jasin

jasin ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

06.05.2016 15:16
jasin
20

Pierwsze i najważniejsze to nie jest gra o państwie tylko o dynastii, a więc poczekaj na śmierć pierwszego władcy i patrz jak twoje państwo upada. Powodzenia.

06.05.2016 14:40
3
jasin
20
Wideo

" Mieliśmy już tysiące gier osadzonych w tych realiach, wiec łaskawie, może ktoś powie mi co można nowego tam wymyślić, jaką nową mechanikę wprowadzić, żeby to było ciekawe? Wszystko co ciekawe, zostało przerobione."

No i tutaj koszmarnie się mylisz. Zostało to liźnięty tylko, i tak naprawdę w tym settingu można jeszcze bardzo dużo zrobić. Problem polega na tym, że wszyscy duzi developerzy unikają wprowadzania nowości do swoich tasiemców, bo boją się ryzykować że jakieś nowe mechaniki albo rozwiązania się nie przyjmą.

Nie chce mi się bardzo rozpisywać, więc podsyłam link:
https://www.youtube.com/watch?v=B8KHClEGGM8

28.04.2016 15:38
jasin
20

Sugerujesz że maszyna wielofunkcyjna jaką jest PC, nie powinna być używana w jakimś celu, bo ktoś stworzył maszynę podobną, ale wygryzł z niej większość funkcji skupiając się na jednej z nich?
To może pochejtuj jeszcze np szwajcarski scyzoryk, albo smartphony?

Masz słowo na dzisiaj:
http://sjp.pwn.pl/sjp/uniwersalny;2579197.html

28.04.2016 15:30
😜
jasin
20
7.5
PC

Nie no w chuj merytoryczny komentarz, ale aż z ciekawości sprawdziłem i widzę że w twoim stylu.
Człowieku jesteś mega frustratem, tu masz dowody:
https://www.gry-online.pl/users/#/hentaki/zf1014a8

Widzisz to już nawet nie chodzi o to czy Ci się gra podoba czy nie, tylko ty jakąś osobistą krucjatę prowadzisz przeciwko CDP widzę.
Nie wiem co z tobą jest nie tak (w szkole Cię nikt nie lubi, na niczym się nie znasz i zazdrościsz innym?), ale zamiast trolować po forach idź może do kibla i powyciskaj syfy czy coś?

26.04.2016 22:51
4
jasin
20

Grałeś w bitewniaka na którym jest oparty?
Masz doucz się:
https://boardgamegeek.com/boardgame/3967/battlefleet-gothic

Zatem komentarz bez podstaw merytorycznych ląduje tam gdzie jego miejsce. W worku z innymi szczekającymi przygłupami.

25.04.2016 01:34
2
jasin
20

@Gorn221
Ja nie jestem fanem Angry Birds. Zamykać stronę!

31.03.2016 21:56
odpowiedz
jasin
20
Image

Co niby w tym filmiku jest imponujące?!

spoiler start


Czyżby nic?

spoiler stop

10.03.2016 21:22
2
jasin
20

Nie martw się, może jednak kogoś obchodzisz.

08.03.2016 21:51
jasin
20

@Irek22

Nie jestem pewien, czy dobrze mówię, ale chyba jeszcze kilka lat temu CODy śmigały na podrasowanym silniku z Q3.

08.03.2016 21:50
odpowiedz
jasin
20

Wszyscy czekają na TESVI, a ja wam powiem, że się boję. Boję się właśnie tego, że BET'a odwali takie samo krapiszcze jak z F4. Już Skyrim miał wiele uproszczeń, choć ciągle miał to coś. Wystarczy jednak że zrobią kilka zmian, w nieodpowiednią stronę i kolejną markę którą lubię będzie mnożna pogrzebać. Po F4 jakoś dość łatwo mogę sobie wyobrazić gówniane TESVI, i to mnie właśnie martwi. Sam F5 w ogóle mnie już nie interesuje - nie ma na co się napalać.

08.03.2016 21:42
1
jasin
20

Widocznie strzelanie wchodzi Ci lepiej niż ciachanie :)
Ja natomiast miałem odwrotnie, za każdym razem jak miałem iść na misje to czułem się jakbym miał do pracy iść.

W sumie to rak sobie myślę, że świat mnie nudził, bo tam wszystko tak samo wygląda, i jest zapełnione tymi samymi przeciwnikami, którzy ani nie są na tyle trudni żeby dawać satysfakcję, ale na tyle łatwi żeby pędzić (mój build mógł być skopany oczywiście - grałem pod skradanie). Gdyby jeszcze elementy RPG były dobrze zrealizowane, to może przymknąłbym na to oko, ale zarówno fabuła i dialogi, jak i rozwój postaci były skopane. F4 mnie odrzucił, bardziej nawet niż F3. Marka dla mnie zabita.

08.03.2016 21:16
jasin
20

Dzięki za pozdrowienia!

06.03.2016 13:07
jasin
20

@Kjcdudbjsdv
Kupiłbyś, gdyby miały przyzwoity cykl wydawniczy? Jeżeli nie kupujesz ich, bo uważasz, że to co robią jest złe to gratuluje asertywności. Jeżeli nie kupujesz, bo tak jak ja po prostu ich nie lubisz, to twoją całą wypowiedź można sobie wsadzić w dupę, czyli tam skąd jak mniemam przyszła.

05.03.2016 19:08
jasin
20

Ja to widzę tak, jakby wziąć piosenkę, nagrać ją jeszcze raz w innym aranżu i mówić - macie, bierzcie, nasz nowy master pice, rok pracy nas kosztowało.
@U.V. to że seria nie traci swoich korzeni to dobrze, bo jeżeli są cechy wyróżniające ją na plus, to powinno się tylko je wzmacniać. Poza tym umówmy się, jeżeli podobała Ci się poprzednia część czegoś, to oczekujesz czegoś podobnego, i nie jest dla Ciebie rozczarowaniem kiedy to dostajesz. Jest jednak różnica pomiędzy byciem czymś podobnym, a byciem tym samym. Takie dziwne porównanie mi przyszło do głowy: jak poznajesz kogoś interesującego, to myślisz sobie że z przyjemnością poznasz jeszcze kilku podobnych ludzi - to przykład dobrego wykorzystania tego samego elementu, każdy ma coś wspólnego co jest dość rozpoznawalne i charakterystyczne, ale każdy z nich jest też kimś innym, z własną osobowością. Na myśl przychodzą mi tu np ME1 i ME2, Wiedźmin czy gry Paradoxu. Problem zaczyna się, kiedy za każdym razem widzisz tego samego typa, tylko ubranego w inne ciuchy, i z inną fryzurą. To są właśnie CODy, BFy, FIFY, czy praktycznie całą aktualna działalność UBI.

post wyedytowany przez jasin 2016-03-05 19:09:22
05.03.2016 18:31
1
jasin
20

Mogli np. wyprodukować grę, zamiast tylko nałożyć na starą nowe tekstury i dodać język umdzia.

05.03.2016 18:22
1
jasin
20

To po prostu, pokazuje jak mało pracy włożono w ten produkt. Tu nie chodzi o lenistwo, tylko o czas i środki. Ta mała rzecz, przekracza pewną umowną granicę, bo pokazuje nam - konsumentom - jak czysto nastawiony na zysk jest to produkt. W tasiemcach, nie jest złe to, że wychodzą często i są do siebie podobne, tylko to, że są cenione jak pełnoprawne duże gry.
Pomyśl dlaczego ludzie hejtują CODy - nie za jakość, tylko dlatego że są zmuszani co roku kupić tą samą zawartość, gdzie tak naprawdę mogliby kupić grę raz na kilka lat, a potem ciągle dokupować do niej zawartość i dla gracza efekt byłby ten sam, tylko kasa by się zgadzała bo nikt za 4 nowe mapy nie dałby tyle ile za całą grę. W przypadku Primiala chodzi o to samo - to nie jest nowa gra, tylko stary FC, w innym settingu, i tyle powinien kosztować.

post wyedytowany przez jasin 2016-03-05 18:28:43
05.03.2016 18:03
1
jasin
20

Spoko, jeżeli mieli więcej czasu na dopracowanie innych rzeczy w grze, to ma to sens. Ubi to jednak szczwane liski, i zrobili tak też z innymi elementami w grze, a swój cenny czas poświęcili na to, czego nie skopiowali z poprzednich części czyli.... czyli... w8 a sec.... aaa walkę w ręcz, i nowe tekstury. Dzięki temu pewnie mogli dopieścić tak mechanikę walki, w której poza tym żę możesz dzidą pchnąć, to jeszcze dzidą rzucić. No i ten już opisywany wspaniały feeling uderzenia dzidą, kiedy dosłownie czujesz jak przeszywa ona powietrze, i przeszywa i przeszywa i tyle.
Tak poważnie to piszesz, że Taki recykling ma swoje wady i zalety. Nie, z naszej perspektywy (konsumentów i odbiorców) TAKI recykling jaki odwala Ubi nie ma żadnych zalet. Wykastrowali grę z jedynej dobrej mechaniki, a resztę wrzucili w nowy setting, bez jakichkolwiek usprawnień, ani rozwoju. Grałem w mody do gier, które wprowadzają więcej zmian, niż oni.
To co zrobili, nie budziłoby we mnie zastrzeżeń, tylko w wypadku gdyby było dobrze wycenione. Primal udaje jednak pełnoprawną produkcję AAA, tak kosztuje, a nie jest nią.

