LeBron jest obecnie najbardziej rozpoznawalnym koszykarzem NBA, zwłaszcza jak w tym roku wygrał finały. A film jeżeli nie będzie miał super muzyki jak pierwszy Space Jam to będzie najwyżej dobry. Dziwne że do współpracy nie zaprosił Stephena Curry'ego lub Kevina Duranta, a Anthony Davis to był pewniak.
Pillarsy i Tyranny pełne wersje za tydzień!? :O Pillarsy ograłem, a Tyranny zamierzałem zakupić na święta tak więc się wstrzelili z tym idealnie! Ciekawe co na same święta dadzą.
Super artykuł, dajcie resztę redakcji.
Modelowanie i malowanie figurek to wspaniałe zajęcie. Bardzo odpręża i daje dużo satysfakcji. Sam siedzę w tym od 10 lat, a konkretnie w figurkach ze świata LOTR. Niestety tak jak jest w artykule do tego zajęcia potrzeba dużo czasu, środków, miejsca na swoje hobby i cierpliwości. Czas ponieważ te "ważniejsze" figurki mają więcej szczegółów i sami chcemy by były doskonale pomalowane, więc na jedną taką schodzi tak z 3-4 czasem 6 lub 12h, natomiast 12-20 zwykłych szeregowców podobnych do siebie pomalujemy w całości w tym samym czasie. Środki głównie na same modele są potrzebne bo farbki, pędzelki itp to mniejszy wydatek i przy dobrym korzystaniu i zapasie starczy tego na pół roku, czasem rok nawet. Miejsca ponieważ trzeba gdzieś trzymać te figurki, a przy grach strategicznych nimi potrzeba jeszcze zrobić, najlepiej samemu, scenerię. Zgadzam się z tym że początkujący muszą spędzić dużo czasu zanim odkryją własny styl i rytm malowania ale warto.
Artystycznie ta gra jest mega. Ten świat, te dźwięki, ten klimat. Gameplay rzeczywiście mało pokazuje. Jednak gra będzie mega bo o to w niej chodzi, o klimat wylewający się z ekranu. Budzisz się w rzeczywiście obcym świecie. Nie wiesz co się dzieje, co jest czym, co masz robić i czy zaraz coś ci nie wyskoczy na twarz ze ściany. Jedyne cele to przeżyć i poznać co się dzieje. Myślę że przynajmniej na początku gameplay ma być "powolny i biedny" jak tutaj by pokazać bezradność, kompletną obcość świata i jego funkcjonowania, dać survival z małą ilością amunicji i by chłonąć klimat. Gra ma tag horror, więc sceny jumpscarowe byłyby mile widziane, a nie jak w Agony. Mi te 14min wystarczyło by się wkręcić w świat i go chłonąć (ale to może też dlatego że lubię takie klimaty artystyczne). Trzeba czekać na prezentację prawdziwej i dłuższej rozgrywki, a nie wyreżyserowanego, spowolnionego gameplayu, bo teraz można tylko gdybać.
BG1 i BG2 podstawki mają rekord około 20min zdaje się, ciekawe czy BG3 pobije to patrząc że prolog 25h w 7min.
No Early Access tak wygląda, a sama gra wygląda cudnie i podobają mi się te dialogi. Mogliby trochę kamerę poprawić i interfejs, a tak to gra to gameplayowo Divinity 2 z systemem D&D. Jedyne co bym wolał to walkę w czasie rzeczywistym z aktywną pauzą, ale Divinity mi się podobały więc tutaj też będzie super. Oceniam po tym co widziałem na gameplayach w necie, sam kupię pełną wersję gry jak wyjdzie z EA, bo taką przygodę przerwać w 1/3 zabawy to grzech.
Minimapa w mapie pokazuje tytułowe miasto wrota baldura więc git i sama mapa przepiękna w klimacie BG2.
Graficznie wygląda przepięknie (graficznie każde nba2k jest dobre), ale gameplayowo jak wcześniejsze 1-2 tytuły z serii, no bo gra już wyszła na wcześniejszą generację. Oby taki poziom był w pozostałych grach na PS5.
