Ja chętnie posłucham na temat waluty w grach RPG. Właściwie każda gra oferuje inne podejście do tego tematu. W niektórych tytułach pieniądze są nam potrzebne, w innych właściwie są zbędne, bo wszystko możemy załatwić bez nich. Czasem na początku mamy problem z zarobieniem pieniędzy, a już w samej połowie mamy ich nadmiar i nie mamy na co ich wydawać. Innym razem do samego końca nie możemy obejść się bez pieniędzy lub w ogóle niektóre przedmioty, czy usługi kosztują niebotyczne sumy, których nie jesteśmy w stanie zarobić. Często też pojawiają się alternatywne waluty, za które możemy kupować specjalne rzeczy. Uważam, że jest to ciekawy temat, ponieważ pieniądze towarzyszą nam w codziennym życiu i chętnie dowiem się, jakie podejście do waluty prezentują różne gry RPG.
Garretta obudziły promienie wschodzącego słońca, nieśmiało wyłaniającego się spomiędzy wysokich, bogato zdobionych budynków. Czuł pulsujący ból z tyłu głowy. Kurczowo sięgnął do paska, za którym powinna znajdować się Perfekcyjna Formuła. Mimo, iż wiedział, że nic tam już nie ma, poczuł zawód. Stracił owoc kilkugodzinnej pracy, a na dodatek nie posiadał żadnych wskazówek dotyczących tożsamości złodzieja. Nieznacznie poprawiło mu humor, że inne skradzione skarby wciąż miał przy sobie. Wyraźnie dowodziło to, że celem rabusia była wyłącznie formuła.
Wstał powoli, pomagając sobie rękami, aby nie stracić równowagi. Kiedy w końcu oprzytomniał, spojrzał raz jeszcze na miejsce, w którym leżał przez ostatnie kilka godzin. Zaczął szukać poszlak, mogących powiedzieć mu cokolwiek na temat napastnika.
Wczesna poranna godzina jasno wskazywała na to, że nikt jeszcze nie przechodził tędy od czasu zdarzenia. Mieszkańcy bogatej dzielnicy Miasta prawdopodobnie wciąż byli w łóżkach. Garrett przykucnął z nadzieją na znalezienie czegoś pomocnego w śledztwie. Lekko muskając dłonią kostkę brukową, szukał najmniejszych nawet szczegółów. Szedł od punktu jego kilkugodzinnego spoczynku, powoli przesuwając się w stronę, od której został zaatakowany, aż do rozwidlenia ulicy. Kiedy skończył bezowocnie, sfrustrowany powtórzył tę trasę raz jeszcze, tym razem jednak szybciej i bardziej nerwowo. W pewnym momencie zastygł w bezruchu. Ze spuszczoną głową obserwował swoją kamizelkę. Na skórzanym pasie zauważył czerwoną plamę. Widział ją już wcześniej, lecz myślał wówczas, że była to krew. Teraz jednak zorientował się, że mimo silnego ciosu oraz upadku, oprócz kilku siniaków i potłuczeń, nie doznał żadnej rany. Przyjrzał się więc bliżej pozornemu brudowi, identyfikując odprysk czerwonego lakieru do paznokci.
Nie miał już wątpliwości, że za napaść odpowiada Maggie. Zdenerwowany ruszył szybkim krokiem w stronę biura Bassa.
Kiedy doszedł na miejsce, zastał zamknięte drzwi. Rzadko zdarzało się żeby paser opuszczał swoje schronienie. Przez umysł Garretta przebiegło jednocześnie kilka myśli. Wahał się między czekaniem na powrót informatora a ponownym wtargnięciem do rezydencji Lorda Verminusa. Biorąc jednak pod uwagę zaistniałą sytuację, Basso był tutaj największą niewiadomą. Równie dobrze to właśnie on mógł zdradzić Jednookiego Złodzieja, mógł też być poszkodowaną osobą postronną, czy po prostu zbędną przeszkodą. Oczekiwanie przed drzwiami byłoby stratą czasu. Odrzucił więc tę opcję, pozostawiając tym samym jedynie możliwość zakradnięcia się do lordowskiej siedziby raz jeszcze.
Zabezpieczył zdobyte ostatniej nocy kosztowności i resztę czasu w oczekiwaniu na zmrok spędził starając się nie rzucać się nikomu w oczy, tak jak to potrafił najlepiej. Kiedy zaszło słońce, znalazł się na miejscu.
