Mam od dłuższego czasu na liście życzeń Steam, niedawno ukazało się ekskluzywne demo na Switchu z okazji Nintendo Direct. Po zagraniu wiem, że ode mnie leci pre order.
Na wstępie
W niedzielę idę na nowego Top Guna do Imaxa i pewnie nakręcę się na DCS, którego niestety nie uruchamiałem już drugi miesiąc- no ale, bynajmniej dla mnie, nie jest to "gra" co to sobie po piwku można polatać. Dla mnie jest to coś o poziom wyżej, co pozwala momentami naprawdę poczuć jakby prowadziło się maszynę, ale potrzebuję do tego "świeżej głowy" i czasu. Po dniu spędzonym w pracy i potem na siłowni, funkcje psycho-motoryczne mam osłabione i bardziej mnie to męczy niż sprawia frajdę.
Mam od premiery i nawet nie zdążyłem wyjąć z folii, tyle fajnych gier a tak mało czasu.
GOTY będące prztyczkiem w nos dla przereklamowanego i chciwego segmentu AAA, do którego należą firmy kombinujące jak powpychać kolejne mikrotransakcje do swoich dziesięcioletnich gier i na jakie kolejne platformy je wydać w celu maksymalizacji zysku.
Vide Square Enix? Hipokryzja na wyższym poziomie u Ciebie ziomek.
Aż mi się przypomniała podobna scena z dzieciństwa. Babcia nie potrafiła mi wtedy odpowiedzieć, dlaczego głowa kury nadal porusza oczami po odcięciu.
Nigdy się nie wypowiadałem na temat SC, ale na święta też były jakieś promocje, myślę sobie 30 dni na zwrot, mam trochę wolnego - wypróbuję. Poczytałem opinie, żeby nie brać najtańszego statku na start żeby się nie odbić, więc wziąłem taki, co bym za to kupił kilka modułów do DCS'a na promocji.
Boże co to jest za bubel! Tracisz kupę czasu, żeby dostać się do swojego statku, tylko po to, żeby gra się wykrzaczyła. OK, następna próba, udało się wsiąść do okrętu i co się okazuje? Że TrackIR nie działa mimo, że jest dostępny w opcjach, a Warthog HOTAS'a mogę sobie wyrzucić do kubła bo gra to jakieś arcade i lepiej działa z klawiaturą i myszką. No ale dobra, wybrałem misję żeby uzyskać certyfikat bounty huntera, ogarnąłem ten szybszy napęd... i znowu gra marnuje moje życie! W międzyczasie można śmiało parzyć herbatę. Dolatuję w końcu do celu misji i.. dosłownie pew pew pew laser i gatling robi, człowiek przy 5000DPI nie nadąża obracać kamerą bo statek AI lata wkoło ciebie jakby był przyczepiony na gumkę recepturkę - tu się skończyła moja cierpliwość.
Jak chcecie zobaczyć co to symulacja, to bardzo często, choćby na Steam są darmowe dni w DCS - wypróbujcie jakiś moduł full fidelity pokroju F-16C - łóżka i kibla w nim nie ma tj w SC, ale za to jest sprawna fizyka, radar, RWR, INS, Datalink, TV, IR, GPS, GCAS i co tam jeszcze chcecie - a to wszystko w 60fps.
Nie jest to spółka giełdowa, więc pan Marchewka musiałby sprzedać to na co pracował przez 30 lat? Szkoda by było. Mam znajomych, którzy go znają i pamiętają początki Techlandu, jako że mieszkam między Wrockiem i Ostrowem.
Czytam te fora i się zastanawiam, czy ja gram w tę samą grę. 30h na liczniku i ani jednego CTD, ani jednego buga, przez którego musiałbym wczytywać zapis. To samo miałem z Wiedźminem 3 na premierę, ludzie opowiadali jakieś niestworzone historie wg mnie, mi się gra zglitchowała maks dwa razy, to samo CP 2077.
Płaczecie, że gry stoją w miejscu przez konsole, a potem próbujecie włączyć grę "nowej generacji" na laptopie z komunii. Ogarnijcie się, bo płyniecie z dryftem tego wylewania gówna dla samego wylewania. Wcale mi was nie żal, zrezygnujcie z kilku nałogów, być może zmieńcie pracę, o wielcy "gracze", to może Was będzie stać na Wasze hobby.
O ja prdl ! Z grą spędziłem już 18h i jestem nią oczarowany, tymczasem wchodzę teraz po pracy na GOL'a a tu pojazd jak po burej suce.
Owszem, gra ma swoje problemy, ale w moim odczuciu klimat, fabuła, audio, to jak są zagrane cutscenki itd. nadrabiają te mankamenty. Samo strzelanie też jest całkiem przyjemne, w CP fajniej mi się strzela niż w The Division 2 gdzie też mamy gąbki.
Gram w wersję PC. trafiłem na kilka glitchy, ale nic poważnego, głównie jakieś błędy kolizji npc albo fizyki. A tak to gierka śmiga płynnie i wczytuje się mega szybko, tyle, że ja PC mam mocno przewyższające możliwościami nowe konsole.
Ziomek, dla mnie przesiadka na 4K to mowa o 75 calowym telewizorze. Karta graficzna już jest ;) a przy 4K tego typu Ryzen zaczyna właśnie pokazywać pazurki. Nie wiem o co Ci chodzi z lemingami, że niby podążam za trendami? Mi wystarcza 60fps, więc jeśli posiadam sprzęt, który te 60 klatek osiąga przy 4k, to dlaczego mam z tego nie korzystać?
Z jednej strony "boli", bo w marcu po 7 letnim użytkowaniu 3570K nabyłem R9 3900X - z drugiej strony, stary Intel po OC dawał jeszcze radę, a nowy Ryzen się i tak nudzi, na 4K planuję przesiąść się w przyszłym roku, ale cóż, za tym się nie nadąży i czekać ze zmianą PC można ciągle.
Ze składaniem komputera można się wstrzymywać w nieskończoność, co chwila za rogiem czyha premiera jakiejś nowej serii podzespołów albo standardu.
Mam nadzieję, że mój egzemplarz RTX 3080 dojdzie przed premierą (rzekomo ma być jutro, ale to się okaże), 20 dni urlopu w rezerwie, preorder dawno zrobiony, także jestem gotowy :)
Pamiętam jak brat w 1998 za model SCPH-7xxx z DualShockiem, za nowy egzemplarz w pobliskim sklepie AGD/RTV dał 600 PLN.
Experience three classic 3D Super Mario adventures – Super Mario 64, Super Mario Sunshine and Super Mario Galaxy – when Super Mario 3D All-Stars launches as a limited-time product on 18/09!
Newsletter na mojej skrzynce.
Wszystkie trzy karty wykorzystują potężny system chłodzenia, złożony z aż trzech wiatraków.
Boże, widzisz i nie grzmisz.
Gra jest nadal na unity, po prostu dla mnie jako końcowego odbiorcy ten silnik to syf. Ogólnie jest kilka widocznych usprawnień względem poprzedniczki, ja póki co na jako takie bugi nie natrafiłem a i sprzęt się nudzi, bo wentylatory rzadko ruszają z miejsca (gdzie te nad GPU mają mi ruszać na 100% już przy 40*C).
Dla mnie na plus:
-momentami absurdalne poczucie humoru
-udźwiękowienie(surround działa mi lepiej niż w Borderlands 3)
-muzyka, która w niektórych momentach gra głośno i daje
-super klimat
-choć ciut mniej, ale nadal miodne pokonywanie kolejnych przeciwników
Na minus:
-czasy wczytywania (dysk M.2 a mam wrażenie siedzenia z HDD w budzie)
-balans, od początku dostajemy, tak jak wspominali inni, masę sprzętu, ale przede wszystkim tony amunicji, bez problemu można pruć z Browninga, gdzie w poprzedniej części w początkowych fazach mogło jej braknąć, zwłaszcza jak się miało skopane postaci, co za tym idzie
+/- postaci działają teraz inaczej, trudniej je popsuć, nie trzeba min maksować, inicjatywa jest teraz chyba liczona drużynowo, kto ma więcej ten zaczyna pierwszy walkę? Przez co chyba lepiej pompować w koordynację zamiast szybkość - poprawcie mnie jeśli się mylę.
