Siemanko. Moja mama wpadła na pomysł, żeby kupić dla babci (w dość podeszłym wieku) nowy telefon komórkowy, bo stary jest już dość zniszczony. Myślałem nad jednym z tych dwóch:
http://sklepikseniora.pl/telefon-komorkowy-maxcom-mm820-p1198.html
http://sklepikseniora.pl/telefon-komorkowy-myphone-2070-rose-p1420.html
...ale kompletnie nie znam się na telefonach. Dobrze by było, żeby telefon był jak najprostszy w obsłudze, miał duże, dobrze widoczne (podświetlane?) przyciski i pozbawiony był zbędnych dla starszej osoby bajerów: aparat fotograficzny, gry, odtwarzacz muzyki, dostęp do internetu czy inne ciekawostki są zupełnie niepotrzebne - telefon ma dzwonić i ew. wysyłać sms'y. Z drugiej strony, przycisk SOS w pierwszym telefonie wydaje się ciekawy, a 'mówiąca' klawiatura w drugim może się kiedyś przydać.
Tak więc, znacie może jakieś fajne modele telefonów dla 'typowej babci'? Może też szukaliście kiedyś takiego telefonu? Jeżeli nie, który z tych dwóch wydaje się wam lepszy? Z góry dzięki za pomoc!
-MM
EDIT: Babcia woli telefony z 'klapką', podobno ma to jakiś związek z torebką.
codeine -> Poprawnie, czyli? 'Zainstaluj obok...'? Jak już pisałem, robiłem to pierwszy raz i wolałbym nie szukać poprawnej metody metodą prób i błędów.
To... wygląda trochę skomplikowanie. Miałem nadzieję, że wystarczy przestawić coś w BIOS'ie. Ehh... dzięki za pomoc, idę dalej poczytać.
...a może istnieje łatwiejszy sposób..? Ktokolwiek?
Zostałem zmuszony do zainstalowania Ubuntu na swoim domowym komputerze, tak więc zrobiłem. System został zainstalowany na osobnej partycji - niestety, zupełnie inaczej niż na komputerze na uniwersytecie, przy restarcie komputera nie pojawia mi się ekran wyboru systemu. Przy instalacji Ubuntu użyłem opcji 'inne rozwiązanie' (czy jakoś tak) i stworzyłem partycję z wolnego miejsca na dysku; nie użyłem opcji 'zainstaluj obok Windows 7', bo nie byłem pewien, jakim zakresem opcji ulokowania Ubuntu będę dysponował.
Tak więc: czy jest możliwość wymuszenia pojawiania się tabelki wyboru systemu operacyjnego bez reinstalacji któregoś z nich/babrania się z partycjami, czy też będę jednak musiał przeinstalować Ubuntu i użyć opcji 'zainstaluj obok Windows 7'? (i czy jeżeli będę musiał to zrobić, czy w trakcie instalacji pojawi się okno partycjonowania dysku, czy instalator popełni totalną samowolkę?)
Z góry dzięki!
inb4 hate: pierwszy kontakt z jakimkolwiek nie-Windows'owym system miałem dopiero miesiąc temu i po raz pierwszy instaluję system unikso-podobny na komputerze, tak więc proszę o wyrozumiałość - nie znam się na tym.
inb4 hate2: tak, szukałem pomocy w internecie. Nie, nic ciekawego nie znalazłem. Tak, naprawdę szukałem pomocy w internecie i wiem jak to się robi.
Shrike -> Zwykła reklama, marketing, próba zwrócenia uwagi graczy na BF'a. Akurat ulepszenie silnika i animacji to nie 'rywalizowanie' z CoD'em, a normalna kolej rzeczy.
Główny problem CoD'a polega na tym, że seria ta jest nastawiona stricte na zyski. Gry z tej serii robione są równolegle przez dwie firmy, cena wszystkich map pack'ów jest horrendalnie wysoka. Oczywiście nie musisz ich kupować, ale będziesz w jakiś sposób 'odstawać' od reszty.
Tak samo będzie z Elite - możesz grać za free, ale ktoś z bronią premium zawsze będzie miał przewagę nad Tobą. Granie z darmowym, słabszym wyposażeniem w stosunku do 'lepszej' reszty wcale nie jest 'pro', to głupota.
Argumenty typu: CoD jest słaby, BF jest lepszy faktycznie są śmieszne. Obydwie gry są dobrze zrobione, a gdzie CoD stawia na dynamikę rozgrywki, tam BF nadrabia współpracą zespołową. Mimo wszystko uważam, że CoD mocno traci na dojeniu swoich fanów - kiedyś nie było aż takiej dużej ilości 'anty-fanów' tej serii.
Shrike -> A niby pod jakim względem seria Battlefield ściga się z CoD'em?
To trochę tak, jakby porównywać Saints Row 2 z GTA IV.
[5] -> Kolega odbywa staż w gabinecie dentystycznym? Skąd tak rozległa wiedza medyczna? Cóż za empatia...
Na kontrole do dentysty chodzę regularnie, zęby mam zdrowe.
[6] -> Doskonale wiem, po co wyrywa się zdrowe zęby, mimo wszystko wolę mieć ich więcej. ;) No i mogłem mieć powikłania, jak napisałem wyżej.
Zbliża się godzina zero... pora się zbierać. Dzięki za odpowiedzi!
[2] -> W takim razie, możecie się jutro spodziewać moich rysopisów na antenie TVN24. ;)
Przeżyć przeżyję, ale trochę już w życiu przeszedłem i mam dosyć bycia pacjentem... hurr durr.
[3] -> Tak, miałem dość dużą wadę zgryzu, wrzucę jutro fotkę odlewu zrobionego przed zakładaniem.
Poza tym, miałem mieć wyrywane górne czwórki, ale się zaparłem i ciągle je mam. Byłem też na immuno-supresantach, więc było to trochę ryzykowne. Mimo wszystko, po kiego wyrywać zdrowe zęby? Nie muszę mieć super równego zgryzu, za to przydałyby się jakieś zęby na starość. ;)
Cześć Wam!
Jutro (a właściwie dzisiaj) mam mieć ściągane druty - a jako, że mam nadwrażliwe zęby, mam też dużego pietra. Moi kumple mówili, że to właśnie zdejmowanie tego całego ustrojstwa boli najbardziej - i chociaż efekt końcowy jest podobno warty całej 'przygody' ze stałym aparatem, nie wyrabiam ze strachu. Taki już jestem, że wszystkim się denerwuję, a do tego mam mocno... niedelikatną ortodontkę.
Miałem już przeklejanie jednego zamka, podważony cążkami ładnie odskoczył. Najbardziej jednak obawiam się tego, co zostaje na zębie, czyli cementu. Moje zęby są wrażliwe do tego stopnia, że zwykłe osuszanie zęba powietrzem sprawia mi ból. Pamiętam, że to, czego nie udało się zeskrobać, musiało zostać potraktowane wiertłem - i mimo, że ząb oczywiście nie był nawiercony, bolało jak c**j... a zębów do obróbki jest teraz duuużo więcej.
Przechodząc do sedna - aparat stalowy, 'na górze' i 'na dole', noszony od 5-ciu lat. Będzie bolało?
BTW trzymam teraz colę w ustach - słyszałem, że pomaga rozpuścić cement, łatwiej zejdzie.
Drau -> Mając na myśli sequel, miałem na myśli kontynuację ogólnych zasad i mechaniki rozgrywki, bo licząc po kolei, armageddon będzie czwartą grą z kolei. Jeżeli zaś chodzi o linki, to informacje o które pytasz były zamieszczone właśnie na GOL'u, ale niestety wiadomości te są już starsze od dwóch tygodni i nie mam abonamentu, by je przejrzeć. W każdym razie oficjalne zapowiedzenie przez Violition dwóch nowych gier z serii Red Faction (o nieznanych wtedy jeszcze podtytułach) było rozdmuchane na kilku zagranicznych serwisach i niedługo możemy się spodziewać ogłoszenia tej drugiej gry. Jak będę miał czas, to poszukam linków.
EDIT do wszystkich ignorantów: Jak czytam wszystkie teksty typu: Red Faction skończyło się na pierwszej części!" to nie wiem czy się śmiać, czy płakać. Owszem, druga część się nie udała, ale Red Faction: Guerilla jest fantastyczna i IMO godnym następcą serii. Panowie, trzeba najpierw zagrać, żeby móc się wypowiedzieć.
kong123 -> Violition zapowiedziało 2 gry z serii Red Faction, jedna miała rozgrywać się głównie pod ziemią, mieć bardziej rozbudowany wątek fabularny i poniekąd wracać do korzeni jedynki (chodzi o zapowiedziane Armageddon), a druga ma być sequelem Guerilli i odbywać na powierzchni, a motywem przewodnim nadal ma być szeroko pojęta destrukcja.
Jeżeli o mnie chodzi, Red Faction: Guerilla to najlepsza gra, w jaką grałem, a wiele gier mam już za sobą. Świetny singiel, solidny multi, dopracowany engine i mechanika rozgrywki oraz epicki system zniszczeń. Trochę rozczarował mnie ten trailer (obecność rasy obcych), ale mimo wszystko pokładam w grze duże nadzieje.
W Crash Cours'ie Bill nie ma nowych dialogów, ponieważ jego voiceactor był niedostępny w momencie, kiedy Valve wynajęło studio nagraniowe.
Po za tym z tego, co czytałem na oficjalnym forum L4D2, gracze będą mogli wybrać kto się poświęci (drugie DLC do L4D), natomiast akcja komiksu zostanie przyjęta za kanon. Niestety brak źródeł.
Osobiście nie podoba mi się pomysł uśmiercenia postaci, wszystkie są lubiane i charakterystyczne, zastąpienie jednej z nich inną będzie IMO złym rozwiązaniem... i nie obstawiałbym Billa, do teraz tylko trzech voiceactorów (Francis, Louis, Zoey) potwierdziło udział w dodatkowych nagraniach, w związku z czym wszyscy podejrzewają, że to właśnie weteran się poświęci, ale że Valve znane jest z nietypowych i zaskakujących rozwiązań, możemy się spodziewać czegoś... niespodziewanego? Przynajmniej taką mam nadzieję, Bill jest moją ulubioną postacią. :p
Whitek - doskonale o tym wiem, ale dystrybutor i engine pozostaje ten sam, więc łatwiej mi było ująć to w ten sposób. A włosy postaci już w Falloucie 3 wyglądały tak samo sztucznie jak te, w Oblivionie.
