To co opisałeś nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku do czasu gracza a co najwyżej brakiem znajomości lub chęci nauczenia się podstawowej mechaniki gry jaką jest system zapisu. Gra zapisuje się za każdym razem kiedy poczynisz progres z questami pobocznymi lub głównymi (dużo częściej i bardziej przewidywalnie od jedynki dodam), więc bardzo łatwo jest planować sobie aktywności w otwartym świecie w taki sposób, że prawie nigdy nie będziesz musiał polegać na Zbawiennym Sznapsie.
Brakiem czasu to jest jak musisz robić kółka w Diablo IV gdzie każdy POI jest na drugim końcu huba gracza. W grze RPG jak KCD2 to ty jesteś odpowiedzialny za tempo w jakim grasz w grę, a w grach usługach gracz nie ma nic do powiedzenia na ten temat.
Ta cała nagonka na system zapisu pokazuje co najwyżej, że gracze z dnia na dzień mają mniej i mniej cierpliwości. Ja w ogóle jestem w szoku, że gra sprzedała się tak dobrze bo jej tempo czasami bardzo cierpi na korzyść immersywności - dla mnie git, ale dla niedzielnego gracza może to być za dużo.
HAHHAHAHAHAHAHQAHAHAHHAHAHAHAHAHUHAHAHA O KURWA NIE WIERZE HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHA
motion plus na 10 i 10
Tutaj prawdopodobnie leży piesek pogrzebany. W budżetowych lub wiekowych telewizorach ze słabymi bebechami włączenie interpolacji może powodować pojawianie się systematycznych mikro przycięć. Telewizor prawdopodobnie nie wyrabia. Wyłącz to ustawienie i zobacz jak to wygląda wtedy.
A filmik podany w artykule to kolega w ogóle oglądał, że wypisuje takie brednie? Nie, gra nie działałaby stabilnie w 60 klatkach na Xbox Series X bo już w rozdzielczości 1440p na maszynie o komponentach odpowiadających wspomnianej konsoli gra jest ograniczana przez procesor - w tej grze akurat, z wyjątkiem ustawienia odpowiadającego za gęstość tłumów, nie ma żadnych opcji zdolnych zwalczyć ten problem.
https://www.youtube.com/watch?v=CvbK1fsc-yk&t=859s
Karak z ACG robi dosłownie najlepsze recenzje w internecie. Zalecana bardzo dobra znajomość języka angielskiego.
Origina nie, ale EA App już tak - poniżej link do filmiku z którego korzystałem.
https://www.youtube.com/watch?v=1uW1mAXDUYY
Niestety nigdzie nie udało mi się znaleźć informacji na temat tego, kiedy zniesione zostanie embargo na recenzje, ale gra będzie miała pięciodniowy early access dla osób, które kupiły pre-order. Można więc zgadywać że od 1szego września zaczną pojawiać się jakieś artykuły i opinie w internecie, ale nie wykluczałbym że nawet wcześniej dostaniemy jakieś informacje.
Wielkie dzięki byku za szczegółowy feedback, na prawdę doceniam bo wiem że dużo łatwiej i oszczędniej pod względem czasowym byłoby po prostu napisać modele polecanych części i tyle.

Czy taki koszyk miał by sens według Ciebie, czy coś byś zmienił albo przyoszczędził (ciężko mi określić którzy producenci są renomowani jeśli chodzi o PSU)? Zasilacz biorę nowy, głównie z myślą o zakupie nowych kości RAMu. Suma: 4 178,98 zł
Co do karty graficznej to przechylam się w stronę RTX 4070, głównie przez DLSS (upscaler, nie frame-gen). Czy 12GB kontra 16GB będzie wg. Ciebie dużym problemem w przyszłości? (3-5 lat do przodu)
Ale super odpowiedź, bardzo dziękuję!
Co do RAMu - zdaję sobie sprawę, że moja obecna konfiguracja jest kiepska, ale w pierwszej kolejności chciałbym zaktualizować własnie CPU i GPU a dopiero później jak będzie kasa zainwestuję w nowe kości. Także ten zakup jest również na mojej liście, ale po prostu w późniejszym czasie.
Zaraz przeanalizuję i oblicze sobie polecone przez Ciebie komponenty i wrócę z ewentualnymi zapytaniami. Ale raczej wszystko jest opisane. Wielkie dzięki :)

Cześć wam,
Zdaję sobie sprawę, że istnieje wątek Składamy komputer [część 83] ( https://www.gry-online.pl/forum/skladamy-komputer-czesc-83/z1da0d6b?N=1# ), ale jest on w głównej mierze martwy.
Moja obecna konfiguracja to:
AMD Ryzen 5 3500X
Asus TUF B450 Plus
16 GB RAM @ 2666Mhz
Gigabyte RTX 2060 OC
Thermaltake Smart SE Modular 530W
Chciałbym zrobić upgrade tego peceta, abym mógł komfortowo grać w nowe i nadchodzące tytuły w 1440p i 60fps. Posiadam monitor 165Hz, ale z racji tego że gram w gry kompetetywne raczej sporadycznie to moim targetem byłby raczej przedział 60fps do 144fps. Nie ukrywam, że upgrade ten jest motywowany głównie nadchodzącą premierą Starfielda, ale także kilku ciekawych gier jak The Finals (shooter z destrukcją otoczenia). Z tytułów które ogrywałem na PC w ostatnich czasach to: Cyberpunk 2077, Call of Duty: Modern Warfare II. Moją główną platformą jest PS5, ale ostatni pokaz Microsoftu wzbudził moje zainteresowanie niektórymi zapowiedzianymi tytułami z tej stajni.
Głównymi punktami na których się skupiam są procesor i karta graficzna, ale zdaję sobie sprawę że w parze z tymi komponentami szedłby również nowy zasilacz. Jeśli ma to sens to chciałbym uniknąć zmiany RAMu oraz płyty głównej. W grę wchodzą jedynie nowe podzespoły. Dotychczasowo raczej chętnie korzystałem z DLSS, więc jak najbardziej biorę pod uwagę wszelakie technologie upscale'ingu i nie prycham na nie pod żadnym pozorem. Implementacja Ray Tracingu jest dla mnie absolutnie opcjonalna, ale byłaby mile widziana.
Zależałoby mi na zmieszczeniu się w widełkach do 4000 zł, ale jeśli wkroczenie na wyższy pułap cenowy byłoby dobrze umotywowane to jak najbardziej to rozważę - proszę jedynie o nie proponowanie kombinacji za 7000 zł, bo po prostu nie posiadam i nie będę posiadał takich pieniędzy w najbliższej przyszłości :)
Proszę was o pomoc i jeśli zapomniałem o jakichś informacjach to z chęcią dodam w komentarzu!
- Xbox Series X i PlayStation 5 mają działać w 120 fps-ach w rozdzielczości 4K.
- Z kolei na Xboksie Series X będziemy bawili się w 120 klatkach na sekundę w 1440p.
Literówka wam się wkradła, powinno być Series S ;)
Co do gry - na pewno dzisiaj sprawdzę. Przydałby się mocny konkurent dla CoD.
Dużo łatwiej byłoby odpowiedzieć na to pytanie jeśli napisałbyś w jakie gry grasz oraz w jakie gry chciałbyś grać na Switchu.
Grając we wszystkie tytuły ekskluzywne dla Switcha spadki klatek nigdy nie sprawiały mi problemów i, biorąc pod uwagę słabe bebechy konsoli, zdarzały się one bardzo okazjonalnie. Jeśli chodzi o porty gier takich jak Apex: Legends lub Fortnite, musisz wiedzieć że każda inna konsola będzie miała nad tobą znaczną przewagę jako że są to tytuły cross-platformowe. Ogólnie reguła jest taka, że granie w strzelanki pierwszoosobowe jest zdecydowanie nieidealnym doświadczeniem nie tylko przez małą ilość klatek generowanych przez konsolkę, ale również przez mniejsze od konkurencji analogi i mniej prezycyjne triggery.
Chyba, ze na tym małym ekranie tak tego nie czuć?
W tym pytaniu jest właśnie pies pogrzebany, bo o ile 30 klatek na sekundę jest jak najbardziej w roku 2023 absolutnym minimum, to granie w gry od Nintendo jest wyjątkowo płynnym i przyjemnym doświadczeniem. Wynika to z tego, że design tych gier bierze pod uwagę niedoskonałości tych konsol i, nawet w przypadku gier z otwartym światem jeśli spadki klatek poniżej 30 występują, to mają one miejsce tam gdzie nie będzie miało to znacznego wpływu na twoje doznania końcowe - najlepszym tego przykładem są miasta w Breath of the Wild gdzie gra potrafi mocno chrupnąć, ale jednocześnie nie oczekuje od ciebie aktywnego walczenia z przeciwnikami lub wykonywania innych akcji które byłyby uniemożliwiane przez utratę płynności gry. Ponadto, ze swoich doświadczeń mogę powiedzieć że gry od Nintendo zazwyczaj posiadają bardzo niski input lag, a to on jest największym kruczkiem grania w 30 klatkach na sekundę.
To stwierdzenie jest akurat dla mnie bardzo subiektywne i absolutnie nie dziwi mnie, że ktoś może się z nim nie zgadzać. Ja najzwyczajniej w świecie uważam, że w przypadku urządzenia dążącego do miana konsoli Windows się po prostu nie nadaje. Jak najbardziej rozumiem, że Windows a za tym idąc, ROG Ally, zawsze będzie dawał użytkownikowi niebagatelnie więcej możliwości, ale ja dla porównania wolę ograniczony i kurowany ekosystem. Nie jestem fanem grania na PC, mimo że posiadam peceta zdolnego uciągnąć wszystkie nowe tytuły na zadowalających ustawieniach. Znudził mi się najzwyczajniej notoryczny troubleshooting po ponad 20 latach grania w gry i teraz prostota, którą oferuje Steam Deck oraz SteamOS jest dla mnie dużo bardziej intrygująca niż ogromne możliwości które daje Windows.
Czy mam absolutną rację? Nie. Czy oczekuję, że każdy się ze mną zgodzi? Również nie.
Mam jeszcze jedno pytanko do osób posiadających usb hub służący także jako dok:
Jaki hub najlepiej kupić do 200 zł? Takowy hub miałby mi służyć do okazjonalnego przesyłania obrazu do ekranu monitora 1440p lub (jeszcze bardziej okazjonalnie) telewizora 4k ORAZ ogólnego ułatwienia przy setupowaniu emulacji czyli podłączenie klawiatury, myszy. W zupełności wystarczy mi przesyłanie 4k30hz. Aktualnie biorę pod uwagę załączony poniżej Anker oraz znaleziony bardzo podobny Ugreen. Proszę o polecenia :)
https://www.amazon.pl/Anker-PowerExpand-adapter-wej%C5%9Bciem-zasilaniem/dp/B07ZVKTP53
https://www.morele.net/hub-usb-ugreen-cm511-1x-sd-1x-usb-c-1x-tf-2x-usb-a-3-2-gen1-ugr1064gry-9451116/
Ja na swojego czekałem 5 dni roboczych. Gratuluję zakupu i życzę świetnej zabawy :) Na którą wersję się zdecydowałeś? Podejrzewam że zakupu Rog Ally nie rozpatrywałeś przez dość wysoką cenę.
Wielkie dzięki za odpowiedź w poprzednim wątku! Kupiłem bez większego zawahania najtańszą wersję z 64GB eMMC, bo i tak w niedalekiej przyszłości zdecyduję się na wymienienie tej pamięci na NVME - widziałem jak banalny ten proces jest i że można zaoszczędzić ładną sumkę w porównaniu do najdroższej wersji bezpośrednio od Valve. Na razie będę jechał na karcie pamięci 512gb.
Zastanawiałem się nad ROG Ally, ale niezbyt długo - uważam że Windows 11 nie jest na ten moment dobrą opcją jeśli chodzi o handheldy, więc SD jest dla mnie idealną opcją. Poza tym premiera dopiero w połowie lipca, a mi zależało na czasie, bo wakacje to właśnie idealny moment na zakup tej konsoli dla mnie. Będę mógł pielęgnować swoje hobby bez bycia na smyczy w postaci targania pełnoprawnej dużej konsoli. Jestem bardzo podekscytowany i wiem, że się nie zawiodę - Valve raczej nie robi słabych produktów.
No cóż, natrętne myśli wygrały i zakupiłem dzisiaj swojego Steam Decka.
Jest napisane, że czas dostawy to 1/2 tygodnie - pamiętacie może ile szedł wasz egzemplarz?