Przeszedłem na PS4, gra bardzo fajna, na festiwalu wczytywałem nie raz zapis by sprawdzić, co, która waifu ma do powiedzenia itp. ale kolego, z Wiedźminem to ja bym tego nie śmiał porównywać :)
W każdym bądź razie, polecam Ci obczaić inne gry Nihon Falcom, na Switchu przeszedłem YS Lacrimosa of Dana, również przyjemna gierka, zwłaszcza fabularnie, ale i tu nie brak momentami tej japońskiej "głupkowatości".
W tej chwili cena/wydajność tylko AMD. Żeby zobaczyć tych kilka klatek więcej, które Intel ma dzięki wyższym zegarom musisz posiadać RTX2080Ti/Super/Titan.
Orange proponował mi nielimitowany mobilny, byle bym tylko nie rezygnował z przedłużenia umowy, za, uwaga, 15 PLN - także współczuję tym, którzy są zmuszeni płacić dziesiątki albo i setki złotych za ten badziew - bo to tylko przykład na to, jak bardzo ździerają. Z tego co zasłyszałem, utrzymanie nr telefonu kosztuje operatora kilkanaście/dziesiąt groszy miesięcznie, a pobierają od klientów 100x tyle opłat.
Ostatni raz odbiłem się od CK2 w tym roku – krótko po tym, jak podstawka przeszła na model free-to-play. Postanowiłem zagrać jednym z irlandzkich rodów i serdecznie to odradzam.
Również odradzam startu na tzw "noobs island". Z czystym sumieniem polecam, jakkolwiek by to nie brzmiało, start jednym z polskich książąt - założenie korony Polski i Rusi(Rusią włada kobieta, więc ślub na starcie) przy najwcześniejszej dacie startu gry to kwestia pierwszych kilku/kilkunastu lat. Poza tym polska lekka jazda ma bonusy i jako nasza świta w potężnych ilościach potrafi niszczyć wroga w bitwach w bardzo szybkim tempie, jako, że bodajże jako jedyna bierze udział w fazie pościgu, w przeciwieństwie do overhyped taktyki shieldwall/shiltron pikinierów.
Krytycznym momentem w grze jest starcie się naszych chrześcijańskich granic z muzułmanami, ale na pomoc na szczęście przybędą inni chrześcijanie i po wygranej wojnie już tylko z górki malujemy mapę w jedynym słusznym kolorze - Wielkiej Lechii ;->
Mnie w tych strategiach niestety męczy ilość mikro zarządzania w późniejszych etapach rozgrywki, w takim EU 4 robię co kilka miesięcy achievment run'ny i po zdobyciu ów osiągnięć, po prostu grę wyłączam na kolejne tygodnie/miesiące.
Trudno mi powiedzieć, jak nie kręcisz to teoretycznie wystarczy? Ja w sumie chłodzę od X lat tylko Arctic'kiem, dość niszowa marka a cena/jakość gniecie konkurencję.
EDIT: Ogólnie dziś sprzęt jest robiony byle do końca gwarancji wytrzymał a potem niech się dzieje wola Boża, także jak chcesz by długo pochodził to zwracaj uwagę na temperatury.

My cock is bigger than yours!
Tak na serio, to hula, śmiga, gwałci i rabuje. Wykorzystanie w grach w peaku jakieś 12%, także ten, no.. przy temperaturze średnio 42*C. Maks temperatura chyba 62-64*C przy stress teście, chłodzenie AiO Arctic 280mm.
Kuźwa, za 4zł tyle fajnych gier, które mam na Steam'owej liście życzeń, w sam raz na moje dwa tygodnie urlopu, i tak się nigdzie ruszyć nie można.
Sama płyta będzie w stanie obsłużyć nawet taki procesor jak AMD Ryzen 9 3950X
Mowa o MSI B450m Mortar MAX - około 400 złotych. Wiem, że wyrywam to trochę z kontekstu, ale chodzi mi o wspomnianą opcję "upgrade" z 3600 do wyżej wspomnianego 3950X.
Ja do 3900X kupiłem Aorus'a Ultra za około 1200zł, tak, pewnie przepłaciłem, pewnie to przerost formy nad treścią. Kupując sugerowałem się głównie sekcją zasilania właśnie (oraz dostępnością), gdzie w mojej płycie jest to bodajże dublowane 6 faz (czyli łącznie 12). W takim razie jakie zasilanie ma 3 razy tańsza płyta i czy zapewniła by ona stabilną pracę przez kilka lat? Wątpię, bo składam komputery i sobie, i rodzinie, i znajomym od wielu lat i z autopsji wiem, że często po okresie gwarancyjnym te budżetówki klękają.
Druga sprawa to taka, proszę o sprostowanie, że starsze chipsety wymagają aktualizacji BIOS'u do działania z nowymi CPU, budżetowe płyty główne z kolei wymagają obsługiwanego procesora do możliwości takiej aktualizacji?
EDIT: Jeszcze jedno zastrzeżenie mam do tego zestawu za 4k zł, osobiście jeśli nVidia to nie dużo słabsza a za około 1000zł, 1660 Super, albo od razu ten RX 5700XT (choć tu problemy ze sterownikami i temperaturami). RTX 2060 i tak jest za słaba do RT.
Proszę się cieszyć, że tą pracę macie, bo u nas we firmie redukcje etatów, zwolnienia itp. tylko się nasilają. Ja akurat pracuję na stanowisku, gdzie muszę być pełen etat, ale i zarazem jestem najbardziej narażony na zarażenie, nie boję się o siebie tylko o rodzinę, tak jak pisał kolega wyżej, i tak jak pisał zaczyna brakować ludzi i obowiązków przybywa i kto wie czy nie za niższe wynagrodzenie. Pierwszy tydzień wymogu maseczek i rękawiczek był ciężki, bo czułem się przymuszany do dyskomfortu, teraz mi to nie przeszkadza, zwłaszcza że firma zapewnia to wszystko, ręce jak u dziadka mi wyglądają - ale tak mówiłem - ważne aby ta praca była.
Wczoraj w nocy patrzę - 143zł na Steam, no nic, kupię.
Już miałem się zbierać do spania bo rano praca - informacja o zakończeniu pobierania, no nic, zagram chwilę.
Dzisiaj piję energetyka bo bierze spanie, ale no nic, i tak już ją kocham :)
Zakup Switcha to najlepsze co mnie spotkało w ubiegłym roku, a to, że przy niektórych tytułach poczułem się znów jak nastolatek - bezcenne.
Oglądałem na YT film, w którym prawdziwy pilot F/A -18 bawi się w DCS'ie tymże samolotem i stwierdza, że oczywiście poza brakiem czucia oporów na drążku i tym bardziej przeciążeń to symulator zachowuje się 1:1 jak prawdziwy samolot.
Pobawić się można naprawdę fajnie, ja gram na dużym TV i po dłuższej przerwie zawsze przy pierwszym starcie mam to dziwne uczucie w brzuchu jakbym naprawdę się unosił.
Co do zestrzelenia innego myśliwca to większość samolotów posiada "skrót" na hotasie do szybkiego wyboru pocisku AA na podczerwień, z pociskami dalszego zasięgu dochodzi zabawa w radar. Ale nie będę się mądrować, bo sam jestem laikiem.
Jeżeli ktoś ma zajawkę "polatać sobie myśliwcem", to z własnego doświadczenia wiem, że aby się nie odbić od takiego DCS, niestety trzeba sypnąć groszem i zaopatrzyć się w chociażby najtańszy HOTAS - oraz jakiś płatny moduł "full fidelity" z klikalnym kokpitem itd. Dostępny za darmo SU-25 jest maszyną ciężką, mało manewrową ze słabą widocznością z kokpitu i pierwsze wrażenia są mocno frustrujące.
Przytulę Residenta o ile będzie, chociaż szczęśliwie dla mnie, najbliższa mi Biedronka jest dobrze zaopatrzona. Ostatnio przy okazji sprawdziłem Biedry w sąsiednim mieście i nie było gier w ogóle.
Nie byłem świadom, że tak łatwo nabyć licencję, jakby nie patrzeć, dość znanych marek.
Wszystko obliczone na zysk. Płacimy nie tylko informacją, ale potencjalnie większymi i częstszymi zakupami w danym sklepie będąc zwabionymi "rabatem/pkt"
Niby człowiek stara się zachować chłodny umysł i idzie do sklepu po to po co trzeba, ale sam po sobie widzę, że odkąd mam aplikację Mc Donalds to z jedzenia u nich raz na kilka miesięcy zrobiło mi się raz na kilka tygodni a czasem nawet dni, "bo fajne OkazYeah są" :) po przeliczeniu wychodzi, że dostajemy Colę/frytki "za darmo".