No to od dziś zaczynamy oglądanie na necie jak gra wygląda. Sam kupię na premierę pełnej wersji.
No i git byle rozmowy były na poziomie BG2 i każda rozmowa miała swoje konsekwencje jak w BG2.
Najlepiej Silmarillion, potem Beren i Luthien, Dzieci Hurina a na koniec Niedokończone Opowieści oraz Upadek Gondolinu, który wyszedł chyba rok temu.
W Silmarillionie w zasadzie oraz chyba w Niedokończonych Opowieściach historia Beren i Luthien oraz Dzieci Hurina i Upadku Gondolinu występują, jednak w krótszej wersji więc jak czytałem to miałem w niektórych miejscach takie wrażenie jakbym czytał te same zdania znowu.
Z Silmarillionem może być problem z nazewnictwem, gdyż jest tam pełno dziwnych nazw, a historia mknie bo musi w 500 stron pokazać 2 ery po pare tysięcy lat. Dodatkowo jest to bardziej zbiór opowiadań i historii ułożonych chronologicznie.
Ja mogę się pochwalić, że całe Silmarillion przeczytałem w jeden dzień, gdyż trafił mi się wtedy okres paru dni bez prądu i dzięki temu mogłem łatwo ogarnąć kto jest kim i jakie to miejsce. W pozostałych książkach z nazewnictwem jest już o wiele prościej.
Zdecydowanie polecam przeczytać wszystkie, a głównie Silmarillion i Niedokończone Opowieści, bo pozostałe 3 historie już są w tych opisane ;)
Oglądałbym wszystko i jeszcze więcej ze świata Tolkiena, podobnie z grami. Niestety jeżeli Hollywood by się wzięło za to to by zniszczyli te arcydzieła by były "współczesne" i odpowiadały "współczesnym standardom". Zobaczymy jak wyjdzie ten serial Amazonu i co będzie w nim zawarte z drugiej ery i będziemy mogli dopiero myśleć o przyszłości filmów i gier w tym uniwersum.
W opisie Nazguli jest błąd. Autor dał "Koniec końców wylądowali w krainie cieni jako naczelni słudzy Mairona nękający Bagginsa i spółkę." - powinno być słudzy Majara, gdyż Sauron był Majarem, a nie jakimś wymyślonym Maironem ;)
Super to wygląda, nic tylko czekać i mieć nadzieję że nie będzie problemów z prawami autorskimi. Może Creative Assembly po skończeniu ze światem Warhammer weźmie licencję i zajmie się własną marką LOTR, czemu może pomóc ewentualny sukces serialu Amazonu. Mogliby stworzyć część Total War opartą na Władcy Pierścieni i Hobbicie jako 3 era, oraz dwie części w czasie 1 i 2 ery.
No i dylemat czy 30 września kupić early access czy czekać z przygodą na pełną wersję, Gra wygląda super.
Uwielbiam taką dbałość o detale w rozgrywce. Już mi się podoba, zwłaszcza że może to utrudnić rozgrywkę.
Niestety jak się gra za pierwszym razem to trzeba robić wszystkie lub większość bo nie wie się, które misje poboczne są dobrze zrobione, a które nie. Na szczęście nawet te słabe na coś się przydają bo mogą np. zaprowadzić nas w różne miejsca na mapie, do których samemu pewnie byśmy nie poszli i dzięki temu odkrywamy całą mapę.
Do listy dodałbym jeszcze Icewind Dale lub Świątynię Pierwotnego Zła oraz Sanitarium (surrealistyczny horror podobny do Disco Elysium ale bardziej w stylu Planescape Torment), ale tak to zgadzam się z listą. Król może być tylko jeden.
Gra wygląda świetnie. Czuć w tym D&D choć oprawa przypomina Divinity. Widać pewne zmiany w rozmowach i walce, nie będzie też hardcorowych rzutów kością przy prawie każdej akcji bohatera jak pokazywali za pierwszym razem. Czekam bardziej niż na Cyberpunk 2077.
Do Robin Hooda dalej lubię sobie powracać, a Desperados 1 ciepło wspominam. Chętnie sięgnę po Desperados 3, bo widzę że wyszło super.
