Byłbym bardziej zadowolony, gdyby zamiast poprawiać tekstury i maksować cienie i inne bzdety, poprawiali mechanikę.
Dla mnie oprawa może być po prostu znośna, byle gra oferowała mnogość możliwości i nie była ograniczona poziomem grafiki.
Oczywiście zależy to tez trochę od gatunku. Co innego wyścigówki a RPGi.
Pięknie ;D. Jeszcze parę innych netflixów i youtubów, a sporo ludu wróci z orbity do rzeczywistości.
Zagrywam sie nadal godzinami.
Wiele bym zapłacił za pełnoprawną kontynuację.
Z 5 lat temu udało się nabyć kolejne sztuki BFME2 i dodatku, bo stare plytki byly porysowane, inwestycja się zwróci ;)
Nie ma na co czekać. Prędzej Najman wygra rewanż z Pudzianem, niż Amazon zrobi porządnego LoTR'a...
Nie widzę sensu przejmować się takimi poszlakami, gra nawet nie jest porządnie zapowiedziana.
No woman, no problem ;]
P.S. karta za 10 koła..? Przez całe życie nie wydałem tyle na sprzęt do gier, a i tak świetnie się bawiłem. Ale co kto lubi.
Koło 10 lat temu w Multikinie puszczali Wladcę Pierścieni maraton 3 filmy nocą.
Była prawie cała sala (80%) z tego co pamiętam.
Przyznam bez bicia, poważnie chciałem kupić na dniach, acz po paru poważnych recenzjach.
Zajmie Redom ładnych parę miesi, o ile w ogóle doprowadzą toto do sensownej postaci.
Nie ogarniam, że 8mln dało się naciąć na preordera...
Nie wierzę niezdementowanym informacjom, ale jeszcze mniej wierzę CDPR... Kto wie ;D?
Szczerze, to fajnie mieć takie bajery.
...jednak z czasem zapomina się o ich istnieniu.
Dla mnie MS nie powinien robić rewolucji w kontrolerze, gdyż jest on znakomity -> zapewnia wygodę użytkowania.
I ma możliwość stosowania AKUMULATORKÓW :).
Wow.
Jako użytkownik XO nie bylem świadom uprzywilejowania w postaci posiadania licznika czasu gry...
Rychło w czas Sony.
Z grami morowo. Brak.
Jedyne zalety dla mnie to szybsze loadingi i przełączanie tytułów w tle.
Jednak nie warte 2300zl.
Phil poczekaj roczek, półtora i wtedy się zdzwonimy ??
7 normalnych gier. Niedużo, ale dla jednej osoby (dziecko) akuratnie. To jest target IMO.
Cena jak za toster, to i dysk wersja bieda.
W Pl się raczej nie przyjmie, bo digital drogie, a łącza kulawe...
Mieszane odczucia. Nie podoba mi się levelowanie przeciwników, ale jeszcze bardziej wyskakujące hitpointsy.
Na plus sam koncept, bo do gry Nietoperkiem mogę wrócić w Arkham. To inna gra, więc operowanie Robinem czy Nocnymskrzydłem będzie miłą odmianą.
No i gitara. Niech będzie listopad, to za rok się kupi używkę i parę tytułów do ogrania.
Wszyscy zadowoleni.
Tyko niech zdradzą cenę kozacy z wybrzeża xD.
Dość się nasluchalem tych popłuczyn od EASports.
Usuwają dobre ficzery, by potem je przywrócić w glorii wielkich "nowości" i usprawnień.
Tryb kariery jest żałosny. Nie gram w multi, więc od kilku lat nie kupuję kolejnych "odsłon".
Dla tych cwaniakow liczy się tylko hajsiwo z trybu F(i)UT...
Ciekawe komentarze się pojawiają odnośnie kultury pracy...
Z moich ostatnich konsol, to tak:
X360 praktycznie ciągle huczy i ryczy od jakichś 3 lat. W małym pokoju trudno wytrzymać bez słuchawek.
XO zaś ma fazy, gdzie zaczyna przebijać wyciem X360, dzieje się tak okazjonalnie, ale na tyle często, że denerwuje. Zaczęło się ostatnio (mam od 2015). Wcześniej był cichy jak rosnąca trawa.
Konsole czyściłem regularnie, ostatnio rzeczywiście to zaniedbałem...
Mam XOne od 5 lat. Jak wydajne to bydlę, każdy widzi...
Nie mam TV 4K ani zbyt wiele miejsca pod.
Wychodzi, że XSS (xD) jest naturalnym wyborem.
Jeśli cena XSX to 2,5k a XSS będzie np. 1800zl, to już dla mnie duży argument.
Pozostaje kwestia opcji "lockheart", czy jest to realne ułatwienie dla devsów.
Haha przypomniał mi się film z Ch. Hestonem "Zielona pożywka" ...
Zgadzam się. ŚWK jest może ciut zbyt wulgarny i trochę nierówny, lecz ma masę WYBITNYCH odcinków. Doskonale piętnuje nie tylko zwyczaje nizin społecznych, ale i post-prl-owskie myślenie.
Swoisty komediowy surrealizm i wytworzony klimat, a zwłaszcza postaci... To jest niepodrabialne.
Taa.. Rozwój AI. Stawiam dolary przeciw orzechom, że za dekadę nie będzie większej różnicy, jak pomiędzy 2010r. a 2020r.
Używka XSX rok po premierze.
Nie wspieram finansowo MS w miarę możliwości.
Wsteczna komp., wygodniejsze kontrolery, darmowe game passy, moc, interface... Wiadomo, że Forza Horizon i Motorsport oraz Gearsy i Halo xD.
Odnoszę wrażenie, że cokolwiek by nie zrobili, to będzie wg GOL świetne, racjonalne posunięcie.
Obsuwa zapowiadanej premiery to obiektywnie LIPA.
Choć dla samej gry może wyjść na korzyść.
Ten XBOX-Dzik całkiem zachęca do inwestycji...
Pytanie zasadnicze - C-E-N-A ? 2500zł, może więcej?
P.S. Kojarzy mi się z tym robotem z Interstellar. Może będzie chodzić haha ;D.
U mnie 90% pudełek. Kolekcjonuję sobie i dobrze mi z tym.
Inna sprawa, że kupuję w sieci, bo taniej.
IMO pudła będą mocno popularne, aż światłowody nie spowszechnieją.
Niestety obstawiam czekanie do serialu Amazona...
Może wtedy pójdą w tym kierunku.
edit. choć w 2021 pewnie emisja. Anyway na więcej zapowiedzi chyba za wcześnie.
up. Co Wy macie z tymi TV?
2-3 lata temu kupilem Panasa 42" (funkcje sieciowe dość ograniczone) za 1400 i plułem w brodę, bo za chwile byl po 1200. Nawet nie chce mi sie szukac, ale zalożę się, że teraz takie chodzą po 800zl.
Moje podejście niezmienne - nie płacę ani złotówki. Zgłoszą się z kolejnym miesiącem darmowym, a chętnie przejrzę co tam ciekawego w filmach i arivederczi Roma.
Hahaha! Na pewno ci pracownicy zostali tam SIŁĄ wrzuceni, bez jakichkolwiek umów, a ich rodziny są zastraszane, żeby nie pisnąć słówka xD.
...a może rzeczywiście tak jest?! Musi Pan koniecznie to zweryfikować.
Logiczna argumentacja i właściwa strategia.
Z moim podejściem do RPGów, to i tak się zejdzie ze 100h xD.
Aj waj, grafika bzydka... Kto gra w gry RPG dla grafiki?! Nie lepiej wyjść na dwór i pooglądać ptaki?
Mi nie przypadła do gustu paleta barw i pstrokatość, ale grafika moze być taka sama jak w NV, byleby było R-P-G.
Co do newsów. Nie mam jakichś głębszych wniosków, niech robią swoje.
Liczę, że będzie zabawa dla 4 graczy na split screen. Nic więcej. Taka gra na imprezę. No i jak będzie w rozsadnej cenie, nie jak tzw. AAA cyzli 50-60$.
Ehh przypadkiem oceniłem z telefonu na 2,0 ale de facto moja ocena to ok 5,5.
Jest tu wiele dobrych mechanik - sporo możliwości strzałów, animacji ruchu, wiele stadionów, kilka trybów rozgrywki LM, LE itp., sporo ciekawych statystyk.
ALE... Brak ustawienia krycia, totalne dno jeśli chodzi o interfejs i zmiany taktyki.
Mamy raptem parę b.podobnych animacji zwycięstw trofeów... Kariera, to znów NUDY i mordęga. Nawet im się nie chce dodać randomowych twarzy wychowankom (ja np. gram Bilbao i tam wychowankowie to mają być domyślnie WSZYSCY. I mam grać drużyną bez twarzy, tylko z samymi szarymi cieniami!!!???).
Np. stworzyłem całą drużynę z twarzami itp. z moich znajomych, którą gra USUNĘŁA w całości, gdy utworzyłem turniej. Nie mogłem nic zrobić, bo nawet nie miałem takiej opcji, choć wcześniej w Fifa18 było to możliwe, 10h roboty poszło...
To chyba najbardziej denerwująca odsłona serii, a gram od 2004.
Nie oceniam trybów internetowych, bo mnie kompletnie nie obchodzą
Osobiście nie wyobrażam sobie dłuższego posiedzenia na padzie innym niż od X360/One.
Wyprofilowanie jest naprawdę mega.
Wadą dla niektórych - spora masa i wymiary One'a.
Żywotność hmmm... Z bratem od 2008-2015 używalismy padów X360 i w tej chwili tylko masochista da radę nimi sterować xD.
Chodzi głównie o dżojstiki oraz kalwisz "A".
Obsidian + RPG + siermiężność F:NV ...???
Biorę w ciemno i niech zakasają rękawy, bo to wygląda aż zbyt pięknie!
Ach cudna informacja, poprawiła mi humor na cały weekend.
Cóż taki komp to wg cen sklepowych około 4,5 kafla.
Konsolę można nabyć za mniej niż 0,25 tej kwoty.
Trudno się spodziewać innych rezultatów.
Sam używam konsoli, bo nie chce mi się troszczyć o drogiego pieca i mam spokój na dłuuugie lata. Ale fakt, ze niektóre gry są niestety źle zoptymalizowane np. taka fifa 16, która chrupała na XO niemiłosiernie. Tutaj widzę, że spadki są nawet do 22fps przy niezbyt skomplikowanych sekwencjach, więc jest bieda.
Prócz 250zł jest Fifa 19. Więc deal na ten moment nie jest zły.
Jednak lepiej poczekać z pół roku, jak się człowiek nie napala i kupić używanego XBX, a zostawić sobie 360tkę.
Na starym pudle nadal wiele gier, a nie wszystko jest w kompatyb. wstecznej.
Dla mnie to wygląda zbyt storytellingowo. Tzn. czuję, że nie będzie w tym za wiele RPG, statystyk itp.. Twórcy podkreślają na każdym kroku immersję, a mi się to kojarzy z Falloutem4...
Może się mylę, choć to podejście jest zrozumiałe, bo to masówka.
Mam nadzieję, że naprawdę będzie można stworzyć swoją postać i grać autonomicznie, bez tej enigmatycznej immersji, ziomalstwa itd.. Ale to chyba po prostu taki przymiot tego projektu.
Wow, nie spodziewałem się tego! Zagrywałem się w Desperadosa, ilość sposobów gry jest nieziemska.
Oby było na poziomie poprzednika.
Mogą sobie zawrzeć politykę jaką chcą, to ich gra. Ważne, aby był w niej WYBÓR dla gracza, jak chce kreować postać.
Np. żulika, który ma to wszystko gdzieś i chce się dorobić, albo człowieka prawego dla którego liczą się niezmienne wartości itp.
To ma być przecie RPG..
Jedynka, a potem czwórka są najsłabszymi odsłonami (poza Judgment wg niektórych).
Dlatego nie dziwię się, bo 2ka i 3ka są o dwie klasy wyżej.
Poza tym, warto zagrać na poziomie hardkor albo wariat (najwyższe) - wtedy gra nie jest tylko głupim strzelaniem do oporu, ale wymaga taktyki (+coop jest świetny).
P.S. gra takimi bohaterami w stylu lat 80' to wielka zaleta IMO ;].
Groźby i wulgarne epitety są rzeczywiście niedopuszczalne i należy je piętnować.
Ale LucasArt i generalnie Hollywood nie traktuje fanów poważnie, lecz jak bydło, któremu należy się solidna dawka political corectness, bo taka mądrość etapu.
Większość z tych ludzi jest zawiedzona, bo nie szanuje się dorobku poprzedników ich ulubionych serii.
Nie lubię wypożyczać gier, bo nigdy nie wiadomo kiedy zablokują konto, wyłączą internet albo padnie platforma.
Poza tym lubię mieć prawdziwe płyty w pudełkach, wtedy WYSIWYG.
Niestety dziś trudno w coś pograć na 100%, bez szybkiego łącza.
Mam wrażenie, że niedługo stanę się dinozaurem, który będzie narzekał na internetowe Originy/Steamy i w ramach sprzeciwu szukał używek na allegro.
Co z resztą już ma miejsce ;D... i tak już zostanie.
Ale drama, nie ma polskiego w darmowej grze...
Jakby wypuścili np. tylko po niemiecku, to można by czuć się zawiedzionym, ale międzynarodowy angielski, to nie jest hebrajski.
Mam wrażenie, że dla niektórych, gry to filozoficznie przyrodzone dobro naturalne, które musi być dla każdego, bez jakiegokolwiek wysiłku przystępne.
Też trudno mi sobie wyobrazić jak zgraliby klimat mrocznego thrillera uniwersum Aliens i RPG w stylu Obsidian.
Wyjątkowo grząski grunt.
Czekam na DeLoreana i De Tomaso, ale złudna nadzieja.
Szkoda też, że tak mało Toyoty, jak na razie.
Ważne, że są Countach, Pontiac Trans 87 i Testarossa.
Tak fajnych dla mnie aut jak w F4, już chyba nie dostanę.
Niestety zapowiada się rozmemłanie serii i jakaś drama, zamiast twardej męskiej rozgrywki. Już w czwórce niezwykle irytowała mnie Kait, która wyglądała jakby ją wyjęli gdzieś z Monaru...
Nie grałem w Horizony, dlatego pokaz na E3 zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Zmienność pogody to bardzo interesujący element, no a jeśli zwiekszą obszar gry, to powinienem skusić się na zakup.
Choć nie od razu rzecz jasna.
Grze trudno cos konkretnego zarzucić, ale jest parę niuansów, które sprawiają, że oceniam ją pół punktu niżej od rewelacyjnej 4ki albo świetnej 3ki.
Brak komentarzy Clarksona, które dodawały niesamowitego klimatu. Zamiast tego mamy jakieś zupełnie bezpłciowe komentarze kobiety (paradoks), która wydaje się wepchnięta na siłę...
Trochę przekombinowane, nieuporządkowane i nieprzejrzyste menu, do którego naprawdę nie mogłem się przekonać.
Brak botów w wyścigach na dzielonym ekranie, ale to niestety norma dzisiaj.
Brak niektórych klimatycznych aut jak np. DeLorean.
Byc może się czepiam, ale feeling tej części wydaje mi się troszkę za bardzo "ziomalski".
Tak jak przed E3 liczyłem na: DOOM, Forzę i RDR2 + CyberPunk, tak zostaję przy nich w tej kolejności.
Doszły za to Halo Infinite oraz ew. Metro, no i.... BattleToads!
Cóż ich gra ich sprawa. Ja nie kupuję gier od EA, bo nie chcę się dokładać do ich propagandy, której nie popieram.
Jak dla mnie to mogą tam biegać wielbłądy z kałachami, ode mnie pieniędzy nie powachają.
Zawsze są używki do wyboru.
Wygląda świetnie. Nigdy nie grałem w Horizony, bo wolę symulacje, ale ta zmienna pogoda i setting chyba mnie kupią.
Dobra wiadomość. Przy moim łączu, to prędzej skończy się ta subskrypcja, niż załaduje grę xD.
Choć nie korzystam z Game Passa, to jak dadzą darmowego, wtedy skorzystam.
Odpowiedzialność spora. Ja się cieszę, bo i pole do popisu ogromne. Oby tylko w kierunku klasyki, czyli Trylogii, a nie massówki w stylu jak ktoś wspomniał 2 części Hobbita.
Dla mnie trailer był nieco zbyt pstrokaty. Po F4, który zabił to co kochałem w serii, mam awersje do takich cukierkowych kolorów.
ALE sednem jest RPG. Jeśli to będzie dopracowane, to wchodze w ten biznes.
Ehh, gdzie się podział stary klimat GoW...
To co pokazali jest tak rozmemłane, że mnie odstrasza.
Podobnie z Wolfensteinem.
Czy nie można zrobić old schoolowej rozwalki, bez wchodzenia w jakieś dramy?!
Jedyna nadzieja w Doom'ie.
Nie spodziewalbym się prędzej jak w 2021. Cykl jak w pop generacji. Zwłaszcza, że jest XOX, który będzie tanieć
Cieszę się. Doom to kawał soczystego krwistego steka.
Do tego na Ziemi - jeszcze bardziej mi się podoba.
Może kontynuacja Doom'a...W mroczniejszych klimatach.
RDR2 - wiadomo.
Forza Horizon z jakąś zmianą - nie tylko setting'u.
Pan Marcin Scorsese, chyba nie do końca pojmuje, ile branża filmowa zawdzięcza internetowi.
Rozpowszechnianie informacji o filmach, fora z fanami danych gatunków itp., to daje społeczności kinomanów naprawdę duże pole do rozwoju swoich zainteresowań szeroko pojetą kinematografią, a twórcom rozszerza wizję, w którą stronę rozwijać pomysły.