W najbliższym czasie mam zamiar złożyć nowego PC, który posłużyłby mi kolejne 5-6 lat jak obecny. Myślę o Ryzen 3700X, ale które GPU? Używam TV 52" 1080p - brać 5700XT czy któregoś RTX'a w tym przedziale cenowym? I jak to jest z RAM, 2400,3000,4000 MHz?
Chyba najbardziej wymagającym tytułem, w który pogrywam w tej chwili na blaszaku to DCS World, ale będzie kilka premier, które wolałbym ograć na PC zamiast na konsoli.
Zaraz, zaraz. Civ'ka V i VI przeczy temu, że Take-Two Interactive ma PC w pupie :->
Gdyby nie to, że to jedyny dostawca internetu po kablu w mojej okolicy i to ze względnie dobrą prędkością jak na wieś (80Mbit) to już dawno zrezygnowałbym z ich usług. Na dniach dzwonił telemarkieter od nich, tak pojechałem po jego pracodawcy, że gość nie mając nic na obronę podziękował i sam się rozłączył.
Obecnego blaszaka składałem bodaj w 2012 i od tamtej pory jadę tylko na SSD, do zdjęć i dokumentów mam starą przenośkę pod USB. Jak się nie piraci ani nie pracuje na kompie to wystarczy szybki internet.
Nowego pieca mam zamiar składać przy okazji premiery nowych procesorów AMD i od razu ładuję do nich ze 2x500 GB M.2 bo ceny spadły strasznie.
Można, przecież klient ma wbudowaną funkcję tworzenia i przywracania kopii zapasowych gier, ALE "Dostęp do nich możliwy jest wyłącznie za pomocą klienta Steam"
Rzeczywiście super myszki. Mój egzemplarz legendarnego Deathaddera padł na miesiąc przed końcem gwarancji, chyba eksploatowałem mysz mocniej niż przewidzieli spece od postarzania sprzętu. Po wpisaniu problemu w googla, okazuje się, że większość ludzi ma ten sam problem, a przyczyną jest używanie tych samych przełączników co myszy za 20zł w modelach 10x droższych - faktycznie, nic tylko doceniać.
Strategie. To główny powód, dlaczego, mimo posiadania całej linii konsol Sony, 95% czasu na granie spędzam przed PC.
Battle Brothers - historii to tam w sumie nie ma, ale za to świat jest dość ponury i brutalny ale sama gra bardzo wymagająca, dla mnie nawet na easy/easy.
Divinity - szata graficzna kolorowa, ale bardzo szczegółowa, co do wymagań - ja drugi raz doszedłem i stanąłem na drugim rozdziale póki co - najpierw nie dawałem za bardzo rady dwójką samotnych wilków, teraz czwórką też nie jest różowo na klasycznym poziomie trudności - trzeba biegać po mapie i szukać zadań na swoim poziomie.
Gdyby ta gra wyszła jakieś 10 lat temu.. Sam posiadam ją od blisko 6 lat na Steam i mało co się tam przez ten kawał czasu zmieniło. Gra jest nudna jak flaki z olejem, twórca chwali się setkami kilometrów kwadratowych świata, który jest pusty, tam nie ma czego szukać oprócz band, które chcą nas sklepać. Jedzenie na tym pustkowiu nasze postacie zużywają, ale wody na środku pustyni to już nie trzeba. Mogą nas porwać łowcy niewolników, ale sami już takowymi zostać nie możemy.. i długo by wymieniać.
Osobiście nie polecam, ale ogólnie nie przepadam za piaskownicami, choć ze Space Engineers bawiłem się świetnie.
Zakupiłem po -50% moduł AV-8B Harrier II z mapką Nevady do DCS'a - tylko 215zł :)
Okazało się, że mój budżetowy HOTAS posiada za mało kontrolerów osi, by sterować dodatkowo dyszami pionowego startu, więc szykuje się kolejny zakup czegoś ze średniej półki na magnesach, 500-600zł...a za chwilę pewnie sobie wmówię, że bez Track IR też się ciężko gra xD
Ode mnie także niestety poleciał refund - nie będę ryzykował, skoro ani razu nie mogę się połączyć ze serwerem a czas leci, to coś jest chyba nie tak.
Poza tym, czas ładowania przy procku 4,3GHz, 16GB DDR i dysku SSD to jakieś nieporozumienie.
Właśnie pobieram, jak mi się nie spodoba albo sprzęt nie podoła, wciągu 2h, to po prostu "oddam".
Takie pitolenie o dostępności do broni. Jak ktoś chce kogoś koniecznie zabić, to nie potrzebuje do tego pistoletu- zrobi to choćby gołymi rękoma, nie wspominając o wszelkich ostrych narzędziach.
Śmiechłem. Wczoraj byłem na badaniu TK, przyszedł do rejestracji jakiś pan ze skierowaniem i pyta na kiedy by to było - przepraszamy ale do końca roku nie ma już miejsca (mamy połowę marca), a gość płacze bo na gre musiał czekać 14h :)
@Trzynaście od kiedy to ze sprzedaży allegro trzeba odprowadzać podatek?
Jak sobie "raz na ruski rok" sprzedasz coś na allegro, nawet o znacznej wartości, to nie. Jeżeli jednak zaczynasz mieć stały dochód, przekraczający jakąś tam sumę (od 2000zł/miesiąc skarbówka się chyba zaczyna interesować)to oznacza to, że jesteś handlarzem i okradasz państwo poprzez nie odprowadzanie podatku jak każdy uczciwy obywatel.
i5 3570K @4,3 GHz, 8GB DDR3 XMP, GTX 1050Ti 4GB Strix, Crucial MX220 - fizyka niska, cienie i zacienienie średnie, reszta wysokie i tekstury bardzo wysokie, zasięg rysowania też na połowie. Gram na TV w 1080p, w 90% przypadków trzyma średnio 45-50 fps, czasami chrupnie do około 30, a czasami skoczy do tych 60 fps - gra ogólnie chodzi bardzo płynnie, nie czuć takich spowolnień czy przerywania a w dodatku wygląda cudownie, zwłaszcza łąki i lasy, domownicy myśleli, że oglądam film. Także, nie wiem skąd płacz o optymalizację, skoro na moim 5 letnim staruszku gra się komfortowo.
Co do bugów - no niestety najgorsze są te, przez które chrzani się zadanie. Ja trafiłem na takie dwa do tej pory, na jedno znalazłem rozwiązanie na forum, drugie sam obszedłem, ale jednak jak się straci godzinę progresu przez babola to idzie się zdenerwować. Czasami zdarzy się gdzieś utknąć przez złą detekcję kolizji, zwłaszcza konno i też trzeba wczytywać.
Gram już 50h, na początku miałem mocno mieszane odczucia, jednak im dalej w las, tym lepiej, a w tym lesie jest bagno, z którego ciężko wyleźć i tak jak przedmówcy, nie mogę przestać grać i boję się, że w końcu ta radocha się skończy.
Gra budzi we mnie na przemian skrajne emocje, raz banan na twarzy i wypieki by za chwilę rzucać kurwami w stronę ekranu z frustracji albo zażenowania.
Daniel Vavra w formie, twórca kultowej Mafii ma dar do tworzenia autentycznych, ciekawych i filmowych za razem historii. Tak, świat przedstawiony w grze jest po prostu autentyczny, niesamowity klimat, tu nie zostajemy od pierwszego questa super duper mega ratującym świat inkwizytorem czy innym dragonbornem.
Niestety z tej całej "immersji" co chwilę jesteśmy wybijani poprzez morze bugów, glitchy czy pokracznych mechanik lub decyzji przy projektowaniu.
PS: Choć dla Polaków dużo miększy język czeski mógłby wydawać się momentami śmieszny, to dla mnie brakuje go w dialogach dla pełni autentyczności. W połowie zdania mówionego po angielsku swojsko brzmiące miejsca czy imiona typu Zbyszek, choć poprawnie wymawiane brzmią po prostu sztucznie.
W końcu w jakieś grze w nocy jest naprawdę ciemno.
Polecam zagrać w Dragon's Dogma.
Całkiem zapomniałem o premierze i się dopiero pobiera, swój egzemplarz dostałem jako fundator z kickstartera więc wyszło mnie taniej.
