Matuzes

Matuzes ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

02.01.2026 18:41
Matuzes
16

ale np scena z Dustinem pokazującym fakersy ludziom, którzy go nauczyli wiele a do tego okazał się największym kujonem szkoły i uwielbiał Clarke'a to ostre nieporozumienie i chyba jakieś mokre sny twórców o buncie podczas przemowy.
Zrobił dokładnie to co planował wykonać Eddie Munson w 4 sezonie.

02.01.2026 18:39
1
Matuzes
16

Nie chce nic mówić, ale :) jak ktoś poświęca połowę posta na narzekanie o czarnoskórych, jeszcze w serialu gdzie w zasadzie przewija się ich sztuk 1.5 przez pięć sezonów, to wnioski nasuwają się same. No i te problemy z gejami i żydami...

29.12.2025 19:54
Matuzes
16

To automat. Zestrzeliwuje lecące rakiety ale przepuszcza pociski z broni piechoty, działka heli/samolotu czy pociski czołgowe.

20.11.2025 15:17
Matuzes
16

Przy takich kartach to monitor 2k OLED najlepszy wybór, natomiast 200 fpsów i więcej to osiągniesz tylko w starszych grach albo jakiś pixelartach dzisiejszych. Ja mam 5070ti i monitor 2k 144hz i w KCD2 chodziło koło 120 klatek, BF6 gram na ograniczeniu 90 fpsów przy 60% obciążenia GPU na DLSS Quality. Tak naprawdę musisz zdecydować na czym najbardziej Ci zależy i w co częściej grasz, najlepiej zobaczyć jak gry wyglądają na podobnym zestawie i czy np. taki MFGx3 Ci nie przeszkadza, bo ja jednak to odpuściłem. Polecam wizytę u znajomego z dobrym sprzętem, albo tak jak ja, wykupienie na miesiąc GeforceNOW i bawienie się opcjami w grach żeby zobaczyć ile taka karta może wyciągnąć.

07.11.2025 23:51
Matuzes
16

Silvaren
W większości zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, rozwój postaci jest dobrze zaprojektowany.
Walka wręcz/strzelanie i skradanie ma największe znaczenie gameplayoweo, to że takich skill checków jest mało, to nie jest problem, dla mnie miały one zbyt małą wagę, bo dotyczyły jedynie pierdół. Z kolei grając bez medycyny i nauki, wiem że można było rozwiązać parę zadań zupełnie inaczej, a dodatkowo ich rozłożenie było regularne przez całą grę. No ale to już wchodzi FOMO :)

W TOW1 przeszkadzało mi, że widząc skillcheck w dialogu wybranie go było takim odruchem, bo gwarantowało to sukces. Taki był design.
Kurczę, mam wrażenie że w 99.9% w TOW 2 jest podobnie. Tylko czekać aż ludzie od data mining wyciągną ilość wszystkich skill checków w grze.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-11-07 23:52:14
07.11.2025 19:48
Matuzes
16

Przeciez te skila maja bezposredni wplyw na rozgrywke. strzelanie zwieksza obrazenia, oraz jest calkiem sporo opcji dialogowych dla ktorych pewien poziom jest wymagany.
Wszystko się zgadza, ale opcji dialogowych dla tych umiejętności które wymieniłem jest jak kot napłakał i wydaje mi się, że w ogóle nie mają większego znaczenia, przynajmniej nie jak nauka czy speech. Co do rozgrywki to tak, warto mieć jedną umiejętność do walki rozwiniętą, ale pakować 20 punktów w guns moim zdaniem nie warto, szczególnie że gra jest łatwa.

07.11.2025 18:09
Matuzes
16

Rozkojarzenia umysłowe to dla mnie najlepszy perk/wada w grze, szczególnie jak ktoś chce być skill monkey. Po pierwsze system można trochę oszukać, trzeba tylko zebrać punktów z kilku poziomów i przed zatwierdzeniem zmian usunąć te, które nie są nam potrzebne. Ja skończyłem z 15, 13, 13, 12, 12, 12, 12. Druga sprawa to rozlokowanie skill checków w grze, wiele umiejętności praktycznie w ogóle nie pojawia się podczas rozgrywki np. skradanie czy strzelanie/walka wręcz, otwieranie zamków czy hakowanie swój "peak" ma 13 (jest tylko kilka 20 w całej grze, a 14 i 15 pojawia chyba się tylko raz w finale), najważniejszy i najczęściej używany chyba jest speech, bo tutaj jest sporo 17, a i 20 się znajdą.
Jak chodzi o zakładników pod prasą, to trzeba rozwiązać "zagadkę" z kulką, karta jest w sejfie.

04.11.2025 16:31
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Matuzes
16
6.0
PC

Grę ukończyłem więc kilka słów przemyśleń. Zacznę od tego, że nie jestem fanem pierwszej gry, dla mnie to tylko przyzwoity rpg w nietuzinkowym klimacie sf i nic ponadto, żadnych oczekiwań od TOW2 nie miałem, zresztą trudno mieć, skoro twórcy chyba zapomnieli o marketingu. Ograne wszystko na PC w wersji po angielsku.
Cały rozwój postaci gracza, perki i wady, a dokładnie ich wpływ na przebieg gry jest wprost niesamowity, praktycznie wszystkie umiejętności są w jakiś sposób wykorzystywane czy to w dialogach, czy podczas eksploracji, daje to wiele możliwości do ponownego przechodzenia gry. Kombinacja i przenikanie się rozwoju głównego bohatera z projektem poziomów i rozbudowaniem dialogów na największa zaleta TOW2. Wydaje mi się, że pod tym względem wyszło im nawet lepiej niż w New Vegas, chociaż sam setting Fallouta jest sto razy ciekawszy niż Arcadia, to mechanicznie jest to najlepszy aRPG tego studia.
Projekt poszczególnych poziomów zasługuje na pochwałę, praktycznie zawsze jest co najmniej klika sposobów na dotarcie czy poruszanie się po lokacjach czy rozwiązywanie zagadek środowiskowych. Sama koncepcja i wygląd planet jest już taki sobie, mam wrażenie że wszystko już gdzieś widziałem, ot nic odkrywczego. Zamknięte, fabularne lokacje wypadają już lepiej, są ładne, różnorodne i całkiem szczegółowe ale dalej brakuje im tożsamości, czegoś co pozwoli powiedzieć na końcu „łał”. Wygląd pancerzy i ubioru NPCów (a także gracza) o ile chyba pasuje do lekko szalonej koncepcji gry, to według mnie, jest tragicznie nijaki, plastikowy i sztuczny. Taka sama sprawa dotyczy się projektu przeciwników, nie ma żadnego wyróżniającego się, tylko wyciągnięte z pierwszej części gry projekty monstrów, mechy i ludzie, to wszystko co można spotkać w grze, nuda.
Fenomenalnie napisane i bardzo rozbudowane dialogi i teksty, pomimo iż nie jest to moja bajka i w ogóle nie kupuje tej (anty)korporacyjnej, (pseudo)intelektualnej satyry to jest to naprawdę najwyższy poziom pisarstwa. Wątek główny i fabuła gry jako całość, jest jednak średnia i mało porywająca, pozwala co prawda na dużą wolność i wpływanie na jej przebieg, ale już sama końcówka jest jednak bardzo rozczarowująca i niepotrzebnie przeciągnięta. Nawet slajdy na zakończenie gry mnie zawiodły, niby są, ale chyba najgorsze i najmniej ciekawe jakie kiedykolwiek widziałem. Na minus muszę zaliczyć jeszcze opowiadanie historii w postaci notatek i wpisów w terminalach, którego w grze jest cała masa. To było fajne 15 lat temu (według Bethesdy to będzie fajne pewnie jeszcze ze 30), ale od audiowizualnego medium oczekiwałbym, że takie historie zostaną przedstawione przez dialogi czy opowieść jakiegoś NPC nawet w tle w trakcie eksploracji.
Podobna sprawa i pewien zawód dotyczy stronnictw, niby mamy cztery(+) frakcje w grze ale tak naprawdę dostęp i cokolwiek wartego uwagi dotyczy tylko dwóch. Najciekawsza moim zdaniem i najbardziej rozbudowana fabularnie grupa, służy jako główny przeciwnik i poza pierwszą planetą nie ma za bardzo z nią interakcji, a szkoda, bo w trakcie gry można dowiedzieć się wiele interesujących rzeczy o jej funkcjonowaniu i wewnętrznych tarciach. Sam system reputacji to jakiś żart, poza tym że dostajemy upust w sklepach do max -25% to nie znalazłem żadnych innych korzyści z niego. Punkty dostajemy za wykonywanie zadań ale ich ilość jest śmiesznie mała, a dodatkowo w grze istnieje perk negocjator (całkiem przydatny w dialogach), który daje 75 punktów reputacji dla wszystkich trzech frakcji, co pozwolił mi na wymaksowanie ich z automatu. No słabo zostało to zaprojektowane.
Towarzysze są lekko mówiąc nijacy, a przynajmniej na początku, bo część z nich znacznie zyskuje w oczach i pojawia się w nich jakaś głębia po wykonaniu ich zadań, które są zaskakująco długie i całkiem ciekawe, niestety pod tym względem dalej nie jest to poziom PoE czy BG3. Banter towarzyszy o ile występuje, to jest go tak mało i uruchamia się tak rzadko, że praktycznie nie ma interakcji pomiędzy nimi. Sama obecność określonego kompana potrafi wpłynąć za to na przebieg dialogów i reakcję NPCtów (nawet w finale), dodatkowo potrafią oni podpowiadać (np. znalezienie szybu wentylacyjnego) i komentują nasze poczynania jak zabicie jakiegoś NPC. Niestety w całej grze nie występują postacie godne zapamiętania, poza szefową jednej z frakcji nie ma zupełnie nikogo, każdy boss, łącznie z ostatnim nie ma w sobie nic wartego uwagi, nie zapamiętałem nawet jak się nazywa. Wszystkie NPC to puste kukły, bez grama charakteru, emocji i czegokolwiek co pozwoliłoby zakotwiczyć uwagę na nich.
Ilość i różnorodność broni, szczególnie tych legendarnych i unikatowych pozwala na przyzwoitą rozwałkę, szczególnie że walki jest całkiem sporo. Niestety system „pancerza” gracza jest bezdennie płytki, mamy dwa sloty: nakrycie głowy i ciała, które można jeszcze modować, tyle. Sama modyfikacja broni i ubioru jest równie płytka, i chociaż dobrze że w ogóle istnieje, to aż prosi się o jej rozszerzenie. Walka wypada średnio, z jednej strony całkiem przyjemnie się strzela i samo czucie broni jest niezłe, to wszystko jest jednak za szybkie i strasznie mało czytelne, szczególnie jak towarzysze zaczną używać umiejętności i przeciwnicy będą blisko, ekran wygląda jak pokaz fajerwerków oglądany z jednego metra. AI wrogów jest tragiczne, nie oczekiwałem co prawda nic innego, ale jeżeli najczęstszym przeciwnikiem który mnie zabijał była mina, wiele to mówi o grze (i o bunny hoppingu przez pola minowe :)).
Poziom trudności to jakiś żart. Ukończyłem grę na najwyższym poziomie i o ile pierwsza planeta i może część drugiej, były jakimś tam wyzwaniem, to po odblokowaniu 3 tieru broni, najwięksi bossowie dosłownie topili się w jakieś 2 sekundy, więcej czasu zajmowało znalezienie przeciwnika niż zabicie go. Co prawda sam byłem również na jeden strzał, w zasadzie od wszystkiego, ale to chyba jednak nie miało tak wyglądać. Maksymalny poziom postaci (lvl30) wbiłem natomiast jakieś 10-15 godzin przed skończeniem gry co jest po prostu przykre i świadczy o raczej słabym rozłożeniu zdobywanego doświadczenia. Podobna sprawa tyczy się ekonomii, kończąc grę miałem 200 000 bitsów, kilka tysięcy sztuk amunicji każdego rodzaju i setki materiałów do craftingu, których nie warto było nawet używać, bo kupno modów do broni czy amunicji jest po prostu szybsze niż jej robienie.
Nie poleciłbym ze spokojnym sumieniem aktualnie kupna TOW2 nikomu, według mnie to dobra gra AA do ogrania w GP ale osobiście radzę odczekać na wyjście DLC, poprawek i spadek ceny. Bawiłem się lepiej w Avowed a nawet w ostatnim Dragon Age, nie mówiąc już o KCD2, przy czym tak jak napisałem na początku, nie jestem fanem serii i nie trafia do mnie ten setting. Bycie nawet bardzo rozbudowanym i świetnym RPG nie jest wystarczające jak reszta gry posiada irytujące, nudne lub niedopracowane elementy, dlatego tylko 6/10.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-11-04 16:37:37
12.09.2025 22:54
odpowiedz
Matuzes
16

Takich filmów jest sporo, coś więcej na temat sceny? Aktor, sceneria, nowy/starszy film itd.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-09-12 22:55:15
09.09.2025 13:07
1
Matuzes
16

Sznepf ma w IPN swoja teczke i raczej oficjalnie potwierdza sie jego udzial.
Wydawanie wyroku na kogoś i nazywanie zbrodniarzem połączone ze słowem "raczej", to jakaś nowa i wątpliwa moralność.