post wyedytowany przez jasin 2016-03-05 18:04:32
03.03.2016 19:54
3
jasin
20

Tak czytam was panowie i mam kilka konkluzji. Pewnie wtórnych, i ameryki nie odkryłem, ale warto się podzielić nimi.
Rynek gier się zmienia, staje się masowy, i czeka go to samo co stało się z filmami (bardzo częste porównanie), bądź z muzyką. Włącz radio, pójdź to kina - otaczają cię produkty. To co może być formą sztuki, jest formą rzemiosła. Każdy z nas, z łatwością odróżni muzykę która powstała z pasją, od wtórnych produktów - muzyki która spełnia wymogi gatunku, często technicznie jest nawet lepsza, i wpada w ucho, ale jest kompletnie nijaka. Tysiące wakacyjnych kawałków, które poznajemy jak usłyszymy, ale nigdy nie przypomnimy ich sobie na zawołanie. Był sztampą, produkowanym od wzorca masowym produktem, mającym zadowolić gust jak największej masy odbiorców. To samo dzieje się obecnie z rynkiem gier. Muzyka do radia to gry mobilne - szeroka grupa odbiorców, wypełnia codzienne otoczenie; producenci to nic innego jak wydawcy muzyczni, a deweloper to taki zespół. Serie które zdobędą markę, podobnie jak developerzy będą naciskane przez wydawców, żeby zwiększyć zasięg sprzedaży. Najbardziej otwartą i kreatywną platformą gier jest i zawsze będzie PC to oczywistość, a w wypadku dużych gier jest często pomijany. Prawda jest taka, że gracze pecetowi mają dostęp do najszerszej grupy gier, a za sprawą piractwa mogą dość swobodnie wybierać, czy zdecydują się kupić dany produkt. Sprawia to w prostej linii, że mają też większe wymagania. Dodatkowo platforma wymaga dużo większych nakładów finansowych - optymalizacja silnika gry do tak wielkiego zbioru hardware to nie byle co, i wymaga sporych nakładów (mimo directX'ów to ciągle niełatwa rzecz, co widać). Przeciętny gracz konsolowy jest mniej wymagający, jego sprzęt jest przewidywalny, a gust mniej wyrobiony - jest idealnym odbiorcą, żeby zarabiać naprawdę poważnie to do niego właśnie trzeba trafić. Tu więc będzie bardzo dużo produktów, a mniej dzieł sztuki. Na PC zaś łatwiej będzie znaleźć bardziej angażujące produkcje, ale kosztem tego, że mogą jednak dysponować mniejszymi budżetami.
FC:Primal to właśnie taki POP, ale już bardzo osłuchany, wygląda że za sprawą wykastrowania go ze strzelania, które jednak wydaje mi się że było głównym atutem serii jest nawet słabszy od poprzednich części i jeszcze ta mapa. Serio to jest poziom Piły ileś tam, albo Szybkich i Wściekłych 13. Tandeta, aby szybciej wypuścić, więcej sprzedać. To jest niezaprzeczalny fakt - ta gra w sowim podstawowym założeniu miała być po prostu tania w produkcji!
Pytanie brzmi czego ktoś oczekuje od gier? Ja szukam gier, które mnie naprawdę zaangażują, szanuje swój czas i nie chce mi się go tracić grając w produkcje które są najwyżej poprawne. Większość ludzi zaś po prostu lubi takie badziewia - tak jak w muzyce. Co jakiś czas wyjdzie dobra produkcja AAA bo można stworzyć dzieło sztuki i na tym zarobić, ale to nie będzie jakiś trend. UBI już na pewno w to nie celuje. EA też raczej nie zafunduje nam jakiś przełomowych gier. Jest kilku developerów którym ciągle można zaufać, choć i oni mogą obniżyć loty kosztem dopasowania się do szerszej grupy odbiorców.

post wyedytowany przez jasin 2016-03-03 20:00:36
03.03.2016 01:50
jasin
20

@Bukary

Jeżeli prześledzisz dyskusje, to wcale nie jest to jakieś oczywiste. Zakładam, że przeczytałeś książki o których mówisz, tak samo jak ja przeczytałem kilka, jednak 15min. na forach internetowych, pozawala mi nabrać przekonania, że większość ludzi nie interesuje się takimi tematami.

Obie wypowiedzi umieść też w odpowiednim kontekście. Jedna jest odpowiedzią na ignorancki komentarz która miała skłonić do chwilki przemyśleń, druga zaś jest komentarzem na temat Oscarów, i pytania z tematu wątku.

Może źle to wyszło, trudno mi samemu ocenić.

PS. Gombrowiczowskie gęby, były i są dla mnie ogromnym mindfuckiem, i zdaje sobie sprawę, że nigdy nie będę wolny od naleciałości. Pamiętaj jednak, że czysto własne zdanie nie jest wykonalne, to abstrakcja. Mimo wszystko użyłem złych słów i masz rację. Zapomniałem o własnej ignorancji.

02.03.2016 20:51
1
odpowiedz
jasin
20

Teraz to już serio nie łapie, może ktoś mi to naświetli. MS che promować Win10 wśród graczy > tworzą więc DirectX12 który jest dostępny tylko na tym systemie, i promuje go jako soft który pozwoli "przeciętnemu" człowiekowi cieszyć się ładniejszymi grami, dzięki mniejszym wymaganiom (czytaj. lepszej optymalizacji). Potem wypuszcza swoje exy pod DirectX12=Windows10, z chujową optymalizacją pokazując, że "przeciętnemu" człowiekowi przesiadka na powyższy system NIC NIE DA!!

Ratujcie mnie już, bo to nie ma sensu, a jednak sry, ale nie uwierzę że największa firma w branży jest prowadzona przez idiotów.

02.03.2016 20:39
jasin
20

@USSCheyenne

Czy to, że film jest na faktach świadczy o tym że jest dobry? Czy filmy na faktach mają większą szansę na Oscara?
W mojej opinii NIE.
Czy to że film wpisuje się w aktualny nurt kulturowy zwiększa szansę na Oscara?
Sam sobie odpowiedz.

02.03.2016 20:26
jasin
20

Zadam Ci pytanie, ale nie che żebyś mi na nie odpowiadał. Chce natomiast, żebyś głęboko się nad tym zastanowił, sam dla siebie. Niezależnie od tego jakie są twoje poglądy.
CZY JESTEŚ PEWIEN, ŻE SĄ TO TWOJE POGLĄDY? Czy wypowiedzi innych ludzi nie miały na nie wpływu, rodzice szkoła, media? Czy nie ma tu powiązania osób które lubisz z tymi poglądami, albo odwrotnie, powiązania osób których nie lubisz z poglądami przeciwnymi? Czy każde z twoich przekonań, jest serio twoje? Czy jesteś w stanie sobie wyobrazić sytuację w której zmieniasz te poglądy? Czy kiedykolwiek wziąłeś pod uwagę, że możesz się mylić? Spróbuj na chwilę, na przekór samemu sobie znaleźć argumenty przeciwko swoim własnym poglądom, i spróbuj je obronić, tylko tak szczerze. Podważając samemu wszystko w co wierzysz, jesteś w stanie wykuć prawdziwe własne zdanie. W mojej opinii wtedy, i tylko wtedy.

Nie chce żebyś odpowiadał, bo nie che dyskusji na ten temat - masz prawo myśleć co Ci się podoba, nawet jeżeli się z tym nie zgadzam. Chce refleksji.

Ja jestem na przykład totalnie przekornym typem. Więc np. jak przez prawie cały okres kształcenia, WBIJALI mi wręcz na siłę, że UE to dobro i ziemia obiecana, to musiałem być na przekór i szukałem argumentów, że jest odwrotnie. Teraz mam na tą sprawę bardzo specyficzny i WŁASNY pogląd, który oczywiście jest gdzieś po środku. Aborcja, antysemityzm, wojna, zabijanie, rola duchowości w życiu człowieka, czy choćby demokracja - to wszystko są bardzo ważne sprawy, w których większość ludzi tak na prawdę przyjmuje za pewnik poglądy nad którymi nigdy poważnie nie pomyśleli.

02.03.2016 19:46
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
jasin
20

Nie wiem nawet co to za film, jednak to tak naprawdę nie ma znaczenia. Oscary, Złote Lwy, Janusze czy cokolwiek innego, to nie są nagrody "za coś", tylko "dla czegoś". Chodzi mi tu, że tak naprawdę to nie jest sposób oceniania poszczególnych aspektów filmów, tylko sposób nagradzania pewnych światopoglądów, pewnej kultury. Pomyśl - ta statuetka to dla milionów ludzi wyznacznik że coś jest dobre. Większość ludzi, nie ma odpowiednich kompetencji żeby realnie ocenić film, grę aktorską, zdjęcia, scenariusz etc. powodem tego może być brak wiedzy, słaby intelekt czy zwykła ignorancja przez którą nie chce się im nawet ruszyć głową.Traktują oni filmy, jako całość, nie oceniają aktorów tylko postaci, a dobry scenariusz to po prostu scenariusz z którym się zgadzają. Jeżeli umiejscowisz te nagrody właśnie w tym kontekście, to dość łatwo wyciągniesz wniosek, że przyznając Oscara możesz z łatwością przekazać tym ludziom jaki światopogląd jest dobry. Przykład: załóżmy, że kręcone są dwa filmy o tematyce muzułmańskich imigrantów. Jeden pokazuje losy biednej matki z milionem dzieci, pogardzanej przez ksenofobiczne europejskie społeczeństwo. Drugi film pokazuje Ci historię greczynki zgwałconej przez kilkunastu najezdnych, która nie może nigdzie dojść swoich praw, bo w imię politycznej poprawności i zwykłego strachu przed okupantem ludzie ignorują jej problem. Wyobraź sobie teraz, że jeden z tych filmów dostaje Oscara. Sam chyba czujesz jakie implikacje może to nieść, i nie muszę (nie che w sumie) się nad tym rozpisywać. W ludzkich głowach zaistnieje prosty przekaz: jeżeli film coś krytykuje\propaguje, a dostał Oscara, to film jest dobry = przekaz filmu jest dobry, powinniśmy się z nim zgadzać.

To jest oczywiście moja prywatna teoria, a ponieważ od dawna mam jakąś awersję do filmów to tematu nie śledzę. Uważam jednak, że spojrzenie na to właśnie w ten sposób, wyjaśni wielu osobom niezrozumiałe wcześniej decyzje.

01.03.2016 19:26
1
jasin
20

@Sebo1020

Stary weź się tego, ogarnij się trochę. Forum jest od tego, żeby wyrazić zdanie. "Kto Ci każe kupować" TO NIE JEST ŻADEN argument. To że późniejszy przykład był nie do końca trafionym porównaniem - zgoda.

Masz więc takie: Jakiś Janusz idzie sobie do sklepu i kupuje banana. W domu odkrywa jednak, że to nie jest banan, tylko normalne, brązowe gówno, tylko w skórce po bananie. Bada sprawę w necie i okazuje się że nie jest wyjątkiem. Ludzie na forum dyskutują nad przypadłością sprzedaży ładnie zapakowanego gówna, aż tu nagle pojawia się jakiś buc z tekstem "Kto Ci kazał to kupować". Teraz łapiesz?

PS. Jak napiszesz czy dla mnie gry są tak samo ważne jak gówno to znaczy, że twój poziom myślenia abstrakcyjnego jest poważnie uszkodzony. Na poziomie, w którym można by przypuszczać jakiś syndrom nazwany od lekarza ze śmiesznym nazwiskiem, albo coś w tym stylu.

post wyedytowany przez jasin 2016-03-01 19:29:40
01.03.2016 18:25
odpowiedz
jasin
20
Image

OffTopic: Arasz, mówię to z przykrością bo lubię twoje materiały, a i gust mamy podobny, ale powinieneś zmienić pracę. Dla swojego własnego dobra. Wzrok sobie tu zepsujesz. Dowód wklejam obok.

01.03.2016 17:05
7
odpowiedz
jasin
20

Zabrzmi cierpko, ale prawda jest taka że śmiać mi się chce z ludzi którzy narzekają na optymalizację. Dlaczego? To dość proste, UBI wielokrotnie pokazało że ma was w dupie, że pluje na was i jedyne na czym im zależy to wasze pieniądze, a ludzie dalej płacą i płaczą. Pomijam już fakt, że w każdej grze od nich jest to samo, czyli ledwo trzymająca się kupy fabuła i masa takiej samej zawartości - wleź na wierze/zdobądź posterunek, biegaj po całej mapie szukając jakiegoś syfu, i całość sklejona jedną dobrą mechaniką jak parkur czy strzelanie. Jeżeli jednak ktoś lubi takie gry, to powinien już wiedzieć że kupno preordera od nich, i to na PC to po prostu idiotyzm, i nie ma dla takiego zachowania żadnego usprawiedliwienia. Ile jeszcze razy mają was zrobić w......, zanim wyciągniecie wnioski?
PS. Tak nie lubię ich gier, i nie ukrywam tego. Mam też do nich żal za dojechanie serii Heroes of Might and Magic. Żal ogromny i uzasadniony.

28.02.2016 09:16
3
jasin
20
Image

True story bro.

spoiler start

Jak napisze po angielsku to może nie zrozumie

spoiler stop

post wyedytowany przez jasin 2016-02-28 09:16:32
25.02.2016 19:30
odpowiedz
jasin
20

Ja tam widziałem Nyski w tle, więc już widać że to dobra gra :)

25.02.2016 18:41
jasin
20

System operacyjny: 64-bitowy Windows 10 Procesor: Intel Core i5 2.7Ghz / AMD FX 6-core Pamięć RAM: 8 GB Karta grafiki: kompatybilna z Direct X 12, 2 GB pamięci, GeForce GTX 650 Ti / Radeon R7 260x Miejsce na dysku: 60 GB

Rozumiem, że to są wymagania pozwalające uzyskać grafikę jak z XONE, więc na moje oko standard, a cały artykuł to trollpost.

25.02.2016 18:26
1
jasin
20

Nikomu nie można! Mogą chyba robić gry sami, bez żadnego paserstwa?

25.02.2016 18:22
2
jasin
20

Czasy? Wydaje mi się, że czasy o których mówisz, skończyły się z momentem wydania pierwszego licencjonowanego produktu. Pamiętaj też, że to nie jest żaden Easter Egg tylko PLAGIAT! Jest różnica pomiędzy zrobieniem czegoś co się ma odnosić do jakiejś gry, i budzić skojarzenia z nią, a kradzieżą czyjejś pracy, i taką jej modyfikacją żeby zatrzeć ślady które na daną produkcję wskazują (usunięcie pirata).

25.02.2016 18:16
jasin
20

Skoro NG wydało oświadczenie z przeprosinami, to raczej nie.

25.02.2016 18:14
2
jasin
20

Ester Egg to by był, jakby sami zrobili grafikę stylizowaną na AC. To jest plagiat. Mały, ale jednak. Z tego co piszą, to w dodatku recydywa, więc w moim mniemaniu ktoś powinien stracić pracę.
Ubi zaś ma prawo się denerwować, bo z tego zlepka pikseli zostali okradzeni. Nie brońmy NG bo robi lepsze gry niż Ubi, bo to nie o to w tym chodzi.

23.02.2016 20:40
jasin
20

Placki ziemniaczane to jedzenie totalne, bo możesz usmażyć placka w jakim chcesz kształcie i albo go przypalić, albo nie przypalić. Za każdym razem ciągnie mnie żeby sprawdzić czy placek wyjdzie dobry, czy zjebany jak wcześniejszy. Taki placek możesz zjeść ze śmietaną, albo bez śmietany, na talerzu albo z ziemi, a w takiej restauracji same nudy tylko od trufli do kawioru i tak w kółko, a jak nawpierdalasz się placków to dopiero zrozumiesz.

@tomzkat - Tak traktuje twój komentarz.
Podoba ci się F4? Zagraj w Skyrim, a potem napisz czemu ludzie mówią że F4 to badziew.

23.02.2016 20:26
jasin
20

No właśnie to jest najgorsze. Ja po spotkaniu z F4 miałem tylko nadzieję, że ludzie natrą im uszu, i w efekcie TESVI nie będzie podobnym do tego plugastwem. Teraz mam już tylko nadzieję, bo logika podpowiada "po co robić dobrą grę, skoro można zrobić słabą a i tak na tym zarobić". Patrząc szerzej, to mamy masę odgrzewanych kotletów, niedoróbek, i badziewia które zarabia miliony, bo dobry marketing a i przeciętny gracz to chyba coraz większy tuman. I znowu okazuje się, że Kopernik miał racje pisząc "gorszy pieniądz (produkt) wypiera lepszy".

23.02.2016 19:29
jasin
20

Looser :)

23.02.2016 19:26
jasin
20

W FM15 jak grałem Lechem to zdarzało się mi że nie miałem np 80% pierwszego zespołu, bo reprezentacje. Jak na razie w FM16 potrafi być gęsto, ale jest lepiej niż było.

post wyedytowany przez jasin 2016-02-23 19:32:31
23.02.2016 19:22
jasin
20

Co kur...? Zacząłem w angielskiej 1 lidze, własnym zespołem, jako kandydat do spadku. W pierwszym sezonie awans, do Ekstraklasy. W drugim 7 miejsce w lidze. Trzeci sezon to 4 miejsce w lidze, i wygrana w pucharze Euro. Czwarty sezon to już wygrana ligi, i wygranie Champions League za pierwszym podejściem (tu akurat fuks w losowaniach). Gra mnie wkur... tym jak łatwo mi poszło. Nie wiem kiedy był patch, ale kontuzji nie mam praktycznie, choć w sumie to w żadnej części (a mam w każdej od 2014 ponad 700h nagrane), nie miałem z tym problemu. Jak masz szklanych zawodników, albo słaby sztab to masz efekty. Podobnie trenig jest ważny. Wyjątek to mecze reprezentacji bo tu nie ma zlituj, jeżeli twoja gwiazda jest zmęczona poprzednim meczem to i tak zagra w reprezentacji nawet jakby miał się czołgać po boisku, więc wracają czasami jak przemielone mięso. Podsumowując, jestem na 90% pewny, że to nie gra jest słaba, tylko ty jesteś w nią słaby. Sry za szczerość.

PS. Spróbuj sobie może ułatwić - ściągnij gotowe taktyki, albo GScauta.

23.02.2016 19:06
jasin
20

Właśnie problem jeżeli już jest, polega na tym, że gra jest zbyt łatwa, ale za bardzo skomplikowana. Dla ludzi którzy dopiero zaczynają wejście w tytuł jest zbyt ciężkie, a dla tych którzy serię znają i znają jej mechanikę jest zbyt łatwa.

23.02.2016 19:02
jasin
20

Ja kupię, tak jak kupiłem poprzednie.

23.02.2016 18:43
5
odpowiedz
jasin
20

To że F4 wygrał z W3 mnie nie interesuje, bo w Wiedzmina nie grałem, więc nie porównuje. To że F4 wygrał nagrodę, to jest dla mnie porażka. Ta gra jest autentycznie słaba. Mógłbym przelać całe swoje rozczarowanie tym tytułem w rwący potok hejtu, ale szkoda czasu. Siadając do dużych RPGów czuje się jak marynarz wyruszający na przygodę. W F4 już po kilku godzinach, czujesz że to żadne morze tylko wielka kałuża, płytka i mętna, a cała twoja przygoda polega na zbieraniu złomu i strzelaniu, i strzelaniu i ciągłym strzelaniu, które w dodatku jest takie sobie. W Skyrimie walka mnie angażowała, a tu męczyła i to bardzo. Świat - szarobury i nudny, ludzie zamiast w budynkach które się ostały mieszkają w szałasach z dykty i blachy. Dialogi jak suchy chleb, w dodatku bez znaczenia którą opcję dialogową się wybierze i tak dostajesz to samo. Chyba chcieli zrobić z tego coś w rodzaju Mass Effect w innym setingu, ale wyszła jedna, wielka kupa. Zamiast swojej wielkiej przygody, czułem się gówniarz chlapiący się w kałuży i udający że to ocean.
PS. To że gra jest słaba nie znaczy, że nie może się komuś podobać.
PS 2. To że komuś podobają się słabe gry, wcale nie znaczy od razu że jest idiotą - o tym decyduje znacznie więcej czynników.

14.02.2016 05:18
jasin
20

Myślę że F4 jest wpadką, i raczej są sygnały na forach. Osobiście nie jarałem się nim bardzo jak wyszedł, ale uległem hypowi, złamałem się i ukradłem go na 30h :( Niby wstyd, ale gdybym nie zagrał to pewnie bym zrozumiał że to gra nie dla mnie, bo filmiki wyglądały dość dobrze. Dopiero potem poczułem się trochę tak jakbym pojechał sobie nad jezioro, i na początku myślałem: damn, nie widać drugiego brzegu, a potem wchodzisz po kolana do wody i okazuje się że głębiej już nie będzie - czyli dużo contentu, ale płytkiego.

post wyedytowany przez jasin 2016-02-14 05:24:26
14.02.2016 05:07
odpowiedz
1 odpowiedź
jasin
20

Z tego co się orientuje to pierwsze części serii wprowadziły bardzo dużo innowacji w warstwie gameplayowej, i na nowo zdefiniowały gatunek. COD2 to chyba mój ulubiony FPS w setingu WWII. Długo można by wymieniać tytuły który korzystają z rozwiązań które tam się znalazły po raz pierwszy. Późniejsze odsłony zaś zrewolucjonizowały cykl wydawniczy, udowadniając że ten sam produkt można sprzedawać co roku, co chyba najlepiej podchwycił Ubisoft mający w swoim portfolio takie kotlety jak seria AC, czy Far Cry. Porównałbym to do zespołu rockowego który epokę buntu ma za sobą i robi teraz pop do radia.

