Ta gra jest bezczelna. Śmieje się człowiekowi w twarz.
Najpierw kwestia remasteru. Fatalne sterowanie, katastrofalna praca kamery, która zahacza o każdą ścianę, często po prostu nic nie widać: co przed nami, co pod nami. Gra ma sporo błędów technicznych: lara skacze na mostek, pada w płomieniach jak gdyby wpadła do lawy, przeciwnicy mają straszne AI co ma swoje plusy bo łatwiej ich pokonać, ale często wchodzą w ściany i się blokują, dźwignie raz działają raz nie, czasem pociągnę za dźwignie, wychodzę, ale cofam do niej bo nie odblokowało się przejścia, a dźwignia wciąż w swej poprzedniej pozycji. Remaster jest po prostu koszmarny.
Kwestia samej gry.
To jak ta gra robi z gracza debila to jest koszmar. Spadające głazy, których nie da się znikąd przewidzieć, pułapki co mają ten sam problem. Każdy korytarz to albo zasrana zagadka, albo skakanina albo pułapki. Zero frajdy z tych mechanik, jedynie strzelanie może się bronić, aczkolwiek Lara nawet nie umie często celować w przeciwników, ponieważ precyzyjnie należy się ustawić, by auto-aiming zadziałał. Tak samo ze wskokiem na platformę powyżej, bądź poniżej. Co do milimetra należy stanąć, żeby panienka mogła się chwycić, bo inaczej nic z tego nie będzie.
Techniczny paszkwil.
Koszmarny remaster koszmarnej gry.
To były naprawdę przykre czasy dla gamingu 30 lat temu skoro teraz mnóstwo ludzi wspomina tą grę z sentymentem i wzdycha do jej rewolucyjności. Gdybym ja grał w gry w latach 90 to zniechęciłby mnie do tego stopnia, że w życiu w przyszłości po żadne bym nie sięgnął, skoro Tomb Raider ma być przykładem gry na swoje czasy rewolucyjnej.
Skandal
Czasami mam wrażenie że życie śmieje mi się prosto w twarz. Wczoraj kupiłem Risen i spolszczyłem dzięki fanowskiej konfiguracji a dziś dowiaduje się że będzie oficjalnie język polski na Steam...
Koniecznie musi wylądować na deku bo jeszcze tylko tam tego gówna brakowało
Za mało konkretów w dalszym ciągu. Tu zdjęcia krwiopijców czy goblinów, teraz jakiś screen. Jedyne co rzeczywiście mogło jakkolwiek tą grę przedstawić to filmik ze Starej Kopalni. W takim tempie nie doczekamy tej gry w przyszłym roku
Saints Row bardzo mi się podobało. Co do reszty gier się nie wypowiem, bo nie grałem
I dzięki tej wiadomości zainstalowałem dzisiaj Gothica 2. Od samego początku powinna być opcja grania albo w podstawową wersję albo w wersje z dodatkiem. Noc Kruka jest dodatkiem który bardzo ciężko mi się grało i nie dałem rady go przejść. Być może kiedyś spróbuję jeszcze raz zagrać w Noc Kruka natomiast teraz chcę przejść po raz pierwszy w życiu podstawkę bez dodatku
Ta gra dowodzi temu że choćby kosztowała 500 zł to i tak ludzie będą ją kupować. Steam winduje obecnie ceny na całym świecie, u nas mają wzrosnąć o 28%, ale nie ma innej alternatywy specjalnie. Już teraz uważam że gry są naprawdę drogie. Boję się pomyśleć jak będzie w przyszłości. Trend ten na pewno nie zwolni.
Dajcie spokój. Nic nie jest zmienione względem pierwowzoru. Ten sam system walki, to samo beznadziejne sterowanie autami, grafika, interfejs, menu: umiejętności które miałem odblokowane w jedynce tutaj znowu muszę odblokować mimo startowego 15 poziomu. Muzyka w menu to po prostu jakiś ambient tej samej melodii co z jedynki, kolejny raz irytujące misje w stylu przynieś to i tamto bez zaznaczonych punktów na mapie. Równie dobrze mógłby to być zasrany dodatek fabularny, a nie rzekomo nowa gra za tą samą cenę. Chyba sobie podaruje.