Człowiek Iluzja to raczej bazuje na aparycji aktora nazywającego się Paul Reiser - w ostatnich czasach znanego chociażby ze Stranger Things, a wcześniej z Obcego. Sheena tam nie widzę.
https://www.imdb.com/name/nm0001663/?ref_=tt_cl_t_14
Polecam zremasterowaną wersję Diablo II: Ressurected. Trzeba przeżyć, że po zakończeniu pierwszego Aktu wchodzi dużo powtarzalności, ale jeśli gra się z kumplem na serwerze to jest to do zniesienia. Gra wygląda też według mnie bardzo dobrze, podoba mi się art design mimo, że nie wszyscy mogą powiedzieć to samo. Trzeba uważać przy rozwijaniu postaci, bo można łatwo zepsuć sobie klasę i później jest ciężko - pamiętaj: dużo punktów w żywotność i rozwijaj pojedyncze umiejętności oraz ich parę (drugą umiejętność buffującą tą pierwszą).
Jeśli nie jesteś pewny co do zakupu to dobrą bezpłatną alternatywą może być Path of Exile, które bardzo dużo czerpie z Diablo II, ale nieco odwraca jego systemy rozwoju postaci i pozwala na większą dowolność i wolność rozwoju.
Takie to śmieszne, że niektórym mężczyznom nawet tydzień nie wystarczy żeby pogodzić się z seksualnością postaci w fikcyjnym serialu. Znajdźcie coś do roboty, bo ewidentnie macie zbyt dużo czasu i za mało na głowie.
PS5
PC
Switch
od święta PSP oraz PS2
Ta jak tydzień temu, lizanie z zarażonym i oczywiście super silna femina musiała zniknąć z serialu z przytupem..
Czyli co, super silny mężczyzna to może być, ale jak kobieta to już fe? Za wyjątkiem zmiany rodzaju zagrożenia, cała ta sekwencja przyjęta przez graczy pierwowzoru bez zająknięcia była dosłowną kalką z gry wideo - może pożal się graczom na całym świecie, którzy wspólnie byli zdewastowani podczas przeżywania pierwotnej wizji tego poświęcenia.
A ten odcinek jest słaby, nie z względu gejowskiego związku bo ten był wiadomy z gry, tylko dlatego jak wyruchali Billa.
Billa nikt nie "wyruchał". Obie wizje tej postaci u podstaw są surwiwalistami, dla których przeżycie jest fundamentem ich egzystencji w przedstawionym post-apokaliptycznym świecie. Jedyną różnicą jest to, że z krnąbrnego boomera, którego w grze definiują zabawne interakcje z młodszym pokoleniem w postaci Ellie, w serialu zamieniono go w postać która autentycznie przechodzi zmianę. Transformacja postaci na przestrzeni opowieści jest fundamentem opowiadania dobrych historii. Możesz mieć problem z kierunkiem tych zmian oraz naciskiem na poszczególne jego cechy charakteru wybrzmiewające na skutek wprowadzenia tych zmian, ale nie wmówisz mi że growy Bill jest ciekawszą lub najzwyczajniej lepszą postacią od tego serialowego.
70% odcinka to Bill, z tego jego fragmentu, 85% to ekspozycja jego związku z Frankiem, której jest aż nadmiar, brakowało jeszcze co 5min ludka na ekranie wskazującego na nich mówiącego:
"Hej widzu, widzisz oni są gejami, homoseksualiści też mogą kochać i żyć w takim świecie"
Rola Billa (oraz w asocjacji, Franka) w serialu również jest diametralnie powiększona, bo to on pokazuje Joelowi poprzez list i właśnie wspomnianą wyżej zmianę priorytetów, że życie w obecnym świecie może być czymś więcej niż zwyczajnie nikłą egzystencją. W obu przypadkach - Billa i Joela - sensem ich istnienia staje się chronienie drugiej osoby i o ile list nawołuje do chronienia osoby, która już nie żyje, to wciąż ma bardzo efektywne przełożenie na przemianę Joela w trakcie reszty opowieści.
Myślę, że znajomość oryginalnej reszty opowieści (w tym TLOU2) przysłania ci wizję tego co faktycznie jest ważne w adaptacji serialowej. Te wydarzenia na prawdę będą miały ogromny wpływ na to co będzie się działo w kolejnych epizodach - musisz jedynie pozwolić sobie zauważyć te szczegóły, zamiast po prostu porównywać jeden twór z drugim.
Odkopałaś stary wątek. Koniec końców kupiłem LG 27GP850 i polecam.
https://www.x-kom.pl/p/657027-monitor-led-27-lg-ultragear-27gp850-nanoips-hdr.html

Z facebooka Adult Swim --->
Myślę że R&M będzie kontynuowane z takim samym jeśli nie większym powodzeniem niż dotychczas.
Nie jesteś "grubasem", masz lekką nadwagę. Oczywiście nie oznacza to, że nie wpadniesz w otyłość. Jesteś teraz w najlepszej sytuacji, żeby zacząć robić trening siłowy na siłowni lub zacząć uprawiać jakiś rodzaj sportu. Nadmiar tkanki tłuszczowej zamienisz w tkankę mięśniową i będziesz przystojnym mężczyzną w dobrej formie. Powodzenia!
O patrzcie. Jestem miło zaskoczony, bo myślałem że ten wątek spadnie w czeluście.
Ja oglądam w szczególności UFC, jednak staram się oglądać wszystkie organizacje po trochu co jakiś czas. Dodaje nawet do tego organizacje Freak Fightowe, bo pozwala to nabrać umiejętnościom prawdziwych zawodników pewnego gravitasu - w szczególności kiedy tego samego wieczora odbywa się np. FAME a później w nocy UFC.
Nie wiem czy oglądaliście ostatni event, UFC 283 w Brazylii, ale oglądając powtórkę doznałem mnóstwo mieszanych (na prawdę mieszanych) emocji - od zdenerwowania na ogólne zachowanie brazylijskich fanów na nowego i powracającego mistrza Brandona Moreno (jednego z moich osobistych ulubieńców), poprzez zawód na kolejną przegraną na karcie wstępnej młodziaka z potencjałem Terrance'a McKinney'a, wzruszenie na widok Jamahal'a Hill'a składającego pokłony swojemu sztabowi trenerskiemu (przygotowali go cudownie) i smutku na widok odejścia na emeryturę Glovera. W szczególności Glovera będzie mi brakowało, bo o ile nie oglądałem jego walk wcześniej to od zdobycia tytułu w walce z Błachowiczem imponował mi w każdej kolejnej walce. Chłop jest ze stali i szkoda, że załapałem się zaledwie na schyłek jego kariery.
Cześć,
Jeśli wszedłeś/weszłaś w ten wątek to kieruję pytanie do Ciebie: czy interesujesz się mieszanymi sztukami walki? Jeśli tak to co najczęściej oglądasz?
Jestem ogromnym fanem MMA od ponad dwóch lat, na bieżąco oglądam UFC - nieco rzadziej KSW i pozostałe organizacje. Uważam, że obecnie MMA to najlepszy sport do oglądania na żywo, wzbudzający we mnie najwięcej emocji - wierzę w to do tego stopnia, że całkowicie odpuściłem sobie oglądanie NBA na rzecz właśnie UFC, każdy inny sport stał się dla mnie całkiem nudny. Zadaję to pytanie na forum, bo chcę zobaczyć ile na naszym forum jest zawadiaków lub zawadiaczek, którzy albo trudzą się MMA albo są widzami MMA. Może stworzymy jakiś wątek grupowy do dyskusji?
Oj Hydro Hydro ty chyba dla kogoś szpiegujesz.
A tak na poważnie to zagram, ale na pewno nie na premierę. Zobaczę jak grę potraktują recenzenci i jeśli będzie powyżej średniej to zagram na Game Passie.
Komentarz [13] użytkownika Rezort, obrzydliwa mowa nienawiści pod względem orientacji seksualnej. W ogóle byście coś zrobili we wszystkich wątkach, bo ilość osób prawiących ładne wiązanki osobom o innym kolorze skóry bądź orientacji seksualnej na prawdę stanowi większość wątków z waszych pięknie targetowanych artykułów. Odechciewa się wchodzić na to forum jak panuje tu taka totalna znieczulica.
Dokładnie, Sarah była świetna. O ile uważam, że "ta" scena jest lepiej wykonana w grze, o tyle wszystko co ją poprzedza zdecydowanie świetnie rozszerza jej rolę w opowieści. Myślę też, że takie rozwinięcie to dobry sposób na późniejsze callbacki - tak jak widzieliśmy na koniec pierwszego odcinka. Ale Sara była super, mam nadzieję że aktorka dostanie więcej ról i się popisze.
Czy autor może podać źródło informacji na temat obsadzenia Troya Bakera w roli Davida?
Z poprzednich informacji oraz materiałów wideo wynika, że Davidem w adaptacji filmowej będzie Scott Shepherd.
Szkoda, że do dnia dzisiejszego nie naprawili warstwy technicznej gry, przez którą po wtopieniu ponad 18 godzin napotkałem powtarzający się crash uniemożliwiający mi ukończenie gry. Uważam, że gameplay gry jest świetny, a świat przedstawiony bardzo interesujący. Niestety po odpowiedzi supportu, którą uzyskałem w czasie odkrycia tego problemu wiem na pewno że nie kupię ani dodatku ani żadnego sequela.

https://www.lg.com/pl/wsparcie/oprogramowanie
Wpisujesz tu 27GP850, zjeżdżasz niżej i pobierasz [Windows] OnScreen Control - version 7.69.
Koniecznie użyj tego z zestawu, bo wejście na monitorze ma inny standard niż USB-A. Nie wiem jak się nazywa ale ja u siebie w domu takiego nie miałem - a mam tonę kabli ze względu na charakter zawodu.
Ja zrobiłem aktualizację i polecam. Instalujesz OSD od LG, w którym można zmieniać wszystkie ustawienia wyświetlania, której normalnie zmieniałbyś tym sutkiem na dolnej krawędzi monitora. W tym programie właśnie można zainstalować też nowe oprogramowanie.
Podłącz monitor dołączonym do zestawu kablem do portu USB-A w płycie głównej. Przy okazji masz w monitorze wtedy USB hub.
Wiem, że to kwestia gustu, ale uważam że ten monitor zdecydowanie lepiej prezentuje się w SDR. Niecałe 400 nitów do HDR to zbyt mało i powoduje, że monitor musi obniżać swoją jasność całościowo aby jasne punkty lepiej wybrzmiewały.

A to służy do prowadzenia kabli, zaraz załączę fotkę :)
Na załączonym obrazku chodzi po prostu o dokręcenie śruby po podniesieniu uchwytu. Pewnie już wiesz, bo chłopaki wyżej odpisali.
To czekamy do wieczora z informacją jak to wygląda.
Trzymam kciuki, żebyś był zadowolony!
Pod tym linkiem masz color profile od Rtings, którego osobiście używam i bardzo mi się podoba. Działam też na 85% jasności.
https://www.rtings.com/assets/pages/qc4vZej8/rtings-icc-profile.icm
Przykro mi w takim razie, nie mam nic więcej do dodania. Może w twoim przypadku warto wydać więcej kasy, bo faktycznie masz duże wymagania - nie ma w tym nic złego oczywiście. Ostatnim czasem inny forumowicz polecił mi ten filmik do obejrzenia:
https://www.youtube.com/watch?v=SwX1DW5-EVc
Spróbuj go obejrzeć od 2:08, gdzie zaczyna opisywać najlepsze monitory 1440p w najbardziej budżetowych do tych z wyższej półki.
Z ciekawości zapytam - jaką masz kartę graficzną? Albo ogólnie specyfikację peceta.
Trzeba było posłuchać pierwszej, wyczerpującej temat opinii na temat LG 27GP850
https://www.x-kom.pl/p/657027-monitor-led-27-lg-ultragear-27gp850-nanoips-hdr.html
Sam mam ten monitor i jestem z niego bardzo zadowolony. Na chwilę przed kupiłem Dell S2722DGM, ale byłem niezadowolony z jakości matrycy więc go zwróciłem. Musisz się liczyć z tym, że każdy IPS będzie miał light-bleed i niski kontrast. Jest to jednak cena, którą płacisz za minimalny ghosting, świetne odzwierciedlenie kolorów i wizualnie ostrzejszy (przynajmniej według mnie, po porównaniu VA z IPS własnymi oczami) obraz na tej samej powierzchni 27 cali.
