Właśnie przeczytałem, że w Stanach chcą zakazać sprzedaży, a być może też używania wszystkich sprzętów od DJI.
Wszystkim fanom klasycznych falloutów polecam total conversion mods do fallouta 2 a jest ich kilka. Grałem w Fallout Ressurection, Fallout Nevada i Olympus 2207 - z ręką na sercu wszystkie polecam (ten ostatni nie jest osadzony w świecie fallouta tylko bardzo podobnym). Czekam na oficjalne tlumaczenie Fallout Sonora i szczerze to jest gra ktorej najbardziej wypatruję. No i wszystkim zachęcam żeby wspomóc na Patreonie Fallout Yesterday czyli konwersję Van Burena na silnik Fallouta 2.
Pamiętam w tankach swój rekord - 3 200 000 punktów ;) Po chyba 36 levelu gra wracała do pierwszego i tak dalej.
Mam p20 pro kupiony zaraz po premierze na raty zero procent. Do dzisiaj zachwyca aparatem i ma dobrą wydajność. Bateria dalej trzyma 1-2 dni. Polecam flagowce, najlepiej z roku poprzedzającego zakup, są trochę tańsze a niewiele gorsze. W czasach rat 0% każdego stać na solidny telefon.
Kupiłem 2 lata temu żonie s10e i zdecydowanie odradzam. Bardzo krótki czas pracy na baterii, moim zdaniem mało intuicyjny interfejs (dotychczas kupowaliśmy huawei) oraz mała trwałość. Telefon zepsuł się 2 tygodnie po gwarancji (gniazdo ładowania).
Wielka szkoda. To mój ulubiony twórca na tvgry. Wiadomo, że miał lepsze i gorsze momenty, ale zwykle trzymał poziom. Natomiast moim zdaniem to dobry moment na opuszczenie tvgry, bo chyba formuła się powoli wyczerpała i czekają Was zmiany, które niekoniecznie wypalą. Osobiście chciałbym mniej zestawień, a więcej materiałów zza kulis, wywiadów z autorami lub pokazów przedpremierowych. Brakuje mi relacji z targów, chociaż wiem, że w dobie pandemii to bardzo trudne. No i liczyłem, że to Hed przejmie tvgry po Gambrim. Trzymam kciuki za cała ekipę.
PS mogliście dać lepsze zdjęcie Heda na miniaturkę, chociażby z uśmiechem...na tym nie wygląda korzystnie. Pozdrawiam
85 gier rocznie to jedna gra na 4 dni z haczykiem. UV - jeśli maksujesz wszystkie gry tak jak mówisz to chyba grasz non-stop, prosisz się dyskopatię i hemoroidy chłopie;-)
Odpowiadając na pytanie z tytułu to na pewno nie je ani mięska, ani warzywek bo nigdy nie urósł duży i silny.
W biedrze na start dają 2500 na rękę, przynajmniek tak stoi w ogłoszeniach. Natomiast 4k na rękę to za etat 25 zł na godzinę. Tyle płaciłem opiekunce do dziecka, tyle zarabiałem na studiach dając korki z chemii, a było to 12 lat temu. Chociaż wiadomo, koszty pracodawcy na etacie to drugie tyle.
Do Erlan012
Znam kilka osób, które się przekwalifikowały z innych kierunków na branżę IT i właściwie wszyscy mają zdecydowanie lepsze zarobki niż tu oferowane. Osobiście uważam, że 4k na rękę jest w obecnych czasach złą pensją, a jest to najwyższa stawka GOLa na start. Po prostu ceny w ostatnim roku poszły bardzo w górę - żywności, transportu, paliwa, mieszkań etc. Obecnie mieszkania drożeją o 2% miesięcznie. A wracając do meritum to pozostaje pytanie jak wygląda podwyżka po 3 miesiącach i system premii.
Ostatnio rozmawiałem z kolegą i jeśli ktoś zna Pythona to zamiast 4k powinniście proponować 14 takie jest branie na rynku. Niestety stawki są z 2015, obecnie sprzątaczka zarabia więcej. Nie wspominając, że przy takiej stawce 3 mce zarabiasz na 1 m2 mieszkania, albo zostaje 1k na życie po odjęciu wynajmnu i opłat.
Niemniej życzę powodzenia w poszukiwaniach bo lubię ten serwis. Pozdrawiam.
Przy modzie na 6 calowe smartfony nie widzę już specjalnie miejsca dla klasycznego tabletu, conajwyżej ebooki się jeszcze bronią wyświetlaczem i czasem pracy na baterii.
Generalnie mają teraz fajną promocję, 40 zł dodatkowej zniżki na gry powyżej 60 zł z kuponem, który się ciągle odnawia po zakupie (przynajmniej ja tak miałem). Death stranding kupiłem za ok. 60 zł, read dead 2 za 125 zł, frost punk ale game of the year za ok. 40 zł, no i loop hero za ok. 20 zł. Myślałem jeszcze nad horizon zero dawn za 129 ale strasznie wysypuje ten ich sklep przy płatnościach (może duży ruch w interesie). W sumie pierwszy raz coś u nich kupiłem, tak to tylko brałem za free;) Pozdrawiam
Jedyne przypadki kiedy ściągnąłem "złośliwe" oprogramowanie to były aktualizacje Windows. W Windows 8 musiałem 2 x formatować komputer do czasu aż wyłączyłem aktualizację, w Windows 10 miałem problem z kartą sieciową po aktualizacji - odinstalowałem, przeszedłem na połączenie taryfowe w ustawieniach i mam spokój.
W jednym laptopie zmieniłem Windows 8 na Windows 7 2 lata temu po kolejnym formacie - system jest wolniejszy, ale bardziej stabilny i czytelny, do netflixa, okazjonalnego grania w starsze tytuły (najlepsze w co grałem na nim to wiedźmin 3) i pakietu office wystarczy.
Nie wiem czy kupowanie drogiego sprzętu z myślą o karierze youtubera ma sens. Z tego co czytałem to większość osób na youtubie zarabia niewielkie pieniądze (od kilkuset zł do 5k miesięcznie, tylko procent zarabia solidnie) a chyba raczej liczy się pomysł na kanał i formę na początek niż super sprzęt do streamowania który raczej się nie zwróci. Z drugiej strony z marną jakością też trudno się wybić. Youtube to prostu ryzykowna inwestycja i niepewna praca.
Jeśli się zarabia odpowiednio dużo to nie ma w ogóle dyskusji w domu o pieniądzach. Tylko żeby zarabiać dużo trzeba dużo pracować lub się uczyć. A wtedy nie ma czasu na granie i problem się sam rozwiązuje;)
A tak na serio to wolę spędzać czas z żoną niż z kompem. Obecnie jak mam dziecko, żonę i możliwość właściwie nielimitowanych (na szczęście płatnych;) ) nadgodzin to moje granie ograniczyło się do oglądania tvgry i czytania publicystyki na gry-online. Wyjątkiem było disco elysium, które przeszedłem sobie w izolatorium. Pozdrawiam;)
Uzależnienie to nie hobby, to choroba która wymaga leczenia. A to tak na rozładowanie napięcia:
https://m.imgur.com/t/we_bare_bears/NPaTG
Małe marzenie - zmiana zakończenia trylogii z badziewnego na epickie. Tak, jeszcze tego nie przebolałem, a podobno czas leczy rany.
Mam już szczerze dość filmów o superbohaterach, już wolałbym powrót akcyjniaków w stylu lat 90.
Nie wiem jaką dokładnie grą będzie cyberpunk, ale wiem, że w swoim gatunku będzie jedną z najlepszych.
Najlepsze RPG od czasu Planescape Torment. Właściwie najlepsza gra w którą grałem od lat. Historia poruszająca, ciekawa, zawiła.
Kupiłem 2 laptopy poleasingowe w swoim życiu - della za 300 (bez dysku) ze stacją dokującą i della za 500 ze stacją dokującą. Jeden był 7 letni, a drugi 5 letni, oba wyjściowo z klasy premium za ok 7-10 koła, z bajerami jak modem sim, czytnik linii, baterie zwykle zjechane i wytrzymywały 2h każdy. Były ok, używałem do obsługi aplikacji biurowych i systemu firmowego. Na droższym sims 3 poszło i tyle. Do gier się nie nadają, natomiast zwróciły mi kilkunastokrotnie. Jeśli ktoś chce kupić komputer do gier i zaoszczędzić to można kupić używany od osoby prywatnej, lub złożyć na używanych częściach (obie opcje przetestowałem i było spoko). Nowe jakie kupiłem też były ok, tylko trzeba dobrą ofertę znaleźć. Z poleasingowych polecam della. Z nowych stosunek jakości do ceny moim zdaniem najlepszy mają acer i msi.