Wow nowy total war za free przez jeden dzień, ciekawe czy serwery epic to wytrzymają i da się zgarnąć tą grę
Ta gra to będzie artystyczne arcydzieło! Kiedyś pokazywali już krótki gameplay i gra wygląda super, byle tylko od strony technicznej niczego nie zepsuli.
Dla mnie mega pomysł, ale BG1+BG2 to raczej by trylogia wyszła. Historia jest mega, bohaterowie też zabawni i wielowątkowi, a jednocześnie zachowujący się typowo dla swojej profesji, a główni źli zwłaszcza Irenicus, potwory i lokacje D&D to coś wspaniałego. Sama historia jest możliwa do zekranizowania, potwory wszelakiej maści również, a główny bohater to pole do popisu castingowo dla reżysera. To byłby super film fantasy jakby był wysokobudżetowy ale raczej nikt się nie podejmie tego, a jak już to zapewne po mega sukcesie BG3 i raczej film by wyszedł słabo, bo nie tak jakby fani chcieli. Dlatego lepiej niech taki pomysł z idealną obsadą i efektami specjalnymi zostanie w naszych wyobraźniach tylko :)
Max 10 lvl? W 5 edycji D&D jest chyba 14 klas i każda ma max 20lvl. Może pozostałe 10 lvli zostawiają na ewentualne dodatki?
Bardzo dobra lista. Dziękuję za wspomnienie o Kult Heretic Kingdoms bo od dłuższego czasu szukałem tej gry, a nie pamiętałem tytułu. Sam do listy dodałbym jeszcze Arcanum i Świątynię Pierwotnego Zła.
Jestem spokojny o BG3. Trochę w nim za dużo z Divinity, ale sama gra wygląda super i czuć tą stołową sesję D&D. Jeśli zachowają klimat (intro je ma) i stworzą npców z duszą oraz dodatkowo smaczki do wcześniejszych części to będzie można mówić o pełnoprawnym Baldur's Gate, a wierzę że tak będzie. W najgorszym przypadku dostaniemy bardzo dobrą hardcorową grę z BG w tytule.
Ameryka prekolumbijska i kolonizacyja to mój ulubiony okres historyczny a do tego z fantasy ... Będzie grane!
Baldur's Gate 3 wygląda super choć za dużo w nim z Divinity, serio patrząc na to czuję się jakbym patrzył na sesję D&D przy stole. A mnogość grywalnych ras w tym drow, wampir, gythianki i tiefling mnie kupiły. Liczę że to będzie hardcorowy Divinity w świecie i klimacie BG.
Mało istotne, ale dobrze że chociaż chcą robić romanse częściowo jak z BG2, bo tam z niektórymi postaciami były bardziej skomplikowane np. z Viconią.
40h->100h->>100h+ patrząc na RNG i system lvlowania/craftingu z Divinity i potrzeby eksploracji oraz mam nadzieję duży poziom trudności, będzie grane
Pierwszy raz jak spojrzałem na te screeny to se pomyślałem "toż to wygląda jak Divinity" i od razu mi się nie spodobało. "Ludzie demony? Dziwnie wyglądające postacie? Co to jest? Co tak jasno?" Potem zacząłem się bardziej przyglądać tym screenom i je analizować dokładnie i powiem tak... nawet mi się podoba. Cały świat BG nie jest mroczny więc kolorystyka pasuje nawet, lokacje mogą być przepiękne w 3D, mamy znaczki znanych nam z BG zaklęć jak śliskość, magiczny pocisk, płonąca strzała itp. w wersji ala Divinity (pamiętajmy w Icewind Dale ikonki też inaczej wyglądały), na środku nad paskiem mamy znaczek walki turowej bądź czasu rzeczywistego - może dojdzie aktywnej pauzy oby, pasek interfejsu z BG mamy pod portretami (ok minimalizm da się przeżyć), na minimapce mamy znaczek obozowiska i latania/szybkiej podróży, postacie i dialogi wyglądają fajnie i możemy dobrze przyjrzeć się rozmówcom, demony-ludzie fajnie wyglądają i chciałbym by była taka postać grywalna :), a portrety no słabo wyszły ale to wczesna wersja więc może naprawią. Wolałbym grę jak Tyranny lub Pillars z izometryczną kamerą i ręcznie malowanymi lokacjami ale taka też pasuje jeżeli nie będzie zbyt ala Divinity i będzie w niej humor jak w BG a nie Divinity (czyli na każdym kroku prawie). Trzeba czekać na więcej do 21.00 dzisiaj.