Koniecznie zwróć ten M27QX ze względu na martwy piksel (masz pecha), i rozważ zakup LG 27GP850. Uważam, że kolory w SDR są przepiękne po pobraniu zmodyfikowanej palety kolorów z internetu i wgranie jej przez otworzenie pliku. Ostrość jest wystarczająca jak na 1440p, monitor działa świetnie z PCtem jak i PS5. Jest G-Sync Compatible, toteż jeśli masz kartę od Nvidii to będziesz miał vrr w skali od 44Hz do 180Hz. Light bleed jest na moim modelu minimalny, i niezauważalny przy codziennym użyciu - widziałem, że w kółko wysyłasz zdjęcia obrazujące problem na matrycach IPS ale musisz zdać sobie sprawę, że nie będziesz przecież patrzył w czarny, podświetlony, ekran na porządku dziennym. Jedyna rzecz, której momentami autentycznie mi brakuje to kontrast, który na Dellu z matrycą VA był świetny a odcień czerni czarniutki. Ale niestety na tamtym modelu ghosting był druzgoczący. Na minus w LG jest stand, jest arcy gruby i nieporęczny, a nóżki wystają wyjątkowo daleko od monitora, ja będę montował go razem z moim drugim panelem na uchwycie. Abstrachując od tego - na prawdę polecam Ci ten monitor, nie zawiedziesz się.
The Gigabyte M27Q X and the LG 27GP850-B are pretty similar overall. The Gigabyte has a higher native refresh rate, but this doesn't really translate to better motion handling, as the LG looks a bit better overall, especially when gaming on a console below the monitor's max refresh rate. The Gigabyte has better connectivity and more features, with high bandwidth USB-C and a built-in keyboard, video, and mouse switch. - https://www.rtings.com/monitor/tools/compare/lg-27gp850-b-vs-gigabyte-m27q-x/24452/31657?usage=3623&threshold=0.10

autologowanie po prawej stronie włącz
Czy byłbyś w stanie wytłumaczyć dlaczego w tym przedziale cenowym IPS > VA? Nie mówię, że się mylisz, bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat różnic w tych dwóch standardach, ale słyszałem z goła inną opinię że w tej cenie VA jest lepszy od IPS - stąd prośba o wytłumaczenie.
Dziękuję za film, własnie oglądam. Niestety wniosek mój jest taki - co sam autor filmiku wyjaśnia w pierwszych 5 minutach, że jedyny panel dla mnie to podkreślony przez ciebie monitor HP. Nie widzę zbytnio funkcji, które przekonałyby mnie to zapłacenia za niego 100 zł więcej w porównaniu do tego Dell S2722DGM 1ms 165Hz, na którym zawiesiłem oko. Ale może właśnie odpowiedź na pytanie wyżej rozwiałaby moje wątpliwości.
Mój błąd, że nie dopisałem. Monitor głównie do grania i do mediów. Monitor 4K służył mi wyłącznie do pracy i szukam czegoś o niższej rozdzielczości dla mojego RTX 2060. A nawet jeśli byłby do pracy to i tak mam pracę, która skorzysta z wysokiej rozdzielczości oraz odświeżania :>
Dziękuję za odpowiedzi wyżej!
https://www.euro.com.pl/monitory-led-i-lcd/dell-monitor-dell-27-s2722dgm-va-2xhdmi-dp.bhtml
Dell S2722DGM 1ms 165Hz
Znalazłem coś takiego, czy taki byłby ok?
Cześć,
Chciałbym wymienić mój obecny biurowy monitor 4k/60 Hz na coś w rozdzielczości 1440p i 144 Hz. Mój budżet to 1300 zł, zależy mi na funkcji regulacji, przekątnej 27''. Nie zależy mi na HDR.
Czy moglibyście mi coś polecić?
Kurka wodna, 3 dni temu kupiłem za retail. Powodzenia w sprzedaży, a dla zainteresowanych - bardzo polecam, zwłaszcza za taką cenę!
Zapytam mojego kumpla czy nie chce kupić.
Czy masz włączony systemowo jakiś system surround sound/3d audio? Chodzi mi np. o Dolby Atmos, Windows Sonic albo DTS. Zauważyłem, że u mnie podobne problemy z mikrofonem pojawiają się kiedy mam włączony Dolby Atmos for Headphones.
TYTUŁ: Facebook może zwolnić kilka tysięcy pracowników
LEAD: Spółka Meta, do której należy Facebook, zamierza przeprowadzić masowe zwolnienia. Według źródeł pracę stracić może nawet kilka tysięcy osób, a firma ogłosi swoje plany prawdopodobnie już w najbliższych dniach.
Odcinek reżyserowany przez Davida Priora, "Autopsja", to majstersztyk. Nie pamiętam ostatniego razu kiedy film/serial z gatunku horror tak trzymał mnie w napięciu przez cały czas trwania. Genialna reżyseria, ujęcia i prowadzenie kamery. A make-up i scenografia jeszcze bardziej uwydatniają najlepsze cechy body horroru. Coś świetnego.
Właśnie dlatego ty jesteś GoLowiczem, a nie kierowcą wyścigowym. Nie wiem co więcej mogę powiedzieć, skoro taka jest twoja opinia to niech tak zostanie.
Nie możesz nazywać się kierowcą wyścigowym jeśli nie atakujesz zobaczonej luki.
Russell kontynuuje swoją kilkuwyścigową serię bycia rozpieszczonym partaczem. W sam raz nadaje się do Mercedesa.
Odgrzewanie trupa "nową" wersją. Idźcie w pyry panowie i przestańcie pisać pochlebne komentarze na temat tego scamu.
Będę pisał pochlebne komentarze chociażby po to, żeby zbalansować brednie pisane przez ludzi takich jak ty, którzy w grę nie grali, nie mają z nią styczności i na dodatek nazywają grę FREE-TO-PLAY scamem. Jeśli ten precedens jest dla ciebie oszustwem, to jesteś największym januszem i czereśniakiem ze wszystkich. Co tym bardziej potwierdza moją tezę z oryginalnego komentarza. Overwatch zawsze był dobrą grą, i to że wydają sequel, który w gwoli ścisłości jest jedynie dużym updatem wcale nie zmienia faktu że to wciąż dobra produkcja - jedna z lepszych multiplayerowych propozycji na rynku gdzie rządzą twitch shootery i prawdziwe marketingowe oszustwo jak Fortnite.
Niestety już od bardzo dawna redaktorzy GoLa piszą pod swoją publikę i demografię, czyli facetów w średnim wieku w trakcie menopauzy, którzy we wszystkim widzą same negatywy. Takich ludzi zwyczajnie w świecie nie da się zaspokoić, mają brak pewności siebie, więc GoL poszedł po linii najmniejszego oporu (i w sumie im się nie dziwię) i zaczął dostosowywać swój przekaz pod nich. To w moim mniemaniu główny powód, dla którego cała masa dobrych redaktorów i twórców TvGry odeszło robić swoją dolę, a w ich miejsce przyszli Ci który robią co im się każe.
Jeśli chodzi o grę, to działanie serwerów jest karygodne - przez prawie 2h próbowałem wejść do meczu. Udało mi się rozegrać 5 meczów i nawet jeśli dla przeciętnego kowalskiego - czyli dla mnie - nie widać ogromnej różnicy między Overwatchem 1 a sequelem, to nie można odmówić tytułowi ogólnej płynności i responsywności. No i współpracowanie z resztą drużyny sprawia ogromną frajdę i często prowadzi do zasłużonej wygranej. Takie funkcjonowanie gry jak już jest się w meczu jest tym bardziej imponujące zważywszy na zmianę modułu na free-to-play. No ale dla Januszów nawet za darmo to zbyt drogo. Kiedy już wszystko się trochę uspokoi to na pewno poświęcę sporo godzin w tej grze z moim kumplem, bo na koniec dnia to fajna i satysfakcjonująca rozrywka.

Kolejny bardzo dobry odcinek House of the Dragon za mną, już weszła mi w nawyk cotygodniowa niedzielna ekscytacja przy poniedziałkowej premierze. Odcinek, wg. mnie nie jest tak dobry jak poprzedni, który z impetem pożegnał dotychczasową młodą obsadę, ale wciąż na bardzo wysokim poziomie jeśli chodzi o scenariusz oraz - co widać szczególnie w wielu scenach w tym odcinku - efekty wizualne smoków, które mają w sobie więcej emocji niż chyba ktokolwiek spodziewał się przed premierą. Niestety, lub stety bo to przecież efekt dobrego nakreślania postaci, każdy kolejny odcinek pozostawia mnie z ogromną dozą smutku i ogólnopojętej depresji na widok poczynań i losów postaci trzecioplanowych. Odnoszę wrażenie że nawet późniejsze sezony Gry o Tron miały w sobie znaczną ilość komicznej ulgi, która pozwalała odetchnąć od całościowej beznadziei świata w którym żyją postacie, a w HotD jest tego zdecydowanie mniej. Podobała mi się również zapowiedź przyszłych losów rodzeństwa po stronie Allison i Viserysa
spoiler start
w wykonaniu ich córki Helaeny, kiedy ta powiedziała w stronę swojej bardzo obojętnej matki, że jej brat Aemond dostanie wyczekiwanego smoka, ale będzie zmuszony "zamknąć oko".
spoiler stop
To właśnie takie decyzje reżyserskie sprawiają, że od HotD nie powinno się odwracać uwagi nawet na sekudnę, bo seria wynagradza to w bardzo satysfakcjonujący sposób.
Pod koniec odcinka pojawia się też postać, która ogromnie przypomina mi Henryka z Kingdome Come Deliverance granego przez aktora Toma McKay. Niestety ani w napisach końcowych, ani internecie nie byłem w stanie znaleźć potwierdzenia mojej teorii - dlatego proszę dajcie mi znać czy oszalałem. Podobieństwo lepiej widać na innych kadrach.
To jest tematyka filmu lub gry, której nie myślałem że potrzebuję w swoim życiu. Na prawdę świetny pomysł.
No właśnie TCL 50C725 QLED był moim naczelnym wyborem, ale przeczytałem kilka opinii nt. mało responsywnego OS i się trochę przestraszyłem.
Z drugiej strony słyszałem że LG NanoCell w tej cenie są bardzo fajne pod względem OS i pilota.
Nie będę odbierał na tv telewizji naziemnej ani kablowej, więc to nie jest dla mnie faktor.
Dzięki za odpowiedzi, czekam i liczę na więcej <3
No cześć,
Poszukuję rozsądnego telewizora 4K 43 lub 50 cali z budżetem 2000 zł (proszę o nie polecanie droższych, rozumiem że czasami warto dopłacić, ale w obecnej sytuacji po prostu nie mogę sobie na to pozwolić). Telewizor będzie mi służył do:
1. PS4 (później PS5), głównie gry single-player oraz couch co-op więc 60 Hz mi na spokojnie wystarczy
2. Streaming - głównie Disney Plus i HBO Max - więc od razu odpadają niektóre systemy operacyjne jak bodajże Panasonic
3. Sport
Próbowałem na własną rękę zrobić research, ale niestety biorąc pod uwagę piekielne nazewnictwo modeli, słabo opisane specyfikacje na większości stron (brak roku produkcji serii) oraz ogólnie życie pod kamieniem jeśli chodzi o technologie związane z współczesnymi telewizorami, poddałem się.
Będę bardzo wdzięczny za pomoc :)
Julien Febreau [komentator z francuskiego Canal+/żurnalista] said during Q3 and Quali that drivers were unanimous in refusing to race but they were put pressure on (they have contracts, they won't be paid, there are reserves drivers who would race etc.) Hamilton and Gasly would be ones of the most vocal about it. Gasly looked gutted after the meeting. They were told to limit contact with the press too
Mam nadzieję, że za jakiś czas po wyścigu jak wszyscy kierowcy opuszczą kraj, dowiemy się co tak na prawdę się tam odjebało.
+1
Ten tor nie ma właściwie żadnych punktów charakterystycznych, może poza ostatnim zakrętem i następującą po nim prostą, a w dodatku jest w kurwę niebezpieczny.
Niech zamiast niego dadzą 2x Azerbejdżan i będę happy.
Ciekawi mnie jak duży wpływ na jego słaby performance dzisiaj ma jego niechęć do ścigania się w Arabii.
Można powiedzieć o nim mnóstwo rzeczy - że ma rozdmuchane ego, tendencję do teatralności, ale na pewno nie można powiedzieć że używa swojej platformy w zły sposób, przynajmniej w kontekście nawoływania do równych praw dla wszystkich.
Po tym jak bossowie F1 jasno pokazali, że kierowcy w praktyce głosu nie mają, może to być ogromne uderzenie w jego morale. Gość żyje i oddycha F1 tak długo, że odpuszczenie jednego wyścigu ze względu na najzwyklejsze w świecie zaniedbanie i ignorancję włodarzy nie wydaję się tak bardzo nierealistyczne.