PS: A czy to przypadkiem nie miało być tak, iż gra miała być wydana w 3 epizodach a ten jest dopiero początkiem przygody?
Podobno mają mieć pamięć GDDR6 od Samsunga? Czy cuś takiego. Ja bynajmniej w tej generacji zamierzam się w końcu przesiąść z GTX660 i kupić coś ciut mocniejszego, żeby ostało na kolejnych kilka lat xD i tak gram głównie w strategie, od przygodówek mam Play Station.
W związku z tym trzeba wybierać – czy rozwijamy się gospodarczo, bagatelizując początkowo mury obronne, czy też bunkrujemy się, a bogacenie się i rozwój wioski pozostawiamy na czas późniejszy.
To drugie prowadzi do przegranej, drogi autorze. Stety bądź niestety tryb surwiwalu, choć ze sporą domieszką tower defense, jest wciąż rasowym RTS'em, w którym by pokonać przeciwnika dążymy do jak najszybszej rozbudowy i dominacji na mapie. Moim zdaniem, gdy już sobie to uświadomimy, gra sporo traci na klimacie.
Kilka wskazówek dla tych, co nie dają rady:
-często używaj pauzy, zwłaszcza podczas budowy
-przeszukaj okolicę by znaleźć rozległy teren pod budowę wydajnego osiedla z bankiem i marketem
-jak najszybciej zacznij szkolić ranger'ki, bez problemu poradzą sobie z pierwszą czy drugą falą a w większej liczbie z osadami zombiaków
-oczyść mapę, zyskasz dodatkowe surowce i doświadczenie dla wojska, a i ostateczna fala będzie łatwiejsza, gdyż ta zabiera ze sobą potężniejsze zombiaki z rogów ekranu
-nie siedź w miejscu, ustawiaj żołdaków w patrole by czasem ktoś się nie przemknął i ciągle rozbudowuj, więcej ludzi to więcej złota a co za tym idzie wież i wojska
-jednostką i wieżą możesz ustawiać priorytet ostrzału, ważne zwłaszcza dla najperów
Trend przypodobywania się Chińczykom trwa w najlepsze i sięga coraz szerzej. Jeśli okaże się dobra, to kupię za kilka lat wersję kompletną w rozsądnej cenie.
Moja 12 letnia wtedy siostrzenica grała na zmianę ze mną w Wiedźmina 3 na premierę :-D jestem złym wujkiem.
SEGA najlepsza? Ja tam ich do pary z Paradoxem kojarzę z chamską polityką DLC, gdzie za każdy duperel trzeba dopłacać osobno, bo ich gry są poćwiartowane.
Ba, zauważyłem martwiącą mnie tendencję do tworzenia się przez te dwie wyżej wymienione firmy jakiegoś duopolu na gry strategiczne z podobną filozofią wydawniczą.
@Saed - ja o tym wiem, kilka części zaliczyłem dorastając, ba, twórca HM i Stardew nawet się spotkali, było o tym bodaj w PC Gamerze.
Mi chodziło raczej o to, że niemieckojęzyczni amatorzy gamedev'u , czyli spece od symulatorów wszelakich, zwęszyli biznes.
" Our first titles will be released within the upcoming months. "
No bo o doświadczeniu raczej mówić nie można. Jakość takich produkcji jaka jest, raczej każdy wie.
Nowy Wolfenstein -50%. Nie wiem ile kosztował na premierę, ale jakbym zrobił preorder'a to bym teraz sobie pluł w brodę :-D
Ech, nie rozumiem, czemu ostatnio przeprowadzają takie dziwne zabiegi.
Żeby tzw Janusze nie zwęszyli biznesu w odsprzedawaniu kluczy i kont. Co by nie mówić o EA, to akurat na Origin od dawna można płacić w złotówkach a i ceny potrafią być serio całkiem niskie.
Battle Chasers: Nightwar 119,99 zł GOG / 107,99 zł Steam.
Nie chce wyjść na sympatyka EA, ale na premierę dałem 90zł na Originie.
Bardzo ciepło wspominam kampanie MoH'a - krótka, fakt, ale za to ciągle towarzyszyło mi wrażenie uczestnictwa w realnym konflikcie, wykonywanie misji w obrębie tego konfliktu, z perspektywy "zwykłego" żołnierza, a nie bohatera ratującego świat.
Świetny tekst!
Hahaha! So true, "Special price for you my firend!" - dokładnie taki sam tekst usłyszałem od Hindusa w NY w sklepie z elektroniką :D
Zagrałem jeden mecz, odpadłem będąc jednym z ostatnich ocalałych, a to dlatego, że ludzie próbując coś wybudować nie zwracali uwagi, że stoję za ich plecami. Poza tym gra jest strasznie kolorowa, przez co biegające ludziki widać z ogromnej odległości.
Większość filmów z tej listy miałem okazję obejrzeć i moim zdaniem sporo z nich jest całkiem fajna. Pamiętam jak brat z "Videolandu" wypożyczył na VHS pierwszego Mortal Kombat, oglądaliśmy dwa razy, tak byliśmy podjarani, no i ten soundtrack - "test your might - mortal kombat!" o ile mnie pamięć nie myli :D
Z tego co pisali to nie trzeba, bo akcję obu części dzieli bagatela tysiąc lat, są jakieś tam "smaczki" z poprzedniczek aby.
Problemem tej gry jest jej niska popularność. Ostatni raz grałem przeszło rok temu, w prime time było 50 000 graczy na raz, jednak podzielmy tę liczbę na regiony, tryby, tiery czy chociażby średni czas bitwy - po prostu autorzy chcą skrócić czas oczekiwania na bitwę, jednak kompresując "tiery" zaburzają balans rozjuszając społeczność, która przestaje grać, ot takie błędne koło.
50€ na Steam za grę, która oferuje w porównaniu być może połowę zawartości starego, ale jakże jarego Company of Heroes? Pierwsze misje u nazistów można zaliczyć w kilkanaście minut każda, dalej nie grałem. Potyczka/multiplayer to już w ogóle jakaś kpina, 3 mapy do wyboru, słaby balans, od początku problemy. Give me a break, no ale to Kalypso, czegóż lepszego się po ich wydawnictwie spodziewać.
Psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Windows 10 to dla przeciętnego użytkownika bardzo dobry system, kilka komend w cmd.exe i chwilka personalizacji zapewnia "feeling" Windowsa 7 przy lepszej wydajności i stabilności.
Tym sposobem moja kasa ląduje kolejny raz w kieszeni Paradoxu.
Lubię serię Total War, ale nie oszukujmy się - te gry stanowią wyzwanie, niezależnie od poziomu trudności, na pierwsze 5-10 tur, najlepsze są frakcje na środku mapy, które mogą uderzyć szybko w każdą stronę, w ten sposób uzyskujemy efekt śnieżnej kuli, a potem to już tylko "autoresolve" do okienka "wygrana" i tyle z tych setek godzin świetnej zabawy.
Często mam (nie)przyjemność grania z kobietami. Grają z reguły słabiej i fatalnie znoszą jakąkolwiek krytykę. Moja luba też czasem pogrywa, też jest "słaba", ale za to przestała strzelać fochy i uwagi wykorzystuje, przez co idzie jej co raz lepiej.
Co jest dla Ciebie najważniejsze w cyklu Mass Effect: Andromeda?
A to Andromeda ma już swój własny cykl, czy jest to kolejna gra z cyklu Mass Effect?
Jakiś czas temu był darmowy weekend ze zniżką 50% na zakup - ja się przekonałem i nie żałuję, świetna gra, do tego poziom grafiki przy zachowaniu płynności - ze świecą szukać.
Zanim zagracie - polecam zapoznać się, czym ta gra w ogóle jest(nie, to nie CS/R6 Siege na dużej mapie) oraz oczyścić umysł z uprzedzeniem typu "kolejna gra Ubi".
Stypendia dla modderów - moim zdaniem, to prędzej szukanie murzyna niż wsparcie :)
To wrażenie, że gdzieś to wszystko już widziałem. Najmocniej mi przypomina Craft the World, już ukończone.
Po takiej recenzji na dość długo przed premierą nie boję się składać pre-orderu. Ode mnie plus dla Sony, że nie bało się dać gry do oceny tak prędko.
Mam egzemplarz na PS2, ogrywałem nie dawno - fajna i bardzo dobrze wyglądająca gra, jednak trzeba trochę czasu by przywyknąć na nowo do grindu w starym jRPGowym stylu, bez którego gra jest za ciężka, oraz męczących ekranów ładowania.
