
Bardzo słabo to wyszło bo ucierpiał klimat pierwowzoru.
- niestety to nie jest już survival, tylko kolejna strzelanka - chociaż przyjemnie się w nią gra to jakiejś specjalnie radości nie daje.
- pierwsza połowa skompana w słońcu afryki jest po prostu słabiutka, nic ciekawego do tego ma się wrażenie, że wszystkie lokacje są tak ciasne, że aż denerwują, przytłaczają. Do tego pierwsza połowa nie poruszają właściwie w ogóle problematyki resa. Pierwszej połowy mogłoby w ogóle nie być.
- brak pauzy przy zmianie dzierżonej broni, a zmienia się ją co chwila.
Chcesz zmienić szybko broń, a w tej chwili zjada Cie n potworków.
- Za długa. ok. 12h gry na padzie. Tak jak mówiłem 1 połowa ssie więc mogłoby jej nie być, męczysz się 5-6 godz. żeby zobaczyć w końcu coś ciekawego.
- Partnerka wyręcza nas we wszystkim, niby fajna opcja, ale zamiast gra zadowalać klimatem, rozbudowaną historią, fajnym gameplayem to dostajemy po prostu kobietę-niewolnika, który ma zadanie abyśmy czuli się spełnieni. Tani chwyt.
- parę głupich pomysłów na wrogów, w tym ludzie, którzy tylko przypominają zombie i latają z karabinami, kuszami albo wielkie ludzie-zombie z gatlinggunem
- brak jakiegokolwiek AI wrogów, jedyna trudność jaką się ma z wrogami to obawa czy zdążysz się odwrócić, przeładować czy zmienić broń.
- czasem nie do końca wiadomo co trzeba zrobić przy bossach.
Trzeba działać na zasadzie próbowania wszystkiego po parę razy. Naprawdę irytujące.
- raz trafiłem na bug przez, który 3 razy od początku przechodziłem ten sam rozdział, do tego bug ten nie łatwo było obejść, a bug ten jeżeli nie znajdziesz rozwiązania uniemożliwia ukończenie gry. Tragedia z godz. czasu stracona wkurzając się na dochodzeniu co jest nie tak z grą i szukaniu rozwiązania.
Podsumowanie:
Dobra gra przygodowa z dużą ilością strzelania, niestety jako resident zawodzi.
RE 5 - solidna gra, ale niestety sporo gorsza od poprzednich części.
Kolejny news z serii wyprzedaż, której nie można przegapić.
Macie nas za idiotów?
Te wasze wypociny nadają się na śmietnik z jednej prostej przyczyny, co rusz reklamujecie totalną drożyznę i wmawiacie, że to okazja.
Wstyd, wprowadzacie ludzi w błąd. Ze względu na dobro ogółu społeczeństwa takie praktyki powinny być karane.
A i jeszcze te próby kasowania komentarzy, które uderzają w interesy firm, które kombinują jak tu wycisnąć z graczy jak najwięcej kasy. Wstyd.
Nie warto kupować nowych kart. Ceny są kosmiczne, a starsze karty wcale im nie ustępują. Kupić porządne starsze jednostki, albo zacząć bawić się w handlowanie.
Ta zagrywka z kryptowalutą to porażka.
To jest celowe zawyżanie cen kart. Należy kupić stare jednostki co tańsze. Nic więcej nie potrzeba, każda gra pociągnie na starszych przyzwoitych kartach. Dopóki ceny nie spadną nie warto nawet się rozglądać za dziadostwem za 2-3k zł, które w chwili premiery jest przestarzałe i do tego nie wnosi nic szczególnego.
Mimo, że złotówka się umocniła to ceny są jeszcze wyższe niż były - nic jak celowa zagrywka.
Szkoda, że przyjemny klikacz jatka, będzie szedł w stronę jatki-prania mózgu, która w narracji, w nieświadomości będzie nam sprzedawać chore obce nam idee. Branża gier szybko schodzi na dno.
I Nvidia zajmuje się takimi bzdurami jednocześnie sprzedając karty za grube tysiące, kpina z graczy.