Bardzo dobrze się bawię. Zrobiłem wszystkie aktywności poboczne i można powiedzieć że nieco liznąłem główny wątek, bo dopiero gang otrzymał swoją nazwę, ale mam niemal 20h nabite. Santo Ilesio jest piękne, do strzelania idzie prędko przywyknąć, pojazdami jeździ się nieźle, zarówno za dnia jak i nocą są ładne widoki. Mam nadzieję że co najmniej drugie tyle godzin zabawy przede mną
Zamówiłem w przedsprzedaży bratu, on ma GTX 1660 Super i Amd Ryzen 5 3600
Mam nadzieję, że będzie mu szło dobrze
Gra będzie dostępna wyłącznie na Epic Games Store, więc zmieńcie rubryczkę Steam na Epic Store
Takie zagrywki są totalnie bez sensu. Zdecydowana większość tych sankcji uderza w szarych ludzi, nie mających nic wspólnego z dziejącymi się obecnie wydarzeniami na świecie. To są ci sami ludzie co my, żyją, pracują ciężko i wielu z nich ma naprawdę dość Putina. Po co robić ludziom takie przykrości? Wycofanie gier, wycofanie reprezentacji z mistrzostw w piłce nożnej, brak dystrybucji nowych filmów w kinach itd. Kompletna głupota, przecież to w niczym nie pomoże
w/w błędy również mam ale to przez zbyt wielką ilość klatek, jak zablokujesz na 60 to wszystko będzie działać dobrze, mimo to osobiście mam VSync wyłączony i gram z tymi śmiesznymi błędami, bo warto dla takiej płynności się pomęczyć
Coś nie tak jest z optymalizacją w tej grze. Przerywniki filmowe mają do 30 klatek, podobnie jak w The New Order, ale spadki z 60 są nawet przy bardzo prozaicznych elementach. Np uderzenie rurą w cegły żeby zrobić dziurę w ścianie sprawia że gra potrafi spaść na kilka sekund nawet do 25 fps. Włączyłem najwyższe możliwe ustawienia i niestety ale jeśli nie jestem w pomieszczeniu zamkniętym to spadki mogą być spore, mimo że przy okazji poprzedniej gry czegoś takiego nie było. Mało tego, grafika wydaje się być słabsza, a otoczenie ma spore problemy z odczytywaniem się. Przy zrobieniu szybkiego obrotu tekstury potrafią się doczytać na naszych oczach i to nie małe elementy a całe ściany, sejfy itp
Moja specyfikacja
I7 10700k
RTX 3070 8GB
SSD 1TB
16 GB RAM DDR4 3600 MHz
Nie jestem w stanie zrozumieć jak można narzekać na to że gra jest duża xD nikt przecież nie każe przechodzić gry w jak najszybszym tempie tylko można po nią sięgać od czasu do czasu i sobie grać a takie rozumowanie że gra jest za duża po prostu nie mieści mi się w głowie. Uważam że to jest raczej powód do zadowolenia że gra jest spora i ma sporo do zaoferowania zarówno jeśli chodzi o misje poboczne jak i najzwyklejsze znajdźki a widocznie komuś nawet to przeszkadza. Ach ludzie ludzie
Kapitalna gierka, do której wraca się po wielu latach. Wspaniały klimat, muzyka oraz polski dubbing. Mimo upływu ponad dekady strona audiowizualna daje radę. Pomniejsze błędy nie wpływają negatywnie na odbiór tytułu. Gra wymagająca, acz bardzo satysfakcjonująca. Obowiązkowy klasyk.
Niewykorzystany potencjał.
Fakt faktem miłe lokacje dla oka jak Hueco Mundo, bądź Karakura Town, sprawiają że da się wsiąknąć na jakiś czas w klimat tej gry. Możliwość grania wieloma postaciami jest również sporym atutem tytułu. Z tym, że Bleach: SR to naprawdę liniowa i momentami monotonna gierka. Można było to zrobić dużo lepiej, mimo iż za sterami tego produktu stało samo SCE.
