Terminator Resistance. Niski budżet ale klimat niesamowity. Dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie.
Pisałem już kiedyś czemu mi Ona nie pasuje i nie chce mi się powtarzać poraz kolejny. W skrócie: nie, nie ma to nic wspólnego z poprawnością polityczną, woke itd. Ciri jest zwyczajnie nudna, nijaka, bez jakiegoś konkretnego charakteru. Jako przyszywana córa Gerwazego w trzeciej części się sprawdzała. Jako protagonistka w moim odczuciu - absolutnie nie. Jej historia tak jak Geralta została dla mnie zamknięta. Granie nią mnie w ogóle nie interesuje. Książki czytałem, nic to nie zmienia.
Miałem napisać że trochę przypomina mi Rune i Blade of darkness ale potem zobaczyłem iż to FPP.
Ja tam uważam, że ona jest niesamowicie "dziwnie" piękna. Zdolności aktorskie też powyżej przeciętnej.
Czyli wersja pecetowa nie dostanie remastera tylko jakieś płatne DLC? Dobrze zrozumiałem?
Ja za to ani myślę go kupować.
Pamiętam jak byłem podjarany gdy ogłosili ten projekt... Niestety nic z tego nie wyszło, że też żadne studio nie chce się porwać na taki temat. Przecież to samograj.
Doom 2016 był świetny, natomiast Doom Eternal był przekombinowany a elementy platformowe doprowadzały mnie do pasji. Podziękowałem. Zobaczymy co teraz wymyślą.
Dzięki za info. Trzeba zatem liczyć na dobrą grę a być gotowym na najgorsze. Takie czasy...
Mam bardzo głupie pytanie, nie mogę znaleźć własnej biblioteki gier będąc zalogowanym na koncie Epica. Gdzie ona się znajduje? Używam smartphona.
W pierwszym sezonie dobra to była tylko walka z Renfri i jej bandą. Reszta była kiepska. O pozostałych sezonach szkoda gadać.
No super. Kolejny oszołom w CDProjekt. Sama radość... Nie słyszałem o tym typie. Dzięki za info.
Rozumiem, czyli trzeba czekać 1-2 lata na jakieś konkretne info. Dziękuję.
Pytanie do oddanych fanów Stalkera jako serii, czy moderzy planują do tej najnowszej części takie ekspansje jak Anomaly/Gamma?
Poczytałem sobie Panowie Wasze opinie i muszę przyznać, że jestem mocno zaskoczony stanem tej gry. Nie wiedziałem, że jest aż tak źle (z paroma wyjątkami). Co ciekawe nie widać tego backlashu w oficjalnych kanałach informacyjnych. Widzę, że granie karta "ofiary wojny" GSC uciekło od porządnej krytyki jaka powinna ich dogonić. Tym bardziej, że jak część z Was twierdzi gra jest w gorszym stanie niż Cyberpunk na premerie a wszyscy wiemy jak się Redom za to dostało, w sumie to wypominane mają to do dziś mimo doprowadzenia gry do dobrego stanu.
Też mnie irytują one. Nie rozumiem, dlaczego nie robi się otwartych światów takich jak w Gothic? Tam to chciałem wejść na każdą półkę skalną, zajrzeć pod każdy krzak, chłonąłem ten świat każdym zmysłem. Natomiast w W3 biegałem od pytajnika do pytajnika w ogóle nie zwracając uwagi na otoczenie i do tego jeszcze poirytowany, że tak dużo ich jeszcze zostało.
Studio nadal otwarte, nie? Mass Effect 5 jak dotąd oficjalnie nie skasowany... Chyba, że o czymś nie wiem.
Wiesz chłopie osobiście jestem wyczulony na elementy DEI ale Ty bijesz mnie na głowę. Relax Man, to tylko pierwszy trailer.
Wczoraj weterani Redów się przypomnieli ze swoim " The Blood od Dawnwalker" a dziś weterani BioWare wyskoczyli z nowym trailerem. Kibicuję obu drużynom.
Po internecie już latają plotki jakoby w najnowszej odsłonie Mass Effect miałyby się znaleźć przez wszystkich adorowane zaimki. Tak więc wszystko zmierza w tym kierunku... W stronę McDonalda...
https://m.youtube.com/watch?v=Y4umnxYyUv0&pp=ygUYUHJvbnVucyBpbiBtYXNzIGVmZmVjdCA1
Zagaduje, że nie mają takiego budżetu ani siły przebicia na rynku. Jeśli jednak ten projekt okaże się sukcesem (a tego im życzę i na to liczę) to kto wie co będzie dalej? Przydałaby się jakaś mocna konkurencja dla Redów. Wszyscy na tym zyskamy.
Mnie obchodzi. Po tym co zobaczyłem od "Redów", obchodzi mnie bardziej niż nowy Wiedźmin. Jedna z niewielu gier z którą wiąże jakieś nadzieje.
A dlaczego mieliby pójść?
A choćby dlatego:
https://m.youtube.com/watch?v=9xG3_Rz8Ams&t=1043s
Nie twierdzę, iż tak może być ale zbyt długo obserwuje to co się dzieje w branży aby takie rzeczy lekceważyć.
Co do reszty to jest tu zbyt dużo niewiadomych. Mnie na ten moment kierunek w którym idzie "czwórka" nie przekonuje.
Jak wspomniałem nie mam nic przeciwko kobiecym protagonistkom, jednak świat Wiedźmina to dla mnie typowo męski świat.
No ok, fajnie tylko, że nijak ma się to do charakteru Ciri który dla mnie jest nijaki, nieinteresujący. Dziewczyna która poznałem w sadzę/grach niczym mnie nie zachwyciła, urzekła etc. Nie wiem co Redzi musieli by z nią zrobić abym chciał poznawać jej dalsze losy. Przebudować całkowicie jej charakter? Na jaki? Jeśli pójdą w całkowicie w DEI I dadzą nam wersję Galadrieli z RoP to ja dziękuję bardzo. Jeszcze CD Projekt w ostatnich wywiadach podkreśla, że chcą trafić do "nowych graczy". Przecież sprzedali kilkadziesiąt milionów kopii poprzedniej części. Gdzie oni tych nowych graczy chcą pozyskać? Na Marsie? Zbyt wiele rzeczy mi się tu nie spina.
Od zapowiedzi kto będzie nowym protagonistą nie mogę się przekonać do Ciri-wiedzminki. Nie dlatego, że "woke", DEI (choć tu też mam obawy) czy też, że mam grać "babą". W większość RPG gram kobietami jak np. Mass Effect. Jennifer Hale jako fem-shep jest fenomenalna. Po pierwsze gryzie mi się to z lore choć przypuszczam, że Redzi to jakoś sensownie wytłumaczą aby gracze to kupili. Po drugie Ciri w książkach jak i w grach byla mi zupełnie obojętna. Sprawdzała się jako przyszywana córa Geralta i jakas część jego historii i to w zasadzie tyle. Moim zakończeniem Dzikiego Gonu było jak zostaje wiedźminka i pomyślałem sobie - ok, spoko, krzyżyk na drogę. Absolutnie nie interesowała mnie jej dalsza historia. Dla mnie kończyła się ona właśnie wtedy. Poza tym Ona absolutnie nie ma charakteru ani charyzmy aby udźwignąć nowa trylogię. Przynajmniej ta Ciri która poznałem w książkach/grach. Wiedźmin jest jedną z niewielu gier gdzie chciałbym grać Wiedźminem. W tym świecie jest cała masa możliwości a Redzi wybrali moim zdaniem najgorszą z nich. Nie sądzę aby coś mnie miało przekonać abym zmienił zdanie i w to zagrał.
Coś mi się wydaję, że uratowanie dziewczyny będzie miało jakieś mroczne konsekwencje. W tym uniwersum nie ma czerni i bieli.
Celna uwaga, a mają to w ogóle w planach? Coś mi się o uszy obiło ale nie jestem pewien...
VR a LD (lucid dreams) to są zupełnie inne sprawy. Twój umysł nie ma ograniczeń. Po za tym świadome sny to nie tylko zabawa ale też potężne narzędzie rozwoju osobistego.
Widzę, że kolega ma zajawkę ;) Polecam zainteresować się praktyka Świadomych snów. To taka prywatna wirtualna rzeczywistość. Będziesz mógł się umawiać z Panam w NighCity co noc ;) To nie żart...
https://m.youtube.com/watch?v=DnT2_cm8VmI
Jeśli Ciri będzie protagonistką to ja niestety podziękuję za całą nową Sage.
Benedict Cumberbatch też byłby niezłym wyborem. Doświadczenie już ma w grywaniu charyzmatycznych czarodziejów.
