Mogą sobie gadać, ale jednym z najgorszych exploitów wykorzystywanych do tej pory była brakująca kolizja na jednej ze ścian w Stella Montis. Pozwalało to na wyjście poza mapę w jednym z najgorętszych miejsc i strzelanie do ludzi z góry praktycznie od początku rundy. Naprawienie tego nie wymagało nigdy 1000 programistów, tylko 5 minut pracy level designera. Nie zrobili tego przez kilka miesięcy.
Kto za młodu uwierzył Muskowi, ten na starość pluje sobie w brodę.