Trudno stwierdzić czy serwery gry były oblężone czy nie, na PC nie miałem problemów z logowaniem więc może dotyczy to tylko konsol. Jednakże dużym problemem jest znalezienie graczy w matchmakingu w sobotę przez cały dzień nawet przy włączonej opcji gry multiplatformowej.
Grafika jest po prostu ok, miły dodatek to dość dobry polski dubbing a sama gra jest wciągająca przez proste ale skuteczne mechaniki i ciekawą fabułę. Jest to jednak produkcja posiadająca na dzień dzisiejszy sporo uciążliwych błędów nie pozwalających dokończyć niektórych zadań pobocznych i czasem głównego wątku gry. Sam miałem przypadek kiedy gra wykrzaczyła się na samym początku (na szczęście na samym początku) i przy próbie kontynuacji, nie mogłem ukończyć prologu. Pozostało więc wykasować postać i rozpocząć gre jeszcze raz.
Irytujące są też ekrany ładowania a raczej animacje w postaci króciutkich przerywników filmowych kiedy np. wchodzimy do budynku. Chcesz przejść przez drzwi, ekran robi się czarny, by po chwili ukazał się nam filmik przedstawiający jak to nasza postać przez te drzwi przechodzi... na dodatek można tą sekwencję pominąć wciskając escape pomimo że trwa kilka sekund. Można by było zwyczajnie zamienić przerywnik filmowy na animację np przechodzenia przez drzwi tym bardziej, że nie ma w takich miejscach jako takiego ekranu ładowania (ani też potrzeby opóźnienia rozgrywki w celu doczytania tekstur czy fragmentów kodu)
Jest też sporo mniejszych błędów jak niespolszczone w niektórych filmikach napisy, znikające przedmioty, zachodzące na siebie ikonki etc.
Są to jednak błędy, które można wybaczyć na tak wczesnym etapie wydania gry (może poza tymi, które uniemożliwiają kontynuację fabuły, choć to odosobnione przypadki).
Czytałem w poprzednich komentarzach o kiepskiej mechanice strzelania, uników itd.
Zaręczam że jest to zwykły płacz ośmiolatka więc raczej będziecie mieli pozytywne wrażenia z rozgrywki.
Podsumowując Outriders to prosta strzelanka z widokiem z trzeciej osoby, wzorowana na takich perełkach jak Gears of War czy Mass Efect z elementami rpg (rozwój postaci) i looter shootera. Ogólnie dobra choć czegoś jej brakuje do osiągnięcia pułapu wyżej wspomnianych produkcji.
No jak już ich Microsoft kupił to jestem w stanie uwierzyć, że ich przyszłe produkty będą wyższej jakości. Koledzy z Obsidiana pewnie się tym zajmą :) Wezmą za rączkę i pokażą jak to się robi. Mam nadzieję też, że ktoś weźmie za rączkę Todda i powie mu gdzie jest wyjście.
Ufff dzięki Bogu developerzy to nie chciwe gnidy i w pierwszej kolejności dbają o to by ich produkt był w pełni grywalny i zoptymalizowany. Nie wczytują się tylko tekstury przez pierwsze 2-5 minut rozgrywki na sprzęcie pozwalającym mi grać w GTA V na ultra. No ale za to mogę sobie otwierać skrzyneczki. Model gry jest o wiele lepszy od KotK, wiele różnych broni i modyfikacje do nich. Wiele różnych aut i możliwość faktycznego rozjechania kogoś - nie tak jak w KotK przesunięcia... Możliwość wybrania miejsca gdzie spadniemy itd itp. Tylko co z tego skoro w Kotk mogę grać na ultra a w to nie mogę w ogóle. Inna sprawa to konkurencja bo wydawcy wyczuli piniążki a wszyscy wiemy jak oni lubią nasze piniążki. Mod do GTA V i PUBG sprawiły, że nagle twórcy KotK ruszyli dupy i zaczęli faktycznie ulepszać swoją grę co tylko pokazuje jak głęboko w poważaniu mają oni faktyczną rozgrywkę i dbanie o klienta. Jak już kupisz to support co najwyżej zadrwi z Ciebie.
Spałem jak grałem chociaż pomysł ciekawy a oprawa audiowizualna stoi na wysokim poziomie. Nie jest to na pewno typowy Far Cry.
Dobrze zrobiona bijatyka w universum DC. Brakuje trochę elementów, o których twórcy na szczęście pomyśleli w kontynuacji ale całość wygląda bardzo fajnie.
Serio Resident 7 z tymi potworkami z błota? Mamusia trzymała za rękę jak przechodziłeś? To jest klimat jak potworki z błota sobie chodzą i można je kompletnie olać nie? Nie żebym bronił Huska bo jeszcze nie grałem ale tak się marszczyć przy potworkach z błota?
Przeciętny shooter w uniwerum Star Wars. 5 gwiazdek za samo uniwersum, 0.5 za grę.
Zrzyna z innych gier tyle że z logiem Blizzarda za bardzo wygórowaną cenę. Pograłem w darmowe weekendy i już miałem dość a jeszcze zapłacić takie pieniądze za zwykłą podróbkę (całkiem udaną fakt)... Dobrze zrobiona ale podejście do klienta przez Blizzarda razem z dodatkowymi mikropłatnościami za te skrzynki to jakiś absurd. Nie ma mojej zgody na taką politykę.
Dla mnie jest to coś wspaniałego, że gry przygodowe nadal mają się dobrze i przechodzą swoisty renesans. Idzie to wszystko w kierunku interaktywnych seriali a może i kolejne pomysły oraz technologie jeszcze bardziej wzbogacą pomysłowość twórców. Zarówno gry od TTG jak i DONTNOD prowadzą ciekawą konkurencję i różną stylistykę co daje się nasycić różnym odbiorcom i nie ma co porównywać ich do siebie, chociaż stanowią podobny gatunek. Dla każdego co innego, chociaż obie wizje mi osobiście się podobają. yakaart napisał, że nie będzie gry jakoś bardzo surowo oceniał bo nie jego klimat i dał 6.0... faktycznie sprawiedliwa ocena, nie lubiąc opery pójść na spektakl i powiedzieć... eee nie mój klimat takie se. No ale każdy ma prawo do własnej oceny nawet jak jest egoistyczna bądź głupia. Kolejny Karolexification1, stwierdza "mało satysfakcjonująca" No cóż, jak się uważa że battlefront albo overwatch jest taki dopracowany i głęboki to w sumie trudno o inną opinie. Nie rozumiem was ludzie po co zjadacie schaboszczaka jak ewidentnie wolicie szpinak?
Wydaje mi się, że sztuczna inteligencja to się ogólnie zajmuje polityką firmy odnośnie tej gry... i jest bardzo wadliwa.
Nie znać języka angielskiego... No cóż tym, którzy dali niską notę za brak spolszczenia należy jedynie współczuć, to swego rodzaju niedorozwój w dzisiejszych czasach. TTG w nowatorski sposób podchodzi do przygodówek, pozwala nam wcielić się w bohaterów naszych ulubionych seriali czy komiksów i w pewnych względach daje nam iluzje wolnego wyboru. Takie gry właśnie produkują i jest to produkt dla ludzi chcących uczestniczyć w ten określony sposób w swoim ulubionym universum. Wieje nudą? Bo taki rozumiem Resident 7 jest przecież tak ambitny ze swoimi stworkami z błota. Taka straszna i głęboka gra prawda? Clockwised123? Może Overwatch nie jest nudny, bo można wraz z rówieśnikami z podstawówki sobie poskakać do gardeł? "Brak skutków wyborów" napisał kolejny znawca, który sobie chyba przepalił mózg i nie pamiętał w co grał i jak decyzje wpłynęły na pewne wydarzenia. Nie wszystko można zmienić choćbyś nie wiem jak się starał... ale jak dorośniesz to zrozumiesz o co mi chodzi. Zgodzić się mogę jedynie z aspektami technicznymi wpływającymi na jakość rozgrywki, gra potrafi się przyciąć to fakt... ale może trzeba też zarobić własne pieniążki i kupić komputer do gier? No chyba, że ktoś wierzy w laptopy do gier albo uważa, że na "moim dobrym starym sprzęcie to pójdzie". Też przyjdzie z czasem. Nie nudziłem się ani przez chwilę grając w każdy "odcinek" i czekam na inne gry wydane przez tych gawędziarzy.