@dj_sasek - Ja się na temat "Szlachetnej Paczki" z kolei mogę wypowiedzieć, jako dostawca nie jednej z takowych wartych tysiące "za sztukę" - zawsze podobny schemat był, narobiona gromadka w liczbie 5-7 najczęściej, ochoczo targających dzieciaczków nowe nabytki do, z wierzchu, rudery, a w środku tona nowiusieńkiego sprzętu, przy czym nadzorująca całą tą logistyczną operację matka z papierochem w gębie.
"Choć kilkudniowa znajomość to za mało(...)" - proszę, powiedz, że ktoś stał nad tobą i cię zmuszał przykładając pistolet do skroni. Też mam radę i też polecam - kupcie sobie panowie bieliznę bezuciskową. Wystarczy spojrzeć na screeny by stwierdzić, że na zachodnie standardy to kolejny metin dla biednej gimbazy, który zrobiłby furorę, 10 lat temu.
Intel prowadzi identyczną politykę już od dłuższego czasu, wszystko przez brak konkurencji. Od przeszło 3 lat posiadam i5 3570K, nadal nie widzę sensu wymiany.
Darthmod Empire mnie nie kupił, więcej psuje niż naprawia (wojna z Turcją to 2 minutowe przeliczanie ich tury i CTD przy pierwszej lepszej bitwie, czy chociażby piechota, w tym milicja rażąca celnie w 1700 roku na chore dystanse), Ultimate General leży nie tknięty, w końcu to jedna bitwa, realia też mnie mało interesują, za ten hajs - nie, dzięki.
"od stycznia zasiadam w radzie nadzorczej PlayWay"
Wspaniałe wieści! Znaczy to tyle, iż przed wylotem będziemy mogli rozkręcić naszego Hawkera i wymienić zardzewiały tłok!
@MrocznyWędrowiec wbij w google Vampire: The Masquerade - Bloodlines Unofficial Patch, pobierz i zainstaluj.
Jak Wy ludzie osiągacie takie wyniki? Robiąc większość zadań pobocznych, sporo znaczników i kompletując zbroję, ukończyłem podstawkę w około 50h, tyle, że na normalnym poziomie trudności.
Ale fakt, faktem, też zauważyłem, że dla mnie optimum nawet w bardzo dobrej grze, to tak 20-30h na kampanie fabularną, a te 50h to już maks, po takim czasie raczej się wypalam.
Spóźnione i subiektywne, ale:
Szczerze powiedziawszy, jeśli chodzi o fabułę i postacie to najlepsza jest część VI, chociażby taka scena w operze z początku gry - mistrzostwo. No i Kefka. 16 bitowa oprawa A/V mniej się zestarzała od trójwymiarowej następczyni.
Co do kultowego FF VII, którego nadal jestem fanem, to po latach zrozumiałem, że jest to w pewnym sensie recykling udanej części VI z nową oprawą, systemem walki i modnym w tamtym czasie w Japonii motywem zaczerpniętym z Chrześcijaństwa.
Część VIII mocno podzieliła fanów serii, mi nie bardzo przypadła do gustu, choć miała swoje uroki, kojarzę ją głównie z zarzynaniem pada podczas oglądania po raz setny tej samej animacji summona.
IX to trochę powrót do korzeni, ale przede wszystkim to mega klimatyczny, baśniowy świat i oprawa wyciskająca soki z PSX. Po VI i VII moje top 3.
Kolejne części wg mnie to już tendencja mocno spadkowa i poza FF X nie warta uwagi.
Square wypuściło masę innych perełek poza Final Fantasy, jak choćby Chrono Trigger, Xenogear czy Secret of Mana.
Wiem, że to dwie różne gry, ale patrząc na ten film mam wrażenie oglądania biedniejszej wersji GTA V.
Przeszedłem grę półtorej raza i w sumie też nie pamiętam :D Ten po*** z kosturem to się chyba Niezłomny nazywał.
Zastanawiałem się nad zakupem, ale sporo ludzi narzeka głównie na fatalne AI i złe zbalansowanie. Cóż, poczekam i kupię gdy wyjdzie jakaś paczka już z dodatkami i poprawkami jak w przypadku Civ 5.
Innowacja?
https://www.gry-online.pl/gry/battlezone-1998/z2436e
Gier tego typu powstało już co najmniej kilka, wystarczy poszperać.
Po nieco mieszanych odczuciach z otwartej bety, przeczytanie recenzji zachęciło mnie do zakupu i powrotu do serii po przerwie.
Swoją drogą, ta gra pokazuje jak Nas te Nvidie, Intele, AMDki i nieumiejętni deweloperzy robią w ch*** z wymaganiami sprzętowymi. Na moim kilkuletnim sprzęcie śmigało 60fps/FullHD wyglądając prawie jak na załączonych obrazkach.
Szkoda, że TDU2 jest mocno niegrywalne przez liczne bugi, bo jedynka się niestety trochę zestarzała.
Patrząc już kilka tygodni temu na ceny przedsprzedaży na platformie Steam, gdzie moim zdaniem "większa" Mafia III była i jest tańsza od Cywilizacji VI, a to ten sam wydawca - można było snuć, że coś jest na rzeczy ;-)
Ludzie są w stanie wydawać setki o ile nie tysiące złotych na gry w przeglądarce/facebook'u.
W pierwszym Medieval Total War również była Polska, która w ciągu bodaj 4 tur miała dostęp do jednostki specjalnej "Polish Retainers" (Polska Świta? Chyba chodziło o Pancernych Chrobrego?), która rozjeżdżała wszystko w tej fazie gry.
Co do strategii ze studia Paradox, to w tych grach Polska jest raczej mocno szanowana, zarówno przez twórców jak i społeczność graczy, w CK 2 Nasza kawaleria potrafi rozbijać dużo liczniejsze armie, a w EU IV naprawdę można poczuć jak wielką siłę stanowiła Rzeczpospolita.
Mam dostęp do tej gry i boję się o walkę z więcej niż jednym wrogiem, a także o optymalizację gdy więcej zacznie się dziać, u mnie z udostępnionej wersji na wersje działa co raz wolniej.
Wytrzymałem 2 godziny, po tylu zresztą dają zwrot bez pytań. Gniot totalny, flaki z olejem. 2D platformer Starbound w becie 3 lata temu oferował więcej na starcie. Ta gra dosłownie nie ma żadnego czynnika motywującego do rozgrywki. Ktoś kto nie miał wcześniej do czynienia z tego typu piaskownicą pewnie się jara, ja już to widziałem, w dużo lepszych wydaniach.
Też miałem z tego bekę, zwłaszcza po recenzji Yuena parę lat wstecz, potem z ciekawości ściągnąłem pirata a już na drugi dzień wraz z kolegą obrabialiśmy pole mając oryginały na steamie.
Dzięki tej grze:
-dowiedziałem się, że słoma i siano to dwie inne rzeczy
-zacząłem przygodę ze Steam i od tamtej pory kupuję tylko oryginały, już nie tylko na konsole
Powiem tak, raczej każdy facet lubi tego typu "zabawki", ciężki sprzęt, auta, czołgi i samoloty, dlatego wszelkiej maści symulatory, zarówno ekonomiczne jak i bojowe cieszą się popularnością, bo choć wirtualnie, to dają okazję obcowania z nimi i podziwiania w ruchu. Dlatego w bibliotece posiadam te wszystkie ETSy, FSy, DCSy, Spintires czy WT.
Oj tam, u Skidrowa ma być "bezpłatne demo" za ponad 2 dni. Było w newsach o tym, że gra może działać w trybie singleplayer, ale nie wysyła wtedy naszych odkryć na serwer.
Zerknąłem na streamy z twitcha, i tam się, kurde, nic nie dzieje. W jakimś małym stopniu czekałem na ten tytuł, ale najpewniej go sobie odpuszczę.
Całe szczęście, że rdzeń rozgrywki jest wykonany mistrzowsko i pozostaje darmowy, bo niestety cała reszta zamienia się w komercyjnego potwora, taką maszynkę do nabijania kasy. Po zbudowaniu dość sporej bazy graczy Valve rozpoczęło swoje żniwa, robi to co raz nachalniej.
"Należy jednak pamiętać, że deweloper pracuje nad pierwszą aktualizacją"
A nie dawno był tu news o tym jak to ukończona gra na płycie matce trafia do tłoczni. Tak się teraz tworzy gry.
Grałem sporo we wszystkie części, jednak trzecia z dodatkami jest dla mnie tą najlepszą - ba, kupiłem jakiś czas temu ją dla lubej i mnie teraz wieczorami męczy żeby z nią pograć :D
Warto nadmienić, że silnik napędzający AoM i AoE3 to BigWorld, bodaj ten sam co w WoT, z tą samą na dzisiejsze czasy bolączką - działa na jednym rdzeniu.
Gra działa w trybie offline (czyli bez możliwości mikropłatności) bez sprawiającego problemy launchera i konta bethesdy, wystarczy odpalić bezpośrednio .exe. Archiwum .zip z grą choćby na reddicie.
Serio olej? Na samym początku gry jest mowa o wodzie, nawet kropelka symbolizująca jest niebieska, nie czarna. Te roboty działają na parę, wiecie - SteamWorld :-)
No właśnie Hed, daj sobie siana z tak zawiłym podsumowaniem, bo niektórych rozumki mają za mało teraflopów by to prawidłowo przetworzyć.
Recenzent w tym momencie ociera pot z czoła w świeżą koszulkę, pijąc kawę z nowego kubka oraz bawi się w drugiej ręce długopisem - a to wszystko z logiem mało znanej firmy. Kappa.
Mocno ogrywałem część 1, 2, 4 i 5, na filmie widać, że dużo się w tej serii nie zmienia poza oprawą audio-wizualną. Mam wrażenie, że to nadal właśnie taka jazda ciężkimi pudłami, brak kolizji, tryb rajdowy to w ogóle była porażka.
Tak jak uwielbiam oficjalny kanał Krzyśka na YT, jedyny, który śledzę na bieżąco, tak nie widzę go już więcej w roli dziennikarza growego. Na tym polu Kacper i Hed go przegonili, Krzysiek za to świetnie vloguje i pokazuje ciekawe miejsca świata.
Mam nadzieję, że nasi reprezentanci nie mają podobnego podejścia. Mecz na podobnym poziomie, tak jak Polska siedziała ciągle na Irlandii, tak tu Niemcy na Ukraińcach, zwłaszcza drugą połowę.
Przed chwilą skończyłem oglądać mecz Niemcy - Ukraina na niemieckim WDR za darmo, żenada z tym Polsatem, w dodatku w meczu Szwajcaria - Albania drugi komentator to jakiś totalny Janusz, trzy po trzy i oczywiste oczywistości, zero przygotowania w temacie, słuchać się nie chciało.
Pograłem wczoraj 4 godziny i jestem bardzo zadowolony. Przede wszystkim gra jest znacznie czytelniejsza od poprzedniczki i łatwiej się we wszystkim połapać. Jak w HoI 3 ni w ząb nie mogłem pojąć organizacji armii i aspektów walki, tak tu tworzę sobie plan, przydzielam dowódcę i AI póki co robi za mnie resztę, nim sam nie pojmę wszystkiego.
Co do kompletności gry - mam najtańszą wersję na Steam i czuję, że jest wykastrowana. Obrazki prezydentów u połowy takie same, muzyki mało, ale to już norma niestety.
Nie przypominam sobie, by Half-Life 2 zrobił na mnie jakieś szczególne wrażenie, zwłaszcza, że przed nim był już Far Cry.
Im więcej CGI we filmie, tym mniej on naturalny i szybciej się zestarzeje, efekty, które być może zrobią na nas wrażenie dziś, za kilka lat będą wywoływać uśmiech politowania. Osobiście jestem zwolennikiem przewagi prawdziwej scenografii, kostiumów, wybuchów i ogólnej "surowości" efektów. W przypadku War Crafta raczej o to trudno, jednak taki AC, uważam, że mógł i powinien pójść w tym kierunku.
Niestety tego typu klikacze dostępne są nie tylko na fb, choćby w tej chwili napierdala mi po oczach jaskrawa listwa z napisem "darmowe gry" na Waszej stronie. Z najbliższego otoczenia jestem w stanie wymienić kilka przykładów na to, ile ludzie potrafią wtopić w to pieniędzy, a potrafią więcej niż ja na pełnoprawne gry na kilka platform, przez całe życie.
Skąd ja to znam, ja na swoim TV w EU gram w 1366/720 żeby móc czytać napisy, niestety przez to czasami interfejs wszystko zasłania. Ostatnio przestawiłem na full hd i daję radę, choć klikam już z pamięci :-D
Mnie w Civ V chyba najbardziej urzekła ścieżka dźwiękowa, "Bóg się rodzi" słucham do dziś. Podoba mi się również podniosły i pełen szacunku sposób przedstawiania każdego z władców. Mam nadzieję, że najnowsza z odsłon utrzyma ten sam poziom.
Problemem mogą być także wymagania sprzętowe, o ile na PC śmiga mi 60fps/full HD, o tyle ostatnio chciałem się pobawić wraz z dziewczyną i niestety mój wysłużony laptop, choć rzekomo spełniający z lekkim zapasem wymagania, wyświetlał na ekranie pokaz slajdów w najniższych możliwych ustawieniach.
Pomijając to, gra całkiem przyjemna, wbijam od jakiegoś czasu na kilka bitew i rozbudowę bazy, bo chyba już nie skasują postępu? Co mi się podoba to te bitwy PvE, bez bicia przyznaję, że dość słaby w czołgi jestem, zbyt niecierpliwy, a tak to sobie bezstresowo mogę postrzelać a i przyzwoity exp i pieniądz wpada.
Szczerze powiedziawszy, gdy zobaczyłem komiks na głównej stronie, to pomyślałem, że CYCKI.
Niektóre z tych futurystycznych designów zupełnie do mnie nie przemawiają.
Największe natomiast wrażenie zrobiła na mnie pani ze zdjęć 105-108, swoją urodą przyćmiewa Ferrari, o które się opiera.
Generalnie wnerwia "matchmaking". Pojazdy niby są poustawiane w tzw ery, ale to nic nie zmienia gdyż każda ma swój BR i tym sposobem np P-51D trafiamy na powojennego Yaka-3, który jest właśnie przykładem UFO-lotu. W czołgach na wyższych erach zawęzili te widełki jeszcze bardziej z tego co wiem. Ruscy tłumaczą się, że chcą przez to zmniejszyć czasy oczekiwania na mecz, tracą graczy w ten sposób, czasy znowu się wydłużają, takie błędne koło.
Ba nawet dla gry został stworzony specjalny serial a w Ratchecie co mamy?
Pełnometrażowy film animowany.
Klient zamknięty w małym pomieszczeniu z hełmem na głowie, będzie oglądał samochód, "chodził" wokół niego, dobierał kolor i felgi.... a także usiądzie w nim, sprawdzi czy wygodnie mu za kierownicą, poczuje zapach nowej skóry i wgniatanie w fotel podczas jazdy próbnej, jakość tworzyw sztucznych itp, tym samym podejmie decyzję o zakupie auta za kilkadziesiąt do kilku milionów złotych... ten gość chyba sam nie wierzy w to co mówi.
Fabularnie dużo lepsze od piątki, ale cholera, w dobie zbyt krótkich gier ta akurat jest zbyt długa. Liberty City, które odpalone w maks ustawieniach robiło początkowo spore wrażenie, z czasem po prostu męczyło tym ciężkim klimatem i szarą monotonnością- gra jest po prostu nużąca. Niestety odpadłem przy końcu, a w pakiecie były jeszcze dwa dodatki.
Wadą, nie tylko dla polskich graczy, jest fakt, że gra nie posiada choćby najbardziej okrojonego triala. Pierwsze kilka godzin wystarczyło, by zamiast mnie wciągnąć- odrzuciło, przez co już żałuję wydanych pieniędzy. W niektóre tytuły trzeba po prostu zagrać, obejrzenie gameplayu czy przeczytanie recenzji tego nie odda.
Faktycznie wygląda jak jedynka na sterydach, do tej pory nie miałem pojęcia, że w ogóle powstaje. Będzie Husaria, będzie impreza, choć muszę przyznać, że "czytelność" bitew, czy chociażby taki smaczek jak manualne oddawanie salw z dwójki bardziej mi się podobało.