Podobają się wam te wypociny które wypisuje Krakers ? Bo kolejny komentarz zapowiada się " ciekawie". W ogóle po co się tak rozdrobniać , mógł od razu dać z grubej rury cytat z Mein Kampf ,bo czemu nie? Jego matkę(postać historyczna ) mogła grać biała narkomanka , to czemu nie tego śmiecia cytat z Mein Kampf
no piekny opis, piękny. dużo ładnych słów, świetnie opisałeś jakich uczuć doznałeś grając w tą grę
.
.
.
.
.
.
a no właśnie, może byś księciu napisał co to za gra?
Kolejny rynsztokowy artykuł. Jeśli GoL, który jest wiodącym dostawcą newsów z rynku gier i oczywistym opiniotwórcą, udostępnia tak żałosne, nie służące tak na prawdę nikomu poza zgrają zakompleksionych hejterów, felietony to nie dziwota że odbiorcy gier wideo stanowią tak toksyczną zgraję. Wstyd i zawód.
Czy problem pojawia się również przy odtwarzaniu materiałów z innych źródeł niż Netflix, czy wyłącznie na Netflixie? Na reddicie jest kilka wątków, które opisują ten sam problem i wniosek jest taki że jest to wina Netflixa i częściowo problemu telewizora z wygładzaniem artefaktów ("Smooth Gradation feature"). Wstawisz zdjęcie?
Gra kooperacyjna, pierwsza produkcja tego studia, martwa marka. To nie może się udać.
Tylko nie wiem po co on RX 6800XT wrzucił do tego zestawu
RTX z jakiegoś powodu robił bottleneck na tym procesorze. Przy korzystaniu z RTX 2060 wykorzystanie procesora oscylowało w granicach 60-70% zamiast 90-100%. Może to wynikać z faktu, że Jaguary w konsolach współpracują z kartami o architekturze AMD i prawdopodobnie nie są do końca kompatybilne z alternatywami Nvidii. Chcieli dać procesorowi szansę zabłysnąć, pokazać ile faktycznie drzemie w nim mocy. Dodatkowo, proces produkcyjny gry na konsole zakłada specjalne optymalizacje których nie widać gołym okiem (poza tymi które określamy mianem "ustawień graficznych" w przypadku portów PCtowych), więc była to taka kontrolowana pomoc żeby wyrównać szanse w porównaniu konsola-PC z tą specyfikacją.
Podbijam, świetny informacyjny materiał, który chyba najlepiej tłumaczy z czego wynikają bolączki (choć to chyba kolokwializm) wersji na stare konsole.
game was rigged from the start
Nie chodzi o "bojowanie", ani o bycie homofobem czy rasistą.
Chodzi o "żartobliwe" rozpoczynanie przez ciebie płytkiej, notorycznie powielanej przez zażarcie prawicowe warstwy narracji, która ani nie jest zabawna ani nieszkodliwa - mimo że pierwotnie może się wydawać że dokładnie taka jest, bo przecież autor nie ma nic złego na myśli. Problem w tym, że ludzie to z natury barany (niezależnie od politycznej przynależności), które powielają stereotypy szkodliwe dla wszystkich. Używanie fikcji do komentarza społecznego na forum growym gdzie większość użytkowników spędza dużą część swojego czasu na granie w gry i, nie oszukujmy się, często nie odróżnia rzeczywistości od fikcji? To nie jest dobre połączenie. Nie ta demografia. Na forum jest kilku takich osobników, co mają święte przekonanie o swojej wyższości intelektualnej a jednak reprezentują opisany wyżej poziom żartu - chociażby mój ulubieniec jasonxxx, którego każdy post wygląda jak stworzony w generatorze konserwatywno-żartobliwej mowy nienawiści.
Nic osobiście nie mam do ciebie, ale z doświadczenia takie żarciki mnie bardzo irytują i jednocześnie są już na tyle wyeksploatowane że równocześnie chyba nikogo nie śmieszą. Jeśli się jednak mylę i ktoś uważa je za zabawne, to niech wypowie się bo na prawdę jestem ciekawy.
Czy ja dobrze rozumiem, że to jest pełna wersja gry? :O
edit: Bardzo dziękuję za kod! Nie spodziewałem się takiej akcji.
Kerry to świetna postać, nie mogłem się zdecydować czy go nienawidzę, czy uwielbiam.
No tak, bo zainstalowanie programu i ustawienie go na OC Scan to faktycznie "skórka niewarta wyprawki"...
Czy ja dobrze rozumiem, że w tej grze skalowanie rozdzielczości w górę jest mniej zasobożerne niż MSAA x2? XD
good job Rockstar, good job
Już tłumaczę: MSAA jest bardzo zasobożerne jeśli chodzi o kartę graficzną, ponieważ podnosi rozdzielczość w celu zmniejszenia ilości nierównych krawędzi (tzw. aliasing). TAA również eliminuje takie krawędzie, ale nie za pomocą zwiększenia rozdzielczości tylko za pomocą rozmycia ekranu. FXAA jest czymś pomiędzy.
Niestety RDR2 ma fatalną implementację TAA, która rozmywa obraz do granic czytelności podczas gdy MSAA jest najwidoczniej mega ciężkie na karcie graficznej. Musisz wybrać między jednym a drugim. Na twoim miejscu potestowałbym jak gra działa i wygląda na różnych ustawieniach TAA oraz MSAA - np. TAA włączone z wyostrzaniem TAA na maxa, etc.
TAA w tej grze strasznie rozmywa obraz. Ja bym je wyłączył w ogóle i włączył MSAA, bo 3060Ti na spokojnie pociągnie.
Resolution Scale = Skala rozdzielczości, to ustawienie jest przydatne przy słabej karcie graficznej, zmniejsza rozdzielczość. Ty masz to wyłączone więc wszystko jest ok.
Wyłącz TAA (obecnie masz ustawione na średnie)
Możesz zwiększyć Wyostrzanie TAA
Zmień Interfejs graficzny na DirectX 12 (Vulkan jest przeznaczony dla kart AMD)
Wyłącz FXAA i włącz MSAA (twoja karta graficzna spokojnie sobie poradzi)
Napisz jak to wygląda wtedy.
Powiedz proszę czy masz wyłączone TAA i czy Resolution Scale masz ustawione na natywną rozdzielczość?
To są jedyne ustawienia graficzne, które przychodzą mi do głowy mające wpływ na "miękkość" wyświetlanego obrazu i ogólny brak ostrości. Możesz też sprawdzić w ustawieniach ekranu czy masz włączoną funkcję Sharpening - możliwe że na poprzednim monitorze miałeś ją włączoną a na obecnym wyłączoną co tłumaczyłoby twój dysonans.
Jesteś w stanie dołączyć screenshot z gry?
Czy w ustawieniach systemowych zmieniłeś rozdzielczość na 1080p? Ustawienia -> Ekran -> Rozdzielczość wyświetlania
Jestem dumnym posiadaczem Switcha i jeszcze kilka miesięcy temu odpowiedź brzmiałaby tak. Jednak teraz jak wchodzimy w nową generację konsol, a po internecie chodzą plotki o potencjalnym nowym wydaniu Switcha to ten zakup byłby po prostu nierozsądny. To wciąż świetna konsola, która szczerze mówiąc nie jest nawet w bezpośredniej konkurencji z PS5 i XSX, bo ma swój własny ekosystem, swoje własne (świetne) tytuły eksluzywne. Jeśli jednak twoją jedyną konsolą jest na chwilę obecną PS3 to zakup PS5 wydaje mi się być oczywistością z kilku powodów:
- ceny gier będą spadały (już teraz nowe gry są "przeceniane" do circa 280 zł), a z resztą ceny nowych kopii gier na Switcha i tak są wysokie jak na konsolę starej generacji,
- z abonamentem PS+ będziesz mógł ograć świetne tytuły z PS4 w lepszej oprawie wizualnej, cena takiego abonamentu w porównaniu z tym ile tytułów oferuje to grosze,
- kupując PS5/XSX inwestujesz w przyszłość, czyli będziesz miał spokój na prawie 10 kolejnych lat, podczas gdy kupując Switcha pozostaje ci modlenie się aby nowa wersja nie była dosłownie za rogiem.
Jeśli zależy ci na graniu już dzisiaj to kupuj PS5, a jeśli jesteś w stanie poczekać nieokreśloną ilość miesięcy to wstrzymaj się z zakupem do premiery nowego Switcha - chociaż w mojej opinii to najgorsza z opcji.
Poziom trudności AI ma wpływ również na czasy, no ale skoro tak bardzo się upierasz przy swoim to miłego grania.
Jeśli chodzi ci o to, że ty jako Robert Kubica jesteś w stawce na poziomie AI Lewisa Hamiltona to jest to po prostu kwestia zbyt niskiego poziomu trudności oponentów i ustawionych przez ciebie asyst. Krótko mówiąc - jesteś po prostu zbyt dobry na obecne ustawienia związane z poziomem trudności :)
Ja zawsze oscyluję w widełkach 90-110 na suwaku trudności kierowców i wyłączonymi wszystkimi asystami w zależności od tego jaki mam dzień i jak chcę się ścigać - z tempem wyścigowym czy dla relaksu. Pozbycie się asyst zalecam tylko na kierownicy, a jeśli grasz na padzie to zostaw chociaż włączoną kontrolę trakcji, bo ciężko wyczuć na kontrolerze jak ucieka ci przyczepność w tylnych oponach podczas wychodzenia z zakrętu. Dodatkowo, wyłączenie asyst pozwala ci poczuć rzeczywistą moc bolidu i jego umiejętność pokonywania zakrętów - Williams jest na przykład dużo "sztywniejszy" w zakrętach niż Red Bull przez inną konfigurację aerodynamiczną i siłę docisku, a Mercedes jest po prostu dużo zwinniejszy i szybszy na prostej od takiego Alfa Romeo.
Jeśli natomiast kierowcy AI w bolidach o różnym tempie wyścigowym, np. Williams i Renault są blisko siebie na koniec wyścigu to faktycznie niedopatrzenie ze strony twórców, aczkolwiek ja nigdy nie miałem takich problemów.
Shield TV Pro nie jest równe Geforce Now. Aplikacja Geforce działa na każdej konfiguracji nieco inaczej, nie wspominając już o łączu. Shield to urządzenie stworzone pod streaming także lepsza jakość wcale mnie nie dziwi.
Przypominam że Stadia działa w przeglądarce internetowej, a Geforce Now ma bardzo toporną aplikację.
W pierwszej kolejności polecam zainstalowanie tzw. discrete graphics card, czyli coś pokroju GTX 1050 Ti, albo nawet lepiej GTX 1660.
Następnie zastanowiłbym się nad kupieniem nowszego procesora Ryzen (bez zintegrowanej karty graficznej, bo będziesz miał dedykowaną) oraz zainstalowaniem 16gb ramu.
Oba klawisze CTRL nie działają. Nie ma reakcji w klawiaturze dotykowej Windows, w trybie awaryjnym, po wielokrotnym odinstalowaniu sterowników klawiatury, etc.
Klawiatura jest w 100% sprawna, bo podłączyłem ją do laptopa i tam klawisz CTRL funkcjonuje normalnie.
Próbowałem odinstalować ostatnią aktualizację Windows 10, ale wyskoczył mi błąd i nie mogę tego zrobić. Czy ja serio będę musiał sformatować komputer przez jedną pierdoloną aktualizację?
Cześć,
Tak jak w tytule - od trzech dni nie działa mi skrót klawiszowy CTRL+C oraz CTRL+V (pozostałe również). Pojawia się jedynie litera danego skrótu, czyli odpowiednio C lub V, etc.
Po oględzinach zauważyłem, że CTRL nie działa w ogóle - nawet w grze. Podłączyłem klawiaturę do laptopa i tam działa normalnie.
Wiem, że na forach internetowych jest mnóstwo tego typu zapytań, ale proponowane rozwiązania są tak porozrzucane po spektrum pomocności (wyjęcie baterii na płycie głównej na 10 sekund, skanowanie w poszukiwaniu trojana lol), że zaniechałem dalszych prób. Problem jest mega frustrujący a możliwe, że rozwiązanie jest banalne.
Błąd zaczął pojawiać się po ostatniej aktualizacji Windowsa 10. Pls help.
Niestety Cyberpunka 2077 nie można nazwać dobrze zoptymalizowaną grą z jednego prostego powodu. Fakt, gra potrafi działać dobrze na pewnych maszynach, ale istnieje ciężka do wyjaśnienia rozbieżność w wydajności na podobnych konfiguracjach sprzętowych.
