Kilam

Kilam ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

28.09.2014 23:06
odpowiedz
Kilam
1

Chwilę po tych słowach mgła zgęstniała, przykryła księżyc na dobre. Z bagiennych połaci dobiegł do nas dziwny syk, nie poruszyliśmy się, zacisnąłem dłoń na Biance gdy nagle rozległ się krzyk inkwizytorki zwieńczony chrapiącym głosem „Gulayg! Hamurm^akham” a wkrótce podobne dźwięki dobiegły ze strony zamglonych bagien. W oddali pojawił się wysoki cień w towarzystwie dwóch mniejszych, kiedy się podnieśliśmy dziewczyna ucichła, leżała jak wcześniej pogrążona w pustce. W jednym momencie usłyszałem dziki świst i wrzask a kiedy odwróciłem się w jego stronę ujrzałem padający trupem pomiot z lotką strzały wystającej z czoła. „Nie stójcie tak, atakują w plecy” Powiedział to człowiek, tak nam się wydaje, w długim płaszczu z kapturem i w masce zakrywającej twarz. Pomioty podchodziły coraz bliżej, dziecięce twarze były porażające. Jednak ich rysy były zniekształcone obrzydliwym ciałem potwora. Nikt z nas nie zauważył gdy Morrigan z niewiadomych przyczyn upadła na ziemie gdyż pomioty skoczyły w naszym kierunku, Żelazny Byk odbił jednego z mojej flanki, a Bianka rozpłatała głowę kolejnego, syk cięciwy i te same, zielono żółte lotki nieznajomego sterczały nad kilkoma martwymi potworami. Jeden z szarżowników nie miał tyle szczęścia i padł z rozdartą piersią obok ogniska. Ogarniał mnie szał ,ciąłem pomioty nie dopuszczając ich do siebie, widziałem jak byk rozbija głowę potwora o kamień, a Morrigan wydaje się że wracała do życia, nieznajomy stał wśród nas tnąc wroga posrebrzanym sztyletem z widocznymi inskrypcjami. Kim był ten człowiek, jaki miał cel w pomocy naszej ekspedycji, może coś wie? Mgła nas blokowała, wielki pomiot pojawił się obok nas, olbrzymi, o trzech twarzach, i wystających kościach na ramieniu. Ogarnęło nas zmęczenie, nacisk przez który nie potrafiliśmy utrzymać się na nogach, upadłem na ziemię, traciłem przytomność, lecz widziałem aurę potwora, mgła wokół niego była coraz ciemniejsza i dotykała nas, zagęszczała się. Gdy zaczął ryczeć zemdlałem, miałem tylko przebłyski świadomości, widziałem płomień, i jak mgła potwora rozwiewa się, a pomiotu nie było śladu, stała tam Morigan o fioletowych oczach i świecącym kosturze. „To jeszcze nie koniec” Oznajmiła.

19.09.2014 11:06
odpowiedz
Kilam
1

Tamtego lata przyjmowaliśmy obelgi i błogosławieństwa z tą samą obojętnością. Maszerowaliśmy na północ, a wokół nas kraina obracała się w popiół. Doskwierał nam straszliwy głód, a zapasy kurczyły się w zastraszającym tempie. Wiedzieliśmy że nadejdzie czas kiedy pomioty nie będą naszym największym wrogiem, wrogiem tak zaciętym jak inny człowiek. I ten czas właśnie nadszedł, cokolwiek znajdziemy na swojej drodze zadecyduje o naszych losach. Dwa dni temu wkroczyliśmy na wrogie nam tereny. Towarzysząca nam kompania najemników pod dowództwem Żelaznego Byka dodaje nam otuchy i wiary w siebie, wiele słyszeliśmy o ich sile i sprawności w walce. Essermet i ja zwykle odchodzimy na bok słuchając pieśni Leliany, a ona sama nie gardzi rozmową ze zwykłymi szeregowymi jakimi my jesteśmy. Lecz teraz pieśń umilkła, Żelazny Byk wyszedł przed szereg na pierwszą linię a magowie rozpłynęli się wśród tłumu szeregowych, coś ciężkiego wisi w powietrzu jednak się nie zatrzymujemy, idąc nasłuchujemy nieuniknionych rozkazów, cholera, zaczyna się.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl