Naprawdę, takich słów opisujących, tą papkę dla mas spodziewałbym się po jakiejś przypakowej osobie z ulicy, której jedyną stycznością z kulturą są telenowele i disco polo, a nie po osobie, która opisuje siebie jako redaktorka i absolwetka filmoznastwa. Absolwentka filmoznawstwa powinna operować szeroką bazą filmów, by nie ulegać tak prostym, oklepanym schematom, które zastosowano w tym serialu w celu wbudzenia niczego więcej jak postawowych emocji. Jak tu ufać mediom, skoro osoby, które teoretycznie, powinny się znać na rzeczy, piszą takie bzdury?
Jeszcze nikt w tak pokrętny sposób nie nazwał mnie betonem, bigotem i ruskim trolem. Zarzucasz mi to wszystko co napisałeś w bardzo chamski i obrażający mnie sposób, do tego nie pisząc bezpośrednio do mnie, tylko dlatego, że mam inny pogląd na temat ideologii DEI od ciebie. Sugerujesz do tego jednoznacznie, swoim tonem wypowiedzi, że twój własny pogląd na sytuację góruje nad każdym innym. Cóż, to wskazuje na poziom światopoglądu jaki posiadasz i jaką tolerancję masz wobec innych. Widzę, że nawet do głowy ci nie przyszło, że mogę mieć lewicowe poglądy, jestem ateistą i najbliżej mi do Richarda Dawkinsa, w tym jak się zapatruję na świat. Najlepiej jednak mieć swoją bańkę i żyć w niej, klasyfikując wszystko na to jest co z tobą i przeciw tobie.
Masz rację. Świat nie jest czarno-biały. Osobiście popieram prawa różnych mniejszości, jednak stanowczo nie popieram sposobu w jaki oni próbują perswadować swoje wartości innym. Youtuberzy znajdują ogromny posłuch wśród ludzi, bo głośno mówią o rzeczach, które zwykli konsumenci myślą. Taki Drwal wyśmiewa, drwi ze współczesnych trendów w kulturze i dzięki temu zwielokrotnił swoje subskrybcje i zyski. Utwierdza go to w przekonaniu, że powinien produkować jak najwięcej takich filmów, zamiast po prostu zająć się grami. Z drugiej strony trafiłem na film Emmy Thorne, w którym wyzywa białych mężczyzn od kon**bijców mieszkających w piwnicach, tylko dlatego, że nie podobała im się gra Concord. Jednak to wszystko nie usprawiedliwia producentów, którzy produkują takie gry jak Dragon Age: The Veilguard. Gdyby producenci skupiali się na produktach dopasowanych do zapotrzebowania, youtuberzy nie mieliby co krytykować.
Oczywiście, każda osoba nie płynąca usilnie forsowanym nurtem mainstreamu, to hejter, homofob i rasista. Nie ma prawa oceniać produktów kultury, jeśli ta ocena odbiega od średniej dyktowanej przez współpracujących recenzentów. Ludzie czy nie pamiętacie, że nie tak dawno, żyliśmy w kraju, który próbował nam wbić do głowy jedyną słuszną linię ideologiczną? Teraz dzieje się podobnie, stąd widoczny jest opór kosumentów. I jak kiedyś, tak dziś, w myśl szerzenia propagandy, są oni marginalizowani i wyszydzani.
Dla zainteresowanych (i pełnoletnich).
Modelka z filmiku to Ulyana Azanova, znana również jako Ulya I \ Myla \ Uliana \ Indian Vixen \ Klodi Monsoon :)
PS. Jeszcze kilka danych:
Birthdate: 18.11.1983
Eyecolor: BROWN
Haircolor: RED
Height: 171 cm
Weight: 56 kg
Breast Size: Large
Measurements: 84/59/89
Country: Kiev, Ukraine
Ethnicity: Caucasian
To chyba jedyna gra, przy której człowiek myśląc, że grał pięć minut, odkrywa, że jest trzecia w nocy, a on nie jadł jeszcze śniadania.
Ja już nie wiem co się dzieje na tym świecie.
- Activision to pazerni złodzieje, z przywódcą szajki Kotickiem, na czele.
- Ubisoft i ich legendarne i irracjonalne zabezpieczenia.
- EA, które w ramach walki z piractwem, zamierza kroić gry na kawałki zwane DLC.
Coś pominąłem? Pewnie zaraz znajdą się następni wydawcy z genialnymi pomysłami, by umilić nam życie.
Jaka przeciętna? Nie jest to może jakichś hicior, ale to dobra i przyjemna gra. Biorąc pod uwagę, że niewiele takich gier jest na PC, to przyjemność z grania podwójna - dla mnie.
A ja chciałbym podziękować recenzentowi i redakcji za szczerą ocenę gry. Mam głęboką nadzieję (choć wiem jak nierealną), że przestaniecie wreszcie rozdawać "ósemki" i "dziewiątki" na lewo i prawo, i podejdziecie do gier bardziej obiektywnie i krytycznie, jak w tym wypadku.
Ponadto proponuję, by recenzje pisał wyłącznie U.V. Impaler, bo tylko on ma tu jakiekolwiek pojęcie o grach.
Pozdrawiam :)
Piękna wiadomość. Cywilizacja, to najlepsza i najbardziej wciągająca strategia w jaką grałem. Jak ja wytrzymam do jesieni?
U.V. Impaler
Nie wiem jak w Polsce, ale na zachodzie redakcja mogłaby zbić małą fortunkę na takim układzie z wydawcą.