Dark Souls odstawiłem jakoś tak po pokonaniu pierwszego bossa w wersji na PC nie rozumiejąc fenomenu tej serii. Teraz jednak pogrywam w Bloodborne, które było dołączone do konsoli i mocno zastanawiam się spróbowaniem raz jeszcze Soulsów, bo nie aż taki straszny ten Diabeł jak go malują, no i ta gra ma w sobie coś takiego, że chce się rzucić padem w ekran i wyłączyć konsolę, a jak trochę nerwy opadną to chwyta się pada ponownie i powtarza sekwencję do skutku.
PS: próbował ktoś grać na padzie od Playstation po przejściówce w wersję PC? Niektóre gry nie wykrywają tej konfiguracji.
Doświadczenie nakazuje nie podniecać się za w czasu. Jeśli okaże się faktycznie super grywalna, to i tak kupię jakąś wersję "gold" po roku.
Wiem, że dopiero alfa, ale patrząc przez pryzmat Doty 2 wygląda mi to już słabo. Dla przykładu- gość wciska B by wrócić w kilka sekund do bazy, a potem zasuwa z buta z powrotem, jeszcze ta kamerka zza pleców jak w Gearsach- w Dota 2 teleportacja to osobna mechanika, która może być stosowana w wielu sytuacjach czy całych taktykach.
Być może w otwartej becie spróbuję, ale jeśli nie nabierze głębi, to napewno nie zostanę na dłużej.
Mogli się obudzić zanim, bodaj Francuzi, zrobili zrzynkę tworząc Endless Space, które swoją drogą w mojej opinii jest grą słabą.
Hed, być może pokazałbyś w którymś odcinku samca grę "Automation - The Car Company Tycoon Game" - jest to coś zupełnie innego od gier, które zwykło się tu widywać. Twórcy pozwolili mi przenieść moje zabawy w rysowanie przekroju silnika z czasów szkoły do trójwymiaru, ustalenie jego parametrów a nawet usłyszenie jego pracy czy tego jak teoretycznie w danym pojeździe by się sprawdził.
Haha, jaki "pojazd"! Brawo! Gra świetnie obrazuje dzisiejszy stan sklepu Steamowego.
Moja ulubiona część z tej serii. Wydaje mi się, że to Chaos był skoksowany.
Tak więc jak po latach zagrałem w pierwszą część trylogii o Geralcie to folk-celtycka muzyka przypomniała mi tę z HoMM4 ale to pewnie tylko ja mam takie odczucie :)
Nie tylko Ty masz takie odczucie - moja pierwsza wizyta na Skellige w trójce i WTF? Muzyka z Heroes 4. Jak nie wierzycie to porównajcie sobie te dwa utwory:
-The Witcher 3: Wild Hunt OST - The Fields of Ard Skellig
-Heroes of Might & Magic IV - Grasslands Theme
Battlefield 4 było moją pierwszą grą, którą zamówiłem przedpremierowo i od razu taki liść w twarz - kampania single nie dała się ukończyć, na serwerach lagi i brak synchronizacji dźwięku. Po roku? Zagrałem kilka meczy, wyrzuciłem i od tamtej pory wykorzystuję jako przykład dlaczego wolę dać kilkadziesiąt PLN za skórkę/kompendium w Docie czy samolot w WT, jeśli spędzam 100x tyle czasu przy tych grach.
Mając w pamięci legendarne Strike at Karkand, Road to Jalabadad czy Port Arica, nie potrafię wymienić żadnej mapy z późniejszych części, co chyba świadczy o tendencji spadkowej tej serii.
Nie wiem czy to dobry przykład, ale grając w Hitmana 2, pierwsze skojarzenie podczas misji, w której przechodzimy między wieżami Petronas Towers w Malezji był film Osaczeni(Entrapment) z 1999 ze Seanem Connery i Catherine Zeta-Jones.
Ogólnie podobną koncepcję "gdzieś już widziałem". Istnieją trzy części Port Royale, izometryczna strategia ekonomiczno/wojenna korzystająca nieco z mechanik Sid Meier's Pirates, a kupę lat do tyłu grałem w podobny tytuł Voyage Century, takie F2P MMO, gdzie jak na tamte czasy instancje z bitwami morskimi wyglądały podobnie do tych tutaj, tylko statków było mniej.
Bazując na wiedzy z tamtych gier, pierwszy Twój statek to Slup a drugi to Bryg? Niech mnie ktoś poprawi.
W DOTA 2 jest o tyle dobrze, że na domyślnym serwerze dla Polski, czyli EU West nie ma dzieciarni - a jeśli jakaś jest, to na głosowym się nie udziela, co innego na serwerach US, z resztą, jak ktoś wyjedzie z żartem o matce, to wystarczy powiedzieć "serio, ile masz lat?" i jest spokój. Sporo ludzi narzeka na "Rusków", prawda jest jednak taka, że często te Ruski grają lepiej, tyle, że gorzej u nich z komunikacją i grą zespołową.
Na mnie natomiast, o czym nie raz wspominałem, działają jak płachta na byka starsi gentlemani z Brytanii, Germanii i tym podobnych zamożnych krain, którzy grają strasznie słabo, ale za nic tego faktu do siebie nie dopuszczają, bo to tylko i wyłącznie wina reszty graczy, ba, obrażają się jak małe dziewczynki i żeby tylko nie wychodzili z fontanny, nie, spamują czat i zawracają dupę reszcie wylewając swoje żale.
Mój entuzjazm również opada, czuję, że M&B 2 wyjdzie wcześniej i rozładuje całe to napięcie w mosznie, a na Kingdoma nie będzie się jakąś chwilę chciało nawet patrzeć.
Blog deweloperski śledziłem od bardzo dawna, a deweloperem jest jedna osoba. Grając, momentami ma się wrażenie kalki Harvest Moon (mi najbardziej przypomina wersję z GBA, Friends of Mineral Town?) co trochę drażni, z drugiej jednak strony sprawia, że po wielu latach czuję się w niej jak w domu. Wciąga strasznie, syndrom jeszcze jednego dnia :) Tkwi w niej ta dziwna "magia", która przyciągała do HM, może po prostu to sentyment.
Arasz, Hed wie, że jego ksywką nazwałeś psa? :-)
Alpha Protocol i te kilka sekund na wybór, sama liczba wyborów dająca bodajże 3 główne zakończenia, to jest to. Kto nie grał niech da szanse temu tytułowi i niech przebrnie przez nudny początek, bo potem gra się naprawdę rozkręca.
Moim zdaniem to świadczy pozytywnie o Polakach, że w końcu zaczynają wybierać własne "produkty". Mówcie co chcecie i wstawiajcie minusy, ale dla mnie to również "kolejny film o facecie w przebraniu" rodem z zepsutego zachodu.
Rzeczywiście standardowe ceny na Steamie mogą odstraszać, jednak w moim subiektywnym odczuciu wyprzedaży i innych promocji jest co raz więcej i wtedy grę można kupić za śmiesznie małe pieniądze, nie raz dużo taniej nic klucz na allegro.
Jestem już "po". Dałbym jej miano gry ciekawostki na jeden wieczór. Do pewnego momentu świetnie budowany jest klimat i pewnego rodzaju napięcie, by rozczarować zakończeniem. Grafika przy w miarę zachowanej płynności jak na Unity naprawdę fajna, jednak pewnie dlatego, że oprócz nas nie ma zbyt wielu, zwłaszcza poruszających się, obiektów. Pretendent do gry roku? Spore nadużycie, wywoływanie screenshotów - IRL w okolicy mam wiele pięknych widoków godnych wywołania.
Za czasów mojego piracenia, bogami byli Razor czy Reloaded, kojarzę jeszcze Sphinxa, ale o 3DM pierwszy raz dowiaduję się z tej strony.
To co mnie "zabolało" już podczas przechodzenia gry, to po dość spokojnym tempie zaliczania kolejno obszarów Velen, Novigradu i Skellige, gdzie każdy kolejny wbity poziom doświadczenia u Geralta się liczył, a po naczytaniu się "faktów" na temat gry, która rzekomo miała zajmować 100-200h, że dopiero jest się maks w połowie - nagle tempo zamienia się w błyskawiczne, fabuła mknie ku niespodziewanemu przeze mnie końcowi, a gra tuczy nas ogromnymi ilościami doświadczenia za błahe zadania, przez co traci się satysfakcję z rozwoju i co gorsze z robienia zadań pobocznych, które dają po 1xp bo przegoniliśmy je poziomem. Wtedy też włącza się pytanie - zaraz, a co z Oxenfurtem i resztą terenu wschodniego i północno-wschodniego? Miasto wydaje się bez duszy a fabuła ledwo liznęła te tereny.