Ja nie mam osobiście na co narzekać, bo na moim Ryzenie 5 3500X i RTX 2060 gra działa bardzo płynnie na ustawieniach High, ale to jak gra sprawuje się na kartach graficznych (jak i procesorach) z poprzednich generacji - GTX 1070, etc. - jest nie do przyjęcia. Wymagania rekomendowane okazały się być zdecydowanie zaniżone, a pewne opcje graficzne dosłownie ucinają klatki w pół - i nie mówię tutaj nawet o Ray Tracingu, tylko chociażby cieniach.
To są rzeczy, które można naprawić łatkami, ale prawda jest taka że dla ogromnej części graczy z podzespołami "na marginesie" nowości (starsze i7, o i5 nie wspominając, oraz GTX 10xx) gra jest niegrywalna z bardzo różnych przyczyn.
Ale wiesz, że te nextgenowa wersja na nowe konsole, to będzie pewnie po prostu to samo co teraz jest na PC na najwyższych ustawieniach?
A czy to jest coś złego? Na pewno zdajesz sobie sprawę ile kosztuje konfiguracja sprzętowa, która pozwoliłaby na odpalenie Cyberpunka na najwyższych detalach, więc uważam że rok oczekiwania wciąż jest lepszym rozwiązaniem dla znacznej części graczy niż kupowanie dziś mocarnego komputera za 8 kafli - zwłaszcza na potrzeby pojedynczej gry.
W końcu CDPR zarzekał się, że każdy gracz dostanie praktycznie takie samo doświadczenie niezależnie od tego na czym będzie grał i dlatego Cyberpunk nie może wyglądać o wiele lepiej na PC, bo przecież to by wywołało burzę wśród konsolowców.
Takie jest prawo rynku. Produkowanie czegokolwiek wiąże się z tworzeniem pod najmniejszy wspólny mianownik, aby jak najwięcej osób mogło z usługi skorzystać. Twoja "burza wśród konsolowców" to wymyślony koncept na potrzeby argumentu i nie ma racji bytu.
Proszę przeczytaj artykuł :)
gra na PS5 nie jest wersją dedykowaną tej konsoli (ta z większymi zmianami w grafice pojawi się dopiero w 2021 roku), a jedynie działającą w ramach wstecznej kompatybilności
Screeny z wersji komputerowej zostały ustrzelone na PC wyposażonym w 6-rdzeniowy i 12-wątkowy procesor Intel Core i7-8086K 4,0 GHz, 16 GB pamięci RAM oraz kartę graficzną Nvidia GeForce RTX 2070. Cyberpunk 2077 został uruchomiony na tym sprzęcie w maksymalnych detalach z ray tracingiem na poziomie średnim, który ma niebagatelny wpływ na oświetlenie scen i wygląd cieni. W związku z tym wersja na PS5 była od razu na straconej pozycji.
Musisz posiadać własną kopię gry, żeby móc ją strumieniować z chmury. Czyli kupno i tak wymagane.
Cała twoja krytyka skupią się w głównej mierze na kampanii marketingowej, a nie samej grze, która nie miała nawet swojej premiery.
Jeśli nie jesteś docelowym odbiorcą tej gry to spoko, nie musisz w nią grać a tym bardziej jej kupować. Ale proszenie kogoś innego żeby sprawił u ciebie "podjarkę" jest typowym sygnałem że masz jakiś konkretny problem w stosunku do całej produkcji. Nie dziw się więc że odpowiedzi do twojego posta nie są merytoryczne, bo twoja wypowiedź merytoryczna nie jest również. Jest tylko zbiorem twoich niepodważalnych opinii co nie ma pozytywnego wpływu na jakość dyskusji.
Kolejna sprawa: jeśli w tytule wątku prosisz kogoś aby przekonał cię do gry, a później zaczynasz wymieniać argumenty których adresat nie może użyć to wskazuje to idealnie, że nie oczekujesz dyskusji tylko masz jakiś konkretny cel. Jeśli faktycznie chcesz rozmawiać to najpierw naucz się jak poprawnie wystosować pytanie/prośbę.

Gwarantuję Ci że ludzie odpowiedzialni za Cyberpunka mają w poważaniu czy akurat ty będziesz podjarany. Sprzedali świetnie grę pod względem marketingowym, a jeśli ktoś powie inaczej to zwyczajnie jest ciemnotą.
A to do ciebie - - - - >
Fallout: New Vegas
bez chwili zawahania wybrałbym F:NV, jak ktoś już wyżej wspomniał
Twoje "wydaje mi się" nie jest żadnym argumentem kolego, jedynie powieleniem twojej głupiej opinii. Próbuj dalej.
^
spoiler start
Z chęcią zrobiłbym zrzutkę na stworzenie Tomiku pod nazwą "bezsensowne rzeczy niepoparte żadnymi argumentami, które mówi Hydro2". Będzie pewnie tego z pięć woluminów.
spoiler stop
Jeśli chodzi natomiast o granie z dubbingiem lub oryginalną ścieżką to kwestia mocno indywidualna i subiektywna. Polski dubbing jest teraz na niebagatelnie wyższym poziomie niż kiedyś i już tak ordynarnie nie odstaje od oryginalnych głosów.
Natomiast w przypadku The Last of Us 2 skupiłbym się jednak na właśnie oryginalnych głosach z prostego powodu - w grach Sony (i ogólnie w wielu produkcjach AAA obecnej generacji) motion-capture i głosy są ze sobą nieoderwalnie połączone - wykonywane przez tych samych aktorów. A ci aktorzy są świetni i robią cudowną robotę, to oni sprawiają że postacie są tak interesujące, dlatego jeśli nie jest barierą czytanie napisów (np. z powodu wady wzroku bądź niepełnosprawności) to zdecydowanie korzystałbym z oryginalnej ścieżki dźwiękowej.
Tylko w ten sposób można całkowicie docenić robotę, którą odwalają Troy Baker, Ashley Johnson, Laura Bailey i wielu innych :)
Podepnę się pod wątek, bo chciałbym kupić procesor Ryzena do max. 900 zł. Preferencyjnie Ryzen 5 3600 bądź Ryzen 5 3500X, etc.
Cześć ludu,
Poszukuje opcji modernizacji mojego obecnego PCta. Jakiś czas temu wymieniałem kartę graficzną na GTX 2060, a teraz pragnę wstawić dysk SSD oraz wymienić procesor na coś nowszego - najchętniej z AMD, co wiązałoby się z wymianą także płyty głównej.
Dlatego też poszukuję zestawu płyty głównej, procesora oraz dysku SSD (najlepiej NVME) do 1500 zł (nie więcej, budżet ustalony na twardo). W grę wchodzą komponenty używane na terenie Warszawy, ale jeśli da się w tej cenie złożyć coś z nowych części to tym lepiej. Proszę o pomoc.
Moja obecna specyfikacja to:
Intel Core i5-4590
MSI Z97 PC Mate
GTX 2060
Crucial Ballistix 8GB 1600MHz
Thermaltake Smart SE Modular 530W
Odpowiedź do pytań 1, 2, 3 - bo kiedy połączysz ze sobą dwa, trzy albo więcej środki ostrożności to prawdopodobieństwo transmisji jakichkolwiek bakterii (nie tylko wirusa COVID) spada wykładniczo. Jeśli tego nie rozumiesz to nie wiem czy jest sens prowadzić z tobą dyskurs na ten temat.
Odpowiedź do 4 i 5 - bo szczepionka to jedyna znana metoda (przynajmniej w teorii i zakładając że jej efektywność będzie zadowalająca) pozbycia się możliwości powrotu i "sezonowości" koronawirusa. Maski, dystans społeczny a nawet lockdown to środki ostrożności działające ogniskowo i w danym momencie, ale tylko pod warunkiem że wszyscy albo znaczna większość stosuje się do ich zasad.
No niestety rządowa antypatia do korporacji i anty-Unijność odbija się teraz najmocniej korporacjom, które, dosadnie mówiąc, spadły na ostatnie miejsce łańcucha pokarmowego. Rząd wychodzi z założenia, że chronić trzeba osoby najbardziej narażone na śmiertelne skutki COVID (prawidłowo, w gwoli ścisłości), chroni instytucję kościoła, ale pomija w swojej opiece korporacje z jakiejkolwiek gałęzi gospodarki interpretując jednorazowe wsparcie finansowe - i to nawet nie we wszystkich przypadkach - jako wystarczającą pomoc. Otóż nie.
Korporacje nie są zasilane przez pieniądze - są zasilane przez ludzi.
Nie pomogę w kwestii rozwikłania zagadki czy zamontowanie 2600x w zamian za 4460 rozwiąże problem stutteringu, ale podzielę się swoimi doświadczeniami.
Mam i5 4590 (z zablokowanym mnożnikiem, bez K) oraz dysk HDD. To po prostu nie jest dobre połączenie - zarówno do korzystania z komputera w celu rekreacyjnego oglądania filmików na YouTube czy nawet przeglądania internetu. Problem eskaluje jednak przy graniu w nowe gry, przy których pojawia się już wspomniany stuttering, długie wczytywanie poziomów i ogólnie duży dyskomfort w trakcie rozgrywki. Nowe produkcje nie są tworzone pod dyski mechaniczne i sprawują się one fatalnie chociażby w wyżej wspomnianym wczytywaniu tekstur.
To jest moja diagnoza, a problem możesz rozwiązać robiąc dwie rzeczy:
1. Zamontować większy dysk SSD i stopniowo zacząć korzystać z niego jako z podstawowej jednostki pamięci. Twój obecny pomieści co najwyżej dwie gry nowej generacji.
2. Wymienić procesor na cokolwiek nowszej generacji co nie jest gorsze od 4460 pod względem specyfikacji - ie. nowe i3 lub tańsze wersje Ryzenów, w tę stronę nie idź.
Możesz zrobić te rzeczy za jednym zamachem, albo w podanej kolejności - może się okazać że brak wystarczająco dużego dysku SSD sprawia najwięcej problemów, a procesor jest jeszcze w stanie pociągnąć nowe gry (bądź co bądź przy ograniczeniu ustawień graficznych).
ps: ja nadal trzymam się kurczowo dysku hdd bo jestem śmierdzącym leniem i skąpcem, nie bądź jak ja :)
Zwlekanie ze wszystkimi decyzjami dotyczącymi ewentualnego lockdownu, bądź zamykania poszczególnych gałęzi przemysłu i placówek publicznych wynika chyba z przewidywań że szczepionka będzie gotowa na grudzień bieżącego roku. Tak przynajmniej wynikałoby z mojej rozmowy z jednym z polskich polityków/dziennikarzy.
Problem jest jednak taki, że Rada Ministrów w swojej wstrzemięźliwości nie jest systematyczna, bo decydują się zamykać kluby fitness (w których oficjalnie nie było ogniska koronawirusa) a nie miejsca gdzie faktycznie przebywają osoby najbardziej narażone na powikłania.
Operowanie na zasadzie "byle do szczepionki" przynosi dokładnie taki skutek z jakim obcujemy w chwili obecnej - nieporadność w działaniach, niezdecydowanie, wprowadzanie zmian na cito, etc. Tutaj muszę przyznać pochwałę działaniom rządu z marca, kiedy kroki były podjęte szybko, dokładnie. Szczepionki nie było wtedy nawet w zasięgu wzroku, działania były dokonywane na podstawie tego co jest teraz a nie tego, co jest za horyzontem.
Pewnie zostanę wyśmiany za tę propozycję, ale...
Tylko Kochankowie Przeżyją
https://www.filmweb.pl/film/Tylko+kochankowie+prze%C5%BCyj%C4%85-2013-650619
Udało mu się przedśmiertnie sfinalizować nagrania do filmu Ma Rainey's Black Bottom, który będzie dostępny na Netflixie, więc jeszcze będziemy mieli go okazję zobaczyć na "dużym" ekranie.
WAKANDA FOREVER
O jego odejściu poinformował mnie kolega o 4:30. Zaspany otworzyłem oczy, przeczytałem wiadomość i pomyślałem że to tylko okropny sen po czym poszedłem dalej spać. Niestety okazuje się że to nie był sen.
Straszna strata, miał ogromny potencjał jako aktor - w pewnych kategoriach stawiałem go na równi z np Michaelem B Jordanem pomimo ogromnej różnicy wiekowej między nimi. Czuję, że strata ta boli bardziej ze względu na trzymanie przypadłości w tajemnicy. Ogromny smutek.
2020 give us a break
Jakikolwiek artykuł pod którym jego autor podpisuje się niczym gall anonim jest według mnie do wyjebania. Współczesne dziennikarstwo XD
No właśnie trafiłeś chyba w sedno z czytaniem.
