Cześć,
Ktoś ostatnio psoci mi pod moim domem i potrzebuję namierzyć intruza. Chcę zrobić coś w rodzaju monitoringu i nagrać to co dzieje się przed domem. Jak to najlepiej wykonać?
Padł pomysł zamontowania elektronicznej niani z kamerą i noktowizorem (w nocy też musi nagrywać), ale nie wiem czy jak wystawię taki sprzęt na dwór, na mróz to wytrzyma?
Macie jakieś pomysły?
Cześć,
Czy znacie jakieś fajne miejsca, gdzie można wyskoczyć na weekend w promieniu 200-250km od Warszawy? Wypad z narzeczoną żeby trochę odpocząć, zobaczyć coś ciekawego, może być jakiś miły hotelik ze SPA albo coś zupełnie innego. Jedną z opcji jakie bierzemy pod uwagę jest Kazimierz, ale tam już byliśmy...
Można znacie jakieś ciekawe miejsca?
Będę wdzięczny za pomoc!
Czyli poza kwotą netto (5000), którą dostaję, pracodawca powinien odprowadzić 18% podatku i to leży po jego stronie?
Więc może na przykładzie. Przyjmijmy, że umawiam się na comiesięczną kwotę netto 5000zł x 12 = 60 000zł rocznie. Od czego zależy czy w rozliczeniu z US coś dopłacam i ewentualna wysokość takiej dopłaty?
Tak, jestem świadomy tego, że nie będę miał ubezpieczenia zdrowotnego i odprowadzanych składek zus, muszę o to zadbać sam. W każdym razie dostaję kwotę netto i to jest mój dochód na rękę, nic więcej nie płacę i do urzędu skarbowego też nic nie muszę oddać?
A mogę tak funkcjonować przez dłuższy czas, powiedzmy kilka miesięcy czy to niezgodne z prawem i powinienem mieć umowę o pracę? Zawsze mi się wydawało, że umowa o dzieło dotyczy mniejszych kwot i w przypadku większych sum już tak to nie może działać...
Mam do Was pytanie, ktoś na pewno się orientuje w tych kwestiach. Pracodawca oferuje mi umowę o dzieło, gdzie na rękę zarabiałbym kilka tysięcy zł. Jakie koszty powinienem uwzględnić żeby oszacować realny, roczny dochód?
Czy podczas corocznego rozliczenia urząd skarbowy zabierze mi część pieniędzy, coś będę musiał dopłacić?
Kane > Dziękuję za odpowiedź, aczkolwiek jest tak specjalistyczna, że prawie nic z niej nie zrozumiałem ;) Jestem laikiem...
Lutz > Dzięki, poczytam o tym.
Sage >Może podesłać jakiś link do tego zestawu? Raczej myślałem o czymś bardzo prostym, niedrogim, może być nawet bez podglądu online. Co wtedy musiałbym kupić? Kamerka internetowa pewnie nie wystarczy?
Cześć,
Chciałbym zamontować w domku jednorodzinnym coś w rodzaju mini monitoringu. Miałaby to być kamerka zamontowana gdzieś na zewnątrz, która obejmowałaby podwórko. Może to być coś bardzo prostego, ale kompletnie się na tym nie znam i nie wiem czego szukać.
Czy możliwy jest jakiś streaming obrazu, aby mieć podgląd online?
Z góry dzięki za pomoc!
Szukam fajnej restauracji w Warszawie lub w Łodzi o klimacie zbliżonym do:
http://www.lodzodkuchni.pl/2013/12/cafe-verte.html
lub
http://restauracjazielnik.pl/#galeria
Ważne jednak żeby nie było to takie typowe, drogie miejsce dla snobów, ale coś przytulnego i kameralnego. Może znacie tego typu miejsca?
Cześć,
szukam ładnego hotelu, w którym mógłbym wynająć pokój z widokiem na morze. Przeglądałem oferty, są bardzo różne, dlatego pomyślałem, że zapytam tutaj - być może ktoś ma coś fajnego do polecenia. Potrzebuję pokoju dla dwóch osób, idealnie gdyby cena za noc mieściła się w budżecie < 600 zł
Będę jechał z okolic Warszawy, więc fajnie gdyby były to okolice Trójmiasta.
Znacie coś fajnego?
Czy istnieje możliwość przekierowania połączeń od jednego konkretnego numeru na inny? Mam numer (abonament) w T-Mobile i chciałbym żeby wszystkie połączenia od numery X (na ten numer z T-Mobile) były przekierowane na numer Y...
Szukałem w internecie i wiem, że można przekierować wszystkie rozmowy w różnych stanach (np. gdy numer jest zajęty), ale mi chodzi o przekierowanie od jednego, konkretnego numeru...
Czy można coś takiego osiągnąć?
Domsiek > Miejsce, w którym się zatrzymaliśmy nazywało się Villa Malibu (wygoogluj sobie). Mogę polecić, warunki bardzo przyzwoite, 130 zł za pokój dwuosobowy.
Cześć,
szukam jakiegoś miejsca na krótki weekendowy wypad z dziewczyną 8-11 listopada w okolicach Warszawy/Łodzi. Mieszkam dokładnie pomiędzy, tak więc chciałbym ograniczyć się do obszaru +/- 100km za Warszawą lub Łodzią maksymalnie, nie dalej. Nie musi być żadnych wielkich atrakcji, chodzi o jakiś przyjemny hotelik/pensjonat, fajnie jakby był jakiś las lub jeziorko żeby sobie pospacerować.
W poprzednim miesiącu byliśmy nad Zegrzem, było bardzo fajnie. Teraz chcielibyśmy pojechać gdzieś równie niedaleko, ale w jakieś inne miejsce. Może macie jakieś pomysły, możecie coś polecić?
Z góry dziękuję za pomoc! :)
najpierw sie zastanów czy CI to przeszkadza, że mniej gadasz czy, że myslisz, że to może przeszkadzać drugiej osobie i myśli o tobie jako o dziwaku
Mi osobiście to nie przeszkadza, ale z niektórymi osobami spotykam się często, lubię przebywać w ich towarzystwie i chciałbym być w stanie nawiązać z nimi dyskusję, nie będziemy przecież siedzieli i milczeli, a mam wrażenie, że praktycznie o wszystkim już rozmawialiśmy. Oczywiście jestem w stanie na krótko nawiązać jakąś rozmowę, ale przy dłuższym spotkaniu zaczynam mieć już problem z mówieniem.
Inna sprawa to rozmowy telefoniczne, gdzie "cisza" w ogóle nie wchodzi w grę, bo to oznaczałoby koniec rozmowy...
szyszka_PC > Zrobiłem ten test, jestem 4w5, czyli zdaje się, że naprawdę skomplikowany typ ;)
Czwórka w skrócie
Tragiczny romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje, jest wrażliwy, czuły, spostrzegawczy.
Co lubię w byciu czwórką
umiejętność znajdywania sensu życia i doświadczania emocji na głębokim poziomie
umiejętność nawiązania ciepłych i głębokich relacji z innymi
moja kreatywność, intuicja i poczucie humoru
bycie wyjątkową i bycie sporzestrzeganym jako wyjątkowa
łatwość odczuwania nastrojów innych ludzi
Co jest trudne w byciu czwórką
doświadczanie mrocznych nastrojów, odczucia pustki i tęsknoty
odczuwania wstrętu do siebie i poczucia wstydu, wierzenia, że nie zasługuję na miłość
odczuwania winy gdy zawiodę innych
odczuwanie zranienia lub bycia zaatakowanym gdy ktoś mnie nie zrozumie
poczucia bycia porzuconą
odczucia tęsknoty za tym czego nie mam
Mutant z Krainy OZ > Pisząc jest odrobinę łatwiej, na pewno kwestia nieśmiałości też ma tu pewne znaczenie, ale też nie jestem zbyt wylewny, gdy jestem "schowany". Doskonale rozumiem, że niektórzy mają już taki charakter, lubią mówić tylko wtedy, gdy mają coś konkretnego do powiedzenia, ale niektóre osoby lubię tak bardzo, że chciałbym być w stanie podtrzymywać rozmowę, a nie głównie milczeć...
maly_17a > Naprawdę dużo czasu spędzam z ludźmi, nie przesiaduję w domu przy kompie, to nie w tym rzecz ;)
Pieprzenie o głupotach nie jest wcale fajne.
Jasne, wcale nie chodzi mi o gadanie bez sensu. Jednak w sytuacji, gdy siedzę z kimś dość długo sam na sam, jest głupio gdy tylko pierwsza osoba "wrzuca" jakieś tematy, a ja niekoniecznie.
Zawsze byłem typem osoby, która mało mówi, lubi natomiast słuchać. Chciałbym to jednak zmienić, ponieważ bywa to w pewnych sytuacjach dość uciążliwe. Spotykam się czasem z ludźmi, których bardzo lubię i spędzam z nimi czas sam na sam, ale podczas kolejnego, dłuższego spotkania nie wiem o czym mówić. Oczywiście nie jest tak, że nie odzywam się zupełnie, ale mówię zdecydowanie mniej niż ta druga strona.
Nie chodzi też pewnie o brak wspólnych tematów, ponieważ nawet gdybym miał rozmawiać praktycznie bez przerwy przez 2-3h z kimś bliskim (rodzina), też sprawiałoby mi to trudność.
Niektórzy potrafią mówić praktycznie o niczym w nieskończoność (i to w sumie jest fajne). Ja mam wrażenie, że rozmawiam tylko o czymś bardziej konkretnym, przez co szybko wyczerpuję dostępne tematy i później następuje pustka.
Czy Waszym zdaniem można nauczyć się mówić więcej? Jak to zrobić?
Dzięki, już wszystko jasne!
koobon > No patrz, chciałem z odrobiną szacunku, to popełniłem gafę :)
Czy orientuje się ktoś z Was w jaki sposób dostać się z przystanku Służewiec na Dworzec Centralny? Nie bardzo orientuję się w warszawskiej komunikacji, do tej pory wsiadałem w tramwaj nr 17 i wszystko było ok, jednak teraz w związku z remontami coś się pozmieniało. Według tego, co piszą na ZTM powinienem dostać się ze Służewca tramwajami nr 17 lub 37. Jednak na stronie: http://www.ztm.waw.pl/zmiany.php?c=102&i=3322&l=1 widnieje informacja "Kursowanie linii 17 (także 37) będzie się odbywało na podstawie specjalnego rozkładu jazdy."
Czy oznacza to, że rozkład znajdujący się na ZTM dla tych linii wygląda w rzeczywistości inaczej?
Dzięki wszystkim za odpowiedzi i pomysły.
CheshireDog > mamy profil schroniskowy na FB, NK, jest zgromadzonych naprawdę sporo osób. Dodatkowo cały czas wystawiane są w innych serwisach ogłoszenia psów, dzięki czemu udaje się dla wielu znaleźć dom. Jest też współpraca ze szkołami, organizowane są eventy, generalnie co się da.
Brakuje tylko sponsorów. Wiem, że to może głupio brzmieć, jakby chodziło tylko o kasę, ale prawda jest taka, że właśnie jej teraz potrzeba. Chodzi więc o to w jaki sposób nawiązać z kimkolwiek współpracę, jak zacząć rozmowy, aby ktokolwiek chciał rozmawiać i dał cokolwiek - nie muszą to być wielkie kwoty...
Thun > Chyba masz rację, nie pomyślałem o tym. Nikt nie da kasy wolontariuszom, musi to przejść przez osoby ze schroniska. Myślę jednak, że mimo wszystko dałoby radę to wykonać - jeśli wolontariusze zorganizowaliby pieniądze, na pewno mieliby jakiś wpływ na ich rozdysponowanie.
Podsumowując: dzieje się naprawdę sporo, teraz pora poszukać sponsora. Jak to ugryźć? Czy warto przygotować jakąś prezentację, może bezpośrednio pytać lokalnych firm? Co takie schronisko może zaoferować w zamian, aby kogoś przyciągnąć?
Zorganizujcie zbiórkę starych koców, materaców, niepotrzebnych naczyń i tym podobnych rzeczy które ludzie wyrzucają. Nadrukujcie ogłoszeń i porozwieszajcie. Teraz zbliżają się wiosenne porządki i ludzie będą się pozbywać "śmieci".
Takie akcje są przeprowadzane systematycznie + dużo więcej :) Teraz chodzi o pieniądze, najlepiej takie, którymi będą mogli zarządzać sami wolontariusze, bo tylko wtedy istnieje pewność, że zostaną one właściwie spożytkowane. Naprawdę organizowanych jest dużo akcji, ale niektóre wydatki jak choćby zakup kilkudziesięciu nowych bud wiążą się z dużymi kosztami, ale ludzie niechętnie wpłacają jakieś datki...
Słaba pensja nie jest żadnym wytłumaczeniem, to po prostu ci ludzie są niekompetentni.
Dokładnie, jestem tego samego zdania. Tym bardziej chodzi tu o żywe istoty. Cóż jednak poradzić...
davis > Psy z głodu nie zdychają, wyglądają "na oko" w porządku, papiery się zgadzają, więc niby wszystko ok. A w jakich naprawdę warunkach żyją te zwierzęta, nikt tym się nie przejmuje. Pracownicy dostają słabe pensje, przychodzą do roboty byle odbębnić swoje, nie przepracować się i szybko wrócić do domu.
Wolontariusze nie mogą wejść w konflikt z "władzami", bo nie będą mieć wtedy możliwości opieki nad zwierzętami, kłótnie mogą jedynie pogorszyć sytuację. Problem musi być rozwiązany "pokojowo".
W schronisku dla psów, w którym jestem wolontariuszem, sytuacja jest delikatnie mówiąc nieciekawa - brakuje w zasadzie wszystkiego, a ludzie za nie odpowiedzialni nie bardzo przejmują się obecnym stanem rzeczy. W zasadzie funkcjonuje ono głównie dzięki wolontariuszom, którzy sami martwią się o wszystko. Bardzo przydałaby się nam jakaś pomoc, stąd pomysł znalezienia sponsora, tylko jak to zrobić?
Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia i mógłby coś poradzić? W zasadzie interesuje mnie wszystko, jak zacząć szukać, gdzie, jak to wygląda od strony prawnej...
Czy po prostu wysyłać wiadomości do jakiś wybranych / wytypowanych firm z okolicy i pytać czy byliby w stanie pomóc w jakiś sposób? Co takie schronisko może zaoferować w zamian, żeby ktokolwiek chciał z nami rozmawiać? Do głowy przychodzi mi jedynie jakaś reklama na stronie schroniska, ale prawda jest taka, że to cholernie mało w zamian...
Jak skusić kogoś do współpracy? Jak zachęcić? Będę wdzięczy za wszelkie pomysły.
Na początku września nocowałem w MoonHostelu :) Przed bramą na ulicy jest sporo miejsca, coś powinno się wolnego znaleźć, aczkolwiek bałbym się tam zostawić prywatny samochód na noc. Możesz też pogadać na recepcji, za 25 zł / doba możesz zostawić samochód za zamkniętą bramą pod hostelem (trzeba wcześniej zarezerwować).
Przeglądałem bloga tego chłopaka i gdy pisze on rzeczy w stylu: "na śniadanie zjadłem płatki na wodzie, na obiad bułkę i 2 parówki, a na kolację nie miałem czasu i ochoty" to zastanawiam się czy on czerpie energię do życia ze słońca? Bodajże Stachursky głosił kiedyś podobne poglądy...
Żebyś wiedział, że czuję się jak w czeskim filmie, sytuacja iście groteskowa...
W poprzednim poście chodziło mi oczywiście o niezgodność towaru z umową, a nie opisem.
--- AKTUALIZACJA ---
Sprawy ciąg dalszy, dla przypomnienia: kupiłem w MediaExpert tablet, okazało się że jest niesprawny, nie działa w nim dźwięk. Po 2 dniach wymienili na nowy, który znów okazał się zepsuty. Sklep nie chciał zwrócić pieniędzy, ani wymienić tabletu, tylko proponował wysyłkę na serwis.
Ciąg dalszy: po wielu kłótniach ze sklepem zgodziłem się pójść im na rękę i przystałem na naprawę serwisową. Czekałem 4 tygodnie i dziś dostałem telefon, że mogę zgłosić się po naprawiony sprzęt. Odebrałem i co się okazuje? Ano nic nie zostało naprawione! Pojechałem do sklepu a oni znowu to samo i proponują ponowne wysłanie na serwis. No chyba sobie jaja robią!
Co teraz mogę zrobić, czy mogę się od razu domagać zwrotu pieniędzy? Czy muszę powołać się na niezgodność towaru z opisem, czy mam w zaistniałej sytuacji jakieś inne możliwości? Przyznam szczerze, że chcę im dopiec jak najbardziej będę mógł, obciążyć za koszty dojazdu do nich i co tylko się da (odwiedzałem sklep z 7 razy).
Co mogę zrobić? I jeszcze raz napiszę, uważajcie na MediaExpert i zastanówcie się parę razy zanim zrobicie u nich jakiekolwiek zakupy...
IMO po pierwsze zdecyduj w czym chciałbyś się specjalizować, bo grafik to takie pojęcie jak budowlaniec, bardzo ogólne. Nie ma grafików od wszystkiego (mam na myśli dobrych grafików). Uczyć się przede wszystkim samemu, w 95% ważne jest portfolio, a nie papierek. Jeśli studia, to jakiś inny kierunek, aby mieć plan B, w razie, gdyby z grafiką się nie udało.
Regis > Masz rację, wyraziłem się mało precyzyjnie (aczkolwiek spodziewałem się raczej, że od razu odpiszesz, iż nikogo nie szukacie :)
Konkretnie jestem senior graphic designerem (projektowanie grafiki głównie na potrzeby www/aplikacji mobilnych, ale także corporate identity, czasem trochę printu), a także junior front-end developerem (bardzo dobra znajomość xhtml / css 2.1, dobra js / jquery, mocne podstawy html5 / css3). Jakby coś to portfolio w podpisie...
Byłem dziś w sklepie, ale nie mogliśmy dojść do porozumienia. Pojechałem do rzecznika konsumentów porozmawiać, Pani powiedziała mi, że na razie nie mogę się raczej domagać zwrotu pieniędzy, tylko wymiany na nowy sprzęt (a nie naprawy starego). W każdym razie trzeba złożyć oświadczenie reklamacyjne, rozpatrzenie może trwać około 2 tygodni i nie wiadomo czym to się skończy.
Reasumując, kupiłem sprzęt, nie będę mógł z niego korzystać przez 3 tygodnie lub więcej i nie bardzo można z tym cokolwiek zrobić :-( Co ciekawe u rzecznika konsumentów powiedzieli mi, że z tym marketem nie raz mieli do czynienia i nie polecają robienia tam zakupów...
Czytam o "niezgodności towaru z umową" na http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=140
2. Konsument może żądać obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy (zwrotu pieniędzy), dopiero gdy nastąpiła jedna z sytuacji:
- sytuacja opisana w pkt.1 (naprawa lub wymiana jest niemożliwa lub wymaga nadmiernych kosztów),
- sprzedawca nie zdoła wymienić lub naprawić produktu w odpowiednim czasie (przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia),
- naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.
Wygląda na to, że mógłbym się powołać na ostatni punkt dotyczący znacznych niedogodności. Kto jednak ma ocenić czy niedogodność jest duża czy nie skoro obie strony będą pewnie miały inne zdanie na ten temat?
Tak, ale Smoleń napisał, że w przypadku "niezgodności z umową" nie mam prawa domagać się zwrotu pieniędzy - dlaczego? Najlepiej, gdy ktoś podał link do odpowiedniego miejsca w kodeksie, bo nie bardzo orientuję się jak to znaleźć...
Według kodeksu cywilnego:
Art. 556. § 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne).
Art. 560. § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
§ 4. Jeżeli sprzedawca dokonał wymiany, powinien pokryć także związane z tym koszty, jakie poniósł kupujący.
Wygląda więc na to, że mógłbym się nawet domagać zwrotu pieniędzy, np. za paliwo, które zużyłem na dojazdy do sklepu.
Ok, więc pytanie moje brzmi: gdy pójdę w poniedziałek rozmawiać do sklepu i oni powiedzą, że rękojmia ich nie interesuje, bo mają inne procedury, to co im powiedzieć (bo ewidentnie nie będą respektowali polskiego prawa)? Czy mam wtedy wezwać policję, a może zażądać oświadczenia, że nie zgadzają się z przepisami kodeksu cywilnego?
Z uprawnienia tego możemy skorzystać, w przypadku, gdy bezcelowe jest żądanie obniżenia ceny, wymiany rzeczy lub też jej naprawy.
Dzięki za pomoc, aczkolwiek widzę, że polskie prawo skonstruowane jest tak, że każdy może je interpretować po swojemu. Ja podzielam Twoje zdanie, ale sklep na pewno będzie miał odmienną opinię na ten temat (czyli będą mnie próbowali naciągnąć na serwis). Pytanie co ja mogę zrobić jeżeli oni postawią na swoim i nie będą chcieli oddać pieniędzy, tylko naprawiać? Widzę kilka rozwiązań:
a) zrobienie awantury - wolałbym tego uniknąć
b) postraszenie rzecznikiem praw konsumenta - pewnie się nie przestraszą
c) postraszenie sprawą sądową - to też trochę jak z armaty do muchy
Problem w tym, że wygląda na to, iż jestem zdany na ich łaskę, mimo iż wina leży ewidentnie po ich / producenta stronie.
Oni cały czas upierają się, że mogą jedynie przyjąć do serwisu i naprawić. Jednak sytuacja wygląda tak, że kupiłem sprzęt, był zepsuty, wymienili na nowy, jest zepsuty. Jak się zgodzę na naprawę to będę czekał około 2 tygodni. Czyli ani jednego dnia nie byłem w stanie korzystać z zakupionego towaru, nie chcę teraz oddawać do naprawy.
Na stronie http://www.federacja-konsumentow.org.pl jest napisane:
Zwrotu pieniędzy możemy domagać się tylko wtedy, gdy niezgodność towaru z umową jest istotna i wystąpi choć jedna z następujących sytuacji:
• sprzedawca nie jest w stanie doprowadzić towaru do stanu zgodnego z umową poprzez wymianę ani naprawę, bowiem jest to niemożliwe lub wymaga nadmiernych kosztów;
• naprawa albo wymiana nie została wykonana przez sprzedawcę w odpowiednim czasie;
• naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.
Jak dla mnie to są ogólniki i każdy różnie może to interpretować, dla mnie to będzie znaczna niedogodność iż przez 2 tygodnie nie będę mógł korzystać z zakupione sprzętu, a sprzedawca może stwierdzić, że to żaden problem.
Podejrzewam, że oni będą walczyli i nie będą chcieli dokonać zwrotu pieniędzy. Czy mam na nich jakiegokolwiek haka, bo przecież nie zaskarżę ich chyba do sądu z takiego powodu...
Zakupiłem kilka dni temu w pewnym markecie elektronicznym tablet. Niedługo po przywiezieniu do domu okazało się, że nie działa dźwięk. Wróciłem do sklepu i po dwóch dniach tablet został wymieniony na nowy. Żeby nie było zbyt wesoło, druga sztuka również okazała się wadliwa, tym razem gdy trochę rozładuje się bateria, po kliknięciu w jednym punkcie na ekranie, następuje dużo innych kliknięć obok, aplikacje same się uruchamiają i dzieją się dziwne rzeczy (po podłączeniu ładowarki jest ok).
Pojechałem więc ponownie do sklepu i poprosiłem o wymianę na nowy lub zwrot pieniędzy. Niestety nie mają już na stanie takich tabletów, a pieniędzy zwrócić nie chcą. Czytałem w internecie, że w polskim prawie w kodeksie cywilnym istnieje zasada rękojmi, która pozwala mi się domagać natychmiastowej wymiany sprzętu na nowy lub usunięcia usterki, a jeśli to jest niemożliwe mogę domagać się zwrotu pieniędzy.
Gdy o tym powiedziałem sprzedawcy, powiedział że oni mają inne procedury, mogą jedynie przyjąć sprzęt na serwis, kierownik na urlopie, a dodatkowo pojawiły się sugestie, że to ja mogłem uszkodzić sprzęt.
W poniedziałek ma być jakaś osoba decyzyjna (rozumiem, że sprzedawca się boi kłopotów i sam niewiele może). Co mogę w tej sytuacji zrobić? Czy oni muszą respektować zasadę rękojmi? Co jeśli nie będą chcieli się do niej zastosować (chyba nie wezwę policji do sklepu?) lub będę próbowali wmówić, iż to ja zepsułem sprzęt?
Proszę o rady.
Zaopatrzyłem się w prościutki tablet Manta MID-06s ( http://www.manta-sklep.pl/opis.php?t=Manta%20MID-06S%20PowerTabX%20Multimedia%20Tablet%2010%20cali%201024X6001,5%20GHz4GBAndroid%20v4.0USBWi-Fiekran%20pojemno%B6ciowy&towarID=9918&kategoriaID=58 ), który ma mi służyć przede wszystkim do przeglądania internetu. W domu oczywiście wifi, ale przydałby mi się dostęp do sieci w terenie. W związku z tym chciałbym Was prosić o radę, co by się tu najlepiej sprawdziło.
Czego mi potrzeba?
- zasięg: czasem bywam na wsi, chciałbym również w mniejszych miejscowościach łapać sygnał
- transfer: myślę, że nie będę zużywał go dużo
- cena: do negocjacji, może dostępne byłoby coś na kartę / doładowania?
Z góry dzięki za pomoc :)
Stworzyłem plik pdf z kolorowym tłem i chcę go wydrukować bez żadnych marginesów. Wymiary A4 to 210×297 mm, mój plik jest nawet o kilka mm większy, bo ma 212x299 mm. Mimo to, jakichkolwiek ustawień drukowania bym nie przetestował, to po wydrukowaniu wokół tła zawsze dodawany jest biały margines. Czy to po prostu wina drukarki? Wie ktoś jak sobie z tym poradzić?
Zastanawiam się nad zakupem iPada, myślę że nie jest potrzebna mi najnowsza wersja, ba może nawet wystarczy jedynka, ale w związku z tym, że nigdy nie miałem do czynienia z tym urządzeniem mam kilka pytań:
1/ Czy iPad 1 nie wiesza się? Zależy mi na płynnej pracy, a nie ciągłym czekaniu, aż coś się załaduje...
2/ Ważny jest dla mnie przede wszystkim internet, w domu po WiFi, ale co poza domem? Czy można na jedynce korzystać z Aero?
3/ Przydałyby mi się jakieś aplikacje dla webdeveloperów, widziałem np. appkę o nazwie 'MarkUp'. Wiem oczywiście, że iPad nie nadaje się do profesjonalnego tworzenia stron, ale chciałbym przynajmniej móc testować jakieś małe fragmenty kodu. Czy istnieją aplikacje podobne do wspomnianej (do tworzenia kodu) także na 'starego' iPada?
4/ Kupowałbym pewnie na Allegro, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie?
Z góry dzięki za pomoc.
"Krem NOSCAR jest szczególnie zalecany na blizny po oparzeniach, zabiegach chirurgicznych, owrzodzeniach i trądziku. Zmniejsza i wygładza rozstępy. Działa rozjaśniająco, zmiękczająco oraz wygładzająco na stwardniałą i przerośniętą tkankę blizn, wpływając korzystnie na strukturę kolagenu, poprawia wygląd skóry. Dzięki obecności mikroelementów i aminokwasów przyspiesza regenerację oraz nawilża naskórek..."
Krzywa Laffera: http://www.nbportal.pl/pl/commonPages/EconomicsEntryDetails?entryId=56&pageId=608
Nie jestem specem od ekonomii, ale moim zdaniem ciągłe podnoszenie podatków, nakładanie dodatkowych obciążeń na obywateli zarówno na tych najsłabszych (emeryci, renciści, ludzie chorzy) jak i silniejszych (osoby prowadzące lub chcące rozpocząć działalność gospodarczą) to przy długofalowym podejściu strzelanie sobie w stopę. Nie wiem czy politycy są głupi, nie interesują się krajem czy może grają na przetrwanie kadencji, ale moim zdaniem przy takiej polityce niewiele dobrego nas czeka.
Zgadza się, to nie jest król dynamiki. Nie wszyscy jednak potrzebują ogromnej mocy, do normalnej jazdy bez szaleństw w zupełności wystarcza.
Mam Vectrę C 1.6 (benzyna) z 2002 od prawie 11 miesięcy i mój egzemplarz sprawuje się bardzo dobrze. Do tej pory oprócz rzeczy typu wymiana oleju, płynu chłodzącego, przepalonej żarówki, akumulatora kompletnie nic się nie dzieje. Myślę, że bardzo dużo zależy od tego w jakim stanie kupisz samochód, równie dobrze może Ci się udać kupić Alfę Romeo, która świetnie się będzie sprawowała. W każdy razie na podstawie własnych doświadczeń zdecydowanie mogę polecić ten samochód - jednym mankamentem jest dla mnie spalanie, które mogłoby być niższe :)
Rozmawiałem z nią, powiedziałem o tym, o czym pisałeś i wygląda na to, że pieniądze będą z jej ubezpieczenia. Dzięki za pomoc :-)
Dzięki za odpowiedź. Zdaję sobie sprawę, że być może jeśli sprawa zostanie rozwiązana przez ubezpieczyciela, będzie to dla mnie korzystniejsze finansowo. Babka ma jednak szczęście, bo mi nie zależy żeby na niej zarobić, a jedynie na naprawieniu wyrządzonych szkód. Zobaczę, jaką podejmie decyzję, jak będzie robiła mi jakieś problemy, to od razu pójdę do PZU zgłosić szkodę.
Mam do Was pytanie: wczoraj pewna babka stojąc za moim samochodem uruchomiła silnik, nie sprawdzając czy samochód jest na ręcznym / biegu. Auto ruszyło uderzając w mój tylny zderzak, a mój samochód dodatkowo uderzył przodem w ścianę. Ja mam trochę obtarty tylny zderzak, pogięte tablice rejestracyjne, a przedni zderzak lekko pękł i chyba 'puściły' zaczepy.
Spisaliśmy oświadczenie, bo sprawca zastanawia się czy zapłaci ze swoich pieniędzy czy mają jej to ściągnąć z ubezpieczenia (nie miała AC). Pytałem dziś u jednego mechanika ile będzie kosztowała naprawa, może to być 1500zł lub nawet trochę więcej. Obawiam się, że raczej nie będzie chciała zapłacić ze swoich pieniędzy takiej kwoty.
Moje pytanie brzmi: jeżeli ona zdecyduje się, żeby pokryć straty z jej ubezpieczenia, to jakie dla niej będą konsekwencje? Czy tylko strata zniżek czy może coś poważniejszego? Myślę, że nawet lepiej dla niej będzie gdy zdecyduje się na opcję pokrycia szkód z ubezpieczenia, ale chcę mieć jakieś argumenty, aby w razie czego przekonać ją do takiego rozwiązania.
Również mogę stwierdzić, iż obsługa klienta Orange jest tragiczna (choć wtedy, gdy chce się coś od nich kupić jest wszystko ok). Do kuzyna zadzwoniła miła Pani z Orange proponując internet mobilny. Sama zaznaczyła, iż w razie braku zadowolenia z usługi można w ciągu 10 dni zrezygnować bez żadnych konsekwencji odsyłając modem wraz z oświadczeniem rezygnacji.
Stało się właśnie tak, że kuzyn postanowił zrezygnować i poprosił mnie o pomoc. Aby było szybciej pojechaliśmy do punktu stacjonarnego Orange, na co Pan sprzedawca stwierdził, że skoro umowa podpisana 'poprzez kuriera', to oni nic nie zrobią i trzeba wszystko załatwiać drogą pocztową i przez infolinię. Wraz z modemem powinien zostać doświadczony blankiet pozwalający na złożenie rezygnacji - oczywiście coś takiego nie dotarło i trzeba było wszystko napisać samemu.
Reasumując: proces odstąpienia od umowy trwał kilka miesięcy, ciągłe wydzwanianie na infolinię, gdzie nikt nic nie wie (za każdym razem inny konsultant), nie wiedzieli czy dotarło do nich oświadczenie rezygnacji, kilkukrotne skanowanie i przesyłanie potwierdzenia, oczywiście cały czas przychodziły rachunki wraz z groźbami odsetek.
Naprawdę niemiła historia, nie polecam nigdy kupować u nich via telefon lub internet.
Najpierw zaznaczasz obszar, który chcesz edytować, a później musisz kombinować, aby osiągnąć dobry efekt. Możesz próbować:
- pomalować ten obszar na biało (na nowej warstwie powyżej), a później bawić się kryciem (ustawić na color lub overaly, później trochę zmniejszyć opacity)
- pobawić się suwakami w 'brightness/contrast'
- pobawić się suwakami w 'levels'
- pobawić się suwakami w 'vibrance'
- możesz także użyć narzędzia 'dodge tool', aby rozjaśnić element
Generalnie sposobów jest sporo, do każdego zdjęcia trzeba dobrać odpowiednie metody.

Stanson > Łap tak na szybko, niezbyt dokładnie, ale zawsze to jakiś podgląd ;-)
Mam w domu router, na który wchodzi sygnał internetowy z kablówki i dalej jest rozdzielany. Gdy korzystam z internetu na laptopie przez Wifi, strony ładują się bardzo wolno, mimo iż jakość sygnału jest doskonała (wszystkie kreski). Zwykle pomaga rozłączenie się z siecią i ponowne połączenie. Ktoś ma pomysły jaka może być przyczyna moich problemów?
Z góry dzięki za pomoc.
Narmo > No tak, racja. Mam jednak wersję 64bitową, więc wszystko jest ok :-)
W takim razie DDR2, a co z taktowaniem? W nowej kości może być dowolne, tzn. 800Mhz lub więcej?
Płyta główna: Gigabyte EP35-DS3 S-Series
Mam Widnowsa 7, więc wszystko powinno być ok.
Mam w tym momencie w komputerze pamięć ram Kingston DDR2/800 2x2 oraz dwa sloty wolne. Chciałbym dorzucić sobie +4GB.
1) Czy muszę dokładać DDR2 czy może to być DDR3?
2) Jak to jest z taktowaniem - obecnie mam 800Mhz. Czy mogę dołożyć coś z innym taktowaniem?
Samo powiększenie czcionek niestety nic mi nie daje, podczas pracy w Photoshopie cały czas mam bardzo małe elementy. Naprawdę nie ma na to żadnego sposobu?
A czy istnieje jakiś skuteczny sposób na zmniejszenie rozdzielczości, bez znacznej utraty jakości oraz bez użycia systemowych trików (mam na myśli zmianę dpi np. na 120 lub ctrl++ w przeglądarce)? Na moim laptopie 15.6 cali, rozdzielczość 1920x1080 jest mocno męcząca i bardzo chciałbym w jakiś sposób powiększyć obraz.
Jeżeli laptop ma maksymalną rozdzielczość 1920×1080, to jaką niższą rozdzielczość można na nim ustawić? Ekran ma rozmiar 15,6 cala i przy maksymalnej rozdziałce obraz będzie dla mnie zbyt mały. Czy da się na takim komputerze ustawić coś koło ~1600x900 i jeśli tak, to czy obraz będzie tak samo ostry?
raziel > Dzięki za pomoc, chociaż nie ukrywam, że przydałyby się mi troszkę dokładniejsze dane, bo rozbieżność 10 tyś. to troszkę dużo :-)
Potrzebuję dowiedzieć się ile (w przybliżeniu) mógł być warty w 2008 roku samochód:
Seat Cordoba, rok produkcji 1995, silnik 1.6, gaz
Ma ktoś jakieś pomysły?
A gdzie / w czym ta nazwa jest zapisana? W jaki sposób można się do niej dobrać?
Możesz to zrobić za pomocą JavaScript, czyli w sekcji <head></head> strony dodajesz:
<script type="text/javascript">
var komputer = 'KOM001';
window.location = 'www.intranet.pl/serwis?pc=' + komputer;
</script>
Jednak musisz skądś pobrać najpierw wartość zmiennej komputer. Nie do końca rozumiem, jak to ma według Twojego pomysłu funkcjonować...
Kilka dni temu przeniosłem numer do Play. W ramach abonamentu przysługuje mi pakiet 100MB na transfer danych. Gdy dziś wyjechałem poza swoje miasto, na telefonie wyświetliła się wiadomość: "Jesteś w trybie roamingu, czy wyłączyć transmisję danych?". Jak rozumiem, znalazłem się poza zasięgiem sieci Play i zacząłem korzystać z nadajników jakiegoś innego operatora? Czy w takiej sytuacji, gdy chciałbym skorzystać z internetu, naliczane będą jakieś dodatkowe opłaty? W umowie mam zapis: "Pakiet 100MB może być wykorzystany do transmisji danych w roamingu krajowym oraz w sieci Telekomunikacyjnej P4."
Wydaje mi się, więc, że mogę korzystać z tego pakietu na terenie całej Polski, bez żadnych dodatkowych opłat. Czy mam rację?
Wiem czym różni się ereader od tabletu :) Urządzenie potrzebne jest mi przede wszystkim do przeglądania internetu oraz czytania, np. pdf'ów. Ze względu na to, iż chciałem ograniczyć koszty, zastawiałem się na Kindle, ponieważ raczej nie interesuje mnie oglądanie filmów, słuchanie mp3 i inne aplikacje (choć fajnie mieć taką możliwość). Jednak wygląda na to, że powinienem wybrać tablet...
Zależy mi na małych rozmiarach (netbook nie wchodzi w grę) oraz dostępie do internetu nawet w małych miejscowościach / wioskach (przede wszystkim okolice województwa łódzkiego, powiat skierniewicki). Ciekawe wydaje się to, o czym napisał Yogi - Aero2. Może ktoś więcej napisać na ten temat? Szkoda, że mapa zasięgu na ich stronie nie jest bardziej precyzyjna...
Jaki tablet polecilibyście oprócz iPada? Czy jest coś wartego uwagi we w miarę rozsądnej cenie?
Dzięki za odpowiedzi. Chyba jednak sobie odpuszczę tego Kindl'a, myślę że lepszym rozwiązaniem byłby tablet, jednak ~1700zł za najtańszego iPada to trochę dużo. Nie bardzo jestem w tym temacie zorientowany, czy iPad ma jaką sensowną i tańszą alternatywę? I co z internetem w takim urządzeniu? Na co się zdecydować, aby było w miarę niedrogo i aby mieć dostęp do sieci na całym terytorium PL?
Ostatnio zainteresowałem się czytnikami Kindle, jednak w związku z tym, że chciałbym na nim czytać książki "specjalistyczne", które są trudno dostępne mam kilka pytań. Materiały, które chciałbym przeglądać to informatyka / webmasterstwo (np. kurs javascript / html / css) a z tego co widziałem w internecie jest mało ebooków / pdfów o tej tematyce. W związku z tym chciałbym "ratować się" internetem.
Jak to jest z dostępem do sieci w tych urządzeniach? Czy można swobodnie i darmowo przeglądać strony na terenie Polski? Konkretny model, który mnie interesuje to http://www.amazon.com/Kindle-Wireless-Reader-3G-Wifi-Graphite/dp/B003DZ1Y72/ref=amb_link_355079362_4?pf_rd_m=ATVPDKIKX0DER&pf_rd_s=center-2&pf_rd_r=1PFGYXHA5VT918SN68S5&pf_rd_t=101&pf_rd_p=1286362302&pf_rd_i=1284007011
Poza tym czytałem, że w nowych modelach "Kindle Touch" darmowy internet został usunięty, jednak w wersjach z klawiaturą (3G + WiFi) nadal działa. Czy ktoś może to potwierdzić?
Hmm, szczerze mówiąc nawet nie wiem jaki tam jest alarm. Po prostu dzisiaj samochód podobno "wył" co 15-20 min. Gdy do niego zszedłem wszystko było ok, ale schowek od strony pasażera był otwarty. Zastanawiam się czy mógł otworzyć się sam i w ten sposób uruchomić alarm?
Czy alarm samochodowy, gdy jest uruchomiony (samochód zamknięty + włączony alarm) może się uruchomić, gdy w środku auta sam otworzy się duży schowek (np. gdy by źle domknięty)? Czy jakiś ruch wewnątrz zamkniętego auta uruchamia alarm?
Jeżeli to ma znaczenie, samochód to Opel Vectra C.
Ostatnio zawarłem umowę z Play (telefon, abonament) w ramach której będę miał usługę Blackberry oraz pakiet 100mb. Próbując dowiedzieć się czy ten pakiet 100mb dotyczy połączeń poprzez APN Blackberry czy APN Playa usłyszałem chyba z 5 różnych wersji na ten temat. Nikt nie jest w stanie tego wyjaśnić, mimo iż dzwoniłem dwukrotnie na infolinię, pisałem do nich maila oraz byłem w 3 salonach.
mirencjum > trudno mi recenzować ten telefon po około tygodniu użytkowania, tym bardziej że muszę jeszcze trochę poczekać na usługę Blackberry (BIS), jednak moim zdaniem telefon wykonany jest dość solidnie, nic nie skrzypi, nic nie trzeszczy. Wadą jest to, że między przyciskami gromadzi się kurz. Myślę, że najlepiej będzie, gdy przejdziesz się do salonu i obadasz "live", ponieważ nie wiem jakie masz wymagania.
Co do reszty, to bez BISa to zwykły telefon, nie wyróżniający się niczym szczególnym, aczkolwiek poprawny. Myślę, że pełnię możliwości pokaże dopiero po aktywacji BISa. Wydaje mi się, że dla kogoś, kto dużo czasu spędza online i kto potrzebuje stałego dostępu do maila, to naprawdę fajna sprawa.
HUtH > Pewnie jest tak jak mówisz, jednak jeżeli on znajdzie pracę np. w Warszawie za 1500 zł to w ogóle go to nie urządza, bo jak odliczy koszty transportu, to zostanie mu może z 1000 zł, a praca z dojazdem zajmie cały dzień od 6 do 19.
Mam znajomego, który niedawno skończył technikum i nie wybiera się na studia lecz szuka pracy (w końcu nie każdy musi być magistrem). Szuka pracy w zasadzie jakiekolwiek, byle nie na budowie. Może to być praca "na produkcji", w magazynie czy jakikolwiek inny pracownik fizyczny. Centrum Polski, miasto ~50 tyś. mieszkańców i od dwóch miesięcy nie może nic znaleźć. Nie ma też wygórowanych wymagań finansowych, ba 1500 zł to byłaby dla niego dobra pensja. Jak pojawia się jakiś cień nadziei na pracę, to pojawia się śpiewka: "potrzebujemy kogoś starszego, z doświadczeniem".
Nie uważam, że praca mu się należy, bo tak i koniec. Zdaję sobie sprawę, że nie ma żadnych wybitnych kwalifikacji, ale zastanawiam się co taka osoba może zrobić?
Tzn. zdaje się, że można ustawić powiadomienia, gdy strona nie może być otworzona przez APN Blackberry i gdy zaistnieje potrzeba przełączenia na inny APN.
Dziękuję za pomoc Dessloch, nie będę Cię męczył, sprawdzę jak już będę miał BIS ;-)
Jasne, rozumiem że to nie zabawka :-)
Jestem grafikiem-freelancerem, często przeglądam strony ze sporą ilością obrazków. Rozumiem, że wtedy może przełączyć mnie na APN Playa i będę korzystał z tego pakietu 100mb? Gdy się wyczerpie, nic nie dopłacam, tylko zmniejsza się prędkość?
Jeszcze tak dla pewności spytam:
Jak rozumiem, gdy aktywuję BIS, będę miał trzy możliwości połączenia z internetem:
1) Przeglądarka punktów aktywnych (WiFi)
2) APN Blackberry
3) APN Play
W abonamencie, z którego będę korzystał będę miał: pakiet 100mb oraz BIS, zapisy z regulaminu:
Pakiet 100mb
"Korzystanie z transmisji danych po wykorzystaniu pakietu jest bezpłatne, co oznacza, że opłata za korzystanie z transmisji danych zawarta jest w kwocie abonamentu"
"Po wykorzystaniu pakietu prędkość transmisji zostanie zmniejszona"
Usługa Blackberry
"Usługa zapewnia nielimitowany ilością przesłanych danych dostęp do APN blackberry na terenie RP w zasięgu sieci P4. Transmisja dla usług innych niż bezpośrednio zdefiniowanych dla usługi Blackberry (np. protokół Real Time Streaming) nie są wspierane przez APN blackberry."
Jak rozumiem, z powyższych zapisów wynika, że w jakikolwiek sposób połączę się z internetem (na terenie całego kraju), to z pewnością nie zostaną doliczone żadne dodatkowe opłaty? Ewentualnie może mnie przełączyć np. na YouTubie z APN Blackberry na APN operatora, ale to będzie w ramach tego pakietu 100mb (a nawet gdy zostanie wykorzystany, nadal nie płacę, tylko zmniejszy się prędkość) ?
Czy dobrze to zrozumiałem?
Aha, wszystko się już zgadza :-) Nie wiedziałem, że można wejść w przeglądarkę, a później w jej opcje. Do tej pory wchodziłem w menu > opcje > zaawansowane i tam szukałem.
Dziękuję Ci za pomoc :-)
Yog-Sothoth > Problem w tym, że nie widzę takiej opcji jak "monitowanie podczas zmieniania przeglądarki". Chyba, że pojawi się coś takiego wraz z przeglądarką BIS?
Yog-Sothoth > Wygląda na to, że mam już wgrany OS 5.0
A co jeśli połączę się przez przeglądarkę dedykowaną BISowi i będę próbował się dostać na jakąś stronę ze streamingiem, np. YouTube? Połączę się bez problemu jednak kasa będzie ściągana?
Czy poprzez przeglądarkę BISa mam dostęp do internetu na terenie całego kraju czy mogę trafić na miejsca bez zasięgu?
Dzięki za odpowiedzi, trochę mi się zaczyna przejaśniać w głowie :-)
Czyli usługa BIS daje mi darmowy internet jeżeli łączę się poprzez APN Blackberry. Jednak słyszałem o pewnych ograniczeniach, np. przeglądając YouTube płacę za transmisję danych.
Pytanie brzmi: jeżeli pojadę w jakieś miejsce, gdzie będę chciał skorzystać z internetu, skąd mam wiedzieć kiedy korzystam z sieci za darmo poprzez APN Blackberry, a kiedy korzystam z internetu via operator i za to płacę?
Przede wszystkim dziękuję Ci za odpowiedź.
1) Czytałem na forum BB, że ikona od WIFI może być szara lub biała. Szara oznacza, że WIFI jest aktywne, ale nie ma BIS, natomiast biała, że BIS wykorzystuje sieć WIFI. Miałem jednak taką sytuację, że połączyłem się ze swoim domowym WIFI poprzez wpisanie pinu, natomiast, gdy odpaliłem przeglądarkę, pokazała się ikona EDGE. Z tego co ja wywnioskowałem, trzeba ustawić w ustawieniach przeglądarki opcję "przeglądarka punktów aktywnych" i wtedy ona automatycznie łączy się przez WIFI. Tak mi się wydaje, jednak nie jestem na 100% pewien, dlatego pytam.
2) Ok.
3) Słyszałem, że można w opcjach TCP wpisać jakieś "bzdury" i wtedy nie połączę się z internetem "za pieniądze".
4) Tak, wiem że chodzi przede wszystkim o dostarczanie maili na mój terminal BlackBerry, jednak obiło mi się o uszy, że dzięki usłudze BIS można także darmowo korzystać z internetu (z jakimiś wyjątkami, jak np. YouTube). Teraz mam jeszcze przez dwa miesiące stary abonament w Plusie, gdy się skończy mój numer zostanie przeniesiony do Play i będę mógł aktywować BIS + będę miał pakiet internet 100mb.
Witajcie,
Wczoraj zakupiłem BlackBerry Curve 8520 i jest to mój pierwszy kontakt z tym urządzeniem - muszę przyznać, że trochę się pogubiłem. Na razie nie mam BIS, będę miał dopiero za 2 miesiące, gdy zostanie przeniesiony numer PLUS > PLAY. Prosiłbym bardzo o odpowiedź na kilka pytań:
1) Dopóki jestem na starej karcie sim, chciałbym łączyć się z internetem za pomocą wifi. Znalazłem swoją sieć, jednak nie jestem pewien co zrobić, aby zawsze łączyć się przez wifi? Na głównym ekranie, gdy nic nie jest uruchomione, mam ikonkę od EDGE oraz szarą od WIFI (jak rozumiem, jest znaleziona sieć, ale nie ma BIS?). Czy aby połączyć się z internetem prze wifi muszę wejść w opcje > zaawansowane > przeglądarka > i ustawić "przeglądarka punktów aktywnych" ? Czy przeglądarka punków aktywnych = wifi?
2) Gdy włączę przeglądarkę, to rozumiem, że gdy w prawym górnym rogu wyświetla się ikona EDGE, oznacza to, że płacę za połączenie, natomiast sama szara ikona WIFI, znaczy, że surfuję za darmo?
3) Czy mogę w jakiś sposób zablokować łączenie się z internetem przez EDGE? Chciałbym całkowicie wyeliminować taką możliwość.
4) Rozumiem, że za dwa miesiące, gdy będę mógł uruchomić BIS, muszę utworzyć konto na stronie https://playmobile.blackberry.com ? Jak wtedy będę mógł łączyć się z internetem? Czy dzięki tej usłudze mogę łączyć się całkowicie za darmo? Czy muszę coś zmienić w ustawieniach przeglądarki? Co powinno się wyświetlać w prawym górnym rogu, abym wiedział że łączę się z internetem przez BIS?
Bardzo proszę Was o pomoc, mimo iż szukałem przez kilka godzin odpowiedzi na te pytania na forum BlackBerry, nie udało mi się jej uzyskać.
Będę bardzo wdzięczny za wsparcie.
Pozdrawiam.
Witajcie,
dziś rano po włączeniu komputera okazało się, że internet nie działa. Wygląda na to, że problem leży po mojej stronie. Internet jest z Vectry, natomiast sieć wygląda następująco:
(Komputer > modem > router)
MODEM ARRIS
> Kabel zasilający
> Kabel z sygnałem
> Niebieski kabelek łączący modem i router (wejście WAN w routerze) (Ethernet?)
ROUTER D-LINK Dl-524
> Kabel zasilający
> Niebieski kabelek łączący router i modem (wejście WAN w routerze) (Ethernet?)
> Kabelek wpięty w jeden z portów (1,2,3,4) routera i wpięty do komputera (karta sieciowa?)
Jeżeli odłącze router i modem podłącze do komputera przez USB, wszystko działa. Wygląda więc na to, że są jakieś problemy z podłączeniem routera. Co to może być?
P.S. Reset modemu, routera, ani zmiana portów (1,2,3,4) w routerze nic nie daje.
Niedawno czytałem na WP (choć nie jest to bardzo wiarygodne źródło), że Komisja Europejska rozważa podniesienie podatku na gaz, co mogłoby skutkować wzrostem ceny 1 litra o około 1 zł.
Cześć,
chciałbym ubezpieczyć samochód i szukam najkorzystniejszego dla mnie rozwiązania. Jako, że nie mam żadnych zniżek na AC, składka wyszła dość wysoka. Zależy mi przede wszystkim na ubezpieczeniu od kradzieży auta, nie potrzebuję ubezpieczenia np. od zdarzeń/kolizji spowodowanych przeze mnie.
Do tej pory jedynym rozsądnym (?) rozwiązaniem wydaje mi się MiniCasco. Od AC różni się przede wszystkim tym, że obejmuje jedynie zabezpieczenie przed kradzieżą lub szkodami powstałymi na skutek zdarzeń losowych, tj. powodzi, uderzenia pioruna, itp. Poza tym odpowiedzialność kształtuje się: 80% ubezpieczyciel / 20% właściciel. Wszystko wydaje się fajne, czegoś takiego szukam, ale jak jest w praktyce? Korzystał ktoś? Czy nie jest z tym tak, jak np. z tanimi ubezpieczeniami OC, czyli niska składka, ale w razie zdarzenia same problemy i trudności z uzyskaniem pieniędzy?
Czy są jakieś inne możliwości ubezpieczenia samochodu tylko przed kradzieżą? Chodzi mi tylko o takie zabezpieczenie i aby było tańsze od normalnego AC.
Dzięki za wskazówki.
smalczyk > Upatrzyłem ogłoszenie z Toyotą Avensis II z roku 2003, więc poniżej 10 lat. Moje obawy wzbudza jednak dość duży przebieg ~230 tys. km. Czy warto się tym interesować czy jest to już raczej zajeżdżony silnik, który powoli kończy swój żywot?
Luke, Robert F. > W grę wchodzi tylko benzyna lub gaz.
Orzołek > Ja nie jestem jakoś bardzo uprzedzony do francuskich aut, ale obecnie jeżdżę Renault Megane i wolałbym spróbować czegoś innego. Mimo wszystko dzięki za opinię :)
Do moich rozważań doszła jeszcze Toyota Avensis II.
Stanson > jak najwięcej :-) Mam wrażenie, że Ty chwaliłeś zawsze większość Toyot, ale zdaje się, że narzekałeś troszkę na jakieś Avensisy. Czy nie chodzi właśnie o ten model / rocznik?
Witajcie,
mam pytanie, myślę że przede wszystkim Stanson mógłby się wypowiedzieć...
Czy miał ktoś kontakt z Toyotą Avensis II? Dokładnie chodzi o wersję kombi, rok 2003, benzyna, silnik 1.8
Z góry dzięki za opinie.
A może ktoś jeszcze ma coś do powiedzenia o Fordzie Focusie? Przy odrobinie szczęścia powinno starczyć na Mk2 w kombi...
Jeśli chodzi o Audi, to za te pieniądze starczy pewnie na coś z okolic roku 2000, więc to będzie ponad dziesięcioletni samochód. Czy one nie zaczynają się w związku z tym bardziej intensywnie sypać? Może warto kupić coś mniej "prestiżowego", ale nowszego?
Podoba mi się Audi A4 kombi oraz Volvo V40 kombi, jednak obawiam się o koszty eksploatacji. Zdaje się, że te auta są dość kosztowe w utrzymaniu?
A Ty coś byś w tej cenie polecił _MyszooR_?
BTW: Nie szukam samochodu, którym będę jeździł do końca życia. Potrzebne mi auto na jakieś ~5 lat, które przez ten okres ma się dobrze sprawować i nie sprawiać większych problemów.
budziakowski > zawsze wydawało mi się, że BMW czy Audi to samochody drogie w eksploatacji (także części). W dodatku dobrze trzymając cenę, więc za te pieniądze mogę dostać raczej stare auto, co może wiązać się z większą awaryjnością.
Co do Mazdy to rzeczywiście może części są dość drogie, ale liczę na to, że to dość solidny japończyk, który nie będzie się często psuł.
Ford to szrot? Możesz rozwinąć?
Być może nie mam racji, dlatego pytam Was o zdanie...
Cześć,
Chciałem Was prosić o wskazówki przy kupnie samochodu. Zależy mi przede wszystkim na opiniach doświadczonych osób (Stanson bardzo pożądany :-) ). Do rzeczy…
Wymagania:
Budżet: 20 000 pln
Czego szukam: Średni lub trochę większy samochód rodzinny
Nadwozie: sedan, hatchback, kombi, minivan
Ilość drzwi: 4/5
Skrzynia: manualna
Typ: Benzyna / lpg
Rozważam:
- Mazda 6
- Skoda Octavia
- Opel Zafira
- Ford Mondeo
- Ford Focus
Na pewno nie chcę:
- Alfa Romeo
- Audi
- BMW
- Mercedes
- VW Passat
- Francuskie
Szukam średniego lub sporego samochodu, który będzie możliwie najmniej awaryjny i tani w eksploatacji. Silnik może być nieduży, byle nie rozpędzał się do setki w 30 sekund. W grę wchodzi benzyna lub najlepiej gaz. Koniecznie 4/5 drzwiowy. Ważne, aby samochód był w miarę tani w eksploatacji, abym za byle pierdółkę nie musiał płacić kilku tysięcy u mechanika. Co do moich typów, to znam o nich ogólne opinie, przede wszystkim z Internetu, ale fajnie jakby wypowiedział się ktoś, kto miał styczność z tymi autami. Oczywiście w grę wchodzą także inne, nie tylko te, które wymieniłem. Najbardziej marzy mi się Mazda 6 w kombi lub Zafira B, ale obawiam się, że funduszy starczy tylko na wersję A…Na pewno nie wchodzą w grę marki uznawane za luksusowe, francuskie, ani Alfy Romeo.
Z góry dzięki za rady,
Pozdrawiam.
Ogłoszenia w gazetach, internecie, karteczki na szybach - wszystko jest. Problem w tym, że chodzi o samochód, który dość ciężko sprzedać - Renault Megane Coupet z 96 roku. Samochód jest w naprawdę dobrym stanie, dlatego myślę, że po zobaczeniu go "na żywo" i możliwości obejrzenia będzie większe zainteresowanie.
Cześć,
jutro wybieram się na giełdę samochodową do Łodzi, ponieważ chciałbym sprzedać samochód. Chciałem Was spytać na co powinienem szczególnie uważać, aby wrócić bez szwanku i z pieniędzmi. W zasadzie będzie to mój "pierwszy raz" w takim miejscu, a moje wątpliwości wynikają stąd, że nasłuchałem się trochę historyjek odnośnie Słomczyna. Podobno grasują tam całe watahy złodziei i typów z pod ciemnej gwiazdy i lepiej się tam nie pokazywać z większą ilością gotówki przy sobie. Nie wiem czy to prawda i nie wiem czy na łódzkiej giełdzie jest podobnie?
Jak przeprowadzić transakcję, aby była ona bezpieczna i nie zostać oszukanym? Jeżeli znajdę klienta, to umówić się poza giełdą?
Spotkałem się też z opinią, że w takich miejscach schodzą przede wszystkim samochody typu Golf, Passat, A4 - czyli popularne marki i z czymś innym nie warto się tam pchać. Ma ktoś jakieś doświadczenia w tej materii?
Z góry dzięki za wskazówki.
Dziękuję za szybką odpowiedź :-) Jesteś tego pewny i czy dotyczy to wszystkich telefonów czy może jedynie wybranych?
Witajcie,
czy orientujecie się może, czy w sieci Play telefony (abonament) posiadają blokadę simlock? Szukałem na Googlach, znalazłem jedynie artykuły z okolic 2008 i 2009 roku w różnych serwisach branżowych, które mówiły iż Play zamierza sprzedawać telefony bez simlocków. Na stronie Playa nic nie piszą nic na ten temat (lub mi nie udało się wyszukać). Z góry dzięki za pomoc.
Mnie wkurza, że budują te autostrady m.in. za nasze pieniądze, a jak chcesz się przejechać, to i tak musisz płacić. My już do tego przywykliśmy, ale to nie jest normalne.
crazymay > A co byś powiedział na Renault Megane Coupe? http://www.carsplusplus.com/pictures/1996/33088/photo.jpg
Zdaje się, że spełnia większość Twoich warunków, nie wiem jednak jak u Ciebie z "zaufaniem" do niemłodych franuzów...
MSajad > Najpierw więc proponuję określić czym zamierzasz się zajmować i wybrać specjalizację. Grafik to pojęcie bardzo obszerne, coś jak informatyk. Możesz robić 3D lub 2D. Jeśli to drugie, to możesz projektować na potrzeby internetu lub druku. Można też pod to podciągnąć animację...
Wybór masz duży, zdecyduj w czym jesteś dobry, kupuj książki, czytaj tutoriale, artykuły, obserwuj najlepszych i duuużo ćwicz. Już masz co robić :)
Dobra rada: spróbuj znaleźć coś, co będzie sprawiało Ci przyjemność, a oprócz tego może przynieść jakieś korzyści i przydać się w życiu. Co to może być, trudno powiedzieć, bo nie wiem, co lubisz.
Możesz uczyć się języka. Nie musi to być nudna nauka, taka jak w szkole, możesz czytać ciekawe artykuły w innym języku, dołączyć do jakiegoś forum dyskusyjnego, oglądać filmy. Wcale nie musi to być popularny język, możesz wybrać coś niszowego.
Co innego? Możesz nauczyć się programować, ewentualnie z nastawieniem na internet, czyli HTML/CSS, itd. Możesz zajmować się grafiką komputerową...
Jeżeli sprawiałoby Ci to przyjemność, to miałbyś sporo frajdy i zdobył konkretne umiejętności, które mogą przydać się w karierze zawodowej. Jeśli masz dopiero 15 lat, to już za kilka, w bardzo młodym wieku mógłbyś zostać specjalistą w jakiejś dziedzinie.
A poza tym dla relaksu jakieś gry komputerowe i coś dla ciała - sport.
Zaraz po wcisnieciu "Install" wyskakuje mi blad:
"This operating system is not supported by GRID"
Wie ktos o co chodzi ? Mam windowsa xp z sp2.
// Sorry chyba zla kategoria...