Nasunęła mi się wówczas myśl - Wiedźmin 3 powinien być w fazie produkcji jeszcze pół, a może nawet i cały rok dłużej.
Super materiał. Akurat w ostatnim z podanych przykładów po usłyszeniu czego chcą od razu odmówiłem :D
Ciekaw jestem czy wrogie AI dalej będzie spamować mapę pojedynczymi jednostkami, najczęściej artylerii. Ze serią znam się dobrze od pierwszej części i szczerze powiedziawszy to wolę mieć raczej sceptyczne podejście i nie zostać znowu rozczarowanym. W dodatku po "przesiadce" na EU IV i CK2 tym bardziej zobaczyłem pod jak wieloma względami gry Total War są słabe.
"Na początek polecam też grać wojownikiem – to klasa, którą najłatwiej opanować." - hmm, z której gry tego typu to znam? Ah, z każdej :-D
Problemu z wyborem nie mam, tylko 4-5 gier z listy posiadam i tylko trzy z nich ukończyłem :D O Wiedźminie mówić nie trzeba a i w Pillars of Eternity grało się świetnie, czarnym koniem okazało się Life is Strange, na które postawiłem kupując z góry wszystkie epizody nie znając pierwszego.
O ile z wyborem gier roku 2015 problemu nie miałem, o tyle patrząc na listę tego co ma wyjść w 2016 zastanawiam się czy mi tyłek do fotela nie przyrośnie. Oj grubo będzie, a w portfelu chudo.
Jako, że niedawno do kolekcji dołączyło PS4 to czekam na recenzje Horizon: Zero Dawn. Mount & Blade 2 to pozycja dla mnie obowiązkowa.
Miałem wrażenie, że Michał skomentuje na końcu materiału rok 2015 jako "gruby" a nie "niezły" kappa.
Na podstawie 2,5 roku grania w DOTA 2 śmiem stwierdzić, że 4 rusków w drużynie nie jest w stanie tak wyprowadzić z równowagi jak jeden pomiot, którejś z germańskiej nacji, który po prostu gra słabo ale to wina wszystkich tylko nie jego, a jak usłyszy wschodni akcent to już totalnie po grze, bo załącza się do tego faza german master race. Ogarnijcie cyrylicę, 80% tego co ruscy piszą to wyzwiska i przekleństwa występujące u Nas w latach '90 co tylko świadczy o tym jak są zacofani. Wbijcie także na serwer amerykański, gdzie średnia wieku i umiejętności jest dużo niższa i sprawdźcie co tam się potrafi wyrabiać.
"brak fabularnego dodatku do GTA V" - Jeśli dodatek miałby być równie słaby co wątek główny, to niech lepiej nadal biją kasę na pierdołach do trybu Online, którego przed hakami i cheaterami nie potrafią zabezpieczyć. Dobrze, że poczekałem na wyprzedaż bo dla mnie ta gra to rozczarowanie.
Zrezygnowałem z zakupu GTA V gdy zobaczyłem ile HDD wymaga, do niedawna leciałem na pojedynczym 120GB SSD + dysk USB na pierdoły. Od kilku miesięcy mam kolejne, większe SSD i teraz zamiast 2-3 gier, które ogrywałem do końca lub cały czas, mam 10-15 i "nie mam w co grać".
Najlepsze jest w tym wszystkim to damskie "jak można..." - jeżeli ciąg znaków :-) potrafimy odczytać jako uśmiech, to i sprite czy model 3D może wywołać choćby to podniecenie. Prostota ludzkich instynktów.
Słowo klon to dla mnie istna kalka, więc nazywanie sporo z tych tytułów klonami to spore nadużycie.
^up - jak już to korean version :) jak się wbiję na stronę gry i popatrzy na żeńskie postacie, to bardzo przypominają Koreanki, swoją drogą wg mnie najładniejsze wśród Azjatek, choć podobno chirurgia plastyczna jest w tym kraju wysoce rozwinięta :-D
Zagram gdy wyjdzie na PC, poprzedniczka tak bardzo mi się podobała, że została nieliczną, w której nabiłem 100% i zdobyłem większość osiągnięć (oprócz tych z MP). Mam nadzieję, że sprzęt wystarczy ten sam - no i czemu zdecydowali się zmniejszyć jej biust?
Czy aby nie przypadkiem w Battlefield 2 był jeszcze przydział magazynków? Szturmowiec miał jeden więcej. Jak wywaliłeś prawie pełny no to sorry, trza było wołać a amunicję do żołnierza wsparcia.
Sądziłem, że Magnus to po prostu "potężny", ale sprawdzając kim był ten fizyk, nie dziwię się, że ulti Magnusa nazywa się Reverse Polarity :)
We Final Fantasy 7 jak się pokombinuje to dość wcześnie można zdobyć Enemy Skill bodajże "Beta" od potwora Midgar Zolom (wielki wąż na bagnach), po dotarciu na Costa Del Sol wracamy zaraz z powrotem do Junon i tam w takim przejściu można włączyć alarm, przez co mogą nas zaatakować silni na tym etapie wrogowie, których łatwo wykończyć zdobytą Betą, paski z doświadczeniem zapełniają się tak przyjemnie szybko, że trudno stamtąd szybko odejść :D niestety gra staje się za łatwa.
Oceny na Steamie mówią same za siebie, więcej negatywnych recenzji, niż pozytywnych i ta różnica się powiększa.
Wziąłem i gdyby nie fakt, że w bundlu były jeszcze inne brakujące dla mnie tytuły ze serii w wersji steam to bym się pochlastał. Ludzie, którzy się tu rajcują Rome 2 chyba nie grali w żadne poprzednie części. To jest po prostu abominacja Total War, współczuję ludziom, którzy zapłacili ciężki hajs na premierę.
Mimo tego, iż wychowałem się na filmie Mortal Kombat (VHS z wypożyczalni), to najmilej wspominam Resident Evil 2 : Apokalipsa oraz Prince of Persia, pierwszy Hitman też był zjadliwy.
Z żalem stwierdzam, że gdy moja matka ma wolne to potrafi kilka programów tego typu w ciągu dnia obejrzeć.
Kiedyś po wystawieniu PSP na allegro dostałem zalew tego typu e-maili, za zestaw PSP chciałem bodaj ~500zł a oni proponowali mi 800€ i dawali link do Pocztexu :D
Po ograniu Starbounda i po rozgryzieniu mechanik tegoż tytułu, który jest w becie już chyba dwa lata i czas hypu dawno minął, mam te same obawy w stosunku do NMS. Też rajcowała mnie wizja niemal "nieskończonej" ilości planet do zwiedzenia, na których co prawda można znaleźć czy to kolonię karną, laboratorium pod ziemią czy starożytne ruiny lub średniowieczną wioskę itp. jednak to wszystko jest takie bezduszne, bez własnej historii tego miejsca, szabrując nie spotkamy nic nowego. Siedzieć kilka godzin na jednej planecie i wiercić w niej dziury do samego jądra też nie warto, bo gra pozwala szybciej zebrać potrzebne materiały podróżując między planetami i kopać tuż przy powierzchni - także z każdą kolejną godziną czar zaczyna pryskać.
NMS ogram, bo ciekawi mnie ten tytuł, jednak mam przeczucie że będzie podobnie jak ze Starboundem, znudzi mnie po kilkunastu- kilkudziesięciu godzinach.
Opis i screeny, które tu zobaczyłem zupełnie zgadzają się z przereklamowaną wg mnie grą, którą miałem okazję dostać ostatnio na bundlu - Endless Space - niewątpliwie wzorowane na Master of Orion. To, co może uratować ten remake, to możliwość sensownego sterowania flotą podczas bitew, czego na dobrą sprawę w ES nie było oraz wspomniane w tekście, unikalne drzewko technologiczne dla każdej z ras, nad którym się zastanawiają.
@Dead Men
Ja tam dobrze pamiętam jak swoją przygodę z RTS'ami zaczynałem jako fąfel od Warcrafta 2 z 1995 roku na komputerze klasy 486, a potem w szkole na kółku informatycznym wszyscy jaraliśmy się Earth 2140 wymawianym przez wszystkich jako "erszt" :-D
Niby Act of War, ale twórcy nie kryli, że żałują iż Generals 2 się nie ukazało, i że zrobią coś w tym kierunku - taka moja luźna parafraza.