Blackthorn -> To, że w Polsce nie ma Live!'a to żadna przeszkoda. Ja (i chyba wszyscy użytkownicy Live!'a w Polsce) jestem zarejestrowany na Wielką Brytanię, a abonament oraz punkty Microsoft Points na DLC i inne drobiazgi kupuję w formie zdrapek na allegro - kodzik dostajesz ekspresowo mailem, wbijasz i masz. W ten sposób możesz spokojnie nabyć roczny abonament. Jedyne, na czym się można przejechać, to fakt, że nie wszystkie DLC działają z grami zlokalizowanymi w języku Polskim. Np. Red Faction: Guerilla w wersji polskiej (pomijając fakt, iż była okropnie przetłumaczona!) nie obsługiwała DLC, więc musiałem sprzedać moją grę i kupić wersję angielską, bo zwrotów za DLC nie ma. A z kolei Fable II w języku polskim, czy multijęzykowe gry od Valve (L4D i L4D2 dostosowują język do języka dashboard'a) normalnie obsługiwały DLC - to zależy od dewelopera i zawsze należy sprawdzić w internecie, czy polskie wersje obsługują dodatki.
A co do RROD'ów, IMO zależy to od tego, jak się dba o konsolę - jeżeli się ją regularnie odkurza i sama nie leży w miejscu, gdzie nie ma odpowiedniej cyrkulacji powietrza i może się przegrzewać, powinna służyć bezawaryjnie przez długie lata.
raziel88ck -> Chyba nie do końca wyszło mi przekazanie mojej opinii w [88], mam nadzieję, że post [94] wszystko wyjaśnia... generalnie "z góry założyłem, że pad od '360-tki jest lepszy" od tego do PS2 (o którym mogę co nieco powiedzieć), a nie do PS3 (ale, z tego co wiem, to i tak prawie to samo).
A co do peceta, tutaj też nie wyszło tak jak chciałem. Taki mam układ mebli w pokoju i przy PC'cie garbię się na krześle, a przed xBox'em mogę się położyć przed większym monitorem... ale to sprawa indywidualna.
Ambitny Łoś -> Właśnie o to chodzi, pady Playstation są dla mnie za małe, a tego od xBox'a mogę w całości objąć dłońmi. No ale to również sprawa indywidualna.
EDIT:
Wygląda na to, że w [94] przez moje gapiostwo pomyliłem raziel88ck'a z Blathorn'em. Tak to jest, jak się czyści cookies i ma się wyłączone avatary. Sorki! :p
Albo mi się zdaje, albo panowie z Bethesdy nareszcie zrobili realistycznie wyglądające włosy! :)
mblade -> Większość gier, które wychodzą na konsole to gry multiplatformowe, pokazujące się również na PC'cie. Sytuacja, którą przytaczasz ma miejsce w Battlefield'zie 1943 - to fakt, jest to strzelanka dla casuali, dla mnie zbyt 'zhamburgeryzowana'. RTS'y nie wychodzą na konsole i całe szczęście, bo póki co, żaden się za bardzo nie udał. Nie da się grać w gry strategiczne na padzie, chyba, że ktoś wpadnie na prosty i intuicyjny interface.
Owszem, jest piractwo na konsolach, ale ciągle nie w takim stopniu jak na PC'cie. Niech argumentem za będzie chociaż fakt, że w dzisiejszych czasach nie wszyscy mają konsolę, a prawie każdy ma komputer, co IMO zwiększa odsetek piractwa.
raziel88ck -> Napisałeś, że zastanawiasz się nad konsolą, opisałem Ci więc jak się sprawa ma z xBox'em, którego posiadam. Zwróć uwagę, że nie zbeształem ani żadnej konsoli, ani PC'ta. Przeanalizuj mój post jeszcze raz. Nie znam super-dokładnie PS2, a na PS3 w życiu nie grałem, więc się na ich temat zwyczajnie nie wypowiadam, żeby czegoś nie pokręcić.
Zwyczajnie porównałem pady '360-siątki i PS2 (na którym sporo grałem i wg. mnie ten od xBox'a jest o wiele wygodniejszy). Z resztą, ten od PS3 zbytnio nie różni się od swojego poprzednika (kształtem prawie w ogóle), po za faktem, że jest bezprzewodowy... ale to tylko moje zdanie, może ktoś ma inne dłonie, a faktem jest, że na wszystkich da się dobrze grać.
Każda platforma ma swoje wady i zalety, mi xBox 360, poza psującym się napędem na razie w ogóle nie sprawia problemów, dlatego nie pisałem o wadach technicznych, które zdarzają się 'teoretycznie' i nie są regułą. Z resztą nie wiem, kto wygłasza te plotki, że konsole są niesamowicie awaryjne. Mi w ciągu trzech ostatnich lat PC'et popsuł się 5 razy, a dwuletnia konsola w ogóle. Koledze xBox zaliczył RROD'a dopiero po trzech latach. Kuzynom w PS2 tylko raz zużył się napęd (przynajmniej z tego, co wiem).
Posta [88] pisałem jak najobiektywniej, jak się da. Nie wypowiadałem się o konsolach Playstation, na temat których niewiele wiem. Nie jestem fanboy'em, jest mi obojętne kto gra na jakiej konsoli, nie uważam '360-tki za lepszą. Po prostu sprostała wszystkim moim wymaganiom i nie widzę przeszkód, żeby polecić ją drugiemu forumowiczowi, który oczywiście ma prawo do własnego zdania. Pozdrawiam.
Blackthorn -> Ja przy konsoli jestem praktycznie w pozycji leżącej, no i ekran mam dalej od oczu, na dłużej wystarczą. :P
Co do pada to się nie zgodzę, pewnie nie mogłeś ich bezpośrednio porównać. Pada do PS3 nie miałem w ręce, ale się trochę naczytałem, a ten od xBox'a doskonale leży w mojej dłoni (mam baardzo długie palce), 100 razy lepszy od tego do PS2. Po za tym drążki są w bardziej optymalnych pozycjach.
Też sceptycznie podchodziłem do grania w FPS'a na padzie, ale srsly, fajnie się gra. Nie ma tej super-precyzji, ale nadal można zostać marksman'em... chociaż przejścia Portal'a w 100% sobie nie wyobrażam. :p
Obecnie, xBox360 ma więcej gier niż PS3 (yup), może się to zmieni, może nie. Po prostu PS3 to najnowsza konsola i obsługuje głównie najnowsze gry, starsze nie dorobiły się konwersji. BTW stare dobre klasyki na '360-tkę są całkiem tanie.
Społeczność xBox Live jest pełna trolli i gimbusów, tu się zgodzę. Właściwie prawie wogóle nie korzystam z rozmowy głosowej, mimo iż spokojnie bym się dogadał. W skrócie masa głośnych i niedojrzałych ludzi.
Exclusiv'y to as w rękawie M$'ia i Soniacza, przyznam, że xBox'a kupiłem dla Fable II. Teraz prawie wszystkie gry kupuję na '360-tkę, chociaż gry, które nie są za dobrze zoptymalizowane zaliczają niewielki spadek FPS'ów (np. Bully, split-screen w L4D i L4D2).
Mam konsolę od dwóch lat i ani razu nie padła, acz mój napęd zaczyna działać trochę opieszale. Mój przyjaciel ostatnio złapał RROD'a, ale po trzech latach (starsza wersja konsoli), no i nie było problemów z serwisowaniem.
Sprawdzanie gier przez piraty jest OK, o ile kończy się to na sprawdzeniu gry. :p Ja niestety mam do czynienia z nagminnym piractwem...
Również pozdrawiam. :)
Drau -> Już się sytuacja uspokoiła, wszyscy się ostudzili, naprawdę nie ma sensu rozgrzebywać ran i dyskutować o nieszczęsnym telewizorze. :)
Blackthorn -> Ja też uważałem się za PC'towca dopóki nie zaryzykowałem i nie kupiłem xBox'a. Teraz głownie, a właściwie tylko gram na '360-tce, mimo, że komp na razie wszystkie gry ładnie ciągnie. Do pada się przekonałem, nabrałem wprawy i w FPS'y całkiem przyjemnie się gra. W ogóle, dużo przyjemniej gra się na konsoli - siadam wygonie przed większym ekranem i nie muszę się garbić nad monitorem i wypalać gałki oczne. (Zabrzmię pewnie jak fanboy, ale) polecam xBox'a 360, ponieważ IMO ma lepszego pada, graficznie ciągnie wszystkie nowe tytuły i ma znacznie większy wybór gier niż PS3. No i wszystkiego trzeba spróbować, radzę przełamać się do konsoli, świetna sprawa.
raziel88ck - Widzisz, ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że mam '360-tkę, i jakby nie było, i tak w grę zagram, a moi 'koledzy' już mogą nie mieć takiej okazji.
No i u mnie sytuacja jest na odwrót - to w gimnazjum gadało się o laskach, a w liceum o *spiraconych* grach. Jak widać młodzież zmienia zainteresowania. :p
Większość osób uważa, że Fable I TLC jest lepsze od Fable II. Mi obie gry przypadły do gustu, acz Fable II, mimo iż dużo bogatsze, faktycznie jest nieco casual'owe.
No i zjadłeś L w moim nicku, potworze! :p
Blackthorn -> Niestety, uważam, iż zdecydowana większość pecetowców piraci gry, a nie kupuje oryginały. Nikogo nie oceniam po platformie jaką posiada, byle by nie piracił. Zazdrość? Nie bardzo. Nienawiść taaak, jak najbardziej, ale to już sprawa stricte osobista, jak napisałem wyżej. No i wychowałem się na Amidze, więc wypraszam sobie! :)
...i dla Twojej informacji, wiodę aktywne życie towarzyskie, a temat konsoli i komputerów jest mi bliski i taki pozostanie, raz, ze względu na zainteresowanie informatyką, dwa, ze względu na chorobę przewlekłą, która mnie nęka i uniemożliwia podjęcie się jakiejkolwiek pracy fizycznej w przyszłości i trzy - za rok matura, później wybieram się na studia informatyczne, i jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, pójdę na pomagistralne studia poświęcone tworzeniu gier komputerowych (tak, jest taki wydział na uniwerku). I niniejszym uzasadniam mojego 'bulwersa'. :)
raziel88ck - Nie miałbym nic przeciwko PS3, ale Lionhead jest Microsoftu, a nie Sony, więc niektórzy będą musieli obejść się smakiem. :p
No i nie przechodźmy ze skrajności w skrajność. :) Nie mam wszystkich PC'towców za piratów. Po prostu środowisko, w którym zmuszony jestem przebywać, nie ma nic lepszego do roboty, niż piracenie wszystkich nowości. Co najmniej 24 osoby z mojej klasy 'zassały' ostatnio Mass Effect'a 2, Battlefield'a Bad Company 2 i stało się to jedynym tematem ich rozmów. Identycznie było z Fable TLC. Jestem świadom, iż na xBox'ie 360 również występuje piractwo, ale na dużo mniejszą skalę. No i nie muszę słuchać o przerobionych konsolach w szkole, bo moich 'kolegów' po prostu na nie nie stać. :)
XineX - No i gratuluję! Tak trzymać! Gdybym nie miał '360-tki też pewnie łudziłbym się na Fable II i III na PC, ale z drugiej strony, gdy pomyślę, że tyle osób otrzymałoby grę za friko, nie zasługują na nią, chyba jednak nie byłbym za.
Nienawidzę piratów, serio. Wyobraź sobie tą traumę z mojego dzieciństwa, kiedy na Święta Bożego Narodzenia dostawałem jedną, góra dwie gry, a moi kuzyni - po 8 piratów na PS2. Obecnie mają grubo ponad 200 gier na PS2, same 'verbatimy'. Nadal kupuję tylko i wyłącznie oryginalne gry, ale mierzi mnie, jak inni chwalą się swoim darmowym nabytkiem. Ludzi mojego pokroju mają za idiotów, bo musimy płacić za gry. I dlatego bardzo bym nie chciał słyszeć w szkole dialogu o Fable III. Jak widać - sprawa stricte osobista. Tyle ode mnie.
EDIT:
gizio1 -> Srsl, przestań wylewać swojego flame'a na (prawie) anonimowe forum. Wygląda na to, że nikogo teraz nie obchodzi co masz do powiedzenia.
EDIT:
gizio1 -> Już wszystko jasne, po prostu wogóle nie wyczuwasz ironii. To był *żarcik* (i chyba nie muszę wszystkiego nie do końca na poważnie akcentować emotką, hę?).
Nazwijcie mnie samolubem, ale nie chcę, żeby gra ukazała się na PC.
Mam już dość pseudo-graczy, którzy poza Counter-Strike'iem 1,6 nie posiadają żadnego oryginału, wszystko inne ściągają z rapid'a a potem gęgają, jakimi to oni są wielkimi fanami.
Tak, mam '360'tkę i brzydzę się piractwem, a Fable III da tym "graczom" jeszcze jeden powód do piracenia.
EDIT:
gizio1 -> To prawda, że część użytkowników wpisuje w sygnaturkę dane o swoim sprzęcie, ale przydatność tych informacji dotyczy tylko komponentów komputerowych. Wypisanie telewizora, zwłaszcza 46", to czyste szpanowanie.
Najlepszym dowodem na to, że jesteś fanboy'em, to konsole, które posiadasz: PS2, PS3, PSP... hmmm. No ale cóż, ale to nie moja sprawa.
No i nie widzę powodu do klnięcia, Panie Moralizatorze. Nikt Cię wprost nie obraził, dopóki sam nie zacząłeś po kimś jechać - na początku padło tylko spostrzeżenie na temat 'bogatej' sygnaturki. Powinno dawać się jak najlepszy przykład swoją postawą, ale o tym pewnie doskonale wiesz sam.
CRAP - i już nie mam pełniaka...
Trzeba będzie zagrać - ale niestety nie z przyjemnością, bo poprzednie DLC zglitchowało mi obie postacie... mam nadzieję, że ten dodatek nie będzie broken.
Amperomierz -> Narazie Valve aktualizuje tylko wersję na peceta, ale planuje wypuszczenie dużej łatki na x360 po ukończeniu dodatków do wszystkich klas i odglitchowaniu systemu konstrukcji wyposażenia.
Śmieszy mnie wysyp fanboy'ów CoD4, którzy ze ślepą furią bronią kontynuacji. Owszem, CoD4 miał solidny single player i na swój sposób zrewolucjonizował tryb multiplayer, ale sequel nie koniecznie musi być 'omgomglepszy' od części poprzedniej, czego doskonałym przykładem jest właśnie MW2. Wszystko jest napędzane przez gimnazjalne trolle, które nawet krótkiego flame-posta nie potrafią napisać bez błędu ortograficznego.
W (niestety) dość dużej części gimbusowych komentarzy czytamy, że '...fabuła jest super, wgniata w fotel i jest super! singiel jest rodem z hollywód i zawiera dużo eksplozji1 sam singiel jest wart tych 125 złociszy!!one". Czy ja wiem? IMO 5-godzinny singleplayer, jakkolwiek efekciarski by nie był, nie jest wart tych 124,99zł. Dzieci jednak nie znają wartości złotówki. Są gry z dużo lepszym singleplayer'em, dużo bardziej innowacyjne i również wgniatające w fotel. Przykład? Sacrifice. Messiah. Wiele starych gier bije MW2 na głowę. A z nowszych? Np. GTA IV, albo jeszcze lepiej - Red Faction: Guerilla - rewolucyjny system zniszczeń (za sprawą GeoMod 2.0) i olbrzymi replay value dopiero wgniatają w fotel. Nie pojmuję tej nagonki na liniowy, oskryptowany, acz efekciarski do bólu singiel z MW2.
Przeanalizujmy MW2, bo to nic innego, tylko odgrzewany kotlet, jak niektóre NFS'y. Grafika, nie licząc odświeżonych tekstur, prawie wcale nie uległa zmianie. Może i ładna, ale nie jest atutem gry. Muzyka - świetna, ale mi wystarczyłaby sama płytka z MW2 OST. Dzwięk? Tu już gorzej, bowiem karabiny brzmią niczym wiatrówki. Symulator wojny? Bwah! Brak recoila, odnawiające się życie i inne uproszczenia stawiają tę grę w świetle another-arcade-kill-'em-all. Multiplayer... jedyny aspekt gry posiadający replay value otrzymuje ode mnie status 'BROKEN'. Założę się, że wszyscy prawdziwi gracze którzy nabyli MW2, kupili go z myślą o multiplayerze... a tym czasem, jest on okrojony, jakby dla casuali. Już sam brak wyszukiwarki serwerów skreśla tę grę jako 'the-best-epic-gaem-of-the-year', a brak serwerów dedykowanych, zastąpiony randomowym hostem nie zasługuje na mój komentarz.
Zacytuję jeszcze użytkownika 1Knockout1, post [168], który odważnie określił wszystkich userów o innym poglądzie mianem debili:
Nie słuchajcie ich. Gra jest świetna, to naprawdę godny następca Cod 4, którego zresztą po prostu uwielbiam. Przez ostatnie 2 lata od premiery grałem praktycznie tylko w ten mulit. A teraz już pewnie do niego nie będę wracał. Bo nowy jest lepszy! Dlaczego?
1. Nowe bronie: np Vector i TAR, wiele znich ma do 8 róznych gadzetów do dołączenia (Heartbeat sensor!) - odbokowuje sie je konczac wyzwania
2. Długość: po 30 godzinach jestem na 45 poziomie xp. Zostało mi 25 do odblokowania Ak47. Czyli do początku prawdziwej zabawy :)
3. Od cholery trybów rozgrywki: dla każdego jest coś fajnego. Ja gram ciągle w Dominację - dynamika wciska w krzesło!
4. Bardzo dobre mapy.
5. Nowe killstrike: chyba z 15 różnych, można sobie wybrać 3 dowolne, od UAV (3 kill) do Nuke (25)
6. Brak serwerów dedykowanych - no i co z tego? Poza sceną (max kilka tysięcy osób - tylko że głośnych) każdy ma to w d... Nowe rozwiązanie jest dużo lepsze dla ludzi którzy chcą po prostu grać. Teraz jest łatwo szybko i przyjemnie. Wybieram tryb i w 20 sekund później zaczyna się zabawa. Z tego co zauważyłem system bardzo dobrze dobiera przeciwników, a ich skill wzrasta z gry na gre. A jak ktoś chce grać ze znajomymi to może to robić. Przez steam zaprasza ludzi i do przodu. Przed chwilą grałem przeciwko drużynie z której wszyscy ludzie byli jednego teamu. Da sie.
Nowe tryby, nowe bronie, nowe mapy... brzmi jak materiał do DLC, a nie do kontynuacji za 130zł. A co do konsolowego systemu matchmaking - może i jest on banalny w użyciu, ale nic nie zastąpi wyszukiwarki serwerów, która również jest prosta w użyciu - zaznaczamy odpowiednie filtry, odświeżamy i wybieramy odpowiadający nam serwer ze znaną nam mapą i pingiem. Ponadto, przez brak serwerów dedykowanych, grę online będzie psuł wysyp cheaterów. Duh.
Kampania w single jest na tyle dobra, że gdybym kupił grę tylko dla niej to bym wcale nie żałował. Dalej powoduje opad szczeki i pompuje adrenalinę na maxa. Owszem, można jej zarzucić, że nie jest genialna i doskonała w każdej sekundzie jak CoD4. Ale król jest jeden i na następnego pewnie jeszcze trochę przyjdzie zaczekać. Przeczytałem sporo postów na forach i nie widziałem cwaniaka który potrafił podać chociaż ze 3 tytuły wyraźnie przewyższające MW2. Grafika jak dla mnie jest świetna, widać progres (a gram na full detalach). Muzyka - prawdziwy wypas!
I jak tu nie oprzeć się wrażeniu, że mamy doczynienia z gim-fanboy'em? Właśnie trafiłeś na cwaniaka, który podał już cztery gry wyraźnie przewyższające MW2.
Skrótem, dla mnie Call of Duty: Modern Warfare 2, sequel Call of Duty 4: Modern Warfare i najważniejsza premiera bieżącego roku, to FAIL.
Pozdrawiam!
MadMeat
Jaxon - też mam ten problem i niestety, z tego co udało mi się wyczytać (a nie było tego dużo), w polskiej wersji gry nie można uruchomić DLC.
skatefish -> Jak już wyżej napisałem, recenzenci nie mogą czekać, aż elektronicy łaskawie dodadzą nowe mapy, bronie i tryby rozgrywki. Gra już miała swoją premierę.
Battlefield Heroes jest 'gotową' grą, NIE w fazie BETY - jest już po jej premierze, więc recenzja jest jak najbardziej zasadna. A to, że gra jest 'pustawa' to jest już problem twórców/deweloperów. Np. Team Fortress 2 został oceniony po premierze - nikt nie czekał, aż Valve wypuści wszystkie (darmowe!) dodatki, które przecież miałyby wpływ na ocenę końcową. Tak samo S.T.A.L.K.E.R. na wielu serwisach (także na GOL'u) otrzymał zaniżoną ocenę ze względu na 'glitchowatość'. Na Gamespocie dostał badge "Bugged, Broken Busted". Gdyby gra wyszła ze wszystkimi patch'ami, które są teraz dostępne w sieci, otrzymałaby dużo lepszą ocenę. Więc fakt, że BF:Heroes (ewentualnie) jeszcze rozwinie skrzydła, nie może podnieść oceny w tej chwili.
IMO ocena jest niezwykle adekwatna do gry. BF:Heroes to nieudany klon TF2, pozbawiony wszystkich 'szczegółów', które sprawiają, że bardziej hardkorowi gracze będą mieli ochotę grać dalej. Casuale na pewno nie mieli by za złe, gdyby w grze został zaimplementowany nieco bardziej zaawansowany system komunikacji. Założę się, że za tydzień co najmniej połowa z was, bezgranicznych entuzjastów, znudzi się nową odsłoną Battlefield'a. Dobra, gra jest 'za darmo' [(czekajcie, mikropłatności zbiorą w końcu swoje mroczne żniwo! (szczególnie biorąc pod uwagę, że gra jest od 'elektroników', odpowiedzialnych za The Sims)], działa w przeglądarce, nie wymaga mocnego sprzętu, ale co z tego, jeżeli reszta to *CRAP*? BTW pojawił się następca Tibii.
Wyszło trochę za długie... no nic, dodam tylko, że jeżeli porównamy BF:Heroes do Team Fortress 2 (obie gry to internetowe shooter'y zespołowe, mają podobną grafikę i przerysowane postacie)... wiecie co? Nie ma czego porównywać.
Jeżeli Conviction będzie tak samo zabugowany jak Double Agent, to ja dziękuję za takie 12 godzin rozgrywki.
"Mowa o Payload Race, w którym strudzeni inżynierowie pokierują specjalnymi pojazdami. Pomogą one w szybszej infiltracji bazy wroga i na pewno dostarczą masę niespodziewanych zwrotów akcji."
http://www.teamfortress.com/sniperupdate/
Wg. tego, co pisze na pocztówce, każdy team będzie miał własną bombę. Zadaniem graczy będzie doprowadzenie własnego ładunku do stacji końcowej, jednocześnie powstrzymując przeciwników od wjechania tam z drugim wózkiem. Nic o inżynierach lub 'specjalnych pojazdach'.
Lordareon -> W przeklętej czaszce można znaleźć książkę o króliczku, który wyruszył szukać przygód i, kiedy wrócił, jego norka była zamknięta. Następnie błąkał się po świecie przez 40 lat do momentu, kiedy znalazł magiczne kamienne bramy. Gdy przeszedł przez pierwsze 3 nic się nie stało, ale za czwartą znalazł Easter Egg'a. Następnie wrócił do norki, wrzucił jajko do koszyczka i... *dalsza część książki została wydarta*.
Możemy znaleźć te bramy (tam, gdzie spotkaliśmy poison balverines) i kiedy przejdziemy przez nie w odpowiedniej kolejności opisanej w książce (1. Najbardziej na lewo, ślepy korytarz, 2. Brama obrośnięta bluszczem, 3. Brama z pniakem z tyłu, 4. Najbardziej na prawo, również ślepy korytarz, ale z siedzącym szkieletem), my również otrzymujemy jajko. W norce (po wrzuceniu jajka do koszyczka) znajdujemy klucz, który z kolei pasuje do domu w zaklętej kuli śnieżnej (przy bramie z dzwonem) - tam można otrzymujemy kubek z podobiznami (chyba) grafików.
W poziomach z rozszerzenia możemy również znaleźć 10 nowych, unikatowych barwników, a za znalezienie wszystkich otrzymamy achievement'a. 9 z nich łatwo odnaleźć, ale ostatni ukryty jest na... arenie! Ten z kolei otrzymamy za zdobycie 3 pluszowych misiów...
1) Po przeciwnej stronie wejścia do areny mamy zamknięte drzwi ze zgaszonymi świecznikami - musimy na nie rzucić ukierunkowane inferno. Na tronie w środku małej salki siedzi miś-król.
2) 90 stopni na prawo od wejścia mamy podest z teleskopem, na którym pisze, że mamy strzelić w księżyc, a nawet jeżeli spudłujemy, i tak znajdziemy się pośród gwiazd. Dokładnie nie wiem jak zdobyłem misia-czarodzieja, ale po serii strzałów w księżyc headshot jednego z kamiennych demonów na wyższym piętrze nagrodził mnie tym niedźwiadkiem.
3) Ostatni był najtrudniejszy - na podeście 90 stopni na lewo od wejścia stoi pusty podest, na którym pisze, że po połączeniu liczb dwóch braci otrzymamy ostateczny kod. W opisie niedźwiadków możemy przeczytać, że na futerku misia-czarodzieja są wytatułowane liczby 1 i 9, a na futerku drugiego - 8 i 5. Jako, że miś-król jest najstarszym z 3 niedźwiadków, otrzymujemy 1985 - i tyle mamy zdobyć punktów. Nie musi być to wynik końcowy, ale w czasie walki musimy mieć na liczniku dokładnie tyle samo. Pain in the ass. Najłatwiej jest zapisać grę w okolicach 1700 punktów (wczytanie gry rzuca nas w wir walki dokładnie w miejscu i momencie, gdzie ją zapisaliśmy) i mordować dopóki nie będziemy mieli 5 na końcu. Należy również unikać mnożników punktów! Gdy już będziemy mieli 5 jako ostatnią liczbę wyniku, musimy wyliczyć ile dokładnie punktów nam brak i skupić się na dużych bandytach (30 pkt.), bądź, gdy po samych trzydziestkach nie osiągnelibyśmy 1985, zabić też paru najsłabszych (25 pkt.). Niestety pośredni rodzaj, który spotykamy w połowie gry, niweluje 5 na końcu wyniku i zostaje nam tylko wczytać grę. Można ich poznać po ubraniach w kratkę, niestety nie jest to regułą. Gdy będziemy mieli dokładnie 1985 punktów - ostatni miś pojawi się na cokole. Nagrodą jest ostatni barwnik (i achievement, yay!) oraz trofeum.
Może spróbowałbyś zrobić Gramy!/WideoPorady?
Pozdrawiam!
BTW: Potrzebuję lalek Lucien'a i Reaver'a! GT: MadMeat2
predatorszarakgrey -> Cenega nie miała możliwości wpakowania do polskiej wersji kodów do GfWL, ponieważ Live! nie jest 'oficjalnie legalny' w Polsce.
BTW, to określenie, to 'Achievement Whore'.
Byłem ciekaw, co się stanie z produkowanym Time Splitters 4 - grałem w Future Perfect na PS2 i była to jedna z najciekawszych gier, w jakie grałem. Mam nadzieję, że nie zaniechają produkcji, bo chętnie bym w to zagrał na x'a :)
Trochę czasu zajmie mi przyzwyczajenie się do nowej szaty graficznej, ale cieszę się, że GOL się rozwija :)
Narazie nie podoba mi się 'wgląd na początek wątku na forum z widoku newsa', mniejsza czcionka była bardziej czytelna...
Niemniej, tak trzymać!
davis -> Zatrzymaj czas, wtedy się nie poparzysz...
Po za tym gra podświetla Ci 'przedział czasu' którego warto teraz użyć...
Niektórych wątków nie kojarzę, ale wielkie brawa się autorowi należą :)
Aż się prosi o więcej :D
Drodzy koledzy, jako że do końca grudnia mam zamiar kupić xPudło, a nie za bardzo się orientuję w historii wersji technicznych tej konsoli i nie chce mi się tego szukać w necie, mógłby mi ktoś z grubsza podać przybliżone premiery nadchodzących wersji?
Z góry dzięki!
To w takim razie, Samzabijako, wytłumacz mi, po krótce, po kiego macie tych strażników i co tam robi diabeł/szatan aka 'zły'?
Polak111 -> Kościuł zabrania i neguje wiele różnych rzeczy, nie koniecznie prawdziwych. Czarne msze, czy wychodzenie z ciała są traktowane jako złe, ponieważ skupia się na wykonywaniu czynności sprzecznych z wiarą i czynem wyznania. Sex i nieczystość też jest niepoprawne względem Kościoła :)
Nie wierzę w te całe brednie… zwłaszcza po ostatnim filmie na religii.
Mniej więcej było tam ‘o dziewczynie, która chciała zostać muzykiem – tak bardzo, że pewnego razu powiedziała „Oddałabym duszę, by zostać muzykiem”. W nocy przyszedł do niej pan w garniturze i zaproponował jej pakt – dusza za talent. Po podpisaniu owego papierka ten został spalony, a dziewczyna się obudziła. Myślała, że to sen, ale na biurku leżała kupka popiołu. Po jakimś czasie zaczęła odnosić sukcesy blah blah blah… Po jakiejś „Biblijnej liczbie dni” dziewczyna się rozchorowała i trafiła do szpitala. Tam odbyła ponowny chrzest i o 24 szpitalna maszyneria zaczęła szwankować. Teraz żyje w Bogu i ma się dobrze.’
WTF??!?1 I takie filmy pokazują młodzieży… a co ciekawe, po filmie czułem nieodpartą ochotę spróbować czegoś takiego… no wiecie, kariera w przemyśle gier, być kimś pokroju Molyneux’a, a po 7 latach – wieczne męczarnie… meh
Śledzę wątek od rana… i odpowiem na pytanie w oparciu o powyższe: Dlaczego Kościół to potępia? Ponieważ jest to sprzeczne z wiarą. Coś takiego mogło by obalić religię funkcjonującą od zarania dziejów. I na zakończenie – porada od 'katechetki': Ci wszyscy strażnicy was „powstrzymują” nie bez przyczyny. Uważajcie, bo jeszcze się wplatacie w jakieś g***o na wieki wieków, spam.
A tak – to boki zrywać! XD
Coolabor --> Proponuję wejść na pokład startowy Rivet City, podejść do krawędzi i... skoczyć do morza. Wtedy zmniejszymy do minimum czas spędzony w napromieniowanej wodzie. Następnie podpływasz do odłamanej części kadłuba statku, włączasz mapę okolicy na Pip Boy'u i powinna Ci się pokazać ikonka z wejściem do środka.
spoiler start
W środku czeka Cię troche nurkowania, ze dwa błotniaki i kilka pułapek, dlatego lepiej wypatrywać linek, płyt naciskowych w podłodze i podwieszonych wiązanek granatów. Powodzenia :)
spoiler stop
Coś mi tu śmierdzi expansion pack'iem:
"Za cenę 5$ możesz odnaleźć pozostałych 5 schematów i ulepszyć swoje konstrukcje do 30%!"...
No nic, dzięki wielkie!
Właśnie chciałem napisać, że wszystko jest na swoim miejscu. Świetna robota, Stranger :)
Bez pomocy z zewnątrz znalazłem 15 schematów do wszystkich broni (pistolet strzałkowy wymiata), ale szukanie reszty to zawsze to jakieś zajęcie. Szukanie w internecie blueprint'ów oczywiście się nie powiodło, a tu rodzimy GoL wyciąga do mnie pomocną dłoń (i drugą po sms'a). No ale trzeba jakoś zarabiać, no ni? :)
Wiesz może, czemu maksymalna liczba schematów do broni się różni? Może wszystkich jest po 4? A może marudzę? :)
FallenFury --> Zawsze ten sam problem... Oczywiście Moira w Megatonie i handlarze z Rivet City, karawany handlowe (proponuję kradzież schematów z ekwipunku handlarzy)... ew. Underworld (miasto ghouli w muzeum historii, Washington D.C.) i Paradise Falls... I radzę przestać zbierać "złom" i zająć się prawdziwym złomem - dziadziuś w Megatonie ma baaardzo gruby portfel.
Ja mam repair i lockpick na 100, perki ze znajdowaniem większej ilości kapsli i ammo - kasy mam aż za nadto... Eh, życie :)
Rafał USSJ:
http://crasheras.awardspace.com/fo3m.swf
Teraz napewno nie ominiesz niczego, nie tylko figurek :)
Polecam także:
http://fallout.wikia.com/wiki/Fallout_Wiki
http://planetfallout.gamespy.com/
ew. http://www.mahalo.com/Fallout_3_Walkthrough
Mało grałem, ale naprawde polecam. To jedna z tych gier, które zapadają w pamięć. Dla mnie must-have.
scorpinor -> cała frajda wejść do kawiarni z dyna-beltem, taki mały Burnout :)
W każdym razie miło by było zobaczyć chociaż zwroty akcji (tzn. przez chwilę pokierować) z terrorystami w roli głównej, np. kontratak po ofensywie USMC. A i kampania była by ciekawa: "zabić niewiernych!!1".
Ja tam ubolewam nad ciągłym brakiem kampanii "złoli". Czy kiedy kolwiek będziemy mieli okazję zagrać niemcami, japońcami czy terrorystami w kultowych strzelankach (nie chodzi mi o multiplayer)?
Zaraz, zaraz... To wam chodzi tylko o nazwę? Failout już by był super gierką? Boshe...
BTW grałem dość dużo w Fallout'a i Silent Storma'a - kocham turówki.
Czego kolwiek byście nie zrobili, gra i tak zostanie wydana i sprzedana w setkach tysięcy egzemplarzy. Jak napisałem gdzie indziej, Fallout 4 nie przekreśla szans na wydanie innego fallouta z trybem turowym. Macie wybór: kupić, nie kupić. Nic więcej. Sama gra jeszcze nie wyszła, a nad rozlanym mlekiem płacze się po fakcie, nie przed czy też w trakcie.
Mi to wygląda na odgrzewany kotlet, ale to nie nowość u panów elektroników.
A różnić się będzie tylko tym, że na nowo trzeba będzie kupować dodatki.
W simsy nie grałem i nie mam zamiaru :)
Starzy wyjadacze Fallouta mają pretensje do tówrców, bo mało jest turówek, a tak rozbudowanych jak Fallout nie ma. Jednak wcale nie przekraśla to wydania innych gier z tej serii w postaci turówek, widać tu tylko ślepe podejście "w00t, nie ma tur, OMG jusz jest do kitu!!1". Kto nie lubi strzelanek, jego problem, niech ominie ten tytuł. A gdyby z Diablo III zrobili turówkę? Z pokemonów wyścigi? Jednym by się spodobało, drugim nie...
Ja potraktuję to jako strzelankę w świecie Fallouta z jej ciekawymi cechami (jak np. S.P.E.C.I.A.L.) i jestem dobrej myśli. Właściwie, to gameplay jest całkiem fajny i przypomina mi nieco S.T.A.K.E.R.a.
Większość animacji jest nowa. Tekstury wyglądają bardzo fajnie. Dodano nowe "talkin' heads" dla rasy ludzkiej. Niestety parę rzeczy mi się nie podoba (Trolle jeszcze bardziej zbrzydły) i jest parę graficznych bugów, ale jest to narazie Live Beta, więc mam nadzieję, że wszystko zostanie poprawione :)
BTW ostatni akapit jest całkiem nie namiejscu! Zbieranie magicznych run? Życie chłopa? Pierwsze słyszę... Raczej chodzi o wykonywanie questów i ćwiczenie skilli (24!). Runy wykorzystywane są w rzucaniu czarów (magic skill), a nie jak jakieś hobby...
Świetnie zamaskowani będą materializować się dosłownie kilkadziesiąt centymetrów od gracza, by wbić w niego bagnet.
Spawn? :D
Ciekawe, ile części doskonałych gier wojennych minie, zanim udostępnią kampanię III rzeszy??!
Śniło mi się, że rozjeżdża mnie pociąg towarowy. I faktycznie...
spoiler start
Następnego dnia gadali na TVN24, o pijaczku, co w nocy zasnął na torach...
spoiler stop
Drau -> To był sarkazm, wiesz? Jasne, że nie będziemy chodzić Heavy'm po test-chamber'ach.
Może w HL3 znajdziemy jeszcze powiązania fabularne między Portalem i Team Fortress 2...
Fingers crossed, Valve!
Mają coś do ultrasprawnego, klnącego piętnastolatka, który ćwiczy się w grze codziennie po 8 godzin? Czuję się urażony. Nie rozumiem - czy w TF2 naprawdę jest taka przepaść między n00bzors a pros? Czy naprawdę podział jest konieczny? Moim zdaniem, gra z lepszym przeciwnikiem motywuje do walki, i można jeszcze wyciągnąć z tego pare wniosków. No i czy wszyscy wymiatacze, którzy zabijają nowych, zanim zdążą zareagować jest cheaterstwem? Po tej recenzji, mam wrażenia, jakby autor jakoś tak chciał zniechęcić do TF2, i wogóle jakoś narzekał na strzelanki on-line (bez urazy - jakby miał paraliż i wszedł na serwer hardcore).
Poza tym, (nie patrzać oczywiście na mikro-opłaty) całkiem darmo trochę źle mi się kojarzy. Dla wielu będzie to zapewne świetne, tanie (darmowe) źródło rozrywki, ale mimo to mam wątpliwości. Za przykład podam tę miażdżącą szczeliną zachowań graczy w RuneScape, pomiędzy serwerami free, a members. Mam nadzieję, że tutaj tak nie będzie (bo BF, nieważne pod jaką peleryną, to BF i należy go posiadać). Aczkolwiek Dice i jego Battlefieldy przyzwyczaiły nas już do wielu (mało obszernych) płatnych dodatków, więc spodziewałem się szeroko pojętego "wyzysku" dla fanów i entuzjastów serii ;)
Reasumując, mieszane uczucia.
Seek - Kill - Reload
Chyba nikt nie chcę uproszczonej rozgrywki, tylko skomplikowane manewry zespołowe!
EA chce odgrzać wspaniałego kotleta - TF2... Dlatego wątpie, czy w niego zagram.
BTW mogliby naprawdę pomyśleć nad nowym battlefieldem...
Poza tym - co to za moda na odskocznie od serii?
A ja już się bałem, że świat gier komputerowych zmierza w kierunku wstawania z krzesła i kręcenia tyłkiem przed kamerką... Uff, nic mi nie zastąpi klawiatury i przetartej tapicerki :D
I mam nadzieję, że gry super-przyszłości nie będą się opierały na skomplikowanych funkcjach życiowych. Np. gramy w Call of Duty 17 i podczas strzelaniny umieramy nie od kuli, tylko dlatego, że w wirtualnym świecie w ogniu walki zapomnieliśmy oddychac i w efekcie się udusiliśmy.
A ja z kartą Radeon 2900HD dostałem Black Boxa, Buhahaha!
Myślałem że to jakieś dodatkowe mapy czy coś, to bym wtedy "poddał się tam rutynowemu sprawdzeniu konfiguracji komputera" na laptopie (GeForce GO), i slice'a ściągnął na komputer. Ale skoro to demo...
spoiler start
A zresztą, i tak mam 100% gry ukończonej ;) Ale niedosyt pozostał...
spoiler stop
I wszystko jasne... ;)
Świetny filmik, wyraźny lektor, ciekawa treść. Oby tak dalej!