1. Zgodzę się, że pozew w stosunku do takiej osoby jak Stanowski to głupia rzecz i może przynieść odwrotny skutek. Natomiast naiwnością jest twierdzenie, że nikt nie wiedział o istnieniu dziecka. Jak internetowe bożyszcze młodzieży ciągle nadaje na Maksymiliana Sznepfa, że jest mordercą, antypolakiem i komuchem, a ty masz na imię Maximilian Sznepf i 15 lat, to każdy w twojej szkole połączy kropki.

2. W jaki sposób w ogóle cokolwiek co zrobił Sznepf w 1946 roku, ma jakikolwiek związek z jego synową czy wnukami? Jaki to ma związek z jej obiektywnością czy pracą dziennikarską? Przytaczanie dziadka/teścia swojej wojence jest prostackie, podłe i moralnie zgniłe, no ale po Stanowskim wiele spodziewać się nie można było. Tak swoją drogą, to babce/teściowej, która ukrywała żydów w Warszawie i należy do Sprawiedliwych wśród Narodów Świata już nikt nie mówi.

08.09.2025 20:11
1
Matuzes
16

jeden z dzieciakow na tej fotce - ze stycznia, przypomne - jest zblurowany.
Gwoli ścisłości to dwójka dzieciaków jest zablurowana i rozumiem, że wiesz który z nich to jego syn?

Pomijając już wyżywanie się na dziennikarce za swojego teścia i na dziecku za dziadka, bo jest to dno, to czy ktoś znalazł jakiekolwiek informacje żeby w ogóle można było nazywać Maksymiliana Sznepfa "zbrodniarzem"? Czy był jakiś sąd/trybunał/komisja czy cokolwiek co przesądziłoby o jego czynnym udziale w obławie augustowskiej? Btw. gość leży na wojskowych Powązkach na co zgodę zdaje się wyrazić musiał prezydent Warszawy, Lech Kaczyński.

23.03.2025 11:22
2
Matuzes
16

Samurajem nien byl na pewno bo ten przydomek w Japonii dostaje się tylko z urodzenia
Miura Anjin raczej by się z Tobą nie zgodził.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-03-23 11:23:10
22.03.2025 19:03
2
Matuzes
16
Image

Chyba zapomniałeś że istniał taki asassin jak asassin creed 2 że świetną fabulą, nie dużym światem i bez masy zbieractwa

Taaaak, bez masy zbieractwa, jasne. Grałeś kiedykolwiek w serię AC?
Jedna z kilku map w AC2.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-03-22 19:04:24
01.03.2025 15:43
Matuzes
16

Ergo Deadfire sprzedał się słabo tylko na początku, po jakimś czasie zaczął przynosić zyski. Poczytaj może jak działa GP w stosunku do developerów, kosztów produkcji gier czy dzielenia się zyskami.

01.03.2025 15:18
1
Matuzes
16

Ergo Nie masz pojęcia ile kosztowała produkcja gry, nie ma jeszcze takich informacji. Avowed ma peak na Steam niewiele niższy niż Deadfire, które na XBP nie było w dniu swojej premiery. Indiana ma z kolei peak prawie dwa razy mniejszy niż Avowed, a zagrało w niego ponad 4 mln osób.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-03-01 15:18:39
01.03.2025 07:32
1
Matuzes
16

Po przeczytaniu ostatniego zdania miałem wątpliwości czy Ci odpisywać ale jednak muszę przyznać rację. Post andexi jest poniżej jakiegokolwiek poziomu a dyskusja z takim indywiduum mija się z celem.

28.02.2025 18:24
Matuzes
16

W pomieszczeniu na górze gdzie jest zagadka jest dodatkowa wajcha z tego co pamiętam.

28.02.2025 12:13
Matuzes
16

Darat Broń palna jest świetna, ataki specjalne arkebuzs zadają po 10k obrażeń i przebija przeciwników, więc można kilku na raz zabić. Miecz dwuręczny też w jest porządku.

Pierścień który podałeś daje max 5% crita, nie opłaca się :)

27.02.2025 18:11
Matuzes
16
Image

Kompani rzucają przy tym komentarz, że czują się obserwowani.

26.02.2025 16:19
Matuzes
16

arturk25811141720
I takie właśnie "smaczki" znajdziesz w Avowed, bo NPC będą reagować na wykonane zadania czy decyzje nawet z poprzednich aktów/map, będą dodatkowe dialogi z NPC w zależności jakich kompanów aktualnie posiadasz a niektóre postacie które zwyczajnie mogłeś zabić w akcie pierwszym pojawią się w epilogu. Avowed pod względem wyborów i konsekwencji jest znacznie lepsze od Skyrima. No ale tak, nikt nie zwrócił mi uwagi że mam na sobie deadryczny pancerz.

Obiektywnie patrząc ta gra jest martwa, pusta wydmuszka która nie ma sobą do zaoferowania nic ciekawego porównując do gier typu skyrim czy wiedźmin (bo tak będzie porównywana do produktów na rynku
Co w Awowed jest martwe według Ciebie? Poproszę o konkrety.

jeżeli gra robiona przez prawie 3 razy większą ekipę przy podobnym czasie produkcji nie zrobiła choćby takiego produktu jak skyrim tzn. że nie było tam pasji.. Tyle i ot tyle.
Nie masz pojęcia ile dokładnie osób pracowało, ile trwał czas produkcji czy ile kosztowała gra, bo nikt takich informacji nie udzielił.

ta gra z założenia miała być nowym Skyrimem
Avowed miał być multiplayerem początkowo, kierunek zmienili podobno gdzieś w 2020/21 roku.

może się mylę i po 40 godzinach gry imersja zacznie mnie po prostu zwalać z nóg ludzie będą podziwiali mój ubiór maga czy też będą opowiadać o moich podbojach, a może w końcu zaskoczy mnie jakiś element rozgrywki? Może czeka mnie jakiś epicki wybór, a nie "nic nieznaczące" jak w Skyrimie?
Najwięcej radości z gry będą czerpać osoby, którym przypadł do gustu świat Eory i Pillarsy. Nikt nie będzie podziwiać ekwipunku gracza, pierwszy akt pokazuje w zasadzie wszystkie elementy rozgrywki, więc nic Cię nie zaskoczy. Wybory, ich prezentacja i złożoność oraz konsekwencje są dużo lepsze niż w Skyrim, a czy są epickie to już różnie.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-02-26 16:19:43
26.02.2025 13:43
Matuzes
16

Nie ma wyborów w Skyrim? Ja pitole ludzie weźcie zagrajcie chociaż dobrze w te gry.
Główny wątek: dołączenie do ostrzy lub do szarobrodych z decyzją w sprawie zabicia/oszczędzenia smoka,

Tak jak napisałem, jeden wybór, nic nie zmieniający w świecie, w całym głównym wątku fabularnym gry.

Porównując gry izometryczne do Avowed- no brawo, a jeśli w BG 3 NPC stoją i czekają no to nie mamy nawet o czym gadać- 3 przejścia, każde na inny sposób.

A dlaczego nie można porównać? Coś jest z nimi nie tak, NPC nie mają tam prawa "żyć". W BG3 NPC stoją w ustalonych miejscach i czekają aż gracz ruszy skrypty albo zacznie walkę z nimi, nie idą na kawę, nie chodzą spać to nie jest KCD czy gry Bethesdy, które są chyba jedynymi produkcjami RPG, które mają zrobiony cykl dnia i nocy dla NPCow.

26.02.2025 12:52
Matuzes
16

Avowed od Skyrima i zresztą wszystkich ostatnich gier Bethesdy jest lepsze pod względem narracji, dialogów, fabuły i przede wszystkim wyborów, których Skyrim w zasadzie nie ma. W głównym wątku Skyrima, o ile dobrze pamiętam masz jedna opcję wyboru, dotyczącą smoka, która nic zupełnie nie zmienia.

Wracając do "żyjącego" świata, to Pillarsy również miały kukły stojące i czekające na gracza, to samo Pathfinder, podobnie w BG3, z tym że tam można zaatakować i zabić każdego. W grach Bethesdy czy KCD można robić to samo ale dalej są ograniczenia i pojawiają się nieśmiertelni NPC.

25.02.2025 09:12
Matuzes
16

Decyzje, a po co one komu? I tak nie mają znaczącego wpływu na przebieg gry.
Sądzę że po 2 godzinach gry ciężko ocenić wpływ decyzji gracza na przebieg fabuły, szczególnie że ten czas pozwala na zrobienie prologu i może jednego zadania z wątku głównego. Na prawdę, grajcie w gry zanim zaczniecie pisać powielane w internecie brednie.

24.02.2025 23:28
Matuzes
16

Nie da się zrobić tak, żeby babka odpowiedziała za te rzeczy.
Można, a poza fabularnymi/moralnymi konsekwencjami, tracisz dostęp do fetchquesta no i prawdopodobnie nie zobaczysz postaci z zupełnie innego zadania po jego wykonaniu.

Główne zadania na każdej mapie mają w zasadzie dwie opcje wyboru z pewnymi dodatkami uzależnionymi od zadań pobocznych czy wyborów z poprzednich map. Zadania poboczne potrafią bardzo wpłynąć na przebieg całego głównego wątku, zablokować dostęp do innych zadań i posiadają czasem więcej niż dwie możliwości ich ukończenia. Konkretne decyzje mogą też nie spodobać się kompanii, a jak za bardzo przegniesz pałkę to powiedzą ahoj. Kształt zadań, możliwości i wyborów jest w zasadzie identyczny jak w Deadfire, regrywalność pod tym względem jest w Avowed na bardzo przyzwoitym poziomie.

18.02.2025 15:21
Matuzes
16

Ergo Czy nie jest to obiektywnie zły design gry? Czy to jest dla kogoś dobre czy nie to zupełnie inna kwestia, ale obiektywnie, w 100%, taki design wpływa na dynamikę gry, powoduje, że gracz może się znudzić i jest on obiektywnie zły.