- Zaproszenia na targi, prezentacje, konferencje plus przelot, zakwaterowanie i wyżywienie gratis.
- Wyłączność lub pierwszeństwo na materiały, gry, bety, newsy danego wydawcy.
- Większa ilość reklam danego wydawcy w "współpracującym" portalu/magazynie.
To jedne z wielu korzyści jakie mogą poprawić sytuację finansową hipotetycznej redakcji. Nawet kiedyś było o tym głośno. Oczywiście nie zarzucam nic Gry-Online.
Matysiak G
Czytasz w moich myślach. Może gdyby powstawało więcej ambitnych i inteligentnych shooterów (i nie tylko), zamiast kolorowych sieczek w korytkach, to może ludzie przestaliby postrzegać granie jako rozrywkę dla dzieci. Mam już 30 lat i na 90% gier nie mogę patrzeć (do dziś się dziwię co ludzie widzą w Mass Effect). Tylko jeszcze Stalkery, Mount and Blade i inne ambitniejsze gry dają rade.
U.V. Impaler
Dziękuję za odpowiedź. Ale to i tak nie tłumaczy tłumaczeń :)
kloszard nadobny
Spodziewałem się głębokiego mroku, wszechogarniającej ciszy, w której słychać tylko bicie serca i prawdziwego horroru znanego z filmu, a oni zrobili z tego kolorową bajkę i sieczkę jak w CoDzie. Nie tak powinien wyglądać Alien. Gameplaye wystarczająco mnie zniechęciły, by ściągnąć demo.
U.V. Impaler
Zawsze twierdziliście "Ocena" jest oceną redakcji, a nie recenzenta (jak wiele razy się tłumaczyliście, gdy czytelnikom się ona nie podobała). Teraz piszesz, że to Krzysiek ją ocenił. Jak to w końcu jest z tym ocenianiem, bo można zwariować?
kloszard nadobny
Co do AvP to się zgadzam z "krytykami". I nie chodzi o Rebelion jako taki czy o marne demo. Jak zobaczyłem co oni zrobili z tą grą, to się po prostu przeraziłem. Chyba miałem za duże oczekiwania.
Odnoszę takie wrażenie, że biedny Stalker, by dostać ocenę 9, musiałby stanąć na głowie, zarówno graficznie jak i fabularnie, a takie tytuły jak Bioshock, CoD, Assasin's Creed i inne machiny do kręcenia pieniędzy, już za samą nazwę i marketing dostają +10% do oceny. Bardzo jestem ciekaw jak ocenione zostanie Metro 2033.
kakakakaboom!
Zacznij od "Kolor magii" i "Blask fantastyczny". To pierwsze i najlepsze książki ze świata dysku. Ja jakoś nigdy nie lubiłem serii o wiedźmach i części w których autor parodiuje jakieś utwory literackie (jak np. Szekspira). Niestety zaczęło być to u niego normą, więc przestałem go czytać. Pierwsze książki to piękne oryginalne historie, a nie jakieś podróbki opowieści które znamy na pamięć z kina i literatury.
Zabawne. Jeśli to prawo wejdzie w życie, to właściwie będą musieli odciąć od internetu ok. 90% domowych komputerów. W dodatku patrząc na taką pierwszą z brzegu redakcję Chipa, to strach myśleć ile firm odetną od świata. Jeśli będą chcieli być konsekwentni i przestrzegać prawa, to szykują nam prawdziwy armagedon i powrót do średniowiecza. Na szczęście pozostanie nam św. aope, który w dobie ociemnienia będzie reprezentował nasz kraj w globalnej sieci, jako jeden z ostatnich Polaków :)
PS. Ciężko to widzę. Ze wszystkich moich znajomych, tylko jeden ma JEDNĄ oryginalną grę, którą (uwaga!) dostał na w prezencie na urodziny. Poza tym wyjątkowym przypadkiem, wszystko (co tylko się da) mają spiracone i sponiewierane wielokrotnym kopiowaniem. Dlatego wątpię czy coś wyjdzie z tych pomysłów. Sam świętym nie jestem, ale się staram coś tam kupić :)
Gram dzisiaj cały dzień w Zew Prypeci. Jest piękny, wspaniały, klimatyczny, ale... ciągle brakuje mi Kordonu. Nie wiem dlaczego, ale Kordon stał się dla mnie esencją Stalkera. Idziesz sobie tą starą, dziurawą drogą, wiatr szumi wśród koron zielonych drzew, wokół biegają, wesoło poszczekując, dzikie pieski, mijasz mostek i przystanek autobusowy (czekałem kiedyś na takim samym) gdy z prawej, w zajezdni, chłopaki bawią się, strzelając do zbieraczy grzybków, aż docierasz do mostu kolejowego. Tam czeka na ciebie kolega, który stęskniony, macha do ciebie, gdyż flaszka i zagrycha już stoją na skrzynce dobre kilka godzin. Ty, ze łzami w oczach, wyciągasz kieliszki i biegniesz co sił w nogach ku koledze, ku flaszce. A wiatr szumi wśród koron drzew - zielonych :)
To jest ten Stalker, który utkwił mi w głowie i już jej nie opuści. Mógłbym i setki razy rozpoczynać grę od nowa dla tej jednej chwili. Ach ten Kordon...

Dobra, ta gra to żart i wygląda fatalnie (jak stwierdził "wszechwiedzący" aope). Tylko, że żadna inna gra nie ofiarowuje graczowi czegoś takiego, jak ten "żart" (patrz zdjęcie). Ja to mogę i będę jadł w nieskończoność. Jak jakiś "koneser" nie wie czym właściwie jest S.T.A.L.K.E.R., to niech się nie wypowiada.
To naprawdę miła niespodzianka. Teraz wiem na co wydam pieniądze przeznaczone na MW2. Za siedemnaście dni wydam je na prawdziwy shooter, a nie na to, co nam zafundowało Activision.
S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - Najbardziej oczekiwana gra akcji tego roku! (ta prawdziwa)
Musiałbym zgłupieć żeby płacić 140zł za kilka godzin singla. A multiplayer to nic innego, jak prymitywna, niedorobiona (okrojona) maszynka do wyłudzania kolejnych pieniędzy za patche, które będą wypuszczać co dwa miesiące (lub częściej). Już uczciwiej byłoby wprowadzić abonament. Poza tym, nie mógłbym usnąć wiedząc, że choć jeden grosz z moich pieniędzy, wpłynąłby na konto prezesa Activision.
Tylko tak powinien brzmieć prawdziwy STALKER. Wyszło super - idealnie słychać głosy postaci i lektora. To nagranie tak bije klimatem, że aż się wzruszyłem :) Przypomniało mi się, to beztroskie bieganie między anomaliami i nibypsami. Można teraz w spokoju czekać na premierę, wiedząc, że wszystko będzie OK.
amadi1
Moim skromnym zdaniem STALKER, to jedna z najlepszych gier w historii i chyba najbardziej niedoceniana (zwłaszcza w recenzjach), więc było o co kwiczeć i płakać. Zwłaszcza, że j. rosyjski + polski lektor, tworzy 30-40% klimatu. Sam miałem ogromne obawy, które na szczęście się nie potwierdziły. Dzisiaj uczciwie dziękuję Cenedze, że jednak zlitowała się nad nami, wielbicielami Zony i wyda STALKERa w wersji z lektorem, choć tego nie musiała robić, gdyż to "tylko" dodatek i spadek po CDP. Co więc w tym zabawnego?
I nie jestem fanboyem tylko fanatykiem STALKERa :) Mam już trójkę z przodu i rzadko co mnie już kręci poza STALKERem. Za to właśnie go cenię, że w tym starczym wieku jeszcze potrafi mnie podjarać jak dziecko. Dlatego dziękuję Cenedze, że daje mi możliwość przedłużyć tą zabawę w najlepszej możliwej formie.
Jeszcze raz dziękuję Cenego i czekam nawet do wiosny.
To ja się wstrzymuję od roku z kupnem CoD4, bo czekałem na tą gierkę, a tu się okazuje, że multiplayer jest stworzony dla niedzielnych graczy, a patche będą płatne. Co oni jeszcze wymyślą? Przerwy reklamowe w czasie rozgrywki? Jednorazową instalację? Po tym wszystkim co przeczytałem, nic mnie już nie zdziwi. A na Activision nie wydam już ani grosza.
Najbardziej się boję, że wypuszczą angielską wersję z polskimi napisami. To by zabiło cały klimat. Jak pomyślę, że mój STALKER jest w ich rękach, to aż mną telepie. Chyba muszę coś łyknąć na uspokojenie.
To jest chore. Jeszcze premiery nie ma, a oni już dodatki robią. I ja mam się niby cieszyć, że kupuję grę w dniu premiery i od razu po przyjściu ze sklepu mam jeszcze ściągać i płacić dalej. Dlaczego jeszcze nie podzielą gry na kilka płyt i każdą niech sprzedają oddzielnie? To byłby interes.
I to jest numer jeden tego roku, a nie jakieś MW2 z pazernym Activision. Pora odkurzyć wykrywacz artefaktów i czekać do listopada. Zono strzeż się, nadchodzę ! :)
Chyba żeby pograć w dobrą piłkę, będę musiał wyciągnąć Commodorka z szafy. Później się dziwią, że gry na konsole sprzedają się lepiej.
Całkowicie zgadzam się z kolegą wyżej. Pierwszy Mortal był świetny, a serial też nawet niezły.
Kiedyś z czystej ciekawości ściągnąłem RapeLay, żeby sprawdzić czy gra jest rzeczywiście taka chora jak ją opisują. Mimo, że mam poglądy lewicowe i patrzę na temat pornografii w bardziej tolerancyjny sposób, to gra wywołała u mnie obrzydzenie. Całkowicie nie rozumiem japońskiej kultury. Kompletnie nie rozumiem twórców tej gry, którzy głównym wątkiem gry uczynili gwałt. Obraz przedstawiony w grze miał zapewne na celu wywołanie podniecenia seksualnego ( jak to bywa w produkcjach porno), ale u mnie wywołał jedynie odruch wymiotny. Jeśli to kwestia różnic kulturowych, to u nich gwałty na nieletnich muszą być normą. Wiem, że nie należy uogólniać, ale zetknąłem się już z japońską pornografią i właściwie mało się ona różni od treści zawartych w tej grze. Odradzam eksperymentowania z takimi grami.
Wszystko świetnie i pięknie - gratuluję. Tylko jak korzystałem z Game Trailers, tak dalej będę musiał. Tam bez najmniejszego problemu oglądam filmy HD, a tu jest gorzej niż było. Film LO ładuje mi się kilka minut. Film SD przycinał się sześć razy w ciągu dwóch minut. Na żadnej innej stronie nie mam takich problemów z odtwarzaniem filmów, gdyż mam wystarczająco szybki internet. Mam nadzieję, że to tylko początkowe problemy.
