Tencent nie posiada większościowych udziałów w Epicu, mają ok. 40%
Właściciel studia mówiący, że "gra była skończona w 99%" to jest takie typowe kłamstwo żeby się wybielić i zrzucić winę na te "straszne korpo" (LucasArts w tym przypadku). Fakty są takie, że przewalili kasę na swoje własne "dzieło" pt. HAZE które nie pykło co sporo świadczy o tym, w jakim stanie wyszłoby samo Battlefront 3.
W rzeczywistości gra po prostu była w stanie kiepskim, może i wykonano sporą część prac, jednakże już prawie 2 letnie opóźnienie swoje robiło i gra była przestarzała. Prezentacje filmowe to głównie ściema, w praktyce gra była mocno zbugowana, AI leżało. Pytanie jest jak gra działała z obciążeniem gdy grało 64 graczy, ile było krytycznych bugów, jak sama rozgrywka wyglądała w praktyce - imho Battlefront 2 z 2005 wygląda lepiej jeśli chodzi o płynność rozgrywki, o wykonanie gry. Podobno FRD brakowało ok. 6-12 mc do ukończenia samej gry czyli wyszłaby już prawie w 2010 roku.
Z innych informacji to wiemy że Free Radical Design pracowało nad prototypami Time Splitters 4 i Battlefront IV, ponadto później pracowano nad jeszcze trzema innymi prototypami zapewne żeby mieć płynność finansową. W każdym razie winne jest tu głównie kierownictwo FRD które przeszacowało możliwości studia, zmarnowało kasę na Haze.
Tutaj więcej informacji: https://freeradical.fandom.com/wiki/Development_of_Battlefront_III
Raczej chodzi o branżowy standard nie przyjmowania czyichś projektów/pomysłów w celu uniknięcia roszczeń. Przykład: ten pan zrobił poprawki, mówi że nie chciał kasy, a potem nagle chce. No i dzieje się sprawa sądowa. A to kosztuje.
Przykładowo CDPR:
https://www.cdprojekt.com/pl/niezamowione-materialy/
Tylko ruscy i chińczycy takie akcje odwalają, infantylne akcyjki rozemocjonowanych, zakompleksionych bufonów
Jeśli ta gra w ogóle zostanie wydana, to przewiduje sprzedaż na poziomie mniej niż 5000 szt., następnie płacz i drama jak to wydano 20 mln na coś takiego.
Pominięto to jak ruscy i chińscy gracze robią masowe review bombingi o byle pierdołę, gdy coś draśnie ich chore kompleksy. Firmy które wsparły Ukrainę, gra bez języka chińskiego itd. - od razu masowe i wściekły napad gówno recenzji.
Koncept artyści często zwyczajnie biorą ze stocka zdjęcia i łączą je, jest to tzw. photobashing. Wybór fotek może być nawet przypadkowy, zazwyczaj chodzi o ustalenie kierunku artystycznego np. lokacji. Oczywiście nie wyklucza to jednak umyślnego działania i stworzenia tej części świata.
W skrócie: grafik wziął fotkę z bazy fotek, tak się złożyło że był to Gibraltar np.:
https://stock.adobe.com/pl/search?k=gibraltar&search_type=usertyped&asset_id=188989705
„Tworzenie wysokiej jakości fotorealistycznych tekstur" to jest hasło przy każdym ogłoszeniu o pracę dla grafika.
Ponadto w obecnej generacji używa się ray tracingu, a nie path tracingu. Path tracing jest zdecydowanie bardziej wymagającą techniką, która jest dostępna np. w Unreal Engine jako podgląd technogiczny, nie nadający się do renderowania w wysokim klatkażu.
„Tworzenie wysokiej jakości fotorealistycznych tekstur" to jest hasło przy każdym ogłoszeniu o pracę dla grafika.
Ponadto w obecnej generacji używa się ray tracingu, a nie path tracingu. Path tracing jest zdecydowanie bardziej wymagającą techniką, która jest dostępna np. w Unreal Engine jako podgląd technogiczny, nie nadający się do renderowania w wysokim klatkażu.
Polecam wam może popytać się ludzi w branży jak się korzysta z narzędzi AI w gamedevie.
Albo wam odpowiem: gów** używają bo żaden machine learning nie zrobi ci ani porządnej siatki, ani nie zrobi ci UV, ani nie zrobi ci tekstur z poprawnymi mapami PBR, ani nie zrobi ci riggowania, ani nie zrobi ci animacji, ani nie zrobi ci lokacji w Unity/Unrealu/Godocie, ani ci nie ustawi światła, skryptów itd.
Oczywiście narzędzia oparte o machine learning są przez wszystkich używane: chociażby Photoshop ma takowe, ma też Substance Sampler. Ale o przycisku "wygeneruj mi postać od A do Z" zapomnijcie. Diabeł tkwi w szczegółach.
Zacznijmy od generowania artu 2D, który najczęściej używają firmy mobilkowe bo tam generuje się sporo chłamu. Dajcie Dalle albo Stable Diffusion proste zadanie, które wykona artysta stażysta: narysuj prostopadłościan w perspektywie dwuzbiegowej z liniami pomocniczymi. Żadne obecne "AI" sobie z tym nie poradzi, chociaż tekstowe AI w teorii napisze ci o tym. Obrazkowe AI zwyczajnie narysuje wam kostkę z losowymi liniami które nie mają sensu. Dlatego, że to "AI" nie myśli, to są dalej skrypty które miksują istniejące obrazy na zasadzie prawdopodobieństwa; w tym zadaniu wyżej człowiek po usłyszeniu zadania zawsze zrobi to poprawnie, AI - raz tak raz nie, ale raczej nie. Inne zadanie to wygenerowanie czegoś, z czego AI nie mogło mieć bazy szkoleniowej, np. starożytne miasto z lotu ptaka. Kolejna rzecz to brak dobrej powtarzalności, brak technicznego dostarczenia obrazu (np. na warstwach, z przezroczystością itd.), ogromne przekłamania i brak konkretów - np. poproście AI o chałupę z wczesnego średniowiecza to wam da dom w stylu pruskim.
W skrócie: z obecnymi generatywnymi AI nie ma możliwości dostarczenia tego czego chcemy konkretnie. Nie ma możliwości tworzenia gotowych materiałów, nawet takich które można by było wykorzystać poprawiając je.
Jak z każdą technologią mamy do czynienia z bańką, ludzie bez wiedzy technicznej lub doświadczenia nie rozumieją lub chcą tego nie rozumieć, że nie da się ;)
Niektórych graczy niepokoi wczesny dostęp gry. Wszystko z powodu poprzedniej produkcji studia Donkey Crew, czyli Last Oasis
Porzucili w sumie już dwie gry: Of Kings and Man i Last Oasis.
Moim zdaniem jest to ciekawa wypowiedź, bo może wytłumaczy niektórym ludziom co się dzieje w branży - wylew dużej ilości projektów niskiej jakości.
Spółki giełdowe żyją swoim chorym życiem - naciskiem na ustawiczy zysk, który nie ma logicznych i słusznych podstaw. Jeśli gry z jednorazową płatnością zarabiają 2-3 krotność budżetu - zarabiają, ale jeśli f2p zarobi więcej, powiedzmy 10x, to inwestor wybierze f2p nie zważając na to, że chamska monetyzacja niszczy gry. Inny przykład to wysyp remake'ów, klonów - sporo z tego nie jest w stanie przynieść zysków, i tak się powoli kasę przepala, zamyka studia, zwalnia ludzi. Podaż gier jest wielokrotnie większa niż popyt i inwestorzy mają to w dupie.
Niezłe zrównanie wszystkich treści w Internecie do jednego, tego samego poziomu. Rozumiem, że np. pisanie, że były "polskie obozy zagłady" jest w porządku, czy nie? Albo tekst rosyjskiej ambasady o 17 września: "Związek Radziecki jest często oskarżany o inwazję na Polskę. To nie jest prawda". Czyli co, pozwalamy na wszystko czy nie? Mogę o tobie pisać per "gwałciciel" albo "pedofil" bez konsekwencji? Na marginesie, Musk nazwał (bezpodstawnie) jednego człowieka pedofilem co skończyło się w sądzie, oczywiście mając lepsze papugi Elon wygrał w sprawę, który uznał, że określenie kogoś pedofilem to takie przezwisko, którym się tak kiedyś obrzucało za młodu.
