Fantastyczna fabuła, przeogromny bogaty świat, cudowna fabuła, mnóstwo postaci, cały czas coś się dzieje, eventy itp. Po prostu kocham tę grę, miałem przerwę od gier, ale dzięki niej wróciłem.
Niby mamy taką wielką konkurencję, a jak co do czego to na ten moment najbardziej przydatny jest Chat GPT. O konkurencji pogadamy jak rzeczywiście w Polsce będziemy mieli coś zamiast Chat GPT, co działa i jest znośne.
Te całe remastery nie mają sensu. Po co grać w coś w co się już grało tyle, że z lepszą grafiką. Niech zrobią system shock 3
Na pewno nie kupię. Po co grać w grę, w którą się już grało tylko, że z lepszą grafiką. Żeby chociaż dali jakąś dodatkową zawartość, nowe potwory, nową fabułę cokolwiek, a tak już wiem co mnie czeka za chwilę i nic mnie nie będzie zaskakiwać. Zwłaszcza, że efekt zaskoczenia jest kluczowy w tym gatunku i w dodatku ta cena XD.
Pracowałem chociażby na liniach komórkowych i nie to nie jest to samo. Jak zbadasz skutki uboczne na poszczególne układy (rozrodczy, hormonalny itp.) pracując na liniach komórkowych, po prostu tego nie zrobisz.
Bardzo dobrze, jeśli ma to pomóc ludziom. Poświęciłbym milion zwierząt, jeśli miałoby to pomóc w opracowaniu skutecznego chemioterapeutyka, które pomogłoby wyleczyć dzieci z jakiegoś paskudnego nowotworu. Cywilizacja, która stawia życie zwierząt wyżej niż ludzi nie przetrwa. Wiadomo, niektórzy są tak zrażeni do ludzi, że zaczynają czuć nienawiść do innych ceniąc bardziej zwierzęta, ale daleko nie zajedziemy, jeśli nie będziemy dbać o siebie nawzajem.
Ehh.. znów odgrzewany kotlet. Nie mogliby po prostu zrobić całej części od nowa. Po co mam to przechodzić drugi raz, bo grafika, jest trochę lepsza. Zresztą, w starej wersji nie była zła.
Po prostu konkurencja jest żałośnie słaba. Albo gry są teraz często w formie interaktywnego filmu, albo są to kalki poprzednich części robione taśmowo jak gry Ubisoftu albo jest tam tyle polityki (lgbt, multikulturowość, feminizm), że już niektórzy mają tego po prostu dosyć i chcą pograć w normalną grę i tyle.
Pamiętam to kiedyś edycje pudełkowe gier to nieraz wyglądały jak kolekcjonerki, więc w tym aspekcie było mega. Co do samych gier to ciężko powiedzieć.
Dlatego zaczynam coraz bardziej szukać rozrywek pochodzących z rynków dalekowschodnich - filmy, gry, muzyka. Tam lewactwo nie wchodzi wszędzie ze swoimi abberacjami.
A ja się cieszę, bo nie będzie tyle poprawności politycznej, wciskania na siłę LGBT, mniejszości rasowych itd. Filmy/gry z USA coraz gorzej się ogląda tyle nawalone tam poprawności politycznej, feminizmu i tego typu bzdur. Czekam na kolejną grę.
Mnie w WOT najbardziej denerwowało kupowanie amunicji z lepszą penetracją. Jak masz hajs to ją kupujesz i przez dajesz radę, jak nie masz, no to musisz kombinować albo farmić na jakichś innych levelach. A bogate oskarki zawsze ją mają, bo sobie kupią golda, wymienią i wszystko gra.
No i super im większa konkurencja tym lepiej, bo się będą bardziej starać nad wymyśleniem jeszcze lepszych robotów.
Tak naprawdę Amazon stara się śledzić ludzi głównie dlatego, że wśród ludzi jest grupa, która pracuje w Amazonie i niestety chodzi do toalety w trakcie pracy, zamiast jak prawdziwy przodownik pracy szczać do butelki.
Ileż można oglądać Marvela w koło macieju ci superbohaterowie, cały czas ta sama konwencja.
Mój znajomy nie zdał z matmy w czwartej klasie, bo był uzależniony od Tibii he he. Stare czasy. Jak nie masz dużej ilości czasu i zależy ci na własnej przyszłości to nie warto grać. Granie od czasu do czasu nie ma sensu, bo niczego wielkiego nie osiągniesz, to już lepiej w single player pograć, bo przynajmniej możesz wymiatać i zdobyć wszystkie osiągnięcia.
Fabularnie fatalnie. Na siłę wszystko komplikują, żeby nie móc się z tym połapać, bo sami twórcy za bardzo chyba nie wiedzieli o co im chodzi i nie próbowali tego jakoś bardziej wyjaśnić nauką tylko rzucili coś i gracz sam ma sobie wymyślić teorię o ile ona istnieje. Wygląd lokacji jest po prostu fatalny i powtarzalny.
No tak, lepiej żreć srać, spać w jaskini do usranej śmierci niech się ludzkość nie rozwija. Albo nie dajmy całą kasę Muska na dzieci w Afryce, żeby znów doprowadzić do eksplozji demograficznej i dalszych problemów.
Ale jesteś chłopie denny, żadnych ambicji, żadnych potrzeb samorealizacji. Tkwienie cały czas w tym samym poziomie rozwoju, niczym wtaczanie kamienia przez Syzyfa, bez sensu i bez końca. W ogóle nie rozwijajmy się. Niektórzy ludzie chcą się rozwijać, poznawać początki Wszechświata, mechanizmy sterujące Wszechświatem, odkrywać nowe planety, osiedlać się na nich. Ale nie. Lepiej według kolegi siedzieć na ziemi, żreć ziemniaki czy tam ryż, nie rozwijać się i tak trwać przez wieki. To już wolę, żeby ludzkość krócej istniała, a z jajem.
W ogóle chłopie wyłącz ten komputer, bo pobierając prąd zwiększasz swój ślad węglowy i dewastujesz planetę.
Jak myślicie jakie będą wymagania. Mój komputer to i5-11400h, 16 GB RAM, RTX 3050 - pójdzie mi?
Po co ten reamke. Wymyślcie coś nowego. Dead Space jest spoko, ale po co to przechodzić jak i tak już wiadomo jaka będzie fabuła itd.
Dla mnie seria Street Fighter niespecjalnie ewoluuje. Szkoda, że nie ma tak rozbudowanej fabuły jak Mortal Kombat. SF trochę pod tym względem stoi w miejscu, praktycznie single playera to tam za dużo nie ma w porównaniu do Mortala.
Świetna fabuła, motyw z grzechami był strzałem w dziesiątkę, dzięki czemu możemy zobaczyć przemianę głównej bohaterki i rozterki, które nią trapią. Nareszcie normalny poziom trudności, a nie jak w Darksiders 1, gdzie było to zdecydowanie zbyt łatwe, jedynie chyba ostatnia walka w Darksiders 1 była troszkę cięższa. Fantastyczna gra.
Najlepsza ze wszystkich części. Fabuła trochę lepsza od tej w części 1. W części 2 fabuła była moim zdaniem najsłabsza. Świetne walki z bossami, w końcu fajny poziom trudności.
Klony? Magic The Gathering jest według mnie słabsze i nudniejsze od Hexa. Graficznie też Magic ssie.
Cześć, wczoraj zmarł nie mając nawet 50 lat jeden z naukowców, do którego miałem jechać z takiego programu wyjazdów międzynarodowych doktorantów. Jestem obecnie na 4 roku doktoratu. Ten naukowiec był niesamowity, jeśli chodzi o ilość publikacji. Mimo, że publikował od 20 lat to miał dwa razy więcej publikacji niż moja promotorka, która publikuje od 40 lat (a która ma tytuł profesora zwyczajnego i całkiem sporo publikacji). W sumie kilka razy z nim rozmawiałem. Nie założył rodziny, raczej był typem samotnika (poza pracą, bo współpracy miał sporo). Nie znam przyczyny śmierci, choć ostatnio jak był na konferencji w Polsce to nie był zbytnio szczęśliwy (może miał problemy). W sumie miałem iść w jego ślady. Skończyć doktorat i szybko zrobić post-doc za granicą, gdzie publikuje się więcej i szybciej. Zastanawiałem się czy warto poświęcić wszystko, żeby osiągnąć w czymś mistrzostwo, być w jakiejś dziedzinie wybitnym. W sumie codziennie pracuję w zakładzie (wieczorami jest trochę luźniej), wolnego sobie w święta nie robię, rodziców odwiedzam raz w roku na święta, widuje się raz w tygodniu z jednym kumplem, większość wydaje mi się stratą czasu i czymś co mnie hamuje. W związki nie wchodziłem, bo nie chciałem stracić niezależności, czasu i pieniędzy. Wolałem skupić się na karierze w 100 procentach i zastanawiam się czy warto. Czy nie skończę w ten sam sposób i czy będę zadowolony. Może ktoś coś innego wybrał, co bardziej się opłaca?
Przecież Dark Souls bardzo dużo mówi o człowieczeństwie. Gdy wczytasz się w fabułę, to zauważysz, że to opowieść o przemijaniu. Można dać się jemu ponieść i go zaakceptować albo na siłę jemu zapobiec, co jest niemożliwe. Widać w tej grze jak niektóre postaci sobie radzą z tym przemijaniem lub nie radzą. Dla mnie fabularnie Dark Souls to majstersztyk.
Mam pretensje do graczy, bo to oni kreują rynek przez co kupują remastery i twórcom nie chce się potem tyłka ruszyć do produkcji kolejnych części.
Ciekawe kiedy ludzie się ockną i przestaną kupować te taśmowo robione płytkie gry ubisoftu. Asasyny i Far Cry'e wszystko na jedno kopyto robione
Grało się kiedyś w Kangurka Kao, ja to miałem grę z jakiegoś czasopisma o grach. Fajna gierka.
Kopiuj/wklej. Gry ubi są takie nudne. Far Cry'e i Asasyny wychodzą taśmowo, coś tam pozmieniają, ale jakiejś innowacyjności czy dopieszczenia brakuje.
Zagrałem w Road to Gehenna. Poziom trudności jeszcze wyższy. Dla mnie DLC sprawia, że ogólnie oceniam Talos Principle jako trudniejszą od Portala. Niektóre gwiazdki (Crater - tej zagadki nie mogli rozwiązać sami twórcy oprócz "Eagle'a", który ją zaprojektował) są absurdalnie trudne do zdobycia.
Dla mnie Pattison został trochę zhejtowany, bo większość ludzi kojarzy go ze "Zmierzchu" i wyciągnięto wnioski, że sobie nie poradzi, bo patrzono na niego przez pryzmat tamtej roli.
Mnie w chciwości Blizzarda najbardziej zaskakuje to, że nawet jak gra jest wiele lat po premierze to i tak ceny zbytnio nie obniżą. Chciałem kupić 5 lat po premierze dodatek Legacy of the Void to i tak najtańsze klucze kosztowały te 60-80 zł.
Najważniejsze, że głównym bohaterem jest postać żeńska i jest to bardzo interesujące według producentów. Dzięki temu ten film naprawdę odniesie sukces. Jakby był biały chłop hetero to pozamiatane, film max 2/10. No ale jak główny bohater ma coś innego między nogami niż penisa to od razu daje +100 do jakości filmu.
Kolejnym problemem jest to, że z każdym rokiem poziom graczy też wzrasta, bo zazwyczaj zostają sami starzy wyjadacze. Nie ma już tylu mało doświadczonych graczy jak te 10 lat temu. Ja jak na chwilę wróciłem do WOTa, to najłatwiej grało mi się artylerią, bo zmian w tej kwestii dużo nie było, jedynie trzeba wiedzieć, gdzie się dobrze ustawić na początku.
Konkurencje mają mniejszą. Dla mnie Street Fighter czy Tekken zatrzymały się w rozwoju. Mortal Kombat dodaje fantastyczny tryb fabularny, gdzie można lepiej poznać bohaterów i bardziej się z nimi zżyć. Wiele trybów rozgrywki. Wydarzenia, które się zmieniają (np. wieże w danym okresie w MKX). W dodatku grafika w Street Fighter/Tekken wciąż animowana, zamiast spróbować z czymś "poważniejszym".