To jest celowe zawyżanie cen kart. Kupić stare jednostki co tańsze. Nic więcej nie potrzeba, każda gra pociągnie na starszych przyzwoitych kartach. Dopóki ceny nie spadną nie warto nawet się rozglądać za dziadostwem za 2-3k zł, które w chwili premiery jest przestarzałe i do tego nie wnosi nic szczególnego.
Mimo, że złotówka się umocniła to ceny są jeszcze wyższe niż były - nic jak celowa zagrywka.
Odnośnie innych kwestii.
Z cenami gier to też zaczyna się konkretny wyzysk. Przestaje się opłacać kupować nowe gry, bo brakuje innowacji, ciekawych pomysłów, a wycena jak za luksusowe dobra. Lepiej nie kupować w ogóle.
Przy pewnych dobrych tendencjach złotówka w końcu weszła na steama, ale ceny nadal nie odzwierciedlają
możliwości zakupowych Polaków w porównaniu do możliwości zachodnich sąsiadów czy nawet do Rosjan.
Powyższe nacje mogą sobie pozwolić na 3-4 więcej gier za tą samą kwotę biorąc pod uwagę kursy walut.
Ta sytuacja nadal jest zwykłym dymaniem polskich graczy i należy dążyć do poprawy.
Dołączajcie i zapraszajcie znajomych do grupy steam - "EUR =/= PLN"
http://steamcommunity.com/groups/ValveThinkEURPLN
Czekam, aż serial się skończy definitywnie. Wtedy będzie co oglądać bo jak do tej pory to obejrzałem pierwszy sezon, kawałek drugiego i zostawiłem resztę bo nie lubię oglądać jednej spójnej historii z rocznymi przerwami kiedy to zapominam o pewnych wątkach, niuansach i nie bawię się tak dobrze jakbym się bawił przy obejrzeniu wszystkiego bez przerw, ze świeżymi informacjami z produkcji.
I co z tego, że tyle tytułów wydano jak połowa nie warta jest nawet chwili czasu na przetestowanie nie mówiąc o kupowaniu. Co raz więcej śmiecia zniechęca tylko do poszukiwań i kupowania perełek.
Źle to się skończy dla Valve, za 5 lat steam będzie się kojarzył bardziej z google play z bieda gierkami, niż porządnymi grami.
Ktoś będzie miał do zagospodarowania popyt na gry jakości premium. ;)
Po za tym ceny na tym śmietniku nie zachęcają. Gówienka potrafią tak samo słono kosztować jak tytuły AAA szczególnie biorąc pod uwagę zawyżone ceny dla Polaków.
Już BFy się bardziej nadają do prowadzenia dużych zawodów czy nawet nieszczęsny COD. Ta gra się nie nadaje na turniej tym bardziej w formie drużynowej. Dziwne czasy nadeszły. No ale czemu się dziwić jak stare gry się nudzą powoli, a nowe w miarę emocjonujące gry jak PUBG to już takie eksperymentalne, niedokończone byle co, bez polotu zresztą.
Pewnie obejrzę, ale raczej jako ciekawostkę.
PUBG śmiesznie prosta gra. Ale też emocjonująca. Nie mniej jednak cena za tak prostą gre powinna być niższa.
Przy pewnych dobrych tendencjach złotówka w końcu weszła na steama, ale ceny nadal nie odzwierciedlają
możliwości zakupowych Polaków w porównaniu do możliwości zachodnich sąsiadów czy nawet do Rosjan.
Powyższe nacje mogą sobie pozwolić na 3-4 więcej gier za tą samą kwotę biorąc pod uwagę kursy walut.
Ta sytuacja nadal jest zwykłym dymaniem polskich graczy i należy dążyć do poprawy.
Dołączajcie i zapraszajcie znajomych do grupy steam - "EUR =/= PLN"
http://steamcommunity.com/groups/ValveThinkEURPLN
Przy pewnych dobrych tendencjach złotówka w końcu weszła na steama, ale ceny nadal nie odzwierciedlają
możliwości zakupowych Polaków w porównaniu do możliwości zachodnich sąsiadów czy nawet do Rosjan.