Możesz sobie pisać dowolnie co chcesz w Internecie, tylko licz się z tym, że może to wywołać konsekwencje. W tych kilku zdaniach przedstawiłeś swoje poglądy, więc może powiedz mi, na jakiej podstawie uważasz, że jest inaczej niż przyjęty jest światowy, konsensus nt. zmian klimatycznych?
Druga sprawa to w czym jest lepszy autorytaryzm putiński, w którym aresztuje się za protest z białą, pustą kartką, w porównaniu do naszej demokracji, gdzie możesz dowolnie kłamać?
Tak jak mówili poprzednicy
Ten sam zespół zbierał kasę na kickstarterze na grę Melee: Battlegrounds (przemianowane na Of Kings and Man) - gra porzucona i usunięta ze Steama
Potem Last Oasis - również porzucone, całkiem niedawno.
Także proponuję omijać gry zespołu Donkey Crew, chyba, że zgodzicie się zapłacić za te ileś tam godzin rozgrywki, ale prawdopodobnie znowu kupicie grę która nie zostanie dokończona.
"Nie wiem, dlaczego najwyższe ustawienia graficzne zostały nazwane „filmowymi”, ponieważ nie zauważyłem żadnych wodotrysków, które by to uzasadniały."
Gra jest na silniku Unreal, który ma ustawienia Scalability: Low / Medium / High / Epic / Cinematic / Auto. Stąd pewnie ta nazwa ustawień jako filmowa. Ustawienia Cinematic są chyba tylko podczas cut-scenek bo są bardzo wymagające, ustawienia na pierwszy rzut oka są mało odróżniające od High czy Epic, lepsze cienie w oddali itd. To tyle jeśli chodzi o ten problem.
Tetzchner opuścił Operę w 2011 roku, a sama firma została sprzedana Chińczykom w 2016.
Także właściciel Vivaldi nic nikomu nie sprzedał bo nie miał nic do czynienia z Operą od kilku lat.
A Vivaldi polecam wszystkim, wywalcie Chrome, Operę i inne bzdety na rzecz Vivaldi który domyślnie ma blokadę reklam oraz sporo personalizacji i funkcjonalności jak stara Opera z dawnych lat (ostatni dobra wersja to 12!).
W komentarzach deweloperzy przyznali się również, że w pracach nad The Day Before wykorzystali elementy zakupione w sklepach z assetami, ale mają one stanowić niewielką część całości.
To jest całkiem normalne, po co ta zmianka? Przecież nawet jakby większość assetów była kupiona w sklepie to i tak finalnie gra wygląda całkiem dobrze, bo istotą jest zgranie całości w jeden, estetyczny twór gdzie nie ma różnic w jakości obiektów lub odstających od reszty materiałów. Asset flipy to robi np. PlayWay, gdzie widoczne jest użycie w kółko tych samych materiałów w kilku grach naraz. Np. ta gra która jeszcze ma czelność być na kickstarterze jest kupiona z paczki z której korzysta już kilka gier na Steamie.
Gra od PlayWayu, Pirates Bay
https://www.youtube.com/watch?v=6U9CVq7jU-w
Kupiona paczka od Synty - Polygon Pack
https://syntystore.com/collections/frontpage/products/polygon-pirate-pack
Gry które korzystają z tej paczki (to tylko mała część wyboru tych gier)
https://store.steampowered.com/app/1660520/Pirates/
https://store.steampowered.com/app/2010600/Pirates_Things/?l=polish
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.uncovered3d.pirates&hl=en&gl=US&pli=1
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.MrPlowApps.SeaOfBandits&hl=en_GB&gl=US
Outsourcing i kupowanie assetów to normalna praktyka i nie powinna być krytykowana jeśli jest zachowana spójność i gra głównie nie opiera się na jednej i tej samej paczce, która jest powielana przez wiele gier.
Ekipa, która założyła studio oryginalnie pochodzi z Jakucka ze wschodniej części Rosji, zamieszkiwaną m.in. przez Jakutów, naród pochodzenia tureckiego. A teraz ta firma zarejestrowana jest w Singapurze.
Pytanie czy 2035 to będzie graniczna data, którą zawsze można przenieść na późniejsze lata. Inne pytanie czy po 2035 jeszcze będzie się opłacało mieć samochód spalinowy gdy elektryki przebiją cenowo auta spalinowe już w 2027 roku. Do 2035 mamy ponad 12 lat, a przez ostatnie 10 lat zasięg został podwojony, a same elektryki są całkiem powszechne.
A miałem problem tylko to tytułu który napisał autor newsa, ale już go zmienił na bardziej odpowiedni ;)
Także znajomości tworzenia gier nie wymagam od każdego, od dziennikarzy growych zawsze ;) Niefortunne w tych leakach jest brak tekstur oczu przez co całościowy odbiór modelu jest zaburzony.
Rozumiem clickbaitowy pomysł na tytuł, ale te postacie po prostu są z edytora silnika gry, i część z nich nie ma tekstur; nie znaczy to że całość jest okropna tylko niedokończona.
Ooo nietrafiony argument. Odzewał się Wielki Pan oświecony, myśliciel i free thinker który sam jest przesiąknięty i zmanipulowany jakimś dziwnym miksem prawackiej paranoi z spiskową teorią dziejów.
Pracuję i mam się dobrze, mogę krytykować Zachód i Chiny bez narażenia się na więzienie. A jak tam w wolnych Chinach?
A kto ci każe mieć konto na prywatnych serwisach typu YT, FB itd.? To jakiś obowiązek? Masz też prawo na terenie UE usunąć wszelkie informacje o tobie z tych portali.
"Choć chińskie auta obecnie mogą jeszcze nie budzić zaufania, to pamiętajmy, że podobna sytuacja miała miejsce wcześniej np. z markami koreańskimi, jak KIA czy Hyundai."
Chińskie produkty nie budzą zaufania nie dlatego, że są od nowych marek, ale dlatego, że pochodzą z zamordystycznego kraju, który chce rozwalić naszą wolnościową cywilizację. Korea i Japonia to normalne, demokratyczne kraje, którym można zaufać.
Przypominam, że Huawei, TikTok itd. przesyłają wrażliwe dane komunistycznemu rządowi Chin. Czemu mielibyśmy wspierać ten wrogi nam kraj, zamiast kupić auto właśnie z Korei, Japonii, USA lub Europy? Wspierajmy nasze gospodarki oraz te sojusznicze!
Chodzi do kościoła z nurtu zielonoświątkowego/charyzmatycznego. Są to kościoły, które mają fasadę takich fajnych, otwartych kościołów, a wewnątrz są one bardzo konserwatywne (dosłowna interpretacja Biblii) i wrogie do osób LGBT, przeciwne nauce (antyewolucjonizm).
Więc jest tu kwestia tego, że z jednej strony aktor nie prezentuje takich poglądów, jednak uczestniczy w tym kościele który godzi w wielu ludzi.
Ależ to okropnie wygląda. Bardzo nieestetyczne. Brzydki dobór niskiej jakości assetów, z-fighting widoczny, design leveli okropny, ręcznie sterowana kamera zamiast lecąca na krzywej. Jeśli są to początki to nie warto takich filmów w ogóle wrzucać bo można się zrazić od początku do całego projektu. Sam zapał i chęci nie wystarczą tutaj i widać po tym filmie że nic z tego nie wyniknie.
Jeśli ktokolwiek chce ruszać Van Buren/Fallouta 3 to tylko w oryginalny sposób, w klimacie tamtych gier. Rzut izometryczny jak w F1/2/Tactics albo zza pleców tak jak w Fallout Online. Najlepiej zacząć od nowa na Unity/Unrealu, w żadnym wypadku na silniku tzw. Obliviona ze spluwami.