Pozdrawiam
Mi się podobał Cień z Aleckiem Baldwinem, na podstawie opowiadań z okresu międzywojennego.
Wydaje mi się, że Hed był za młody gdy królowała Amiga.
Ponadto sądzę, że Hed najbardziej lubi właśnie te gry, które wymienił. Każdy ma inne top 10.
Zgadzam się z przedmówcą. Znam specjalistyczne aplikacji wymających IE bez którego ani rusz (głównie do obsługi badań klinicznych) - skoro działają to nikt ich nie zmienia, zresztą samo badanie trwa kilka/kilkanaście lat i musi chodzić na jednej aplikacji.
"Nie każdy w ogóle wie, że w Windowsie 10 wciąż siedzi sobie ukryty i tylko czeka"- autor nawet nie wie jak się kiedyś ucieszyłem, że go znalazłem.
Fax też w prawdziwym biznesie się czasem przydaje.
Aplikacja aprat - czy Windows 10 nie miał być/jest/był instalowany też na tabletach?
Z 10 letniego PCta możesz wykorzystać właściwie obudowę, ew. RAM lub dysk? Zresztą z mojego doświadczenia sprzęt elektroniczny się psuje od razu albo w ogóle.
Mam obecnie MSI p42 - mały (13 cali), bardzo lekki (1,1 kg), bardzo wydajny jak na laptopa, a właściwie ultrabooka (GTX 1050) i długo trzyma na baterii (6-11h, zwykle koło 7-8h). Nadaje się do casualowego grania. W chwili premiery kosztował ok 4200 zł z systemem. Gdyby nie denerwujący układ klawiatury to byłby dla mnie laptop idealny. Polecam.
Najlepszą rzeczą jaką mogą zrobić osoby młode w ramach walki z koronawirusem to nie wychodzenie z domów. Izolacja od innych w przypadku gorączki. Pozostałe rzeczy to: kichanie lub kaszlanie w zgięcie łokciowe, a nie dłoń, częste mycie lub dezynfekcja rąk, mycie rąk po wyjściu z ubikacji lub przyjściu do domu, spożywanie posiłków po umyciu rak, unikanie komunikacji miejskiej i ludzkich zgromadzeń.
Nie należy dotykać rękami twarzy bez wcześniejszego umycia.
Noszenie maseczek też jest dobrą rzeczą jeśli umie się je zdejmować bez dotykania zewnętrznej powierzchni i często się je zmienia.
Jeśli wydaje się Wam, że możecie bezkarnie chodzić po mieście lub znajomych bo jest tylko ok 100 przypadków w Polsce to niestety muszę Was uświadomić. W Polsce metodologia testów wygląda tak, że badamy tylko osoby objawowe i to tak ewidentnie - czyli ok 30% zakażonych. Ponadto testowaliśmy głównie osoby z historią podróży - natomiast transmisja pozioma jest już na pewno obecna w naszym kraju. Co więcej, objawy pojawiają się średnio po 2 tygodniach. Czyli obraz jaki mamy teraz jest podobny do obrazu gwiazd na niebie - przesunięty w czasie, w przypadku COVID o 2 tygodnie. Wiedząc, że czas podwojenia się liczny zarażonych w krajach bez całkowitej kwarantanny to 2 dni możemy łatwo obliczyć liczbę chorych - 14 dni temu było ok 270 osób chorych bezobjawowych, 12 dni temu 540, 10 dni 1080, 8 dni 2160, 6 dni 4320, 4 dni 8640, 2 dni 17280, teraz 34560. Oczywiście są dane szacunkowe i być może zawyżone lub zaniżone - w przypadku, nie daj Boże, większej liczby zgonów możliwe do zweryfikowania poprzez przeliczenie przypadków ze śmiertelności COVID.
Czy zamknięcie granic, szkół, galeriii etc coś da zobaczymy też z opóźnieniem - za ok 2 tygodnie.
Dlatego jeśli jesteś młody i chcesz iść teraz na imprezę, spotkanie z kumplami i tak dalej to pamiętaj:
Śmiertelność ogólna populacji to ok. 3,5 % (we Włoszech przy starym społeczeństwie 5,8%), ale już cukrzyca, nadciśnienie i inne choroby internistyczne winduje ten odsetek do 7% tak jak wiek 70+, a wiek powyżej 80 lat to 15% szansy na zgon. Nie ma skutecznego lekarstwa, a w Polsce mamy ograniczoną liczbę respiratorów i miejsc w szpitalach. Przebieg ciężki wymagający szpitala dla ogółu populacji to 15%. Dlatego ograniczmy podróże przez najbliższe 3 mce, a wyjścia z domu przez min 6 tyg. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
PS. Ponadto są doniesienia, że wirus pozostaje aktywny na powierzchniach płaskich i innych materiałach przez różny czas w zależności od temperatury i materiału z którego przedmiot jest wykonany - dlatego powtarzam - myjmy często ręce.
9 maja będzie szczyt kryzysu humanitarnego w Polsce. Proponuję od razu przenieść imprezę na sierpień.
Commanche 3 to była pierwsza gra jaką miałem. Specjalnie do tego tytułu naciągnąłem rodziców na joystick... Mam straszny sentyment do tej serii, ale kaszanki z tego trailera na pewno nie kupię.
Między innymi do AccKid
Być może nie wyraziłem się jasno w poście zamieszczonym przeze mnie wyżej, do tego zachęcam do przeczytania zlinkowanych publikacji, ale są badania nad szkodliwością 5G i literatura nie jest w tym temacie konkluzywna - w niektórych pracach to promieniowanie jest uznawane za szkodliwe dla zdrowia. Metodyka zresztą tych badań też jest różna, nieustandaryzowana. Zresztą promieniowanie o tej energii jest sklasyfikowane jako potencjalnie kancerogenne z adnotacją o konieczności szybkiej weryfikacji jego szkodliwości. Dlatego zachęcam wszystkich przed wyrobieniem sobie zdania do zapoznania się z merytorycznymi publikacjami, także tymi entuzjastycznymi względem tej technologii.
Zresztą, tak naprawdę 5G zostanie wprowadzone do użycia z uwagi na wolę polityczną i naciski przemysłu, i będziemy mieli dane populacyjne co do szkodliwości tej technologii. Tak jak w przeszłości było z promieniowaniem jonizującym albo chociażby z azbestem, ale też z wszystkimi innymi, za to bezpiecznymi, technologiami.
Pozdrawiam wszystkich.
Dotychczas nie zgłębiałem mocno tematu wpływu promieniowania z zakresu 5g na organizmy żywe, natomiast zachęcony wywodami autora wpisałem w pubmed (najważniejsza wyszukiwarka prac naukowych m.in medycznych) frazę 5g radiation health. Publikacje najświeższe:
Praca poglądowa podsumowująca stan wiedzy na dziś:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6765906/
listy do redakcji:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/32064102/?i=1&from=5g radiation health
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/31991167/?i=2&from=5g radiation health
Sądzę, że autorzy tych listów nie byli ani płaskoziemcami, ani antyszczepionkowcami.
Jako lekarz onkolog radioterapeuta (leczę ludzi promieniowaniem jonizującym, chyba jako jeden z nielicznych na forum zdawałem egzamin z radiobiologii) osobiście jestem trochę zaniepokojony wprowadzaniem sieci 5G do masowego użycia. Uważam, patrząc na dostępną literaturę, że wpływ na organizmy żywe (ludzi, owady) promieniowania o tej energii nie został należycie przebadany pod kątem szkodliwości. Szczególnie biorąc pod uwagę skalę ekspozycji jaka nas czeka.
Sądzę, że autor tego artykułu jest trochę ignorantem.
Pozdrawiam gry-online, jesteście świetnym serwisem o grach, ale beznadziejnym o zdrowiu.
Sądzę, że autorzy po prostu pomylili się o jedno zero w ofercie wynagrodzenia.
Na 170 zł brutto za filmik to nie wiem czy ktoś pełnoletni się zgodzi.
Może zapłacili z góry za 9 odcinków, dlatego publikują. Sądzę, że najlepszym rozwiązaniem dla tej serii byłby konkurs wśród czytelników na scenariusz ostatniego odcinka. Tak by była chociażby absurdalna puenta lub chociaż jeden śmieszny odcinek. Możnaby potem porównać z oryginalnym pomysłem autora.
