Kilka moich przemyśleń. Po pierwsze pozytywne recenzje wystawione po godzinie grania, to trochę jak z kupnem auta i chwaleniem od razu po zakupie, bo odpaliło i wyjechało z salonu.
A teraz przejdźmy do samej gry. Na remake wyczekiwałem bardzo, w końcu gothic 1 to była moja pierwsza gra w życiu. Jednak widząc te wszystkie wpadki twórców stwierdziłem, że obejrzę na premierę streamy z gry i dopiero wtedy zdecyduję, czy ją kupić. I moja konkluzja jest taka,że kiedyś zagram ale napewno nie w tym stanie technicznym i w tej cenie.
Na koniec jeszcze taki przytyk do oceniajacych. Ludzie oceniacie remake, a nie całkiem nową markę. I mówienie, że gra ma fajny klimat i fabułę to raczej pochwały należy kierować do Pirani, bo w rym zakresie Alkimia ma najmniej własności intelektualnej.
Po materiale na tvgry byłem bardzo ciekawy tej recenzji. Cieszę się jednak, iż jest ona bardziej krytyczna. Czego mi brakuje w tej recenzji, to informacji o balansie nowych klas. Czy są one bardzo overpower?
Wy czytacie te raporty? Przychód nie jest równoznaczny z zyskiem/stratą operacyjną.
Co do samego miasta, to nie czuję tutaj dalej klimatu Nekropolis. Wszystko takie ładne, błyszczące, uporządkowane. Nijak nie czuć tutaj, że mamy do czynienia z miastem nieumarłych.
Lubię strategie i kiedy zasiadam do gry tego typu wymagam od niej pewnej złożoności i wyzwania. I mówiąc najogólniej Braveland nie spełnił moich wymagań. Pierwsze wrażenie jest jednak pozytywne. Przyjemna dla oka oprawa wizualna oraz ewidentna inspiracja seriami HoMiM oraz Kings Bounty. Jednak z każdą minutą wrażenia z rozgrywki są coraz mniej przyjemne. Mamy styczność z typową grą mobilną. Niski poziom trudności, wszystkie mechanizmy uproszczone do minimum oraz krótki czas rozgrywki sprawiają, że odradzam wam zakup tej gry.