Moje wielokrotne podejścia do tej gry. Niestety vr wymaga trochę wiecej wysiłku niż usiąść przed kompem i odpalić grę. Tutaj trzeba się trochę bardziej nagimnastykować. A to bateryjki w kontrolerach wysiądą. A to steam vr nie chce współgrać. A to środowisko openxr sie wylączy jako domyslne. A potem jak już zaczynasz grać to nagle trzeba kończyc bo już nie ma czasu. Powracałem do tej gry wielokrotnie i nadal jestem na początku. Intro oglądałem ze trzy razy bo gra się albo zwiesiła, albo coś wywaliło. Potem przeszedłem tutorial. Potem wielokrotnie przechodziłem pierwszy kawałek do miejsca zapisu. Potem znowu albo się coś kaszaniło z transferem z moim routerem bo gra klatkowala jak cholera. Pierwszego obcego to chyba zabijałem już z 6 razy i do końca życia będę pamiętał w którym miejscu się pojawia. Potem idziemy kawałeczek i znowu starcie z jednym obcym - to tez pamiętam. Następnie docieram do miejsca gdzie trzeba sie zalogowac za pomoca karty innego pracownika, udaje mi się ja znalezc, ale nagle atakują kolejni obcy. Jednego ubijam, ale zjawia się od razu drugi - i kurna magazynek się kończy, a tutorial jak zmienić magazynek byl pół roku temu! Smyram ten pulse rifle, próbuje wyciągnać pusty magazynek i śmierć. A miejsce zapisu było 15 minut temu. I znowu będę musiał przechodzić to wszystko ponownie (od pierwszego obcego). Oj ciężkie to... Ale na plus starcia z obcymi, naprawdę podnoszą ciśnienie, gdy się zjawiają.
Ja sie na razie wielokrotnie odbilem od tej gry. Chcialem ja przetestowac, ale caly czas byla droga, pirata nadal nie ma. W koncu pojawila sie wyprzedaz i mozna bylo wyhaczyc za ponizej 100 zlotych. Zainstalowalem i bardzo ladna grafa, przebrnalem przez wstep i jestem na bodajze drugiej misji (chyba Songs of the Ancestor) i kurna za cholere nie moge dotrzec do miejsca gdzie powinna sie rozpoczac. Patrze na mape i widze ze jestem w poblizu ale blakam sie jak poje*any po tej dzungli i tak juz ze trzy razy probowalem i wychodzilem wkur*iony bo szkoda mi bylo czasu. Jak tak to ma wygladac dalej, to ja chyba podziekuje.
Kiedyś skończyłem i było lekkie - meh... Ogrywam właśnie drugi raz w VR i doznania są zupełnie inne. Świetnie zasiąść za sterami niemal każdej maszyny i po jednej i po drugiej stronie. Od strony fabularnej drażni mnie nadal zfeminizowanie imperium i rebelii - wygląda jakby dokonano czystki męskiej i 85% składu zmieniono na kobiety... masakra...
Chciałem nadrobić tę zaległość, nawet próbowałem to ograć kiedyś na PCSX2 ale sterowanie było tak kiepawe, że odpuściłem. Teraz pojawiła się wersja PC i można nawet myszką sterować, ale przy drugim poziomie odpuściłem - level design jest tak paskudny, że nie wiadomo gdzie iść. Próbowałem kilku podejść, ale nie udało się. Niestety. Nie dziwię się, że ta gierka nie odniosła sukcesu... a był potencjał...
Jedyne co sprawiło mi frajdę to odkrywanie dróg, a same wyścigi to scam z tym "A.I.".
Ja też po jakimś update'cie mialem tak ze rano mi zniknely save'y, ale wieczorem juz mialem je z powrotem...
Kretyńskie misje zombie, gonienie za jakims czerwonym manekinem i używanie grappling hooka - tak, tego nam było trzeba w tej serii... ale pozostale misje nawet, nawet.
Wykonanie (wierność filmowi) może i robi wrażenie, ale fabuła (nuuuda) i mimika twarzy postaci wszystko rozkładają... po jakimś czasie już mi się nie chciało słuchać tych scenek i zacząłem przeskakiwać, aby dojść do jakiejś strzelaniny... czasem bywało to długie...
Jeszcze przy okazji czytania recenzji po skończeniu gry, czy wiedzieliście że w jedynce ojciec Abby był czarny? Na potrzeby drugiej części wybielili go. Ciekawy zabieg...
Wymęczyłem właśnie. Trochę mi zeszło, ale jest tak jak czytałem. Graficznie super, ale fabularnie tragedia. Nie wiem w ogóle co ja tu widziałem. Najpierw fabuła z punktu widzenia
spoiler start
Ellie, która idzie śladem Tommy'ego wybijającego coraz to kolejnych WLF. Potem ten sam okres czasowy z punktu widzenia Abby, myślałem że będzie to samo, tylko, że ona będzie próbować tropić kto ich tak wykańcza. Ale nie, mamy ckliwą historyjkę o poświęceniu się dla dwójki Serafitów/Blizn. Łot? To sie w ogóle kupy nie trzymało. A już wyprawa na wyspę Serafitów i brnięcie coraz głębiej w środek starcia Serafitów i WLF - to było coraz głupsze. Czemu nie wrócili łodziami, którymi przypłynęli? Tylko szli dalej w centrum konfliktu. Masakra. Gra Abby była okropna, bohaterka z wyglądu antypatyczna, cały czas miałem wrażenie że patrzę na faceta z warkoczem. A kiedy mamy już starcie dwójki bohaterek, nie czeka nas wyczekiwany koniec. Mamy potem dłuuugi epilog, który nie chce się skończyć. Od razu pomyślałem o RDR2 - też sielskie życie na farmie. Potem tropimy i tropimy. I finał (kolejny) znowu roczarowuje - Ellie nie potrafi tego zrobić i wraca do domu z dwoma palcami mniej.
spoiler stop
Ło Jezu... tak okropnej fabularnie gry nie widziałem jeszcze. Nigdy więcej do tej gry nie zamierzam wracać.
Odświeżam sobie tę grę za pomocą moda JKXR na VR i jest to dotad najlepsza pozycja w którą grałem na VR (poza Alyx) - trochę irytują archaiczne rozwiązania - ale miodnością nadrabia. Polecam...
Prawie to samo co immortal, a za 3 stowki... do 60 poziomu jeszcze jako tako, ale potem już nuuda...
Co mi się nie podoba: w 90% to zbyt długie misje - a trzeba przechodzic za jednym razem, czy sa jakies save'y po drodze? Wkurzalo mnie to w w poprzednim Fireteam Elite - pol godziny albo i dluzej trzeba bylo "ciorać" misje bez możliwosci przerwy. Czy tutaj tez tak jest?
Właśnie skończyłem na modzie. Oczywiście wiele elementów jest okrojonych, ale w końcu można przejść grę samemu na myszce i klawiaturze. Etap skradankowy mi nie siadł (ale ja nigdy tego nie lubiłem). No i co jakiś czas postać się zacina i trzeba ją odblokowywać specjalnym klawiszem :) Ale mimo to warto się trochę pomęczyć. Dla mnie trochę za mało dynamiczna (w porównaniu z poprzednimi częściami), ale wiadomo, ze to było tworzone pod inne warunki (VR). Ciekawe czy będą to kontynuować i popchną fabułę dalej i wyjaśni się w końcu co z tym Borealis...
Język polski - nieobsługiwany. Więc spora część ludzi nawet na to nie spojrzy, szczególnie że to tekstówka...
Myslalem, ze te komiksowe efekty beda mnie draznic, ale w sumie moj wzrok skupia sie na trasie przed autem wiec az tak mi to nie przeszkadza... i jak na razie olalem to...
Jednak inna sprawa, wybralem najlatwiejszy poziom (mialem jedynie 10 godzin do dyspozycji - zostala mi juz jedna - reszte dokoncze jak gra spadnie do 60 zlotch) jednak od samego poczatku - w przeciwienstwie do innych czesci - mimo najlatwiejszego poziomu trudnosci mam problem z ukonczeniem wyscigu na pierwszym miejscu. Ewidentnie maszyny przeciwnikow sa mocniejsze, a cioranie kasy na poczatku tej gry to naprawde zbieranie ochlapow. Po jednej sesji mam taka marna kase (przez 3,4 miejsce ktore zajmuje w wyscigach, czesto przegrane zaklady) ze stac mnie na jakis jeden dwa upgrade'y auta, nie mowiac o upgrade garazu czy zakupie innej fury... To specjalnie tak jest zrobione pod te pierwsze 10 godzin (taka wersja demo, zeby za duzo nie przejsc z gry)? Czy robie cos nie tak?

Dzisiaj z kolei gra 'zaatakowala' mnie kolejnym ciekawym ekranem przy probie uruchomienia:
Udalo mi sie to odpalic, chodzilo to stabilnie - pogralem ze 4 godziny w sumie (krucho z czasem), dzisiaj chcialem zasiasc na kolejna sesje - update - po zakonczeniu update'u znowu nie chce sie odpalac. Kasowanie plikow dx12 i folderow nic nie pomaga, ehhh....
ODIN85 - yes! zadzialalo, usuwalem tylko ten drugi plik dx12, a znalazlem jeszcze jakis folder origin i tam tez byl plik dx12 - i w koncu ruszylo. Dzieki!

Niezle,stracilem juz ponad godzine przy probach uruchomienia tego chłamu nie zagrawszy ani sekundy...
Kupiłem za 14 zeta subskrypcje na 10 godzin coby to potestowac, ale po zainstalowaniu zaczela mi sie wysypywac zaraz po probie wlaczenia, wszelkie adminy, naprawy dx, vc, instalacji, klienta ea - nic nie pomoglo, a dodatkowo jeszcze teraz zaczal wyskakiwac komunikat w ea: "Your game failed to launch. ... Try again a little later" - ktoś, coś wie co tu podzialac?
Gram w singla i do misji "Ochrona kartelu" wszystko było ok. Nagle wyłączyły się dialogi/muzyka/napisy, i słyszę jedynie strzały z mojej broni. Mieliście już takie przypadki? Naprawianie/sprawdzanie instalacji, grzebanie w opcjach dźwiękowych windowsa i samej gry nic nie pomaga... niezła kicha...
Jestem fanem obcego, chcialem sprawdzic fabule w pojedynke, na nalatwiejszym poziomie... frustracja i tragedia... amunicja zaraz sie konczy, i pod koniec polgodzinnej sesji oczywiscie hordy ubijaja cie i musisz zaczynac wszystko od poczatku... nie, to nie dla mnie... szkoda po prostu czasu... a w multi nie mam ochoty sie bawic...

Probuje to ograc na win 10 w xbox app cloud gaming, ale mam taka kaszane (inet 400/40) ze jest niegrywalne. Probowal to ktos ograc na tej usludze w Polsce? Tak to juz wyglada, czy to tylko wina mojego neta?
Dokladnie mam to samo odczucie... od razu w garazu sie robi bajzel nie wiadomo co tam jest, na ktorym modelu sie skupic zeby go rozwijac... nie siadlo mi to wcale...
Ja tez sie nakopalem z uruchomieniem tego ustrojstwa - intro z demonstracja 4 wozow dzialalo, ale jak zaczynala sie wlasciwa gra to od razu - freeze i desktop... naczytalem sie, nakombinowalem - i w moim przypadku pomoglo wylaczenie antyvira i uruchomienie w trybie admina. To samo mam z FH4 - dokladnie w tym samym momencie sie wykrzacza - ale tutaj jakims dziwnym trafem nie mozna uruchomic gry w trybie administratora jak w przypadku FH5... to jest naprawde skandal zeby taka potezna firma, wydawala takiego babola...
A wlasnie widzialem na YT i jednak nie, intro z czworki (przynajmniej muza) lepsza :)
Dla mnie miod, grywalnosc nadal wysmienita, nic sie gra nie zestarzala. Z przyzwyczajenia co chwile naciskam na "R", a tu nie trzeba reloadowac :)
No wlasnie udalo mi sie to przejsc za drugim razem, na koniec aktu I i II to zauwazylem - trzeba leciec od razu realizowac cele, bo jak sie okopiesz i bedziesz ostrzeliwal sie, to przeciwnikow bedzie coraz wiecej i nie ma szans ich pokonac... bez sensu... az sie boje co bedzie na koniec aktu III i IV...
Chcialem przejsc te gre na spokojnie po to by poznac fabule. Wczesniej czytalem ksiazke Alien Infiltrator i chcialem poznac jak to wszystko rozwina. Niestety nie jest dane mi przejsc tego bezstresowo, najgorszy jest brak save'ow w trakcie. Jestem w polowie (6 misja). Poki co trzeba zarezerwowac pol godziny na kazda misje i niestety na koniec zawsze sie robi goraco i dwa razy na najnizszym poziomie mialem sytuacje gdy na koncu padlem z powodu natloku przeciwnikow. 2 razy pol godziny w cholere - a u mnie niestety ciezko z czasem. Najglupsze i irytujace jest to, ze poki czegos nie zrobisz to hordy obcych/androidow beda sie wylewac bez konca - tragedia. Nie mozna sie okopac i spokojnie wyrznac przeciwnika na spokojnie - caly czas musi byc presja - nienawidze czegos takiego.
Singiel niezly, ale zdecydowanie za krotki... mozna skonczyc w kilka wieczorow...
Przeszedlem Eternala, ale tutaj te skakajkowe elementy zaczynaja mnie wnerwiac na calego...