Męczy mnie ostatnio jedna rzecz. Może już od jakiegoś czasu. W Internecie w ostatnich kilku latach przewija się masa tekstu na temat wygrywów, przegrywów, chadów, spermiarzy, cuckoldów, stacy i całej tej nowomowy. Trochę mnie to męczy, bo gdy nie mam dziewczyny od razu jestem klasyfikowany jako przegryw, co w sumie źle wpływa na samoocenę. Przecież na wielu innych polach można osiągać sukcesy, nie trzeba mieć nie wiadomo ile dziewczyn na koncie, można mieć wspaniałą pracę, być świetnym w jakimś sporcie, pasji, być dobrym dla innych ludzi itd. Wcześniej jakoś chyba każdy miał to bardziej gdzieś, choć może mi się tylko tak wydaje i jakoś poznawanie dziewczyn na imprezach, w pracy, w szkole było bez tej całej nowomowy, tego myślenia itd. Jakoś łatwiej i naturalniej to wszystko chyba szło. Dziewczyny miałem, ale nie jestem jakimś Casanovą i czasem łapie doła, gdy jestem sam, a wcześniej się jakoś tym mniej przejmowałem.
Moim zdaniem odległości w kosmosie są zbyt duże, żeby spotkać jakąś inteligentną, zaawansowaną cywilizację. Najlepszym tego przykładem jest Ziemia, gdzie przez 4,5 miliarda lat, nie znaleziono w żadnym zapisie kopalnym istnienia życia pozaziemskiego, które różniłoby się od ziemskiego, ani żadnych świadectw przebywania tutaj obcych. Myślę, że na wielu planetach wykształcone jest życie, ale odległości są zbyt wielkie.
W sumie 69 lat to nie jest jakoś bardzo źle. Nie tak dawno Penrose mając teraz 89 lat dostał Nobla i dalej coś publikuje itd.
Fajnie to by było jakby dali trochę więcej fabuły, a nie jakieś krótkie cutscenki. Prawdziwy tryb fabularny, historię. W dodatku znowu ta animowana grafika, zamiast pokusić się o coś ciekawszego. Mortal Kombat bardzo poszło do przodu, masa trybów gry, ciekawa fabuła, a Street Fighter stoi w miejscu, a szkoda.
Dla mnie System Shock 2 klimatycznie i fabularnie był o wiele lepszy od jedynki. No, ale może z nową technologią dadzą radę.
Jeszcze w jakiejś Fifie to obleci, ale w jakimś RPGu typu Skyrim czy Dark Souls to tak nie za bardzo.
No właśnie, nie ma co się oszukiwać. Tak naprawdę chodzi o kasę, która może od aktorów odpłynąć. Gry stracą duszę haha. Tak jakby któryś z nich wierzył w jakieś wyższe wartości, większość z nich pewnie sama nie wierzy w istnienie choćby ludzkiej duszy. Jak ceny spadną i szybkość produkcji gier wzrośnie to dla mnie ai czytające dialogi będzie strzałem w dziesiątkę.
Haha, remaster gry, która ma 5-6 lat lol. Rozumiem jak gra ma 15-20 lat i robi się jej remaster, ale w tym przypadku jest to bez sensu.
Co za różnica jaka wydajność, skoro i tak nie będzie dostępny albo ceny będą takie, że nie kupię, bo aż takiego ciśnienia nie mam, żeby kartę po cenie 3 razy wyższej niż normalnie kupować.
No nie wiem, dziwnie na to patrzysz. Ja mam kilka celów - odnalezienie sposobu na nieśmiertelność poprzez badanie starzenia komórkowego. Założenie firmy biotechnologicznej, która pozwoli mi dojść do władzy i bogactwa. Posiadanie większej wiedzy, żebym mógł odpowiedzieć na pytania podstawowe o istotę tego świata. Cieszę się nawet nie z tego co będę miał, ale już z samej drogi. Jestem na doktoracie z biofizyki z zakresu modelowania molekularnego. To dopiero początek, może nie zajdę za daleko, a może mi się uda.
Oprócz psychoterapii możesz zastosować antydepresanty - iść do psychiatry czy coś. Ja miałem jedynie zaburzenia lękowe i stosowałem terapię poznawczo-behawioralną i dalej jestem na terapii schematów i pomaga.
Co jeszcze robię - umiarkowany wysiłek fizyczny, spotkania z różnymi ludźmi, trenuję szermierkę japońską jako hobby i jedynie przeszkadza mi brak dziewczyny, ale dzięki temu mam więcej czasu. No i dodatkowo piszę książkę popularnonaukową, ale nie wiem czy wypali, jak nie to trudno. Sama droga do celu jest dla mnie przyjemnością, a nawet jakbym po drodze zmarł to nic się nie stanie. Wszystko co mamy to teraźniejszość, po śmierci nie będzie miało to znaczenia, sen bez snów. Moja teraźniejszość jest wspaniała.
Cześć, zainstalowałem sobie grę Oni z 2001 roku, ale po intrze wywala mnie do pulpitu. Miałem już problemy ze starymi grami. Jak sobie z nimi radzić, żeby działały na nowszym oprogramowaniu? Jest jakieś uniwersalne rozwiązanie sposoby czy może co gra to inny przypadek?
U mnie pierwszą grą było Sacrifice. Rodzice kupili mi ją jakoś w 2001 lub 2002 roku, już wtedy tania była. Ogromne pudełko, chyba 100 stronnicowy poradnik po polsku z opisem wszystkich jednostek, płytka z materiałami dodatkowymi - edytor scapex i oczywiście gra. Jak w nią pierwszy raz zagrałem to zajefajnie. Super się grało, zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Wcześniej grałem na Pegazusie i tamte gry były spoko, ale to co dostałem to było mega.
Nareszcie poprawni politycznie zboczeńcy z Sony dostali po tyłku. Trzeba było nie wydawać TLou2 z taką fabułą, już nie mówiąc o oszukiwaniu graczy ograniczoną ilością PS5 czy licznymi usterkami. Niech przegrywają.
Przecież nikt nie wchodzi w profile, żeby oglądać kto jaką dał ocenę, wszyscy patrzą na średnią i tyle. Prawda jest brutalna, zaakceptuj ją.
Kolejny raz Xbox > Sony. A to wszystko zaczęło się od homopropagandy w The Lust of Us, i feminizmie. Gdyby Sony postępowało po bożemu to nie byłoby takiej sytuacji. Jednak Bill Gates to fachowiec.
Dark Souls przeszedłem całe z wszystkimi osiągnięciami na Steamie. Najtrudniejsi dla byli Ornstein i Smough jak się idzie na nich na niskim levelu, przy drugim przejściu już było spoko, ale na niskim levelu jest dość ciężko. Ten rycesz Solaire coś tam pomógł, ale i tak było ciężko. Manus dla mnie był łatwy. Gorszy był Kalameet (dodatkowo odcięcie ogona!) i Artorias.