Mają moje zainteresowanie.
Dobrych gier w stylu Gothic-a nigdy za wiele.
Coś mi się wydaje, że prędko nie ujawnia. A jeśli już to zrobią to odwalą jakieś manipulacje, jak to mają w zwyczaju.
Ktoś może rozwinąć dlaczego Mike Gamble ma opinię kłamcy? Już któryś raz się z tym spotykam jednak ominęły mnie szczegóły.
W moim osobistym mniemaniu uniwersum Mass Effect jest o wiele ciekawsze od wyżej wymienionych.
https://m.youtube.com/watch?v=XMOkOOUo0t8
Tu masz kilka odpowiedzi. Nie wiem czy wszystko dalej aktualne.
Nie chcę nowego ME od tych ludzi. Nie sądzę aby coś mnie miało przekonać, że coś dobrego z tego wyjdzie.
Niestety wszystko się zgadza, polecam ten materiał. Koleś dobrze podsumował stan branży na dzień dzisiejszy.
https://m.youtube.com/watch?v=uc_UxOqtMys&pp=ygUSd2llbGtpZSBvZHBvd2llZHpp
Ktoś się orientuje ile sztuk musi być sprzedane aby uznać, iż ten Veilguard jest sukcesem? 5 mln?
BioWare wróciło do tego co robi najlepiej
No właśnie wszystko wskazuje, iż nie do końca...
Gdzie takie info o remake-u znalazłeś? Nigdzie nie rzuciło mi się na oczy a śledzę świat gier dość uważnie.
No i nie do końca poszło po ich myśli. Skill Up, jeden z największych kanałów recenzenckich rozjechał grę straszliwie. Sam byłem zaskoczony oglądając ta recke. Gra zapowiadała się źle ale nie sądziłem, że aż tak.
Po zapoznaniu się z tym czym okazał się być Veilgard oficjalnie przestałem czekać na nowego Mass Effect. Nic nie wskazuje na to, że to utrzyma poziom oryginalnej trylogii. Jest za to wręcz przeciwnie. Odsprzedali by tą markę ludziom tworzącym Exodus-a, a nie dokonywali na niej gwałtu jak na Dragon Age.
Obejrzałem recenzję Skill Up-a I strasznie przejechał się po tej grze. Natomiast Mortismal zachwala... czekamy na opinie graczy. Kiepsko mi się to widzi...
"Jedynka" w momencie premiery wcale nie była brzydką grą. Wg mnie miała też najlepszy klimat. Jak się chodziło nocą po Wyzimie klasztornej to czuć było brud tego miejsca, miało się wrażenie, że za każdym rogiem możesz dostać po gębie od jakiś opryszków. Ścieżka dźwiękowa miała na tym polu duże zasługi.
Nie jestem fanem tej serii. Próbowałem kiedyś ograć "jedynkę" ale mnie nie wciągnęła. Mimo to liczę na to, iż ta część odniesie sukces (choć niewiele na to wskazuje) gdyż chcę zagrać w następnego Mass Effect.
Wygląda naprawdę spoko. Szkoda tylko, że cały klimat Nightcity wyparował. Zdecydowanie wolę oryginalną wersję bez tego przesadnego realizmu.
Im dłużej śledzę tę grę tym bardziej mam wrażenie, iż ona wtopi. Szkoda tylko, że następny w kolejce jest Mass Effect...
"Great news", to teraz czekam tylko jak BioWare zatrudni podobnego odklejeńca do pracy nad kolejnym Masa Effect (jeśli ten się w ogóle ukaże) i zacznę sobie szukać nowe hobby...
Mimo wszystko człowiek się jeszcze łudził. Jak ostatnio sprawdzałem to Sweet Baby nie było zaangażowanie w ten projekt. Jednakże po tym co tu zobaczyłem to trzeba będzie zmodyfikować oczekiwania, lub je skasować ;)
Jeśli ktoś się spóźnij z zakupem Days Gone na steamie to taka sama oferta (-75% ceny) jest na Epicu. Promocja bodajże do 10-ego stycznia. Przed chwilą sobie zapodałem.
Gdybym miał jego talent, umiejętności i widziałbym co się odwala przy tym serialu to już dawno by mnie tam nie było.
Czy "trójka" jest lepsza od "czwórki"? Tzn. bardziej rpg-owa? Grałem w New Vegas i było świetne, grałem w Fallout 4 i było takie sobie. Natomiast "trójeczki" nie próbowałem....