Dlaczego nie lubię windowsa 10? za obowiązkowe aktualizacje wypuszczane w fazie beta. Od czasu windows 8 nie boję się tak wirusów jak poprawek microsoftu. Nie dalej jak 4 mce temu miałem awarię wifi po aktualizacji. Ponadto są one zdecydowanie za często, są zbyt inwazyjne w instalacji i moim zdaniem nie są warte zachodu jeśli chodzi poprawki funkcjonalności.
Mamy w Polsce plagę bezmózgich pijawek. Zamieszkują na Wiejskiej w Warszawie i żywią się krwawicą zwykłych obywateli.
Jakkolwiek kibicuję AMD to nigdy więcej nie kupię ich karty graficznej. Aktualizacja sterowników i ich jakość zawsze pozostawały, wg mnie, daleko w tyle za NVidią. Chociaż może coś się zmieniło przez ostatnich kilka lat.
Po aktualizacji Windows 10 parę miesięcy temu przestało działać mi wi-fi, zanim naprawiłem to kosztowało mnie to trochę wysiłku. Za czasów windows 8 2x musiałem robić format po aktualizacji windowsa z powodu bluescreena. Naprawdę nie rozumiem po co są te obowiązkowe aktualizacje. Jak się nie wchodzi na strony porno i nie pobiera plików z mega dziwnych stron to szansa na wirusa jest praktycznie żadna. A produkt w momencie zakupu powinien być kompletny i w pełni funkcjonalny.
Dopóki będzie ps4, dopóty laptopowa 1050 będzie odpalać wszystko na średnich lub wysokich.
Sam tytuł tego artykułu świadczy o jakości dziesiątki. Po prostu kiedyś pisało się artykuły jak aktualizacja nie działała, a teraz odwrotnie;)
Nigdy nie kupuję kart AMD właśnie przez sterowniki, dwa razy się trochę przejechałem i podziękowałem. Ostatni raz kiedy nie miałem większych problemów z Radeonem to czasy HD 3850, chociaż muszę po prawdzie przyznać, że miałem tylko 4 karty graficzne Ati lub AMD, a problemy dotyczyły wersji na laptopy.
Każdy laptop z kartą mocniejszą niż geforce 750m (włącznie) uciągnie Wiedźmina 3 w 30 klatkach, nawet na średnich, a te laptopy mają już 4 - 5 lat, a wyjściowo kosztowały ok 3 tys.

Zacznij od swojego domu albo samochodu...
Nie napisałem, że 4G wywołuje glejaka, tylko że używa się zmiennych pól elektrycznych o niskiej częstotliwości do terapii raka ponieważ uszkadzają one komórki szybko dzielące się - FDA (taki amerykański NFZ/sanepid) zarejestrowała to bodajże w zeszłym roku. Ale jak już wspomniałeś o glejakach to w ciągu ostatnich 20 lat zaobserwowano 3-5 krotny wzrost w ich występowaniu, którego nie można przypisać wyjaśnić poprawą diagnostyki [Phillips et al. J Environ Public Health. 2018; 2018: 7910754 - Brain Tumours: Rise in Glioblastoma Multiforme Incidence in England 1995–2015 Suggests an Adverse Environmental or Lifestyle Factor ] Tak na wstępie - ja naprawdę nie wiem czy wchodzenie na wyższe energie, częstotliwości, czy natężenie jest szkodliwe dla ludzi, a jeśli tak to w jakim stopniu. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że jest straszny pęd do nowości, które w mojej ocenie mogą być potencjalnie szkodliwe dla zdrowia. Ponadto z radiobiologią jest o tyle głupio, że nie jest intuicyjna (np. zupełnie inne mechanizmy komórkowe naprawiają uszkodzenia po promieniowaniu ultrafiletowym a inne po Roentgenowskim, określona dawka promieniowania nie zabija wszystkich komórek ani jakiejś ich konkretnej liczby tylko zawsze ten sam odsetek komórek etc.), a efekty niskich dawek pojawiają się po latach. Z Twojego zdania o glejakach i muchach wynika, że uważasz, że gdyby promieniowanie było szkodliwe to ludzie nagle zaczęliby masowo chorować. To nieprawda. Efekt byłby widoczny po latach i trudny do odseparowania od innych czynników, ponadto karcynogeneza jest efektem stochastycznym - większa dawka zwiększa nam ryzyko zdarzenia, nie ma dawki progowej po której się ujawnia efekt.
Na koniec - podejrzewam, że nasz stosunek do tej technologii różni się przede wszystkim z powodu oceny jej przydatności. Mi LTE całkowicie wystarcza, wystarczała mi rozdzielczość smartfonów z 5 lat temu także, wystarczy mi 140 koni pod maską etc.
To, że nie jest znany efekt, nie oznacza, że go nie ma. Bardzo możliwe, że jakiś efekt to promieniowanie ma. Obecnie do terapii glejaka wielopostaciowego weszły zmienne pola elektryczne ponieważ uszkadzają wrzeciono podziałowe. Co prawda o mniejszej częstotliwości niż 5G co może mieć bardzo duże znaczenie, ale pokazuje, że nawet promieniowanie niejonizujące nie jest całkiem neutralne. Zgodzę się, że normy mogą być do zmiany, ale trzeba na czymś bazować by takiej zmiany dokonać, a nie znosić limity na pałę.
I jeszcze jedno - nie widzę co wspólnego z konkurencyjnością ma obecność sieci 5G lub nie.
I ostatnie - efekty promieniowania są zarówno deterministyczne (z dawką progowej poniżej której jesteśmy bezpieczni, np wczesny odczyn popromienny skóry) jak i stochastyczne (bez dawki progowej, im większe narażenie tym większe prawdopodobieństwo efektu np kancerogeneza, zresztą efekt odroczony w latach).
Tak naprawdę nie wiadomo jak to wpłynie na zdrowie ludzi, samopoczucie, przyrodę (np. pszczoły) etc. Przydałoby się to jednak trochę bardziej zgłębić zanim się wprowadzi, tak w sposób naukowy, in vitro i in vivo. Efekty radiobiologiczne są naprawdę złożone i mało intuicyjne, a wpływ promieniowania niejonizującego na zdrowie człowieka jest bardzo słabo poznany. Znoszenie limitów - to łatwo powiedzieć, a z negatywnymi konsekwencjami, jeśli będą, to już nie będą tacy wyrywni do pomocy.
Prosta alfabetyczna lista jest najlepsza i najbardziej przejrzysta. Kafelki tylko do łazienki.
Np. https://allegro.pl/oferta/laptop-dell-inspiron-7537-i5-6gb-500gb-gt750m-2gb-7753246430 coś takiego ma moc konsoli lub nawet większą, trzeba poszukać dobrej sztuki.
do mjmo: czytałem pierwszą stronę tylko się nie zgadzam z założeniem, że każdy ma te peryferia a jak już to kosztują koło 20 zł. Nie podłączysz pcta do telewizora bo to nie jest wygodne, ponadto kontroler przynajmniej jeden jest zwykle dołączony do konsoli "w gratisie".
A monitor, klawiatura, myszka, głośniki? Jeśli ktoś ma już pc-ta to koszt upgradu będzie mniejszy niż tutaj opisany, jeśli nie ma to peryferie to dodatkowe 500 zł. Ponadto musimy gdzieś postawić ten klocek, najlepiej na biurku, jeśli takowe posiadamy (ja nie mam). Pc jest głośniejsze, większe, żre więcej prądu. Jeśli ktoś nie ma telewizora (znowu ja:) to konsola jest znowu mniej opłacalna. Moim zdaniem:
- jeśli posiadamy telewizor a nie posiadamy pc, nie przeszkadza nam granie na padzie i inne aspekty konsol - kupimy konsolę
-jeśli mamy pc a nie mamy telewizora - upgrade pc jest oczywisty
- jeśli mamy pc i telewizor to można kierować się tym artykułem odejmując od powyższej ceny cenę obudowy oraz peryferiów jakie zostawiamy (zasilacz najczęściej, dysk, czasem ram, licencja windowsa)
PS Ja sam gram na laptopach i bardzo sobie chwalę to rozwiązanie.
do dj_sasek: Nigdzie nie pisałem, że ktoś po zagraniu w tego crapa pójdzie do parku gwałcić dziewczyny. Problem w tym, że w naszym ślicznym kraju dalej ludzie myślą, że dziewczyna jest sama sobie winna. Wszyscy wiedzą, że przejechanie przechodnia lub ciągnięcie go za koniem jest złe. Ale jak ktoś napadnie na lekko wstawioną dziewczynę, która nie daj boże miała sukienkę przed kolana oznacza dalej, że to tylko jej wina. Nie chcę by przemysł rozrywkowy dokładał jeszcze element znieczulicy do tych patologicznych przekonań.