Najlepszy jest pierwszy Mortal Kombat. Jest prosty, bez fabuły, tylko czysta akcja z masą efektów i wybitną muzyką. Od początku wiadomo, że chodzi o tylko o mordobicie, a dialogi są jako przerywniki. Och, jak ja uwielbiam ten film.
Mam małe pytanie. Właśnie ściągam z Gram dodatek "Bring Down the Sky", ale on strasznie wolno idzie ok. 7 kb/s, więc czy znacie może jakieś inne źródło? Oczywiście szukałem w google, ale na innych stronach ciężko się dowiedzieć czy dany patch współpracuje z polską wersją czy nie. Z góry dzięki.
Już jest. Właśnie ściągam. Ma 974 MB. Coś wolno idzie, sprawdzę na FileFront czy jest.
Edit. Na Filefront jest http://news.filefront.com/Call-of-Duty-World-at-War-Patch-and-More/
Nie obchodzi mnie co myślą inni. Dla mnie ta gra (seria), to najlepszy klimat pod słońcem i nic tego nie zmieni. To będzie gra roku!
@BlackBrute
Dopiero STALKER 2 ma by również na konsole - ponoć.
Jestem człowiekiem starej daty i raczej wolę poczuć, obmacać, wypieścić produkt który kupuję - nawet jeśli jest to zwykła płyta DVD. Połyskujące pudełko mogę postawić na półce i w każdej chwili wziąć je do ręki, by obejrzeć czy zainstalować zawartość. Poza tym kupując wersję pudełkową, płaci się za coś materialnego, a nie za jakąś wirtualną informację. Chyba jedynie duże różnice cenowe, mogłyby mnie do takiej dystrybucji przekonać.
Zastanawia mnie czy przy całkowitym zniesieniu pudełek, ludziom, nie byłoby obojętne czy ściągają legalną, czy piracką wersję. Jak już muszą ściągać, to po co płacić?
Jeśli ja mam jechać 10min. do punktu wyścigu, to coś tu nie gra. Przecież w tym czasie, to ja umrę z nudów i stracę wszelkie chęci na dalszą grę. Już wolę poczekać na Gran Turismo 5 na PC :) To będzie GRA!
Ja ocenę popieram. Widziałem zagraniczne recenzje i gameplay'e, i nie jestem w szoku. Autor recenzji wcale nie przesadza. Radzę trzymać się z daleka od tej gry.
Dzięki. Czekałem z niecierpliwością na tą recenzję.
Imperium Romanum bardzo mi się podobało, więc pewnie zagram w tą grę. Najbardziej mnie martwi jednak, brak opcji budowy dróg. Zaraz po zbieraniu drewna, budowa sieci dróżek, jest moją ulubioną rzeczą w takich grach. A zbudowanie drogi, po której ktoś chodzi z zebranym drewnem, to już totalna ekstaza :)
Zdenio
Nie tylko zależy od ludzi. Multiplayer jest tak skonstruowany, że najczęstszą przyczyną śmierci jest atak artylerii, psów lub po prostu od strzałów na oślep. Może miałoby to sens, gdyby mapy były większe, bo przy 20tu graczach robi się tam rzeźnia. W dodatku mapy są tak skonstruowane, że przeciwne drużyny ścierają się w dwóch niezmiennych punktach na mapie i w żaden sposób nie da się tego obejść (chyba, że chcesz pomachać snajperom, od których aż uginają się dachy). W efekcie wszystkie rozgrywki wyglądają tak samo i każdy już od początku meczu biegnie do punktu w który spotykają się drużyny. O czymś takim, jak odradzanie się w środku bombardowanego terenu, nie wspomnę.
Jakoś mało tu miejsca na umiejętności gracza.
Ja w to gram na PC i szczerze żałuję. Gra nie jest zła, ale ten Multiplayer to czysta sieczka, a nie "sportowa" rozgrywka. Muszę czekać teraz cierpliwie na CoD6 albo znaleźć sobie inną sieciówkę.
Pamiętam ile się na wkurzałem przy Clear Sky, ale potem przyszedł patch i było pięknie. Dla takiego klimatu warto znieść najgorsze męki.
Jack6464
Właśnie wyszedł patch z numerem 9, więc nie wiem na co jeszcze czekasz. Już przy 4, można było spokojnie grać.
Łosiu
Obawiam się, że to za trudne dla takiego szaraka, jak ja.
Samo ironiczne pytanie "Dasz radę", tylko to potwierdza.
Łosiu
Nie ma jak być szarą masą. Teraz wiadomo co o nas myślicie. To takich stron jak wasza jest masa.
Game-Onan chyba uciekł. Szkoda, bo było tak zabawnie.
Co do Simsów (których nie jestem wielbicielem), to pewnie zagram z ciekawości w podstawkę. Trzeba wreszcie zrobić sobie przerwę od FPSów i strategii, i zagrać w coś odprężającego.
Drogi Game-Onan.
Czy mógłbym prosić o numer twojego psychiatry? Po tej lekturze, z pewnością mi się przyda :)
Jeszcze tylko brakuje powołania inkwizycji. Czy istnieje choć jeden człowiek na tym zafajdanym świecie, który dorósł czasów w których żyje? Średniowiecze.
Ładna gierka się szykuje. Mam nadzieję, że nie będzie tak spaprana jak Necrovision.
Piracić czy nie piracić?