Nie oszukasz ale możesz kontrolować. Wymaga to sporej pracy nad sobą oraz dyscypliny co dla zdecydowanej większości facetów jest nieosiągalne.
Od tamtego momentu ekipa filmowa odwiedziła m.in. Chorwację, Walię oraz Maroko. Wszystko po to, by jak najlepiej oddać charakter powieści Andrzeja Sapkowskiego.
By jak najlepiej oddać powieść AS-a, niech ktoś da Lauren angielskie wersje książek, gdyż patrząc na ostatnie sezony to ona chyba czyta polską wersje... Chociaż teraz to i tak za późno...
Dzieło to jest niestety ciężko dostępne ale warto nań "zapolować". Jeśli Ci się uda zdobyć to przygotuj się na mały wstrząs. Ewentualnie na kanale "Buntownik Jutra" na tubie jest wywiad z autorem. Powtórzę jeszcze raz: otwarta głowa, na spokojnie odsłuchać i samemu wyciągnąć wnioski.
Chodzi o coś więcej niż wciskanie młodym ludziom, że niby cały świat etnicznie wygląda jak New York. By zrozumieć po co się to dzieje polecam przeczytać książkę Jana Białka - "Tech. Krytyka rozwoju środowiska technologicznego". Zaznaczam, iż trzeba mieć bardzo otwarty umysł.
Poczekaj aż dobijesz 40-stki... postrzeganie upływu czasu zmieni się jeszcze bardziej. Im dalej tym szybciej. Ma to swoje plusy ale ma też minusy.
Z tego co pamiętam po premierze Avatara, Cameron opuścił na kilka lat stołek reżyserski i zajął się badaniem wraku Titanica. On ma fioła na punkcie tego statku, jego historii, katastrofy itd.
Polecam wszystkim praktykę świadomego snu. Najlepsza "wirtualna rzeczywistość" jaką możecie sobie wyobrazić. Dostępna dla każdego za darmo. Trzeba tylko troszkę potrenować.
Ciężko powiedzieć w jaki sposób festiwal zostanie wpleciony w fabułę serialu, lecz najpewniej posłuży on jako przyjemna odmiana dla bohaterów i czas by wzmocnić ich rodzinne więzi.
Myślałem, że zdrada Yen w drugim sezonie wystarczająco je "wzmocniła"...
Kim Bodnia zwyczajnie się zorientował, że ma beznadziejnie napisaną postać i nie ma pojęcia jak ją grać....
Proszę John... choć pewnie Ty nazwiesz ich "toksycznym fandomem" który "drze ryja", albo nie zauważysz tam żadnych argumentów. Tak czy owak polecam wszystkim, dobry podcast.
[link]
[link]
Oto jak działa Netflix, widzicie podobieństwa do "Wieśka"? Różnica jest taka, że ten odniósł sukces i będą dalej robić swoje..
JohnDoe666
Ja niczego nie bronię bo bronić nie muszę, serial ma bardzo przyzwoite recenzje i zanosi się również na bardzo wysoką oglądalność, obroni się sam.
Ten serial broni się oglądalnością niczym więcej. Zgaduje, że czytałeś książki. Czytałeś też zapewne komentarze innych użytkowników forum którzy bezbłędnie punktują fabułę którą zaserwował Netfilx. Odnoszę wrażenie, że zdajesz sobie z tego wszystkiego sprawę jak i z tego, że ten serial byłby 10x razy lepszy gdyby pisali go kompetentni ludzie. Wszakże jednak mogę się mylić... ;)
Uchyl mi John proszę rąbka tajemnicy jeśli możesz... Ty bronisz tak zażarcie tego miernego serialu czy też tej pseudo-ideologii którą próbuje on nieść...?
Podoba mi się połączenie screen-ów w tym news-ie. Rozumiem, iż redakcja chcę nam przekazać, że też jest za całkowitym hmmmm nazwijmy to "wykluczeniem" tej Pani z kierownictwa owym serialem.
Poczytajcie komentarze pod każdym z załączonych przez Was filmów... dziwnym trafem większość jest zbieżnych...
Ekhem...
Taką oglądalność ten serial zawdzięcza w większości dzięki grom CDPR. "Kunszt" scenopisarski tej Pani ma tutaj najmniejszy udział, jeśli jakikolwiek ma. Gdyby nie Ona sukces tego serialu byłby kilkukrotnie większy....