Powyższe nacje mogą sobie pozwolić na 3-4 więcej gier za tą samą kwotę biorąc pod uwagę kursy walut.
Ta sytuacja nadal jest zwykłym dymaniem polskich graczy i należy dążyć do poprawy.
Dołączajcie i zapraszajcie znajomych do grupy steam - "EUR =/= PLN"
http://steamcommunity.com/groups/ValveThinkEURPLN
Dzieci nie potrafią analizować i brać pod uwagę faktu, że AMD ma również dobre karty graficzne, często nawet tańsze.
Pierze się mózgi dzieciakom, że Nvidia to największy cud jaki przydarzył się światu, a że dzieciakom nie chce się myśleć samodzielnie to łykają tą bzdure jak pelikany.
Za 2-3 lata za małą karte graficzną będziemy płacić jak za samochód bo ludziom się wcześniej myśleć nie chciało.
Tyle dobrego, że te dzieci bez własnej woli w końcu same się przejadą na głupocie.
Zupełnie nie potrzebny dodatek. Oprócz scenografii to ta gra nie ma nic wspólnego z Penumbrą. Tutaj tylko rozwiązuje się zagadki jak w Portalu. Nic więcej. 3 razy gorszy klon Portala.
Jak ktoś liczy na jakiegokolwiek powiązania z Penumbrą to tutaj nie ma żadnego fabularnego powiązania. To nawet Penumbrą nie powinno się nazywać. Requiem można sobie spokojnie odpuścić.
Gra dobra, dosyć niecodzienna w chwili wydania. Straszna tylko na początku, bo nic nie wiemy, potworów mało za to klimat się udziela. Sposób narracji to ogólnie trochę taki śmietnik, za dużo słabo powiązanych wątków na raz się wałkuje i nie wiadomo jak to kleić umysłem w całość. Narracja trochę mnie zdenerwowała bo nagle gdzieś w 3/5 gry dowiadujemy się wszystkiego, ale to wszystko okazuje się takie nieprawdopodobne i wymyślne, do tego podane w takiej formie, że nie chce się wierzyć w takie bajki. Mimo, że fabuła jest prowadzona słabo, chaotycznie, czasami w złym tempie i zupełnie nie intuicyjnie to gra się przyjemnie i lokację są fajnie zaaranżowane i mają jakąś logikę. Nie chce tu krytykować szczególnie samej historii bo ta mimo, że jest wymyślna na siłę to mogłaby być ciekawa, ale prowadzenie samej opowieści moim zdaniem popsuło tu wiele. Strachu tu trochę jest, ale raczej poprzez irytowanie gracza w formie systemu poczytalności, jeśli poczytalność spada (z powodu patrzenia na potwory i inne dziwne zjawiska oraz siedzenie w ciemności) to bohater zaczyna mieć halucynacje, obraz się rozmazuje i nie wiadomo co się wtedy może stać, do tego prawie w całej grze panuje ciemność. Trzeba utrzymywać światło, aby było wszystko widać i żeby poczytalność nie spadała, ale aby to osiągnąć potrzebne są krzesiwa, albo oliwa do lampy, a tego zwykle brakuje. Więc straszenie tu się odbywa poprzez strach przed samą ciemnością (system poczytalności) i strach przed tym co się czai w ciemności (tutaj muzyka i dziwne odgłosy także dodają strachu). Ale jak się okazuje w ciemnościach nie ma nic strasznego, potwory tylko przy pierwszym czy drugim spotkaniu robią robotę, później już tylko irytują. Do tego miałem wrażenie jakby twórcy narzucali jedną, jedynie słuszną drogę do ominięcia potworów i wciskali nam na siłę dane rozwiązanie poprzez teksty w obrazach śmierci. Trochę to niesmaczne.
Ograłem Amnesie dopiero w 2017 roku i moim zdaniem starsza Penumbra miała mimo technicznych niedoskonałości lepszą i lepiej prowadzoną fabułę. Dead Space w podobnym wieku też robi lepsze wrażenie. Natomiast porównując do nowszych produkcji, np Outlast to Amnesia może jeszcze być, ale znów porównując do Alien Isolation albo Somy to cieniutko.