Dobrą referencją niech będzie ten film na Unrealu 3 (UDK):
https://www.youtube.com/watch?v=j1LYb2qRMuY
Oczywiście pomijam fakt, że taka produkcja jest kosztowna i czasochłonna w produkcji, nawet dla fanów. Nikt po prostu nie poświęci tyle czasu, żeby wykonać wysokiej jakości grę, która w dodatku może zostać zamknięta przez prawników od Bethesdy.
I jeszcze pewnie dojdzie pozew od Kinga za użycie słowa "saga" :D Nawet mi ich nie żal, Chińczycy potrafią tylko kopiować.
I kto to mówi? :D
To ty tutaj manipulujesz, albo nie umiesz czytać.
Może się odnieś do moich słów?
Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Sweeney nie chce już przyjmować tytuły
Po Shenmue i innych kickstarterowych tytułach Epic nie przyjmuje już takich pozycji.
Epic doesn't want SkateBIRD. They say they're focusing on exclusives, and SkateBIRD promised Steam keys in its KS, therefore, nah.
Toporne, dosłowne tłumaczenie: Epic nie chce SkateBIRD. Mówią, że są skupieni na exclusivach, a my [SkateBIRD/twórcy gry] obiecujemy klucze steamowe w swoim Kickstarterze, w związku z tym, nie chcą [naszej gry].
Najczęściej to twórcy gier idą do Epica (zwłaszcza takie płotki jak Glass Bottom Games). W tym przypadku tak wynika z komentarza na tweeterze. A teraz porównajmy to z komentarzem od redakcji:
Megan Fox z Glass Bottom Games poskarżyła się publicznie, że Epic Games Store odrzuciło ich najnowszą produkcję, ponieważ twórcy nie chcieli zrezygnować ze współpracy ze Steamem.
Ten fragment sugeruje, że Epic Games Store żądało od twórców gry rezygnacji z Steama, a tak w rzeczywistości nie jest! Od dłuższego czasu robicie nagonkę na EGS bo dzieciarnia to kupuje, dziękuję takiemu dziennikarstwu gdzie chęć poklasku od widowni jest ważniejsza od rzetelności.
Redakcjo, znowu manipulujecie i kłamiecie ws. sklepu Epica. W twicie wyraźnie jest napisane, że gra nie została przyjęta jako exclusive bo była obiecana w kickstarterze jako gra na Steama. To twórcy tej gry przychodzą z prośbą o byciem exclusivem, Sweeney nie chce już przyjmować tytuły, które są oferowane na kickstarterze jako pozycje na Steama.
Wasz tytul brzmi tak jakby Epic miał zmusić twórców tej gry do porzucenia Steama na rzecz Epica, co jest nie prawdą.
Widze, że specjalnie niedawno założyłeś konto żeby się powyżywać.
Na te forum bardzo rzadko zaglądam, ale ten wątek przykuł moją uwagę wyjątkową ignorancją, obłudą i niebezpieczeństwem jakie sobie nosi. Otóż jesteście zwykłą, podłą (bo wykorzystujecie naiwność) sektą.
Ciekawe Panie Karolu co powiesz o swoich kolegach zarejestrowanych tydzień temu? Oni też na mnie się wyżywają! O jejku!
Nieco zbaczając z tematu wklęsłej Ziemi, Biblia zawsze mówi prawdę.
Na temat Biblii można napisać kilka takiej samej grubości książek opisujących wszystkie błędy logiczne, nieścisłości, kłamstwa (przypominam za wikipedią: "kłamstwo - wypowiedź zawierająca informacje niezgodne z przekonaniem o stanie faktycznym"). Zresztą cokolwiek bym przytoczył to stwierdzicie, że to źle interpretuje, albo że wasze tłumaczenie jest lepsze od tych masońskich wersji.
W skrócie to najlepiej jakbyście sobie poczytali Jana Mesliera, ale i tak nie przeczytacie, bo po chwili ból d*py wam na to nie pozwoli.
@aopms
To straszne...
BTW Ile można zarobić w waszej sekcie? Jak będę wciskał kit ludziom na innych forach, ile dostane? Zgodzicie się na umowę o zlecenie?
PS Nie odpowiadacie na pytania związane z kwestią wiary i kłamliwości Bilbii. A jak wiadomo jest to w waszej sekcie podpora, na której opiera się duża część waszych kłamstw. Nie będę wspominał o tej pseudonauce, godną tylko pożałowania.
PPS A może tak też skontaktujecie swoje sekciarskie rewelacje z naukowcami z PAN? Bo ludzi, którzy tu się wypowiadają ignorujecie, bo nie rozumiecie nic. Albo po prostu ciężko wam przełknąć to, że jesteście ofiarami losu. Albo raczej ofiarami sekty.
Czyli wszystko się rozbija o własne interpretacje i o własne tłumaczenia księgi tak nie logicznej, że aż wstyd o tym mówić.
To ty jesteś ofiarą propagandy. Ludzi z przed kilku tysięcy lat, którzy pisali książkę propagandową dla królów żydowskich (o tej części o żywocie Jezusa nie wspominam). Podobnie zrobił Mahomet (chociaż to tak naprawdę bajeczki spisali ludzie po śmierci Mahometa, aby utrzymać państwo i ludzi w ryzach). Podobnie dzisiaj powstają czerwone książeczki, zielone. I ludzie też w nie wierzą! Podobnie jak ty. I powiedz mi jaka jest różnica w waszej wierze, że twoja wiara jest prawdziwsza i lepsza od innej wiary. Nigdy na to nie odpowiesz.
Wraz z tym wali się cała wasza teoria i cała sekta. Bo jak wiadomo nauki NIGDY nie można pogodzić z wiarą. Przykro mi, a teraz możecie odejść.
To w końcu jak jest? Ziemia jest płaska czy jest kulą? Czy może (albo raczej na pewno) wy macie wyprane mózgi przez sektę?
Aha, wasza biblia mówi na ten temat różne ciekawe rzeczy:
"Potem ujrzałem czterech aniołów
stojących na czterech narożnikach ziemi" (Ap 7:1)
"Ten, co mieszka nad kręgiem ziemi,
której mieszkańcy są jak szarańcza,
On rozciągnął niebiosa jak tkaninę
i rozpiął je jak namiot mieszkalny." (Iz 40:22)
Nawet w waszej sekcie ludzie nie wiedzą w co wierzyć, jedni w płaską Ziemię, drudzy w kulę pustą w środku...

Czemu nie?, ale na dzisiaj najlepiej to zaobserwowac na morzu ze statkami.
Miales w artykule że ze Strassburga widziano czasami Istambuł bagatela 1876 km i to golym okiem.
Masz teleskop Habla pytanie po co tam jest jak nie widać gwiazd w kosmosie.
Aha
@Unseen [375]
Możliwe, że koleś robi z nas durniów i pisze sobie pracę z psychologi czy cuś:) Aczkolwiek skłaniam się do teorii, że takie osoby jak karollus i inne są zakładają na wielu forach te same tematy, zawsze się ktoś nabierze; pozyskują nowych członków do swojej "wspólnoty". Łączy ich, nazwijmy to, wspólne korzenie, czyli wiara w Boga (tego chrześcijańskiego), Biblia itd. Łączą ich też teorie spiskowe - New World Order, żydokomuniści, ludzie jaszczury, masoni, David Icke, Alex Jones, "moon landing hoax"; 9/11 to robota rządu USA; bankierzy (czy tam czasami banksterzy) rządzą światem; i jeszcze te jakieś tam demony i anioły czy co coś tam.
I musicie pamiętać o tym, że te wspólnoty, organizacje czy grupy ludzi wierzących w teorie spiskowe (i wplatające wątek religijny) łączy jeszcze jedno. Zawsze gdzieś tam znajdzie się jakaś prośba o wpłatę pieniędzy na ich konto, albo odnośniki do książek albo płyt. W skrócie - całkiem dobry interes. Faktycznie tworzą oni sektę, albo może nieco uprzejmiej - grupę fanatyków.
"Jeśli człowiek naprawdę chce zarobić milion dolarów, najlepszym sposobem jest założenie własnej religii." - L. Ron Hubbard (twórca scjentologii)
@gro_oby [380]
Racja, dlatego pośmiejmy się z nich;)
Jeszcze moja propozycja do wszystkich - proszę, nie piszcie już nic w tym wątku. Bez zainteresowania ich wątkiem zrezygnują w końcu. To są fanatycy religijni - ich nic nie przekona.
Uwielbiam te dyskusje:) Człowiek, który uważa się za mądrzejszego od kilku tysięcy naukowców, którzy spędzają całe życie na badaniu, a tu hops! Wyskakuje taki jeden, i twierdzi, że wszyscy są w błędzie tylko nie on. Niestety, nie mam takiej wiedzy, jak założyciel wątku, ale odpowiem tak:
a) większość twoich danych to bzdury wymyślone przez ludzi, którzy siedzą na davidicke, jakieś tam prawdy2 itd. Większość danych pochodzi od fanatyków religijnych, którym zależy tylko na kasie - ich książeczki ładnie się sprzedają, tworzą grupy oddanych im fanów; wg socjologów nazywa się takie rzeczy sektami, bo guru sekt zależy tylko na manipulacji, podobnie jak tym nie będących sektom, jak kościelni, politycy czy inni.
Swoją drogą, jeżeli masz kłopoty jakieś, skontaktuj się z PANem. Z nimi dyskutuj. Bo jak tu dyskutować, skoro pokazują ci zdjęcie Ziemi z kosmosu, a ty mówisz, że to fotomontaż...
b) Musisz zakładać, że duża część ludzi (jakieś kilka milionów, liczę wszystkich naukowców, polityków, grafików, nauczycieli, zwykłych amatorów itd.) że kłamią, są uwikłani w największą mistyfikację, tajemnicę, o której np. ja nie mógłbym się dowiedzieć i nie mogę sprawdzić. Myślę, że taniej (nie wspominając o technicznych problemach) by wyszło mówienie prawdy. Niestety, w cały temat wplatasz wątek religijny, co mnie skłania do powiedzenia, że...
c) ...Bóg nie istnieje - przykro mi kolego, twoja teoria cała się sypie, bo opiera się na wierze w coś, co nie pozwala na to, aby można byłoby ją udowodnić naukowo. Także z punktu widzenia nauki, jest niemożliwe sprawdzić czy istnieje twój Bóg. Zakładam, że wierzysz w chrześcijańskiego boga, ale to nie ma znaczenia - wszyscy bogowie wykluczają poznanie ich poprzez użycie rozumu, wzroku itd.
Oprócz mojego Boga, w którego wierzę, bo zawsze go widzę, w końcu przyjął postać naszej planety. Nazywam go tak jak go nazywamy, czyli (Bóg) Ziemia. Powiedział mi, że jest planetą, całkiem kulistą, chociaż troszkę spłaszczoną. Żyjemy na jego skorupie, nie spadamy dzięki przyciąganiu ziemskiemu. Powiedział, że twoja teoria jest błędna, bo ludzie już go zbadali, i wiedzą o nim całkiem dużo. Szkoda, że rozmawia on tylko ze mną - może się kiedyś do innych odezwie.
I powiedz mi drogi autorze wątku, czy twój bóg jest prawdziwszy od mojego? A co z Allahem, Thorem, Zeusem, Śiwą, Latającym Potworem Spagetthi, albo bogiem-krokodylem Pana Wukuwuku z dorzecza Amazonki?
O jeszcze tak na rozweselenie, komentarz z racjonalisty, użytkownika @Scorp
"Ziemia JEST wklęsła.
Dowód na to był tu już podawany, ale przypomnę: chodzi o podeszwy butów. Są zdarte bardziej na obcasach i pod palcami, co świadczy o tym, że powierzchnia Ziemi nie jest ani wypukła ani płaska, tylko wklęsła."
Pozdrawiam, i polecam zająć się życiem.