Ps. Nauczcie się znaczenia paru zwrotów, których nadużywacie.
Wiele jest rzeczy ciekawych w tej grze jak fantastycznie wykreowany świat ale ilość niedoróbek w stosunku do ceny i faktu, że to projekt z kickstartera sprawia, że tej grze nie można zwyczajnie dać więcej niż 5 po premierze. Mniejsze i większe błędy gry, błędy i braki w tłumaczeniu, fatalna końcówka, prymitywny wręcz system ekwipunku i waluty. Pod koniec gry miałem ponad 6k błyszków i kompletnie zero możliwości ich spożytkowania, ponieważ ostatni kupiec oferuje nam przedmioty... za darmo. Mało przydatne enigmaty z których ostatecznie prawie w ogóle nie korzystałem w trakcie gry, czyli mechanika ze zmarnowanym potencjałem. Ja rozumiem też że jest to retro gra, mająca nawiązywać do klasyki gatunku ale jeżeli po kickstarterze gre się wycenia na 128 zł w górę a przy rozmowach nie ma nawet głupich portretów osoby z której rozmawiamy a dorzucimy jeszcze błędy i niedociągnięcia opisane wyżej to gra jako produkt jest po prostu próbą naciągnięcia potencjalnych nabywców. Nie mam problemów co do grafiki czy ilości tekstu - to jest właśnie taki rodzaj gry dla odpowiedniego odbiorcy ale mamy 2017 rok i jak za taką cenę mogli się na prawdę lepiej postarać, dodając chociażby wspomniane portrety postaci. Tak, byłem zafascynowany poznawaniem kolejnych zakamarków świata Numenery ale spadki wydajności przy pewnych momentach, braki i błędy w tłumaczeniu kompletnie zabijały klimat jaki w między czasie został zbudowany. Pochwalając ten tytuł tylko pozwalacie na to aby takie niedoróbki były tolerowane przez nas konsumentów. Planescape Torment i Torment Numenera łączy tylko i wyłącznie słowo "Torment" bo Numenera jest przy oryginale jak mały chorowity braciszek podłączony pod kroplówkę, którą w tym momencie jest m.in redakcja GoLa. Dla mnie jest to strata pieniędzy i czuję się zawiedziony tym co miało być a co faktycznie dane było mi zobaczyć. O dziwo też każda negatywna opinia na temat tej gry jest praktycznie z automatu oceniana negatywnie co daje mi wrażenie, że tylko dzieci lub osoby o małym szacunku do własnych pieniędzy siłą będą broniły tego tytułu. Zachłysnęliście się widmem klimatu i "inteligencji" czy "kulturalnego" zachwytu jaki towarzyszy fanom takich produkcji? Przejdzie wam jak przejdziecie całą grę albo zaczniecie zarabiać własne pieniążki.
Metro 2033 jest dobrą grą i potrafi zająć człowieka na parę ładnych godzin. Książka jest o wiele lepsza i dużo bardziej wciągająca ale traktuję raczej ten tytuł jako możliwość "przeżycia" wydarzeń z książkowej opowieści.
Możliwość przejścia gry wedle własnego uznania oraz wspaniała fabuła i świat gry to jedynie wisienka na torcie. W ten tytuł po prostu trzeba zagrać.