Tym razem wszedł łatwiej niż poprzednio. Znał już plan budynku, a obejście strażników nie sprawiło żadnych problemów.
Skradając się długim korytarzem na piętrze, wszedł do pokoju Maggie. Pomieszczenie wyglądało dokładnie tak, jak je zapamiętał. Nikogo nie było tutaj przez ostatnią dobę. Cicho zamknął za sobą drzwi i pomknął zaniepokojony w stronę komnat Verminusa.
Przez sekundy, które dzieliły go od wejścia, nerwowo starał się opracować plan, w zależności od tego, kogo zastanie w środku. Przywarł do drzwi nasłuchując, jednak grube dębowe deski nie przepuszczały żadnych dźwięków. Wiedział, że w momencie, w którym naciśnie klamkę, zwróci na siebie uwagę i nie będzie już odwrotu. Mimo wahania, zdawał sobie sprawę, że jest to jedyny sposób, żeby dowiedzieć się, co stało się z Bassem oraz gdzie jest Perfekcyjna Formuła.
Przetarł dłonią usta, złapał haust powietrza i powoli otworzył wrota do komnat Lorda.
W pokoju znajdowały się, zgodnie z przewidywaniami Garretta, trzy osoby. W fotelu siedział właściciel rezydencji, obok niego, na krześle, Maggie. Przed nimi, na podłodze, leżał skrępowany, półprzytomny paser. Na jego sinej od obrażeń twarzy malował się grymas bólu. Spuchnięty łuk brwiowy zasłonił jedno oko, a z nosa wyciekły strużki zakrzepłej krwi.
- Dobry wieczór, oczekiwaliśmy pańskiego przybycia – podjął Verminus. Uśmiechnął się krzywo i spojrzał na dziewczynę. – Zdaje się, że nasza wspólna znajoma wybrała, dla kogo pracuje. Powiedz Garrett, czy nie zastanowiło cię, jak łatwo przebiegła moja pozorna śmierć? Nie ma innego wyjścia – rzucił sarkastycznie – twoją naiwność muszą spotkać konsekwencje.
Król Złodziei zaklął niewyraźnie pod nosem. Wiedział dokładnie, co nastąpi po tych słowach. Chwilę później poczuł przeszywający ból w plecach. Osunął się na kolana i podparł rękami. Głośno zachłysnął się powietrzem. Stanęły nad nim dwie sylwetki. Spojrzał w górę i rozpoznał strażników, Matta i Prosiaka.
- Co z nim teraz zrobimy? – zadał pytanie ten pierwszy.
- Zwiążcie i połóżcie tutaj, obok grubasa – tym razem głos zabrała Maggie. – Na tę chwilę będziesz musiał uspokoić emocje, Matt. Później jest twój, zgodnie z umową.
Z ciasno spętanymi rękami i nogami, strażnicy rzucili Garretta obok Bassa, który popatrzył na niego przepraszającym, bezradnym wzorkiem. Stało się jasne, że Złodziej musi poradzić sobie bez niczyjej pomocy w zaistniałej sytuacji.
- Zostawcie nas samych – rzekł ostrym tonem Lord. Odprowadził wzrokiem Matta i Prosiaka opuszczających pomieszczenie. Później znów spojrzał na poszkodowanych. – Widząc stan swojego kolegi, domyślasz się pewnie, że nie chciał powiedzieć nam zbyt wiele. Może ty okażesz się bardziej rozmowny.
Z obłąkanym uśmiechem założył kastet na prawą dłoń. Wstał z fotela, wyprostował się. Chwilę później przykucnął i z całej siły uderzył lewą skroń Garretta, któremu cały świat natychmiast zawirował przed oczami. Poczuł, jak ciepła posoka spływa po jego policzku.
- Kto chciał kupić moją Perfekcyjną Formułę? – Verminus podniósł się i odwrócił. Czekając na reakcję, zaczął cicho szeptać do Maggie.
Jednooki Złodziej tylko wypatrywał okazji kiedy zostanie spuszczony z oczu. Wypluł schowany pod językiem niewielkich rozmiarów pilnik, który ukrył tam na wszelki wypadek, chwilę przed wtargnięciem do komnat. Podczołgał się kilka centymetrów i niezauważenie chwycił go w dłonie. Gdy agresor znów się obrócił, Garrett leżał w taki sam sposób, jak wcześniej. Nie chciał ryzykować przecinania więzów na oczach oprawców, zdawał sobie jednak sprawę, że wiąże się to z przyjęciem jeszcze kilku bolesnych razów.
Lord Verminus czerpał wyraźną przyjemność z torturowania bezbronnych ludzi. Tym razem bez słowa, jak gdyby wciąż czekał na odpowiedź, uniósł nogę i kopnął rannego w brzuch. Powtórzył jeszcze dwa razy, po czym nachylił się i uzbrojoną pięścią gruchnął go w podbródek. Złodziej wypluł na podłogę dwa zęby wraz z plamą śliny zmieszanej z krwią. W tym momencie Maggie zaczepiła Verminusa i przywołała do siebie, jakby wciąż mieli jakąś ważną, nierozwiązaną sprawę do omówienia.
Kiedy zaczęli rozmawiać, sfrustrowany Garrett przystąpił do przecinania sznura. Mimo zręcznych nadgarstków, nastręczyło mu to niemałych problemów, jednak skończył wystarczająco szybko i zanim ktokolwiek się zorientował, stanął cicho, wyciągnął pałkę i od tyłu uderzył Verminusa w głowę. Ten bezwładnie runął na podłogę, momentalnie tracąc przytomność. Zszokowana kobieta nie zdążyła nawet wydobyć z siebie głosu. Złodziej błyskawicznie przystawił jej sztylet do szyi.
- Gdzie jest formuła? – nie miał najmniejszej ochoty wdawać się w żadne głębsze dyskusje. Przerażona dziewczyna nawet nie próbowała kłamać.
- W sejfie...
- ...który zaraz otworzysz – dokończył.
Podeszli do obrazu. Maggie trzęsącymi rękami otworzyła skrytkę i wyciągnęła Perfekcyjną Formułę, którą Król Złodziei od razu wyrwał z jej dłoni. Rzucił okiem, czy dokument jest autentyczny i chwilę później wsunął za pas. Jego zakładniczka wykorzystała sytuację, odepchnęła go i rzuciła się do ucieczki, wzywając krzykiem strażników. Garrett szybko dopadł ją i obezwładnił.
- Szkoda, że tak się to skończyło. Naprawdę nie chciałem tego robić – rzekł zdenerwowany i przesunął sztylet po gardle dziewczyny. Czerwona ciecz rozlała się na jej ubranie i podłogę.
Nie zdążył nawet wstać, jak drzwi do pomieszczenia otworzyły się z impetem i do środka wparowało dwóch zaskoczonych, rozjuszonych strażników. Widząc zwłoki, rzucili się w stronę zabójcy. Ten błyskawicznie rzucił bombę dymną pod nogi, ukrywając swoją obecność, jednak również uniemożliwiając sobie zaatakowanie wrogów. W obecnej sytuacji poczuł bezradność. Nie uda mu się uciec przed przeciwnikami, a w otwartym starciu nie ma najmniejszych szans.
W pewnej chwili usłyszał hałas upadającego na ziemię ciała. Nie miał czasu zastanawiać się, co się wydarzyło, odgadnął jednak, że został mu do wyeliminowania już tylko jeden ze strażników. Wahał się przez sekundę. Ostatecznie postanowił odczekać, aż dym zrzednie, ponieważ wyjście z ukrycia w tym momencie wiązało się ze zbyt dużym niebezpieczeństwem.
Gdy zasłona zaczęła powoli opadać, dostrzegł stojących naprzeciwko siebie Bassa i Matta. Jego partner, mimo swojego stanu, wykorzystał zamieszanie i uwolnił się przy pomocy pilnika, który upuścił Garrett. Chwilę później ujrzał halabardę wbitą między żebra pasera, który odkaszlnął obficie krwią i osunął się na podłogę. Zaślepiony wściekłością, wypadł zza resztek osłony. Niewiele myśląc, rzucił się na strażnika. Razem z nim upadł, sztyletując go kilkunastoma dźgnięciami. Nie dostrzegł leżącego dwa metry dalej w kałuży krwi Prosiaka. Umazany krwią, przypadł do kompana, próbując mu pomóc. Wyciągnął z jego ciała broń i wyjął alkohol oraz bandaż z jednej z sakiewek. Szybko opatrzył ranę, jednak stan poszkodowanego był krytyczny.
- Dawno nie dźwigałem ciężarów. Następnym razem postaraj się ułożyć lepszy plan, stary przyjacielu – powiedział próbując się uśmiechnąć. – Chodź, wyciągnijmy cię stąd – z wielkim wysiłkiem wziął Bassa na plecy, ledwo utrzymując równowagę i idąc powoli, raz na zawsze opuścił rezydencję Lorda Verminusa.
@MiszczCzarny Proszę odpowiedzieć na pytanie dlaczego będąc Polakiem i (zakładam, że nie tytułuje się Pan historykiem po zdobyciu wykształcenia podstawowego) znając historię swojego kraju, nie jest z niej dumny? Korona miała w garści całą Europę Środkową i Wschodnią, a zachód bał się jej ruszyć. Nasza szlachta jako jedyna w historii przez dwa lata rządziła w Moskwie. Polacy pod Grunwaldem zrobili porządek z zakonem krzyżackim, a 273 lata później pod Wiedniem uratowali całą Europę (!) przed atakiem Turków osmańskich. Sam nie jestem pasjonatem historii, ale skoro teraz nasza władza jest ekstremalnie nieudolna, bądźmy chociaż dumni z naszej przeszłości.
Autor nie ma zielonego pojęcia o historii naszego kraju, a pisze z wielkim przekonaniem. Po przeczytaniu wstępu nie miałem ochoty kontynuować. Proszę najpierw zapoznać się z faktami, a później zacząć pisać artykuły.
Do kolegów wyżej: grafika 3D będzie obejmowała tylko ruchome obiekty w celu zachowania płynności animacji (przypomnijcie sobie animacje z The Whispered World), tak jak zostało to zrobione w The Dark Eye: Chains Of Satinav oraz Memoria, nie ma więc powodów do obaw. Rys artystyczny zostanie zachowany i prawdopodobnie dostaniemy kolejną kapitalną grę od Daedalic Entertainment.
Po kilku zwiastunach z samej wersji alfa Wieśka 3 skończyły się ich przechwałki, a teraz prawdopodobnie wzięli przykład z Ubisoftu i premiery Watch_Dogs, więc nie będą konkurować o względy graczy z CDP Red, bo odnieśliby spore straty. Rozwiązanie jest dobre, dziwne tylko, że dopiero teraz się zorientowali.
@drawed
Polskie nie znaczy gorsze. Jest masa świetnych polskich gier. Najpierw ograj Wiedźmina, Call of Juarez czy Dead Island, a później płacz, że nie potrafimy robić dobrych gier...
Chyba sobie żartujecie, Indie Gala October ruszyła 10 dni temu...
Steam prawdopodobnie nie pracuje nad Source 2, ponieważ są to przede wszystkim businessmani. Cały czas rozszerzają możliwości platformy Steam i niedługo zaczną produkować własne hybrydy PC i konsol. Moim zdaniem zwyczajnie nie opłaca im się pracować nad Half-Life 3, ponieważ są inne, bardziej dochodowe rzeczy, które mogą zrobić.
@Krasno najdroższa gra w historii, a ty mówisz, że grafika nie ma znaczenia. Prawdziwy trve gracz
"[...] do nowych towarzyszy dołączą stare twarze (w tym m.in. Morrigan) [...]" Morrigan wcale nie dołączy do naszych towarzyszy. Będzie ona obecna w nadchodzącej odsłonie Dragon Age, ale nie będzie postacią grywalną.
Odpowiedź konkursowa:
Chciałbym zobaczyć program, w którym prowadzący przedstawiałby ciekawe propozycje gier z co-opem. Tryb kooperacji zostałby szczegółowo odpisany i zaprezentowany przez odpowiednią ilość graczy.
"[...] studio odpowiedzialne za powstanie dwóch pierwszych gier z owej serii [...]"
To zdanie nie jest prawdziwe, ponieważ za pierwszą część serii odpowiedzialne jest BioWare. Wyprodukowane przez Obsidian Entertainment zostało dopiero SW: KOTOR 2.
Zastanawia mnie czy te wybory będą miały jakieś odzwierciedlenie w grze, czy podobnie jak w trójce dostaniemy dwie możliwości, a i tak decyzja zostanie podjęta za nas...