Pracując w warunkach biurowych i patrząc się po 8+ godzin dziennie w wyświetlacz laptopa człowiek nie ma ochoty po powrocie do domu znowu robić to przez kolejne kilka godzin.
Zacząłem czytać wczoraj książkę pierwszy raz od chyba trzech lat - wcześniej olewałem czytanie właśnie na poczet sztuk audiowizualnych jak gry i filmy, ale od momentu w którym dostałem opisanej antypatii chodzę nieszczęśliwy. Książka okazała się być cudowną odmianą i nie bawiłem się tak dobrze przy sztuce od dawna.
Niestety nie rozwiązuje to (przynajmniej na chwilę obecną) mojego problemu z brakiem motywacji do grania :(
Wiem, że temat jest dosyć powszedni, ale do sedna:
Od kilku lat odczuwam kompletne wypalenie czynnością grania w gry i oglądania seriali oraz filmów. Jestem młodym, dwudziestodwuletnim gnojem, a jednak w tym aspekcie czuję się jakbym był dziadygą. Nie jestem w stanie znaleźć motywacji aby usiąść przed komputerem lub położyć się na kanapie przed konsolą i zagrać w swoją ulubioną grę lub obejrzeć swój ulubiony film/nowy serial. Kiedy już mi się udaje to zazwyczaj takie widowisko trwa 30 minut do godziny i następuje znowu całkowita znieczulica. Torturuje mnie to, ponieważ nie ma to koniecznie powiązania z jakością medium - faktycznie, ostatnio udało mi się nareszcie ukończyć The Last of Us i miałem ubaw. Ale nawet to przyszło mi z niebagatelną trudnością i teraz rzutuje na fakt, że nie jestem w stanie ukończyć sequela - a przecież chcę!
Powodów mógłbym się doszukiwać w poszczególnych grach i poszczególnych serialach oraz filmach: otwarty, nużący świat; nieangażująca rozgrywka lub fabuła; brak odkrywczości i efektu wow. Ale z drugiej strony potrafię dobrze się bawić nawet przy grach wątpliwej jakości, albo z wieloma wadami, patrz: Mafia 3 - sęk tkwi więc raczej gdzieś indziej i nawet nie zamierzam zgadywać gdzie. Moim ogólnym, subiektywnym założeniem jest, że gry stały się zbyt długie i zbyt rozwleczone - ale przecież nie jest to szkopuł sam w sobie, jedynie w moim indywidualnym kontekście.
Pytaniem retorycznym chyba byłoby "Czy wy też odczuwacie coś podobnego?" bo zdaje się że dużo graczy ma ten problem.
Z drugiej strony jednak, jeśli już odczuwacie coś takiego to jak sobie z tym radzicie? Jak pokonujecie tę blokadę? Może są jakieś gry, które pomogły wam tę sytuację okiełznać?
Pomóżcie
Jak już to dziesięciu punktów procentowych.
Abstrahując - wydaje mi się, jak bardzo tego nie chce, że to wyjątkowo prawdopodobny wynik.
O ile remaster NFS: Hot Pursuit z 2010 bardzo się przyda biorąc pod uwagę fatalny port gry na PC (blokada klatek, dziwne opcje graficzne niemające rzeczywistego wpływu na klarowność obrazu itd.) to zdecydowanie bardziej liczyłem na remake którejś z części oryginalnej podserii Hot Pursuit.
Marzy mi się zagranie na współczesnej maszynie w Need For Speed: Hot Pursuit 2 z refleksami świetlnymi i efektami zniszczeń na miarę obecnej generacji konsol. No ale cóż, chłop może tylko marzyć, bo EA po raz kolejny pokazuje, że - raz - jest łase na kasę i - dwa - bardzo źle interpretuje to, co się o ich grach mówi w internecie. Hot Pursuit 2010 faktycznie jest dostateczną odsłoną serii, ale jedynie w zestawieniu z resztą chłamu, który wypuszczali pod różnymi studiami na przestrzeni ostatnich piętnastu lat. Obiecywany powrót do korzeni (Most Wanted i Underground) w przypadku NFS: Heat też był zagrywką stricte marketingową, bo o ile gra momentami była satysfakcjonująca to o pianiu z zachwytu nie ma tutaj mowy.
Wątpię aby NFS kiedykolwiek wrócił w swojej prawdziwej, emocjonującej i ulicznej formie - niestety.
Bardzo podoba mi się inicjatywa, z góry dziękuję za szansę nawet jeśli nie wygram.

Lista poleconych przez was gier zrobiona, postaram się systematycznie ogrywać każdą z nich (przynajmniej zanim otworzą i pracę, później to nie wiadomo haha), ALE...
... najpierw poczekam, aż przyjdzie zamówiony przeze mnie komplet kabli komponentowych oraz adaptera komponent-hdmi, bo dopiero podczas wczorajszej gry w Burnout'a 3 zauważyłem jak kable analogowe uległy degradacji. Pamiętam jeszcze granie w gry PS2 na pudle zwanym wtedy telewizorem i taki set-up nie stanowił żadnego problemu, ale na dzień dzisiejszy zła reprezentacja kolorów i ogólna miękkość obrazu faktycznie czyni niektóre dynamiczne gry niegrywalnymi. Natomiast NBA Live 06 wygląda i działa wyśmienicie, a grywalność jest pięciokroć taka jak najnowsza część NBA 2K - dzięki brakowi błazenady w postaci mikrotransakcji i szybkości rozgrywki.
Ogólnie to będzie ciekawe kilka miesięcy i na pewno dużo zabawy. Dzięki!
Bardzo dziękuję za polecone gry, z pewnością będę ich od teraz szukał w kolekcjach sprzedawców.
Swoją drogą: jeśli kupować gry z drugiej ręki na klasyczne konsole to tylko od prywatnych osób, z którymi można cywilizowanie porozmawiać. Dzisiaj poszedłem do jednego ze sklepów z używanymi grami na wszystkie platformy przy Wolumenie w Warszawie i miałem nieprzyjemność obcować z facetem (bardzo znudzonym tym co robi swoją drogą), który próbował mi wmówić że Medal of Honor: Rising Sun z połamanym w szwach pudełkiem oraz porysowaną jak diabli płytą (której prawdopodobieństwo funkcjonalności oceniam na 10%) jest warte 20 zł... Szedł co prawda do 15 zł jak mu to powiedziałem, ale ewidentnie celuje w niedzielnych graczy. Strzeżcie się takich ludzi.

Moi drodzy, mega off-topic z mojej strony.
Udało mi się wyrwać w stu procentach sprawne PS2 za zestawik Call of Duty: Infinite Warfare PS4 + Horizon: Zero Dawn PS4 (circa 80 zł) wraz z okablowaniem, padem i kartą pamięci. To tyle w ramach chwalenia się, a teraz czas na pytania:
1. Czy jest tutaj ktoś z Warszawy kto chciałby się pozbyć swoich gier na PS2? Interesują mnie głównie klasyki typu Gran Turismo 4, Crash Bandicoot, Burnout'y itd.
2. Czy macie jakieś godne polecenia gry? Szukam propozycji jak najbardziej subiektywnych - nie coś typu "obiektywnie najlepsze gry na PS2", tylko wasze propozycje od serca.
No i swoją drogą jak oceniacie moją transakcję, chyba dobry deal?:)
Ludziom w głównej mierze nie podoba się pewien zabieg fabularny o którym nie mogę napisać, ale mogę napisać, że został on bardzo wyolbrzymiony przez jakieś jednostki przeżarte nienawiścią. Parę rzeczy zostało już zdementowanych, między innymi to, że zakończenie NIE wyciekło, że jedna postać nie jest taka jak myśleli i... i tak na serio ciężko coś więcej napisać nie spoilerując :(
Dokładnie wiem o co chodzi, bo zostałem zaznajomiony z zawartością wycieków. Chyba po prostu nie mogę dopuścić do świadomości, że w roku 2020 ludzie tak gromnie bojkotują grę (do tego świetnie się zapowiadającą) za coś tak głupiego. Co gorsza, uważam że po tej stronie barykady opowiadają się ludzie, którzy w jedynkę i w dodatek fabularny zwyczajnie nie grali - ten "zabieg", o którym mowa był nie dość że bardzo jasno zaznaczony w pierwowzorze, a ponadto był użyty (w moim mniemaniu) nie bez powodu. Celem było 1. Urozmaicenie postaci o której mowa, ponieważ w innym wypadku wpisywałaby się zbytnio w znany nam kanon społeczeństwa i 2. Jeszcze głębsze ukazanie jej samotności i zagubienia w przedstawionym w grze świecie. Tak więc ludzie bojkotujący i powołujący się na rzekomy fakt, że ten zabieg nie ma sensu i jest nieuzasadniony (albo nawet kierowany złymi pobudkami twórców) jest po prostu ułomny. Jeśli pierwsza część pokazała coś bardzo dobrze, to że Naughty Dog - jeśli chce - potrafi napisać świetną historię i, przede wszystkim, wielowymiarowe postacie. Jak się okazuje, duża część graczy wciąż tkwi w przekonaniu, że gry wideo powinny przedstawiać bardzo ograniczony obraz rzeczywistości zamiast iść z biegiem czasu.
Na 100% możemy liczyć na wysoki poziom graficzny, wysoką jakość animacji, dialogów, relacji między postaciami, piękny świat z dość wielkimi terenami do zwiedzania. A fabułę to trzeba poznać samemu, bo te 90minut gameplaya co wyciekło i te parę minut cutscenek bez kontekstu to sobie mogą wsadzić gdzieś ;).
No i właśnie o to mi chodzi. Naughty Dog zasługuje na wiarę po tym co zademonstrowali pierwszą częścią, dlatego uważam że cała afera została rozduchana przez osoby, którym absolutnie nie zależy na świetnej grze - na którą jest tutaj ogromny potencjał - tylko na przeciwstawieniu się nurtowi, który jest w społeczeństwie już czymś oczywistym i powinniśmy się z tym pogodzić.
Jestem nieco wyjęty z obiegu jeśli chodzi o obecną sytuację z nadchodzącą premierą The Last of Us 2 - moja wiedza ogranicza się do faktu że fabuła gry wyciekła i ludzie są mocno podburzeni. W tym miejscu zastanawiam się co w istocie kieruje fanami, którzy mają zamiar grę zbojkotować - chodzi o sam wyciek czy zawarte w nim elementy fabuły? Chciałbym żeby mi ktoś rzeczowo to wytłumaczył, unikając jak się da spoilerów dotyczących sequela.
I przy okazji chciałbym wiedzieć: czy macie zamiar kupić The Last of Us 2 na premierę (lub później)? Czemu tak albo czemu nie?
Zakładanie, że każda sztuka powinna być w stu procentach niezależna od wszystkiego innego co powstało przed nią to bardzo zaściankowe podejście. Twórcy serialu nie kryją się z faktem, że jest on duchową kontynuacją materiału źródłowego. Oczywistym jest więc, że dla osoby niezaznajomionej z komiksem większość przedstawionych wątków będzie niezrozumiała.
Ewidentnie nie jesteś grupą docelową producentów serialu, więc może zamiast narzekać że serial jest "słaby" to po prostu nie marnuj swojego czasu i go nie oglądaj.
Podstawowe pytanie to czy jesteś jakkolwiek zaznajomiony z materiałem źródłowym, tj. z powieścią graficzną o tym samym tytule?
Absolutnie. Nawet jeśli nie czujesz się pewnie to google tłumacz w łapę i jedziesz.
Westworld S03E02 jest super. W mojej opinii nie jest tak dobry jak pierwszy odcinek, ale tak samo potwierdza i podkreśla niekompetencję drugiego sezonu, a zarazem odpowiada na zarzuty widzów że "to już nie jest Westworld". Miło widzieć, że scenopisarze wyciągają wnioski z błędów które popełniła druga seria. Odcinki nie emanują patosem i powierzchowną filozoficzną elokwencją, jak to miało miejsce w przypadku wszystkich odcinków drugiego sezonu z wyjątkiem S02E04 (o dziadku Delos). Zarówno S03E01 jak i S03E02 są skoncentrowane, a wątki - ku mojej uciesze - jeszcze nie przeplatają się, stanowią zamkniętą całość z obiecującą kontynuacją. Każdy z odcinków zaspokaja apetyt nie męcząc tym samym mojego mózgu nadmiernie skomplikowaną osią fabularną. Mam nadzieję, że będę stopniowo wprowadzany w ten stosunkowo nowy świat i serial pozwoli mi samemu łączyć pewne wątku zamiast robiąc mi sieczkę w mózgu.
Maeve została mi zepsuta przez drugi sezon i potrzebuję jeszcze czasu aby się ponownie do niej przekonać, ale ten odcinek zdecydowanie przybliża mnie do osiągnięcia tego celu. Fajnie, że tempo akcji jest wyważone - odcinek przyśpiesza tam gdzie powinien, sprytnie pomija żmudne aspekty jak podróż z jednego miejsca w drugie i robi to w zgodzie ze światem przedstawionym biorąc pod uwagę że akcja jest
spoiler start
symulacją
spoiler stop
Co do easter eggu z D&D to leży na granicy smaku. Z jednej strony miło, że biją się w pierś i trzymają dystans do wszystkiego (bo to wciąż tylko pop kultura, a nagonka na nich jest niewspółmierna), ale z drugiej strony odnoszę wrażenie że jest trochę zbyt wcześnie na tego typu akcje. Śmiechłem.
Od czterech dni gram w Animal Crossing i mogę zdecydowanie polecić. Idealna odskocznia od rzeczywistości w obecnej sytuacji. Weź tylko pod uwagę że progres gry odbywa się w czasie rzeczywistym, tj. jeśli zaczynasz budowę domu w poniedziałek to zostanie ona ukończona następnego dnia. Cykl dnia rozpoczyna się o 5 rano. Oczywiście w grę wchodzi oszukiwanie, przestawianie czasu konsoli co nie ma negatywnego wpływu na rozgrywkę, ale - czego się nie spodziewałem - właściwie odpowiada mi rzeczywisty upływ czasu. Sprawia że rozgrywka rozkłada się na tygodnie, a w dłuższej perspektywie nawet na miesiące (pory roku itd).
Po pierwszych dwóch dniach gra się rozkręca i jest stopniowo co raz więcej do roboty. Nie sugerowałbym się materiałami z rozgrywki bo nie odzwierciedlają one faktycznej radochy z osiągania kolejnych celi ustalanych przez nikogo innego niz samego siebie, co jest bardzo wyzwalające.
Spędziłem w Stardew Valley z 10 godzin i niestety się odbiłem. Nie zaprzeczam że gra jest wyjątkowa i przede wszystkim olbrzymia, ale właśnie ten ogrom wywierał na mnie dużą presję - pierdyliard materiałów na kanałach yt poświęconych właśnie tej grze, mocno rozwinięte grono fanów, itd. Za późno wskoczyłem na pociąg zwany Stardew Valley podczas gdy Animal Crossing jest nie tyle mniej rozbudowane co dużo lepiej zorganizowane.
Kupiłem dzisiaj, bo bez PCta jestem de facto już od 2 miesięcy i znudziło mi się czekanie. Czy ceny spadną, czy nie to mnie za bardzo nie interesuje bo im dłużej będę czekał tym więcej nowych rzeczy pojawi się na rynku, co jeszcze bardziej namiesza mi w głowie. Daliście mi jedynie do myślenia z procesorem, który obawiam się będzie stanowił spory bottleneck dla karty. Zobaczę jak wyjdzie w praniu i trzymam kciuki że nie będzie tragicznie, bo nie widzi mi sie wydawać półtora kafla na procesor od Intela - a do Ryzena musiałbym też wymienić płytę główną.
Jeśli ktoś jeszcze czyta ten wątek to moje pytanie brzmi: hipotetycznie gdybym miał wymieniać procesor tak, żeby dorównał karcie graficznej to jakie ruchy proponujecie? Przerzucić się na Ryzena czy inwestować w Intela? Oczywiście oszczędzając jak najwięcej pieniędzy jak się da.
Nvidia w którejś aktualizacji oprogramowania odblokowała funkcje raytracingu dla poprzednich generacji (na pewno GTX 1660 Ti, mimo że to stricte nie "starsza" karta), z tym że na nich wydajność spada do kilku klatek na sekundę przez brak rdzeni RTX (20 takich rdzeni jest na RTX 2060, 0 na GTX 1660 Ti).
http://www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/ray-tracing-na-kartach-geforce-gtx-test.html
Wedle waszych porad przed chwilą kupiłem RTX 2060. Mniejsza czy jedna karta jest bardziej przyszłościowa, przy wyborze między 2060 a 1660 Ti kierowałem się faktem, że gdyby hipotetycznie ray tracing miał odegrać ważną rolę w przyszłości to będę mógł z tej funkcji korzystać bez strachu o spadek klatek jak w przypadku gtx 1660 ti.
Inna sprawa to że procesor będzie wymieniany jak budżet pozwoli, ram również będę chciał szybko dołożyć.
Tak czy inaczej, wielkie dzięki za pomoc!
Mój Radeon 280X wyzionął ducha, więc szukam nowej karty graficznej. Mój budżet wynosi równo 1500 zł, nie więcej, a moje komponenty to Intel Core i5-4590, 8GB 1600MHz, MSI Z97 PC Mate i Thermaltake Smart SE Modular 530W.
Zastanawiałem się nad GTX 1070 albo GTX 1660TI. Interesują mnie tylko nowe karty. Co mi polecicie??
zgadzam sie, kompletnie zabija chęć oglądania konferencji
czuję się kompletnie wyalienowany przez tę konferencję, bo zwyczajnie nie interesują mnie te gry. szanuję to, że nie zostawiają swoich produkcji, ale powinni połączyć prezentację nowych ip z nową zawartością do obecnych gier - nie na odwrót...
Piesek najlepszym elementem prezentacji tego Ghost Recon. Gra wygląda jak zlepek pierdyliarda innych gier tpp, absolutnie nic ciekawego. Czekam na Splinter Cell.
edit: ten typ w pierwszym rzędzie który notorycznie zaczyna klaskać sam. Ubi posępiło i opłaciło tylko jednego gościa zamiast całej sali jak Bethesda xd
Kanał Kruszwila został usunięty ponieważ w ostatnich filmikach namawiał młodocianego do nienawistnej i homofobicznej mowy. Cenzura na YouTube jest właściwie już od wielu wielu lat w postaci bardzo niedokładnego zautomatyzowanego systemu wykrywającego w filmikach określone frazy i słowa, które zostały uznane za niewłaściwe. Wystarczy użyć w tytule filmiku słowa hack i już nie możesz na nim zarobić ani grosza. Typowe działanie koncepcji marksistowskiej superstruktury, a YouTube nawet nie próbuje tego ukrywać. Inna sprawa to nieracjonalne praktyki wielkich kanałów we współpracy z ich mniejszymi mniej popularnymi odpowiednikami, od których YouTube umywa ręce i tego nie kontroluje. Cenzura sama w sobie nie jest zła w stu procentach sytuacji, ale mechaniczne i zautomatyzowane podejście YT jest niepoważne i pokazuje jasno że nie mają na celu ogólnej poprawy internetowej konweracji tylko jakieś swoje własne pobudki.
Twoje poglądy są ułomne, więc lepiej zachowaj je dla siebie i przestań się ośmieszać ;)

Wszystko czego nie chcę w grze, świetnie.
Wygląda to po prostu na kontynuację Far Cry 5 biorąc pod uwagę jego zakończenie. Nie czekam, bo w tak krótkim czasie nie jest możliwe stworzenie gry z nowymi assetami.
Da się. Lewy przycisk na d-padzie --> Gracze --> XxXtwojaStara69 --> Kwadracik na padzie
i po problemie :)
Dead eye jest, ale w czasie rzeczywistym - możesz zaznaczać przeciwników tak samo jak w singlu. Są różne perki które zmieniają to, jak system działa. Rozwiązanie takie samo jak w module online pierwszego RDR.
Odezwij się do nas w wiadomości prywatnej z krótkim objaśnieniem problemu, który napotykasz.
Tak. Konie, w przeciwieństwie do legendarnych zwierzyn, się respawnują więc powinieneś móc znaleźć takiego samego w przypisanym mu obszarze.
Każdy to wie, a on nie jest szeryfem na tym forum, więc nie widzę potrzeby żeby w ten sposób podbijał ten wątek.
a ty musisz jeleniu robić syf pisząc kompletnie nie na temat i niepotrzebnie? zajmij się sobą
Zgaduję, że ~60h z zapewnień Rockstar jeśli chodzi o sam wątek główny. Przypuszczam, że ta informacja też jest objęta embargo.
Wejdź w BIOS i ustaw aby dysk twardy był ustawiony jako pierwszy do rozruchu. Możliwe, że masz ustawiony napęd CD/DVD i albo nie masz go w ogóle, albo jest pusty.
Żeby wejść w BIOS, musisz kliknąć któryś z poniższych klawiszy (u mnie F2) na ekranie startowym płyty głównej. Najlepiej kliknij kilka razy szybko, żeby nie odpalił się normalnie.
F1, F2, F3, Escape, Delete
Widzę że ktoś właśnie wyszedł z podstawówkowej lekcji historii i myśli że pozjadał wszystkie rozumy
Tja.A holocaust rdzennych Amerykanów też bez komentarza.Też mi heroizm .Z armatami na łuki.
XDDD
Ja zazwyczaj wstrzymuję się z preorderem do ostatniego tygodnia przed premierą, chyba że jest jakiś mega deal. Wydaje mi się jednak że RDR2 to automatyczny kandydat do gry roku, bo wszystkie serwisy się nad nim spuszczają - jako gracz pozostaje ci wyrobić sobie tylko własną opinię, ale o jakość bym się nie martwił.
Czy rozwój umiejętności jest tak samo ślamazarny jak w 2k18 czy idzie trochę szybciej?
Nie stało się absolutnie nic. Biblioteka filmów i seriali powiększa się - od produkcji oryginalnych, przez produkcje z lat ubiegłych, po klasyki kina. To chyba oczywiste, że wraz ze wzrostem ilości materiałów zwiększy się też ilość produkcji słabych, albo średnich. Trzeba być na prawdę wielkim optymistą, żeby wierzyć w ideę Netflixa jako zbawcy kina i telewizji - na ten moment jest to tylko i aż jedna z wielu platform, na których twórcy mogą udostępniać swoje produkcje. Myślę, że osoby odpowiedzialne nie mają szczytnego celu prezentowania abonentom jedynie produkcji genialnych, bo taka taktyka nie jest opłacalna. Na koniec dnia liczą się pieniądze, a sukces oglądalności filmu takiego jak Bright pokazuje, że reklama wciąż dźwignią handlu jest - bo w dużej większości subskrybenci woleli obejrzeć film z Willem Smithem i Joelem Edgertonem niż To the Bone, świetny i poruszający dramat.
Bo to nie jest teaser, wbrew temu jak głosi nazwa video na youtube. Jest to zaledwie screen test dla Joaquina w charakteryzacji Arthura Flecka i Jokera. Można to traktować raczej jako materiał promocyjny, a nie teaser. To co następuje później to po prostu nagrane przez kogoś próby na planie, które też nie są żadnym wyznacznikiem ostatecznego wyglądu filmu, bo przecież nie widać tam nawet ekipy.
Pomijając to, uważam że ten krótki materiał świetnie działa na wyobraźnie i może stanowić lepszy materiał promocyjny niż na przykład cały niedawno udostępniony zwiastun Captain Marvel, który nie wzbudził we mnie takich emocji jak kilkunastosekundowe video z Phoenixem.
Pod względem technologicznym i gameplayowym Detroit: Become Human wypada na prawdę świetnie. Zwłaszcza ruch postaci i interakcja z otoczeniem uległa znacznej poprawie w stosunku do na przykład Heavy Rain. No i ilość możliwych ścieżek jest na prawdę przytłaczająca, w dobrym sensie. Jeśli ktoś lubi rozgrywać rozdziały na różne sposoby to z pewnością będzie miał dużo do roboty.
Narracyjnie niestety, o ile temat sam w sobie androidów jest interesujący (ale to raczej subiektywne) to na każdym kroku wykorzystywane są tropy z innych popularnych mediów. Nie jest to niestety gra odkrywcza, ale pewne sekcje dają na prawdę dużą satysfakcję. Warto zagrać, ale czuję że po ukończeniu osi fabularnej odsprzedam swoją kopię - a zazwyczaj tego nie robię.
Microsoft pokazuje jak się robi konferencję. Świetna robota.
Forza Horizon 4 to magia.
Dosłownie 5 minut temu zaglosowalem na Romaina w Driver of the race, a on wpieprza się w barierkę przy rozgrzewaniu opon za safety carem. Tyle wygrać.
Czy jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć, dlaczego A Way Out jest sprzedawany za taki bezcen? Ani to gra indie, ani niskobudżetowa. Na dodatek jedna kopia wystarczy aby dwie osoby się bawiły. O co chodzi?
Mogłeś nie anulować zamówienia i poczekać, aż przyjdzie. Jak dla mnie to twój egzemplarz był nówka sztuka.