Być zamożnym czy nie być zamożnym?
Oto jest pytanie.
Jak nie każdy jest Krassusem,
tak nie każdy plebejusz zna na nie odpowiedź.
Jako totalny fanatyk STALKERa jestem wniebowzięty. Choć liczyłem na całkowicie nową część, z zupełnie nowymi terytoriami, ale lepsze to, niż nic. Pozostaje mieć nadzieję, że seria rozrośnie się do rozmiarów CoD i MoH. Ja już czekam na STALKER 5.
PS. Kiedyś czytałem, że twórcy poważnie myślą o wersji MMO.
O co chodzi w tym The Graveyard ? No oprócz chodzenia. Idę, siadam, wychodzę i tyle. Myślałem, że jakieś zombi wyskoczy z grobu i dorwie babkę, a tu nic - nawet zawału nie dostała.
Ratchet & Clank jest fantastyczny. Wielka szkoda, że nie robią takich gier na PC. Co ja bym dał, za dobrą platformówkę.
Najsłabsza??? Wreszcie jest STALKER czyli najlepsza gra roku (jak nie więcej) !!!! Przy Stalkerze takie GTA4, to badziewie.
GameOman
A co ty wiesz o grach? Fachman się znalazł. Nie podoba ci się World of Goo, to nie obrażaj tych, którzy ją cenią i dostrzegają głębię w tej prostocie. Ja za tą grę oddałbym połowę swojej kolekcji nie wspominając o wydaniu marnych stu złotych.
Matysiak G
Całkowicie zdaję sobie sprawę z rozbieżności ludzkich gustów. Dlatego napisałem to żartobliwie, nie na serio. I tak mnie cieszy, że tak wysoko cenisz Stalkera.
Sprawdzałem i wszystko chodzi na Viście. To całkiem inna gra, niż produkt finalny. Minusem są napisy po rosyjsku (lub ukraińsku). Graficznie na poziomie przedostatniego Mortyra, a nawet lepiej. Najlepsze jest to, że rozwaliłem nożem całą kompanię wojskowych - nieśmiertelność jest włączona. Są też szczury. Ogólnie bardzo ciekawe dla totalnych fanatyków Stalkera - ja bym za niego wskoczył do anomalii.
Jeszcze nie rozgryzłem jak wczytać grę. Przy ostatniej próbie, musiałem robić restart kompa. Jakby ktoś odkrył coś ciekawego, to proszę pisać.
Matysiak G
Muszę z Tobą popolemizować! Stalker to najlepsza gra po 1900 roku (razem z World of Goo). Wszelkie sprzeczne z powyższym zdaniem komentarze, będą stanowczo z mojej strony ignorowane.
Trzeba pobierać wszystkie pliki po kolei. Jak jeden skończymy, to dopiero można następny.
@narkustrb
Do edycji postów potrzebny jest abonament.
Kto wie, może CI kiedyś będzie jak EA. Polska firma będzie rządziła w branży gier.
U mnie w szafie leży całkiem sprawny C-64 plus kilkaset gier na kasetach. Kiedyś je odpalę i powspominam lepsze czasy. Teraz takich hitów już nie robią.
Do dziś głowię się nad tym, co ludzie widzą w Mass Effect. Jest nudna, bez głębszej fabuły, nieskończona powtarzalność misji , wszystkie planety i miejsca wyglądają tak samo, słabe tekstury, klimatu też nie znalazłem ( bo wszystko przypomina sterylne laboratorium) itd. itd. ... Jedyne co ją wyróżnia od innych RPG, to to, że strzelasz do robotów zamiast trolli. I jak ją porównać do takiego Wiedźmina? Na pewno to dobra gra, ale na 75%. Ocena GOLa na 97, to kpina ze zdrowego rozsądku. Oznacza, że gra jest perfekcyjna, boska, idealna, a do tego sporo jej brakuje.
Mnie Underworld bardzo się podoba i właśnie w niego gram. Poza drobnymi szczegółami, nie mam nic do zarzucenia tej grze. Już na pierwszy rzut oka, widać ile w nią włożono pracy, dlatego dziwię oskarżeniom Eidos. Raczej za mało wyłożyli na reklamę albo po prostu, mało kto chce w to grać. Która to już część?
Mogę się założyć, że pracują już nad dodatkiem do Sims3, który ukarze się miesiąc po premierze podstawki.
Oto przykładowa lista grubo zawyżonych ocen GOLa, co do których, każdy rozsądny człowiek winien mieć choć cień wątpliwości czy stan psychofizyczny, jak i emocjonalny oceniającego, był w tzw. normie w chwili oceniania - zakładając oczywiście, że ocena 5, określa pozycję średnią, a 10 pozycję idealną i perfekcyjną.
Call of Duty: World at War 8,9
Far Cry 2 8,9
Fallout 3 9,1
Brothers in Arms: Hell's Highway 8
Crysis: Warhead 9
Spore 8
Bioshock 9,8
Mass Effect 9,7
A dla małej równowagi, oceny słynnych gier, z którymi trzeba się zgodzić.
Conflict: Denied Ops 6,2
BlackSite: Area 51 6,7
Turok 6,8
Nie zamierzam niczego udowadniać, polemizować jak i nikomu czynić tym krzywdy.
To przykładowa lista gier znanych i głośno reklamowanych. Wybierałem wyłącznie gry, z którymi miałem styczność.