Dla mnie nic specjalnego, ale dla osób które lubują się w horrorach ala piekło będą zadowoleni. Dziwi mnie natomiast hype jako Amnesia miałaby być najstraszniejszą grą ever. Aż taka straszna to nie jest.
Bardziej to taki straszak-bajeczka dla dzieci niż uczucie w miarę realnego zagrożenia. Podsumowując:
Plusy:
+Zupełnie niecodzienna mechanika gry
+Spójne i logicznie zaprojektowane lokacje
+Nawet niezłe te lokacje pod względem wyglądu
+Strasznie poprzez dźwięki, muzykę, nie jasną sytuacje bohatera - fajna sprawa
Minusy:
-Fabuła pod koniec gry okazuje się przekombinowana, co gorsze od początku jest chaotycznie i słabo prowadzona.
Wymienione zalety produkcji przez tą jedną rzecz znacznie bledną.
Plusy:
+ Niesamowity klimat Obcego (głównie filmowej pierwszej części) pełny tajemnicy, zupełnej niepewności sytuacji i zaszczucia nawet w wydawałoby się biezpiecznych lokacjach. Swoista atmosfera filmowego pierwowzoru jest praktycznie oddana w grze w 100%. Mamy tu podobne dzwięki, muzykę, wykończenia wnętrz, podobne odkrywanie niezbyt miłych wątków, podobną powolną, ale gęstniejącą akcje + zupełnie nową, odrebną, ale powiązaną historię w innym, tym razem bardziej interaktywnym medium.
+ Inteligencja Ksenomorfa stoi na bardzo wysokim poziomie - nigdy nie wiadomo gdzie się pojawi, jak już nas dostrzeże to choćby i przez ściane nas w końcu dorwie. Można poczuć się niemalże jak bezbronna mysz upatrzona przez sprytnego, znacznie zwinniejszego i silniejszego kota.
To pierwsza gra, w której naprawdę miałem wrażenie, iż antagonista rzeczywiście odbiera jakieś bodźce, analizuje je i na tej podstawie podejmuje słuszne decyzje. Ksenomorf naprawdę potrafi zaskakiwać, na tle wirtualnych wrogów z innych tytułów wyróżnia się rozbudowaną taktyką unicestwiania i wydaje się naprawdę myślącą istotą. W swoich działaniach niekiedy przypominał zachowania różnych zwięrząt.
Przy pierwszym podejściu do gry nie polecam wybierać wysokich poziomów trudności bo Obcy tutaj jest prawdziwym kilerem.
+ Inne bardzo klimatyczne zagrożenia w grze. Zupełnie nie gorsze od Kseno.
+ Uczucie odosobnienia, brak wiedzy co tak naprawdę się stało na statku i co może się stać.
Uczucie kroczenia jak we mgle - nigdy nie wiadomo co nas czeka dalej.
+ Kostrukcja otoczenia. Przestrzenie są tak skonstruowane, że sam ich niewinny wygląd wzbudza w nas niepewność, psychiczny dyskomfort.
Świetne projekty lokacji gdzie można na różne sposoby rozgrywać daną miejscówkę daję więcej swobody, ale też daję różne scenariusze gdzie możemy zakończyć swój byt. Cel jest zawsze jeden - powolutku, najlepiej boczkiem, przejść niezauważenie, ponieważ wdanie się w walkę w 80% kończy się źle.
Ale jak przejść niezauważenie skoro nie znamy zupełnie terenu? Ano tutaj gra nam pomaga pozwalając manipulować otoczeniem co przywraca szanse na przeżycie. Wszystkie te manipulacje są zupełnie sensowne i dosyć ciekawe ponieważ czasami dotykają nawet historii uniwersum.
Warto dopowiedzieć, że niektóre lokacje są naprawdę fantastyczne i to co się tam wyprawia to majstersztyk, a jako całość lokacje trzymają naprawdę wysoki poziom.
+ Grafika ala retro futuryzm świetnie robi robote. Jest nieco pszaśna w porównaniu do zwykłego futuryzmu, ale w tym wszystkim jest też dużo brudniejsza i bardziej szorstka w odbiorze co naprawdę daję dosyć oryginalną oprawę i wrażenie, że te wszystkie światełka, plastikowe duże pudła, ekrany i obrazy z poprzedniej dekady do czegoś poważnego rzeczywiście mogą służyć, mimo, że na pierwszy rzut oka nie wyglądają na idealne urządzenia.
Mamy też piękne widoki kosmosu wkomponowane w wystrój statków, które przyjdzie nam bardzo uważnie eksplorować. Widać również dużo mroku, epicką grę świateł w pomieszczeniach (zwykłe pulsujące światła, a robią takie fajne efekty), powstające przez to super cienie oraz inne elementy otoczenia, które widać, że są naprawdę dobrze przemyślane, aby oddać klimat i zupełną niecodzienność tych miejsc.
+ Dzwięk i muzyka świetnie skomponowana. Muzyka wręcz kapitalna. Idealnie oddaje to co się dzieje na ekranie tworząc niesamowity klimat. Świetna robota jeśli chodzi o ten aspekt.
+ Broń w tej grze służy tylko do obrony i odstraszania. Dodatkowo broni nie jest zbyt dużo. Super sprawa bo nie czujemy się jak rambo, a jedynie marzymy o zwykłym przetrwaniu prawie tak realnie jak w szarej rzeczywistości oczywiście o ile w rzeczywistości spotalibyśmy podobne zagrożenia. ;)
+ Mechanika gry jest bardzo podobna do tej z Outlast. Mamy tu uciekanie i chowanie się w szafkach, za szafkami, pod biurkami itd. ale możemy równie dobrze odwracać uwagę czy odstraszać przeciwników. Co najbardziej przyjemne, możemy dzierżyć broń, do tego ingerujemy w otoczenie poprzez hackowanie i obsługę różnych urzadzeń co jest również nowe wzgledem mechaniki Outlast. Ponadto po prostu otwieramy sobie przejścia, windy, włączamy generatory, jakieś inne przyziemne rzeczy. Należy pochwalić łatwe, ale nie bezsensowne otwieranie urządzeń czy nawet mapki lokacji w konwencji retro sci-fi - może nie jest to czymś nadzwyczajnym, ale jednocześnie dostajemy wygodę, fajne pomysły, klimat. Wszystko wydaje się w mechanice dobrze wyważone, sensowne i na temat. W mechanice tutaj nie widać może jakiejś growej rewolucji, ale jest ona dopieszczona prawie, że do perfekcji specjalnie pod to uniwersum i musze powiedzieć, że widać pewną ewolucje, nową jakość jeśli chodzi o mechanike tego typu.
+ Niezła fabuła. Trzon fabuły nie jest może górnolotny i wywracający świat do góry nogami, ale znajdziemy tu parę dobrych zwrotów akcji i to na co czekają fani survival horrorów czyli opowieść na tyle dobrą, nie banalną, aby przykuć uwagę i znakomicie pozwolić rozsmakować się w pozostałych elementach gry. Uświadczymy tu masę zupełnie satysfakcjonującej treści, która jedynie lekko dotyka i wiąże historię gry z pierwszym filmem, głównie poprzez smaczki oraz główną bohaterkę gry, która ma być córką zaginionej Ellen Ripley - bohaterki filmu. Opowieść snuta w grze zmierza zatem na inne tory i ukazuje nowe dośwadczenia zupełnie nowych osób nieznanych do tej pory w serii. Nowa linia fabularna rozszerza znane do tej pory uniwersum obcego, a kierunki tego rozszerzenia są zupełnie nie oczywiste dla fanów sagi co jest wielkim plusem ponieważ historia o obcym na nowo intryguje i zaciekawia. Słuchamy zapisów audio, czytamy notki czy logi z komputerów i dowiadujemy się naprawdę sporo niuansów o fabule. Komputery i szpargały w celu znalezienia informacji musimy przeszukiwać bardzo sprawnie, aby wrogowie nie zdążyli nas wytropić. Przy okazji można poczuć się jak prawdziwy szpieg. Najlepsze w przedstawionej historii jest to, że przeżywamy ją na własnej skórze ze wszystkimi konsekwencjami poznawania nowych faktów.