Nie jest to zły design, ponieważ brak konia jest uzasadniony fabularnie i gameplayowo, zmusza do skorzystania z mechanik gry czy zrobienia zadań aby go pozyskać i daje sens progresu w grze, szczególnie że robi dużą różnicę. To trochę jakby narzekać, że w Morrowind od początku nie możemy skakać po całej mapie, tylko ruszamy się jak mucha w smole.

Pierwsze co zrobił K. Maj po włączeniu gry to zaczął narzekać, coś mu się nie spodobało w UI, a to był prawdopodobnie tylko początek. Włączyłem jego drugi stream na chwilę, zobaczyłem jak niedolewelowany i ze słabym ekwipunkiem bije się z przeciwnikami w grze i słychać było tylko jego narzekania, na wszystko. On nie jest szczególnie wybitną jednostką żeby go tak wielbić.

17.02.2025 18:27
Matuzes
16

Ja po przejściu na drugą mapę sobie darowałem i czekam na update z poziomem hardcore. Nie zrobiłem nawet wszystkich zadań na pierwszej mapie, a mimo to, pojedynki z "bossami" w głównym wątku trwały 2 sekundy każdy. Podobno na drugiej mapie jest trudniej, przynajmniej jeżeli chodzi o walkę, bo jest dużo dobrze wyekwipowanych przeciwników.

15.02.2025 17:42
Matuzes
16

Czyli jest przyzwoicie, dzięki za informacje.

15.02.2025 12:09
Matuzes
16

Brzmi dobrze. Jak z optymalizacją samej gry? Na jakich ustawieniach/rozdzielczości grałeś?

14.02.2025 22:29
Matuzes
16

Bo łatwiej jest znaleźć negatywne cechy gier i przypieprzać się do osób którym nawet średni tytuł może sprawiać przyjemność, szczególnie na forach czy youtubach. Jeżeli chcesz rzetelności, to szukasz sobie recenzentów, którzy mają podobny do Ciebie gust i w przeszłości oceniali dobrze gry które lubisz i albo im ufasz, albo czekasz na przeceny. W przypadku Avowed to na prawdę nie ma żadnego problemu, bo gra jest w zasadzie za darmo na GP.
Nawet jak Avowed będzie tylko trochę lepsze od The Outer Worlds, to i tak warto ograć, bo świat Eory jest fantastyczny.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-02-14 22:30:21
14.02.2025 18:23
Matuzes
16

Na drugiej mapie to jest, część głównego zadania.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-02-14 18:25:53
12.02.2025 18:21
Matuzes
16

Jest ich całkiem sporo, nawet w Troskowicach koło domów rosną. Jednorazowy zakup u alchemika wystarczy na kilkanaście sznapsów, nie wiem po co komu więcej, zapisy w zadaniach są wystarczająco częste.

09.02.2025 21:55
Matuzes
16

Po opuszczeniu pierwszej mapy można wrócić, płacąc 200 groszy przewoźnikowi, ale biorąc pod uwagę co się dzieje w głównym wątku, powrót tam jest dla mnie dziwny i chyba nie do końca przemyślany przez twórców.
Niestety poziom trudności gry jest bardzo niski, zbyt szybko można dostać bardzo dobry sprzęt, czy to z bandytów czy gdzieś znaleźć a tempo zdobywania doświadczenia jest ogromne, stanowczo za szybkie. Niestety, w misjach pod koniec wątku głównego przeciwnicy schodzą na jeden czy dwa ciosy z miecza, nawet kombinacji do końca nie da się wykonać. Dziwnie zachowują się też łuki, bo strzała potrafi odbić się od nieosłoniętej niczym twarzy wrogów.

06.02.2025 11:57
Matuzes
16

No to chyba bug, rzeczywiście. Ja w tym zadaniu też musiałem wczytać zapis, bo jeden z pobitych, z którym trzeba porozmawiać, poszedł do lasu i mu się zmarło po drodze.

06.02.2025 11:02
Matuzes
16

A co teraz musisz w zadaniu zrobić i gdzie cię ono kieruje?

06.02.2025 07:43
Matuzes
16

Skoro masz zadanie, to w karczmie oni już byli, ja

spoiler start

bójkę

spoiler stop

też przegapiłem.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-02-06 07:47:26
04.02.2025 10:55
4
odpowiedz
Matuzes
16

Vavra coś słabo przyjmuje krytykę, mało dojrzałe zachowanie, szczególnie że większość recenzji jest bardzo pozytywna.

04.02.2025 07:48
5
Matuzes
16

W obecnym klimacie, to połowa użytkowników tego forum jechałaby po DAO za czarnoskóre krasnoludy, biseksualne postacie albo że gra mechanicznie nie przypomina BG2.

03.02.2025 15:32
odpowiedz
1 odpowiedź
Matuzes
16

Dobra recenzja, nie sądziłem tylko, że gra będzie aż tak słaba na stracie, szkoda.
Ciekawi mnie na jakim poziomie trudności była gra ogrywana i jak on wypada w porównaniu do części szóstej czy piątej oraz co dzieje się, gdy w trakcie wojny, zdobycia kilku miast przeciwnika wypadnie zmiana epoki, tracimy je, zostają u nas? Automatyczny pokój?

02.02.2025 17:49
Matuzes
16

Herr Pietrus Cieszę się, że fascynujesz się tak przyziemnymi sprawami.

Terefere85 Po pierwsze i najważniejsze - nie powiedziałem, że wszyscy, a większość - to jest bardzo istotna różnica. I nie mówię tyle o scenarzystach, co o całości studia.
A ja prosiłem o jakieś źródło/dane tej informacji, no chyba wymyśliłeś to sobie sam.

Po drugie, prześledź sobie to przy czym i jak długo pracowali aktualni scenarzyści - nieliczni z nich mają staż w Bioware dłuższy niż ME Andromeda czy DA Inkwizycja, a i nawet jeżeli chodzi o nich, to nie ma pewności czy przy starszych grach byli to czołowi scenarzyści, czy raczej pomocnicy od małych questów czy postaci pobocznych.
Na 9 scenarzystów DAV: 2 pracowało od DAI, 2 pracowało od ME2, 4 pracowało od DAO, jeden pracował od BG, no rzeczywiście staż mieli niewielki. Taka Kirby pisała Loghaina, Varrica i Lucanisa, Weeks pisał Garrusa, Tali i Tash, Chee pisała Lelianę, Varrica i Doriana.

Wielu zrezygnowało w okolicach 2009 (po premierze DA Origins)
Dokładnie jeden. Został lead writerem SWTOR.

później spora grupa na przełomie 2012/2013 (po ostatnim dobrym Mass Effect) - aktualni robią w większości właśnie od tych dat i efekty niestety widać.
Z grupy scenarzystów DAO, tylko/aż trzech z ośmiu, nie pracowało nad DAI.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-02-02 17:50:04
02.02.2025 13:14
Matuzes
16

Terefere85
Fakt jest taki, że z oryginalnej ekipy mało kto tam już został. Większość to byli nowi pracownicy, którzy nie tworzyli żadnej z kultowych gier tego studia.

Bardzo ciekawe informacje posiadasz, szczególnie że wszyscy z 9 scenarzystów pracowali nad wcześniejszymi grami Bioware. Jakieś źródło na poparcie tej tezy?

02.02.2025 11:25
1
Matuzes
16

Marky
Ja bardziej celowałbym w piekiełko produkcyjne, złe zarządzanie i zmieniane całego konceptu gry. Nie napiszesz, ani nie zrobisz świetnej gry, gdy ktoś z góry najpierw każe ci pisać pseudo-MMO grę usługę z PEGI 9, a później mrocznego, rozbudowanego RPGa z PEGI 12 ale masz korzystać z tego co już zrobiłeś wcześniej.

02.02.2025 11:17
1
Matuzes
16

Arturo1973
To co piszesz jasno pokazuje, że mityczne woke nie miało nic wspólnego z jakością gry, bo w DAV te fragmenty, w zasadzie tak jak w WotR, można pominąć. Druga kwestia to lawina hejtu jaka spadła na DAV przed premierą, gdyby to samo spotkało Pathfindera to nikt by palcem tej gry nie tknął. A szkoda by było, bo to jeden z lepszych cRPG.

01.02.2025 20:26
Matuzes
16

No tak, bardzo dobrze, że wywalili scenarzystów którzy pracowali nad takimi crapami jak DAO czy ME. Oh wait...

01.02.2025 15:07
Matuzes
16

Ale wiecie że EA kupiło Bioware w roku wydania pierwszego ME, 2 lata przed DAO i 3 lata przed świetnym ME2?

24.01.2025 20:05
Matuzes
16

Demilisz
Pas Zmiany Płci byl przeklętym przedmiotem, który po założeniu blokował slot ekwipunku i byl niezdejmowalny bez zdjęcia klątwy :) Zasadniczo gra mówiła "nie zakładaj tego". Edwinowi płeć zmieniano w ramach kary, a nie dlatego, że chciał :) Tymczasem transpłciowość w Veilguard to "prawdziwe ja" i inkluzywność. No nie, to nie jest to samo :)
Ale ja o tym wiem, napisałem to z lekkim przekąsem. Stare RPG w ogóle tematu trans nie poruszały (w BG1 nie było nawet romansów), bo nie było go wtedy w obiegu. Nawet wątki homoseksualne zaczęły się pojawiać regularnie znacznie później, a i wtedy o transpłciowości czy inkluzywności raczej mało kto słyszał.
DAV jest ugrzecznione do granic możliwości, zgadzam się, gra przez to cierpi ale poszli drogą Mass Effecta z jeszcze bardziej liniową fabułą oraz z większą ilością narzuconych i obowiązkowych towarzyszy, teraz muszą przyjąć to na klatę. Natomiast scena z pompkami jest moim zdaniem wyolbrzymiana przez Ciebie, bo całość jest utrzymana w humorystycznym tonie, łącznie z dialogami, które gracz może wtedy wybrać. Nie mówiąc już o tym, że można to całkowicie sobie odpuścić, bo rozmowa jest opcjonalna.

24.01.2025 11:10
Matuzes
16

EG2009_120754240

W wersjach rozszerzonych BG i dodatku SoD dodano postacie homoseksualne i biseksualne, z którymi można było romansować. Dyskusja w tym temacie na forum Beamdoga była podobna, byli oburzeni, byli zwolennicy i ci co mieli wywalone.

Natomiast wątek "transpłciowości" w starych BG był. W BG1, już w 3 lokacji można było zdobyć pas zmieniający płeć, a wątku Edwiny z BG2 chyba pisać nie trzeba :)

Iselor
Dobrze, że nie grałeś zaraz po premierze gry, bo impreza na zakończenie pierwszego aktu przypominała orgię, gdzie każdy z towarzyszy chciał wychędożyć bohatera, bez względu na jego płeć. Naprawili to dopiero w jednym z pierwszych patchy.

post wyedytowany przez Matuzes 2025-01-24 11:13:36
19.11.2024 14:16
odpowiedz
2 odpowiedzi
Matuzes
16

Battle Realms

12.11.2024 20:59
1
Matuzes
16

IGN nie zmienia swojej recenzji, tylko gość, który jej nawet nie pisał i z tego co jest w tekście, nawet gry jeszcze nie skończył, rozważa czy nie lepiej byłoby dla DAV, gdyby była bez Solasa i bagażu poprzedniczek. Poza tym, trochę o burzliwej produkcji gry i jej ogólnym kształcie, z czym się zgadzam.