Wymienione gry, choćby nie wiem jak wspaniałe, z pewnością nie są ideałami, ani prawie ideałami, gdyż takich gier po prostu nie ma. Nie przekonuje mnie stwierdzenie, że to kwestia upodobań i gustów. To po co pisać recenzję, jeśli to kwestia upodobań i gustów? Przecież i tak każdy będzie miał inne zdanie. Myślę, choć to nieco naiwne, że jeśli recenzent ma tak duży wpływ na sprzedaż produktu, powinien zachować jakiś tam obiektywizm. Zwłaszcza, że jego ocena może być wydrukowana na okładce gry - jeśli jest dobra.
Nie będę dłużej męczył palców, ni nikogo przekonywał do swych racji. Chciałem tylko krótko wyrazić swoje zdanie, co też uczyniłem. Koniec.
Dla mnie, nie ma żadnej gry godnej tytułu 'gry roku'. Ten rok był tragiczny i śmieszny zarazem. Wielkie nadzieje, wielki rozgłos, i wielkie rozczarowanie. Tak wyglądały premiery wszystkich hitów.
Jedyne co mi chodzi po głowie, to Stalker i właśnie GTA4. Ale i one są "kulawe".
aope --->
Chłopie uspokój się. Nie każdy musi podzielać twojej radochy.
1) Podpiął bym pada, gdybym miał do po co.
2) Grałbym dłużej niż 45 min., gdybym było w co. Nie sądzisz, że gra, już we wstępie, powinna zachęcić, wciągnąć lub chociaż pokazać, że warto ją kontynuować? Doszedłem do Medeii w jaskini i w żaden sposób gra nie objawiła mi swojej porywającej, fantastycznej fabuły. Co gorsza nie stwierdziłem nawet przeciętności. Poza tym Medea była żoną Jazona, którą uprowadził z Kolchidy w wyprawie po runo. Więc co diabła robiła w Grecji przed tą wyprawą. Jazon przed wyprawą nie był królem lecz jakimś pastuchem. Królem Iolkos był Pelias brat ojca Jazona... itd.,itd. Ta gra jest równie wierna faktom mitologicznym, co serial Xena, więc nie gadaj mi o fabule.
3) Tak jak BMW w NFS, to inwentarz. Masz rację! Rozwój postaci odbywa na podobieństwo klasyki gatunku RPG czyli God of war.
Podsumowując, nie masz pojęcia o grach. To tak jakbyś wypowiadał się na temat funkcjonalności karawanu z wnętrza trumny.
Miałem okazję pograć przez jakieś 45 min. w tą grę i nie zgodzę się tylko z jednym zdaniem recenzenta. Fabuła w Rise of the Argonauts jest nawet nudniejsza, niż w w Mass Effect ( w co trudno uwierzyć ). Ani to gra akcji, ani RPG. System walki jest tak słaby, że człowiek klika na przeciwnika z równie wielkim entuzjazmem, co na opcje dialogowe. A jakichkolwiek śladów RPG próżno szukać. Szukając głupiej mapy, zacząłem wciskać wszystkie przyciski ( zaczynając oczywiście od M ). Przeleciałem cały alfabet, potem cyferki, potem funkcyjne... i nic, pusto. Żadnych statystyk, inwentarza itp. Kiedy znudzony postanowiłem wyjść z gry, znalazłem mapę w menu. Znalazłem to czego szukałem: Quit.
Szczęka mi opadła. To dopiero będzie GRA. Tyle czekałem na na GTA, a teraz muszę kolejny rok czekać na Mafię. Ale dobrze, że jest na co czekać.
Kolejny długo oczekiwany "hit"!
Patrząc na ostatnie lata, człowiek dochodzi do wniosku, że EA chyba czerpie inspirację z filmów kategorii "xxx". Ich gry mają równie porywającą fabułę.
I wszystko stało się jasne. Jak tyle gier w tym roku sp...li, to myślałem, że chociaż z GTA coś wyjdzie ... Albo ja się starzeję, albo świat dziecinnieje.
Wszyscy macie rację. Na pewno większą obrońcy oryginałów. Ekipa ludzi pracuje latami nad jakąś grą, a tu jakiś gość, w dniu premiery, złamie ją w ciągu kilku godzin. Nic, tylko się wkurzać.
Jestem ZA oryginałami.
Kupując grę, płacisz za ciężką pracę jej twórców, jak i doceniasz ich wkład w rozwój elektronicznej sztuki. Mam już niezłą kolekcję gier, która tak ładnie wygląda na półce, w tych lśniących pudełkach. Kupowałem oryginały i będę kupował po wieki. O ileż przyjemniej wypakowywać błyszczący dysk z pudełka niż iso z rara.
Jestem PRZECIW piratom.
Ale ich rozumiem. Gdyby ceny były nieco bardziej realistycznie dostosowane do polskich realiów... I nie trafiają do mnie argumenty typu "jak nie stać cię na audi, to też je kradniesz?". Przecież to zupełnie inna bajka. Bogaty synuś, któremu ojczunio przez całe życie kupował ubranka szyte na miarę, nie zrozumie, że to co on wydaje na śniadanie, drugi musi miesiącami odkładać. Dla takiego istnieje tylko świat oryginałów i brzydzi czymś takim jak Biedronka, Tesco, czy Manta. A my, szary, gnijący plebs planujemy sobie: teraz kupię sobie na targu spodnie za 50zł, a za miesiąc może bluzkę? I gdzie w budżecie upchać grę wartą 100zł.? Świat biedaków to podróby, gdyż tylko w taki sposób mogą coś mieć.