11.02.2016 18:48
jasin
20

No właśnie dlatego stękają, że nauczeni wszyscy już są że wysokie wymagania portów konsolowych to nie oznaka poprawy grafki vs wersja na konsole, tylko to że kolejny wydawca odwalił badziewny port. Nie dziw się, że wszyscy zakładają że te wymagania zamiast wypasionej grafiki to przyniosą masę gliczy i bugów (choć pewnie każdy ma nadzieje że jednak będzie inaczej).

09.02.2016 16:32
1
odpowiedz
jasin
20
7.0
PC

Co w tym dziwnego że widok jest z pierwszej osoby? Imersja to słowo klucz i w takich gra jak ta, to ona gra pierwsze skrzypce. Jeżeli więc chcą zbudować klimat w którym wcielasz się w bohatera to jedyna droga dla takich jak ja, którzy swoje własne życie też śledzą z tego widoku. Poza tym, co jest niby w tym archaicznego?! Masz na myśli że ty chodzisz po mieście w okularach VR i z dronem który pokazuje Ci świat z trzeciej osoby? Nie łapie...

04.02.2016 17:54
jasin
20

Czasami nawet nie tną, tylko są bardziej bezczelni. Wczoraj dokładnie dodałem sobie nowe Most Wanted do Origina, i nawet zainstalowałem żeby sprawdzić. W grze auta zdobywa się znajdując je jako znajdźki (debilne wiem) i tak oto na ulicy znajdziesz masę aut za które trzeba zapłacić. To już nawet nie jest udawanie że dokupujesz coś ekstra do kompletnego produktu. Gdybym cokolwiek zapłacił za tą grę to chyba bym umarł z wkurwienia. Wydajesz kasę, wchodzisz do gry a tam autorzy z radością pokazują, że nie kopiłeś całej gry i Cię oszukali dając Ci dostęp tylko do części kontentu.

31.01.2016 18:36
1
odpowiedz
jasin
20
10

Mam wrażenie, że większość materiałów od Ubi, można by streścić za pomocą formularza: Ubisoft wydaje kolejną grę. Tym razem dzieje się w (uzupełnić) i będzie powtarzać schematy z serii (uzupełnić). Jak zwykle w grze znajdziemy naciąganą fabułę, i masę badziewnych i powtarzalnych wypełniaczy.

16.12.2015 00:58
odpowiedz
jasin
20

Dużo czasu spędziłem w Skyrim (raz podstawka, raz wszystkie dodatki+MODy) i pewnie drugie tyle spędziłem zachodząc w głowę czemu ta gra tak bardzo mi się podoba. Fabularnie jest średnio, czyli pamiętam kilka ciekawych questów, ale sporo a nawet większość było tam sucharów. Świat ma głęboką historie i lore, ale jest nieresponsywny, a więc będąc mistrzem 4 gildii i dovahkiin'em ciągle niektórzy traktowali mnie jak zwykłego kartofla, który wyleciał sroce z pod ogona. Walka dość powtarzalna, a system rozwoju postaci w gruncie rzeczy dość uproszczony. Czemu więc? Na razie rozgryzłem, że kluczem do tej gry jest słowo "wolność". Tutaj mogłem być kim chciałem - chce być murzynem miotającym czary w ciężkiej zbroi - mogę! Chce być kotem złodziejem - mogę. Chce zrobić sobie najlepszy set w grze - mogę! Chce łazić bez celu - mogę! Chce wyrżnąć w pień wszystkie miasta - mogę! Oczywiście można by tak długo, ale uwierzcie mi że gra rzeczywiście daje tą specyficzną wolność która sama w sobie urzeka. Dzięki temu, że przechodzisz ją jak chcesz to historia nagle staje się bardzo imersyjna, bo ciągle twój bohater jest twój. Walki potęgują (tworzą) to odczucie jeszcze. Co do samego systemu walki i rozwoju postaci, to na początku byłem do niego dość źle nastawiony, i do dziś dostrzegam jego wady. Śmiem twierdzić jednak, że dla tej gry jest naprawdę odpowiednio dostosowany. Ma to w sobie właśnie tą wolność, a uproszczenie go samo w sobie pozwala dość szybko złapać o co chodzi, i co więcej tworzyć dziwne kompozycje umiejętności i dziwne sposoby toczenia walki. Nie byłem nigdy fanem rozwoju z TES'ów, bo był dla mnie bardzo nieprzejrzysty - wstyd, ale do dziś nie łapie od czego zależała ilość pkt atrybutów otrzymywanych po lvl up'ie we wcześniejszych częściach. System w Skyrim'ie razem z dość Fallout'owym rozwiązaniem pakowania perk w specjalności twoich skilli, gdzie sam skille oczywiście ciągle rozwijasz po prostu korzystając z nich, dał dość dużą paletę możliwości (nie koniecznie głębię). Prowadziłem w tej grze 2 postaci całkowicie różne od siebie, bazujące na całkowicie różnym gameplay'u i przy obu wyśmienicie się bawiłem - co więcej walka właśnie dlatego, że była moim świadomym wyborem i pomysłem na grę nie nużyła mnie. Później oczywiście trzeba było zwiększyć poziom trudności, a same walki zamiast wyzwań rzucały raczej pochwały w stylu "ale z Ciebie kozak, ale im pokazałeś". Mimo wszystko sama walka jest raczej zaletą gry i bawi. Podsumowując więc Skyrim nie oferuje jakiejś ogromnej głębi, ale jest jak zestaw LEGO w dzieciństwie - daje mi możliwość zbudowania własnej zabawki - i to mnie jara ciągle.
PS. Otwartych światów w zasadzie nie lubię, bo męczy mnie powtarzalność im towarzysząca, a Skyrim jest jednym z nielicznych wyjątków (nie grałem w W3).

06.12.2015 16:29
odpowiedz
jasin
20

To będzie slasher? Bo walka przypomina raczej DMC niż FFVII...

04.10.2015 13:23
odpowiedz
jasin
20

A TVgry nie jest formą "telewizji"? Rożnica nie polega nawet na treści, bo ilość syfu w internecie przewyższa wszystko co ludzkość kiedykolwiek widziała - różnica polega na tym że mamy wolność wyboru. Zmiana pokoleniowa dokonuje się głównie dlatego, że nowe pokolenia nie mają problemu z obsługą urządzeń, z którymi starsze pokolenie sobie nie radzi. BTW> Ja np zauważyłem że od momentu w którym się wyprowadziłem z domu i tym samym żyje bez telewizji, ilość filmów które oglądam rocznie można śmiało zamknąć w ilości max tuzina, za to ilość książek które czytam jest odpowiednio 2-3 razy większa. To że mam wolność wyboru sprawiło że jeżeli coś mi się nie podoba to nie tracę na to czasu. Książki biją filmy głębokością narracji, i jednak umówmy się - w 2h nie da się przedstawić historii tak ciekawej jak można w książce z którą spędzę kilkanaście godzin. Gry zaś angażują mnie osobiście - to nie główny bohater jest kozakiem, to JA jestem kozakiem, więc emocje są inaczej rozłożone.

01.10.2015 00:25
odpowiedz
jasin
20

PS. Nawiązując do dyskusji o grach na rynku wtórnym - twierdzenie że jest to coś złego jest objawem sraczki umysłowej chyba, albo odwrotnie - poważnego zatwardzenia. Kupując grę, nabywasz możliwość spędzania z nią czasu. Jeżeli gra Ci się podoba to jej nie sprzedasz, jeżeli nie to nie chcesz mieć tego bubla. Jeżeli gra mi się podobała, ale nie na tyle żebym w nią zagrał jeszcze raz, albo po poznaniu fabuły nie ma sensu jej ponownie przechodzić? Udostępnij silnik, zaproś moderów i przedłużasz jej żywotność o kilka dobrych lat. Na wszystko są sposoby. Walenie ludzi w chu.. to nie jest konieczność.

01.10.2015 00:18
odpowiedz
jasin
20

Ja się tam nie napinam. Nie dam się zrobić w balona i tyle. Grę kupię po 3 latach na przecenie, albo ją ukradnę. Jest masa gier w które nie grałem bo nie było mnie na nie stać, a jednak nie piraciłem bo mam szacunek do ludzkiej pracy. Problem polega na tym, że jak Kuba Bogu... więc skoro ktoś chce mnie okraść, to mam dużooo mniejsze opory żeby okraść go. Szkoda tylko że przytrafiło się to jednej z moich ulubionych serii, nie licząc ostatniego niewypału który po kilku filmikach z YT wymazałem ze świadomości.

30.09.2015 23:43
odpowiedz
jasin
20

Co do modów to moim mistrzem pozostaje Paradox i ich Europopodobne gry. Pogłębienie mechaniki, zgodności historycznej i balansu jest ogromne. To tak jakby ktoś wziął Janka Muzykanta i zrobił z niego trzystu stronicową powieść.

30.09.2015 23:36
odpowiedz
jasin
20

@ Qubax21
"Ogromnie polecam całą tą serie każdej osobie, dzięki tym grom możemy poznać bardzo dużo historii które wydarzyły się na prawdę." - poznawanie historii na podstawie tej gry jest jak nauka chemii na podstawie Laboratorium Dextera, albo nauka sztuk walki na podstawie Dragon Balla.

30.09.2015 22:37
odpowiedz
jasin
20

Teraz poważnie - w końcu wychodzi pełna wersja Prison Architecta. Nie powiem że czekam na tą grę, bo w zasadzie mam ją od bardzo dawna (Steam Early Access) ale właśnie dlatego mogę powiedzieć, że to najbardziej udany projekt z early z jakim się spotkałem. Jest świetnie prowadzony, z ogromnym wsparciem comunity którego uwagi i pomysły w zasadzie są jednym z głównych budulców tej gry. Widziałem jak poprawiają kolejne wady, dodają smaczki etc i na tą chwilę jest to po prostu cholernie dobry tycoon, z dużym i łatwym w obsłudze edytorem do budowania, narzędziem do planowania (żeby nie budować "na pałę"), i fajnym klimatem. W obecnej wersji są już gangi, przemyt, tunele, krzesła elektryczne i cała masa contentu, a udostępnienie silnika zaowocowało workshopem pełnym większych i mniejszych modów. Sama tematyka też trafiona w 10 - tutaj jeżeli damy ciała to nie skończy się na tym że ktoś popuści na podłogę, tylko wybuchną zamieszki, więźniowie zatłuką strażników, zabiorą im broń i cytując klasyka "300 chłopa poszło w miasto", a w najgorszej opcji wpadnie do nas gwardia narodowa i zostaną same trupy. Gra ma w sobie troszkę z rogalików bo w sumie każda rozgrywka jest inna, a najlepszym sposobem na zbudowanie super twierdzy z której nikt się nie wymknie (mimo ze będzie mieli tam samych psycholi), jest sprzedanie poprzedniego więzienia i start od nowa z kasą którą udało nam się zarobić. Na wyjście też mają dorzucić tryb w którym sami wcielimy się w więźnia więc można będzie z tegoż więzienia uciec oczywiście :) Jeżeli ktoś lubi tycoony, albo ogólnie gry gdzie balans jest ważniejszy niż refleks to może w ciemno brać. PS. Grafika jest bardzo przyjemna ale to jednak indyk więc nie spodziewajmy się fajerwerków - jest schludnie i czytelnie ale to wszystko co można dobrego o niej powiedzieć. Nie wiem co z muzyką w sumie bo zawsze miałem w tle coś odpalone :/

30.09.2015 22:08
odpowiedz
jasin
20

Ja to czekam tylko na Assssasyna! Nie należę może do geniuszy jakiś, a część fumfli uważa mnie nawet za debila i to pewnie dlatego tak lubią tą serię. Nie ma tu jakiś taktycznych wyzwań, fabułę można spokojnie zignorować bo i tak nie za bardzo trzyma się kupy więc można się skupić na tym co najfajniejsze = walce za pomocą dwóch przycisków i powtarzalności! Uwielbiam w tej serii to że nie muszę myśleć prawie wcale, bo zawsze jest tak samo - włażę na wieżę, odkrywam mapę, zabijam wrogów i zbieram znajdźki. Można mieć coraz bardziej wypasione wdzianka nawet!
PS. W AC IV najbardziej uwielbiałem pływać statkiem - super wczuta. Dopiero tam można było poczuć klimat Karaibów gdzie co 5 m płynął statek, i w odróżnieniu do jakiś głupich filmów statki miały normalne biegi 3 do przodu i wsteczny oczywiście!

Pozdro600 dla wszystkich fanóf AC!

11.04.2015 15:48
odpowiedz
jasin
20

Nie macie wrażenia, że Hed jakiś wypalony? Nic nie miał do powiedzenia, poza rzucaniem sucharków od czasu do czasu.

20.03.2015 07:35
odpowiedz
jasin
20

1. Czaszka na okładce horroru, to takie nowatorskie i oryginalne, jak ziemniaki.
2. To jakiś most, korytarz?
Wybrałem 2 ale tylko dlatego że 1 jest cliche 100%.

19.02.2015 18:48
odpowiedz
jasin
20

Crowdfunding jest dobrowolny, każdy kto z niego korzysta musi się liczyć ze projekt może upaść albo ze wyjdzie z niego kaszanka. Jeżeli ktoś nie bierze tego pod uwagę to jego bym zdelegalizował jako idiotę, a wiec potencjalne źródło zagrożenia. Jak ktoś nie potrafi poprawnie ocenić czy dany projekt będzie zrealizowany to niech się nie pcha na KS, tak jak się nie pcha na giełdę.

18.02.2015 20:38
odpowiedz
jasin
20

Zastanawiam się czy twórcy naprawdę się z tego cieszą, bo kurcze to jednak dość doświadczona ekipa (chodzi mi o crowdfunding) i skoro wycenili że mają pomysł na grę za 100k, to wcale nie musi znaczyć że mają pomysł na grę za 1200k. Przy Pilars'ach z tego co wiem, były progi za osiągnięcie których miała się pojawić dodatkowa zawartość, tu tego nie było więc muszą się teraz zmierzyć z dziesięciokrotnie większymi oczekiwaniami, nie koniecznie mając pomysł co z tymi pieniędzmi zrobić. Może być heca, ale trzymam kciuki żeby wyszło im to na zdrowie.

18.02.2015 20:26
odpowiedz
jasin
20

Całkiem niedawno kupiłem w jakiejś przecenie Binary Domain i ukończyłem ją w 8 godzin. Zapłaciłem za nią grosze, więc byłem wniebowzięty jej budową "akcja-filmik-akcja-filmik". Gra mimo że krótka, praktycznie nie miała w sobie zbędnych wypełniaczy, a do przechodzenia kolejnych etapów motywowała mnie całkiem przyjemnie skrojoną fabułą. Wydaje mi się więc że dla graczy mojego pokroju, czyli takich którzy (mimo szczerych chęci) wielokrotnie zaczynali powiedzmy Assasina, ale ilość zbędnego contentu i czynności powtarzalnych, takich samych i w gruncie rzeczy nudnych - sprawiała że odbijałem się od niej za każdym razem. Osobiście mam dość już sandboxów, bo wiem że większości przypadków są jak wyprawa na zakupy do centrum handlowego - niby ogromny wybór, ale po 3 sklepie zaczynamy sobie uświadamiać że wszystko jest takie same a różnice są często kosmetyczne lub wręcz ich brak. Doprowadza to do sytuacji gdzie rzadko kiedy kończę grę, bo jednak przyzwyczajony jestem przechodzić gry na 100%, a w tych wielkich produkcjach tak naprawdę nie ma niczego co dawałoby mi wystarczającą motywację zęby to zrobić - po kilku godzinach znam wszystkie mechaniki i wiem że będę musiał ich użyć jeszcze milion razy. Dobra fabuła może mnie do tego przekonać, ale już nowy strój dla mojej postaci - NIE, nie mówiąc o bieganiu za szantą którą usłyszę podczas podroży statkiem a która to podróż pozbawia mnie ostatniej kropli imersji jaką udało mi się jakoś zbudować (bo żaglowce nie miały biegów, były na wiatr!!!!!) i zamiast czuć się wielkim piratem czuje że marnuje czas, a zamiast zabawy mam moralniaka że mogłem w tym czasie choćby poczytać coś do pracy. Z mojej perspektywy gra może być strzałem w 10, choć na pewno nie za te pieniądze. Pomijając już fakt że to exclusive na konsole której nie posiadam :).

18.02.2015 01:01
odpowiedz
jasin
20

Azerath - chodzi mi raczej o to że z moich obserwacji Kick Starter i Early Access dają otwarte drzwi przede wszystkim dla małych twórców, którzy tak naprawdę inwestują w swoje projekty własny czas. Wyobrażam ich sobie jak grupy zapaleńców które dopóki nie zaczną sprzedawać swoich gier to raczej co najwyżej utrzymują się z tych pieniędzy, pokrywają koszty pracy etc. Raczej chciałbym porównać te kwoty z pensją przy Pilars'ach albo Shadowrun'ie.

PS. Jak masz jakieś info na ten temat to daj znać, bo wydaje się to cholernie ciekawe porównanie.

17.02.2015 22:25
odpowiedz
jasin
20
9.0
PC

Ironman ma jedną ogromną wadę która praktycznie uniemożliwia mi granie w ten tryb - brak modów. Wokół gier Paradoxu funkcjonuje tak wspaniała społeczność moderów że ciężko mi wyobrazić sobie grę bez nich. Pogłębiają grę o wiele bardziej niż jakiekolwiek z DLC, a czasami wręcz DLC dodają ten sam content który wcześniej był stworzony przez moderów. W EUIV bez modów grałem chyba po jakimś roku - ot tak z ciekawości. W CKII nigdy jeszcze nie grałęm w "vanille" podobnie w HOI2 i V2. Szczerze mówiąc często kupuje DLC właśnie dlatego że któryś z modułów moda ich wymaga.

Co do samej gry to jeżeli ktoś grał w serie Total War i bardziej niż bitwy interesowało go zarządzanie państwem - sięgnij po Europę, bo tutaj jest to o niebo głębsza mechanika.
Jeżeli lubisz gry ekonomiczne - sięgnij po Europę.
Jeżeli lubisz myśli w stylu "co by było gdyby..." - no każdy na pewno już łapie o co mi chodzi.
Ja akurat przy żadnej serii nie spędziłem tyle czasu co przy tej, a pokochałem również wszystkie jej dzieci w stylu Crusader Kings, Vistoria i Hearts of Iron.

16.02.2015 18:42
😉
odpowiedz
jasin
20

Ten fragment mnie zainteresował: You do the maths, it’s that simple – you can do this math, we had 22 people here. If you take the average salary for someone in the industry, which must be about £30k, that’s 22 people, multiplied by £30k, divided by 12.

WOW, ciekawe czy inni twórcy z Kickstartera też tyle płacą swoim pracownikom, bo coś mi się wydaje, tak jakby czuje że raczej nie bardzo, choć nie znam się na tym nic a nic.

09.02.2015 02:38
odpowiedz
jasin
20
5.0

Jak dla mnie gra jest zbyt losowa! Tak naprawdę na nic nie mam wpływu - mogę być mistrzem taktyki i bogiem planowania a i tak nic to nie da, bo gra nie daje mi żadnych wyborów praktycznie. Począwszy od rekrutacji bohaterów którzy pojawiają się losowo, mają losowo przydzielone skile i losowe traity (może po kilku godzinach decydujesz kogo zatrudniasz, ale przez pierwsze kilkadziesiąt minut rozgrywki brałem jak leci), a skończywszy na walce w której każdy krytyk i doge może zmienić jej wynik od perfekcyjnego przejścia po męczarnie z której nasza drużyna wychodzi jak przemielone mięso - w dodatku chore psychicznie mięso. Cieszę się że nie uległem zapędom i nie wydałem tych 20 eurasów w ciemno, bo bym żałował. Jeżeli ktoś uważa że losowy i trudny to jedno i to samo to polecam, ja zaś zostaje przy FTLu.
Co do oceny na chwilę obecną 5 bo jednak gra aż kipi od klimatu - czy to oprawa graficzna i czy adio dostarczała mi sporo frajdy, i pozwalała wczuć się klimat tego najciemniejszego z lochów.