Oczywiście wszystko ma plusy ujemne - spłycenie większości produkcji itd., ale to cena którą trzeba zapłacić, gdy coś staje się masowe.
Wartościowe produkcje zawsze można znaleźć, ale trzeba mieć trochę cierpliwości i rozeznania, jak to w życiu bywa ;].
Też dobrze wspominam Doom'a z 2004.
Jest rozwałka, hardcorow'a obsada, thriller, nawet tryb GRA.
Dobrze życzę temu projektowi, ale kombinowanie z fabułą... nie wiem czy pasuje do czegoś tak rasowego jak Doom.
Mam wrażenie, że wielu użytkowników nie czai, iż spora część populacji grająca w gry, dziwnym trafem nie korzysta z forum Gry-Online... (ani w ogóle z podobnych stron).
Tacy ludzie mają gdzieś jakieś wojenki na exclusivy i najczęściej kupują dzieciakom konsolkę, która akurat jest na promocji i ma dużo gier. No i jest tańsza niż komp.
A jak ma jakieś bajery typu kinect, to jeszcze lepiej.
Są też ludzie, jak np. ja, którzy:
- grają dla przyjemności, a nie dla spiny
- nie kupują 20 gier rocznie, tylko 3-4 (używki są b.opłacalne)
- cenią sobie odpoczynek od małego ekranu (przy którym pracują po 8h dziennie) i splitscreen z rodziną
I dla takich ludzi strategia molocha-korpo MS jest całkiem korzystna, bo wychodzi tanio i bezstresowo.
A, że zrobili sporo lipy na początku generacji, to gracze byli trochę skołowani i wybierali PS, takie moje zdanie.
Oczywiście Ex-y też mają znaczenie, bo jest sporo corowych graczy, którzy rzeczywiście na to patrzą (temu mają Win10 oraz PS4).
Poziom użytkownika Pawlikowsky doskonale ukazuje jego charakterystyczny sposób oceny gier w które grał --> 0 lub 10...
Czy to w ogóle wymaga komentarza ;D?
Microsoft to korpo, jak wiele innych molochów. Ale jak wpuszczają w obieg jakieś indyki, to czy komuś to szkodzi?
Chcesz kupić, to kup, nie to nie.
Ktoś napisze, jakie różnice ma podstawka w stosunku do edycji "wyścigowej gry roku"?
Bo chciałbym mieć jak najwięcej samochodów itp. , ale nie wiem czy warto wydać dodatkowo kasę.
Lata 90' technicznie rzecz biorąc to okres od 1 stycznia 1991r. do 31 grudnia 2000r.
Dobrze jest się trzymać zasad, zwłaszcza w takich zestawieniach.
Poza tym, w tym czasie gralem jako dzieciak tylko na Gameboy'u i czasem PS-ie w jakieś arcade'y.
Czy warto kupić Anniversary Edition? Jeśli tak, to za ile więcej niż podstawkę?
I to jest cała istota sprawy - wolny wybór.
Czujesz powinność - nie kupuj i edukuj, dla wyższych celów (za to respekt).
Masz gdzieś - kupuj i graj, w co akurat chcesz.
Gry przestały być czymś niszowym już dawno. I tak jak wszystko co staję się masowe, przekształcają się w maszynę do robienia kasy na nierozgarnietym kliencie.
Należy przy tym pamiętać, że nie jest to dobro, które się komuś filozoficznie należy. To tylko produkt prywatnych wytwórni itp. (choć są różne granty państwowe, co jest niedopuszczalne).
Oczywiście święte prawo wywierać naciski, jakie tylko sie da na wydawcach, aby tworzyli produkt porządny. To trudna walka, ale nie beznadziejna.
Ot i cały ten ambaras ;].
Resident Evil - cz.4 i 5 to ciekawy przypadek.
Można by je nazwać wysokobudżetowym kinem klasy B, które odnosi b.wysokie dochody i nie przejmuje się recenzjami (co nie zaskakuje).
Nie jestem pewny, czy to sama siła marki, czy już wyrobiona nowa baza fanów po dobrych 2 pierwszych i niezłej 3 części.
Na FNV2 szanse są bliskie zeru.
Poza przytoczonym fragmentem rozmowy, to sama Betha nie dałaby na to zgody. Bo by się ośmieszyła (choć zapewne nie finansowo).
Ale jakaś giera Obsidianu z postapo o takiej złożoności jak FNV to byłaby dla mnie bomba! Zwłaszcza, że założyciel o nim wspominał.
Z takimi grubaśnymi ramkami tych monitorów, to już wolę 1080p na zwykłym 45-55" telewizorku...
Wątpię, żeby 16K szybko się rozpowszechniło, to będzie bajer dla ludzi nie mających co robić z pieniędzmi.
Gra naprawdę wciągająca, choć troszkę się robi powtarzalna.
Ale to chyba zależy od indywidualnego podejścia.
Aż chciałoby się takich produkcji więcej w innych klimatach (oprócz R.Hooda).
Z podanych gier interesują mnie Forza 7 i ew. Wolfenstein.
Ale i tak poczekam pewnie z pół roku na obniżki cen.
I rzeczywiście szkoda RDR2, ostatnio przeszedłem starego Desperados WDoA i klimat na westerny mi wrócił.
Cóż - bezmyślna rozwałka z tanim efekciarstwem i szczątkową fabułą hejtowana, bo nazywa się Jumanji.
Hmm nie wiedziałem, ale tym bardziej szkoda...
Trudno się spodziewać podobnych projektów im dalej od premiery Hobbita, choć może sukces serii Shadow of Mordor coś tu poruszy.
Z opisu wynika, że projekt mógł być zbyt ambitny jak na tamte czasy. Gdyby to okroić do 1-2 ras i pewnego obszaru (np. Gondor/Arnor) to wtedy byłoby realne.
Bardzo ciekawy film. Mnie akurat w ogóle nie interesują inne wytwory fantasy - książki Tolkiena oferują tak niesłychanie rozbudowany i do tego prawilny świat, że wszystko co nadto jest dla mnie zbędne.
Moim małym marzeniem gracza jest gra RPG osadzona w tych realiach (ale wiernie oddających książki, a nie to co w tych ostatnich tytułach) - na wzór np. F:NV. To przecież świetny materiał na taką produkcję.
Way out (i ewentualnie Wolfenstein + Metro).
Wreszcie coś nowego, kanapowe, z podziałką na ekranie, na luzie bez napinki - współpraca i do tego ładna oprawa. Oby wypaliło.
Z tym Crakdownem, to sprawa jest dwuznaczna. Bo pokaz był kiepawy, ale po nim rzucono naprawdę optymistyczne materiały z rozgrywki - w studiu IGN.
Dla mnie to nadal duża nadzieja na rozwałkę, jakiej jeszcze nie było. Ale cos za długo to trwa...
Sttarki
Twoje kategorie "śmieszności" pokazują wobec tego jak nisko można upaść. Poczucie humoru godne Twojej osoby ;). I będę je komentował, tak jak to uważam za słuszne.
Dalej kłamiesz bezczelnie - napisałeś "głównie, tylko Arabowie". Naucz się pisać składnie, wtedy ew. pouczaj innych.
W sprawie "religii pokoju" kłamałeś, również nie podając jakichkolwiek źródeł, ale przeszedłeś nad tym do porządku dziennego.
Świetnym materiałem źródłowym są choćby najstarsze sury wzywające do zabijania niewiernych. "Wybacz, ale nie znasz założeń Mahometa i Islamu". To Ty ich nie znasz, ale nie jesteś uroczy tylko żałosny gdy się wykręcasz ;).
Nie usprawiedliwiam przestępstw inkwizytorów. Teraz uważaj - nie twierdzę, że Inkwizycja była kryształowym, samym dobrem.
Tortury dzieci zostały zaś zakazane przez któregoś z papieży, były natomiast powszechne w prawie świeckim.
Np. na przestrzeni 100 lat w jednym okręgu admin. Francji zastosowano tortury głodowe AŻ kilkanaście razy - "Hist. Świętej Inkwizycji", której to publikacji nie mogły zarzucić JAKICHKOLWIEK nieprawidłowości i przekłamań autorytety w Polsce.
Nie masz pojęcia o stosunkach społecznych w średniowieczu, a mówisz że duchowni przyglądali się torturom umywając ręce. To dopiero generalizowanie, ale jakoś mnie to nie dziwi. Tak się składa, że biskupi występowali o łagodzenie i odchodzenie od niewspółmiernych kar świeckich za przestępstwa (nie herezje), ale nie mieli zdania decydującego, bo w cywilizacji europejskiej opartej m.in. na chrześcijaństwie obowiązuje rozdział WŁADZY świeckiej od duchowej.
Czego natomiast NIE było u protestantów - np. w Wlk. Brytanii, gdzie również przestępstwa natury duchowej karały organy świeckie.
Pedofilia wśród księży to przestępstwo, które jest traktowane jak każde inne i podlega prawu karnemu. Księża nie są immunizowani na łamanie prawa. Tuszowanie ma miejsce, tak samo jak w innych środowiskach i jest to oczywiście ze wszech miar karygodne. Twoje OPINIE na ten temat nie mają znaczenia. I wskazywałeś pedofilię za przywarę chrześcijan, stąd wspomnienie o ekstrapolacji. Ale nie dziwię się, że sam siebie nie rozumiesz.
Jeśli nie widzisz różnicy w mordzie i w zabijaniu, to być może jesteś pożałowania godnym pacyfistą, a być może masz bardzo ograniczoną wyobraźnię lub nie opanowałeś podstawowych pojęć. Niestety nie da się z taką osobą na ten temat dyskutować. Poza tym wcześniej pisałeś, że Koran jak i Biblia zabraniają kategorycznie - zabijać. Tego tyczyło "ad hominem" - naucz się czytać ze zrozumieniem. Zdecyduj się także wobec tego na którąś wersję.
Dłużej nie będę prowadził rozmowy z nagminnym kłamcą, prowadzącym swoją haggadę brnąc w sprzeczności, podpierającym się wulgaryzmami, a przede wszystkim nie rozmiejącym podstawowych pojęć.
Sttarki
Chrześcijanie sobie zasłużyli "za wszystko". No tak, nie mam więcej pytań. Jeśli to była ironia, to radzę ważyć słowa, bo to nie jest temat do lekkich żartów.
Boko Haram to wg Ciebie Arabowie? Bo pisałeś, że islamski fanatyzm jest tylko arabski. Czy umiesz wyciągnąć wniosek?
Kompetencje inkwizycji były duchowe. Sprawy karne - zbójów i złoczyńców kierowano do sądów świeckich. Tortury - umiałbyś wskazać jakie były konkretnie? Podpowiem - odmawiano np. podania 1 posiłku dziennie (do więzień inkwizycji częstokroć ludzie pchali się, bo woleli być sądzeni wedle prawa kanonicznego i mieć na głowie inkwizytorów zapewniających regularną zmianę pościeli, niż kazamaty władców świeckich).
Zdarzały się przestępstwa inkwizytorów (potępiane zresztą przez tych straszliwych papieży), tak jak dziś zdarzają się przestępstwa kierowców, lekarzy czy kogokolwiek innego. Nie konfabuluj, nie czytałeś jakichkolwiek opracowań (chyba że masz kłopoty z odbiorem słowa pisanego).
Co do krucjat - ta "religia pokoju" zanim w przyjaźni odebrała ziemię i kościoły chrześcijanom, brała do niewoli setki tysięcy ludzi. Nie wiesz chyba jaka była Jerozolima przed najazdem muzułmańskim. Swoją niezgodę możesz okryć płaszczem milczenia, ale takie są fakty.
Zgoda, że krucjaty zostały zorganizowane za późno i nie przyniosły odpowiedniego efektu, ale czasem gra się tak jak przeciwnik pozwala ;).