12.11.2024 14:28
odpowiedz
4 odpowiedzi
Matuzes
16
7.0
PC

Gra skończona. Rogue, Nightmare, ok 75h, teoretycznie zrobiona na 100% ale jest na tyle dużo dialogów/historii poza zadaniami czy wpisów do kodeksu, że wszystkiego na pewno nie widziałem. Dodam jeszcze, że czytałem książki ze świata DA i grałem dwa razy w każdą z poprzednich części, a do gier staram się podchodzić bez zbytniego sentymentu lat słusznie lub niesłusznie minionych. Piszę to też pod wpływem nowego filmu TVGRY, „Czy nowy Dragon Age to jeszcze RPG”, bo panowie nagadali dziwnych rzeczy.
- Stan techniczny 10/10
Zarówno optymalizacja gry jak i ilość błędów technicznych, a w tym wypadku po prostu ich brak, to coś, do czego powinna aspirować każda nowa gra. Więcej, wiele produkcji nawet po latach łatania, wersjach ultimate i rozszerzonych, dalej wypada blado, przy tym co oferuje DAV. Nie miałem żadnego problemu z jakimkolwiek błędem, nie wpadłem w tekstury, brak crasha, niedziałającego zadania, po prostu nic. To jest jedna z najlepiej wypolerowanych gier, jakiekolwiek powstały.
- Grafika 9/10
Styl graficzny jaki zastosowano, pasuje do całości serii i w moim odczuciu, wiernie oddaje klimat i różnorodność świata. Mamy piękne sielskie widoczki i mroczniejsze lokacje, jest krew i przemoc. DAV pod względem prezentowania graficznie powagi, brutalności i też epickości tego świata, jest najlepszy w serii. Ugrzeczniony został akurat w innych miejscach. Tutaj mamy pełen przekrój krwawych rytuałów, a niektóre naprawdę fajnie wypadły, wisielców, kąpieli we krwi, nabitych na pal, plagi itd. Odbiór gry, byłby pewnie jeszcze lepszy gdyby paleta barw była znacznie bardziej sprana, szarawa czy nawet lekko monochromatyczna, ale dalej, uważam że jest świetnie. Wstawki z animowaną grafiką i narratorem dalej są przepiękne i utrzymują klimat serii.
- Modele postaci/głów 9/10
Lekko stylizowane graficznie, takie połączenie konturowania twarzy al’a Dishonored ze szczegółowością BG3, ale DAV robi to bardzo dobrze. Kreator pozwala na stworzenie naprawdę pięknych i ciekawych postaci, szczególnie jak ktoś spędzi w nim trochę czasu, tutaj naprawdę nie można nic złego powiedzieć. Wszystkie postacie NPC widocznie odróżniają się od siebie graficznie i stylowo, szczególnie te eksponowane we frakcjach, które z bohaterem rozmawiają. Pojawiają się czasem NPC, głównie te działające jako tła w miastach, których modele zostały już gdzieś wykorzystane albo przynajmniej są śmiertelnie do siebie podobne. Przepięknie wyglądające i zachowujące się włosy i bardzo duża liczba możliwości upiększania bohatera w kreatorze. Nie mam problemu również z wyglądem qunari, ponieważ w DAO tak w zasadzie ich nie było, w DA2 były ich aż 2 modele, a teraz wyglądają podobnie do tego co było w DAI. Jak ktoś chce stworzyć przepakowanego testosteronem qunari, to kreator na to pozwala.
- Modele wrogów 6,5/10
Nie podoba mi się zmiana wyglądu mrocznych pomiotów, nawet pomijając to, że jest ona trochę tłumaczona fabularnie. W zasadzie nawet nie jest to zmiana, tylko wywalenie Genlocków i zastąpienie ich czymś zombie-podobnym. Pomioty z DAO były naprawdę dobrze zrobione. Reszta plago-potworów ma zmiany raczej kosmetyczne, bo nowa twarzoczaszka Ogra jest bardziej śmieszna niż straszna, ale model i zachowanie potwora jest dobre. Modele wrogów ludzkich czy qunari wypadają poprawnie i w zasadzie tyle można o nich powiedzieć, chociaż jest trochę mała różnorodność wrogów. Na plus zmiana dotycząca przeciwników z pustki, którzy wyglądają teraz bardzo dobrze, etherealnie, znacznie lepiej niż poprzednio, chociaż bazują na starych modelach.
- Modele bossów 10/10
Osobiście jestem zaskoczony, bo nie sądziłem że będzie tak dobrze. Modele głównych przeciwników są naprawdę fantastyczne, a szczególnie dwójki tych największych, które dodatkowo jeszcze zmieniają się wraz z postępami w grze. Sporo ciekawie zaprojektowanych postaci również w wątkach towarzyszy, gdzie najbardziej wryła mi się w pamięć dwójka z Traviso, czyli pani lubiąca czerwień i Rzeźnik, którego aż żal, że nie było znacznie więcej na ekranie, bo to nadzwyczajnie niepokojąca postać.
- Animacje twarzy i lipsync 6,5/10
Tutaj jest bardzo nierówno. Ogólnie wszystko wypada dobrze, szczególnie postacie NPC, które z nami rozmawiają, z dużym wyróżnieniem kompanów, Bellary i Neve, gdzie widać te animacje i można jakieś uczucia z twarzy odczytać. Notę zaniża Rook, który jest w tym aspekcie niedoszlifowany i może to kwestia stworzonej facjaty, ale ruchy twarzy, dziwne uśmiechy i bardzo powtarzające się animacje postaci gracza to duży minus. Lipsync też jest nierówny, potrafią być sceny, gdzie wszystko jest zrobione poprawnie aby sekundę dalej ta sama postać już mówiła bez synchronizacji z ustami. Porównując do Starfielda, to DAV ma dalej 10/10 w tym obszarze.
- Animacje postaci 8,5/10
Animacje wszystkich postaci, od kompanów po wrogów, są zrobione naprawdę świetnie. NPC gestykulują, ktoś sobie piję kawkę, struga konika z patyka, większość scen dialogowych jest w jakimś stopniu dynamiczna, mało kto, stoi jak kołek do nas mówiąc. Ruchy i reżyseria zebrań i narad całej drużyny w hubie o ile przyjemne dla oka, jest niestety powtarzalne. Animacje i poruszanie się Rooka jest zrobione płynnie i responsywnie reaguje do naszych działań. Ataki postaci są różnorodne, zgrabne i dobrze przechodzą w kolejne sekwencje. Na minus, duży minus, hero-pose Rooka w dialogach, gdzie zakładanie rąk na biodra przez postać główną, jest tak częste i irytujące, że musiałem to odnotować, tak samo jak nieco ograniczoną liczbę samych animacji bohatera w dialogach.
- Muzyka 7,5/10
Połączenie sf z fantasy, nowoczesnych nut z orkiestrą symfoniczną, wypadło to dobrze, ale jednak muzyka z DAO czy ME jest lepsza. Jest kilka utworów, które brzmią dobrze i mimo trochę innego, mało fantastycznego klimatu pasują do obszarów czy scen, w których są słyszalne. Tutaj chyba najbardziej przypadła mi do gustu muzyka pojawiająca się w Lavendel.
- Dźwięk 9/10
Nie mogę się do niczego przyczepić, wszystkie dźwięki w grze są zrobione po prostu bardzo dobrze. Wyśmienicie słychać i walkę i dzięki otoczenia, nie było również żadnych spadków jakościowych podczas rozgrywki. Widać dużo pracy w to włożono.
- Voice acting 9/10
Na pewno najlepszy w serii DA, chociaż jest bardzo blisko, bo pod tym względem, wszystkie części stoją wysoko. Wydaje mi się że nie spotkałem źle zagranej postaci, niepasujących głosów czy czegoś wybijającego z rytmu. Na pierwszy plan wybijają się Solas, Neve, Bellara, natomiast Emmrich, Lucanis czy główni przeciwnicy również dają radę. Ogólnie, świetnie zrobiony voiceover, ale poziom BG3 czy CP2077 to nie jest.
- Lokacje 9/10
Same lokacje i miejsca na świecie które odwiedzamy, są różnorodne, ładne i w moim odczuciu najlepiej zrobione z całej serii. Mamy choćby eflickie ruiny porośnięte lasem, dwie dzielnice miast czy odcinek wybrzeża, więc pod względem ilości „biomów” jest przyzwoicie. Odwiedzamy też szereg innych, mniejszych lokacji przy wykonywaniu zadań, jak choćby głębokie ścieżki, które choć niewielkie, dobrze, że się w ogóle pojawiły. Minrathous, a raczej jego część, bo mamy do dyspozycji tam tylko jedną dzielnicę, wypada bardzo dobrze i jest chyba najlepiej zaprezentowanym ośrodkiem miejskim od Bioware od czasów BG1. Dla mnie osobiście, lekki zawód jeżeli chodzi o Nevarrę, bo zwyczajnie liczyłem na więcej z tej krainy, szczególnie jeżeli chodzi o lore i kulturę. Minusem lokacji, jest ich nieco słabe urzeczywistnienie i autentyczność tego co przedstawiają. Bo o ile można sobie wyobrazić, że Lothering z DAO to po prostu dziura zabita dechami jakich wiele, to w DAV lokacje wydają się być nieco sztuczne. Ale to już wada powielana w serii od części drugiej.
- Struktura lokacji 7,5/10
Cała struktura przygotowanych map przypomina najbardziej tą z DAO albo Wiedźmina 2, tyle że dodano elementy metroidvaniowe a obszary są znacznie bardziej wertykalne. Nowe miejsca na świecie i w obrębie dostępnych map, otwieramy wykonując zadania główne i poboczne. Trzeba co najmniej kilkunastu godzin gry, aby odblokować sobie wszystkie lokacje w pełni, a nawet pomimo tego, niektóre miejsca, będą wyłącznie otworzone na czas danego questa. Szkoda, bo kilka takich miejscówek jest bardzo ładnych i można było dodać tam jakieś aktywności. Lokacje dostępne w zadaniach są korytarzowe i nie można się w nich zgubić, a swoim projektem bardzo przypominają te z serii Mass Effect. Na duży plus, możliwość zmiany/zablokowania sobie