Ale ty kliknąłeś "Kup ze Strefy Okazji" czy "Do koszyka" na tej stronie? Jeśli to pierwsze to po prostu wykazałeś się brakiem uwagi, a jeśli to drugie to nie masz się czym przejmować.
A Gaming-Man pomocny kuźwa jak zawsze. Pytanie autora nie brzmiało "Jakie będą uszkodzenia mojego telefonu?" tylko czy dotyczy to jego zamówienia.
Każdy film powinien wymagać myślenia. Nie widzę w twojej opinii nic odkrywczego.

Moon. --->
Arrival.
10 Cloverfield Lane może nie jako stricte sci-fi/monster movie ale raczej jako genialny thriller.
Może nie należy do najdłuższych, ale kampania w Black Ops zapadła mi w pamięć. Black Ops II ma interesująca kampanię, w której trochę eksperymentują z rozgałęzieniami. Ogólnie, jeśli chcesz spędzić więcej czasu przy CoDzie to polecam te dwie gry.
Chyba nie oglądałeś wystarczająco dużo filmów, albo - co gorsza - masz swego rodzaju znieczulicę, żeby zrozumieć że gorefest nie jest konieczny do wzbudzenia w odbiorcy odruchów wymiotnych. Ponadto, żaden z wymienionych filmów/serialu nie ma w sobie żadnego gorefestu i nie jest przykładem kina exploitation, o którym mówisz. Obejrzyj je, na pewno się nie zawiedziesz.
Napisałem o nim tylko dlatego, że jest na wyłączność na Netflixie, który świeci reklamami na lewo i prawo. Nie przejmuj się, już nigdy nie napiszę tutaj słowa o żadnym filmie skoro przeszkodza ci to tak bardzo, że musiałeś napisać swój nic nie wnoszący komentarz ;>
Dark konieczne trzeba obejrzeć toteż życzę miłego seansu.
Manhunt: Unabomber z drugiej strony... Nie wiem czego oczekiwałem po serialu tak podobnym do Mindhunter (który jest moją ulubioną serią na ten moment). Z jednej strony nie robi nic źle, ale też nie jest odkrywczy w żadnym aspekcie. Świetnie rozwija postać Teda Kaczyńskiego, co sam z resztą zauważyłeś, i sprawił u mnie duże zainteresowanie samym Manifestem. Materiał źródłowy jest angażujący sam w sobie, ale serial po prostu dostateczny. Warto zobaczyć, ale raczej będę pamiętał samą historię, a nie wątek w ramach którego została przedstawiona.
Niech wam nie przejdzie przez myśl, żeby oglądać The Cloverfield Paradox. Jestem dużym fanem poprzednich dwóch filmów z uniwersum, ale ten dodatek to pomyłka. Jestem autentycznie sfrustrowany po seansie, bo bardzo czekałem od momentu gdy jeszcze nazywał się "God Particle". Scenariusz jest przeokropny i nie pomaga fakt, że ma za zadanie popychać do przodu z natury zagmatwaną historię. Dzięki temu mamy mnóstwo ekspozycji, przez którą poczułem się jak gdyby traktowano mnie jak kompletnego idiotę. Aktorzy robią co mogą, a obsada jest całkiem porządna (David Oyelowo, Daniel Bruhl), ale przy tak niekompetentnym skrypcie jest to walka z wiatrakami. Praca kamery jest chwilami świetna, widać tutaj wpływ JJ'a Abramsa, który jest producentem, efekty specjalne są dostateczne, ale nic więcej. Cieszy mnie chociaż to, że film trwa mniej niż 2 godziny toteż nie czuję, że zmarnowałem zbyt duży fragment swojego życia.
TL;DR: The Cloverfield Paradox to ten typ filmu, który trafia od razu na kanały telewizyjne. Trochę paradoksalnie, bo production value jest stosunkowo duże, a obsada bardzo zachęcająca. Nie traćcie czasu.
Nie wnikam w to, niech sobie ma. Jej problem.
Po prostu jego nick od samego początku przyprawia mnie o bół głowy.
Jeśli chodzi o filmy to w dzisiejszych czasach dużo lepiej w napięciu trzymają thrillery aniżeli horrory. Te drugie to zazwyczaj zbitka stareotypów, dlatego mnie osobiście już nie zaskakują.
Mogę ci polecić The Jacket z Adrienem Brodym (jest tam jedna scena, która autentycznie sprawiła że było mi niedobrze i ogólnie odczuwałem ogromny dyskomfort), Enemy z Jake'iem Gyllenhaalem (mega abstrakcyjny film, którego do dzisiaj nie potrafię zrozumieć) i ewentualnie pierwszy sezon American Horror Story, w trakcie oglądania którego miałem ochotę zwymiotować.
Co do gier, to w horrory nie gram, ale gra którą najbardziej bym się obawiał odpalić to chyba Alien: Isolation.
Dead Space sprawia porządne wrażenie przez pierwsze 30 minut, a później robi się powtarzalny.
Wymyśliłem swój nick metodą eliminacji. Najpierw zrobiłem listę ksywek, których pod żadnym pozorem nie mógłbym używać i wyglądała ona tak:
-----------------------------------
1. Gaming-Man
-----------------------------------
A później to już z górki. Jestem ze swojej ksywki bardzo dumny :)
Bardzo uprzejmie proszę, wyjebcie stąd tego człowieka i jego trywialne wypowiedzi.
https://www.gry-online.pl/users/#/metro8296428/z3132067
W wątku, w którym użytkownik WYRAŹNIE prosi o POMOC z problemem w Forza Horizon 3, pan metro stwierdza, że gra owszem ma tendencję do zacinania się zamiast pomocy udzielić. Jego posty są absolutnie NIC NIE WNOSZĄCE do żadnej dyskusji, poza wątkiem o jego wyprowadzce do Irlandii, gdzie z drugiej strony zachowuje się jakby pozjadał wszystkie rozumy. Jest na tym forum kompletnie nie potrzebny.

Rasual Butler wraz z dziewczyną zginęli w wypadku samochodowym... Miał 38 lat, czyli 2 lata mniej od Vince'a Carter'a, który wciąż robi wsady w NBA. Aż ciężko pomyśleć.
Butler most recently played in Ice Cube's BIG3 league.
http://www.tmz.com/2018/01/31/rasual-butler-dead-car-crash/
Cieżko mi się wypowiedzieć, ale wiem, że jak grałem na R9 280X z 3GB VRAM to może nie było stutteringu, ale ilość klatek zdecydowanie mi nie wystarczała i często schodziła poniżej 30 kl/s na najwyższych ustawieniach.
Zawsze stawiam liczbę klatek nad jakość grafiki, więc od razu obniżyłem ustawienia.
https://www.youtube.com/watch?v=3NPATRzaF00&feature=youtu.be
Car Seat Headrest - Nervous Young Inhumans
Epileptycy uwaga na klip video. Kocham ich ostatni album "Teens of Denial", kocham singiel "War is coming (If you want it)" i kocham ten utwór również, mimo że sonicznie jest trochę odtwórczy i banalny jak na ich standardy. Jakość produkcyjna idzie w góre z każdą rzeczą, jaką wydają. Bardzo dziwni, ale mają ogromną charyzmę. Polecam obadać.
Uważam, że z obiema grami mogą być problemy na wysokich ustawieniach ze względu na 2GB vramu, ale jeśli zostaniesz przy średnich ustawieniach to możesz oczekiwać około 45 klatek na sekundę w Wiedźminie 3 i 50-60 klatek w GTA V na ustawieniach medium-high. Obie gry będą więc absolutnie grywalne, ale przy wyższych ustawieniach poza spadkiem klatek na sekundę możesz doświadczyć silnego stutteringu, zwłaszcza w GTA V.
metro to pajac, ale ma rację z tym, że nie do każdego trybu wieloosobowego jest potrzebny PS+.
Wyjątkiem jest chociażby NBA 2k18 i tryb MyTeam, który opiera sie na karcianym rynku online, gdzie kupuje się graczy od innych użytkowników oraz wyzwaniach za które zarabia się walutę w grze.
Tak więc uznałbym, że obie odpowiedzi są tak samo wiarygodne.
Co do pytania, to znalazłem dwie odpowiedzi na reddicie, tutaj
https://www.reddit.com/r/FIFA/comments/715jgd/can_you_play_fut_without_playstation_plus/
You only need plus to play online, so u can play FUT(offline, not online) w/o plus
oraz
PS Plus is only required for playing online againts other people and coop season.
Czyli de facto tak samo jak we wspomnianym wyżej trybie MyTeam w serii NBA 2K. Myślę, że większość odpowiedzi mówiących co innego pochodzi od zawistnych ludzi, którzy uważają że PS Plus to must-have i, że jeśli go nie masz to najprawdopodobniej jesteś studentem żyjącym na garnuszku rodziców, którego nie stać na subskrybcję - w wyniku czego nie powinieneś grać w ową grę w ogóle. Ja jestem właśnie takim studentem, więc znam to z doświadczenia :)
Niestety taki jest problem z grami sportowymi, nietrudno wpaść w nałóg.
Też mam mnóstwo gier, które mi zalegają, a które chciałbym przejść i mimo to non stop cisnę w NBA 2K18 - grę tak frustrującą, nastawioną na mikrotransakcje i odtwórczą że aż mi wstyd. Ale jestem fanem NBA i nie mam żadnych alternatyw. Ot dobra, odmóżdżająca zabawa - zawsze wiesz czego możesz się spodziewać.
Więc tak, wszystko z tobą ok xd
Duckingman, myślę, że GoDlikeRU miał coś innego na myśli. To absolutna prawda, że gry takie jak Nioh, Nier: Automata i RE7 spotkały się z ciepłym przyjęciem, ale tu chodzi raczej o stylistykę gier a nie ich jakość per se. Mam ten problem od wielu lat, że pomimo nieustannie rosnącej jakości japońskich produkcji, wciąż nie mogę się do nich przekonać (RE7 jest wyjątkiem, bo został stosunkowo mocno przystosowany stylisticznie do zachodniego rynku).
O ile PS Vita jako urządzenie jest dla mnie bardzo interesująca, o tyle jako konsola już nie za bardzo. Grono odbiorców jest zbyt ograniczone ze świadomego wyboru producentów gier, a jeśli jakakolwiek konsola ma zyskać globalną popularność i uznanie, to niestety gry na nią wydawaną muszę być przystępne dla wszystkich. To się nie udało, więc Sony diametralne zmieniło podejście, skupiając się na japońskim rynku gier - i wyszło im to na dobre pod względem odbioru krytycznego, ale niekoniecznie znajduje to odzwierciedlenie w liczbie sprzedaży i popularności konsoli. Innym problemem była oryginalna kampania marketingowa, która skupiała się na odtwórczych grach AAA na konsoli przenośnej, zamiast na wyjątkowych tytułach ekskluzywnych.
Ot kilka słów od laika japońskich produkcji.
Wiem, bo bawiłem się ustawieniami graficznymi przez ponad pół godziny. Przez "pójście" gry na danym systemie mam na myśli komfortowe granie, którego na R7 2xx na pewno autor nie zazna.
Nie ma takiej opcji niestety. Far Cry 4 jest fatalnie zoptymalizowany, ja miałem problem z jego działaniem na R9 280X, a co dopiero na kartach R7.
O ile bardzo nie chciałem się zgodzić z poprzednią opinią, to jednak strzelanie w tej serii jest strasznie męczące. Mechanicznie nic z nim złego nie ma imo, ale jest go zbyt dużo i, jak na grę która ma charakter stricte filmowy, zbyt często gra przybiera schemat poruszania się z jednego pomieszczenia pełnego wrogów do drugiego pomieszczenia pełnego wrogów. Kiedyś grąłem w trzecią część i pamiętam, że tam jest większa różnorodność jeśli chodzi o rozgrywkę, ale póki co zaciąłem się na jedynce i przez dłuższy czas chyba do niej nie wrócę.
Pomijając temat wiadomości, to sposób w jaki została napisana jest conajmniej godny pożałowania. Autor chyba się zagalopował i zapomniał, że to nie 4chan tylko Gry-Online i takie satyryczne newsy zwyczajnie tutaj nie pasują. Moją radą byłoby usunięcie wpisu.
Jeśli kupujesz dla trybu fabularnego to zdecydowanie Grand Theft Auto V. Dobra zabawa na długi czas. Jeśli natomiast chodzi o multiplayer to Battlefield 1, bo tryb wieloosobowy w GTA V to od jakiegoś czasu straszny grind. Kupiłem sam i odstawiłem po kilku dniach przez wysoki próg wejścia.