Bandai strzela tymi tytułami "Naruto" jak z karabinu maszynowego. Aż niedobrze się człowiekowi robi. Mnie tylko się przejadła wtórność, powtarzalność oraz bylejakość tych tytułów od tych ludzi?
Gra tylko trochę lepsza od swojej poprzedniczki. Mocną stroną tytułu są na pewno widowiskowo zrealizowane walki, które mimo wszystko wciąż opierają się jedynie na QTE, więc gracz jako tako w przebieg walki nie ma żadnego wpływu. Poza tym walka jest zbyt prosta, sam osobiście jestem ledwo draśnięty w starciu z którymkolwiek przeciwnikiem. Spokojnie grę mógłby przejść uczeń pierwszych klas szkoły podstawowej. Ale kolejne miłe usprawnienia to większa ilość ujęć w trakcie chodzenia po świecie, także za często nie wyciemnia obrazu jak miało to miejsce uprzednio. Możemy wybierać sobie jaki poziom trudności może mieć dana misja, aczkolwiek Legendarny poziom jest również prosty. Miłym zaskoczeniem również jest gdzieniegdzie zaimplementowana mechanika rodem z hack'n'slash przy poszczególnych misjach.
Sporym minusem jest straaasznie przeciągająca grę linia dialogowa, którą na szczęście można przewijać. Logicznym jest chyba to, że wszystkie te dialogi mamy w anime, więc czytanie ich ponownie w grze w tak sporej ilości mija się troszkę z celem.
Świat jest ładnie zaprojektowany, gra jest wykonana lepiej niż część poprzednia, lecz dla mnie w dalszym ciągu jest to dość wtórne i nużące. Za mało gry w grze.
Myślę, że trochę się za bardzo pospieszyliście z dodaniem tego tytułu. Gra nie zostanie oficjalnie potwierdzona prawdopodobnie jeszcze przez dobre parę miesięcy, o samej premierze nie wspominając. Przypuszczam, że możemy spokojnie czekać do 2020 roku, albo lepiej na premierę.
CyberConnect2 zrobiło tą grę na odpier... Taka prawda. Tryb fabularny to jakieś cholernie nieporozumienie, postać nawet nie potrafi biegać wprost, tylko trzeba nim kierować od lewej do prawej by szybciej się poruszał. Scenki w wiosce prezentują tych samych ludzi wykonujących dosłownie te same czynności, jak gdyby puszczone w pętle. Grafika też nie jest wcale jakaś super okazała, natomiast walka to po prostu denne klikanie B. Nie polecam, a szkoda bo miałem nadzieję, że może to być dobre.
Wszystko w porządku, tylko gra na xbox one to zwykły port z komputera na konsolę, sterowanie jest dosłownie to samo co na komputerze, czuć że żywcem przeniesione stamtąd bez żadnych obróbek. Poza tym gra laguje, na samym początku ciężko się do tego przyzwyczaić.
Czy jestem rzeczywiście jedyną osobą, która nie może zrozumieć fenomenu tego tytułu? Gra na samym początku miała coś wspólnego z survival horrorem: ciężki, mroczny klimat, jumpscary oraz gore. Ale dobrej połowy do prawie samego końca nic się konkretnego nie działo. Przeważnie eksploracja od drzwi do drzwi, od pokoju do pokoju i gdzieniegdzie strzelanie w stronę prostych do zastrzelenia straszaków. Naprawdę średnia gierka i szczerze powiedziawszy, gdyby nie to, że jest ona okraszona tytułem: Resident Evil to przypuszczam, że nie osiągnęłaby tylu pozytywnych ocen oraz entuzjazmu ze strony odbiorców. Średnio strasznie jak dla mnie.
Strasznie średnia gierka jak dla mnie. Kompletnie czegoś innego się spodziewałem, może dlatego moja ocena zaważa na tym tytule w ten sposób. Bez spoilerowania powiem, że o ile główny motyw jest ciekawy, o tyle jego realizacja jest naprawdę średnia, postacie, mimika i wiele irytujących jak dla mnie elementów. Można sprawdzić z czym to się je, ale na dłuższą metę okrutnie się to wszystko dłuży. Mało satysfakcjonująca.