Mi na dzien dobry nie siadlo domyslne sterowanie na padzie, pierwsze dwie misje musialem dostosowywac przypisanie wg wlasnego widzi mi sie... przy mieszaniu nie przypisalem jakiejs jednej akcji i na poczatkowych etapach gra wygasza akcje i kaze nacisnac dany przycisk a ja akurat go na padzie nie mialem i zonk... nie da sie wejsc do opcji nic... dopiero po chwili mnie olsnilo ze mozna uzyc klawiatury... tam na szczescie byly domyslne klawisze...
po drugie mam wrazenie ze czlonkami ruchu oporu sa albo obcy, albo czarnoskorzy albo kobiety, jedyny bialy to Wedge :) eh co za czasy...
ale jak na razie gra daje rade w singlu (mp mnie nie interesuje)...
Wolno się rozkręca i wolno się kończy. W epilogu nie mogłem sie już doczekać końca, a tu kolejna nudna misja i kolejna... wreszcie dotarlem, całość mam na 84% i raczej nie zamierzam szukac wszystkich popierdolek, znajdziek...
Po pierwszym etapie mozna rozbudowac magazynek i jest troche lepiej. Amunicja juz tak czesto sie nie wyczerpuje, ale pozniej z kolei zaczyna sie inna frustrujaca rzecz, skakanie po scianach i zapadajacych sie platformach jakby to byl jakis Super Mario... dziwnie to przekombinowali...
Po pierwsze to jeszcze nie ocenilem gry.
A, no wlasnie trzeba sie nauczyc w to grac, bo jakos z poprzednimi wersjami dooma nie mialem zadnych problemow. Tutaj trzeba zupelnie zmienic podejscie i nie jest to leciutka rozwalka, tylko trzeba kombinowac i co chwile czlowiek ginie, a potem startowac z glupiego savepointa i powtarzac kolejne te same fragmenty etapow - co frustruje nawet na nizszych poziomach trudnosci.
Dla mnie, qrna, poczatek za trudny, co chwile brak amunicji, glupie savepointy... jak na razie rozczarowanie... to juz wole na luzaka tego dooma 64 dodawanego gratis...
Pogralem kilka (ok. 8) godzin i.....uwielbiam ten model jazdy i fajnie mi sie jezdzi, ale ta fabula i ten dubbing to po prostu kicha na maxa, a animacje przy starcie kazdego wyscigu po prostu zenada, babka za kazdym razem lekko skrzywiona kreci w ten sam sposob samochody z aparatu (prawa strona), a zwycieskie pozy mojej postaci sa dwie - zalosne selfie z Viktorią i rozlozone rece gdy ktos mi robi fotke... dżizas, jak najszybciej probuje to przelaczac, na to sie nie da patrzec... pogralem 8 godzin dzieki subskrypcji i... podziekuje, poczekam az bedzie za gora 30-40 zlotych i wtedy dokoncze...
obecnie jest promocja na xbox game pass i mozna na pc zagrac w gears 5 za 8 zlotych!
Strasznie wolno sie rozkreca ta gra. Poza tym z tym przypadkowym strzelaniem i od razu list gonczy troche przeginaja.
Mialem taka sytuacje - napadlismy na oboz o'driscolli, wystrzelalismy okolo 30 chlopa, misja sie zakonczyla - wszedzie pelno trupow, a ja w chatce utknalem bo chcialem zmienic bron z dwururki na moja poprzednia (9 czy 7 strzalowa) i za ni chu chu nie dalo sie jej podniesc, i przy kolejnej probie przypadkiem wystrzelilem - i co? od razu list gonczy. Bez sensu to...
Poza tym meczace sa te kwestie jedzenia, ubierania sie, dbania o konia - chyba sobie to odpuszcze - ciekawe czy chociaz fabule mozna ukonczyc, olewajac wszelkie dbania o biologiczne potrzeby...
mam problem z cutscenkami, muza gra, ale nie ma dialogow... zauwazylem ze pliki filmowe sa w formacie bik. radtools wskazuje ze pliki te maja kilka sciezek dzwiekowych (jezykowych) podpietych do jednego pliku i tak np. \ui\movies\Athens\PC_sc03a.bik, ma m.in. sciezke id 0 - z muzyka i id 4 z angielskim podkladem. ale podczas gry slychac tylko sciezke 0, a z kolei na stronce radgametools.com pisza:
Bink supports any number of audio tracks in a Bink video file, but it can currently only play one audio track for each movie.
wiec jak to niby ma dzialac?
ale qpa zeby w gotowym produkcie nie mozna bylo pograc na padzie tylko na klawierce :/ a w readme stoi jak byk:
CONTROLLER SUPPORT
================================
The following controllers and racing wheels are officially supported:
Microsoft
Xbox 360 Controller for Windows