Nie wiem czy się cieszyć czy nie. Z jednej strony wolałbym dostać od razu skończony produkt, a z drugiej strony early access może zniwelować niedoskonałości i pomóc twórcom dowiedzieć się czego najbardziej chcą fani i stworzyć super grę, zwłaszcza że mają już w tym doświadczenie zdobyte przy divinity.
Na steam od zapowiedzi jest na liście remote play together więc raczej będzie ;)
Najbardziej oczekiwana przeze mnie gra więc fajnie by było jakby wyszła w tym roku, ale wolę by dłużej pracowali nad nią, by była dopracowana w 100%.
Powiem tak, urodziłem się w 1996 roku, a w Baldura zagrałem pierwszy raz w 2003 roku może i to była jedna z pierwszych moich gier. Tylko aby było ciekawiej zagrałem wtedy w Baldur's Gate 2. Jakimś trafem nie wiedziałem wtedy o istnieniu BG1 bo nie widziałem go na pułkach sklepowych, a na pudełku było Cienie Amn a nie część 2. O części 1 dowiedziałem się parę lat później po ograniu Icewind Dale obu mniej więcej, nie przeglądało się wtedy tak internetu. Nie sądziłem że historia o Sarevoku i Wrotach Baldura była już wcześniej choć gra to przypominała często, po prostu myślałem że świat ma swoją historię i nasz bohater również.
Ta gra wtedy była dla mnie super, cała ta historia związana z Irenicusem, postacie niezależne, lokacje, no po prostu cudo. Dodatkowo grę przeszedłem na licznych swoich błędach bo nie znałem D&D zasad itp i do tego nie wiedziałem że w grze jest aktywna pauza. Serio każdą potyczkę w czasie rzeczywistym robiłem na pierwszym podejściu, ale się nie zniechęcałem. Chciałem poznać historię do końca. Poznać te lokacje cudnie zrobione, pełne sekretów.
Po latach w końcu dostałem w swoje ręce BG1 i no cóż... miałem zawód podobny do autora tekstu ale jako wielki fan BG2 przeszedłem grę po mimo bardzo ciężkiego początku, gdy postacie mają 1lvl i giną na hita i pomimo rozwleczonej fabuły do tego słabej. Popieram autora w paru kwestiach. Historia znudziła mnie, nie była aż tak epicka jak w BG2 i aby bliżej poznać naszego głównego złego potrzeba dużo czasu co zniechęca. Podobnie nasi towarzysze, teksty npców i misje poboczne nie są na aż takim poziomie co BG2. Dla mnie osobiście najgorsze było to kiedy dowiedziałem się, że drużyna może mieć max lvl 10-13 gdzie w BG2 to było z dodatkiem Tron Bhaala 35-40lvl co dawało morze możliwości. Po prostu patrząc na to i jakich wrogów mamy w BG1 na swojej drodze to to jest straszna bieda. Podobnie z różnorodnością lokacji i ich wypełnieniem. A gdy wejdzie się do miasta to historia trochę się rozkręca i zbliża do końca, a z drugiej strony jeżeli chodzi o gameplay to jest nuda bo musimy krążyć od jednej dzielnicy do drugiej z misjami pobocznymi nie ciekawymi specjalnie. Grafika dla mnie nie ma znaczenia, oczywiście w BG2 ładniejsza i im ładniejsza tym lepiej się ocenia grę, ale w rpgach grafika dla mnie schodzi na drugi-trzeci plan.