Esechiel
W sklepach możesz kupić kartę przedpłaconą Xbox w nominałach: 50, 100 i 200 zł. Znajdziesz je w Media Expert, Media Marktach, w Empiku, Saturnie i pewnie gdzieś jeszcze. Zajdź do sklepu i jeśli nie wiesz jak ona wygląda poproś by ją Tobie wskazano. Na karcie masz kod, który uzupełni Tobie kwotę na koncie Xbox Live i będziesz mógł kupić grę.
Nie ma takiego pierdolnięcia, którego się spodziewałem przed zagraniem w ową produkcję. Po znakomitej pierwszej części wszedłem w świat Wiedźmina 2 w jako zupełnie nową przygodę. Pojawiło się sporo problemów, m.in. kardynalnie trudne postacie do pokonania, gra za krótka (ma tylko 3 rozdziały z czego w pierwszym Wiedźminie było ich 5 oraz Epilog), mimo ciągu przyczynowo-skutkowego jako-tako uzasadnionego, możemy na końcu puścić Letho wolno, przez długość gry rozwinięcie wszystkich drzewek umiejętności jest praktycznie niemożliwe, wykonując misje fabularne przeszedłem grę w 25-30h grając za pierwszym razem. Ciężko w grze zdobyć dobry miecz srebrny, poza oczywiście opancerzeniem, ponieważ z tym nie było żadnego problemu. Smoka zabijałem z posrebrzanym mieczem 8-16 (może to przez mój wgląd o niedbałość przedmiotów w ekwipunku), ale w Wiedźminie 1 nie było z tym żadnego problemu, standardowe jebatory otrzymywaliśmy dzięki rozwiązywaniu misji fabularnych, np. u Pani Jeziora. Gra jest po prostu dobra, stanowczo za krótka, mimo uchybień, które irytowały mnie strasznie to chciałbym jeszcze bardziej wkroczyć w ten przedstawiony świat. Poznajemy wiele postaci, wiele wątków, których nie potrafiłem odpowiednio podłapać, czy zrozumieć, a koniec jest absolutnie przewidywalny, chyba że tak jak ja, wypuści się Letho wolno. Nie ma co się więcej rozpisywać. Zaopatrzyć w gre się można jedynie w momencie, gdy jest się rzeczywiście fanem Geralta, bo gra jest absolutnie różna od poprzedniczki co skutkuje spadkiem poziomu atrakcyjności prezentowanego produktu.
Mi GTA IV bardzo się podoba i absolutnie nie mam nic do ponurego klimatu gry. Wsiąkam w nią tak samo jak w każdą część GTA. Bardzo dobra pozycja
Jesteście chyba jacyś niedojebani z tymi komentarzami na xbox 360. Co w tym dziwnego, że chciałbym by powstała na to wersja?
Gra jest fajna, ale brakuje w niej wielu elementów, jest średnia, nie gorsza od 3 części, ale i nie lepsza. Poprawiona graficznie, posiada ciekawy interfejs oraz minimalistycznie porozmieszczane opcje. Zabawa jest dobra, na kilkanaście godzin. Z pewnością do polecenia.
Ach, jak czytam te wasze fale hejtu, to aż chce mi się śmiać. Owszem, gra momentami nudzi, ma lekko skiepszczoną jak na rok w którym wyszła grafikę, dźwięki i stetowanie motorem, strzelanie to dramat, a sztuczna inteligencja to żart. Dodajmy do tego masę błędów technicznych, ale nie takich zwykłych. Mimo to, grało mi się w RTH świetnie. Bardzo podoba mi się muzyka i klimat. Także, ja zagrałem i taka jest moja opinia. Nie jest źle, rzekłbym że mimo usterek jest dobrze.
Po najnowszej aktualizacji gra wygląda zupełnie inaczej. Musiałem długo się przyzwyczajać do nowego wyglądu menu, układu HUD i odnoszę wrażenie że rozgrywka także lekko została spowolniona. Nie wiem czy to na lepsze czy może na gorsze, ale cóż, poczekamy do pełnej wersji, która nie wiadomo kiedy wyjdzie.