Protestanci - np. w Wlk. Brytanii obdzierali księży katolickich ze skóry, w XVIw. trzeba tam było się ukrywać. Domeną krajów protestanckich były polowania na czarownice - czym niemal opętany był Luter. Nie powtarzaj bredni o reformacji, która była przede wszystkim skokiem na kasę i majątki klasztorne.
"Koran i Biblia zabraniają zabijać" - takie odkrycia wymagają habilitacji, nie wykładasz przypadkiem na UW xD?
A na poważnie: w Koranie są dziesiątki sur, które np. pozwalają zabić mężczyźnie niepokorną kobietę. Nie wspominając o niewiernych.
Odsyłam choćby do opracowań prof. Chodakiewicza. Do czego Ty mnie odeślesz? (Nie martw się, to pytanie retoryczne.)
Biblia zaś, składająca się m.in. ze starego i nowego testamentu, wcale nie wyklucza np. kary śmierci. Zabrania mordować, a nie zabijać. Proponuję najpierw poczytać, potem się wypowiadać - tak jest naprawdę zdrowiej.
Pedofilia jest takim samym problemem wśród księży, jak wśród kręgów świeckich. Przestępstwa promila jednostek ekstrapolujesz na wszystkich chrześcijan? Wybaczam, ale z czymś takim nie dyskutuję.
mareczeklubigry - chyba sobie kpisz. Poczytaj jakiekolwiek opracowanie np. dr. R.Konika o Świętej Inkwizycji, a nie powtarzasz propagandę jak dziecko w piaskownicy.
Krucjaty - wiesz coś o tym, że ISLAM przemocą zagarnął ziemie CHRZEŚCIJAN i krucjaty miały na celu ich odzyskanie? Jedyne czego można żałować, to że było ich tylko kilka i okazały się nieefektywne.
Katarowie i husyci - widzę, że nawet zrobiłeś jakiś research, ale nie wiesz, w którym kościele dzwony biją ;). KK nie zajmował się jakimikolwiek wyrokami na tych sektach, robili to władcy państw, dla których były to formacje zagrażające ładowi społecznemu i po prostu zbrodnicze (mordy na niemowlętach itp.).
Ale co prawda, to prawda PROTESTANCI mają na sumieniu wiele krotochwil.
Pedofilia - problem rzeczywiście istniejący, ale nie wynikający z istoty chrześcijaństwa. Co ma piernik do wiatraka?
Maniac1098 - Krucjaty były zbrodnią chrześcijańską - ciekawe.
Dla twojej informacji, to krucjat było niestety tylko kilka (zdecydowanie za mało) i były wymierzone w miejsca wydarte przemocą CHRZEŚCIJANOM przez ISLAM. Szkoda, że nie były organizowane sprawniej, to może mielibyśmy mniej kłopotów z terroryzmem.
Polowania na czarownice - poczytaj proszę opracowania dr. Rafała Konika o Świętej Inkwizycji, to zmienisz zdanie na ten temat. Kościół jako instytucja NIGDY nie wykonywał jakichkolwiek wyroków wykraczających poza jurysdykcję strikte duchową. Stosy płonęły zaś przede wszystkim w elżbietańskiej protestanckiej Wlk. Brytanii.
Propaganda robi swoje, ludzie to powtarzają bez sprawdzenia jak papugi i karawana jedzie dalej ;].
Sttarki - hmm Boko Haram to pewnie jakaś mistyfikacja?
Chrześcijanie sobie zasłużyli, żeby do nich strzelać? Bardzo ciekawe i głębokie spostrzeżenie. Intryguje mnie konkretnie za co xD?
Chciałbym zagrać w grę, gdzie to w meczecie, jakiś muezzin (żaden tam znowu ekstremista) zgodnie z zaleceniami Mahometa wzywa do tępienia niewiernych wymachując Koranem. Ale chyba się nie doczekam ;).
Fallout 3 i NV potrzebują prawdziwego następcy, a niekoniecznie remastera.
Remaster z wygładzonymi teksturami, filtrami itp. ZABIŁBY to co w tych grach najlepsze - brudny, obskurny, przerdzewiały klimat, za który uwielbiam serię.
Poza tym zagrałbym w odświeżoną wersję Deus Ex: InvWar oraz Starfcrafta (ma wyjść).
Gra naprawdę przyjemna. Można wracać co jakiś czas, bo przejście za pierwszym razem to tylko wstęp, potem zaczyna się wyzwanie dla corowych graczy.
Niektóre misje stanowią nie lada wyzwanie, żeby zagrać jak na Hitmana przystało - cichuśko bez niepotrzebnych ruchów.
Oj marzy mi się Fallout od Obsidianów...
Jednak obawiam się, że Bethesda nie wypuści tej kury o złotych jajach.
Kusi spróbować, ceny spadają, ale jak dojdą do 110zł po świętach, to chyba zaryzykuję.
Czy jest practice arena w tej części? Tzn. czy mogę ustawić sobie mur i strzelać wolne z dowolnej odległości ustawiając liczbę przeciwników itp.?
Nie chodzi mi o arenę, gdzie sobie biegam i strzelam z samym bramkarzem.
Czy jest w grze tryb treningu, w którym sami ustalamy odległość strzelania wolnych (jak w którejś z poprzednich odsłon chyba 14 czy 13) i mamy przeciwników w murze?
Dziw, że w ogóle robią jeszcze jakieś gry... TLoU i U4 są tak doskonałe, że właściwie można zagrać a potem już umierać.
Czegoś nie rozumiem... Ocena użytkowników na PS4 jest w granicach 3,6, a na XONE ponad 9,0.
Czy gra naprawdę chodzi tu tak dobrze?
Bo według różnych recenzentów z YouTube wersja na X-a rzeczywiście wypada troszkę korzystniej.
Też mnie zdziwiła informacja o 30kl/s. Toż byłby to krok wstecz w stosunku do każdej poprzedniej części...
Wątpię w to, jako że graficznie wcale nie wygląda lepiej niż w poprz części - nie ma powodów, aby schodzić do 30 klatek.
Inna sprawa, że grafika jest już na takim poziomie, że warto zainwestować w mechanikę zderzeń, przeszkody terenowe i dodatkową zawartość czystej zabawy, a nie kolejne chmurki i cienie - tak to widzę.
Ah skoro jest Pan wyznawcą Keynesa i polityki interwencjonizmu, to warto sobie wyjaśnić to i owo.
Nowe miejsca pracy pojawiają się dzięki wsparciu rządu? To dopiero ciekawostka...
Przykre, że wierzy Pan w takie gusła jak rozdawnictwo, które kończy się wyłudzeniami, marnotrawstwem i korupcją.
Nowe miejsca pracy powstają, gdy przedsiębiorcy mają dobre warunki do rozwoju - niskie opodatkowanie pracy, mało papierkowej biurwy, niski podatek dochodowy od osób fizycznych i korpo, jasne zasady gry.
I to jest cel, a nie niesprawiedliwe okradanie obywateli. I nie można podchodzić do tematu na zasadzie - "teraz k***a my!".
Chyba, że ma się mentalność socj***sty i wyznaje zasady "sprawiedliwości społecznej".
Niestety widzę, że jest Pan także typowym systemowcem, który chciałby wszystko pięknie centralnie zaplanować. Z tego da się wyrosnąć, trzeba trochę poczytać i wyzbyć się imperatywu zarządzania cudzym dochodem w przeświadczeniu, że wie się lepiej na co inni mają wydawać swoje pieniądze.
Na takim obiegu, o którym Pan pisze, żeruje administracyjna biurwa i to co zostaje na tzw. wsparcie jest jedynie częscią podatku zabranego pierwotnie.
Budżet jest ustalany zawczasu owszem, ale są w nim tzw. rezerwy na niespodziewane wydatki (rzecz jasna zwane są rezerwami jedynie z przekory, bo są to druki bez pokrycia). I w interesie obywateli jest, aby budżet na wszystko poza wojskiem, dyplomacją, policją, wywiadem był jak najmniejszy, a nie odwrotnie.
Niestety, jak ktoś wyżej zauważył, nie czuć póki co tego hard'corowego klimatu 100% macho Fenixa, Cole'a i reszty.
Wszystko na singlu E3 wyglądało w porządku - dużo niszczonych struktur, jakieś nowe pukawki, wpływ (nie)pogody na rozgrywkę, ale postaciom brakuje mocy, silnych charakterów.
Nie lubię gier w tej stylistyce, jednak ta już na trailerach mnie wciąga (motyw piniaty). To tło fabularne i aura grozy w cukierkowej oprawie... Pytanie, czy zdołają utrzymać klimat podczas rozgrywki.
Pokaz wyglądał naprawdę soczyście, zapowiada się duża różnorodność już na starcie.
Przeciętnie wyglądają efekty jazdy w wodzie i po piasku - zwłaszcza lądowanie auta po wyskoku.
Ale to chyba koszty zapewnienia płynności rozgrywki i jeśli pójdą przy tym w rozwinięcie mechaniki i różnorodności przeszkód terenowych, fizykę zderzeń, to jestem za. Grafika jest dla mnie zupełnie drugo-trzecio- rzędna.
Skąd Pan wie z jakiego źródła rząd weźmie na to pieniądze?
Ma Pan gorącą linię z ministrem finansów?
Podpowiem - rząd ma deficyt budżetowy, który stale rośnie - a więc stale zadłuża kolejne pokolenia (drukując pieniądz bez pokrycia i biorąc pożyczki z zagranicy).
Nie jest dobrym zwiększanie wydatków publicznych w takiej sytuacji ;]. Jakichkolwiek wydatków, poza wojskiem, policją i wywiadem oraz dyplomacją.
Taka promocja kraju to śmiech na sali. Argument dla dzieci z piaskownicy. Promocja to działania dyplomatyczne odkłamujące ściek pomyj wylewany na Polskę w mediach.
Pan woli, żeby pieniądze szły na gry - proszę zgłosić się na fundatora i zbierać, to bardzo szlachetna inicjatywa.
Radość ogarnęła wszystkich - patrzcie Państwo rząd wesprze swoimi pieniędzmi naszych twórców gier!
A nie zaraz... Rząd nie ma swoich pieniędzy, tylko nasze z naszych portfeli...
Skutek będzie taki, że powstanie może kilka ciekawych gier, za które zapłaci społeczeństwo, w tym babcie, których gry nie interesują w ogóle.
Większość pieniędzy zostanie rzecz jasna przeżarta i wyłudzona za nic XD.
Sprawiedliwość "społeczna".
Porządny długi singiel, umiejętnie łączy skradanie z rozwałką, choć inteligencja przeciwników na niskim poz. trudności jest dramatycznie słaba, rozgrywka płynna, graficznie przyzwoita.
Trochę kiepskie są niektóre osiągnięcia (te zbierane złotka...), a główny bohater bywa aż nazbyt ludzki, galaretowaty i powstaje dysonans - dziwnie się to ogląda.
Nie ma co się spodziewać fajerwerków, jak cena nówki spadnie do 70zł - warto rozważyć.
Gra się przyjemnie, graficznie naprawdę porządne wykonanie, płynność rozgrywki bez zarzutów, kampania na jakieś 12-15h (ew. znajdźki, poziom trudności), chce się wracać na trudniejszym poziomie.
Niekreatywne osiągnięcia, mało dodatkowych materiałów, szkoda, że nie dodali trybu hordy, słaba inteligencja kompanów.
Gra dla entuzjastów serii, bo brak w niej innowacyjności, jak na rok 2015/16.
Słabo z tym brakiem recenzji, to fakt.
Człek by ogarnął, czy jest w grze coś zachęcającego do spróbowania, a tak...
Mnie akurat drażni komiksowa stylistyka (co zrobiono np. z Falloutem), więc produkt raczej nie dla mnie.
Oświecę Ciebie - błąd admina, który wstawił ocenę eksperta 0,6 zamiast 6,0. Ocena użytkowników jest na poziomie 6,9.
Poza tym oceny na XOne są zaniżane przez dzieci, które skłonne są powydrapywać sobie oczy, byle udowodnić, że to PS4 jest lepsze.
Oczywiście fanboje Xone-a też zaniżają oceny PS4, ale jest ich po prostu mniej.
Nie liczę na grę choćby kwartału, ale jeśli w połowie (ileż razy tak zakładałem...) spełnią zapowiedzi i przyłożą się do singla, to na tę chwilę skłonny jestem zaplanować zakup (gdzieś 0,5 roku po premierze).
Choćby po to, by poczuć tak niepopularny dziś klimat IWŚ.
Póki się sprzedaje, póty nie ma strachu. Ale kiedyś trend się odwróci, kiedyś pałka się przegnie.
Wtedy powrócą do klasycznego settingu.
Cały ten hejt jest tyleż zabawny, co niepoważny.
Nie ma co się pieklić o jakąś grę, to przecie nie jest "dobro" które się komuś należy z zasady :].
Dla mnie jedną z TOP5 oczekiwanych gier tego roku jest oczywiście DOOM
Jednak nauczony świetnym PR-em Bethesdy (wiem, że to tylko wydawca, ale...) poczekam na recenzje, bo po F4 nie będę kupował kolejnego kota w worze.
Moja 8 letnia 360-tka już trochę się zużyła - napęd tnie, bebechy ryczą jak stado bizonów, a pady wyglądają jak wyjęte z Fallouta.
Nie żałuję tamtej decyzji (gdybym kupił soniaka, pewnie też by tak było). Komp którego wtedy nabyłem za jakie 2,4k zł, nie służył by mi nawet połowy tego czasu spędzonego z konsolą.
Nawet teraz na przełomie 2015/16 nadal wydają gry na poprz. generację, więc te 1300-400zł wydane ówcześnie, okazało się dla gracza o mojej charakterystyce świetnym ruchem.
Czy konsola radzi sobie z płynnym wyświetlaniem momentów walki itp?
Czy może lepiej zacząć od poprzedniej części na X360, bo nie ma za dużego skoku jakościowego?
I jak to wygląda na xbonie?
Tzn. kwestia fps-ów, długości ładowań etapów i ogólnej mechaniki rozgrywki?
Czy wycisnęli coś ponad przeciętność?
Oby gra się w ogóle ukazała jeszcze w 2016. Ale obawiam się, że może im się zejść...
No i niestety 16km2 nie powala. Głównie dlatego wstrzymam się z natychmiastowym zakupem.
Czy mam jakieś zwidy, że spadki klatek są tak rażące? Bo odnoszę wrażenie, że spowalniam czas, jak zawodnik wbiega np. na bramkarza...
Niestety gra zawodzi na prawie całej linii (nie jest słaba, ale dla corowego gracza Vegas, to po prostu ogromne rozczarowanie).
Jedyne plusy względem IMO genialnego FNV, to: rozbudowany crafting i większa różnorodność fauny.
System levelowania w ogóle mnie nie wciągnął, jest nieprzejrzysty. Narracja niby jest bardziej dynamiczna, ale to taki pseudo realizm. Wolałem okienka dialogowe i multum opcji, niż takie kinowe pierdzielenie, które często nie ma żadnego przełożenia na grę.
Póki co przegrałem 25h i nie mogę się zmusić na więcej, zwłaszcza że każde drzwi ładują się na xbonie po min 1min...
IMO FNV ma grafikę taką jaką powinien mieć. Tzn. wolę ten klimat brudnego świata, brudnych postaci i topornych tekstur, niż lalusiowate krągłości, dziecinne kolorki F4.
I właśnie za to cenię sobie F3 i FNV, gdyby F4 miało ten sam silnik i oprawę byłbym zachwycony.
Grę kupię już dla samej rozwałki, zapowiada się dużo zabawy z tymi budynkami, zwłaszcza w multiku.
Tylko niech trochę stanieje, bo sama destrukcja otoczenia za jakie 230zł to troszkę bizantyjsko...
Pewnie akcenty są położone właśnie na to, a nie na fabułę, choć może cosik tam wymyślili.
Obsadę to mają niezłą. Pytanie jak rozgrywka będzie wyglądać na xbonie? Bo jak klatki będą spadać do 20-paru, to po tych efektach z trailera, to może nie być za pięknie...
Jeśli to ogarną, to jest szansa na dobry produkt, bo spodziewam się wreszcie gry z nieprzekombinowaną, ale dobrą fabułą.
IMO chciałbym, żeby zrobili to w klimacie mrocznym tzn. mniej monstrów, więcej dreszczowca.
Póki co to po cinematiku, który wyglądał ciekawie, trudno coś powiedzieć. Liczę, że to dopieszczą, bo xbox słabiutko wygląda z exclusivami w tym roku.
Czy można grać we 4 graczy na split-screen'ie (jednym ekranie TV) w trybie zombi albo multiplayer (offline) na konsolach PS4 albo Xone?
Słyszałem odpowiedź, że nie da rady od sprzedawcy, ale na GOL-u w kompendium jest napisane, że to jest możliwe.
Proszę o odpowiedź kogoś kto empirycznie to sprawdził na konsoli.
Czy jest możliwość gry we 4-ech graczy na split-screen'ie w tryb zombi albo multiplayer (offline)?
Według kompendium z GOL można, ale słyszałem inną odpowiedź od sprzedawcy w sklepie.
Liczę na totalną, relaksujaco-odmóżdżającą rozwałkę.
Po E3 jestem o to w miarę spokojny, choć poważnie obawiam się, jak długo rozgrywka będzie pozwalała pobawić się i nie znudzić.
Bo do "strzel,odskocz, kopnij, rozpiłuj" przydałyby się elementy zaskakujące i prawdziwie hardcor'owe. Tak, żeby odczuć w grze prawdziwy hades - jakieś rozwalające się struktury, otoczenie mające wpływ na sposób gry itp.