18.01.2015 14:32
odpowiedz
jasin
20
0.0
PC

To jest Edycja Rozszerzona? Przecież nic nie rozszerza! Grafika pozostaje dokładnie taka sama - bo przecież ma taką samą rozdzielczość, tylko można ją teraz rozciągnąć na cały ekran żeby dokładnie zobaczyć jak bardzo się gra postarzała.

18.01.2015 14:29
odpowiedz
jasin
20

Edycja rozszerzona nie byłaby nawet dobrym modem do gry, jedynie dostosowaniem silnika do nowych systemów, a nowe rozdzielczości to nic innego jak wszystko po staremu tylko teraz obraz wyświetlany w 800x600 możesz sobie rozciągnąć na cały ekran żeby jeszcze bardziej cie brzydził. Twórcy to partacze, więc losy całego projektu są przesądzone.

12.01.2015 21:16
odpowiedz
jasin
20
7.0
PC

Ja się cieszę, że nie wpakowałem w tą grę ani grosza, bo zabezpieczenia Blizzarda wprawiają mnie w zakłopotanie. Klient działał, działał, aż pewnego dnia powiedział że coś się na kompie zmieniło i musi mnie zweryfikować, a w tym celu zadał mi pytanie na które odpowiedź znałem jakieś 5 lat temu, a i to pewnie przez jakieś 5min. Teraz wsparcie nie che nawet przyjąć ode mnie maila, bo mam albo wysłać im klucz gry albo dowód, i tak sobie myślę że to nieśmieszny żart.
Co do samej gry to nie bardzo mogę oceniać, bo tylko trochę grałem, i w sumie większość pojedynków wyglądała tak samo - ja z deckiem który dopiero leveluje żeby te karty podstawowe mieć, i kolesie którzy już jakieś buildy mają i karty z boosterów, więc raz na jakieś 4-5 gier udawało mi się albo wygrać z jakąś ciotą, albo trafić na kolesia który tak jak ja dopiero zaczyna deck budować. Daje jej 7, choć za te zabezpieczenia powinno być 5 maks - jednak z grą się żegnam w nie najlepszych stosunkach.

16.08.2012 09:21
odpowiedz
jasin
20

Udyr jest fajny, ale nawet soft cc i można go sobiew w dupę wsadzić. Taki Teemo zje go i wypluje, podobnie Malph który w midzie będzie wygrywał tfy, a midgame Udyra jest koszmarny (ja tak czuje) bo ma zarówno spadek dmg jak i survi (core itemy kosztują sporo). Dość bezpieczny pick na top to Lee, Yorick, Nidale, Riven. Każdy z nich ma oczywiście country, ale to normalne.

IMO Yorick ma jeden z najlepszych early w grze i jedynym jego problemem jest autopush i mana, ale da się to spokojnie ogarnąć.

Co do Diany, to nazbierało mi się 6300 i miałem ochotę coś kupić, nie wiele myśląc pomyślałem a co mi tam... Ona potrzebuje nerfa bo w tym momencie jest nie do zatrzymania. Zaczynam z butami i 3 potki, potem jak najszybciej sheen i do Liche'a. Myślę, że można zmniejszyć jej ap ratio, i trochę ms i as żeby nie pozbawiać jej dynamiki jeśli chodzi o combo, albo zwiększyć mana cost, tak żeby trzebabyło liczyć manę przed każdym użyciem skilla. Powiedzmy sobie szczeże, że jednak jak większość AP melasów musi mieć nuke tym bardziej, że troche cc i leży, a sama nie wiele jego ma (tyle co slow z E). Brak skutecznego mechanizmu ucieczki powoduje że musi mieć survi, przez co jest właśnie taka fajna. Akali, Kata i Fizz mogą uciekać znacznie skuteczniej więc szkoda żeby Diana która musi postać znacznie dłużej żeby wbić combo stała potem jak papier i czekała na śmierć. Jak na razie najcięższym przeciwnikiem była Irelia która już z Mercerkami potrafiła mi zajechać, ale z niewiadomych przyczyn ta sama Irelia zamiast harasować w wits end, zaczęła składać triforce...

28.04.2012 15:01
odpowiedz
jasin
20

Nie ma dema, więc pobrałem pirata, żeby zobaczyć (nie ma co kupować kota w worku). Wytrzymałem godzinę. Wszystkie dialogi przypominają familiadę. Suchy chleb i inne suchary wypełniają je po brzegi. Fabuła dopiero się rozkręcała, więc ciężko oceniać, ale jeżeli jest poprowadzona podobnie do dialogów to nie wróżę żadnych rewelacji.

Grafika bez rewelacji. Lokacje wyglądają całkiem ładnie, ale już projekty postaci trochę odstraszają, za to animacja (szczególnie skoki) mocno kuleje. Jak dla mnie grafika na poziomie Two Worlds II (tam bardziej podoba mi się styl graficzny). Oczywiście grałem na Full HD na maksymalnych ustawieniach.

Podsumowując dobrze, że ściągnąłem, bo wywaliłbym kasę w błoto. Dla mnie jednym słowem SUCHAR.

03.09.2011 11:56
odpowiedz
jasin
20

est naprawdę ciekawy
Nie jest.

Jest.

Puścisz ją na solo lane czy na mida? A może do jungli na uber ganki?

Puszczę ją na solo top, teoretycznie sobie nie poradzi... Hotchot jakoś sobie radził.
A champ jest ciekawy, bo ma ciekawe umiejętności, i wymaga sporo skilla żeby był efektywny. Poza tym to o czy postać jest ciekawa, ma się nijak do tego czy jest dobra, więc nie rozumiem twojego oburzenia.

03.09.2011 00:07
😜
odpowiedz
jasin
20

jest naprawdę ciekawy
Nie jest.

Jest.

02.09.2011 22:39
odpowiedz
jasin
20

Widze, że Hotskot bawi się Karma. Cieszę się, ze w końcu ktoś się wziął za tego champa, bo
jest naprawdę ciekawy, tylko ze na duble lane się jakoś nie sprawdza.

Właśnie zjechał Garena i Trundla... ciekawie się robi.

01.09.2011 13:21
odpowiedz
jasin
20

Hmmm... Jest dużo champów którymi grałem więcej niż 3 dni. Pierwszym champem którego kupiłem była Irelia, jak tylko wyszła, i grałem nią aż nazbierałem na Corkiego. Corkim grałem az nazbierałem na Swaina... Potem zacząłem zmieniać, kupować tańsze i grać darmowymi, ale te 3 champy zjadły mi sporo czasu. Szkoda tylko że dwa z nich są obecnie po nerffie, a trzeci patrz wyżej (Annie nie jest problemem, ale Brand albo Cassio zjadą Swaina jak burą sukę).

W sumie to gram tylko kilkoma champami, bo większość kupiłem w ciemno i sporo z nich mi nie leży. Jak spodoba mi się ktoś na free rotarion, to zanim nazbieram IP na niego, to już mi się znudzi...

PS. Ulti Yorica jest słabe? Jakoś nie zauważyłem jak gankowało mnie 2 Tryndamerów...

31.08.2011 10:15
odpowiedz
jasin
20

Ja się przeniosłem na EU West, jak tylko pojawiła się możliwość. Nie ma co się oszukiwać, jakbym dłużej został na East to całkiem znienawidziłbym polskich graczy... Co trzeci normal kończyło tylko 9 albo 8 graczy, bo w 10 minucie już się jakiś dzieciak obraził na świat i wyszedł, gęsto przy tym rzucając "noobami", bo na przykład ktoś mu nie pomógł jak na 2 lvl robił tower diva, żeby zabić Tarica! Każdy, słownie każdy mecz kończył się dyskusją o tym komu dać reporta... WTF?

30.08.2011 22:13
odpowiedz
jasin
20

Garen się skończy jak zaczną go banować na High Elo, inaczej o żadnym nergfie nie ma nawet mowy. Tym bardziej, że na razie doczekał się buffa a już wcześniej był OP jak dla mnie.

"tttttttttttyyyyyyyyyyy........................................... m " <--- tyle o Garenie napisał mój kot.

BTW. Dziwi mnie trochę, że ludzie kompletnie zapomnieli o Ramusie w jungli, kiedyś był całkiem popularny, a teraz to rzadkość. Może jak go przecenią to odżyje jak Cho'gath.

30.08.2011 01:29
👍
odpowiedz
jasin
20

PS. Nie wiem czy ktokolwiek nie zna jeszcze tej strony, ale warto popatrzeć jak graja ludzie z high elo
http://www.own3d.tv/game/League+of+Legends

30.08.2011 01:24
odpowiedz
jasin
20

Sam w właśnie chciałem odwołać to co powiedziałem o Galio... po tym jak napisałem post miałem trzy gry w których spotkałem Galio...

Jarvana siła ganku na 2lvl polega na tym, że sztandar daje twojemu sojusznikowi passiv Jarva, a jemu samemu AS... na 2 lvl to jego się boje najbardziej. Chodziarz ganki na 2 poziomie kończą się w 95% bez killa to jednak są dość niespodziewane i potrafią ustawić linie na dobre kilka minut.

29.08.2011 18:45
odpowiedz
jasin
20

@Nathandrel

Nie do końca, ale jeśli chodzi o tank to nigdy nie wiesz czy champ którego kupujesz dzisiaj będzie dobry za 2 tygodnie do grania. Najlepszy przykład to Galio - balansują go już tyle czasu ze w końcu już nikt nim nie gra.

A co do jungling tanka to jakbyś chciał dozbierać do 3150 ip to jest Ramus. Swietny gank, i dobry tank, szczególnie przeciwko AD przeciwnikom.

29.08.2011 18:17
odpowiedz
jasin
20

Osobiście nie lubię Mao jak junglera, lepszy jest na solo top. Co do ganków na 2 lvl to chyba Jarvan jest najlepszy, a jako counter-jungler to oczywiście Nunu.