+ Dobra optymalizacja, na średnim komputerze wszystko na maxa hulało dobrze.
+ Gra nie jest krótka, starcza na około 20 godz., niektórzy twierdzą że jest za długa i sztucznie wydłużona, ja tego nie zauważyłem bo grało mi się świetnie, a po przejściu chciałem więcej. Na szczęście są dodatki, które wydłużają rozgrywke i są świetnym dodatkiem dla fanów.
+ Świetny horror i najlepsza gra traktująca o obcym do tej pory. Na każdym kroku czujemy, że z boku lub za nami coś się czai na nas, daje to niesamowity efekt psychologiczny. Trzyma w napięciu od początku do końca.
+ Mocno doszlifowana produkcja. Pochwały dla twórców.
+ Obecnie grę na promocjach można wyrwać w atrakcyjnych cenach.
Minusy:
- Gre można zapisać tylko w wybranych miejscach, podczas zapisywania może nas zaatakować cokolwiek. Da się przeżyć, ale ta sprawa potrafi irytować. Strach nawet podczas zapisywania był celowym zabiegiem twórców, niektórym to się mogło podobać, ale mnie niestety wnerwiało.
- Blokowanie się skryptów gry czasami uniemożliwia gre dalej, ale jest to rzadki problem. Wyświetlanie niepoprawnych podpowiedzi klawiszy akcji, które mamy wciskać. Inne pomniejsze bugi.
- Wydaje się, że gra mogła oferować jeszcze więcej treści. Także mniejsze dodatki do gry powinny znajdować się w podstawce jako uroizmaicacz. Drobne rzeczy jak np. dodatkowe pokoje czy niektóre tryby powinny być oddane za darmo, a tu trzeba niestety za nie płacić extra.
Gorąco polecam wszystkim!
Ograłem wersje darmową i była świetna. Czuć klimat starego Half-Lifea w znacznie lepszej oprawie audio-wizualnej. Rameke robiony przez fanów z ogromną pasją w dodatku robiony w znacznej mierze za darmo. Produkcja trwa długo, nawet bardzo długo ponieważ twórcy dążą do doskonałości swojego projektu, wkładając w nie całe serce. Powiedziałbym, że Ci początkowo zwykli moderzy w swojej produkcji, musieli sporo przejść i się nauczyć, aby wykonać tak dobrą robotę. Już w 2012r. pokazali, że przerośli sporo swoich mistrzów-zawodowców , którzy za markę odpowiadają. Widać, że mają ogromny szacunek do pierwowzoru dlatego też przesuwają termin końcowego wydania, aby grę jak najbardziej dopracować, dopieścić co mi się akurat podoba. Black Mesa jest bezlitośnie zajebista pod względem klimatu i mogę czekać nawet jeszcze 5 lat, ze świadomością, że końcowy efekt mnie zachwyci. Szczerze polecam gierę.
Halloween Sale. Kolejna wyprzedaż na której nie ma nic sensownego w sensownej cenie. Valve ze swoim steamem ssie.
Dla zawiedzionych brakiem kontynuacji polecam przypomnieć sobie te klimatyczne gierki w fanowskich modyfikacjach i zobaczyć alternatywy, historie, których nie wykorzystano w grze, a mogą tłumaczyć pewne wątki w grze.
https://www.youtube.com/watch?v=6Iu4GXUHfU0
https://www.youtube.com/watch?v=7WemsbZdM4c
https://www.youtube.com/watch?v=Q4n20Ws2g0s
https://www.youtube.com/watch?v=xYxQQiooplk
Gra bardzo fajna, ale wole hard reset. ;)
Jakoś ta gra nie do końca mi podeszła.
Od połowy zacząłem się nudzić i gra zaczeła mnie frustrować. Fabuła fajna, nieźle pokrecona, żeby dobrze zrozumieć szczegóły trzeba 2 raz zagrać.
Grafika ładna, ale to taka bajeczka raczej.
Było parę fajnych lokacji niektóre były całkiem klimatyczne co stanowi bardzo duży plus, ale część była powtarzalna co mnie strasznie nużyło, bossowie tak samo od czapy kopiuj wklej. Co najmniej połowa lokacji była ciekawie zaprojektowana pod względem trasy przejścia, czuć dużą pomysłowość w tym względzie.
Gra starcza na ok. 14 godz. więc nieźle - widać że twórcy się przyłożyli żeby gra za szybko się nie skończyła. Przeciwnicy fajnie zrobieni, niektorzy frustrujacy, czasem trudno, czasem łatwo ich pokonać, zawsze duża rozwałka. Bronie słabo dopasowane do przeciwników mam wrażenie. Używałem prawie cały czas tylko kuszy, trochę karabinu, pod koniec bazooki, oczywiście katane do cięć. Reszty broni po przetestowaniu w ogóle nie używałem. System ulepszeń podobał mi się do broni, ulepszenia umiejętności w walce natomiast trochę mniej, trzeba było zapamiętywać sekwencje klawiszy dla różnych ciosów, było ich sporo, ale używa się ze 4 bo reszta była mało przydatna i dla mnie zbędna żeby aż zapamiętywać kombinacje klawiszy. Czasem wyprowadzenie jakiegoś ciosu uniemożliwiało np. ucieczke ze względu na wykonanie kombinacji przycisków, co według mnie psuje mechanike gry, ale nie czepiam się było to całkiem przyjemne, a widziałem dużo gorsze mechaniki nawet w uznanych grach.
Grę przechodziłem bodajże na 4 razy. Przy ostatnim razie szedłem do przodu tylko po to, aby ukończyć grę bez większych emocji i zainteresowania. Ogólnie początkowo gra mnie zaciekawiła, później zaczeło się przyjemnie siekać, następnie zaczeła przynudzać, potem frustrować przeciwnikami i powtarzalnością (w kółko ci sami denerwujący przeciwnicy, co jakiś czas niemalże identyczne lokacje, bossowie ktorzy mają zmienioną tylko skórke, męczące ciągłe powtarzalne przeszukiwanie szafek, czy szukanie po raz setny pięczeci do otworzenia przejścia dalej). Gra niczym szczególnym mnie nie urzekła ani nie wciągneła. Tak jak wspomniałem Hard Reset dla mnie mimo wielu słabości był bardziej oryginalnym i ciekawszym produktem.
W shadow warrior co mi się jedyne szczególnie podobało to humor, choć np. w bulletstorm jest jeszcze lepszy.
Wszystko praktycznie poprawione względem jedynki, rzeczy techniczne ale popsuty klimat, który powinien być najważniejszy, fabuła też gorzej poprowadzona.
Riptide względem podstawowej wersji lepsza jest w kilku aspektach. Po pierwsze jest bardziej widowiskowa i trochę bardziej poważna fabularnie i gameplayowo. Dużo ciekawsze bronie, surowszy, trudniejszy teren, ogólnie drobne ulepszenia gry. Wady: wydawało mi się, że gra jest bardziej liniowa niż Dead Island - momentami wyglądało to jak dodatki typu ryder white, brakowało plaż z Banoi i większej eksploracji po mapie. No i co najgorsze to bugi, crashe gry oraz spore spadki płynności w niektórych miejscówkach. Strasznie denerwowały mnie i kompanów z którymi grałem. Trzeba zagrać choć jedynka mi się bardziej podobała. ;)
Mam 20 kluczy/giftów DOTA 2 do rozdania. Pisać do mnie na steam. Dodam do znajomych. ;) Jestem prawie cały czas. Mój nick steam: Mey [PL]
Mam 20 kluczy/giftów DOTA 2 do rozdania. Pisać do mnie na steam. Dodam do znajomych. ;) Jestem prawie cały czas. Mój nick steam: Mey [PL]