Piractwo to ZŁO.
Pewnie, że tak. Ale swoimi wywodami nikt tego nie zmieni. Nie zmieni realiów tego świata.
P.S.: GTA4 jest już na polskich torrentach. Ja nie ściągam.
Sławski ---> Gratuluję, że stać ($) Cię na uczciwość i żywię nadzieję, że Twoje Audi S8, nie spodoba się komuś.
Nie ma co się oszukiwać - piractwo jest nieuczciwe, niemoralne i godne potępienia.
Korupcja, rasizm, religia, holokaust, handel narkotykami, wojna, wysiedlenia ... jest nieuczciwe, niemoralne i godne potępienia. Choć to tematy z zupełnie innej beczki i innego kalibru, to do rzeczy "nieuczciwe, niemoralne i godne potępienia" można wpisać dwie trzecie historii ludzkości. Taki jest już świat i ja nie mam zamiaru być świętym i go zmieniać. A to, że jakiś prezesik zza oceanu, na koncie będzie miał 100 zł mniej, jakoś mnie nie boli.
Kupuję tylko najlepsze gry ( Stalker 1 i 1/2, CIV 4, CoD5, Wiedźmin, GTA San Andreas i inne), co do których mam pewność, bo na wielu grach już się przejechałem i plułem sobie potem w brodę za swoją głupotę. Nie stać mnie na wyrzucenie w błoto 130 zł, gdy autorzy gry są zwyczajnie niekompetentni. Gry które ściągam i tak bym nie kupił, więc w moim przypadku nikt nie jest stratny. Nie tłumaczę się, bo to tylko fakt.
Co się tyczy GTA4, to tą grę kupię pewnie w ciemno. Tyle przecież czekałem.
Ale wy pie...cie !!!!
Z tego co tu czytam, wnioskuję, że przeciętny zarobek miesięczny w Polsce, to ok. 5 tyś. zł. Albo wypowiadają się tu wyłącznie synusie polityków i biznesmenów. Niestety muszę was rozczarować, gdyż ja, jako jeden z niewielu, nie mam na nazwisko "Gates". Jestem zwykłym czarnym robolem, który za grosze haruje w syfie. I jeszcze jedno - ja mieszkam w Polsce ( to mówi samo za siebie ). Gdybym miał wydać znaczny procent mojej wypłaty na takiego FarCry2, to po jej instalacji wysłał bym chyba bombę do Ubisoftu.
Kupiłem ostatnio szeroko chwalony Mass Effect. Po przejściu tej gry oświeciło mnie. Statystyki producentów gier zakładają, że przeciętna inteligencja gracza to 50 IQ!!! Notowania, jak i recenzje tej gry, tylko to potwierdzają. Od tej pory jestem zwolennikiem wprowadzenia oznaczeń na opakowaniach, np. +40 IQ, +70 IQ itd.
Teraz poważnie.
Czynnik ekonomiczny jak i czynnik robienia z nas idiotów, zdecydowały, że stałem się klientem torrentów. Nie jestem jakimś maniakiem piractwa. Korzystam z nich właśnie przy tak "wspaniałych" grach jak FarCry2, żeby oszczędzić sobie zdrowia. Poza tym, nie wiem jak wy, ale ja kupiłem w tym roku 13 oryginałów, co jest totalnym rekordem w moim środowisku.
Ciekaw jestem czy wszyscy ci, co tak gonili PitbullHansa za piractwo, mają tylko i wyłącznie oryginalne gry, filmy, muzykę, książki ( ksero to też piractwo), ubrania, perfumy itd. Jeżeli tak, to gratuluję finansów.
Jak powiedział pewien gość przybity do kawałka drewna:
"Niech ten co jest bez grzechu, pierwszy rzuci kamieniem".
Szykuje się porządna gra. Pozostaje tylko czekać i wznosić modły do bogów ( jakich kto wyznaje ), żeby jej zepsuli. Ja złożę kurczaka w ofierze i odprawię nagi taniec na szczycie wzgórza, przy pełni księżyca, wokół mojego PC. Jeśli nawet to nie poskutkuje, to już nie wiem co.
Zrobią dwadzieścia dodatków, a potem będą się chwalić, że mają najlepiej sprzedającą się grę.
Będę sprzedawał talie kart ( po 10 szt. w paczce ), a potem wypuszczę dodatki ( po 5 kart ) i interes się kręci.
Mnie szczerze mówiąc FEAR nudził. Najgorsze były identyczne poziomy i te niekończące się korytarze. Jeszcze leży u mnie dodatek, za który nie chce mi się brać, żeby nie przeżywać tej nudy od nowa. Może kiedyś to był hit, ale teraz to zwykła gra. Poza tym, bardziej irytuje niż straszy.
Nie chce obrażać fanów, tylko takie mam odczucia z tą grą.
U.V. Impaler --->
Uważam , że napisałeś dobrą recenzję - przekonująco przedstawiłeś wady i zalety gry. Ja osobiście wstrzymam się z oceną gry do czasu jej instalacji, choć uważam klimat II WŚ zawsze daje jakiś mały plus, którego brakuje teraźniejszości. Współczesna broń ma za dużo elektroniki ułatwiającą masową eksterminację przeciwników, a takim Thompsonem trzeba się trochę pomęczyć. Nie uważam też, że II WŚ, to temat ograny, odsmażany, bo ileż można strzelać do arabów i terrorystów, można z drugiej strony się spytać.
Chyba nie mam nikogo, kto by oczekiwał, że World at War pobije Modern Warfare, więc ja problemów nie widzę z oceną. Pamiętam tylko jakie oceny dostali Far Cry 2, Fallout 3 czy Spore i nie chciałbym po rozpakowaniu CoD5, zastać takiego samego reklamowego h(k)itu.
Teraz z listy zostało tylko CoD4 i GTA4. Jak to jeszcze sp...dolą, to wyrzucam komputer i zostaję wędrownym bardem.
PS.: Tą grę powinni dawać jako dodatek do gazet.
Szczerze mówiąc, mam zamiar kupić tą grę, tylko i wyłącznie, dla multiplayera, więc również się zawiodłem brakiem wzmianki o nim. Mam nadzieję, że jeszcze coś napiszą.
Uruchamiając tą grę, nie spodziewałem super realizmu. Nie spodziewałem się PC-towego Gran Turismo. Gdym tego oczekiwał, kupiłbym Race 07. Chciałem po prostu wyłączyć szare komórki i zagrać w lekką, szybką grę. Gra jest wręcz piękna, miła i może nawet urocza, ale oczywiście bez przesady. Bardzo dobra gra , lecz tylko na jeden raz.
Teraz grywam w multi na Stalker CS ( dobre zachowanie broni i fizyka lotu pocisku ) i szczerze mówiąc po roku grania ( grałem też w Cień Czarnobyla ), mam go dosyć. Czekałem więc na COD5, aby tam pozabijać dla odmiany, ale po tej recenzji naszły mnie wątpliwości. Liczyłem po sukcesie COD4, że może jeszcze coś wycisną z multi, a tu ponoć nawet gorsze. Pewnie i tak go kupię. Jak ktoś zna dobrego i świeżego multi shootera, to prosiłbym o tytuł. Dzięki.
Ja tam nie mam czasu, żeby pograć we wszystko co bym chciał na kompie, więc gdybym chciał jeszcze kupić konsolę, dostałbym bym chyba schizofrenii. Poza tym mam jeszcze Commodore C-64. Na tym sprzęcie dopiero jest jazda. Taki Turok może wymiatać graficznie, ale Giany Sisters i tak nie pobije. To dopiero HIT!
Gdyby zrobili grę na podstawie jednego z jej filmów, byłbym pierwszy w kolejce do kasy.
Grałem w FiFĘ na PS2 oraz na PC i muszę przyznać, że nawet grając padem, czuć wyraźne różnice. Kiedyś zastanawiałem się skąd ta niechęć graczy do FIFY. Kiedy odpaliłem ją pierwszy raz na komputerze, dowiedziałem się. Ta gra na konsole i PC, to właściwie dwa różne produkty, związane jedynie tytułem. Dlatego popieram recenzję eJaya.
Nie twierdzę, że gry które wymieniłem to gnioty, bo to dobre gry. Problem jest w tym, że Stalkera marginalizuje się w porównaniu do nich, choć w wielu aspektach je przewyższa. Powyższe gry, to nic innego, jak zwykłe nawalanki ( to też jest potrzebne ), w przeciwieństwie do Stalkera, gdzie trzeba często aktywować szare komórki.
Co się tyczy amerykańskiej kultury, to każdy sobie zdaje sprawę jak jest ona skomercjalizowana, że gry są coraz krótsze i prostsze, a fundusze na reklamy dorównują tym na produkcję. Nie twierdzę, że wszystko co amerykańskie, to złe, bo i oni potrafią się postarać. Twierdzę, że jeśli THQ miało by tyle pieniędzy co EA, czy Activision, to gra Stalker byłaby grą roku. Przykładem jest tandetny Turok, nie zasługujący na jakąkolwiek uwagę, a jak się sprzedający ( reklama ).
Panie Hałas, sam się lepiej wybierz do Waszyngtonu i nie wracaj. Kiedy wreszcie wychodzi jakiś FPS, który może konkurować z płyciznami zza oceanu, ja mam niby czekać na Fallouta ? Call of Duty, Bioshock, Medal of honor i wszystkim innym pseudo hitom jakoś nikt nie wytyka liniowości, mimo, że możemy się poruszać tylko ciasną dróżką i tylko do przodu, gdyż wszyscy zakładają, że takie mają być. A tu przy wielkich połaciach terenu dowolnie eksplorowanego, jeszcze im za mało. Liniowość nigdy z gry nie zniknie, jeśli ma ona mieć początek i koniec.
Amerykańskie gry jak i filmy, są po prostu płytkie. A S.T.A.L.K.E.R. oferuje nie tylko klimat jakiego amerykanie nigdy nie osiągną, S.T.A.L.K.E.R. to esencja słowiańszczyzny, gdzie mamy wrażenie, że biegamy po własnym podwórku. Ta gra niesie w sobie tyle zalet, że wstyd jej wypominać jakieś niedociągnięcia. Ja np. chciałbym mieć 190 cm wzrostu, 140 cm w klacie, 210 IQ, złoto olimpijskie, nagrodę Nobla i być prezydentem RP. A czy mam choć część z tego? S.T.A.L.K.E.R. ma powiedzmy połowę tego i to mi starczy. A w Fallouta niech grają ci z USA, bo ja mam dość już kolorowych światełek Las Vegas i "how are you?" w co drugim zdaniu.
A jeśli takie badziewie jak SPORE ocenia się na 80%, a S.T.A.L.K.E.R.-a na 79%, to ja dziękuję za taką recenzję. Moja ocena gry to 99%.