Wyrażasz sprzeciw dla ograniczania wolności tworzenia i cenzurze bo jest zła - przynajmniej tak rozumiem Twoją wypowiedź. Ale moim zdaniem to nieprawda, jakiś element kontroli musi być. Nie można mówić wszystkiego i puszczać w eter każdej głupoty. To tworzy chaos przez który ludzie czasem robią dziwne rzeczy. Ot chociażby taka historia - młoda babka z nowotworem zamiast przyjechać do szpitala na leczenie radykalne naczytała się w necie, że w Indiach (to prawdziwa historia, nie mam nic do Indii:) jakieś ziółka ją wyleczą. Pojechała, wróciła z chorą wątrobą i 2 razy większym guzem. Jedni powiedzą - dobór naturalny. Inni, w tym ja, że ktoś nieświadomie wprowadził ją w błąd.
I ostatnia sprawa - jakby ta gra wyszła to zapewniam Cię, że i tak zyskałaby większy rozgłos niż na to zasługuje.
Pomijając to, że gra jest niesmaczna to uczy braku szacunku do kobiet. W Indiach nie ma szacunku do kobiet, co się tam dzieje to włos się jeży na głowie. Przestępcy od gwałtu z morderstwem w autobusie ostatecznie dostali jakieś śmieszne wyroki.
Jeśliby znalazła się grupa odbiorców na tą grę to z automatu powinni dostać badanie psychiatryczne lub kuratora.
Gwałt to nie jest zwykła nagość i seks, tego nikt nie piętnuje. Gwałt to skrajny brak szacunku dla kobiety i tworzenie dla drugiej istoty traumy na całe życie. Gra moim zdaniem mogłaby wyjść jeśliby to nie byłby realny problem tylko jakaś abstrakcja. Niestety jest to ciągle realny problem na świecie, także w Polsce. Porównywanie gwałtu do mordobicia w świecie fantasy jest absurdem i moim zdaniem świadczy o niezrozumieniu tematu.
Jak wyżej, obejrzałem z sentymentu, ale po 2 pierwszych nawet niezłych odcinkach poziom pikował aż do końca sezonu. Drugiego sezonu jeszcze nie ruszyłem i mówiąc szczerze nie mam ochoty. Dziwi mnie, że chcieli kasować Expanse a Star Trek ma się w najlepsze.
Ok, a ile było gier amerykańskich o wojnie w Wietnamie? (chyba jedyna wojna jaką przegrali) szczególnie w stosunku do ilości gier o WW II. Rosjanie też jakoś nie robią gier o wojnie np. w Afganistanie.
Chodzi też o to, że Polacy mieli dużo lepsze momenty w WW II niż Powstanie Warszawskie.
Nie lubię powstania warszawskiego, było jednym z największych błędów w historii Polski, tragicznym wydarzeniem dla mnóstwa postronnych osób i całkowicie niezrozumiałym z militarnego i właściwie politycznego punktu widzenia. "Jechanie" na tym sentymencie wpojonym Polakom na lekcjach martyrologii... przepraszam historii, dla pieniędzy budzi mój zdecydowany niesmak. Dopóki nie spojrzymy na takie wydarzenia rozumem a nie sercem to nie wyciągniemy z nich wniosków na przyszłość. A gry grają głównie na emocjach.
nie spotkałem jeszcze osoby, która by rozmawiała przez smartwatcha, a z opinii w necie (sprzed 2-3 lat) nikt nie zachwalał tego rozwiązania bo jest to niewygodne.
edit: ok, rozmowy przez galaxy watch zachwalają w recenzjach, jak ktoś nie ma bluetootha w samochodzie lub dobrze usytuowanego uchwytu na telefon to może być rzeczywiście przydatne
do d4nello: kiedyś zastanawiałem się nad vivomove hr ale wybrałem steel hr bo trzyma miesiąc na baterii a nie kilka dni. Jedyna różnica to brak możliwości kontroli muzyki z poziomu zegarka i odczytywania smsów. Sęk w tym, że te wszystkie rzeczy jak przełączanie muzyki, mierzenie pulsu, powiadomienia na zegarek to zbędne rzeczy, tylko zwykły bajer. Korzystałem przez pierwsze 2 tygodnie z tego bo po prostu wyciągniecie smartfona z kieszeni nie stanowiło dla mnie żadnego problemu. Sterowanie muzyką masz niemalże w każdych słuchawkach, jak chcesz wygodnie odpisać na wiadomość lub porozmawiać to i tak wyciągniesz telefon, mierzenie tętna dla 95% ludzi jak i monitoring snu niczego nie wnosi do ich życia.
Jeśli chodzi o kontrolę dzieci to jestem już ojcem i nie wyobrażam sobie bym kontrolował za pomocą gpsa moje dziecko. Cała sztuka to tak wychować dziecko by wracało samo do domu lub jeśli chce się poszwendać po mieście by sobie poradziło. Nikt ani mnie ani mojego ojca, ani mojego dziadka nie kontrolował zdalnie a wyszliśmy na ludzi, a właściwie zawsze spóźniałem się na obiad bo zostawałem na boisku po szkole.
Zbyt duża ilość elektroniki ogłupia. Dlatego nie powinno się w ogóle pozwalać małym dzieciom do 3 roku korzystać ze smartfona bo stymuluje układ nagrody jak narkotyki.
Kiedyś jedyną rozsądną opcją wydawał mi się zegarek hybrydowy, nawet kupiłem nokię steel HR, ale mówiąc szczerze to tylko droga zabawka. Leży teraz gdzieś i się kurzy. Naprawdę nie widzę praktycznych zastosowań dla inteligentnych zegarków. A smartwatch dla dziecka to już przesada, zwykły telefon za 90 zł wystarczy.
sprzedawca ma tylko 6 komentarzy, wnoszę że wszystkie od Ciebie i Twojej rodziny?:)
Ps. W sumie jeszcze nigdy nie byłem w pełni zadowolony z Della. Jak pomyślę to właściwie gorsze zdanie mam tylko o HP.
Osobiście wolę używane komputery od osoby prywatnej niż poleasingowe. Kupiłem laptopa poleasingowego, niby całkiem fajny, ale kilka wad wyszło z czasem. Kiedyś zastanawiałem się nad Dellem optiplex jak zrobiłem sobie challenge tak z 7 lat temu by złożyć kompa do gier za 1000 zł ale w końcu stanęło na tym, że złożyłem z używanych części z allegro (co nie było za dobrym pomysłem bo ludzie sprzedawali mnóstwo popsutego / zajechanego sprzętu). Dell miał wtedy za słaby zasilacz, procesor i generalnie był platformą bez możliwości rozbudowy, czyli bez przyszłości.
Poleasingowe za to polecam drukarki. Z kolegą złożyliśmy się do pracy na poleasingowego laserowego lexmarka za 36 (słownie trzydzieści sześć !) zł do pracy (taki sam model jak pozostałe u nas w zakładzie więc problem tonera odpada) i mamy najmniej awaryjną drukarkę na piętrze.
Nie polecam natomiast kupować kompa z outletu. Niedawno zwracałem della xps do outletu jednego z popularnych sklepów z elektroniką, w opisie - rozpakowany przez klienta, stan idealny - natomiast po bliższej inspekcji sprzęt po prostu wadliwy. Jeżeli ktoś coś zwrócił to oznacza, że był ku temu powód:)
I ostatnią dobrą radą:) z mojego wieloletniego doświadczenia kupowania sprzętu elektronicznego. Najlepszym zakupem jaki w życiu zrobiłem to nowy laptop sprowadzony z Niemiec. Cena elektroniki w Niemczech (nie wiem czy to aktualne dalej) jeszcze kilka lat temu była śmiesznie niska w porównaniu z Polską. W 2013 r kupiłem nowego Acer V5-573G z matową matrycą (model niedostępny w Polsce) za 2400 zł. Cena w Poslce za model z błyszczącą matrycą (ale dotykową, bez dotyku nie był dostępny) na tamtą chwilę była 3200 zł. Laptop 1,9 kg, 6h na baterii z internetem, ograny na nim Wiedźmin 3 (low/medium 30 fps). pozdrawiam i życzę udanych zakupów:)
Jaka gra taki komiks... z pustego i Salomon nie naleje. Chociaż ten jest najlepszy z serii.
Chciałbym by zrobili kontynuację 3 oraz by okazało się, że Shepard przeżył... no ale na to nie ma szans. Raczej po zakończeniu części trzeciej nie wrócę już do uniwersum.
Suchutko bo to najprawdopodobniej komiks na zamówienie wydawcy Anthem, czyli reklama. Najprawdopodobniej będzie jeszcze 3 komiks o kolejnej klasie postaci.
Moim zdaniem facet ma rację. Może ma ... na to czy gra się sprzeda i bardziej ceni swoją pracę i samoocenę niż wygrażanie bandy niezadowolonych dzieciaków. Szacun.
Betrayal był świetny, odkryłem go na będąc na studiach tak z 10 lat temu i się nieźle zdziwiłem, że taką perełkę wcześniej nie zauważyłem. A Icewind dale to tylko pierwsza część mi podpasowała. Finałowy boss był masakryczny, właściwie to udało mi się go pokonać bo mój mag miał różdżkę błyskawic z 60 ładunkami...
Podejrzewam, że niewiele osób się ze mną zgodzi, ale zawsze wolałem pierwszą część baldura w porównaniu z drugą. Ok, druga była bardziej rozbudowana, miała usprawnienia techniczne i tak dalej. Ale klimat jedynki był lepszy, sposób prowadzenia historii która odsłania nam tajemnicę naszego pochodzenia oraz to, że nie byliśmy wszechpotężni, a przedmiot z wyjątkową nazwą był rarytasem sprawiało, że jedynka była lepsza. Zawsze w sequelu nie ma już tej tajemnicy w fabule jaka jest w części pierwszej, niby też da się zrobić jakiś suspens, ale to nie to samo. Tak samo pamiętam, że Fallout 1 też przez to bardziej mi się podobał niż dwójka, choć obie gry świetne.
Pierwszy sezon to był gwałt na Star Treku i ludzkiej inteligencji. Naprawdę dziwię się, że ktoś to ogląda.
Moim zdaniem Diablo 3 było jednym z największych rozczarowań w branży gier w ostatnich latach, przynajmniej w okolicy premiery.
Moim zdaniem ta gra osiągnie gigantyczny sukces szczególnie w USA. Osobiście nie lubię gier Bethesdy bo mają wg mnie słabą narrację i fabułę, a cała idea piaskownicy w ogóle mnie nie pociąga. Problem w tym, że istnieje mnóstwo dzieci, które będą tą grą zachwycone i będą skore do wydawania kasy na mikrotransakcje. Nawiasem mówiąc te dzieci nie pamiętają starych falloutów, a dla sporej rzeszy fallout 4 jest wyznacznikiem tego czym jest ta marka.
PO vs PIS nawet tutaj? Proszę, nie zaśmiecajcie tego forum zaściankową wojenką polsko-polską.
Ile razy takie brednie już słyszeliśmy?
https://www.theguardian.com/technology/2010/mar/09/3d-tv-television-samsung
Na stronie forbes fajnie podsumowali te karty jako zapchajdziurę przed 7nm procesem technologicznym. Lepiej poczekać rok niż wydawać mnóstwo pieniędzy na 10% wzrost wydajnosci w stosunku do poprzedniej generacji.
4 lata temu kupiłem laptopa za 600 euro i Wiedźmin 3 na średnich ustawieniach miał 30 fps, więc obecnie pewnie za 3000 tys da się kupić coś zdatnego do grania.
Kolejny film zrobiony w całości na zielonym tle, gdzie grupa aktorów w dziwnych strojach macha kończynami udając kung fu przy mega przewidywalnej fabule. Dżisis, kiedy to się ludziom znudzi....
Starego Wiedźmina czytałem z wypiekami na twarzy, ale trylogia husycka - spasowałem po drugim tomie, sezon burz - zmęczyłem 60 stron i miałem wrażenie, że ten wiedźmin z charakteru bardziej pasuje do trylogii husyckiej (gdzie po 2 tomie nie lubiłem jakiegokolwiek dobrego bohatera, a wszyscy zachowywali się jak jakieś złamasy) niż do świata Wiedźmina. Dlatego szczerze, nie chciałbym by Sapkowski zrujnował moje dobre wspomnienia o Wiedźminie po raz kolejny.
Gra jest bardzo dobra tylko cholernie trudna. W końcu dziś udało mi się wygrać;) Ładny styl graficzny i ciekawe dialogi/ wybory. Jedyne co uważam za wadą to pewna losowość jeśli chodzi o powodzenie wypraw do zaświatów. Grałem w wersji na telefon. pozdrawiam!
Spasowałem na 5 odcinku, pierwsze 2 odcinki nawet fajne, potem stromy zjazd w dół i tyle. Strasznie słaby serial, dalej TNG jest najlepszą i w sumie jedyną fajną serią.
Mój laptop to acer v5-573G z geforcem gt 750m, zakupiony jako nowy za 2500 zł (sprowadzony z Niemiec dlatego ok. 500 zł taniej niż w Polsce i z matową matrycą). Wiedźmina 3 przeszedłem na średnich detalach z dobrą płynnością. Laptop trzymał 6,5 h na baterii przy oszczędności energii i średniej jasności, teraz po ok. 3 latach trzyma ok 5h. Laptopy nie nadają się do wysokiej jakości bo by ją uciągnąć tracą wszystkie zalety laptopa, tj lekkość, mobilność, kulturę pracy. Dlatego polecam rozwiązania podobne do mojego.
Jakoś tego nie widzę... być może przez złe doświadczenia na grach z polskim sentymentem patriotycznym jak ogniem i mieczem , czy uprising 44 (w to nie grałem ale opinie ma słabe). Generalnie bardzo nie lubię jakiegokolwiek gdybania o silnej Polsce z okresu międzywojennego (political fiction czy nawet sf) bo jest to okres o bardzo zafałszowanym i wyidealizowanym obrazie historycznym w świadomości Polaków, przez co nie jesteśmy w stanie wyciągnąć wniosków z porażki II wojennej i odrobić lekcji na przyszłość.
Karty w Steamie są gorsze niż naklejki na świeżaki w Biedronce, osobiście od kiedy istnieją usilnie je ignoruję - szkoda na to czasu. Zresztą ostatnio to w ogóle na gogu tylko kupuję. Pozdrawiam
Gdyby nie skopana mechanika walki to gra byłaby fajna. Minusy w walce:
słaba ai - postacie stają czasem poza osłonami, wystarczy stanąć w dobrym miejscu i wybić wszystkich pokolei
natomiast czasem nie wychylą głowy z zza osłony a wtedy system osłon redukuje obrażenia do 1 lub 2 i cała gra staje się mozolna i nudna
brak trybu warty
zbyt mało zróżnicowane statystyki broni
brak możliwości wejścia przez okna jak w xcom
i inne drobne uciążliwości
A ja bym chciał możliwość odpalenia wyglądu prostego, bez osiągnięć i innych bzdetów, jedynie dobrze uszeregowana biblioteka i odnośnik do sklepu. Generalnie milion razy bardziej podoba mi się gog galaxy niż klient steama.
Hed - lubię Twoje suchary:) Mógłbyś prowadzić Familiadę :p :) taki żarcik:)
Jak szukasz pomysłu na fajny film to moglibyście zrobić filmik o najlepszych grach z podzielonym ekranem lub dla 2 osób na jeden komp, czyli z takim trybem jak "hot seats" z herosów. Ciekawi mnie czy jeszcze takie robią, poza mortalem i czasem ścigałkami.
Właśnie ukończyłem. Lepsze od Wasteland 2, na równi z Fallout 2, trochę gorsze niż F1. Polecam.
Prawie 20 lat czekałem na takiego Fallouta. Jest świetny. Mam z 10 h za sobą a widać, że to jeszcze dopiero początek (jestem w Lost Town w Sedit). Zdecydowanie lepsze od fallout 3, fun z fallouta 4 jeśli można to tak nazwać jest lata świetlne za zabawą, którą dostarcza ten mod. Właściwie to nie wiem, czy póki co nie podoba mi się bardziej nawet bardziej niż F2...
Najlepszą premierą lipca będzie mod Fallout 1,5 Ressurection, a nie Farmvil... znaczy się Fallout Shelter....
Wiem, że to odgrzewany wątek, ale czekając na krew i wino postanowiłem wejść na metacritic z ocenami wieśka i jeśli chodzi o wersję na ps4, to ta recenzja daje jej jedną z najgorszych not na świecie. Tylko 8 procent recenzji daje niższą ocenę, natomiast taką samą tylko 5 procent; pozostałe choć trochę wyższą. To tak jakby ktoś chciał brać tą ocenę na poważnie. Pozdrawiam
Strasznie wszyscy lamentują, że ceny są za drogie w stosunku do zarobków. Są zawody w Polsce w których się dobrze, a nawet bardzo dobrze zarabia. Powiem oczywistą prawdę, ale trzeba się uczyć, być pracowitym i wybierać zawód z głową, a nie tyrać na studiach z filologii polskiej po której nie ma pracy czy iść na filozofię i nie mieć potem zajęcia.
Byłem dzisiaj na Kapitanie i jest to typowy film o Avengersach. Znacznie bardziej podobał mi się Batman vs Superman, serio.
do Janujszt
Apropos napełniania paska Avatara to z mojego doświadczenia wystarczy nie zbierać wszystkich zrzutów (właściwie tylko j zasobów zbierałem) i z mrocznych wydarzeń zawsze brać misję spowalniającą avatara - wtedy powinieneś mieć czas na wszystko. I dosyć szybko robić misje fabularne. pozdrawiam
Gra spoko, chociaż zgodzę się z zarzutami likwidatora, że AI czasem daje fory i generalnie na poziomie weteran jest po prostu prosta.
Jeśli chodzi o kłopoty z optymalizacją i błędy to gra ma tego dość dużo, sporo razy wywaliła mnie do pulpitu (nie spotkałem się z tym od lat) i po takim crashu potrafiła uszkodzić ostatni plik save co było dość irytujące (uprzedzam pytania - dysk mam sprawny).
W moim subiektywnym odczuciu fabuła była gorsza od jedynki, zakończenie może być, tylko ta ostatnia cut scenka - najpierw się czułem jakbym oglądał dragonballa a potem amerykańską propagandówkę.
No i muzyka, co znowu kwetsią gusty, trochę gorsza od poprzedniczki.
Nie zmienia to faktu, że gra dobra. Pierwszą część oceniłem na 10, tak tej daję 8.
panZDZICH Nie doceniasz siły nostalgii i marki Fallout. Sam mam niespełna 30 lat i Fallout 1 (pierwszy, nie drugi) jest moją ulubioną grą, którą przeszedłem ze 3 razy minimum. I waham się czy nie kupić 4 części, chociaż trójkę zmęczyłem ledwo co do końca, a NV było fajne, ale miało zbyt cywilizowany klimat (wojna pomiędzy państwami jako motyw przewodni nie bardzo mi pasowała) jak na mój gust. Nie lubię gier Bethesdy bo są bezmyślne, tworzone szablonowo, wciągają na zasadzie trochę podobnej jak diablo farmienia leveli i umiejętności, ponadto nie lubię losowo generowanego sprzętu (nie wiem jak jest w nowym Falloucie, tutaj myślałem akurat o Skyrimie) i zwykle w grach Bethesdy fabuła i dialogi są moim zdaniem słabe. A i tak rozważam zakup bo po prostu nowe marki jakoś mnie specjalnie nie ciągną, a jak słyszę Fallout to przypominam sobie, że komputer służył także do grania, a nie tylko do pracy. Właściwie to gdyby gra była teraz po 50 złotych to bym ją kupił bez namysłu, chociaż obstawiam, że nie będzie to rozrywka najwyższych lotów.
Grim Fandango jest też na gogu troszkę taniej bo tam płacimy w dolarach, a nie w euro. pozdrawiam
do TobiAlex: zawiódł mnie gameplay, który jest po prostu nudny, nie wydaje mi się by wcześniejsze części znacząco się różniły pod tym względem.
Dla tej serii kupiłem PS3 i mocno się zawiodłem oryginałem (grałem w trójkę). Nie rozumiem ogólnej fascynacji tym tytułem i nie jestem jedyny. Ale de gustibus non est disputandum. Pozdrawiam
Arash potrafi zrobić naprawdę dobre filmy, jednak czasem wyprodukuje totalną kaszanę... czy tylko mi dźwięk się nie zgadzał z obrazem? Btw. patrząc na gameplay i znając bethesdę to to będzie shooter z infantylnymi questami. pozdrawiam
System niby fajny ale nie zainstaluję go z kilku względów. Po pierwsze prywatność - na kompie mam coś więcej niż fotki z wakacji, także rzeczy do pracy; po drugie obowiązkowe aktualizacje - na dwóch z kilku komputerów jakie miałem kilka razy aktualizacja OSu doprowadziła mnie do formatu - obecnie wgrywam serwis packi i wyłączam update, wirusa na komputerze miałem raz i zmienił mi stronę startową, a windows update dwa razy (w viście i ósemce) rozwalił mi system, więc za to podziękuję; no i denerwuje mnie wykorzystywanie mojego komputera jako fragmentu sieci peer-to-peer w aktualizacjach. Niby można część rzeczy wyłączyć, pobawić się ustawieniami, ale jednak podziękuję. Ponadto idę o zakład, że w przyszłości wprowadzą abonament, albo jakieś mega nachalne reklamy. Generalnie nowy system MS skłania mnie do grania tylko na konsoli i używania starszych komputerów jako stanowiska pracy (nie jestem grafikiem więc starszy sprzęt jak najbardziej wystarcza). Pozdrawiam i udanych testów nowego OS-a.
do Torquadon - naprawdę nie wiem jaki system chodzi niepłynnie na i7, 8 gb ramu i ssd...
Spodziewałem się czegoś o wiele lepszego. Ta gra to jedna wielka sekwencja QTE połączona ze strzelaniem (dosyć topornym moim zdaniem) i platformówką w czystej postaci... fabuła może być, za to animacja twarzy świetne. Taka mocna siódemka za fabułę bo gameplay taki sobie.
Byłem na terminatorze... szedłem na film z założeniem, że będzie raczej słaby, a jest naprawdę dobry. Z serii tylko druga część bardziej mi sie podobała.
Oceny gier w skali procentowej pokrywają się mniej więciej z ocenami w szkole / na studiach gdzie by zaliczyć trzeba mieć 60 %, ocena dobra jest od 75% a bardzo dobra od 90%. Tak powinno być bo do tego jesteśmy przyzwyczajeni, nie ma sensu tego zmieniać, szczególnie, że wszystkie serwisy tak robią. Natomiast nie zmienia to faktu, ze najlepsza gra jaka kiedykolwiek powstała w mojej ocenie, wiedźmin 3, na golu otrzymała 8,5 tylko za jakieś głupstwa z optymalizacją wersji konsolowej, czyli tyle samo nowy batman (co prawda w wersji na ps4), a dużo mniej niż diablo3, którego przez problemy techniczne na początku nie dało się uruchomić. Nawiasem mówiąc ciekaw jestem ile gol by dał batmanowi w wersji na pc...
GOL powinien zmienić system wagowy poszczególnych składowych oceny, bo skyrim oceniany przez graczy na 8,8 ma łącznie 9,7 za dwie dziesiątki z recenzji gol-a. A wiedźmin, który bije każdego rpga bethesdy, szczególnie w chwili wydania, na głowę ma niższą ocenę.
Po 40 godzinach grania mogę śmiało powiedzieć, że jest to najlepsza gra w jaką grałem w życiu... jedyne co mogę zarzucić to system walki do dopracowania i zdecydowanie za mało dialogów z Triss...
Do wszystkich narzekających na crashe, wystarczy wyłączyć ogranicznik klatek na sekundę w opcjach i dać na nielimitowane, mi od razu pomogło.
Do Rodzyn93 - na najniższych ustawieniach, tylko rozdzielczości nie zmieniałem, generalnie na takich ustawieniach gra wygląda jak wiedźmin dwójka z lepszymi teksturami i modelami twarzy.
Gram w wieśka 3 na laptopie, wygląda dużo gorzej, ale też chodzi bardzo płynne. Laptop acer v5-573g. Procesor niskonapięciowy, gt 750M 4gb, 8 gb ram.
Dal osób, które chcą kupić w serwisach internetowych chciałem tylko zwrócić uwagę, że na steamie gra jest z 50 zł droższa niż na gog... a przy okazji gog należy do polskiego cdproject. Pewnie nikt by się nie nabrał na cenę na steamie, ale tak tylko przestrzegam.
U mnie gra nie poszła, a właściwie wywalała po sekundzie do pulpitu, dopóki nie zaktualizowałem sterowników a mam kartę z 4gb pamięci.
A jeśli chodzi o moją ocenę gry to za dużo głupich questów typu znajdź x sztuk tego i tego - nienawidzę takich zapchajdziur. I pod koniec trochę zbyt nadęta, ale to kwestia gustu.
Laptopy wystarczą do grania. Osobiście kupiłem acera v5-573g w Niemczech za 600 euro (ok 2400 zł wtedy) i wszystkie gry chodzą mi na średnich ustawieniach bardzo płynnie, na wysokich dragon age inkwizycja trochę przycina, ale jest ok. Założę się, że odpalę na nim wiedźmina 3 na niskich detalach. Komputer ma 2 kg i trzyma ponad 6h na baterii. Konfiguracja to i5 niskonapięciowy, gt-750m i 8 gb ramu, matowa matryca hd. Polecam zamiast kupować kompa za 6 tysięcy kupić sobie takiego i pojechać na miesiąc nad morze za zaoszczędzona kasę. pozdrawiam
Wszyscy zapominają, że podawane wymagania sprzętowe przez producenta mają się nijak do rzeczywistości. Dopóki istnieją konsole dopóty gry będą chodzić na starym sprzęcie i chwała im za to. Tak było z poprzednio generacją, która trzymała wymagania gier w ryzach przez to, że ps3 i x360 były już od dłuższego czasu przestarzałe, tak będzie teraz bo nowa generacja jest raczej słaba w porównaniu do najnowszych pc-tów, co nie znaczy, że jest zła. Sądzę, że jeżeli komp w 2010 był naprawdę dobry, to jeżeli nie będzie problemów z directx np lub jakiś innych nie wynikających z wydajności to ma szansę uciągnąć wiedźmina na minimalnych. Wszystko zależy też od tego jak bardzo komuś zależy na grafice a jak bardzo na klimacie i fabule.
Naprawdę zastanawia mnie popularność w Polsce serii Gothic, pierwsza i druga część były bardzo dobre, ale w naszym kraju otoczone są po prostu kultem. Nie wspomnę o trzeciej części, której fenomenu po prostu nie mogę zrozumieć - gra mega toporna, questy strasznie nudne, mnóstwo błędów, drętwe dialogi i świat...
Z dodatkowych uwag to przekładam pierwsze części fallouta i baldura nad sequele pomimo tego, że są mniejsze, miały lepszy klimat. Fallout pierwszy był bardziej mroczny i tajemniczy niż część druga, świat był bardziej zniszczony, fascynujący... natomiast zaletą pierwszego baldura było to, że nasza postać nie była tak mega przypakowana jak w drugiej części, magiczne przedmioty bardziej unikalne i generalnie trudno dostępne, no i fabuła także ciekawsza, choć prostsza.
I generalnie nie lubię gier bethesdy, nie lubię gdy w rpgach fabuła, a co za tym idzie opowieść nie jest gładko poprowadzona, tylko rzuca się gracza do otwartego świata i jego uwaga jest rozdzielona na mnóstwo drobnych, nieskomplikowanych questów... to się robi bardziej symulator wtedy niż rpg.
I jeśli mass effect 3 jest rpgiem to gdzie jest deus ex:hr???
Zrobiłem zakupy na cały rok...:) szkoda tylko, że promocje na south park i sins of solar empire dosyć słaba. A tak apropos to na gog.com też jest trochę promocji - kupiłem risen i risen 2 za 8 dolców czyli 24 zeta.
Ten nowy projekt strony startowej słabo współpracuje z moim tabletem a nie jest strasznie słaby, więc jeśli to na stałe to powinniście ten layout lepiej zoptymalizować.
Przeglądałem oferty preorder preordr edycji zwykłej i zdziwiło mnie, że na cdp jest drożej niż na muve, a jest to cyfrowa dystrybucja cdproject... to tak jakby te same bułki były tańsze w sklepie pod blokiem niż w piekarni u producenta.
Byłem na transcendencji - bez spoilerów i rozpisywania - słabe, nawet bardzo. Zaczyna się od pokazania niezbyt zaskakującego końca, fabuła jest nudna a bohaterowie szczególnie w pierwszej połowie filmu są strasznie mało wyraziści, bez emocji, a aktorstwo jest strasznie sztuczne - zapewne za sprawą reżysera bo generalnie w obsadzie są dobre nazwiska. Natomiast wczoraj jeszcze widziałem casanovę po przejściach i muszę przyznać, że film godny polecenia.
Moim zdaniem zrobią mmo free to play, bądź mmo płatne. Zagospodarują w ten sposób serwery po swtor i multi do me3. Jeśli natomiast nie, to mi wszystko jedno o czym me4 będzie, ważne by pod względem fabuły i scenariusza trzymało poziom jedynki i dwójki.
W pełni zgadzam się z Yuenem, trzecia część był nijaka. Wadą jedynki były słabo zaprojektowane lokacje misji pobocznych i za dużo sprzętu generowanego komputerowo. W dwójce misje poboczne choć nastawione na walkę były bardziej dopracowane, przedmiotów było mniej, ale były wyjątkowe. Chyba przy dwójce najlepiej się bawiłem, jedynkę też bardzo ciepło wspominam za tajemniczość i brak oczywistości w fabule oraz za rozbudowane dialogi. Do trójki pewnie nigdy nie powrócę. Czwórkę jeśli wyjdzie i nie będzie to mmo/nie będzie mikropłatności kupię pewnie jak będzie ekstra klasyce.
Nudnaaaaaa... i się dłuży. Odpadłem w połowie, jakoś w ogóle fabuła i questy do mnie nie przemawiały. Grałem tylko w podstawkę. pozdrawiam.
Gra naprawdę wciąga:) polecam lubiącym gry wymagające myślenia i spostrzegawczości.
Wszyscy porównują to do Fallouta, ale osobiście mam wrażenie, że będzie to raczej przypominać Fallout Tactics, czyli że nie będzie to pełnokrwisty rpg.
10h - dość długa? czy jest możliwość zmiany poziomu trudności na wyższy, bo chociaż "interaktywne filmy" są spoko, to ostatnio ich trochę za dużo.
Gra mi się podobała, gorsza od jedynki, ale to tylko spin-off. Walka w końcu jest interesująca, gorzej że wątek fabularny jest bardzo krótki i jest jedynie pretekstem do sieczki. Zapłaciłem za nią tyle co za bilet do kina a bawiłem się 4 - 5h, więc generalnie jestem kontent.
Jest to najgorsza gra w jaką grałem w życiu, i mówię to na serio. Drewniane dialogi, beznadziejna walka i nudne questy. Wszytsko okraszone kiepską optymalizacją. Gigantyczny regres po części drugiej.
Właśnie gram w tą grę i moim zdaniem jest bardzo nierówna. Jestem tak w 1/3. Póki co gra miała fajny początek, potem trochę nudno i liniowo, potem ciekawa mapa z trzema możliwymi ścieżkami, dialogiem, i serią zagadek, następnie znów nudno i liniowo - jedna droga i tylko sieczka, by następnie znów uraczyć gracza kawałkiem dobrze skonstruowanej fabuły. Generalnie wolę jak trzeba się trochę intelektualnie wysilić, jest trochę zagadek, a dialogi są trochę dojrzalsze (i nie mówię tu o wulgaryzmach jak np. w wiedźminie 2) i rozbudowane. Za dużo głupich questów typu przynieś 10 mikstur, zaznacz kilka drzwi itp. a za mało ciekawych i długich misji pobocznych opartych na kilku lokacjach i np. na niewielu, ale za to wymagających potyczkach lub np. paru łamigłówkach. Generalnie ocena 9/10 świadczy tylko o tym, że RPG-i ostatnio trochę kuleją, ale to tylko moje prywatne zdanie. W końcu ocena ta świadczy, że gra trafiła w gusta większości graczy. I teraz taki paradoks, użytkownik altair48 napisał w odpowiedzi na poprzednie głosy krytyki, że nie rozumie tych którzy przeszli grę i narzekają, bo jak się nie podobała to mogli w nią w końcu nie grać. Natomiast na forum Diablo III fani tej serii mówią, że nie można krytykować tej gry dopóki się jej nie przejdzie co najmniej dwa razy bo inaczej nic się nie wie grze. Ja natomiast nie rozumiem dlaczego fani danej gry nie bardzo są w stanie przyjąć, że ktoś się z nimi nie zgadza. Opinia jest rzeczą subiektywną i tyle.
Właśnie skończyłem - gra trochę za krótka (13 h gry, grałem w stylu skradankowym, większość run i talizmanów zdobyłem, prawie wszystkie zadania poboczne też zaliczone) i trochę za prosta (grałem od razu na poziomie hard i moim zdaniem moce zbytnio ułatwiają sprawę), ale gra godna polecenia, ciekawa fabuła i ciekawe plansze. Chociaż Deus Ex HR wg. mnie dużo lepszy i dłuższy.