Osobiście gdybym wiedział że autor planuje zagrać w Baldura pierwszy raz, to poleciłbym Cienie Amn z dodatkiem. BG1 się zestarzał niestety i nie jest aż tak przystępny dla nowych osób jak BG2. Mi osobiście ciężko było znaleźć czym ludzie się tak zachwycali w BG1 aż tak, ale szanuję ich pogląd i że to arcydzieło, bo z niego przecież wyszło BG2. Jako fan często wracam do obu tytułów i obecnie jestem w trakcie przechodzenia Cieni Amn. Przejście BG1 EE tego podstawowego bez Siege of Dragonspiere na 100% zajęło jakieś 80h, a w BG2 mam już 80h i jestem w połowie wątku głównego podstawki i zrobione wszystkie dodatkowe lokacje na 100% i zdecydowanie lepiej się gra w drugą część. Towarzysze są bardziej rozmowni, mają bardziej rozbudowane misje poboczne oraz osobowość, po prostu pozostają w pamięci, a sami npc mają więcej do powiedzenia i czasem dają nam bardziej rozbudowane misje. Dużo jest też zagadek różnego typu co urozmaica grę i rusza nasze szare komórki. Podobnie z nagrodami za zadania i zagadki, w grze jest masa magicznego sprzętu, który tylko czeka aż go zbierzemy gdzie w BG1 było go naprawdę mało i dużą część gry przechodziło się na jednym ekwipunku.
Jeżeli chodzi o głównego złego to dla mnie to jest majstersztyk. Postać od początku pokazywana na złą, której z biegiem poznawania jego historii coraz bardziej współczujemy, ale tylko trochę bo jednocześnie coraz bardziej go nienawidzimy i chcemy jego śmierci za zło, które nam wyrządza. Dodatkowo przedstawiony jest jako potężna postać, która sama byłaby w stanie zrobić wszystko co chce oraz sam nas ściga i więzi, a nie jak Sarevok z pierwszej części, którego spotykaliśmy w grze tylko 3 razy wliczając finałową walkę. Irenicus jest bardzo przemyślanie zrobioną postacią i po prostu ją się z przyjemnością słucha jak nam grozi i opowiada o swoich mrocznych planach xD. Dodatkowo historia jest o naszym bohaterze, a nie tylko o tym, że pojawił się ktoś zły i że jesteśmy wyjątkowi to musimy go pokonać jak w BG1, a przynajmniej po pierwszym przejściu gry miałem takie odczucie. W BG2 historia naszego bohatera jest bardziej osobista niż w BG1 przez co lepiej nam się wczuć w opowiadaną historię i stworzoną przez nas postać.
Dla mnie BG1 to gra dobra, ale nie wybitna jak BG2 i ma zalety jak dubbing i ciekawy świat, lecz z perspektywy czasu i BG2 raczej nie przypadnie odbiorcom rocznik 2000+ a szkoda. Jednak dalej uważam że warto choć spróbować.
Mam nadzieję, że tymi paroma zdaniami zachęcę autora artykułu, a może kogoś jeszcze, do przejścia BG2 lub chociaż spróbowania ;) (najlepiej przejścia i zrobienia podobnego artykułu, w którym autor porówna obie części dla osób nie mających z BG styczności jak tutaj, dla "młodzików")
RIP Legend. Wielka tragedia dla rodziny i świata koszykarskiego. Dzień wcześniej gratulował LeBronowi prześcignięcia go na liście strzelców wszechczasów....
W książce Star Wars: Darth Plagueis jest opowiedziana historia młodego Palpatine'a jak zostaje uczniem Sitha i jak rodzą się i ziszczają jego plany zostania Wielkim Kanclerzem i utworzeniem Imperium, a także sama historia jego mistrza i tego nad czym pracowali - podporządkowania sobie Mocy do tworzenia życia i nad jego kontrolą co mogło dać nieśmiertelność. W połączeniu z nową trylogią daje dużo do przemyśleń, ale dopiero po 9 części będzie wiadomo kim dokładnie był Snoke dla Palpatine'a. Polecam przeczytać, fajna książka. Czytałem ją przed powstaniem 7 części.