29.08.2011 16:34
odpowiedz
jasin
20

Najpopularniejszy jungler/tank to na pewno Amumu (świetne ulti, i dobry gank po 6lvl). Cho'gath tez sobie radzi, ale gorzej z Gankiem a Nasus mimo, ze twardy to jednak nie jest Tank (w sumie Cho tez nie bardzo - staki mu spadają jak zginie, a tank jednak musi być przygotowany na to, że może zginąć)

BTW. YasinSan na EU West :)

11.05.2011 11:38
odpowiedz
jasin
20

Tak na marginesie - kiedy twórcy gier ogarnął się, że zimna wojna się skończyła i może lepiej znaleźć jakiś inny scenariusz niż: Rosja atakuje USA?! Infantylność fabuły w FPS'ach bije rekordy (w BC2 również).

10.05.2011 18:54
odpowiedz
jasin
20

Co do unicestwiania ras - to już raz mieliśmy taką decyzję w tej serii. ME3 pewnie będzie dobre, a ME jako seria, jak dla mnie jest jedną z najlepszych w historii gier... Czekam!

27.03.2011 18:16
odpowiedz
jasin
20

Świetnie, że będzie demo bo zamieszania z tym uwspółcześnieniem jest dużo, a tak to nikt kota w worku nie kupi.

Mortalking@ Pamiętaj, że na rynku sporo się ma dziać, i wcale nie wiadomo czy nasze produkcje się przebiją. Ja trzymam kciuki, bo tyle mogę zrobić, i myślę że fajnie by było żeby Polska była kojarzona z dobrymi produktami.

26.03.2011 18:57
odpowiedz
jasin
20

Proc wystarczy (może nie do GTA IV na full), karta to kolejna generacja nieśmiertelnej 8800ki, więc można wymienić, RAMu tez powinno styknąć, no i zasiłka KONIECZNIE do wymiany.

Jeżeli chcesz dokupić RAM, to przy obecnych cenach DDR II się nie opłaca, a z kolei DDR III wymaga innej podstawki, więc nowa płyta i procek... Największy wzrost mocy otrzymasz po wymianie grafy, więc to bym polecił zmienić jako pierwsze (za ok 600-700 zł można albo GTX460 albo 5870), no i ten zasilacz nieszczęsny - już teraz się dziwie ze wszystko działa, ale przynajmniej z 500W i tu akurat warto spojrzeć na markę (ja jakiś czas temu kupiłem BeQuait'a 530W za ok 250zł - niby low end jak na ta firmę, ale wzorcowe napięcia i dwie linie, a więc procesor i grafika mają oddzielne linie zasilające).

Tyle ze mnie, sprecyzuj w co grasz, albo w co chcesz grać to może coś więcej się wymyśli.

26.03.2011 18:28
odpowiedz
jasin
20

Bawi mnie wszechobecne porównywanie do siebie gier, i fanboje krzyczący że "nasza racja jest najmojsza". Żeby nie było, czasami takie porównania mają sens, ale układanie jakiegoś rankingu jest bez sensu, bo każdy może mieć inne wrażenia.

Mnie na przykład odstrasza infantylność fabuły (Koreańczycy okopują USA - WTF?), podobnie jak w większości strzelanek (choć są wyjątki - S.T.A.L.K.E.R, Far Cry2, Riddick, Half-Life etc.), a na multi nie zwracam większej uwagi.

PS. Jeżeli ta gra jest tak samo "dobra" jak MW2 (w BO nie grałem) to ja z pewnością sobie podziękuje :P (czekam na lincz)
Do fanów BF -> też nie jestem fanem :P (czekam na lincz)

25.03.2011 18:29
odpowiedz
jasin
20

Ja za to jestem zachwycony! Po symulatorze śmieciary myślałem, że temat jest wyczerpany, a tu proszę - ZAMIATARKA!

24.03.2011 18:00
odpowiedz
jasin
20

Jak wyżej... Raczej po karcie. Na przyszłość jak sprawdzasz czy ci się sprzęt grzeje, to nie dotykaj radiatora tylko płytki po drugiej stronie, w miejscu w którym powinien być procesor.

24.03.2011 16:36
odpowiedz
jasin
20

Aż przypomina mi się jakaś ankieta (nie pamiętam gdzie) "Czy DN Forever wyjdzie w 2011 roku?"
Najpopularniejsza odpowiedz - "Nie uwiężę jak nie zobaczę". Poza tym wydaje i się, że w ogóle nie ma sensu jej wydawać, przez tyle lat jakoś się przyzwyczaiłem, że niedługo wyjdzie i nie chce mi się teraz tego zmieniać :)

20.03.2011 13:46
odpowiedz
jasin
20

Ojjj... Się porobiło. Co do directa to wiadomo - jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, ale z drugiej strony to jednak pożyteczna rzecz. Mam też nadzieje, że niedługo wszystko się trochę ustabilizuje jak w przypadku DX 9 który rządził przez kilka lat (ciągle chyba rządzi :D ).

Co do walki PC vs. Konsole - pisać można by długo i namiętnie tylko po co!? Dla mnie, jak i dla wielu innych użytkowników wyznacznikiem jest proza życia, czyli CENA. PC jest najzwyczajniej w świecie tańszy i bardziej wielofunkcyjny. Ja jako biedny studencik ciągnący tylko ze stypendiów, jestem w stanie nazbierać sobie co miesiąc na grę, a co jakiś czas (jak zajdzie chęć i potrzeba) to i coś w bebechu zmienię. Wiadomo jednak, że konsolą nie gardzę, jednak mi nie się nie uśmiecha wydać na nią 1tys. + drugie tyle na telewizor (nie posiadam takowego :P), no i jeszcze gry dwa razy droższe.

14.03.2011 18:29
odpowiedz
jasin
20

Japończyków szkoda, ale i cały świat odczuje skutki tego trzęsienia. Nie mówię tutaj oczywiście o newsach w TV ale o realnym wzroście cen niektórych produktów (największy producent samochodów) w tym prawdopodobnie gier i konsol. Bo przecież każdy pretekst do sięgnięcia głębiej w kieszeń gracza jest dobry, a dziesięciu metrowa fala na długości 400 km jest wręcz idealna do tego.

09.03.2011 23:18
odpowiedz
jasin
20

Tytuł mnie zainteresował więc wszedłem na YT i wynalazłem trailer. Nie licząc słabego wykonania, to przypomina mi on trailery/filmy z... Diablo II. Może być ciekawe.

09.03.2011 15:37
odpowiedz
jasin
20

Jakbyście potrzebowali porąbanego historyka-archiwistę to dajcie znać ;). BTW to całkiem fajne ogłoszenie, poza tym widać że firma się rozwija. Powodzenia!

07.03.2011 23:01
odpowiedz
jasin
20

Może wyjść naprawdę klimatyczna produkcja... Fanem "serii" nie jestem bo jeszcze nie grałem, ale to że autorzy odważyli się na eksperyment, i zerwali z dzikim zachodem wcale nie musi być złe. Pożyjemy zobaczymy.

03.03.2011 13:11
odpowiedz
jasin
20

Przerażający jest fakt, że nawet jak wypuszczą jeszcze ze 3 albo i 4 klony, to każdy z nich i tak będzie "hitem". Z drugiej strony jeżeli zabierzemy dla CoD'a gafę to co właściwie zostanie?

PS. Ostatnia część w którą grałem to było MW i było fajne, ale w MW2 już dema mi się nie chciało kończyć... BO nawet ni ściągałem demka, bo wiedziałem, że nawet jakbym tą grę dostał to pewnie ukazała by się na allegro z podpisem "Nie trafiony prezent".

03.03.2011 12:56
odpowiedz
jasin
20

Oby tylko z tych 80h większość nie polegała na łażeniu od jednego NPC'ta do drugiego z jakimiś pierdółkami, bo przecież nawet najnudniejsza misja może mieć klimat jeżeli tylko będę czuć sens w jej robieniu. Nie licząc oczywiście tego, że lobię przechodzić gry na 100%.

03.03.2011 12:50
odpowiedz
jasin
20

Przerost formy nad treścią jest widoczny już od ładnych paru latek, więc jakoś dziwi mnie, że dopiero teraz ktoś o tym głośno mówi. Nie wymagam żeby każda gra był super głęboka emocjonalnie itd. ale jednak fajnie by było, żeby móc choć trochę utożsamiać się z rolą którą się odgrywa (bo przecież granie tym właśnie jest).

PS. Pamiętam jak pierwszy raz grałem w Icewind Dale i poznawałem historię "Odciętej Dłoni"... naprawdę żałowałem, że nie mogę im jakoś pomóc (choć trochę jednak się dało).

02.03.2011 21:42
odpowiedz
jasin
20

Coście się do niego przyczepili... Skoro ktoś sprzedaje za 4gr to trzeba być idiotą żeby okupywać za 40 zł. Równie dobrze można się napinać, że ktoś kupuje używki bo deweloper na tym nie zarabia... Ehh.

01.03.2011 18:18
odpowiedz
jasin
20

Mnie już szczerze mówiąc denerwują te wszystkie FPSy w których kampania (najczęściej liniowa, najeżona skryptami i z infantylną fabułą) jest bardziej Tutorialem do multi. Rozumiem że od czasów Q3 ten gatunek idzie w tą stronę, ale czy muszą już robić tylko "takie" gry. Na prawdę brakuje mi jakiegoś tytułu na PC, w którym można by postrzelać na singlu dłużej niż kilka godzin.

01.03.2011 18:03
odpowiedz
jasin
20

Mi to ryba, ale nie czujecie tego klimatu owocu zakazanego. Japończycy będą kupować konsole w europie i w pełnej konspiracji zbierać się na sesje w hotelach miłości (podobno już teraz w pokojach są tam konsole!). Swoją drogą ta gra to jednak bzdura....

01.03.2011 04:12
odpowiedz
jasin
20

@Black Thomi

Inwestuj w AM3. DDRIII jest tańszy i lekko wydajniejszy od starszego brata, za dobrego Athlon/Phenoma zapłacisz mniej niż za Intela, a i płyty są generalnie tańsze tak więc nie wiem nawet czy zapłacisz aż tak dużo więcej. No i oczywiście OC w AMD jest świetne więc daje ci pewien "lifting" jak już proc nie będzie wyrabiał. Nawet Athlony się dobrze kręcą, nie mówiąc już o Phenomach BE z odblokowanymi mnożnikami. Jak byś chciał zaoszczędzić możesz wybrać X3 i spróbować odblokować 4 rdzeń, a nawet jak się nie uda to przy tej karcie i tak wystarczy, a gier które rzeczywiście obsługują procesy wielowątkowe wcale nie jest tak wiele.