Jakby ktoś się zastanawiał jakie ta gra ma minimalne wymagania - gram w nią na laptopie z T8300, Geforce 8600M GS i 4Gb RAMu w rozdzielczości 800x600 (chyba) na niskich ustawieniach - a właściwie na takich na jakich gra się sama ustawiła - i jest płynna, FPS oscyluje 20-30 klatek na sekundę, nie za dużo, ale raczej jest to wartość stała i gra w ogóle nie przycina.
Kupiłem, grałem i powiem tak - gra jest prosta i repetytywna, daje frajdę na ok 3-5 gier. Inteligencja komputera jest przewidywalna wszystko poniżej poziomu Master of Orion 1, gry z 1993, nawet cutscenes - tam był filmik, jeśli można to tak nazwać, początkowy i końcowy a tu jest pokaz slajdów. Walka, rozwój technologiczny, zarządzanie w MoO1 były dużo bardziej rozbudowane, AI jest podobne. Jak będzie <20 zł to będzie to dobra cena. Nawiasem mówiąc dziwi mnie ostatnio sposób oceniania gier w recenzjach, mam wrażenie, że albo recenzenci grają w gry tylko godzinkę na poziomie easy, albo mają z góry ustaloną ocenę (bo są np. fanami serii) i wystawiają ocenę nieadekwatną do tekstu recenzji.
Moim zdaniem po Bioware ostatnimi czasy można spodziewać się albo wielkiego hitu albo delikatnie rzecz ujmując gry dyskusyjnej (czyt. strasznego gniota). Dlatego nie ma się co podniecać, bo tylko zawód może człowieka spotkać, a jak gra będzie świetna to będzie miła niespodzianka. Za to po tym jak niedawno przeczytałem wywiad z kolesiem z szefostwa EA o hoseksualiźmie w ME3 to idę o zakład, że w grze będzie jakiś gej lub lesbijka.
Janosik6 -> gry to nie wszystko, nie gorączkuj się tak...
Kreek -> gdzieś mi się obiło o oczy, że Fallout 1 miał 3 mln$, uwzględniając spadek wartości dolara to na dzisiejsze ok. 4,5mln. Baldur chyba podobnie.
Irek22 -> Jak patrzę na kicktraqa Wasteland 2, na to ile osób ich wspomogło i jak szybko rosła im kwota na kickstarterze to przekładając to na project Eternity powiedziałbym, że uzyska pomiędzy 3,5 a 4,5 mln $, z czego bym się bardzo cieszył, chociaż wiadomo, może dostać znacznie mniej. Jeśli mają silnik, a reklamę zapewnia im kickstarter, a później zainteresowanie mediów to większość kosztów mają za sobą.
Marabura-> Te całe założenia/ cele finansowe to dla mnie trochę na siłę są wymyślone, by podtrzymać napływ gotówki, no i w sumie to rozumiem. Jak dla mnie mogliby po prostu powiedzieć, że im więcej kasy tym gra będzie większa i będzie bardziej cool:) no i będzie wspierać więcej platform. Mam nadzieję, że następne założenia finansowe będą obejmowały pełną polonizację:P
Baldur jedynka był moim zdaniem świetny, nawet bardziej mi się podobał od drugiej części (jakoś bardziej mi przypadł do gustu - zarówno fabuła była moim zdaniem ciekawsza, trochę bardziej tajemnicza, było mniej magicznych przedmiotów, szczególnie na początku gry, przez co wydawały się bardziej wyjątkowe i ogólnie lepiej mi się grało). Co do tego projektu to mam mieszane uczucia - obawiam się, że ilość nowej zawartości nie będzie uzasadniać 20$ za sztukę. Zresztą czas pokaże. Dużo więcej pozytywnych emocji budzi we mnie "Project Eternity" Obsidianu.
[41] A niekoniecznie, gra raczej nie jest adresowana do obecnej młodzieży która jest przyzwyczajona do ślicznych gier 3D, tylko do osób, które były nastolatkami pod koniec lat 90-tych, gdy tytuły na które twórcy się powołują miały swoją premierę. Mam wrażenie, że dla większości osób z tego grona będzie to raczej nostalgiczna podróż, a grafika nie będzie taka ważna. Sądzę, że nawet jeśli dialogi nie będą udźwiękowione, co jest obecnie raczej standardem w grach komputerowych, to ludzie którzy tą grę kupią lub zasponsorują, nie będą strasznie narzekać. Ważne żeby gra była ciekawa i by grało się "jak za dawnym czasów":)
Nawiasem mówiąc to po rzucie izometrycznym nie ma się co spodziewać jakiś wielkich fajerwerków.
W ciągu ostatniej 2 godzin zebrali ok. 40 tys $, brakuje im jeszcze 60, więc dzisiaj plan minimum wykonają. Mam nadzieję, że ludzie nie skończą wpłacać pieniędzy zaraz po osiągnięciu progu 1,1 miliona, ale że kwota dobije tak do 2,5 może 3 mln $ - wtedy może jakieś fajne intro wstawią, będzie porządna muzyka i udżwiękowienie, albo gra będzie dłuższa. No i warto żeby zainwestowali w dział kontroli jakości:), bo to niestety u nich kuleje. Jak tylko wprowadzą opcję zapłaty przez pay pal mają moją gotówkę:) pozdrawiam
AssasinBlade: Gra mi spokojnie poszła na 3 Gb Ramu na Viście 64 bity. Systemy 32 bitowe rzeczywiście korzystają max tylko z 3,5 Gb nawet jeśli fizycznie do komputera włożyłeś więcej, ale póki co to ilość spokojnie wystarcza do odpalenia gier. Jeśli masz wątpliwości czy gra Ci pójdzie ściągnij demo z Origin lub ze strony oficjalnej Mass Effecta.
[2495] vergil11... Wiesz, właściwie to się trochę zgadzam z kolegą zaze, że gra jest przeceniona. Po 10h godzinach rozgrywki po prostu mnie znudziła przez swoją powtarzalność. W ogóle moim zdaniem wszystkie gry Bethesdy (z których tą uważam za najlepszą) są zaraz po premierze chwalone w niebogłosy, a średnio znoszą próbę czasu co widać w różnych rankingach chociażby na wp, interii etc. na naj... grę 5/10/20 lecia seria elders scroll nie jest w nich stałym bywalcem.
[2481] U mnie nawet dało się grać na Geforce 8600M GS (laptop) i nie tak źle to wyglądało.
Grałem wczoraj w demo i szczerze, to jest bardzo słabe, zarówno pod względem doznań estetycznych i ogólnie panującego klimatu. Poza wyostrzeniem tekstur i obrazem tła które są na wysokim poziomie, to płynność animacji zdecywanie ucierpiała (gra mi się nie tnie, po prostu jest średnio zaimowana), a sposób poruszania się postaci bywa komiczny (najgorzej jest jak się biegnie (wciśnięta spacja) za Andersonem - koleś wygląda wtedy jak kaczka). Mimika twarzy to wielki krok wstecz w porównaniu z dwójką. Przeciwnicy są raczej głupi i niewymagający (w opcji rpg i fabuła, opcji shooter nie testowałem), towarzysze także mają problemy z kryciem się za zasłoną, do wszystkiego używasz jednego klawisza - spacji (za wyjątkiem myszy oczywiście). Ciosy omni-ostrzem też jakoś strasznie widowiskowe nie są, szczególnie jeśli ktoś grał w wiedźmina 2 lub deus ex'a HA, gdzie kombosy były po prostu miodne. W demie nie ma żadnej różnicy pomiędzy opcją wypośrodkowaną a skupioną na fabule jeśli chodzi o dialogi, nadal mamy tylko 2 opcje dialogowe (łagodna i ostrzejsza), natomiast zmienia się ilość i wytrzymałość wrogów (nie wiem czym to się różni od zmiany poziomu trudności). Mapy w demie są małe i słabo zróżnicowane, widać w całej galaktyce panuje utylitarny styl feng shui. W obu trybach nie udało mi się zginąć chociaż po prostu parłem przed siebie i strzelałem. I nie wiem czy ktoś podziela moje zdanie (teraz się już trochę czepiam), ale za dużo jest motywów z dziećmi w promowaniu tej gry, ten infantylny chłopaczek w prologu, dziewczynka na polu słoneczników w najnowszym filmiku, tak jakby główny programista BioWare był w zaawansowanej ciąży. Nie lubię chwytów na dzieci w budowaniu klimatu, zalatuje tanim kinem klasy B. Podsumowując, czekałem na tą grę, ale demo mnie zdecywanie zniechęciło.