Cóż pod kilkoma aspektami słabsza siostra serii o żywych trupach, jednak pod względem rozrywki jaka płynie z odkrywania fabuły i dokonywania trudnych wyborów to naprawdę ciekawy i godny polecenia tytuł.
Jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza gra przygodowa ostatnich lat. Doskonale napisane postaci, świetna fabuła i bardzo dużo trudnych wyborów. Must have wśród przygodówek.
Świetny początek, średni środek i fatalny koniec gry. Niestety ogólnie residenty są jak dla mnie mocno przereklamowane ze swoimi potworkami ale to co zobaczyłem na końcu było po prostu śmieszne. Rozumiem jak ktoś grał na VR to mogło dostarczyć rozrywki, jednak w moim przypadku dosłownie usypiałem przed klawiaturą gdzieś w połowie gry. Liczyłem na horror, dostałem... ja wiem jakąś parodie* horroru.
*Te duże czarne, zabijałem z noża albo w ogóle z nimi nie walczyłem.
6.5 to zdecydowanie za niska ocena tak samo jak 6.0 od redakcji dlatego podbijam stawkę :). Na PS 2 świetnie się bawiłem z kumplem przechodząc ten tytuł we dwóch i za taką rozrywkę właśnie opłaca się płacić pieniądze.
Kiedy ucichną ostatnie obelgi rzucane przez dzieci w kierunku innych dzieci, kiedy serwery tej gry zamilkną na wieki, to będzie koniec pewnej epoki... chociaż wróżę tej grze jeszcze wiele lat życia.
Moim skromnym zdaniem, najlepsza "strzelanka" poza oryginalnym CS 1.6. Niedoceniona ale dopracowana, serwery dalej stoją więc o czymś to świadczy.
Niestety ale liczba oszustów rośnie w zastraszającym tempie a valve nijak nie potrafi sobie z tym poradzić. Serwery prywatne jak najbardziej dają radę dla esportu jest to również dobry produkt ale matchmaking to katastrofa i to właśnie mm jest głównym powodem tej niskiej oceny. Kto nie narzekał w tej grze na Rosjan czy innych wschodnich braci ten ich po prostu nie spotkał w swojej drużynie.
Szeryf.
Byłem sfrustrowany przechodząc ten tytuł i jeszcze bardziej zawiedziony jak go ukończyłem. Na tle konkurencji wypada to jak rozgotowany kluch w masie różnych przypraw w porównaniu do pełnowartościowego posiłku. W ramach chociażby rekompensaty za zmarnowany czas i pieniądze, dlc powinni dodawać za darmo.
Świetny pomysł, kompletnie zmarnowany w kontynuacjach. Jednak pierwsza część jest na pewno warta uwagi, dostarcza bowiem wiele rozrywki pod względem uśmiercania wrogów jak i poznawania fabuły.
Genialna fabuła, świetna historia, genialnie napisane postaci i ten ból końca pleców u ludzi za zakończenie... coś po prostu wspaniałego. Ileż tu jest rzeczy do zrobienia, chyba jeszcze raz wskoczę do symulatora...
Cóż za wspaniała fabuła, jak świetnie napisane postaci ileż tego jest do odkrycia... wspaniała kontynuacja, świetnej gry.
Ileż krwi mi napsuła w pewnych momentach ta gra. Jednak osobowości towarzyszy, świat gry i jego historia są tak wspaniałe, że kompletnie nie żałuję ani grosza i ani minuty spędzonych z tą produkcją.
Takie samo dziurawe cudo jak fallout 3. Niby jest masa rzeczy do których można się przyczepić ale jakoś nie mam serca bo możliwości zapewnienia sobie rozrywki przy Fallout 4 jest aż nadto. Smutne, że lepsza kontynuacja ma niższą notę niż uboższa poprzedniczka ale cóż "lud przemówił".
Ogromne możliwości modyfikacji sprawiają, że gra nadal żyje w środowisku fanów. Spodziewać się można, że będzie jeszcze żyć przez parę ładnych lat. Wysadzanie raz po raz Megatonu czy przemierzanie post apokaliptycznego świata gry to czysta przyjemność. Opisowe przedstawianie świata w przypadku fallout 3 pasowałoby tak jak do Planescape Torment mechanika Dragon Age Inkwizycja. Niestety ludzie nie rozumieją tych subtelnych różnic, chociaż jest to problem z ludźmi a nie z samą grą.
Typowe "kup dlc". Po wielu latach gry w CS 1.6, source i (niestety) globala chyba nie trafiają do mnie inne "strzelanki", na pewno jednak serwery BF-a borykają się z wieloma oszustami i problemem wysokiej ceny utrzymania oraz słabych parametrów technicznych oferowanych przez dostawców. Fabuła podobno jakaś jest ale w życiu jej nie odpaliłem, bo się bałem o moje szare komórki. Podsumowując, większość tytułów f2p oferuje podobne o ile nie lepsze rozwiązania, ten tytuł to kompletna strata pieniędzy.
Po premierze, średnia z 3418 ocen to 7.8 i to jest w sumie najbardziej prawdziwa ocena tej gry. Jest wciągająca, ma wiele zalet odnośnie zapełniania czasu gry rozmaitymi rozrywkami, chociaż jest też pełna niedoróbek. "Widzisz tam na górze maleńki co tam stoi? Wiedźmin 3! Jak będziesz dobrze traktował klientów to kiedyś będziesz taki duży, silny i szanowany jak on."
Przerwałem grę w połowie ponieważ mając do dyspozycji dragon age keep mogłem pominąć to nieporozumienie jakim okazało się Dragon Age 2. Być może zaniżam ocenę mając w głowie dzisiejsze standardy, Chciałem sam "przeżyć" wydarzenia przed rozpoczęciem Inkwizycji więc cierpliwie przeszedłem jedynkę wraz z dodatkiem ale druga część to jakieś nieporozumienie. Jestem bezwzględny w swoich ocenach, tak jak wydawcy są bezwzględni wobec ich klientów. Żałuję wydanych pieniędzy i tego że po prostu nie obejrzałem sobie przejścia gry na youtube.
Ocena głównie wystawiona za fabułę i klimat świata gry, której niedopracowania i liniowość gdzieś tam nikną przy zaletach chociaż wpływają na ogólne odczucia względem tej produkcji. Polski dubbing jest tak tragiczny, że nie dziwi jego brak w kontynuacjach. Ogólnie fundament pod inkwizycje był solidny chociaż druga część to zwykły skok na pieniądze fanów.
To że dla nas - graczy jest to świetny produkt samo w sobie zasługuje na najwyższe oceny. Jednak to jak redzi pokazali dużym braciom środkowy palec jest najważniejsze w tej trylogii. Niewygórowana cena, darmowe dlc, możliwość modyfikacji, ogromny świat pełen niesamowitości. Całość jako produkt i szacunek dla graczy oraz ich pieniędzy to coś niesamowitego. Jakieś tam dragon age'e czy inne numenery mogą tylko powąchać prawdziwy sukces CD Projekt Red pod tym względem.
Niezaprzeczalnie Numenera ma przygotowaną bardzo ciekawą kreacją świata i fabułę. Jednak liczne błędy związane technicznym aspektem gry, błędy czy braki w tłumaczeniu, prymitywny system inwentarza jak i waluty (zakończyłem grę mając ponad 6k błyszków pozbawiony najlepszych numener przez kretyńsko znikającą postać pod koniec gry) i fakt że gra jest tak nie dopracowana chociaż na start dostała fundusze z kickstartera a kosztuje od 128 zł w górę sprawia, że nie mogę jej nawet postawić obok pudełka z Planescape Torment. Ciekawa gra, kompletnie nie warta swojej ceny i z pewnością nie Torment. 2/10