Nie wiem jak Wy, ale ja po przejściu 100% gry w pełni zgadzam ;)
Mam nadzieję, że Valve wyciągnie z tego wnioski!
Przeszedłem już Portala w 100% i czuje niedosyt ;)
Muszę sobie zrobić kapliczkę companion cube w szafie :D

jedik -> No i faktycznie, recenzja ma pewne braki. Jak na razie, mam na koncie ponad 30h gry w betę i wersję po premierze, śledziłem poprawki patchy nie tylko na liście, ale i w gameplay'u. Więc tutaj wstawię się za Cubitussem, który jednak, IMO trochę zbyt dosadnie to wypowiedział.
Oczekujesz takiej rozrywki i na pewno się będziesz super bawił.
Ten cytat bym zawarł w każdej recenzji, bo po niektórych recenzjach straciłem chęć do gry w niektóre tytuły, które okazały się być całkiem fajne.
Ja polecam ;) Portala też ;)
Każdy ma prawo do wypowiadania własnego zdania, dlatego nie będę ukrywał, że gra mi się bardzo podoba. Po dłuższej grze zaczęła mi się trochę nudzić, ale fajnie się do niej wraca na następny dzień. Nic tylko czekać na wątek seryjny i mały GOLowski klanik ;)
spoiler start
Pyrek rządzi :D
spoiler stop
Właśnie skończyłem Portala - 19 map to trochę mało.
ALE muszę przyznać, że tak dobrze to się przy ŻADNEJ grze nie bawiłem!
Zdradzę tylko, że misja 19 jest duuużo dłuższa od innych, a zakończenie jest po prostu... BOSKIE!
Aha, czy można mieć tylko 'kobiecego' skina?
TF2 też jest kozacki - wszystko przerysowane, komiczne i masakra jakich mało. W bete gram od dawna i zdobyłem całkiem dużo achievementów.
Właśnie mi odszyfrowuje Portala... 57% :D
Jak cosik, to dostałem black boxa z kartą graficzną za FREE.
Grałem w demo, u kolegi, i mi się spodobało. Ale teraz czytając tę recenzję jakoś...
I tak kupię :D
A wiadomo coś na temat wersji PC? Wyjdzie miesiąc po premierze spatchowana konwersja na pieca a la Lost Chapters?
BTW Fable przeszedłem parę razy, i nie mogę się doczekać kontynuacji ;) Gdyby nie miało wyjść na pieca, to od dzisiaj zbieram na X360! :D
W prezentowanym dziennikarzom fragmencie gry zadaniem bohatera było przedarcie się do strzeżonego budynku. Można było tego dokonać na kilka sposobów.
Ale nie wymienili najprostszego...
~noclip
Mam nadzieję że Fallout 3 na pieca nie będzie bezpośrednią konwersją z konsoli ^^
No i żeby było duUuUużo drugów, z efektami wizualnymi z FPP ;)
Jak znajdę ojca to go zabije i koniec rozważań :)
A co do gry - nieźle się prezentuje, aczkolwiek miałem nadzieję, że to będzie turówka :/
Odważyli by się wypowiedzieć słowo o płatnych dodatkach... Najpierw tyle szumu z Black Boxem, jeszcze jak by na to nałożyli opłaty...
yebaka_andzej - takich żeczy się nie komentuje, zwłaszcza na łamach serwisu który daną rzecz udostępnia. Nie chcesz - nie płać, ściągnij sobie z innej strony np. producenta za free. Ale niektórym z nas nie chce się szukać tych rzeczy w necie i (np. ja) wolę zapłacić te 4zł SMS'kiem i mieć to z głowy.
Miało, ale jak widać - nie jest. Poza tym nie wiem jak wy - ale IMO zrąbali małżeństwo w Fable.
BTW w Fable nie podobała mi się końcówka (gra dziadkiem) kiedy twoja żona to młoda laska. Wiem, że jest cud młodości od Avosów i Skormów, ale max -10 lat to trochę mało, no ni?
PS: A bargate prison to zrąbali całkowicie. Dlaczego nie można uciec za 1st razem?
Gdzieś czytałem, że będzie można mieć dziecko z żoną, i że będzie wyglądać jak rodzice... Ciekawe nie?
Mi też się nie podobają te pomysły ze ściąganiem gier z neta zamiast nośników CD/DVD. No ale cóż, to chyba akcja odwetowa na piratów albo szczyt lenistwa, a nam nic do tego. Miejmy nadzieje że to nie będzie przyszłość gier komputerowych...
Ja chcę kupić Half Life tylko dla Team Fortress 2 i Portal =P Trochę mi to nie na rękę z tym black boxem.
Ja gram dużo, 4-6h dziennie, jestem uzależniony i dobrze mi z tym :) Dopuki mam w gimnazjum średnią 5.2 nie będę zrywał z nałogiem :)
Ale wiecie co mnie śmieszy? To że na Top-Liście jest ciągle Most Wanted, a Carbona nie ma =P
I przydało by się chyba trochę autek "cywilnych" (Renault, Skoda czy Toyota), no ni?
Zapowiada się nieźle... Sim City napweno nie przebiją bo wygląda to bardziej na menedżera biedronki niż na budowę miasta.
Wg. mnie legenda już umarła, Fallout Tactics mocno mi się nie podobał. Stracił klimat przez samo już zastosowanie paru characterów. No, ale to nie rozmowa o gustach.
Poza tym zachowujemy się trochę... Za 34 nie nastąpi premiera, tylko ujrzymy trailera... I ledwo zaczętą grę oceniamy po muzyczce... Oczywiście - wolałbym tą spokojną Fallaoutową melodyjkę rodem z lat 70', ale ta nie oznacza że gra straci na klimacie. Trochę luzu, nie ma innych gier na tym świecie? :)
Jak dla mnie wystarczyło by więcej drugów i ćpunów do pickpocketa :)
Jeżeli nie zażyjesz więcej Psycho, będziesz cierpiał... Jeżeli zażyjesz, inni będą cierpieć...
Klimat tej gry jest poprostu boski... Ten humor itp... Żeby tylko tego nie popsuli. Przydało by się też więcej tych śmiesznych randomów np. ten waleń co spadł z kosmosu albo św. granat ręczny :) Teraz mogliby dołożyć coś z współczesnych filmów jak Star Wars czy LOTR =)
Aha sorka... Ale ciągle jakoś nie zabardzo łapię różnicę między producentem a... developerem? Ktoś mi może to ciut przybliżyć?
Kurcze... Ostatnio kupiłem Sagę Fallouta DVD i się wkręciłem w 2'. Ale coś kiedyś było o jakimś Falloucie zręcznościowym (?). Ja dobrze myśle o tej grze jako o niezwykle rozbudowanej strategii z dużą dawką czarnego humoru czy o jakiejś konsolowej nawalance rodem z Monster Madness? Jeśli chodzi o to pierwsze to chyba faktycznie się trzeba zahibernować na 34 dni =)
Ja też długo grałem w BF2 i nie ograniczam się tylko do IIWŚ... Ale jak jest już w miarę zasłużona seria, to wypadało by ją kontynuować... Ucieszyłbym się gdyby CoD4:MW nazwali po prostu Modern Warfare i nie mieszali do tego CoD...
A jeżeli o stronę niemiecką... Przebierając w strategiach pełno jest kampani niemieciej. W DR vs. AK 50% gry to kampani Osi. W takich Soldiers czy Fow 25% gry gramy nazistami. I co? Wybuchł jakiś skandal? Czy jeden mały shooter z Germanami na czele wywołałby skandal? Niech nawet sfastyke ocenzurują jak to miało miejsce w H&D2...
Dodam jeszcze, iż w ankiecie na stronie FoW, z pytaniem o najbardziej interesującą nas frakcję, z pomiędzy Alliesów, Sovietów i Gerriesów, 67% uzyskała frakcja nr. 3.
PS: A ja bym się chętnie karnął Semovente... I strzelił też rzecz jasna ;)
Obserwuje te listy... Na GOLu Test Drive Unlimited wymiata, a na listach gier GB i USA jeszcze nie widziałem tego tutyłu...
No na upgrade pieca... Mój komp za 4K kupiony 2 lata temu ledwo zipie. W TDU muszę grać na najmniejszych detalach bo inaczej na każdym zakręcie jest się na drzewie.
A z innej beczki: Lubię jak gra ładnie wygląda, ale drzewa wolę podziwiać z ulicy niż z pobocza =P
Jako że ten wątek jest bardziej popularny od innego, wg. mnie ważniejszego...
https://www.gry-online.pl/forum/komentarz-call-of-duty-4-modern-warfare-pc-1/z560b4fc
Tam jest dyskusja o tym, dlaczego niektórzy się nie cieszą ze zmiany wojny.
Warto poczytać o nie dociągnięciach FPSów IIWŚ i dlaczego tak szybko się nudzą.
KOLOSrv -> Ta, była rusznica w bloku... Tylko strzelała trochę za szybko chyba...
MaZZeo -> Ale popatrz - strategie np. Desert Rats vs. Afrika Korps, Soldiers: Ludzie Honoru... Tam była kampania niemiecka. Nie chcemy propagować faszyzmu, tylko postrzelać niemcami.
Po 1) bardzo mnie cieszy, że ktoś się tym jeszcze interesuje i jest po mojej stronie! Było by dobrze gdyby ktoś pokroju Strangera napisał artykuł na GOLu o zaniedbaniach FPSów IIWŚ. Było o niedostępności Porsche w Polsce, było o Tibii, a o tak ważnej sprawie ani słowa.
Po 2) coś czuje że producenci FPSów IIWŚ stawiają ponad wszystko samą rozgrywkę i akcję. Zaczynam w tym widzieć przebłyski banalnych gier dla casuali (Saper) bądź dla dzieci (Mój brat Niedźwiedź). Patrząc na kupujących gry o IIWŚ możemy chyba rozróżnić 2 podstawowe grupy:
- Grupę fanatyków IIWŚ, dla których ważny jest sprzęt i wydarzenia historyczne.
- Grupę fanów szybkiej, dynamicznej rozgrywki.
I tu jest błędne koło... Zaczynają robić grę dla głównie dla grupy II. Następne części różnią się od siebie tylko drobnymi nowościami, typu "wprowadzenie CKM'u" (CoD2). Grupie II się nudzi, przestają grać. Producent zmienia czas strzelanki ku uciesze grupy II, grupa I cierpi z powodu braku interesującyh ich wątków w grze. Teraz tylko nam pozostaje nadzieja, że po paru kontynuacjach Modern Warfare, te też się znudzą, i producent wróci do IIWŚ...
Po 3) skoro obrzydło wam nawalanie Niemców, może faktycznie trzeba zmienić strony i nawalać w alliesów. Albo zmienić front i nawalać do Włochów albo do Japońców. Wtedy była by też inna broń np. zamiast Mausera K98 taki Carcano czy Arisaka.
Po 4) zostają nam chyba wyłącznie strategie z dużą ilością pojazdów (DR vs. AK, Soldiers) i broni (SS, SS:S, H&S:RS). Bo "realistycznego" FPSa IIWŚ ze świecą szukać teraz i chyba jeszcze długo. Bo co nam po tym czy szwab upadnie tak czy inaczej, czy eksplozja będzie żółta czy czerwona, czy skaczemy po dachach, skoro i tak będziemy to robić z thompsonem czy spaginem, rzucać popularnym fragiem czy stielhgranade.
Tak, Niemcy nie mieli tylko "gruszek", ale także np. taką burzącą bredę.
Po 5) UWAŻAM ŻE NAPRAWDĘ TRZEBA COŚ Z TYM ROBIĆ! Nie wiem, jakaś petycja do twórców gier? Wychodzi na to, że lepsze są gry mniej znanych firm, niż taki Medal EA, czy CoD Gatheringu. Zrobić super tytuł z myślą o grupie II (patrz pkt. 2), robić go nawet 5 lat, ale zrobić super obszerną grę.
PS: dla rozluźnienia klimatu taki kawał: jak mój znajomy zobaczył ostatnio Niemieckie Mp4 Bergmann, to powiedział że to Sten. Skandal nie?
Faktycznie może nie na temat się rozpisałem troszkę, 4 to nie te czasy, i może dlatego być sukcesem. Ale osobiście uważam że powinna mieć inny tytuł, bo to nie te klimaty i wogóle. A jakby się ta gra jednak nie przyjęła, to by to wyglądało tak:
CoD - IIWŚ
CoD:UO - IIWŚ
CoD2 - IIWŚ
CoD3 - IIWŚ
CoD4:MW - czasy współczesne
CoD5 - IIWŚ
I zanosi się, że reszta też będzie IIWŚ. A gdyby to poprostu nazwali tę grę Modern Warfare, było by chyba lepiej nie? Chyba że programiści celowo dodawali mało smaczków w nowych CoD'ach, żeby znudzić IIWŚ i aby 4 była hitem ;)
PS: Jak na hyperze widzę zapowiedź medala z thompsonem czy garandem na czele to mi się chce rzygać :/ :| :
PS2: I jak lać na moją cześć to najlepiej piwem "wojak" lol
Ta... Nudzi się, a wiecie dlaczego? Cały czas gramy aliantami i okazjonalnie siłami komiternu.
"Bocage", mówi wam to coś? Zapewne każdy z was strzelał tam z garanda. Stalingrad? Ruscy. Sycylia? Brytole. A czemu w żadnym singlu nie ma niemców? Powiadacie - zwykła piechota. A Abwehry nie było? A kto by nie zagrał oficerem SS?
A jak to się stało że wchodzimy ruskimi do okupowanej Warszawy? Sabotujemy brytolami działa na Syclii? A wreszcie - co Niemcy robią w VilleBocage? Handlują szampanem i winem mozelskim?
No i pewnie kwestia uzbrojenia. Wymienie z pamięci parę broni:
Amerykańskie: M1 Garand, M1A1, Springfield (dlaczego zawsze z lunetą?), M3A1, Thompson, Browing M1918 (BAR), Browing M1919, Bazooka...
Brytyjskie: Lee-Enfield, Sten MK2, Bren...
Radzieckie: Mosin Nagatov, SWT40 ,PPS, Spagin (PPD)...
Niemieckie: Mauser, Mp40, Stg44, Mg42, Panzerfaust, Panzerschreck...
Wiem że to gry historyczne i raczej nie było by smacznie dodawać "futurystycznych prototypów", ale podam 2 przykłady których celowo nie umieściłem wyżej:
- Pistolety: oczywiście USA ma Colt'a, GB ma Webley Scott'a, Sovieci TT, a Niemcy Lugera P08. Brytyjczykom się nie dziwię, nie zamieniłbym słabego Webley'a na jeszcze słabszego Naganta, ale mieli jeszcze Welroda. Radzieccy oficerowie mieli rewolwer Nagant, a którym mało kto wie. A niemcy mieli po prostu furę pistoletów poza lugerem np. Walther P38, Saurer 38X czy Mauser K96. I to mnie śmieszy że mówiąc Mauser spora większość widzi karabin, a nie zasłużony pistolet.
- Broń pancerna: oczywiście USA ma Bazookę, a Niemcy granatnik Panzerfaust, ku mojej uciesze ostatnio zastępowany Panzerschreckiem. Ale wpieniam się, kiedy Brytole chodzą z Bazooką na ramieniu. Mieli własny granatnik - PIAT. A ruscy? Nie, nie mieli Bazooki. Mieli potężne rusznice PTRD i PTRS. Niemcy też je mieli, chociażby Panzerbuchse 35, 38 czy 39. Dlaczego żadnej z nich nie widziałem w FPP?
Tak, sądzę że nowe bronie mocno by odświeżyły te klimaty. Amerykanom zamiast Springfielda dać karabin Johnsona M1941r, zastąpić BAR'a karabinem maszynowym Johnson M1941, Thommiego zamienić na Sterling Patchett. U ruskich mnie śmieszy to, że często ludzie mylą PPS z PPD, i wogóle nie wiedzą który z nich to Spagin, oraz rusznica pp. Niemcy mają pełno zapomnianego uzbrojenia np. Mp42, FG42, Mg38... A brytyjski DeLizl nie zasługuje na uznanie?
Tego jest dużo, więcej i nie do opisania. Ja się interesuje uzbrojeniem z IIWW i jest dla mnie skandalem że nie ma tych wszystkich zasłużonych broni które dzieliły każdą chwilę z żołnierzem, broniły go i siały pustoszenie w szeregach wroga. Wiem że dla was nie ma pewnie róznicy między PPD a PPS, Johnsonem M1941r a Johnsonem M1914, Stenami MK2, MK3, MK4... Ale wyświetlcie se taką wikipedie czy google images i zobaczcie jakie to są duże różnice.
Napisałbym też masę o czołgach. Dlaczego Niemcy mają tylko Tigery i Pantery, okazjonalnie słabsze PzKpfw. Właśnie, wiecie ile było modeli PzKpfw? Napewno nie jeden, nie dwa, tylko ponad 20. Alianci nie mieli samych Shermanów, ale też Matyldy, Churchille, Cruisery, Crusadery, Stuarty, Bishopy... O ruskich nie będę pisał... T-34 phi...
Mam dość, wysiadam z pociągu. Mam nadzieję że po przeczytaniu tego, chociaż jedna osoba z was się tym zainteresuje chociaż na 5 min. Jeżeli tak, to jestem z siebie dumny i chcę 6 z Historii za wypracowanie :)
PS: Pisząc to mocno się zdenerwowałem, ktoś mi zrefunduje proszek uspokajający?
Fajnie się zapowiada. Tylko szkoda że to już nie będzie się toczyło za IIWW.
I mam pytanko: czy "3" w efekcie wyjdzie na pieca i czy zapowiedziana "5" będzie z IIWW czy coś w klimacie "4MW"?
A swoją drogą zrobili by wreszcie jakiegoś porządnego shootera z niemiecką kampanią. Jak do tej pory to nazistami pograłem tylko w multi albo Soldiers.
Bo to taki generalny podział, może faktycznie źle troszkę to zinterpretowałem:
- Chodziło mi poprostu o grupy ludzi którzy gry traktują na poważnie, tzn. grają dla zabawy i jest to ich pasją, hobby, czy po prostu sposobem na spędzenie wolnego czasu. Kupują pady, kierownice, czy inne kontrolery żeby wycisnąć więcej FUNU z gier.
- Ludzi którzy grają po 30 minut - godzinkę dziennie podczas przerwy na kawe itp, którym wystarczy banalna układanka do pełnej satysfakcji.
- I o n00bów co wogóle nie czują klimatu, i mimo iż w artykule nie ma o nich słowa, to myślę że też są dosyć liczną grupą, której ja bardzo nie lubię i będę z nią publicznie walczył gdzie tylko mogę :)
Sorka jeżeli kogoś uraziłem. No, chyba że należycie do "mrocznej III grupy" ;)
Gracze to gracze, ale ja sobie dzielę "graczy" na trzy grupy:
- Gracze - grający w gry "zawodowo", mają wyrobione normy czasowe (np. minimum 4h dziennie jak ja), w grach online stawiają poprzeczke jak najwyżej, wypełniają wszystkie zadania drugorzędne i dodatkowe itp.
- Gracze - grający w darmowe windowsowe gry, triale i p2p...
- N00by - przechodzą grę jak najszybciej, żeby przejść. To się mija z celem - np. w takie TDU trzeba się pobawić, zasiąść za kierownicą słabego Chevroleta, puścić SweetRadio i poodkrywać wszystkie drogi, pobawić się grą... A nie na siłę, jak najszybciej, kupić cztery turbo-fury, przejść wszystkie wyścigi i odłożyć grę na półkę z tekstem typu "Eh, krótka ta gra". LOL, ale chyba nie o tym mowa ;)
I mimo iż zaliczam się do grupy I, bardzo długo grałem w RuneScape jako p2p... i się nie wstydze - mam bardzo dobrą postać, i jak znudzi mi się TDU, chyba znowu se w to pogram, bo nie oszukujmy się - to WCIĄGA. I chyba można zrozumieć starszych, ustabilizowanych ludzi którzy grają w jakieś Mad Capsy albo Zumy albo... Może dla niektórych z nas to obciach, ale patrząc po porwanej tapicerce mojego krzesła po grze mojej mamy... Trzeba się postawić w sytuacji "każuali".
No i jeszcze jedno - gdyby nie było gier w które gramy my - CD, DVD, Pay&Download... wiecie, chociaż nawet kultowych tytułów: MOHAA, CoD, TD6, 18WoS, Starcraft, Fallout, MortalCombat... JAVA'y na komórki... Nawet takiego PaperBoy'a na Amigę600... No i pinballów, jednorękich bandytów w pubach... Chyba byśmy grali w gry dla "każuali" i uważali to za normalne, tak jak kiedyś normalne były książki ;)
umek -> ciesz się że nie grają. Gdyby nie moja babcia i pająk to już dawno bym miał medal SharpShootera w BF2 i jakieś 300lvl więcej do totala na RS'ie. A jeszcze jak mój tata się przyssie do Worms World Party to mam kompa z głowy na cały dzień =P
Neo12 -> dasz wiarę że moja babcia ma komkę w samych swoich i nawet SMS'a umie wystukać?
Wiecie co?
Dobrze że poczytałem, bo bym kupił tą grę ;)
Kasy mam dużo, nie o to chodzi...
Soldiers było ekstra, mimo iż mam 72 gry w Soldiers gram co tydzień.
Ja se poczkeam na "Faces of War 2", "Soldiers 2" albo "Napewno nie FoW" ;)
Po 1) W grze napewno nie będzie można kogoś rozjechać - w NFS'ach nie było pieszych (przedział wiekowy 3+ =P ), więc prędzej temu do GTA.
Po 2) Spore - The Island =p
Po 3) "Wyspa" będzie wirtualnym światem, obejmującym blisko sześćset mil kwadratowych terenu, otoczonego wodą." Zabrkanie miejsca dla milionów graczy ;) Weźcie pod uwagę ilość miejsca (mile*2) dla graczy NFS. No, to może trochę mało... To dodajcie Simsy - większy teren na domek dla tysiący graczy. Dodajcie jeszcze ogromne tereny na Theme Park. Czy to wystarczy? Chyba trzeba będzie dokupić dodatki: Bigger Island: The Island itp. a dla starszych wersji, korupcyjni elerektronicy łasi na pieniążki (ala Polska władza) odłączą serwery od starszej wersji...
legrooch:
1a) Na serwery nie można się dobić bo jest ich MAŁO.
1b) To że gracze GOL'u mają dodatki nie znaczy że tak jest w np. Ameryce czy Kambodży. Pozatym tekst wziołem częściowo z tej strony, w encyklopedi albo recenzji na temat jednego z dodatków pisało że są mało popularne. Jak to znajdziesz to ci prześle zeta.
1c) Może się źle wyraziłem, są MAŁO LUBIANE bo mało do gry dochodzi, a cena jak cena.
2) To jest forum o SPORE a ja tylko przytłoczyłem problem z BF2. Mnie nie obchodzi co myślisz o popularności, ale przez te dodatki prawie zbankrutowałem (pewnie niektórzy też), więc cena jest dosyć istotna (patrz wyżej).
3a) O BF2 troche wiem bo gram już od dłuższego czasu więc N00Bem nie jestem.
3b) Ostatnie zdanie mółbyś zostawić dla samego siebie.
Może i ktolet, ale MW przeszedłem 5 razy i przydałoby się coś nowgo. Byle nie noc...
Mam nadzieje że nie będzie tak jak z Rollercoaster Tycoon 3. Ten tytuł w polsce nie zawitał...
Gra ktoś w to?
Jeżeli tak to zapraszam do klanu ZBF (Zakon Białego Feniksa)
Zapraszam!
polax - Będzie 100 samochodów (chyba nieuważnie przeczytałeś notki wyżej: "Carbon zaoferuje nam około 100 modeli nowoczesnych wozów.")
Maudeth - Ja znam trochę Grand Turismo 4, ale mam tylko PIECA i na PC'ty NFS to chyba najlepszy aracde nie?
MaZZeo - Ja mam Toca Race Driver 2 i mi się wydaje że to symulator...
Dlaczego tak myślę:
- Bardzo trudne (można spieprzyć wyścig na pierwszym zakręcie),
- Uszkodzenia pojazdu
- Nacisk na realistykę
Jak źle mówię to mnie popraw...
Uff... Ale się napisałem :)
A mnie się marzy NFS z samochodami osobowymi... Renault, Skoda, Opel... Same furki publiczne... Albo śmieciarka =P
Pisałem to jako PC'towiec, bo konsoli nie mam. Grałem na PS2 w BurnOut'a i wiem co to za sieczka :) Chociaż już bliżej temu tytułowi do realistyki niż NFS (tam przynajmniej niszczyły się samochody, w Most Wanted tylko radiowozy :/ )
PS: Na co ci taki arsenał? Chcesz mnie "wyeliminować" za to ża gram na "piecu" :P ???
Ja od zawsze NFS miałem za arkadówkę (może dlatego że nie znam porshe). Przestańcie porównywać NFS do np. TOC'i bo nie ma to sensu (to tak jakby porównywać Worms 4 a Battlefield 2). NFS zostanie arkadówką bo EA tak chce. A jak wy chcecie realistycznej jazdy sięgnijcie po TOC'ę albo inne symulatory.
Uważam że jeśli jednak patrzeć na NFS jako arcadówka, to chyba najlepsza na rynku.
Co wy na to?
Jak dla mnie to ta gra jest ściganką zręcznościową i będzie taką. A jak chcecie realistycznych to lepiej sięgnijcie po inną gre.
Ktoś mi powie co ludzie w tym widzą? Nie lepiej mieć własnego psa? To wg. mnie jest chore!
Mam nadzieję że w Carbon nie zabraknie Renaulta, Lexusa i opla (tego hatchback =D )
Sorka, nie chciałem cię urazić.
Ale już nie kontaktuje, to będzie film czy serial?
Ja nie rozumiem czego się czepiacie... To kwestia gustu. Rozumiem że Aston Martin z trupią czachą na masce albo szalone wzorki z szalonych lat 70 to przegięcie, ale surowe auto też nie jest załadne... Jak wyżej: to kwestia gustu. Oczywiście nawet ferrari nie pobije mojego stuningowanego na maxa białego renault w różowe sześciany!
A skoro o samą grę (dedykowane głównie do CWSerek) skup się na samych wyścigach a nie na fabule. Mimo że końcuwka MW było śmieszna to i tak nie widziałem w tym historii tylko piękne auta... Co prawda, to prawda - Bogaci chłopcy mi się nie spodobali.
Ja bym wsadził głowę do gofrownicy, no ale cóż... Jak takiej nie masz opiekacz wystarczy :)
PS: Co znaczy "SIC"?
PS2: Jak macie MW zwróćcie uwagę na intro poprzedzające pojedynek z KAZE (lub IZZY, juz nie pamiętam). Za kierownicą siedzi... Facet =P
Nie jestem fanem tej gry, ale kuzyni w to grają więc jestem trochę obeznany z tematem... Gra miała fabułę ale głównie były łamigłowki i... tak, tak, wreszcie do tego doszedłem: SIECZKA! Sądzę więc że z tych 40min conajniej 25 będzie poświęcone rzeźni. I dobze, bo gra była zręcznościówką a autorzy mieli fajne pomysły ze stylami walki... Podoba mi się również że nie zapomnieli o giwerach :) Sądzę że to się może udać...
PS: CWSerek: Jakich ty masz znajomych? :)
Zgodzę się z toba i nie zgodzę. Gry i kompy wypadają nieźle (chociaż Geant sprzedawał zestaw komputerowy z kartą Intela której nie ma i długo nie będzie =P ) ale na rynku nie-komputerowym Polska wypada wg. mnie fatalnie. Czy taki Bonux poda w reklamie że ma fatalne proszki jak tylko na tym się utrzymuje? NIE! Podsunę jeszcze jedno moje przemyślenie: Reklama dźwignią handlu (i tu mój text: a dzwignie wahają się w górę i w dół). Dlaczego? Bo tłum dziewczyn zakochanych po uszy w Wiśniewskim polecą odrazu do sklepu zmienić taryfe na Sami Swoi. A ja, i pewnie większość z nas na sam jego widok idzie do kibla. W tym wypadku to kwestia gustu, ale podobne takie sytuacje zdarzają się na codzień...
Ciekawe czy za dwa lata wyłączą serwery na Battlefield 2. Przecież to gra on-line. Gdyby to zrobili to gra byłaby banalna (gra z Botami? na easy moge zrobić 200 kilów, a na expercie oszukują, ale i tak wygrywam...)
---> J,K.Tank:
Ja proponuje "Spore:pożeracze planet". Zrobić jednego gostka który pożera planety, razem z cywilizacjami :) Już widzę tego multi :) Całe lata pracy na cywilizacją zjedzone przez podrzędnego gracza :)
Ale na poważnie: jeżeli gra miałaby mieć dodatki, to załamka na linii! Patrzcie na BF2: dodatek i 2 boosterpacki o popularności papieru toaletowego... To chyba sprawa wysokich cen, ale po Spore spodziewam się 200zł za main game...
Sądzę że gra będzie za droga, i to będzie porażka. Popatrzcie przykładowo na BF2: kosztuje 130zł + dodatek (80zł) + 2 boosterpacki (50zł każdy)... Pomyślcie, jak się więcej zarobi? Sprzeda się 10.000 gier za 150zł każda, czy 12.000.000 egzemplarzy za 80zł każdy? Biorąc pod uwagę że niektórzy dostają 10zł kieszonkowego miesięcznie, to jak tu myśleć o życiu aktywnego gracza ?!
A ja sądzę że powinny się tam znaleść samochody osoowe użytku codziennego takie jak: Renault, Skoda itp. Bo mimo to że są to słabe auta, to jednak fajnie było by zobaczyć stuningowanego do granic ludzkich możliwości fiata, prawda? W Most Wanted mimo że mocniejsze auta były wymagane do skończenia gry (ze względu na CPU) to ja posiadałem i posiadam nadal Lexusa i Renault na wyścigowym sprzęcie, i wyszło całkiem nieźle :)