28.02.2011 16:50
odpowiedz
jasin
20

Dla nas to "aż" 1000zł ale już za oceanem to "tylko" 250 USD, a w Japonii.... przecież tam nawet zwierzęta są na baterie :)

28.02.2011 16:46
odpowiedz
jasin
20

Pytanie teraz polega kto kogo promuje?!

Naszła mnie też pewna myśl na temat adaptacji gier: Czy da się sfilmować Tetrisa tak, żeby nie wyszedł z tego pornos? Hmmm.....

28.02.2011 16:35
odpowiedz
jasin
20

Kurcze pojawia się news o artykule w którym mówi się jak i czy w ogóle krótkie testy kart graficznych kłamią, a taki
flavorflav69 pisze: "wkurzają mnie te testy na 30 stron,komu chce się to czytać? nie lepiej jak by podali że ta i ta karta graficzna jest lepsza bo ..... a ta i ta jest gorsza bo ..... i wszystko na jedną stronę."

Jakbyś do cholery przeczytał te 36 stron to byś wiedział że takie testy to możesz sobie w d... wsadzić.

A tak w ogóle bardzo fajny tekst, każdy kto wybiera kartę powinien od niego zacząć.

28.02.2011 14:34
odpowiedz
jasin
20

Tak to jest jak się ma porządne zaplecze - promocja robi swoje, a że gra dostała przyzwoite oceny i pomysł jest świeży to są i wyniki sprzedaży.

28.02.2011 10:01
odpowiedz
jasin
20

Ja się zastanawiam czy otwarty świat nie będzie wtopą w tego typu grze? Bieganie po mieście pełnym zombie i zbieranie questów jakoś do mnie nie trafia, ale jak to będzie wyglądać to się zobaczy.
Oby nie było takich badziewnych zleceń w których np. trzeba pójść do apteki\szpitala i przynieść jakieś tam leki żeby komuś tam pomóc, bo sorry ale skoro celem gry ma być wydostanie się z wyspy to chciałbym żeby wszystko gdzieś tam koło tego oscylowało, a nie znowu (który to już raz?) wcielać się w oddziały specjalne armii zbawienia. Call of Juarez podobno trzymały klimat, więc wierzę że i tym razem się uda.

28.02.2011 03:03
odpowiedz
jasin
20

Ja nie powiem na darmowym serwerze miałem świetną zabawę, jakieś rangi dostałem itd, ale jak po 3 dniach grania wszedłem i jakiś dzieciak latał po serwerze i wszystko kasował to mnie po prostu zabiło. Tyle godzin budowania i nawet screeny mi nie zostały. Serio jakbym gnoja w ręce złapał to... ręka, noga, mózg na ścianie! I w taki to sposób przygoda się skończyła... ale może to i dobrze bo strasznie zjada czas.

28.02.2011 02:30
odpowiedz
jasin
20

Ja miałem dzisiaj miejsce w kolejce ok 3000+ więc wziąłem CANCEL i już miałem wyłączać ale coś mnie podkusiło i spróbowałem jeszcze raz. Wynik - 2 miejsce w kolejce i za 5sec. byłem już w grze.

Za to bug który skreślił całą grę - Grałem Morde i nie widziałem paska życia tzn. widziałem tylko się nie ruszał - zawias kompletny. Coraz częściej żałuje że ta gra jest taka popularna.

Co do ciekawych wyników - kumpel Anivia, ja Morgi, ja 6/6/30 on 34/0/9. lol

27.02.2011 18:15
odpowiedz
jasin
20

--> SmiejZelek nie kupuj DSi w wersji XL ponoć gorzej się gra, a większy ekran paradoksalnie osłabia grafikę w grach.

Szkoda tylko, że Nintendo w Polsce jest tak mało popularne, bo to jednak frajda jak na przykład rezasz sobie w pociągu i wyskakuje ci, że ktoś chce się dołączyć... Co do warstwy sprzętowej to wiadomo SONY znowu zrobi super-wypasianą-konsole na którą nikt nie będzie robił gierek bo koszty są duże.

27.02.2011 17:59
odpowiedz
jasin
20

Tylko czekać aż za 20 lat przyjdzie do mnie syn ze śliwą pod okiem i powie, że na mieście go pobili fanboje bo powiedział że woli COD/BF od COD/BF...

27.02.2011 17:47
odpowiedz
jasin
20

Tak na prawdę wszystko rozbija się o gry. Te na NDS były po prostu bardziej klimatyczne niż te na PSP, nie mówiąc o tym, że było ich więcej. SONY znowu zrobi super-wypasioną-konsole na którą nikt nie będzie chciał robić gier, a Nintendo... sam klimat. Pokemon na GBC... to były czasy.

27.02.2011 17:07
odpowiedz
jasin
20

Gra przede wszystkim opowiada dobrą historię, porównałbym granie w nią do czytania jakiejś książki. Mass Effect jest za to jak film. Tylko Dragon Age był jakiś taki bez klimatu.

27.02.2011 17:01
odpowiedz
jasin
20

Mam wszystkie części Hitmana i muszę przyznać, że BM jest zdecydowanie najlepszą. Klimat troczę inny niż w pozostałych, ale w końcu czujesz że jesteś Hitmanem - widmem pozostawiającym po sobie tylko trupy i żadnych śladów. A jak już po kilkudziesięciu próbach na najwyższym poziomie dostanie się w końcu status Silent Assassin to dopiero czuć dumę i klimat tej gry.

27.02.2011 16:49
odpowiedz
jasin
20

Nigdy nie przeszedłem żadnego singla w Heroes'ach zawsze to była taka gierka na zimowy wieczór z kumplem i we dwóch na jednym kompie... Mam nadzieje ze w VI zostawia ten trym rozgrywki.

27.02.2011 16:46
odpowiedz
jasin
20

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony zabieg podobny jak w ME2 czyli uproszczenie systemu, żeby zwiększyć dynamikę akcji, ale z drugiej strony jakieś wszystko to takie nijakie. Jedynka w zasadzie też była dla mnie co najwyżej solidna. Mass Effecty są jak dobry film (serial), Wiedźmin jak dobra książka, a Dragon Age... solidny cRPg i tyle... Oczywiści są gusta i guściki.

27.02.2011 16:36
odpowiedz
jasin
20

Dodatek fajny, ale dlaczego bez polskiej wersji... Cóż w kraju piratów, w sumie nie ma czego się dziwić.

27.02.2011 16:34
odpowiedz
jasin
20

Symulator Biedronki, albo babci klozetowej to jest to. Zaczynasz od jednego małego wychodka a potem sam Obama płaci ci za kluczyk do drzwi...

27.02.2011 16:30
odpowiedz
jasin
20

Da się dokopać do Chin?

27.02.2011 16:23
odpowiedz
jasin
20

Jak się wybierze radiowóz policyjny to też chodzi o to żeby wyjeździć benzynę i zakimać gdzieś na parkingu w parku?

27.02.2011 16:20
odpowiedz
jasin
20

Super. Jóź jutro premiera. Żeby zrobić se klimat w pokoju, z miesiąc nie sprzątałem i nawet już śmierdzi jak należy. Z drugiej strony marzy mi się symulator tramwaju w którym używalibyśmy 3 przycisków (do przodu, stop i drzwi).

27.02.2011 16:13
odpowiedz
jasin
20

Super. Czekam tylko na polską edycję - "Pavulon: The skins seller simulator"

27.02.2011 16:03
odpowiedz
jasin
20

Jóź to widzę: Scena u doradcy małżeńskiego. On:Już więcej ci nie zaufam! Ona:Dlaczego? On:Lizałaś jego... wiilota!

29.01.2011 18:45
odpowiedz
jasin
20

Mass Effect przeszedł razy kilka... tak myślę że z 7 albo 8 i zawsze jak kończę to czuje, że to jeszcze nie był ostatni raz. Nie wiem co jest w niej, ale mnie cholernie wciąga. Pamiętam, że jak pierwszy raz ją zobaczyłem u kumpla to zakochałem się w polonizacji i mimice postaci, teraz patrze na to już trochę inaczej, bo i gra zdążyła się postarzeć. Zawsze wolałem gdy gdzie macham mieczem i czaruje, a na space opery raczej nawet nie patrzyłem, ale to jest coś zupełnie innego.
Po pierwsze uniwersum jest świetnie dopracowane: rasy, historia, technologie mają swój sens. Jak grałem 1 raz to gdzieś w 1/3 gry w końcu zajrzałem do leksykonu... i przeczytałem wszystkie odblokowane wpisy. Od tamtej chwili świat ożył, cała fabuła umiejscowiła się w czasie i przestrzeni. Jeżeli chodzi o gameplay to ciężko jest mi coś powiedzieć, bo nie jest to ani klasyczny RPG, ani shooter. Większość czasu, szczególnie grając Żołnierzem, na normalnym trybie trudności, nie trzeba nawet przejmować się drużyną, ba nawet własnymi umiejętnościami, są jednak walki które wymagają, konkretnego przygotowania, a na wyższym poziomie stają się naprawdę trudne. Sprzęt jest trochę mało rozbudowany graficznie, po prostu kolejne generacje tej samej broni, choć wnosi do gry ogromne zmiany (sprzęt mistrzowski X poziomu, albo wzmacniacz biotyczny najwyższej klasy zmieniają całkowicie grę). Lokacje główne są fajne i żyją, szczególnie Cytadela. Może są mało rozbudowane, ale na pewno nie skromne i dla wielu będą miłym zaskoczeniem. Drużyna jest skromna (ty +2 osoby, do wyboru z 6) ale każdy ma swoją historię, i charakter. Wadą jest optymalizacja klas, która w zasadzie preferuje żołnierza i adepta, inżynier jest jeszcze do zniesienia, ale klasy hybrydowe są już uciążliwe szczególnie na wyższych poziomach trudności. Dubbing jest świetny, biorąc pod uwagę, że każda istota w galaktyce z którą mogę zamienić słówko mówi po polsku, tylko Shepard... porażka, jest drętwy i bez serca, choć z drugiej strony w większości gier w których są opcje dialogowe moja postać była telepatą (choćby Dragon Age).
Pamiętać trzeba także że Mass Effect to trylogia, i to jest jej największy potencjał. ME1 jest super, ME2 jest super, ale ME1+ME2 = Mistrzostwo, aż mam ciary na myśl o ME3.
POLECAM!

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl