Pisze te słowa, ponieważ sytuacja jest niepewna przez ostanie dni. Może od początku w Warszawie panował spokój, słyszałem pogłoski od informatorów, że w mieście znajdowali dziwne ruiny i sprawdzałem te miejsca mając nadzieje, że znajdę ślad Prekursorów, ale niestety w żadnym miejscu nie było śladów. Sytuacja się zmieniła 9 Grudnia, gdy wybrano na prezydenta Gabriela Narutowicza i jeszcze do Warszawy przybył w tym samy czasie mistrz Templariuszy Witold Bieniek to wiedziałem, że teraz jeszcze będzie gorzej. Gdy na ulicy były demonstracje przeciwko nowemu prezydentowi wiedziałem, że Templariusze coś planują, więc powiedziałem, moim braciom i siostrom z bractwa Assasynów, żeby byli gotowi na wszystko, dobrze chociaż że blisko Narutowicza był nasz człowiek więc będzie miał wgląd, jeśli coś będzie się działo. Dowiedziałem się, że zaprzysiężenie zostało przyśpieszone przez demonstracje i odbędzie się 11 grudnia, bractwo w Warszawie będzie gotowe podczas zaprzysiężenia, jeśli miałoby się coś wydarzyć. Gdy nadszedł dzień zaprzysiężenia jak zwykle była demonstracja przeciwko prezydentowi będzie trudno, jeśli nastąpi zamach, ale wysłałem kilku braci na dachy, żeby obserwowali, a ja byłem, na ulicy wypatrywać Templariuszy. Było trudno przy takim tłumie ludzi, ale na razie nikogo znanego Templariusza nie było gorzej jak by przybyli jacyś nowi, ale informatorzy nic nie widzieli a tym bardziej bracia i siostry bractwa więc wypatrywałem tylko tych, co wiedziałem, że byli w mieście. Zaprzysiężenie oprócz demonstracji przebiegło spokojnie, ale trzeba się bardziej przygotować na to, co może szykować Bieniek. Myślałem, że Templariusze zrezygnują z planu, który uknuli, ale niestety nasz człowiek przy prezydencie powiedział, że 15 grudnia Narutowicz dostał anonimowe pogróżki, wiedziałem, że prezydent jest nadal zagrożony, chociaż On sam, wydaje się tym nie przejmować a jeszcze, zgodził się na zaproszenie 16 grudnia na doroczne otwarcie salonu sztuki w Zachęcie. Trzeba będzie się na to przygotować i szybko poszukać człowieka, który, będzie w salonie sztuki na szczęście znałem jednego malarza może nie będzie, problemu go włączyć do akcji. Następnego dnia prezydent,miał przybyć na otwarcie salonu sztuki więc trzeba było, zebrać bractwo i zabezpieczyć teren wokół budynku, mój człowiek był też w środku i miał mieć oko na prezydenta, gdyby Templariusze uderzyli w środku, ja też spróbuje się dostać do środka przez balkon.Przygotowałem wszystko najlepiej jak potrafiłem i pozostało czekać aż prezydent przybędzie. Prezydent pojawił się o 12 po południu a ja już byłem w środku i obserwowałem z balkonu wszystko. Gdy prezydent już się pojawił w salonie przywitał się z malarzami i poszedł oglądać obrazy i nagle usłyszałem strzały nikt nawet nie zdążył zareagować, że ktoś wyciąga broń, gdy było już po wszystkim pierwszy prezydent RP nie żył już a zamachowiec się po prostu poddał, trwało to tylko kilka minut. Następnego dnia,dowiedziałem się od informatorów kim był zamachowiec a był nim Eligiusz Niewiadomski i z moich informacji nie był powiązany z Templariuszami po prostu był człowiekiem z partii, któremu nie podobała się władza Narutowicza. Sytuacja w Warszawie jest niepewna, ponieważ nikt nie sprawuje władzy a Templariusze nie wiadomo co zrobią, ale razem z bractwem będziemy walczyć do końca mam tylko nadzieje, że jeszcze będzie następny prezydent i znajdziemy w mieście jakiś ślad Prekursorów.
z ceną przesadzili 49,99 zł jak gry z CITY interactive kosztowały 20 zł a za cene 49,99 zł starczy tylko na 3 godziny grania
pograłem w demo i musze powiedzieć że gra bardzo dobra żeby tylko ktoś wydał to w Polsce