Posłużę się cytatem z Filmweb-u:
Monty_Python
"Wszystkie te narzekania i złości wynikają z pewnego niezrozumienia. To nie jest serial dla fanów książkowego Wiedźmina, nie jest również dla fanów gier komputerowych. Film skierowany jest do nowego odbiorcy, nie zorientowanego, nie poruszającego się biegle w klimacie i mitologii budowanej przez całe lata wcześniej. Pani Lauren Schmidt postanowiła wszystko to cynicznie wykorzystać, zrobić na całym tym dorobku ideologiczną nadbudowę i pchnąć w świat jako kolejny produkt mający już inny, nowoczesny wydźwięk, stawiający akcenty w innych miejscach, kierujący uwagę na inne kwestie, zmieniający podbudowę filozoficzną i społeczną całego uniwersum. Piszę tak nie dlatego, że mam jakiegoś fioła na tym punkcie, ale dlatego, że świat pani Lauren rozrywa niemal każdą minutę jej produkcji i po prostu nie da się tego nie zauważyć, a tym bardziej wytrzymać. Ślepy natomiast jest na to ten nowy, młody narybek, który szukając akcji, sensacji, romansów i pięknej oprawy łyka wszystko bezkrytycznie. Co z tego, że fani Wiedźmina są oburzeni, a ich wyobrażenia zostały sprofanowane. Głosy krytyki odnośnie ewidentnych błędów z poprzedniego sezonu prawie w całości zostały zignorowane. Pani Lauren nie wsłuchała się w nie, bo jest czołgiem, który rozjeżdża wszystko na drodze do swoich ideologicznych celów. Zniszczyć wraz z fundamentami i zbudować na nowo. Tak dzisiaj buduje się nowy, lepszy świat, a Wiedźmin jest tylko kolejnym z mikropuzelków całej tej chorej układanki. Pozdrawiam."
Posłużę się cytatem z Filmweb-u:
Monty_Python
"Wszystkie te narzekania i złości wynikają z pewnego niezrozumienia. To nie jest serial dla fanów książkowego Wiedźmina, nie jest również dla fanów gier komputerowych. Film skierowany jest do nowego odbiorcy, nie zorientowanego, nie poruszającego się biegle w klimacie i mitologii budowanej przez całe lata wcześniej. Pani Lauren Schmidt postanowiła wszystko to cynicznie wykorzystać, zrobić na całym tym dorobku ideologiczną nadbudowę i pchnąć w świat jako kolejny produkt mający już inny, nowoczesny wydźwięk, stawiający akcenty w innych miejscach, kierujący uwagę na inne kwestie, zmieniający podbudowę filozoficzną i społeczną całego uniwersum. Piszę tak nie dlatego, że mam jakiegoś fioła na tym punkcie, ale dlatego, że świat pani Lauren rozrywa niemal każdą minutę jej produkcji i po prostu nie da się tego nie zauważyć, a tym bardziej wytrzymać. Ślepy natomiast jest na to ten nowy, młody narybek, który szukając akcji, sensacji, romansów i pięknej oprawy łyka wszystko bezkrytycznie. Co z tego, że fani Wiedźmina są oburzeni, a ich wyobrażenia zostały sprofanowane. Głosy krytyki odnośnie ewidentnych błędów z poprzedniego sezonu prawie w całości zostały zignorowane. Pani Lauren nie wsłuchała się w nie, bo jest czołgiem, który rozjeżdża wszystko na drodze do swoich ideologicznych celów. Zniszczyć wraz z fundamentami i zbudować na nowo. Tak dzisiaj buduje się nowy, lepszy świat, a Wiedźmin jest tylko kolejnym z mikropuzelków całej tej chorej układanki. Pozdrawiam."
Chłopie to jest jeszcze NIC, sugeruje nie oglądać dalej gdyż czeka Cię fabularne lądowanie na Marsie (to nawet księżyc nie jest). Obejrzałem do końca i stwierdziłem, że chyba będzie lepiej jeśli jak najszybciej przestanę o tym czymś myśleć...
W czwartym epizodzie do Yennefer dołącza członek zespołu The Jackson 5... To nie jest Wiedzmińskie Universum.... to jest Universum Netflixa...
Ostatnia prosta ;)
[link]
[link]