Chyba w ogóle nie ogarniasz grania w komputer. Jestem niedzielnym graczem, rodzina, dziecko, brak czasu. Stary człowiek, i ta gra wcale nie jest trudna. Jestem na etapie odpalania drugiej kolejki, ostatniego bossa zrobiłem za drugim razem, bez większej spiny. Amunicji mi nie brakuje, mam 11 slotów i kombinezon 175. 95% gry przechodzę za pierwszym podejściem, kilka miejsc gdzie trzeba było powtórzyć. Fabuła jest spoko, klimat mega, podróżniczka wolno chodzi i trzeba czasem zrobić kilka kursów żeby odnieść rzeczy do stasha, żeby nic nie tracić, mały minus za to. Ale są nawet miejsca jak w hucie gdzie można zwabiać potworki i biciem i paleniem ich niszczyć nie tracąc nic z amunicji i leczenia. Podchodzą pod drzwi, bierzesz palenie, 2/4 ciosy id od nowa. Zwabiasz kolejnego itd. Więc uważam że gra na oryginalnym poziomie nie jest za trudno, raczej bym jeszcze poziom podkręcił, a w FPSy jestem słaby :D
Pomysł fajny, grafika nawet fajna. Ale to taki kliker gdzie co chwila używa się mocy żeby znaleźć znajdzki, które w połowie gry już nawet nie chce się czytać bo jest ich tak dużo i są bezsensowne - bilety z pralni, listy zakupowe - listy wkółko leżą na ulicy np? no kto tak robi? Dużo opcji dialogowych i tak prowadzi do tego samego rezultatu, zerowy wpływ co się kliknie. Gdyby nie fabuła to by się znudziło. Walka jest niezbalansowana - wszystkie walki uliczne są banalne, a za to walki z bosami są mega trudne czasem. Często mi się wywalała gra.