Gra najlepsza z serii i aby się o tym przekonać trzeba zagrać, natomiast twórcy najebali tyloma szczegółami, że ja już nie wiedziałem o co w danym momencie chodzi, co robię, co ma jedno do drugiego i co najważniejsze, kim ja gram? Nie ma w tym grama ironii, bo gdy grało się w drugiego Crysisa wszystko jako tak dałem rady zrozumieć, natomiast tutaj strasznie ciężko było mi się połapać kim gram przez ostatnią scenę w grze.
Ale mimo to jest super.
Skoro poprzednie studio sprzedało prawa autorskie tej serii dla Team6 to czy to znaczy, że pieniądze za zakupione opakowania ze wszystkimi częściami trafiają właśnie do nich?
Dla mnie osobiscie gra jest bardzo dobra, przesiedziałem przy niej że 100h i ciągle mi sie nie nudzi. Czekam na pełną wersję, bo gierka jest naprawdę oszałamiającą.
Jakim kurwa cudem to coś ma tak wysoką ocenę? Ja rozumiem 2/0, ale tyle?
Plusy: Jedna z niewielu gier wydanych o Monster Truckach. Moje wywody to Minusy: 1. Trasy zrobione na odpierdol, każda jest do siebie diablo podobna. 2. Oprócz nazw i wyglądu monster tracków nie ma różnicy w szybkości. 3. Nie ma systemu upgrade, garażu czy też udoskonalania naszego monstera. 4. Biedna szata graficzna, czasem miałem wrażenie, że poruszając się po trasach, stoję w miejscu. 5. Jaki jest kurwa sens w rozpierdalaniu mniejszych samochodów stojących nam na drodze? Monster tracki często się na nich wywracają. 6. Przeciwnicy rozpierdalają się na naszych oczach na drodze w oponentów. 7. W żaden - powtarzam- W ŻADEN SPOSÓB PRZECIWNICY NIE KOŃCZĄ TRASY BO ROZPIERDALAJĄ SIĘ O LINIE METY.
Pierdolone 1/10
Bardzo dobry tytuł okraszony "bajeczną" ścieżką dźwiękową, niczym bezmyślnie nie ograniczonym otwartym światem, ogromną ilością przeróżnych itemów, postaci czy ras. Misje także nie sprawiają większego problemu, nie musimy ich praktycznie czytać :D.
Jedyne do czego mógłbym się minimalnie przyczepić to momentami niedokładne odczytywanie ruchów naszego bohatera na różnych (często kanciastych) płaszczyznach, np. cięężko jest wyjść z wody, musimy koniecznie wyjść po równej powierzchni i szkoda też że nasza postać nie może się wspinać.
Mimo wszystko gra jest bdb.
Kiedy miałem lat bodajże 8 to gra podobała mi się bardzo, jednak kiedy patrzę na to z oka w miarę doświadczenia w grach, to jest to kaszanka... ;/
ALE KURWA MAM DLA NOWYCH KOMENTARZOCZYTACZY NOWĄ INFORMACJE.
Limbo of the lost to nie jest najgorsza gra wszechczasów, tylko jest nią kurwa gra o tytule: "HONG KONG 95". Nie znajdziecie tej gry w serwisie gry-online.pl...
Obczajcie ten syf na YouTube. TO.JEST.DOPIERO.GÓWNO!
Ta gra to jeden wielki pierdolony żart. Na początku jak w to zacząłem grać to mój przeciwnik w ogóle się nie ruszał i nie było dźwięku. Do tej gry jebnięto patch, który to naprawił.
Gra to jedna wielka rozpierdalająca umysł gracza piździara. Tak zjebanej graficznie gry nie widziałem w życiu. Niedopracowany każdy jebany element. Bugów jest od chuja do nieskończoności. Nasze ciężarówki mają wyjebane na grawitacje! Po chuj w tej grze są jakiekolwiek lampiony czy bloki, skoro to ścierwo nie ma nawet detekcji kolizji, nie ma muzyki; słowem: JEDNA WIELKA KURWIASZCZA GÓWNIANA GRA.