PS. Czemu tylko książki o Sithach są dobre i wciągające? - dlatego tylko te posiadam, a najlepsze to trylogia Darth Bane xD
Chyba najlepsze gry star wars w jakie grałem. Multi było mega i się bardzo długo grało nawet później przeciwko samym botom. Najlepszy system walki na miecze świetlne ever ;)
Słyszałem wcześniej o Oddworld: Soulstorm, Blasphemous, Outriders i Last Oasis ale tylko Blasphemous mnie interesuje. Gra jest podobna do Salt and Sanctuary jeżeli chodzi o mechanikę kapliczek (ognisk), które trzeba rozpalić zapalając świece oraz podobnie wyglądające skakanie i chwytanie się krawędzi, choć ma znacznie lepszą grafikę.
A i według mnie bezpośrednimi odniesieniami do chrześcijaństwa mogą być takie rzeczy jak np. posąg, któremu obmywają nogi, boss dziecko z koroną cierniową na głowie, a na pewno boss, który leży na posągu kobiety - posąg Pieta Michała Anioła.
Racja że takie freezy i dropy psują imersję i radość z gry najbardziej ale szczerze coś takiego tylko w wieśku 3 mi się zdarza nigdzie indziej, a poza tym gra się dobrze. Jakby na najniższych ustawieniach znikał ten freez to jeszcze, ale on jest na każdych więc musiałem się do niego przyzwyczaić choć dalej irytuje.

Ja nie wiem co wy macie z tym wiedźminem 3. Ja przeszedłem całego mając około 30 klatek na intel core 2 duo i geforce gtx650 i na ustawieniach w większości wysokich, niektóre były na średnich a inne jak np. antyaliasing albo rozmycie wyłączone. Gra jak dla mnie działa płynnie i wygląda ładnie, ale jest jeden minus, że co jakiś czas, czasem co 5min czasem co 30min, jest freeze gry na parę sekund i potem działa wszystko jak wcześniej i tego nie mogę zniwelować bo to samo dzieje się na ustawieniach najniższych. (Robię sobie powrót do całej serii i jestem już na wiedźminie 3 na skellige i gram na tych samych ustawieniach graficznych)
I serio 30-40 klatek to niekomfortowe granie? Ja wiele gier przechodzę mając małą liczbę fpsów zwłaszcza w tych od 2014-2015 i jakoś żyję. Jakoś je przechodzę mając grafikę ładną dla oka lub przyzwoitą i pozwalającą normalnie grać. W sumie jak się zastanowić to jak ktoś ciągle gra w gry mając 50+ fpsów i ładną grafikę, to potem nawet spadek na te 40fpsów będzie dla niego odczuwalny i zmiana prędkości gry, więc dla was to już może być niekomfortowe granie.
Baldury, baldury i jeszcze raz baldury! Ja zacząłem swoją przygodę z Cieniami Amn, miałem z 12 lat. To była i jest gra trudna i bardzo satysfakcjonująca. Podczas pierwszego przechodzenia gry nie patrzyłem na mechanikę z T, K itp. i nawet nie wiedziałem że jest opcja aktywnej pauzy więc zadanie było jeszcze bardziej utrudnione ale nie żałuję. Icewind Dale też fajne ale nie przebiją Baldurów, w niektórych momentach jakby trudniejsza, zwłaszcza przez niektóre misje np. z dżinem w mieście jaszczuroludzi, do którego trzeba było dojść i ubić w 1min inaczej koniec gry. Co roku przypominam sobie te produkcje i czekam na BG3.
W Medieval II Total War jest dodatek Królestwa, w którego skład jest Kampania Krzyżacka. Mapa to głównie ziemie Polski i naszych sąsiadów. Polska występuje jako grywalna frakcja ale jest do odblokowania (trzeba raz przejść kampanię aby odblokować inne frakcje). Tak więc wystąpił konflikt Zakon Krzyżacki - Polska i możliwość rozegrania bitwy pod Grunwaldem w serii Total War.
Mi w zestawieniu brak American Conquest a tak to dla mnie Total Wary i Heroesy zdecydowanie najlepsze
Mi brakuje w zestawieniu American Conquest https://www.gry-online.pl/gry/american-conquest/zbd3d#pc gry która mnie wciągnęła jak byłem mały demem jakie gdzieś zdobyłem. Jakieś pół roku temu kupiłem razem z innymi częściami i serią Cossacks tego samego studnia za jakieś 18zł i do tego czasu bawię się świetnie w tej grze. Czar z przed 10-15 lat nie minął, a edytor jest po prostu boski. Jednak jakby pomyśleć to może nie brakuje jej w zestawieniu bo to jest gra o której ludzie nie zapomnieli?.....
Myślałem nad tym z 5min co mogłoby być w miejscu "mantą" i jedyne co pasuje do tego to chyba "matką". Poza samym faktem co mogło tam być to komiks dobry.
Przyszłość PC leży w grach strategicznych i innych produkcjach, w których bez dużej ilości przycisków i myszki nie da się grać lub byłoby to trudne. Przy tych grach PC będzie górą i jedyną platformą przez przynajmniej 10-15lat, bo choć total war rome został przeniesiony na iPada (co dowodzi że się jakoś da) to jednak nie ma takiej samej przyjemności ze sterowania i poczucia panowania nad przebiegiem bitew.
W Fragmencie lonii Brathr dobrze opisaliście walkę z bossem - Krakenem, jednak podczas działania z kryształem nie trzeba poświęcać towarzysza. Wystarczy mieć w drużynie Diablice z Caroc i wysłać ją do zniszczenia kryształu. Jest ona konstruktem, więc nie utonie a po wyprowadzeniu drużyny z jaskini dołączy automatycznie (nie trzeba jej nigdzie szukać ani nic, od razu jest dołączona do obecnej drużyny).
Wiele namieszaliście! Niektóre pozycje to w ogóle jakaś pomyłka ale jedno mnie cieszy - Baldur's Gate II na pierwszym miejscu! To jest gra RPG, którą nic nie przebije, no chyba że Bladur's Gate III, w którym by było wszystko z II ale usprawnione do perfekcji i z grafiką Pillars of Eternity albo lepiej ..... Wiedźmina 3 w stylu takiego np. Sacred 2 zrobione. (choć może widok izometryczny daje trochę tej magii że możesz sobie wyobrażać samemu to co jest ukryte pod pikselami) Wile osób myśli że BGII to nie jest już najlepsza gra PRG bo żyje już światami 3D albo nie chcą widzieć tyle magii i epickości, ale pomyślcie sobie jaka to była wtedy rewolucja i jak to co było w tej grze wpłynęło na wszystkie inne gry RPG co powstały później. Dalej w tą grę można grać i to się nie zmieni już nigdy!
Serio wy to macie!? Ja pamiętam jak w to grałem. Super gra ale miałem wersję angielską i nie pamiętam aby była ta grafika taka kanciasta choć może.... Szkoda że nie pokazaliście grania na ulicach Tatooine albo Naboo bo te poziomy były najbardziej wymagające. I dobrze bo gra ma być wymagająca. A poza tym ja wszystko oprócz może niszczycieli (roboty z polem ochronnym) robiłem mieczem świetlnym a nie jak wy Dartha Maula z rakietnicy xD. Już nie moge się doczekać kolejnego odcinka z STAR WARS. Dodatkowo to pierwsza gra z Gry z kosza, w którą ja grałem :P
Najlepsza seria gier JRPG w jakie grałem jako gracz PC-towy to Dark Souls i nie mogę się doczekać części nr 3!
Jako fan Baldur's Gate powiem wam, że zbieranie kasy się opłacało bo np. w drugiej części w dodatku była lokacja gdzie był NPC, u którego można było kupić zaklęcia ostatniego poziomu, a że kosztowały z chyba 660tys. tak więc cała kasa poszła na dwa zaklęcia.
A z innych gier to np, fajną ekonomię miała gra Piraci z Karaibów (nie filmowi) gdzie każda wyspa miała swoje ceny, swój popyt i to się ciągle zmieniało w zależności ile towaru było i jakie relacje miałeś z daną wyspą, a że statki sporo kosztowały no to czasami trzeba było się sporo nalatać z wymianą towarów albo korzystając z kontrabandy.
Będę komentować każdego Side Questa jak coś :)