Teraz nowe gry serio mają takie wymagania. Czyli laptop za 3k z GTX 1050 nie uruchomi tego, bo już potrzeba GTX1650? 11 lat temu kupiłem laptopa za 2600 zł i wszystkie gry chodziły na luzie i to nie na minimalnych, ale nawet trochę wyżej
Ta gra zasługuje na dobrego remake'a. Niestety, budżet jest ograniczony i nie wiem co z tego wyjdzie.
Jako, że studiowałem nauki przyrodnicze to dopowiem, że trzeba myśleć o tym nie w kontekście samego CO2, ale obiegu węgla w przyrodzie. Algi morskie bardzo szybko związują węgiel z CO2, ale też trzeba robić coś z tą biomasą. Co z tego, że posadzimy drzewa, które pochłoną CO2 w procesie fotosyntezy, wbudują w swoje komórki i węgiel będzie w postaci biomasy. Coś z tym węglem trzeba robić. Nawet jakbyśmy posadzili drzewa wszędzie to nie rozwiązalibyśmy problemu, bo w globalnym rozrachunku uwolniliśmy sporo pokładów C czy to postaci węgla, ropy czy gazu do atmosfery jako CO2.
No właśnie, żeby nie przespali, bo w sumie jakiś czas temu się grało, ale ostatnio jakoś mi się znudziło i pewnie nie tylko mi. Ile można klepać te same 3 mapy.
Jakoś specjalnie nie czekam. Ostatnio był niewypał, więc czemu teraz Godzilla ma być dobrym filmem?
Zaraz lewaki i zaczną swoje jojczenie i zaczną wylewać pomyje na Xboxa. Prawda jest taka, że największy problem to przeludnienie, jeśli chodzi o środowisko i nie chodzi o to by kogoś zabijać tylko ograniczyć liczbę nowych narodzin zwłaszcza w krajach III świata.
Skąpstwo Blizaarda przeogromne. Tyle płacić za remastera i już w sumie minął rok po premierze. Nic dziwnego, że sporo osób wybiera zatokę piratów.
Ja wybiorę najmniej poprawną politycznie grę, w której jest mało mniejszości seksualnych i czarnych wstawionych na siłę.
1. Doom Eternal
2. Ghostrunner
3. Hades
Dno - Cyberpunk, bo rodacy produkujący tę grę wspierali BLM i resztę tego ścierwa. Zero litości dla tego typu akcji i jest dużo poprawności politycznej i bugów
Dno Dna The last of Us 2 - esencja politycznej poprawności niech spłonie w piecu, w którym ogień nie gaśnie.
Tęsknie za czasami, gdy 50 h to wcale nie było dużo. Takie 50 h to się na luzie w tydzień zrobiło. Teraz jako dorosły to chyba by mi z miesiąc zeszło przejście takiej gry i to przy "dobrych wiatrach".
No i kolejny raz PS5 ssie. Jak tam fanboye Sony? Gotowi na wydanie grzejącego się sprzętu z mega drogimi grami i w dodatku czekaniem, bo brak konsoli hehe.
Xbox >>>>>>>>>>>>>>>>>>>> PS
Ja tam i tak nie kupię, pewnie znów masa poprawności politycznej, skoro tak bardzo wspierali bandytóo z BLM.
Trzeba być niezłym frajerem, żeby kupować tego samego odgrzewanego kotleta co rok. No, ale takich w Polsce nie brakuje.
Muszę przyznać, że kolejny raz Xbox > PS5. Szybkie odpalanie gier i w dodatku Xboxy gotowe są już w sklepach nie to co PS, które nie przygotowało odpowiedniej ilości konsol. Jeśli chodzi o tą generację nie ma wątpliwości Xbox>PS
Kolejny argument przemawiający za tym, że ludzie kupujący Fifę co roku to najwięksi frajerzy i najgorszy sort spośród graczy.
No i co fanboye PS? Zobaczcie jak Sony ma was gdzieś i pluje na was. Pluje na was totalnie. A tak hejtowaliście Xboxa, a się Xbox okazał bardziej przygotowany.
Czyli ogółem rzecz biorąc, jeśli chodzi o gry to nic nowego. PC dalej najlepszy.
Znów to samo. Nudy. Chwalą się, że ogromna lokacja, jak i tak będzie powtarzalna do bólu. Ubisoft jest taki nudny z tymi kolejnymi Far Cry ami i Asasynami.
No i podobało mi się zakończenie, gdzie stajemy po stronie Melenis. Dla tych, którzy chcą sobie przypomnieć zakończenie:
spoiler start
W końcu wszyscy trafimy w objęcia śmierci. Melenis miała oczywiście rację. Po co odkładać to, co nieuniknione? Pustka ma swoje piękno. Śmierć nie jest okrucieństwem, ale wyzwoleniem, które przynosi życie. Pamiętam głupie skłonności, takie jak honor czy chwała. Po śmierci nie mają znaczenia.
Wspólnie z Melenis zabiliśmy Werlaca i zniszczyliśmy Wrota. Gdy magowie lub ktokolwiek ostatecznie zdoła się przebić z drugiej, na Athli nie będzie już życia.
Życie
Trudno mi sobie przypomnieć czym było życie. Nie pamiętam dlaczego, ale wydaje mi się, że gdy zabiłem Sanhild byłem smutny. Kolejna z głupich skłonności. Niech świat odpocznie, niech wszystko odpocznie. Spokój. Cisza.
Życie kwitnie jeszcze tylko w morzu, ale już niedługo. Wkrótce się dopełni, a wtedy będziemy mogli uwolnić energię, która utrzymuje nas w stanie nieumarłym.
A jeżeli przybędzie ktoś z Krainy Cieni i znajdzie ten dziennik, proszę, aby pozostawił ten świat w spokoju. Niech zostanie taki jaki jest, jako miejsce wiecznego odpoczynku. Jako wspaniały grobowiec, kaplica wzniesiona na cześć triumfującej śmierci.
spoiler stop
Już mam dosyć tego. Widzę Asasyny i przede Wszystkim Far Cry'e i każda kolejna część to jest chamskie kopiuj-wklej. Jeszcze Asasyna jakoś mogę przeboleć, ale Far Cry - po fajnej trójce, kolejne części są tak wtórne, że rzygać mi się chce.