0/10. Ta gra gwałci zmysły przyzwoitego gracza. Wolałbym przez godzine patrzeć na niespuszczone gówno w kiblu, niż grać w ten chłam raz jeszcze.
TO POWINNO SIE ZNALEŹĆ NA LIŚCIE GIER ZAKAZANYCH A TWÓRCÓW POWINNO SIĘ POWIESIĆ ZA JAJA NA HAKACH.
Do Pana na dole.
Niestety kolego ale nie wydaje mi sie by Japończycy chcieli oddać to dzieło dla innych państw. Zawsze można gre ściągnąć w oryginalnym pudełku z Japonii, ale wiadomo jakie są koszty. Bodajże 84$ za gre a ile za przesyłke z Japonii... :)
Ta gra nie potrzebuje dobrej grafiki, ta gra sama w sobie jest piękna. Naprawdę niesamowicie ciekawie opowiedziana historia, charakterystyczne postacie, piękna muzyka, no i zakończenie które daje do myślenia. Czarny humor połączony z niezwykle wzruszającymi sekwencjami. Jest to jedna z lepszych gier przygodowych w jaką grałem, mimo jednego schematu w grze, który powtarzamy w koło i w koło to jest super. 4-5h świetnej zabawy! Polecam!
Czekam z niecierpliwością. Pierwsza część była dobra, oby opracowali lepszy tryb walki FPP i więcej broni dali, prosi się o jakieś miniguny lub maszynki na wzór Paintkiller'a z nożykami.
Pytanie do osób, które przeszły Avatara grając po stronie RDA do końca. [Pytanie SPOJLER] Co takiego zrobił Falco, że RDA się zbuntowało przeciwko niemu, bo z tego co zrozumiałem miał on zamiar wymordować wyszstkich członków RDA za pomocą tego czegoś wbitego pod Eywą. Ale o co chodziło konkretnie bo nie doszukałem się o tym żadnej wiadomości.
Gra zasługuje na 8.5/10. Mogłaby być ciut dłuższa bo szkoda było kończyć i mogła trochę inaczej wyglądać końcówka, w sensie smutne zakończenie. Ale ogólnie gra do polecenia...
Podchodziłem bardzo sceptycznie do tego tytułu, ale okazało się, że jest naprawdę bardzo dobry. Polecam...
DO WSZYSTKICH POSIADAJĄCYCH SZCZĘŚCIARZY KONSOLĘ PS3!!!
Nie wiem czy to co w tym momencie powiem zostanie potwierdzone w roku 2013, ale mój kumpel który dosyć długo śledził informacje o nadchodzących premierach gier anime wyczytał, że powstaną 3 gry "Bleach". Pierwsza część będzie toczyła fabułę do Hueco Mundo, dwójka do ostatniego odcinka, a trójka- walka z Quincy (manga).
Nie jestem trollem i nie chcę wywoływać żadnych spekulacji, ale jeśli moje dane się potwierdzą, to posiadacze PS3 będą mieli na półce grę, bo będzie dystrybucja w Polsce.
W Twojej wypowiedzi jest wiele prawdy, owszem sam mam znajomych którzy do tej pory młucą w 8-bitowe gierki. Jestem dosyć dziwnem fanem gier, ponieważ kładę nacisk nie tyle na fabułę co na efekty specjalne, wizualne, graficzne itd. To może być moją wadą że stawiam na najwyższy plan wygląd, no ale czy w grę wyglądającą wręcz pięknie, nie da się nie zagrać? Ile jest gier typu MMO z cudownym silnikiem graficznym, jak Guild Wars 2. Gra pod względem grywalnym jest niesamowita i do tego ten charakterystyczny klimat z upiększającym do przesytu kolorystycznym światem. I to i to dla mnie jest ważne. Ja graczem starej daty nie jestem, najstarsza gra w jaką zagrałem to NFS III i Re-Volt i tyle wiem o starych grach. Otaczam się w kręgu gier nowych, upiększonych, na tryb multi w singlach nie patrzę. Ma być świeżo, pięknie i przejrzyście żeby gra zalewała na serce gracza miód w postaci gry jako gry i grafiki jako Grafiki.