"[...] Black Flag, która opowie o losach pirata Edwarda Kenwaya, dziadka bohatera z „trójki”." Chyba wnuka, a nie dziadka
Alice: Otherlands jest już lepszym pomysłem od OZombie. Jeżeli uda się go sfinansować i twórcy nie zepsują projektu, to mogłaby być całkiem interesująca lekcja historii.
Na pewno Risen 1 i 2, ponieważ pochodzi od twórców 3 pierwszych części Gohica. Poza tym gorąco polecam Wiedźminy.
@Asasyn363 Bethesda nie dała im zlecenia i funduszy na gębę tylko na umowę. Jeżeli umowa została zerwana to znaczy, że Human Head się z niej nie wywiązało.
@2, 3, 4 Postawcie się na miejscu Bethesdy. Dajecie pieniądze studiu na stworzenie gry, a po pewnym czasie dostajecie niedokończony produkt razem z zażądaniem większego wsparcia finansowego. Sam zrobiłbym to samo i po prostu zlecił to zadanie innemu studiu...
Brak pomysłów na nowe gry, nie mówiąc już o nowych markach, został zastąpiony odkopywaniem starych i poprawianiu ich grafiki... Nic tylko pogratulować twórcom kreatywności
Odświeżam temat. Przeszedłem Vampire: The Masquerade - Bloodlines i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że mroczny klimat w RPG mi się nie podoba. Próbowałem zagrać w KOTOR, ale wygląda na to, że nie działa on pod Windows 8. Cały czas szukam więc RPGa z ciekawą fabułą i dobrym gameplayem.
Dziękuję i doceniam zaangażowanie w temacie.
Iselor (Łódź) -> Nie mam zamiaru się kłócić, każdy ma prawo do swojego zdania na temat gier. Wyjaśnię jedynie kwestię ich wieku. Wiek gry ma przede wszystkim znaczenie jeśli idzie o rozdzielczość, a ponieważ szanuję swój wzrok to nie zamierzam imitować "świetnej zabawy" przy grze w rozdzielczości 640x480 na monitorze 22".
Napisałem, że grałem, jednak nie przeszedłem. Nie lubię starych cRPG Bioware typu BG. Grałem we wszystkie, ale nawet Planescape: Torment tak uwielbiany przez graczy nie przypadł mi do gustu.
Dzięki wielkie za odpowiedzi.
Z podanych gier grałem w Świątynię Pierwotnego Zła, Deus Ex i Jade Empire. Również wiele z podnaych gier jest za stara, ludzie przeczytajcie proszę cały mój post.
Mam pytanie czy warto zagrać w KOTOR 1, czy od razu zarzucić sobie 2?
Grałem w:
-Gothic 1, 2, 3, 4
-Risen 1, 2
-Wiedźmin 1, 2
-Dragon Age 1, 2
-Mass Effect 1, 2, 3
-Baldur's Gate 1, 2
-Planescape: Torment
-Icewind Dale 1, 2
-Neverwinter Nights 1, 2
-Fable 1, 3
-Dark Souls
-Władca Pierścieni: Wojna Na Północy
-Bard's Tale
-Divine Divinity, Beyond Divinity, Divinity 2: DKS
-TES: Morrowind, Oblivion, Skyrim
-Drakensang 1, 2
-Two Worlds 1, 2
-H&S: Diablo 1, 2, 3, Titan Quest, Torchlight 1, 2, Dungeon Siege 3
WIĘCEJ NIE PAMIĘTAM
Wiem, że takich tematów było już tysiąc, i że GOL ma ranking gier, ale proszę mi wierzyć, że wszystkie znane (w miarę komercyjne) gry fabularne przeszedłem albo ostatecznie w nie grałem. Szukam gry, jak w temacie. Proszę o tytuły maksymalnie 10-letnie, ponieważ wszystkie wcześniejsze RPGi są dla hardkorowców, ja niestety urodziłem się za późno i nie dane mi było poznać ich uroku, po prostą są dla mnie denerwujące.
PROSZĘ O MAŁO ZNANE POZYCJE, PONIEWAŻ JAK JUŻ WYŻEJ PISAŁEM - POZNAŁEM JUŻ CHYBA WSZYSTKIE KOMERCYJNE RPGI.
W podpisie drugiego obrazka jest błąd. Powinno być "na Omedze" zamiast "na Omedzę".