Niestety, jak ludzie będą kupować ten chłam to Ubi dalej ten chłam będzie wydawał i nawet nie pofatyguje się o jakąkolwiek innowacje. Po co mają inwestować w programistów skoro mniejszy zespół zrobi kolejną część w innej "skórce", a ludzie i tak kupią. Tak mi się marzą kolejne części Far Cry'a na poziomie, a wychodzi taka tandeta.
Gry Ubisoftu to straszny kopiuj-wklej. Żeby były one, choć trochę odmienne od poprzednich części albo żeby choć trochę zaskakiwały dobrą fabułą. Ehhh Z gier Ubisoft jedynie Far Cry 3 mi się podobał.
Ciekawe czy rzeczywiście będą trollować i wrzucać do Neta starą wersję "Wiedźmina" oznaczoną jako nową.
4 lata po premierze, a StarCraft dalej za 100 zł w Empiku to jest jakiś dramat. Jak nie obniża ceny na Black Friday to będzie dramat.
No i bardzo dobrze, że mało zarobił. Wciskają ten feminizm wszędzie. Nawet w "Facetach (jak sama nazwa wskazuje są to faceci) w Czerni" musi być jakaś silna, niezależna kobieta.
Mój komputer intel i3 jakiś stary 2,1 Ghz, 4 GB RAM, karta graficzna 512 MB RAM GeForce 210M.
Ogólnie lubię takie survivale rozwalanie kosmitów, jakichś dziwnych stworów czy robotów, tak jak to było w System Shock czy Dead Space. Gra może być stara lub nowa, bo jestem stary gracz, więc nie przeszkadza mi grafika.
Myślałem, żeby zagrać w starego Dooma czy Half-Life 1 i 2, ale może są jakieś propozycje.
No i właśnie dlatego Infinity War było takie wspaniałe. Gdy wydawało się, że Thanos przegra po zniszczeniu kamienia, on cofnął czas, zabrał ostatni kamień i zabił 50% żywych istot - to się nazywa zwrot akcji i to mi się podoba w takich filmach - nieprzewidywalność.
Wiadomo, że były jakieś tam ofiary, ale tam jest tylu bohaterów, że jak kilku pójdzie w odstawkę to nic się nie stanie, więc nie była to zbyt duża ofiara.
Bije właśnie dlatego, że bardzo dobre Infinity War robiło ogromne hype na następną część. Twórcy szybko zrobili kontynuację i bardzo dobrze na tym wyszli.
Sam tak mam - niektóre filmy są niezauważone, po jakimś czasie je oglądasz, bo sporo osób o tym mówi i już na kolejną część czekasz i idziesz do kina.
Dla mnie może być, ale zdecydowanie zbyt przewidywalny. Brakuje czasem wysokobudżetowych filmów z brutalną rzeczywistością, w której nie wszystko kończy się happy endem.
Lepiej by było jakby wstawił krótki filmik, bo tak nie wiadomo czy były i jak mocno obrabiane były te zdjęcia.
Dlaczego tak mało jest poradników do gry w edycjach pudełkowych. Pamiętam kiedyś, gdzie mieliśmy opisy poszczególnych jednostek, budynków itd. W RPG dodatkowo był opis świata i wiele ciekawych rzeczy, sto razy lepsze od nudnego albumu ze zdjęciami.
No jeszcze ten Pillars może być.
Divinity Original Sin 2 miał premierę w zeszłym roku.
Porównując choćby do 2012, gdzie mieliśmy:
-Far Cry 3;
-AS III;
-Diablo III;
-Dishonored;
-Darksiders II;
-Borderlands 2;
-Mass Effect 3;
-Risen 2: Mroczne Wody;
-Guild Wars 2;
-Max Payne 3;
-Sleeping Dogs;
-XCOM: Enemy Unknown;
-Torchlight 2;
Ten wygląda tragicznie
Oprócz Red Dead Redemptation 2 i nowego asasyna same crapy. 2018 - jeden z najsłabszych. Oby kolejny rok był lepszy. A wy co sądzicie o 2018?
Kurcze, trzeba będzie nową kartę graficzną kupić.
Minimalne: Intel Core 2 Duo 2.5 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 512 GB
Wyjaśnię to wszystkim użytkownikom. Netflix specjalnie puścił plotkę, żeby sprawdzić reakcję na czarnoskórą Ciri. Gdy okazało się, że ludziom to się nie podoba zrezygnowali z tego pomysłu. Polska i Polacy bardzo lubią jak się ich chwali za granicą, dlatego Netflix przewidział, że warto dać jakiegoś polskiego aktora/aktorkę. Netflix próbuje zdobywać rynki we Wschodniej Europie przez co wybór aktora stąd pomoże zwiększyć jego popularność i w Polsce i w innych krajach Europy Wschodniej.
Z całym szacunkiem, ale Arnold ma 71 lata. Może czas na wypromowanie kogoś nowego, a nie ciągnięcie tego typu filmów na tych samych ludziach cały czas. Trochę dziwnie wygląda 71-letni dziadek jako np. wojskowy walczący z predatorem.
Graficznie żadnej różnicy pomiędzy tą częścią, a Tomb Raiderem z 2013 roku. 5 lat różnicy, a grafika stoi w miejscu. Nawet może trochę się cofa. Twarz Lary wygląda o wiele gorzej. Pomiędzy 2002 a 2010 grafika zmieniła się niesamowicie. Pomiędzy 2010, a 2018 niewiele.
Siema, mam problem. Prawie wszystkie gry tak do 2013 roku mi działają i szukam czegoś nowego.
Mój laptop:
procesor inteli i3
RAM 4 GB
Karta graficzna - i tutaj pies jest pogrzebany, bo 512 MB.
Czy znacie dobre gry po 2013 roku z niskimi wymaganiami sprzętowymi?
Obecnie zawartość pudełek jest na żenująco niskim poziomie. Kiedyś pamiętam Sacrifice to było ogromne pudło, do tego z soundtrackiem, poradnikiem do edytora Scapex i 100-stronnicowym poradnikiem, a teraz płytka i jakaś ulotka. Żal.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Karty graficzne się rozwijają, a procesory słabo. Bravo Nvidia, brawo AMD ku rozwojowi, ku przyszłości. Niech się Intel uczy.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czemu w ciągu dziesięciu ostatnich lat karty graficzne tak szybko się rozwinęły, a procesory stoją w miejscu. Kupiłem lapka w 2010 roku procesor i3 i daje radę, natomiast karta graficzna 512 MB NVIDIA GeForce G 210M ssie i ona nie pozwala mi grać w nowe tytuły. Ostatnio byłem zobaczyć z podobnej półki cenowej (2600 zł) oferty i są jakieś nowe wersje i3 i czasem się w tym przedziale i5 pojawi, ale nie ma różnic zbyt dużych, natomiast w karcie graficznej kolosalna jakieś GTX 2 GB w tym przedziale cenowym.
Może być. Pożyjemy zobaczymy, myślę że oceny typu 7.5/10 może zdobyć.
Człowieku wiem, że jesteś alfa i omega z angielskiego, ale jeśli chodzi o gry fabularne to powątpiewam czy rzeczywiście znasz po angielsku każde słowo, wiadomo można się czasem domyślić z kontekstu, ale nie zawsze.
Ja też nie mam problemu z jakimiś grami po angielsku, czytam na studiach artykuły naukowe po angielsku, jeśli chodzi o strzelanki czy strategie, ale przygodówki, gdzie ZROZUMIENIE FABUŁY ma kluczowe znaczenie warto byłoby znać każde zdanie.
Ludzi wiem, że jesteście alfa i omegi z angielskiego, ale jeśli chodzi o gry fabularne to powątpiewam czy rzeczywiście znacie po angielsku każde słowo, wiadomo można się czasem domyślić z kontekstu, ale nie zawsze.
Ja też nie mam problemu z jakimiś grami po angielsku, jeśli chodzi o strzelanki czy strategie, ale przygodówki, gdzie ZROZUMIENIE FABUŁY ma kluczowe znaczenie warto byłoby znać każde zdanie.
Angielski pasuje niby dlaczego, język flegmatyków?
Jak już coś to tylko ostry i hardkorowy niemiecki, od razu daje popalić lub bezwzględny i wyluzowany rosyjski.
Angielski dobry jest dla chłopców, którzy golą nogi.
Niestety większość wszystko woli po angielsku. W ogóle wyprowadźcie się z tego kraju jak wam tak polski język nie pasuje. No chyba, że jesteście ze Śląska to wtedy do Niemiec lub z Podlasia to wtedy na Kamczatkę.
Ja kocham swój język.
To co pokazali na konferencji zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Z całego serca życzę im jak najlepiej.
A co fanboye g@wien w sreberku (jakimi są gry z Ubisoftu) cztery litery zabolały, prawda boli?
Wiadomo, że wielkie marki to i większe gry. Chodziło mi o to, że często te wielkie firmy karmią nas ciągłymi kopiami tej samej gry tyle, że w innym miejscu/krainie/czasie, gdzie praktycznie nic zbytnio nie zmieniają, choćby w mechanice, fabuła też często oklepana.
No ale widzę, że dzisiejsi gracze lubią tego typu kał.
Jak się ma dobry pomysł to wszystko da się sprzedać. Akurat gra jest bardzo oryginalna i podobnych gier nie widziałem.
Ubisoft powinien się uczyć zamiast robić kolejne klony Asasynów i Far Cry'ów.
Cudowna wiadomość. Age of Wonders III było CUDOWNE!
Te stare gry. Dziwnie się czuję. To wszystko było zupełnie inne.
Niektóre obrosły legendą i czuć było taki niesamowitą "inność"
Ubisoft zaczyna na masową skalę produkować Far Cry'e jak robi to z Asasynami. Jakość przez to idzie w dół. Far Cry taki sam, wszystko to samo, ta sama konstrukcja, tyle że inne miejsce. To tak jakby przemalować samochód z czerwonego na niebieski i mówić, że to zupełnie inne samochody.
No i dalej prawie 100 zł za dodatek, a 3 lata minęły. Jakbym wiedział to nie kupowałbym każdej części z osobno, bo battlechest jest tańszy. Mogliby w końcu obniżyć cenę
Nie nudzi was kupowanie co roku PES/FIFY? To samo tyle, że z lepszą grafą i jakimiś drobnymi zmianami. Nie nudzi was granie w to?
Myślałem, że najbardziej dochodowy jest World of Warcraft, który w najlepszych latach miał 12 milionów subskrybentów (czyli co miesiąc trzeba było bulić dolary, żeby grać)
Niestety, nic mnie już nie straszy. Ostatnio grałem w Dead Space - nuda. Potem w Amnezję: Mroczny obłęd - nuda i jeszcze trzeba chodzić i jakieś nudne zagadki rozwiązywać. Potem grałem jeszcze jakiś resident evil czy feary, ale tego nazwać horrorem nie można chociaż przynajmniej jest jakaś akcja. Outlast był ciekawszy, więcej się chodziło, trochę się zwiedzało i mnie zaciekawił fabularnie, ale mało straszny. Z filmów też większość pow. oceny 6 i kilka gniotów obczaiłem.
Czy jest jakiś mocny horror - gra, jeśli chodzi o strach?
Czemu życie bardziej przeraża mnie od horroru? (Pewnie dlatego, bo realne)
Kolejna niewyróżniająca się przygodówka.
100% racji. Niestety, takie czasy nastały. Ale cóż zrobić skoro ludzie najbardziej kupują kolejne CoDy lub AS lub FIFĘ, mimo że zbytnio nic nowego tam nie ma (jeszcze rozumiem te dwa pierwsze, ale FIFĘ, gdzie jakieś kosmetyczne zmiany robią, nowi zawodnicy i kilka mało znaczących elementów, ale i tak kupują i mają z 10 FIF z każdego roku nie wiadomo po co)
Czasem się tylko trafią perełki takie jak The Talos Principle czy Dark Souls.
Ten rok był biedny. AS jest na I miejscu XD. Dobrych RPGów na PC typu TES, Dark Souls, Wiedźmin nie było zbyt wiele (jedynie Divinity Original Sin).
Zresztą teraz w branży gier same sequele, odgrzewane kotlety. Nic nowego na poziomie się nie pojawiło.
Cieszy mnie, że CoD tym razem w tyle.
Co ci się nie podoba w języku polskim. Nie wiem skąd ten ból dupy. Ja angielski umiem bardzo dobrze, a lubię filmy z dubbingiem.
Ja nie rozumiem graczy, czemu rok w rok wydają kapuchę na fifę i PES. Co roku to samo, jakieś drobne zmiany. Nie lepiej kupić raz na 5 lat FIFĘ i tak to samo tylko nazwiska piłkarzy się zmieniają. No, ale gracze lubią być dojeni.
Belgowie to banda lewaków. Ja już w młodości grałem w Carmagedon i Postala i wyrosłem na normalnego. Kasę na studiach też miałem, a nie chlałem i normalną mam robotę.
Przecież w co drugim MMO są jakieś skrzynki itp. gdzie są losowe nagrody i czasem się przyfarci, a czasem nie. Nie widziałem nikogo kto by się od tego uzależnił, a od Tibii, gdzie jest PACC to kolega przez nią do czwartej klasy podstawówki nie zdał.
Czemu to nie jest w głównych wiadomościach? Np. za
Divinity: Original Sin – Enchanced Edition 48,61 zł to uczciwa cena.
Szkoda tylko, że rynek gier jest taki biedny i brakuje nowości tylko same sequele, gdzie schemat goni schemat. No, ale gracze już tacy są i boją się nowości, nic dziwnego, że się CoDy i Assasyny - czyli gry typu "kopiuj-wklej" się tak dobrze sprzedają.
Znacie jakieś fajne oferty na które warto sypnąć groszem?
Ja chyba kupie Divinity: Original Sin
Szkoda, że CAstelvania 2 nie jest na promocji
Podobno w środę miał się rozpocząć Czarny Piątek na steam. Jest godzina 11:14, a gier na przecenach jak nie było tak nie ma? Ma ktoś jakieś info? Co zamierza kupić?
Zagrałbym z wami, ale niestety nie jesteście żadnym wyzwaniem. Z wami to by sobie poradziły dzieci z podstawówki w przerwię między matmą a WFem. No, ale może wpadnę i zrobię rzeź.
Co się dziwić, przecież AC to kopiuj-wklej, kolejne części różnią się jedynie fabułą i widoczkami, nudy jak zawsze, ale ludzie lubią być dymani przez ubi. To samo teraz dzieje się z FarCry'em, czyli kopiuj-wklej.
Kiedy w końcu obniżą cenę? 2 lata po premierze za dodatek i trzeba bulić 100 zł. Kogoś chyba pogrzało zwłaszcza, że gra nie jest uważana za jakieś arcydzieło.
Bardzo fajny dodatek. Kampania spoko. Fajne są Nagi. Grywalność bije na głowę cywilizację, która nawet fabuły nie ma.
Podobała mi się fabuła. Uwielbiam Melenis. Chciałbym jednak widzieć jakieś przerywniki filmowe itp. Szkoda, że więcej kasy nie mieli na zrobienie gierki. Grywalność niesamowita. Bardzo dużo jednostek. Bije "hirołsy" na głowę.
10/10
Gram w gry PC od jakichś 15-16 lat, wcześniej trochę grałem na Pegazusie. Grałem w większość TOPowych gier i trochę tych mniej ważnych. Kilka z nich jest u mnie w ścisłym TOPie (Sacrifice, HoM&M III, Wiedźmin 2, The Talos Principle, Disciples II: Mroczne Proroctwo, Life is Strange, Tomb Raider, Skyrim, Gothic 1&2, Dreamfall: The Longest Journey). Jednak to właśnie Dark Souls jest dla mnie najlepszą grą w jaką kiedykolwiek grałem. Na początku trudno się przyzwyczaić do sterowania na PC, ale później już jest dobrze.
Plusy:
1. Niesamowity klimat - jesteśmy przez większość czasu zupełnie sami, skazani na walkę z setkami przeciwników. Od czasu do czasu spotkamy jakiegoś NPC, ale możemy liczyć wyłącznie na siebie w tej nieprzyjaznej i surowej krainie Lordran. Poczucie samotności, trudne walki z przeciwnikami, wspaniale wykreowani bossowie - istna esencja dark fantasy.
2. Nareszcie jakieś wyzwanie. Obecnie poziom trudności większości gier jest żenujący. Niektóre ciężko nazwać nawet grami, raczej bardziej filmami, w których wybieramy opcje dialogowe i od czasu do czasu "coś robimy". Pokonywanie poszczególnych bossów sprawia ogromną satysfakcję.
3. Świetna, choć nieco ukryta fabuła. Należy dokładnie słuchać opcji dialogowych, aby ją odnaleźć, czytać opisy przedmiotów, a nawet obserwować poszczególne lokacje, by móc nieco wywnioskować na jej temat.
Polecam zagrać w edycję Prepare to Die, która zawiera świetny dodatek.
Niestety, u mnie jest niewiele klatek i słabo chodzi prawdopodobnie przez kartę graficzną GeForce 210M, więc granie na poziomie apokalipsa jest dość trudne nawet na obniżonych na maksa wymaganiach (jakość tekstur bardzo niska itp.) W dodatku przesuwa mi dźwięk w przerywnikach filmikowych, przez co bohater już swoje powiedział, a filmik wciąż trwa i dalej rusza ustami. Ale gra naprawdę miodna, szkoda, że tak wymagania sprzętowe poszły w górę.
Fan Boy Frytek to troll.
Porównywać tego crapa bez fabuły jakim jest cywilizacja do Age of Wonders III to zbrodnia. Fabularnie AoW III trzyma bardzo wysoki poziom. Na 4 poziomie lvlowania większość jednostek ma dodatkowe umiejętności (oprócz dodawania życia, ataku). Samego bohatera można lvlować na wiele sposobów. Wybór klas i ras jest bardzo duży. Same jednostki mają kilkanaście atrybutów i odpowiednie ich dobranie daje naprawdę wspaniały efekt. Samo odkrywanie nowych ulepszeń, zaklęć na mapie czy zaklęć w bitwie daje nam ogromne możliwości. Multi to ty pewnie nawet nie ruszyłeś albo ktoś w nim cię tak sprał, że ci wstyd. Wybór jednostek jest ogromny. Grałem zarówno w Disciplesa (z dodatkiem Powrót Galleana i Bunt Elfów) oraz HoM&M III, IV, V i VI i ma dzień dzisiejszy AoW III miażdży każdą z tych gier.
Dla mnie gra roku. Wspaniałe zagadki, ale największą zaletą jest fabuła. Nie spodziewałem się, że zwykła gierka logiczna skłoni mnie nad rozmyślaniem sensu życia.
Lubię soulsy, ale jednak 199 złotych to lekka przesada. Rozumiem, że wyrobili już sobie markę, ale 199 złotych? Komuś chyba za mocno słońce przygrzało.
Fantastyczna gra, bardzo wiele możliwości tworzenia talii. Arena fajnie zrobiona. Nie mogę się doczekać, kiedy wprowadzą kampanię. 10/10
Zrobią kolejną kopię gry tak jak to było w przypadku DS2, gdzie był kopią jedynki. Inni bosowie i gorsza fabuła. Jedynka przynajmniej miała fajną fabułę. DS3 to bez wątpienia skok na kasę.
e4 ma rację zrobią kolejną kopię. Dla mnie DS2 niezbyt się różnił od DS, poza tym fabuła była gorsza, lepiej wydawać dopracowane gry.
Jedna z najlepszych gier w historii RPG i ogólnie historii. Jednak dobrze, że wydali grę trochę później, bo dzięki temu błędów jest naprawdę znikomo. Wspaniały klima, historia. Ta gra po prostu ma duszę. Gram i gram no i nie nudzi mi się. Nie wiem jak oni to zrobili, ale są niesamowici. Mam nadzieję, że Cyberpunk 2077 też taki będzie.
Nic się w serii nie zmieni Ubi idzie na ilość, nie na jakość. Raczej nie ma sensu sobie robić nadziei na dobrą grę. Jak zwykle będzie nudno. Niedługo to Kings Bounty będzie lepszy od "Hirołsów".
Ta gra jest fajna, ale ma tyle bugów, że przejście jej graniczy z cudem. Najpierw bug z Karkinosem, słabe działanie na wyższych rozdielczościach, crash gry po wyjściu od handlarza, "uwięzienie" podczas wchodzenia w jakąś konstrukcję. Nie wiem, kto testował tą grę, ale trzeba tą osobę znaleźć i jak najszybciej zabić, aby żadna gra nie wyszła, aż tak zbugowana jak Darksiders 2. Kolejny bug u handlarza i crash uniemożliwia mi grę, nie chce jej kolejny raz przeinstalować, bo już nie mam siły.
Czy w tej grze można włączyć angielskie napisy, bo z moim angielskim nie jest źle, ale jeszcze nie na tyle dobrze, aby rozumieć wszystko ze słuchu.
Haha brytyjczycy geniusze znowu kupują odgrzewane kotlety jak FIFA i COD. Jak przy takich graczach branża gier ma się rozwijać?
Czy warto grać w Starcraft II jeśli nie przeszedło się jedynki? Czy będę ogarniał fabułę?
Po co mają udostępniać. Robić hype rok przed premierą to prawdziwa tortura dla graczy. Teraz pokazali Wiedźmina i ludzie nie mogą się doczekać, a zostało całe 10 miesięcy chyba.
Już z góry wiadomo, że FANBOYE GTA V, które nawet nie zdołano wydać na PC, będą tej grze dawać 0/10 chociaż połowa w nią grać nie będzie. Niestety, tacy są niektórzy POlacy. Tyle lat komunizmu jednak zrobiło swoje. Dość przykra sparwa
Na muve nie mogę wejść. Pewnie jest tylu użytkownikó że się ciężko przebić na strone.
Nie rozumiem jednego dlaczego studio Piranha Bytes wciąż się nie dorobiło odpowiedniej kasy i nadal jest uważane za biedne. Po takich hitach jak Gothic czy Risen to studio powinno mieć masę szmalcu. Nie wiem kto jest odpowiedzialny tam za finanse, ale powinien zostać wyrzucony na zbity pysk. 9/10. Chyba wiem czego się spodziewać po Risen 3.
Neverwinter Nights 2 kupione, teraz tylko czekać na Warhammer 40000 Universe, Penumbra Antologia, Saga Icewind Dale. Ciekawe kiedy nowa dostawa będzie, bo do 23 to dość długo.
Skoro nie chcą zarobić to niech nie robią na PC łaski bez. Nie będę się przed nimi płaszczył, aż wydadzą GTA V ze spieprzonym sterowaniem na PC. Szkoda, że niektórzy PCtowcy obciągnęliby im laskę tylko po to, aby GTA trafiło na PC. Czy wy nie macie godności? Jak Rockstar ma was gdzieś to nie kupujcie ich produktów, niech gniją na tych konsolach.
Trochę dziwi mnie niska ocena, średnia recenzja gry to 9 na świecie. Jest to najbardziej niedoceniana gra jaką świat widział. Marzę o Sacrifice 2.
Jak myślicie czy gra fabularnie da rade? Czy fabuła w tej grze będzie dobra? Czy ktoś z Ubi już się na ten temat co nieco wypowiedział?
Co do przesunięcia premiery to bardzo dobrze, gra będzie znacznie lepiej dopracowana.
Czy wiadomo coś więcej o fabule? Mam nadzieję, że nie będzie to czysty sandbox, gdzie nawet głównego wątku nie ma.
Klimat tej gry jest wspaniały!!!!!!!!!!!! Sama gra jest fantastyczna. Zagadki logiczne są urozmaicone. Ponadto, momentami wymaga od nas niezłej zręczności. Polecam wszystkim.
Czy nie mogli by zrobić raz a dobrze jednej gry tylko wydają kolejne części co pół roku. Wole jednego dobrego Asasyna na 3 lata, a nie sześciu przeciętnych i nudnych.
@Kazioo Nad twórcą stoi wydawca, który nie pozwoliłby dać głównej bohaterce takiego wieśniackiego kolczyka.
Szkoda, że gracze nie dali tej grze szansy. Ta gra wyprzedza swoją epokę, jest tak niesamowicie rewolucyjna. Nawet teraz, będąc graczem od czasów pegasusa, ciężko mi znaleźć podobną grę.
Co sprawia, że Tomb Raider dostaje ode mnie 10 punktów? Niesamowita fabuła, wspaniały świat, niebezpieczeństwo czające się na każdym kroku, a w szczególności sama Lara, która została w niezwykły sposób wykreowana przez to im dłużej grałem tym bardziej się do niej przywiązywałem. Tę grę polecam każdego nawet jeśli nie grał w poprzednie Tomb Raider-y.
Mam nadzieję, że im się uda. Jestem z nich dumny. Chciałbym wiedzieć coś więcej o tej grze. Miłego grania za 2 lata. Nie martwcie się minie szybko jak zawsze.
Ci fani to chyba mózgu nie mają, żeby zrezygnować z grafiki 3d i dać 2d, żal. Teraz gra nie będzie miało klimatu.
Jednak to nie to samo co Funcom. Ci co to produkują to już dali głównej bohaterce jakiegoś wieśniackiego kolczyka w nosie, zero klimatu.