Mam nadzieję że to przeczytałeś...
Również pozdrawiam.
Swego czasu była to naprawdę bardzo dobra gra. Ode mnie dostaje 7,5/10
Fajna platformówka tyle że za prosta i za krótka, ale ciekawy system walki, rozbudowane komplikacje...
Słowo GÓWNO określiłoby tę grę zbyt pieszczotliwie. Po zajrzeniu do Angryshitrage już dziękuję! Moje oczy spojrzały na najgorszą grę wszechczasów!!!
Jak można było stworzyć taką grę? Czy to aby przypadkiem nie powinno znaleźć się na liście gier zakazanych? Jest to cholernie dziwna gra, w którą nie zagram nigdy, starczy że obejrzałem Angryshitrage :D Innym nie polecam jako Polak.
Tylko największy hejter i troll mógłby nie docenić jakości gry. The Sims 3 jak dla mnie jest to najlepiej zaprojektowana i stworzona gra z serii jaka dotąd powstała. Od samego patrzenia na gameplaye w roku 2009 powiedziałem sobie że po prostu muszę mieć tę grę. I nie żałuję. Do samej gry The Sims 3 nie można się przyczepić, do dodatków również aczkolwiek nie każde są rozbudowanego w tak samo doskonały sposób, np. dodatek Kariera nie daje tak wielu możliwości jak się spodziewałem, lub dodatek Pokolenia. Ale mimo to gra zasługuje na 9,5/10. Nie daje pełnej 10 ponieważ przeszkadza mi trochę to że nie możemy wejść do każdej lokacji z Naszym Simem. To takie drobne pójście na łatwiznę z powodu braku czasu do pełniejszej produkcji. Może kiedyś wyjdzie dodatek który Nam to wszystko umożliwi. Mam nadzieję, w końcu coś konkretniejszego. Sama gra daje dla mnie osobistą frajdę podczas zdobywania nowych umiejętności i zbierania szczęścia życiowego które potem możemy wymieniać na nagrody szczęścia życiowego.
Wiem że mało kto przeczyta mój post ale Ci którzy jeszcze nie mają Simsów 3, a to czytają muszą wiedzieć że wydane 100 zł nie pójdzie na marne. Dodatki także są fajne więc polecam wszystkim.
Może dlatego że Battlefield to gra która od początku swojego istnienia zajmowała u mnie w rankingu pierwsze miejsca. 3 część to przypieczętowała równie wspaniałą grafiką jak i jedyną w swoim rodzaju grafiką z nowym rozbudowanym silnikiem. Może nie czujesz po prostu klimatów jakimi są FPS i Shootery i dlatego się ze mną nie zgadzasz.
Nie jestem żadnym gimbusem. Po prostu mamy rok 2012, w chwili wydania gry 2013 i teraz wymagana jest taka grafika, żeby nie być w tyle za konkurencją. To pierwsza gra jaką shejtowałem. To nie jest czas kiedy to grywalność liczyła się w grach tj. Diablo II. I to jest teraz ważne i grafika. Zdziwiłbym się gdyby wymagania sięgały Intel Core i5. Zbrecham sobie wtedy jak nigdy. Może jeszcze 16 GB RAM! Thx ale wole klasyczne gry jak wymieniony przez Ciebie BF3.
Od razu co zrobię po premierze to polecę do sklepu i kupię tę grę. Oglądając gameplay z targów E3 praktycznie rzygałem tęczą.
Pomysł samej gry jest dosyć ciekawy, ale gra pod względem graficznym się sięga roku 2005 jak nie lepiej. Jedynie dobrze graficznie są skonstruowane przerywniki filmowe a dalej jest gorzej.
Możecie mi wytłumaczyć co to do cholery jest? Czy ta grafika jest prawdziwa? Jaracie się grafą sprzed 10 lat, która znajdzie się w grze z 2013?