Czy zdarzyła się Panu kiedyś akcja, w stylu amerykańskich filmów, że jeden z Pańskich kolegów poświęcił swoje życie, aby reszta mogła pomyślnie wykonać zadanie?
Jestem dopiero na początku gry. Wypełniałem misje na listy polecające, aby dostać się do Ferdok i niefortunnie przyjąłem do swojej drużyny Rhulanę. Ogólnie nie lubię gier drużynowych i wolałbym grać sam, dlatego zadaję pytanie: jak wyrzucić członka drużyny?
Gra zdecydowanie za krótka, przeszedłem ją w dwa dni siedzenia w domu. Pomimo świetnej grafiki, niepowtarzalnego klimatu, ciekawych misji pobocznych i wciągającego, nieliniowego wątku fabularnego czuję pewien niedosyt. Mam nadzieję, że jeżeli wyjdzie Wiedźmin 3, to będzie dużo dłuższy, bo przednia zabawa z drugą częścią za szybko się skończyła. Mimo wszystko gra była najlepszą w jaką zdarzyło mi się w moim krótkim życiu grać.
Jeżeli ktoś grał w DD zapewne wie, że wchodząc do sali tronowej króla krasnoludów należy oddać swój ekwipunek. Tutaj gra działa bez zarzutu. Mogę pobiegać po pomieszczeniu, porozmawiać z królem i strażnikami. Problem pojawia się, gdy znudzi mi się siedzenie u monarchy i chcę wyjść. Sprawa wygląda tak: idę w stronę wyjścia i zaczepiają mnie strażnicy, którym oddałem swoje rzeczy. Pytają czy już wychodzę. W razie odpowiedzi przeczącej, mój bohater bezproblemowo cofa się do sali tronowej, natomiast kiedy mówię im, iż wychodzę i chcę odebrać swój ekwipunek, gra... po prostu się wyłącza. Jeżeli ktoś wie, co się dzieje lub miał podobny problem, proszę o pomoc.
Tak się składa, że Torchlight to gra twórców Diablo I i II, którzy odeszli od Blizzarda, więc nie można nazwać go "podróbą".
Jeszcze jedno - czy wszystkie części dotyczą jednego bohatera, czy możliwa jest gra drużynowa, której nie znoszę?
Mam nadzieję, że Wasz mod to będzie dobra zabawa, zwłaszcza, że dotyczy on najlepszej wersji Gothica. Chętnie zamłucę, gdy będzie skończony. Życzę powodzenia.
Mam krótkie pytanie odnośnie gry Divinity 2 (głównie chodzi mi o Ego Draconis) - czy zaczynając grę od tej części stracę wiele z fabuły z poprzedniej części?
@fresh lma
Diablo 2 przeszedłem na singlu i grałem dość sporo na multi, a w 1 nie ma bneta, więc się zraziłem i nie grałem, ale gra leży mi na półce to może się skuszę. A odnośnie Stalkera to on jest z gatunku RPG?
@Gandalf.
Grałem chwilę w Morrwinda, ale po kilkunastogodzinnej rozgrywce zorientowałem się, że nie przeszedłem nawet 50% gry, więc powiem tak: gra jest zbyt rozległa, a dziennik niezbyt czytelny, co znacznie utrudnia wykonywanie zadań, więc dałem sobie spokój z TES III.
@shawnz
Risena chętnie zakupię już niedługo.
@Blackthorn
A czy jak zacznę grać w to Divinity 2 to nie stracę wątku nie przechodząc pierwszej części?
@Chudy The Barbarian
W sumie mam sagę Fallout I-III, więc chyba nie zaszkodzi mi zainstalować.
@wysiak
Zacząłem grać w Baldura I i nie leży mi zbytnio, bo de facto bez drużyny gra znacznie się utrudnia, a jak już mówiłem zakładanie jej przysparza mi tylko niepotrzebnych kłopotów.
Witam, jestem wielkim fanem RPGów z jednym bohaterem, takich jak: Gothic (I-IV), Two Worlds, Fable i kilku innych, których nie chce mi się wymieniać. Odwiedziłem już wiele stron, tam jednak znajdują się rankingi wszystkich gier z tego gatunku, a nie wciągają mnie RPGi drużynowe. Moja prośba do graczy: proszę o ciekawe pozycje właśnie tego typu gier.