spoiler start

części lokacji i kupców

spoiler stop

w związku z podjętymi decyzjami. W grze są również „zagadki” środowiskowe, ale to jak w większości gier rpg, bardzo proste, coś przesunąć, coś przestawić, nic nowego w zasadzie. Jak ktoś chce trudnych zagadek w rpg to polecam Underrail.
- Interakcja z otoczeniem 4/10
Rollujemy dzbany i skrzynki…. Poza elementami otoczenia, które nasi towarzysze mogą zmieniać oraz dialogami (głównie podsłuchiwanie rozmów pomiędzy NPC z tła) z postaciami NPC, to nie ma nic. W zasadzie, jest podobnie do w serii ME czy dwóch poprzednich części, niby nic się nie stało ale niedosyt mam spory. Można co prawda pogłaskać kotka i dać pieniądze żebrakowi, ale wypada to wszystko blado. Brakuje mi trochę interakcji na zasadzie klasa postaci a otoczenie, czyli pozamykane skrzynki, które tylko rogue może otworzyć, jakaś ściana, którą tylko wojownik może rozwalić albo mag wysadzić, coś co było nawet w DAI. Kilka takich małych zabiegów znacznie urozmaiciłoby rozgrywkę, bo jest w tym aspekcie biednie.
- Walka 9,5/10
Grając jako Rogue na koszmarze, walka sprawiała mi frajdę od samego początku do końca gry. Postać jest super responsywna, można dosłownie tańczyć pomiędzy przeciwnikami, okazyjnie dźgając albo ładować headshoty z łuku. Kto co woli. Walka jest nieco bardziej rozbudowaną wersją tego co było w Wiedźminie 3 w serii ME czy DAI. Łączenie ciosów szybkich i silnych, kombinacje uderzeń, kilka rodzajów uników, bloki i riposty to tylko część tego z czego można korzystać na polu bitwy. Na minus wypadają animacje egzekucji i powalenia przeciwników, których są może ze dwie, co niestety odczuwa się w trakcie rozgrywki, a także niewielka brutalność samych potyczek. Kolejny minus to smoki, walka z nimi dalej sprawia frajdę, ale jest to brzydka kalka z DAI a wszystkie smoki zachowują się podobnie, nawet animacje kopnięcia są identyczne jak z poprzedniczki. Bardzo dobrze wypadły walki z wszelką maścią głównych bossów, szczególnie w wątku głównym, gdzie są one dobrze zaprojektowane, różnorodne i moim zdaniem, znowu, najlepsze z serii. Poziom trudności koszmar wcale koszmarny nie jest, w zasadzie w żadnym DA nie był, a największy wzrost trudności miałem w okolicach 10-25lvl, gdzie trzeba było uważać najbardziej aby nie zginąć od jednego strzału, szczególnie, że można walczyć z przeciwnikami kilkanaście poziomów wyższymi. Po odblokowaniu Taash, pojawia się również arena do walki, co prawda w strasznie podstawowej wersji, ale można na niej testować buildy postaci.
- Rozwój postaci 8/10
Możemy osiągnąć maksymalnie 50 poziom, przy każdym awansie zdobywając punkt umiejętności, które wydajemy w drzewku postaci na to co chcemy. Dodatkowe punkty oraz bonusy do zdrowia, możemy również zdobyć eksplorując mapy. Możliwości stworzenia postaci jest cała masa, nawet w obrębie walki mieczami jest wiele wariantów i wyborów jak dobrze zbudować sobie build. Przez całą grę zmieniałem kilka razy styl gry, głównie przechodząc ją w walce wręcz z buildem pod krytyki i silne ataki, później po zdobyciu pewnego unikatowego miecza przyszedł czas na ataki necrosis, natomiast kończyłem grę jako łucznik, z bardzo satysfakcjonującym zestawem pod headshoty. System dość dużego drzewka z talentami jest ściśle powiązany z przedmiotami, które zdobywamy, bo o ile talenty i specjalizacje wyznaczają nieco kierunek rozwoju postaci, to właśnie przedmioty go dopełniają i rozszerzają to co chcemy osiągnąć. Takie przeplatanie można dodatkowo połączyć z umiejętnościami i przedmiotami towarzyszy, bo one też dają bonusy bohaterowi. Trzeba dodać, że okno statystyk Rooka, jest okropne, zawiera mało informacji i zmiany musiałem testować po prostu walcząc z wrogami. Kolejnym minusem są umiejętności, szczególnie te do walki wręcz są mało porywające i nieciekawe, a ich ograniczenie do 3 sztuk, jest dla mnie niezrozumiałe. Rozwój postaci jest znacznie bardziej rozbudowany niż W3 czy serii ME, więc nie rozumiem też wzburzenia na ten temat, szczególnie, że seria DA pod tym względem nigdy D&D czy Pathfinderem nie była.
- Itemizacja 7/10
Próbowałem się przekonać do tego systemu ale mogę tylko powiedzieć, że ujdzie. System zbierania duplikatów jest lekko mówiąc dziwny, czasem kuriozalny, szczególnie jeżeli w ostatniej misji w grze, dalej ulepszamy przedmioty skaczące ze skrzynek. Jeżeli chcemy zebrać konkretne przedmioty pod określony build postaci, trzeba szukać i kupować u sklepikarzy rozrzuconych po mapach, dzięki czemu szybciej przeskoczymy na koleje, mocniejsze tiery uzbrojenia. Samych przedmiotów jest całkiem sporo, pozwalają na różnorodne buildy, można je ulepszać aż do +10 do zajedwabistości oraz enchantować. Jeżeli chodzi o wygląd itemków to tutaj loteria, jest sporo wyglądających tragicznie i kilka całkiem przyzwoicie zrobionych, na szczęście na ratunek idzie system zmiany skinów przedmiotów, nawet tych unikatowych, dzięki czemu można mieć dobrze wyglądającą postać. Dochodzą jeszcze przedmioty dla towarzyszy, jest ich mniej, chyba każdy z nich ma po 4 różne itemy na dostępny slot. Natomiast panowie Rusnar i Frozi, którzy tak zjechali ten system w najnowszym filmie, to chyba zapomnieli jak wygląda wychwalana przez nich itemizacja z DAO, gdzie różnica pomiędzy najlepszym a najgorszym mieczem to 7 a 12,6 punktów obrażeń. Nie mówiąc już o braku znajomości tierów (i przy okazji korespondujących im kolorów) przedmiotów, która pojawia się w grach od ponad 20 lat. W ogóle w tym filmie jest wiele bzdur i narzekań dla samego narzekania.
- Kompania 8/10
Towarzysze są kalką tego co było w serii ME, mają umiejętności, pewną synergię między nimi a tez bohaterem (detonacje są od DAO), zadają obrażenia, ściągają na siebie uwagę przeciwników (nawet ci bez taunta), mogą leczyć i wskrzesić bohatera jak zginie, sami nie mogąc przy tym zginąć. Mają jeszcze drzewka rozwoju, z pięcioma umiejętnościami na krzyż i pasywami jako odnogi. Pod względem itemizacji/umiejętności/sterowania towarzyszy jest to najbardziej okrojony DA z serii. Przy czym nie uważam tego za wielki błąd, bo od części drugiej, seria jest action RPG, która chciała udawać Origins, dając aktywną pauzę z możliwością kontroli towarzyszy, a ta tylko denerwowała swoją konstrukcją i ograniczeniami, szczególnie w DAI.
Banter pomiędzy kompanami jest podzielony na 2 części. Ten zwykły, pomiędzy dwójką aktywnych towarzyszy, kiedy przechadzamy się po mapach oraz ten w hubie, gdzie rozmawiają oni miedzy sobą (czasem z nami) kiedy podejdziemy w ich pobliże. Same dialogi pomiędzy nimi są dobre, nie odstaje to od starszych gier Bioware.
Zarówno w serii DA i ME, gracz robi za terapeutę/przyjaciela swoich towarzyszy i tutaj nic się nie zmienia, taki klimat tych gier. Rozwiązujemy ich problemy i pchamy na daną ścieżkę i w zależności od naszych wyborów, patrzymy na konsekwencje. DAV poszło tutaj o krok dalej moim zdaniem, bo decyzje podjęte nawet na początkowych etapach zadań dla towarzyszy, mają jakiś wpływ na ich zakończenia, co więcej, nawet wątek główny ma na nie wpływ. Kompania nie czeka również na gracza, i gdy pominiemy ich zadania, robiąc wątek główny, te zadania po prostu znikną i np. Taash dojdzie do tego że jest niebinarna, przy pomocy Bellary i Neve, a nie rozmawiając z graczem. Podobna sprawa ma się z romansami, w zależności z kim zdecydujemy się romansować, część z pozostałych postaci może rozpocząć związki między sobą, a nawet osobami spoza drużyny. Ogólnie jest dobrze, ale w ostatecznym rozrachunku towarzysze z DAI czy ME2 byli według mnie ciekawsi, chociaż już same zadania z nimi w DAV, stoją wyraźnie wyżej.
Varric 10/10 – Moim zdaniem najlepszy towarzysz z serii, ogólnie najlepiej napisany i zagrany, tutaj trochę w roli doradcy i narratora.

spoiler start

Szkoda, że został w DAV tak mało, a jednocześnie tak bardzo wykorzystany.

spoiler stop


Taash 7,5 – Wydaje mi się, że to pierwszy przypadek poruszenia niebinarności postaci w grze, przynajmniej dla mnie, i wyszło naprawdę przyzwoicie. Cała historia jest spójna, nieco tylko za szybka w moim odczuciu, szczególnie w pierwszych misjach, akcentowanie niezgodności zachowania czy ubioru Taash z płcią, powinno trwać nieco dłużej. Dałbym jeszcze wyższą ocenę, ale użycie neologizmów w oznaczaniu płci w świecie fantasy z rycerzami, brzmi po prostu dziwnie, tak jakby do Bogurodzicy dorzucić Cypisa. Moim zdaniem, można było świetnie zaprezentować taką postać i zagadnienie bez użycia pewnych słów. Poza tym Taash jest lekko wkurzające przez swoje agresywne i gburowate zachowanie, ale to kwestia chyba gustu, bo ja takich postaci nigdy nie lubiłem.
Darvin 6,5/10 – Niezbyt porywający towarzysz. Mam w ogóle wrażenie, że kiedy przestaliśmy grać Szarym Strażnikiem to wszystkie ich wątki są jakieś średnie, żeby nie powiedzieć słabe. Nauka „ojcostwa” i problemy tym związane jako nurt przewodni postaci. Na duży plus wychodzi całkiem pokaźna dawka lore związana ze strażnikami i plagą, podczas wykonywania jego zadań.
Harding 7/10 – Liczyłem na więcej, naprawdę. Jest to tylko poprawny towarzysz z średnim ale bogatym w lore krasnoludów wątkiem, ale nic więcej. Tęskniłem za ścieżkami :)
Lucanis 7,5/10 – Również tylko poprawny towarzysz, z całkiem dobrym aktorem głosowym. Jego wątków i zadań o niego zahaczających, jest całkiem sporo przez całą grę. Niestety, jego motyw przewodni ze „współlokatorem”, uważam za niewykorzystany potencjał.
Bellara 9/10 – Na początku odrzucała, ale postać jest napisana niesamowicie spójnie i tak świetnie zagrana, że jest bardzo prawdziwa w tym co sobą reprezentuje. Motyw przewodni straty bliskich i poszukiwania utraconej wiedzy i tożsamości. Pozytywne zaskoczenie, chociaż może irytować.
Emmrich 8,5 – Sympatyczny pan nekrofil, yyyy, nekromanta. Niepoprawny optymista wychowany na cmentarzu w pakiecie z lokajem. Bardzo ciekawie zaprezentowana postać, niepasująca zupełnie do miejsca z którego się wywodzi. Wątek przemijania i strachu przed śmiercią, swoją lub innych, z całkiem emocjonującym i interesującym zakończeniem. Dobrze zagrana postać ale czegoś mi tu brakło, nawet jeżeli chodzi o pewien comic relief jakim jest Manfred.
Neve 9,5/10 – Z nowych towarzyszy jest według mnie najlepsza. Aktorka głosowa dała z siebie wszystko aby tę cyniczkę ożywić. Jest bardzo dobrze napisana, spójna, ma charakterek i niezapomniany uśmieszek. Zadania z nią są dobre, chociaż sam finał jest tylko ok. Wątek romansowy jest świetny, wydaje mi się, że to najlepiej przestawiony romans w serii, chociaż z DAV widziałem tylko ten z nią.
Solas 10/10 –

spoiler start

DAV to gra o Solasie, o tym co uczynił i czego nie zrobił. Postać jest napisana naprawdę świetnie, dalej zaskakuje, do samego końca nie wiadomo czego po nim się można spodziewać, jest świetnie zagrany i przedstawiony. Jego „zadanie personalne” to uczta dla każdego fana tego świata.

spoiler stop


Rook 4/10 – Chyba najmniej przekonywujący „bohater” serii, nawet biorąc pod uwagę niemą postać z DAO. To może wina moich wyborów z dialogów ale postać przeprosiła chyba każdego npc w grze, przynajmniej dwa razy. Aktor głosowy (1) według mnie jest w porządku, ale sama postać mogłaby być ciekawsza, co wynika raczej ze słabych dialogów Rooka i ogólnego ugrzecznienia.
Postacie powracające:

spoiler start

Morrigan, Dorian, Isabela. Wszyscy zachowują się dokładnie jak w poprzednich częściach, a ich wygląd jest jak najbardziej w porządku. W zasadzie to tylko Isabela jest przesadzona, bo jak na 50-letnią piratkę, to wygląda na 25 lat, ale to widocznie zbawienny wpływ diety śródziemnomorskiej. Dorian wygląda świetnie, widać upływ lat, aktor głosowy, ten sam co w DAI, dalej robi dobrą robotę, szkoda tylko, że nie można go zabrać do drużyny. Morrigan jest po prostu starsza i bardziej doświadczona, a jej wpływ na historię jest trochę podobny do tego, co było w DAI.

spoiler stop


- Zadania 7,5/10
Zadania podzielone jak w standardowej grze RPG, konstrukcją przypominają dokładnie to co było w serii ME i DA. Wątek główny jest całkiem długi, gdzie początek gry jest mocno średniawy, natomiast ostatnie 2-3h to naprawdę wyśmienita kulminacja przygody, gdzie otrzymujemy połączenie finałów z

spoiler start

BG3 i ME2.

spoiler stop

Zadania towarzyszy to bardzo długie chainquesty, czasem polegające tylko na wyskoczeniu na czekoladę i rozmowę, czasem jako pretekst do walki albo przedstawienie i rozszerzenie lore tego świata. Nie uświadczymy tu fetch questów z DAI czy nawet DAO, może poza zadaniami z nawiedzającymi inne lokacje duchami, których trzeba się pozbyć. Zadania poboczne trzymają się problemów danego miejsca, czyli Strażnicy badają plagę w Lavendel, Kruki walczą z okupacją w Treviso, występują w nich dobrze zagrane i unikalne postacie, jest przyzwoicie ale widziałem znacznie lepsze.
- Dialogi 6/10
Tutaj dochodzimy do chyba największej wady gry, czyli czasem mocno spłyconych i ugrzecznionych dialogów oraz niewielkiej ilości znaczących decyzji, które gracz może podjąć. Nigdy nie byłem fanem koła dialogowego i tutaj nie jest inaczej, nie trawię tego rozwiązania, bo często postać mówi, zupełnie inaczej niż bym sobie tego życzył, ale to akurat problem gier takie koło posiadających. Dialogi są dobrze napisane, a słabo wypadają te z samego początku gry, gdzie dostajemy mnóstwo powtórzeń i ekspozycji dotyczących świata i wydarzeń na ekranie. Później są jakieś potknięcia ale dalej jest to poziom serii DA, która nigdy szczególnie wspaniała pod tym względem nie była. To nie są dialogi Redów, Lariana z BG3 czy w Pillars of Eternity, ale dalej jest o kilka klas wyżej, niż to co wyprodukowała kiedykolwiek Bethesda. Najgorzej wypadają nasze własne kwestie, często nie pasujące do scen ani do koła dialogowego, bardzo ugrzecznione wypowiedzi, które psują odbiór samych dialogów. To dla mnie największy zawód i wada gry, bo starano się chyba połączyć wolność w dialogach z ME oraz pewne ukierunkowane wypowiedzi jak w CP2077, a osiągnięto okrojoną, dziwną bieda wersję DA2. Na szczęście, nie jest tak źle pod tym względem jak choćby w Fallout 4 czy Starfieldzie. Pod względem dostępnych wyborów fabularno-dialogowych, to one podczas rozgrywki się pojawiają, ale liczbowo jak i wagowo odstają od pozostałych odsłon serii, nie poruszając ciekawych czy moralnie dwuznacznych problemów i wydarzeń.
- Woke 1/10
Zostałem zaproszony na magiczną wyprawę i namawiany do seksu homoseksualnego już w pierwszym akcie gry, a to dopiero początek, bo w trzecim zaproponowano mi seks pomiędzy bratem i siostrą, ohydne. Tyle że to BG3. DAV jest ugrzecznione do tego stopnia, że nie ma tutaj epatowania ani nagością, seksem czy nawet przekleństwami, nikt nie przystawia się do nas, chyba że tego chcemy. W grze nie pojawia się nawet goły cycek. Więc o co ten ból tyłka? Czy naprawdę kogoś tak może boleć fakt, że w produkcji najbardziej lewicowego twórcy gier od lat, pojawia się postać mająca problemy z akceptacją swojego ciała i osobowości, dojrzewając w końcu do zrozumienia swojej odmienności? Jak napisałem już wcześniej, wątek Taash jest bardzo dobry, troszkę za szybki i gdyby to był ME, to neologizmy z zaimkami i wyrażeniem „non-binary” nie budziłyby u mnie żadnego sprzeciwu, tutaj to nie pasuje. Naprawdę nie potrafię zrozumieć fascynacji i frustracji „graczy” tym zagadnieniem, szczególnie że to najmniejszy „problem” jaki DAV ma. W trakcie gry spotkałem jedną osobę trans, lekarza, który dawał nam zadanie oraz jeden z NPC tła podczas rozmowy z drugim, wspominał że jest non-binary albo że kogoś takiego zna, to tyle, całe mityczne woke.
- Czy DAV to dalej RPG? 8,5/10
Tak, jest w takim samym stopniu grą RPG jak taki KCD czy Skyrim. Mamy rozwój postaci, zbieramy ekwipunek, możliwość (chociaż nieidealnego) wpływu na dialogi i co najważniejsze, na przebieg fabuły i postaci nam towarzyszących. Pod względem samych wyborów przypomina mi najbardziej to co otrzymaliśmy w CP2077, niż poprzednie części serii DA, czyli przedstawia osobistą, splecioną z losami towarzyszy, pół-liniową historię z wariacjami w finale. Nie dostajemy tutaj możliwości wyboru papieżycy, ocalenia opętanego dziecka czy poparcia jakiejś frakcji w trakcie rozgrywki. Mamy za to satysfakcjonujący epilog, który bierze pod uwagę nasze decyzje nawet z aktu pierwszego i „nagradza” zarówno bohatera jak i jego towarzyszy ich skutkami. Dostajemy zakończenie gry, które jest po prostu dobre, nie zachwycające ale dobre. Co więcej, gra ma historię całkowicie zamkniętą, wątki pootwierane w DAV czy nawet w poprzednich częściach, zostają w zasadzie w DAV zakończone. W moim odczuciu nie ma tutaj również rzeczy wyciętych czy jakkolwiek niedokończonych i przygotowanych pod przyszłe DLC. Teraz tylko czekać na kolejną część serii, bo ten świat, aż prosi się o więcej gier. Może Larian?
Grę oceniam tym czym jest, co dostałem w dniu premiery i co ona sobą przedstawia, czy przyjemnie się przy niej siedzi i czy wciąga, nie tym czym mogłaby być albo co zrobiła jej wypuszczona 15 lat temu poprzedniczka. Czy DAV jest grą moich marzeń? Nie. Czy jest to najlepszy RPG albo najlepsza gra akcji? Nie. DAV to po prostu dobra gra, action RPG z którego można czerpać przyjemność, szczególnie jako fan stworzonego przez Bioware świata. Niestety, wydaje mi się, że gra jeszcze przed premierą przegrała z własnym działem marketingu i przede wszystkim z plagą hejtu, czarnej mazi kłamstw, pomówień i wyolbrzymień, wylewającej się z ust youtuberów i ich akolitów nazywających siebie graczami. Znamienne, że Giereczkowo ma swoją własną „Blight”. Wystawiam 8,5, bo po prostu bawiłem się bardzo dobrze.

12.11.2024 00:21
Matuzes
16

Kwisatz_Haderach MANTISTIGER
Nie, po prostu nie chciało mi się już. Jutro napiszę więcej o grze, bo już skończyłem, to będziecie się mogli się wyżyć.
7: Towarzysze w DA to kwestia własnych upodobań. Ja Alistera i większości z Origins nie lubię, z dwójki tylko Varric, a w trójce najwięcej przypadło mi ich do gustu.
8: Nie rozumiem o jakie tajemnice chodzi powiem szczerze. Dialogi są ugrzecznione, ale od serii DA nie odstają. Widziałem gorsze.
11: Nie zgadzam się.
13: No nie możesz.
14: Biedny RPG to jest Skyrim, a craftingu nie ma, więc w tym zakresie nie ma co być biedne.
15: To samo co w DA2 i DAI, tylko DAO miało więcej, a i tak większość z nich to wariacje tych samych modeli z innymi broniami.
16: Nie mam żadnego problemu z tą sceną, zwykła wstawka komediowa i rozluźniająca.

1-6: Tak działają gry, mają pewien powtarzalny schemat.
12: Próbuj dalej, może zrobisz wieprzka jakiego pragniesz, kreator postaci jest bardzo rozbudowany.
17: Bo inne gry nie są produkowane przez Bioware. Zresztą Bethesda robi to samo.

11.11.2024 23:02
Matuzes
16

1-6: Brawo, odkryłeś schemat działania serii Dragon Age i Mass Effect.
10: Przeczytaj swoją wypowiedź i przemyśl ten punkt.
12: Możesz.
17: Komandor Shepard, Strażnik, Hawke i Inkwizytor również się zastanawiają.

11.11.2024 15:57
1
Matuzes
16

boy3 W DAV żadna postać nie podrywa gracza, czy to otwarcie czy skrycie. I chyba zapomniałeś jak zachowywał się Zevran.

post wyedytowany przez Matuzes 2024-11-11 16:00:03
11.11.2024 09:06
Matuzes
16
Image

Gierek314 Screen z YT

post wyedytowany przez Matuzes 2024-11-11 09:08:57
07.11.2024 18:04
1
Matuzes
16

PanDaneX Ja też powoli zmierzam ku końcowi i podpisuje się w zasadzie pod wszystkim co napisałeś obiema rękami. Jak skończę grę to też postaram się coś napisać.

xandon Nie zrozumiałeś chyba wątku Taash, bo tam nie ma żadnej mowy o byciu trans. Gra jest od 18 lat, więc nie wiem kogo i przed czym chcesz bronić. Jeżeli DAV to nie RPG, to nie jest nim również Skyrim czy KCD.

06.11.2024 07:27
Matuzes
16

Walki że smokami są bardzo podobne do DAI pod względem zaprojektowania czy nawet animacji, no i rzeczywiście same zmiany są aż za bardzo kosmetyczne. Trochę zawód, a z drugiej strony, dalej przyjemnie się z nimi walczy.

05.11.2024 13:46
2
Matuzes
16

Przedmioty zdobywasz albo ze skrzynek i nagród z zadań, albo kupujesz ze sklepu. Jak zdobędziesz duplikat to przedmiot skacze o tier wyżej tzn. z zielonego na niebieski itd.. Maksymalny poziom to legendarny. Są jeszcze unikatowe, te pojawiają się głównie ze skrzynek po pokonaniu pobocznych bossów. Co do przydatności to zależy od buildu postaci jaki chcesz zrobić, ja używałem tylko 2 unikatowych a zdobyłem już z 10 chyba bo zwyczajnie nie pasowały mi do stylu gry.

Nie zapomnij że możesz swoje i kompanów przedmioty też ulepszać do max +10 i nakładać enchanty na nie. Później też można nakładać enchanty na skille.

04.11.2024 18:25
Matuzes
16

DexteR_66

spoiler start

Poblokują się misje i część handlarzy zniknie. W zależności kogo wybierzesz to będziesz miał okrojone drzewka umiejętności dla tej postaci.

spoiler stop

post wyedytowany przez Matuzes 2024-11-04 18:26:18
04.11.2024 13:44
Matuzes
16

Tu przykład dialogu z romansu z DA:

- Więc... jesteś kobietą, prawda?
- Jestem? To nowina. Kiedy to się stało?
- Chciałem tylko porady. Co powinienem zrobić, jeśli... jeśli uważam, że kobieta jest wyjątkowa i...
- Chcesz ją uwieść? Oto dobra rada: nie powinieneś jej wypytywać o jej kobiecość.
- W porządku, tak. Dobry punkt.
- Dlaczego pytasz? Obawiasz się, że sprawy nie potoczą się naturalnie?
- Dlaczego miałyby? Zwłaszcza, gdy robię takie rzeczy, jak pytam kobiety, czy są kobietami.
- To dodaje ci uroku. Jesteś trochę niezręczny. To ujmujące.
- Więc powinienem być niezręczny? Czy nie powiedziałeś, żeby nie robić takich rzeczy?
- Po prostu bądź sobą. Wiesz, jak to zrobić, prawda?
- W porządku, zapomnij, że zapytałem.

04.11.2024 11:24
Matuzes
16

Jakoś dialogów jest o niebo lepsza od Starfielda, w zasadzie wszystko (poza modelami pancerzy) w DAV jest lepsze od Starfielda. Gra w kwestii historii i jej prowadzenia przypomina trochę ostanie książki z serii DA, niezobowiązujące, przygodowe ale dalej w klimacie tego świata. Jestem w okolicach połowy gry, nie było raczej trudnych wyborów moralnych ani zagmatwanych problemów do rozwiązania, nie jest to poziom Mass Effectów czy innych RPGów. Cała historia skupia się w zasadzie na wąskiej grupie ludzi i ich relacjach, zresztą dokładnie tak jak zaczynaliśmy w DAO, od niańczenia Alistera. Oczywiście, gdzieś tam w tle czai się zło, jak w każdym DA. Pod względem klimatu i mroku budowanego przez lokacje i muzykę, to najlepsza gra z serii, natomiast ustępuje DAO pod względem wagi przedstawianych problemów i zagadnień.

01.11.2024 20:38
odpowiedz
3 odpowiedzi
Matuzes
16

Pierwsze wrażenia po 12h gry: (16lvl, Rogue, nightmare)

+ stan techniczny - marzę o tym, aby nowe gry wychodziły w takim stanie, nie miałem do tej pory ani jednego buga, crasha, nic.
+ optymalizacja - ogrywane na 4080 w GFN oraz 3070, wygląda i chodzi świetnie.
+ styl graficzny - obawiałem się trochę ale jest bardzo dobrze, fenomenalne włosy, dopracowane modele/głowy postaci.
+ kreator postaci - sztos, wydaje mi się że lepszy nie wyszedł nigdy
+ walka - bardzo dynamiczna, szybka, przyjemna, sprawiająca frajdę i satysfakcję, walka z bossami dodatkowy plus, bardzo satysfakcjonujące headshoty z łuku
+ najlepszy projekt lokacji w serii - takie znacznie bardziej wertykalne DAO, różnorodnie, bardzo dopracowane, miasta są fenomenalne, dużo poukrywanych znajdziek, przyjemnie się zwiedza, zatłoczone ulice
+ voice acting - tutaj chyba wszyscy mogli się spodziewać, że będzie dobrze i jest bardzo dobrze. O dziwo, abstrahując od samej stworzonej postaci, aktorka grająca Bellarę wypada moim zdaniem najlepiej z kompanów (na razie odblokowana czwórka), widać dużo pracy przez nią włożonej. Reszta postaci pobocznych wypada bardzo dobrze.
+ dźwięk - bardzo dobre udźwiękowienie, szczególnie walka dobrze brzmi
+ klimat - klimat serii utrzymany, jest i mroczno i epicko, banter jest niezły, powroty i odniesienia do postaci z poprzednich odsłon, na razie jest bardzo dobrze
+ ui - wszystko przejrzyste i czytelne, bardzo dobrze zaprojektowane
+ system rozwoju postaci - chyba najlepszy w serii, bardzo duża wolność, jest w czym wybierać, jest głębia i różnorodność, możliwość darmowego resetu poszczególnych punktów, chciałbym tylko na pasku więcej umiejętności, no chociaż jedną więcej.
+ drużyna - mam czwórkę i na razie wszyscy dobrze napisani, świetnie zagrani, intrygujący a ich pierwsze personalne zadania bardzo ciekawe, szczególnie kwestia Lance Harding.

+/- dużo odniesień i postaci z książek\komiksów, jak ktoś czytał to ma dodatkowe smaczki, jak ktoś nie to musi obejść się smakiem
+/- muzyka - jest specyficzna i różnorodna, ale widocznie różni się od muzyki z poprzednich części
+/- system lootu/ekwipunku - takie średnie mam zdanie na temat tych zmian, chyba bardziej preferuje ten z BG3 z dedykowanymi i unikatowymi przedmiotami, niż ich ulepszanie, ale zobaczymy.
+/- fabuła/dialogi/reżyseria - jest bardzo dobrze, na razie takie solidne 8.5 za fabułe. Dialogi już nierówne, większość napisana bardzo dobrze ale bywają miejscami aż przykre spadki jakości. Największym dla mnie problemem jest pewien chaos i specyficzne przeskoki w scenach i ich nagłe ucinanie, które jakby niszczą ekspozycję i rytm poszczególnych scen. Zobaczymy co dalej.
+/- romanse - są i da się prawie od samego początku flirtować ze wszystkimi, żadnych scen miłosnych jeszcze nie widziałem

- mały wpływ na fabułę - wybory oczywiście się pojawiają, jest ich umiarkowana ilość, a tych - tak podejrzewam - naprawdę znaczących nawet mało, ale zobaczymy co kolejne godziny rozgrywki przyniosą.
- unik/blok - w ferworze walki bardzo słabo czytelny znacznik zachęcający do uniku/bloku przed ciosami.
- lipsync i mimika - niektóre postacie mają lipsync całkowicie skopany, niektóre ok, ale ogólnie średnio wyszło. Mimika i wyrażanie emocji niestety też słabo, chociaż czasami zdarza się coś przyzwoitego.
- okropny wygląd pancerzy - no nie znalazłem jeszcze czegoś dobrze wyglądającego, kwestia gustu ale dla mnie okropne, takie cosplayowe te pancerze.

post wyedytowany przez Matuzes 2024-11-01 20:40:09
31.10.2024 08:19
Matuzes
16

Zobaczycie co się będzie działo na Metacritc, tam dopiero będzie review bombing.

31.10.2024 07:41
Matuzes
16

Hoboczak_Huba ChatGPT widzę coraz lepsze teksty wypluwa. Jakiego prompta użyłeś?

31.10.2024 07:37
Matuzes
16

XboxOneS Nic nie zmienili. Przełożyli premierę AC:S to i wycofali passa i wczesny dostęp, żeby jakoś zadośćuczynić, ale do wszystkich innych gier passa można dalej kupić.

30.10.2024 22:17
Matuzes
16

Po pierwsze, nie jestem na żadnej wojnie, ani po żadnej stronie nie stoję. Po drugie, nawet nie wchodziłem w ten link, bo gościa mam zablokowanego na x od miesięcy, ale podejrzewam, że wrzucił coś o silnych kobietach albo lbgt, bo on niczym innym się nie zajmuje.

Odnosząc się do dwóch rzeczy, które Ci się nie spinają. Twoja uznana i mająca tożsamość marka jaką jest Dragon Age, od pierwszej części promuje te straszne homo związki, ba, pozwala nawet, żeby delikatne niewiasty zabijały tonowe ogry i smoki. W DAI, wspaniała "stara gwardia" twórców, do której tak wszyscy wzdychają, poszła jeszcze dalej, wprowadzili osobę transpłciową. No i co? DAI sprzedała się lepiej niż Origins, więc widocznie gracze takich "bluźnierstw" potrzebują.

Gdyby jakakolwiek wcześniejsza gra z serii DA wyszła teraz, byłaby hejtowana tak samo jak DAV, bo homo, bo Bioware to gówno itp.. Co więcej byłaby hejtowana jeszcze przed premierą, no bo gracze wiedzą lepiej od recenzentów, którzy w grę już zagrali. Byłaby krytykowana tak samo jak DA2 po premierze i jeszcze bardziej, niż 10 lat temu DAI było krytykowane. Zarzuty były wtedy podobne. Taki mamy klimat.

I jeszcze jedno. Jak na osobę, której gra tak bardzo się nie podoba, to najebanie kilkudziesięciu postów o niej jest bardzo podejrzane. Coś mi się tu nie spina. Nie masz jakiś ciekawszych, przyjemniejszych rzeczy do robienia?

30.10.2024 19:58
Matuzes
16

Podawanie linków do takich czubków powinno być karane. Ten gość jest zawodowym hejterem.

29.10.2024 20:27
Matuzes
16

Pierwsze słyszę o takim kanale, racja, ale dalej to nic nie zmienia, podałeś jeden mały kanał, który klucz dostał. PawKowal podał Ci recenzje do kanału, który jest duży, był krytyczny po preview, twórcy tego kanału nawet nie lubią serii, a klucz otrzymali. To jest tylko teoria spiskowa.

29.10.2024 19:12
Matuzes
16

premium341893526 Poproszę o przykład mało znanych twórców woke, którzy dostali klucze. Skoro twierdzisz, że to prawda.

29.10.2024 18:33
Matuzes
16

premium341893526 No widzisz, a SkillUp którego recenzję dostałeś wyżej, był/byli na pokazie dla mediów i byli krytyczni, a klucz otrzymali. Recenzja też jest krytyczna, jak już nie zamierzasz oglądać.

28.10.2024 22:49
Matuzes
16
Image

Randomowe zdjęcie z neta z DAV

28.10.2024 22:49
Matuzes
16
Image

dobaczenko No wyobraź sobie że grałem w BG3. A ty grałeś już w DAV, że jesteś taki pewny?

Niestety porównanie jakości postaci przed premierą gry jest raczej mało możliwe, ale proszę: Shadowheart

28.10.2024 22:33
Matuzes
16

Tak z ciekawości chciałbym się dowiedzieć, jak mogłeś wywnioskować na podstawie kilku recek, że poziom pisarstwa jest żenujący i przesiąknięty ideologią? No i jaką ideologią?. Czy te recki pokazały Ci wszystkie dialogi i teksty w grze, że tak twierdzisz?

Skojarzenia ze stylem scenariusza masz raczej średnie, bo nad DAV pracowali prawie wszyscy scenarzyści którzy robili np. Mass Effecty no i wcześniejsze DA, z wspomnianym przez Ciebie Origins na czele.

28.10.2024 22:10
2
Matuzes
16
Image

BG3

28.10.2024 22:10
2
Matuzes
16
Image

Są graficznie bardzo podobne.

28.10.2024 18:10
9
Matuzes
16

A.l.e.X KOTOR 2 robił Obsidian znawco gier.

28.10.2024 17:36
1
Matuzes
16
Image

Jeszcze jeden.

28.10.2024 17:35
1
Matuzes
16
Image

Z tą krytyką to spóźniliście się z 10 lat :)

28.10.2024 15:58
1
Matuzes
16

Podobno klucze szły głównie do redakcji, które wystawiają oceny na Metacritic. Na Polskę wyszły 4 klucze. Podobno.

Natomiast gównoburza Youtuberów, że nie dostali kluczy bo niby lekko krytykowali grę, albo, że EA wyselekcjonowało sobie redakcje, które wystawiają same 10 i to im wysłało klucze, jest już śmieszne.

06.10.2024 10:51
Matuzes
16
Image

3

06.10.2024 10:51
Matuzes
16
Image

2

06.10.2024 10:51
2
Matuzes
16
Image

Herr Pietrus Ja mówię o kształtowaniu opinii, szczególnie tych negatywnych, o grach przed ich premierą, gdzie szansę na ogranie miała może setka dziennikarzy i streamerów na świecie, albo i nikt z zewnątrz. Jest to szczególnie widoczne na Youtube, bo dzięki temu wiele kanałów żyje i zbiera z tego gruby hajs. Negatywne emocje sprzedają się bardzo dobrze, wystarczy zrobić materiał o tytule "woke ubisoft" i patrzeć jak saldo konta rośnie.

Outlaws przed premierą dostało się za wygląd bohaterki, że brzydka, że kobieta, że aktorka głosowa podkładająca głos jest "ładniejsza", później poszło już grubo, że woke, że Ubisoft to gówno i się skończył, że otwarty świat, że grafika jak na PS2. Wyrabianie sobie opinii o grze, obrzydzanie jej, na miesiące przed premierą.

Tutaj masz przykłady z Dragon Age, że gracze wiedzą lepiej jaka będzie gra na 5 miesięcy przed premierą no i że redaktorzy/recenzenci się nie znają. Pierwszy screen to najlepsze komentarze pod tekstem Elessar90 z pokazu nowego DA, drugi spod prezentacji rozgrywki DA, a trzeci myślę będziesz pamiętać.

06.10.2024 00:24
4
odpowiedz
5 odpowiedzi
Matuzes
16

Łosiu w tym co napisał ma świętą rację. Ja dodam więcej, w d**ach się poprzewracało w ostatnich latach wielu graczom i napędzającym to wszystko niektórym Youtuberom. Wydaje się wyroki na gry przed ich premierą, nawet w nie nie grając, tak było z Outlaws, a teraz podpala się stosik na Dragon Age.

Tak w ogóle to czepianie się recenzji gry, w którą się nie grało, bo nawet nie miała premiery, jest słabe.

Co do SW:Outlaws, to nie ma chyba gry, która bardziej oddawałaby klimat oryginalnej trylogii Gwiezdnych Wojen. Jest lekka i przystępna, można grać jak w skradankę albo strzelać z blastera jak Han Solo, lokacje są znacznie ciekawsze niż w ostatniej dylogii z Calem Kestisem. Podchodziłem do gry bardzo sceptycznie, bo przez miesiąc naczytałem i nasłuchałem się wielu bzdur i wyolbrzymień o tym tytule, a na prawdę przyjemnie się ten świat zwiedza. No i dalej nie mogę znaleźć w grze tego mitycznego woke.

21.09.2024 08:50
Matuzes
16

Czyli dla ciebie to ideologia inkluzywności przyczyniła się do upadku gry. Nie wiem czy w ogóle rozumiesz co to słowo oznacza, ale tak, dla mnie i dla cywilizowanych społeczeństw, to jest właśnie normalność. BG3 jest najbardziej inkluzywną grą AAA, a odniósł ogromny sukces. Podobne gatunkowo gry, jak Overwatch, Apex czy Valorant również przeczą twoim twierdzeniom, jakoby inkluzywność była tutaj problemem, bo są dalej bardzo popularne, a wiele się od Concorda nie różnią.

Tak w ogóle, to nazywanie osób chorych na jakąkolwiek chorobę, obrzydliwymi, dużo mówi o adresacie takich słów. Mądrość ponoć przychodzi z wiekiem, więc życzę ci długiego życia, może się uda. Pozdrawiam.

20.09.2024 23:19
Matuzes
16

A jakąż to ideologie Concord, którego zapewne ograłeś, zaczął Ci wpychać?

28.09.2023 15:38
Matuzes
16

Muszę przyznać że niezły trolling, na prawdę szacun, że chce Ci się takie durnoty, w takich ilościach pisać.

10.09.2023 21:30
Matuzes
16

1. Przedmioty mają 4 poziomy i lepsze powinny wypadać co 10-15 lvl aż do 50lvl. To teoria. W praktyce jest to chyba loteria, bo ja koło 9 poziomu znalazłem karabin najwyższego tieru, który kosi wszystko od tego momentu.

2. Polecam budowę bazy na jakiejś planecie i budowę skrzynek, każda ma 150kg miejsca, a można bardzo szybko się tam przenieść i składować graty i kontrabandę.

2.1. Ciekaw jestem co stanie się z tym bałaganem po przerabianiu statku, bo mi poupychało w inventory nowego statku wszystkie kubki, tacki i wazony, które były na jednym z modułów który usunąłem.

3. Warsztaty w bazach korzystają ze wszystkiego co masz przy sobie, co jest na statku i co jest w skrzynkach w tej miejscówce.

post wyedytowany przez Matuzes 2023-09-10 21:32:28
05.09.2023 09:04
Matuzes
16

Gra ma bardzo dużo mechanik do eksploracji. Z początku nie daje takiego dobrego wrażenia, ale z czasem przybywa wariantów zabawy

Możesz to rozwinąć?

03.09.2023 22:31
Matuzes
16

To nie jest piękno, tylko totalne lenistwo twórców. Dlaczego Cyberpunk został - słusznie zresztą - zjechany przez większość społeczności, skoro przecież można wszystko zmodować?

Im więcej oglądam i czytam na temat Starfielda, tym bardziej się przekonuje że to już jazda bez trzymanki i totalne odcinanie kuponów, co po Fallout76 miałem nadzieje, że się już nie wydarzy, szczególnie że mieli wiele lat, żeby w końcu coś na prawdę wartościowego stworzyć.

03.09.2023 22:11
Matuzes
16

To nie jest żaden bug programowy xD Bethesda od dawna nie pozwala zabijać wielu postaci i oznacza je jako essential, nawet animacja taka sama jak w skyrim...

post wyedytowany przez Matuzes 2023-09-03 22:12:14
03.09.2023 20:55
Matuzes
16

Obejrzałem właśnie filmy tego Kiszaka i ktoś może mi wytłumaczyć, w którym miejscu on mówi nieprawdę?

03.09.2023 14:33
Matuzes
16

Dzięki za odpowiedź. Nie oczekiwałem symulatora (nie chciałbym tego nawet), nastawiałem się na raczej arcadowe latanie z jakąś dawką wolności, ale widzę już, że nawet tego nie ma.

03.09.2023 13:43
odpowiedz
4 odpowiedzi
Matuzes
16

Mam pytanie do osób które już grają odnośnie pilotowania statku. Rozumiem że samodzielną kontrolę nad statkiem, jak i walkę, mamy tylko i wyłącznie na orbicie planet czy stacji kosmicznych? Nie można zbliżyć się do planety, latać i walczyć w jej atmosferze, lądować/startować, wyjść na "spacer" w kombinezonie czy wylądować obok miasta i dostać się do niego na piechotę. Czy rzeczywiście żeby przemieszczać się w obrębie jednej planety między dwoma punktami, zostaje system szybkiej podróży?

02.09.2023 08:28
10
Matuzes
16

Podpisuję się pod wszystkim co dotychczas napisał A.l.e.X.

Zadziwiające jest co ludzie wypisują po jednym dniu EA. WOW, wy tak na serio?

Wychodzi na to, że po jednym dniu można grę tylko zachwalać, nie krytykować. Ma to sens. Można się rozejść.

05.10.2016 07:54
Matuzes
16

Da się w momencie jak postawisz dystrykt portowy, statki budowane w mieście będą pojawiać się w tym dystrykcie.

04.10.2016 08:33
odpowiedz
Matuzes
16

Normalnie wybrałbym nową Cywilizację, bo jestem fanem, i to wielkim, ale w październiku zakupię raczej Battlefielda. Czemu? Przejadły mi się chyba futurystyczno-współczesne konflikty. Po becie miałem pozytywne odczucia, chociaż fajerwerków nie było. Mam nadzieję, że kampania singlowa okaże się czymś nowym i świeżym, i że będzie możliwość grania w języku angielskim, bo jak znowu Jabłońską usłyszę to przerzucam się na symulator farmy. Poza tym polityka DLC ludzi od Cywilizacji denerwuje mnie bardziej niż brak nowych map do BFa. No i trzymam kciuki, żeby w przyszłym roku była 2WŚ.

21.09.2016 14:09
2
Matuzes
16

"Bienienda wyliczył, że nawet jeśli by to skrzydło rozwaliło w ten sposób to nie powinno się znaleźć tam gdzie się znalazło. Komputer pokazał, że nawet na takie zdarzenie nie ma szans.
Był na miejscu zdarzenia? Prowadził badania? A komputer to w zależności od wprowadzonych danych wszystko ci pokaże."

Dodam od siebie, że udowodniono mu manipulacje danymi. Binienda przyjął w swoich symulacjach, że blacha skrzydła tupolewa była 3 razy grubsza niż w rzeczywistości, co spowodowało kosmiczne wyniki.

post wyedytowany przez Matuzes 2016-09-21 14:10:11
17.01.2015 16:59
odpowiedz
Matuzes
16

"Ah, a godling. Not many of you left."
"Acha, ubożę. Mało was zostało na świecie."
Kolosalna różnica, rzeczywiście...

Jak usłyszałem po raz pierwszy głos polskiego Ubożęcia, to było mi po prostu smutno, a po dialogach z Babcią i Paniami po prostu wyłączyłem gameplay. Głosy moim zdaniem są fatalne dobrane, a gra aktorska w wersji angielskiej jest o niebo lepsza. Będzie mi tylko brakowało krasnoludów bo te w wersji polskiej są świetne.

18.12.2014 13:49
odpowiedz
Matuzes
16

Kroniki Czarnego Księżyca i muzyka Pierre Estève, która świetnie komponowała się z wielkimi bitwami, oblężeniami zamków i klimatem dark-fantasy. Kilka utworów z tej gry ciągle wywołuje u mnie miłe wspomnienia i to chyba dzięki tej grze polubiłem ten typ muzyki.

Command & Conquer: Red Alert i w szczególności kawałek zatytułowany Hell March, który powinien każdy znać bo pojawiał się chyba we wszystkich częściach Red Alerta. Cała muzyka z tych serii jest świetnie skomponowana i dopasowana do szybkiego, wręcz ekspansjonistycznego stylu gry. Jako bonus polecam świetnie zrobiony Red Alert 3 Remix ;p

Sid Meier's Civilization bez numeru, bo we wszystkich częściach soundtrack jest wspaniały, różnorodny i zmieniający się w trakcie gry w zależności jaką kulturą gramy czy w jakiej erze jesteśmy, a także świetnie komponuje się z nieśpiesznym tempem gry. Baba Yetu z IV części Civki jest dla mnie nieśmiertelne.

27.10.2014 23:58
odpowiedz
Matuzes
16

@Battle_Axe

W Far Cry 3 są umiejętności, doświadczenie i postać leveluje, a dodatkowo spełnia wszystkie cechy cRPG.

27.10.2014 21:47
odpowiedz
Matuzes
16

@Battle_Axe

Obrońcą elitarności nie jestem, a zamiast wojny wolę wzniecić dyskusję. Rozumiem, że każdy może mieć własną definicje RPG i na jej podstawie klasyfikować gry, ale drażnią mnie podwójne standardy tej segregacji. Stwierdziłeś, że "pełnienie roli" złodzieja w Thief-ie, nie powoduje że ta gra to RPG, ale według Twojego wcześniejszego wpisu Thief posiada wszystkie cechy cRPG:
- rozwój postaci jest
- walka, handel, rozmowy nawet wymieniona w tym wpisie kradzież, wszystko jest
- wątek główny i questy poboczne są
- ekwipunek jest
- prowadzenie jednego bohatera jest
Jak widzisz pod taką klasyfikację RPG można podpiąć prawie wszystko.

27.10.2014 16:37
odpowiedz
Matuzes
16

Diablo ma takie samo, albo nawet mniejsze prawo do nazywania się RPGiem jak BF4 czy Far Cry 3. Worek z grami RPG jak jak widać bardzo rozciągliwy, i można wepchać do niego wszystko.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl