Gallaret

Gallaret ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

16.01.2023 10:31
2
Gallaret
19

Bardzo trafny wpis. Miałem dokładnie takie same odczucia grając w W3. Dla mnie ten świat szybko sprawił wrażenie płaskiego, tak samo jak eksploracja, której równie dobrze mogłoby było nie być, skoro do najlepszego rynsztunku (wiedźmińskiego) prowadzą questy, a praktycznie wszystkie potrzebne materiały można zakupić u handlarzy.
Walka w W3 jest dla mnie wręcz żałośnie słaba, zwłaszcza po zagraniu w mod Enchanced Edition, który sprawia, że nie ma już powrotu do wersji Vanilla. Dla mnie najmocniejszą stroną W3, to jest dodatek „Serca z Kamienia” za warstwę fabularną oraz fajnie wykreowane postacie. Sama gra jest dobra, ale ja się zawiodłem trochę. Po mrocznym, ciekawszym i bliższym książkom W1, oczekiwałem czegoś więcej w trzeciej części (Chociaż i tak to lata świetlne zestawiając z Netflixową profanacją).
ER jest grą bardzo dobrą, bo robi doskonale to, co twórcy chcieli zaimplementować. Ja chyba jednak wolę trochę bardziej zamkniętą strukturę znaną z Bloodborne czy DS1, ewentualnie Demon’s, gdzie od nas zależało w jakiej kolejności będziemy poszczególne lokacje zwiedzać i to już jest dla mnie wystarczające.

17.01.2022 16:34
Gallaret
19

KucharKM
Tylko kto tu się uważa za elitarnego? To jedynie opinia Rocka, a nie ludzi, którzy się tutaj wypowiadają.
Ja wyraźnie zaznaczyłem, że nie lubię jak gra jest prosta i nigdy nie uczyłem się nic na pamięć w Soulsach. Wystarczy dobry czas reakcji. Równie dobrze, możesz psioczyć na każdą zręcznościówkę, bo na podobnym schemacie jest zbudowana, z tym, że jednak przeciwnik sygnalizuje atak, wystarczy obserwacja i dobry refleks oraz wypracować sobie odpowiedni styl gry (nie stać jak kołek i nie zbierać wszystkiego na klatę). Coś tam można zyskać buildem czy przedmiotami, więc myślenie też się przydaje. Samo poruszanie się podczas walki, zachodzenie przeciwnika czy ukrywanie za elementami otoczenia, to też elementy strategii.
Bardzo wszystko upraszczasz :)
Wiedźmin też nie zdobył popularności za granicą, ale nie dlatego że był słabą książką, bo zachwyty nad nią są też przez Brytyjskich czy Amerykańskich recenzentów.
Gothic to niszowa gra i też brakło jej marketingu, do tego nie broniła się grafiką, a specyficznym klimatem, który jest jednak mocno odmienny od gustów przeciętnego zjadacza BigMaców.
Soulsy zdobyły tytuł gry wszech czasów, bo są jakie są, niezależnie od tego czy się ktoś z tym zgadza czy nie.
Nie są też szczególnie trudne, tylko bossowie w DLC są na prawdę bardzo wymagający, a cała reszta jest do zrobienia bez większych problemów, o czym już wspomniałem. Wystarczą chęci i nieco determinacji.

16.01.2022 20:06
Gallaret
19

powidmo
Trochę przesadzasz. Gothic do 3 rozdziału jest trudny, tak samo albo jeszcze gorzej jest z Elexem. Gra jest toporna, a przeciwnik ma często nad Tobą znaczną przewagę, bo Ty go tylko smyrasz, a on Cię ma na dwa uderzenia. Do tego nie da się za bardzo leczyć w trakcie walki, w porównaniu do gier od FS.
W Dark Souls większość przeciwników masz na 2 maksymalnie 3 uderzenia.
Sam też jesteś kruchy, ale tarcza blokuje 100% obrażeń i wystarczy jedynie grać uważnie i się blokować. Jesteśmy też bardziej ruchliwi od przeciwników, możemy ich zachodzić, backstabować, ripostować itp. Mamy też od nich lepszy pancerz i więcej życia (nie licząc bossów), więc mamy tak czy inaczej przewagę.
Różnice dopiero stanowią bossowie, z tym że w takiej podstawce DS1 i Demon Souls, bossowie są prości (W DS1 jedynie O&S są rzeczywiście trudni oraz bossowie w dodatku). Ja grając pierwszy raz w te gry, nie powtarzałem walki z bossem częściej niż 5 razy. Podczas eksploracji się ginie dosyć często, ale zazwyczaj przez własne błędy. Jednak po to odblokowuje się skróty oraz znajduje ogniska (checkpoint), żeby nawet po zgonie odrodzić się blisko i zebrać stracone dusze oraz skrócić sobie ewentualną drogę do bossa.

16.01.2022 15:22
Gallaret
19

Tu raczej nie chodzi o przynależność do elity, a o to by gra sprawiała satysfakcję, czego mi osobiście nie sprawiał W3, z powodu zbyt upośledzonego systemu walki, w którym wystarczyło spamować szybki atak i Quena, by przespacerować się po tej grze. W pewnym momencie przestałem nawet przydzielać talenty, bo nie było to konieczne, a grałem na najwyższym poziomie trudności.
Gry takie jak DS, Sekiro czy BB są satysfakcjonujące, bo trzeba nauczyć się walczyć i myśleć podczas pojedynków. Po każdej godzinie gry jesteśmy coraz lepsi i czujemy satysfakcję z tego, że lokacja, która wcześniej dała nam w kość, nagle stała się bułką z masłem i nie chodzi o ekwipunek, bo ten ma w Soulsborne drugorzędne znaczenie, a o nasz skill.
W zasadzie sukces Gothica też się opiera na tym, że jest trudno. PIerwsze rozdziały kręcimy się w okolicy miasta, bojąc się wyjść dalej, bo już wataha wilków jest śmiertelnym zagrożeniem, wiec czaimy się na pojedynczych przeciwników czy atakujemy słabszych, jak ścierwojady czy kretoszczury.
Wysoki poziom trudności, to integralna część tych gier, aby cała reszta mogła działać, inaczej nie będzie satysfakcji, bo tam nie ma cutscenek czy odkrytej fabuły.
Próba zrobienia kilku poziomów, jest z góry skazana na niepowodzenie, bo bardzo trudno to zbalansować i później gracz nie wie, czy jest trudno, bo tak powinno być, czy Devsi nie ogarnęli i trzeba przełączać się chwilowo na niższy.
Gry FS nie są dla każdego i lepiej żeby tak zostało. Kary za śmierć są tak małe, że wystarczą chęci i trochę cierpliwości. Nie trzeba farmić czy robić specyficznych buildów, by przejść te gry bez większych problemów, co pokazują speedruny.

post wyedytowany przez Gallaret 2022-01-16 15:24:37
16.01.2022 11:45
2
Gallaret
19

Dziury logiczne.
- Dlaczego Isaac pozwala zorganizowanej grupie w środku bardzo ostrej zimy narażać życie w poszukiwaniach obcego dla niego człowieka (Isaac nawet nie był świetlikiem), w składzie były dwie medyczki, w tym jedna w zaawansowanej ciąży. Poszlak na znalezienie tego człowieka praktycznie nie było żadnych. Oczywiście gra pomija ten wątek.
- Dlaczego nikomu nie ufający Joel, który zdaje sobie sprawę, że będą go ścigać, wchodzi z całą bandą uzbrojonych po zęby ludzi do mieszkania, a przed tym on sam ROZBRAJA SIĘ, zostawiając wszystko przy koniach
- Scenarzysta nawet nie miał pomysłu, jak skonfrontować Ellie z Abby, więc w jednym przypadku zostawia mapę na miejscu zbrodni z zaznaczoną kryjówką. W podobnej sytuacji, żeby popchnąć fabułę do przodu, Ellie każe zgadywać Dinie, gdzie ta ma się udać (brak pomysłu, by to spiąć).
- Nora, która uwalnia skazaną za dezercję Abby i paraduje sobie przy niej na oczach wszystkich (Fck Logic). Za coś takiego raczej groziłby jej stryczek.
- Abby napakowana taką tkanką mięśniową, która praktycznie jest dla kobiety nieosiągalna, a już na pewno w świecie, gdzie jest deficyt jedzenia, bo swobodnie potrzeba 4-5k kalorii, by to utrzymać.
- Jedna z postaci, nie chce walczyć z drugą, mimo, że cały scenariusz jest w okół tego zbudowany.
Do tego mógłbym jeszcze pisać o Levie czy Tommim, ale jak mawia klasyk, szkoda szczępić ryja.
To wygląda jakby scenariusz pisał partacz przez duże P. Nie ma w nim za dużo logiki, a jedynce to nie dorasta nawet do nogawek. Dziurawa pozbawiona sensu opowieść, oparta o shocking value z masą tęczy i bezsensownych feministycznych wątków.
Jeśli Ty ciągle widzisz to jaką grę bez wad, to mi Ciebie szkoda.
Pół Naughty Dog odeszło, żeby nie brać udziału w tym cyrku i to najlepsi ludzie, dlatego gra była w 95% outsourcowana poza firmę, ale dla niektórych Everything Fine, bo logo producenta się zgadza :D

14.01.2022 21:15
1
Gallaret
19

„ gra wkurzyła graczy bo zabili joela, nie zabiliśmy abby, ellie przedstawiona w złym świetle i takie tam decyzje scenarzystow sprawiły ze gracze na sile szukają czego by się tu przyczepić.”

„mimo tego, ze daje sobie sprawę, ze scenariusz momentami był naciągany i trochę głupi ponadto relacja między bohaterami nie były aż tak dobre”

Myślę, że sam tu sobie odpowiedziałeś, czemu gra zebrała hejt. Jest to „kontynuacja” doskonałej jedynki, ale umiejętności w tworzeniu scenariusza, bohaterów i ich relacji, są tak żałośnie słabe, jakby robiła to kompletnie inna osoba i wręcz spartaczyła robotę po całości, a przecież miała się na czym wzorować.

29.11.2021 15:16
2
Gallaret
19

Raczej widać, że albo nie graliście, albo po prostu nie wciągneliście się w elementy tego świata.
Sam jestem wieloletnim fanem Gothica, ale podawane przez Ciebie argumenty są nie do końca trafne. TLOU też nie zrobił nic, czego inne gry już nie miały. Soulsy moim zdaniem tutaj są bardziej przełomowe. Chodzi o sposób w jaki opowiadają historię, która jest bogata, wielopłaszczyznowa. Fantastyczny i dopracowany system walki. Sorry ale skakanie jak małpa w W3, gdzie Stamina w zasadzie jest zbędna, ciężko porównać do złożoności walki Soulsów. Do tego mroczny, zapadające w pamięć klimat. Złożone, zapadające w pamięć i łączące się ze sobą różnymi skrótami lokacje. Nieszablonowe postacie drugoplanowe, na których losy możemy lecz nie musimy wpłynąć. Nie ma tam jasno rozpisanych questów, dziennika czy mapy, tylko nasze czyny kierują światem i napotkanymi bohaterami. Grafika jest ok, muzyka orkiestrowa też potrafi zaskoczyć pięknymi aranżacjami. Świetny design bossów i wymagające walki. Gra jest bardzo sprawiedliwa, a system kary optymalny. W zasadzie mechaniki są dopracowane praktycznie do perfekcji. Każda gra z serii trzyma wysoki poziom, począwszy od genialnych Demon Souls. Dochodzi jeszcze bardzo dopracowany system sieciowy, z najazdami lub możliwością kooperacji i pvp. System podpowiedzi, ostrzeżeń itp.

05.05.2021 11:27
1
Gallaret
19

Sir Xan Persecuted użył słowa "zwykle", więc nie chodzi mu stricte o tą sytuację, a o tego rodzaju sytuacje. Wiadomo, że w tym przypadku może być inaczej, ale skoro oskarżony, sam napisał oficjalnie, że "zamierza nad sobą popracować", to raczej przyznał, że coś na rzeczy było. To tak na marginesie, żeby nie drążyć dłużej tego tematu. Odszedł, trzeba patrzeć przed siebie. Myślę, że REDzi znajdą dobre zastępstwo.

post wyedytowany przez Gallaret 2021-05-05 11:28:18
02.05.2021 19:53
Gallaret
19

Ja np nigdy nie gram w gry na premierę. Zawsze czekam te parę miesięcy aż połatają solidnie i później ogrywam w wyższym standardzie. Aktualnie gram w Cyberpunka na PC i bawię się wyśmienicie. Dwóch moich znajomych skończyło ogrywać w zeszłym tygodniu i myślą, żeby zacząć od nowa. Trochę ludzi się znajdzie :)

14.04.2021 23:44
8
Gallaret
19

demon92
Nie trzeba być chorym na umyśle, by zobaczyć pewne analogie, w Apokalipsie Świętego Jana. Może nie wszystko należy brać na serio, ale jak się ludzie chcą czipować, ich sprawa. Ja jednak nie lekceważyłbym przesłań, które mają bez mała 2k lat, a które całkiem trafnie przewidują aktualne czasy.

post wyedytowany przez Gallaret 2021-04-14 23:45:29
28.02.2021 11:04
1
odpowiedz
Gallaret
19

„Who is Yennefer?” Tyle mam do powiedzenia na temat „adaptacji” Netflixa. Czego oczekuje od drugiego sezonu w ich wykonaniu? W sumie tylko tego, żeby nie pogrążyli tej marki jeszcze bardziej. Myślę, że gdyby Cavil sam sobie napisał tekst, to wypadłby znacznie lepiej w tej roli, a tak mimo dużego wysiłku i w sumie niezłej gry aktorskiej, musiał walczyć w nierównej walce z nieudolnością scenarzystów.

16.02.2021 12:32
Gallaret
19

MR lnsane
A co ma do tego data publikacji? Sorry ale Twoja reakcja pokazuje, że ewidentnie kolega wyżej Cię zaorał. Uważasz, że procesory danego producenta po czasie, w magiczny sposób stają się mocniejsze?

post wyedytowany przez Gallaret 2021-02-16 12:32:46
26.01.2021 12:14
odpowiedz
Gallaret
19

Myślę, że elity mają istotny powód by uciekać stąd, inaczej nikt by się nie porywał na takie szaleństwo.

10.01.2021 11:53
Gallaret
19

Uruk-Hai666 Kolejny, który wierzy, że atak na kapitol, był zorganizowany przez wyznawców Trumpa.. Pomyśl komu cała akcja była na rękę. Są wywiady z Polonią, która byłą na miejscu i to co mówią media, to jest jedna wielka ustawka. Zresztą nie od dzisiaj. Nie wiem do prawdy, kto jeszcze wierzy w przekaz mediów głównego nurtu.
Co do TLOU, to się z Tobą zgadzam. Nakręcanie propagandy na tą grę jest żałosne i szkoda, że GOL, też bierze w tym wszystkim udział.

11.12.2020 15:07
Gallaret
19

ZłotyGagatek Widzisz ja miałem na odwrót. Testowaliśmy ze znajomym Bose i stwierdziliśmy, że Sony są wygodniejsze. Mają bardziej miękkie pady oraz trochę luźniejszy pałąk (choć bardziej czuć jak się opierają na czubku głowy). Coś z tymi Bose było nie tak, bo te twarde pady, wpijały się w te delikatne miejsca z tyłu za uszami i powodowały dziwny dyskomfort. Wysiedziałem parę piosenek i po ubraniu Sony, jak kamień z serca. Do Sony można dokupić pady firmy Dekoni (np weloruwe), które są głębsze, wygodniejsze i bardziej ucho oddycha. Niestety trochę kosztują.

Nirgar Zgadzam się, grają fenomenalnie. Zwłaszcza, zaskoczyła mnie jakość, kiedy podpiąłem pod dobrego stacjonarnego DAC-a/Ampa. Bas był przystępniejszy, zaczęły grać bardziej neutralnie.

Jak chodzi o BT, to słuchawki mają w moim odczuciu trochę za dużo basu, dlatego warto zmienić sobie profil w Sony Connect na Bright (jasny) albo samemu dopasować. Góra staje się klarowniejsza, basu mniej ale wciąż wystarczająco we wszystkich zakresach. Niestety EQ w appce Sony nie działa z LDAC. W nowszych telefonach LG, korektor wspiera wszystkie kodeki i można cieszyć się najwyższą jakością i bardziej neutralnym dźwiękiem bezprzewodowo. W połączeniu z DTS:X Surround, jest miazga. Mam trochę par wysokiej klasy otwartych słuchawek i po lekkim EQ, te Sony grają chyba najlepiej z mojej kolekcji. Nie spodziewałem się takiej jakości akurat u nich, bardziej stawiałbym na tych producentów promowanych w kręgach audiofilskich.

30.09.2020 11:04
😐
1
Gallaret
19

Trzynaście;
Po pierwszej chłopczyku, na jakiej podstawie uważasz, że w grę nie grałem? Jestem ogromnym fanem pierwszego TLOU i w drugą część grałem i przeszedłem krótko po premierze (Jeśli jesteś zainteresowany, mogę Ci podesłać screena z trofeami). Jeśli rzeczywiście ta fabuła była taka dobra, to czemu ani słowa o niej w recenzjach? Zero jakiś ambitniejszych analiz czy nawet blogów. Odpowiedź prosta, bo nie była dobra, niczym specjalnym się nie wyróżniała, jeszcze ND zmieniło zakończenie z obawy o reakcję graczy, przez co historia straciła na spójności, a w zamian przeładowali ją wątkami politycznymi, które sprawiają wrażenie zrobionych mocno na siłę, tylko w celu promowania odmienności. Raczej to Ciebie podejrzewałbym o to, że w DG nawet nie grałeś, a się puszysz. A co do gier opartych o fabułę, to głównie takie obrywam. Gdyby TLOU2 było takie dobre, nie kłamali by w trailerach, nie kupowali recenzji i nie prostowali botami userscore na metacritic. Gra obroniłaby się sama, a tak się nie stało. Zamiast tego mamy ciągła propagandę.

29.09.2020 22:23
😡
odpowiedz
3 odpowiedzi
Gallaret
19

TLOU2 ma bardzo słabą fabułę, w sumie opartą na bezsensownej spirali mordów, bez specjalnych zwrotów akcji, z mało ciekawymi bohaterami (spory regres względem pierwszej części) oraz całą masą absurdów. Nie wiem jak mogliście to dodać do listy. Widać propaganda trwa dalej. Zwłaszcza, że kosztem na prawdę zgrabnie zamkniętej i bardzo dobrej historii w Uncharted 4. Zresztą spokojnie można było też dodać nowego GoW-a czy Days Gone, które imho wciąga nosem pod tym kątem nowe dzieło ND. Spokojnie znajdzie się też sporo innych, lepszych gier w tym aspekcie.

03.08.2020 11:01
Gallaret
19

Zdzichsiu Ja widocznie jestem w mniejszości, którzy uważają, że Oblivion był lepszy. Tam chociaż pamiętam wątek główny. Ratowanie, syna cesarza, dołączenie do Ostrzy, zamykanie bram otchłani. Jakoś wszystko dalej mam w głowie i ciepło wspominam. W Skyrim pamiętam tylko tyle, że zabijaliśmy smoki ucząc się znaków by finalnie zabić Alduina. Sztampa taka, że lepiej o tym nie wspominać.
Co do świata, to mi pasował różnorodny świat Obliviona. Każde miasto miało inną architekturę, trochę baśniowy klimat, może za kolorowy ale taka była konwencja.
Skyrim znowu cały świat wyglądał identycznie, gdziekolwiek byśmy się nie znaleźli, wszędzie zima, góry i zorze polarne. Oczywiście był ładny i spójny ale imho bardzo mało różnorodny i po paru latach nie wiele z niego pamiętam. Gdzie jednak Cesarskie miasto, Brume, Cheydinhal czy Anvil, pamiętam jakbym grał w to wczoraj (a minęło z 9 lat jak nic). Zdumiewała też iluzja żyjącego świata w Oblivionie. Kupcy potrafili podróżować pomiędzy miastami w celu zarobienia zaopatrzenia czy plotkować na różne tematy, dostarczając nam ciekawych informacji, a nawet zadań (Niektóre świetne, jak malarz uwięziony w obrazie, czy nawiedzony dom w Anvil). W Skyrimie wielu z tych elementów nie dostrzegłem. W Białej Grani, 7 npców na krzyż, którzy stali głównie w okolicy targu i prowadzili te same rozmowy. Ogólnie świat w Skyrimie był zdecydowanie bardziej pusty. Fakt, że w kilku aspektach była to lepsza produkcja, ale w niektórych robiła krok wstecz w porównaniu do Obliviona. No i w TES4 był genialny dodatek z szalonym królem.

02.08.2020 19:42
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Gallaret
19

Współczuje autorowi z całego serca. Abby to chyba najgorzej napisana postać, z jaką miałem styczność w swojej gamingowej przygodzie. Z Ellie też postąpili tak, że ciężką ją polubić w trakcie rozgrywki. Zero empatii, zero skrupułów, tylko po trupach do celu, nawet kosztem najbliższych. Nie wiem, jak można chcieć wracać do takich bohaterów, o ile rozgrywka się jakoś broni (choć moim zdaniem, wypada gorzej od pierwszej części, jak chodzi o rozwleczenie przygody), to historia i postacie, wg mnie porażka. Ewidentnie widać, że Druckmann do reżyserowania się średnio nadaje.

27.07.2020 14:43
Gallaret
19

Dokładnie tak. Neil Druckmann oraz Troy Baker zaznaczali, że tytuł ten podzieli graczy, a od recenzentów same 10/10 i machina propagandowa, która próbowała na wiele sposób bronić tych ocen oraz wmówić, że zalew słabych ocen, to nieuzasadniony hejt od agresywnych graczy, którzy nawet w tytuł nie grali.

08.07.2020 11:56
odpowiedz
Gallaret
19

Jeśli adaptacja książki wyszła tak słabiutko, to nawet nie chce wiedzieć, co będzie w drugim sezonie.

22.06.2020 14:24
Gallaret
19

Akurat w polskim serialu elfom jest bliżej do Sławian, co jest bardzo trafnym skojarzeniem. Bo oni również żyli w lasach, blisko natury. Nawet bez tych odniesień wyszło to lepiej niż elfy u Netflixa, które wyglądają jak cosplayerzy z taniego gamingowego eventu. Z drugiej strony, nie ma co wiecznie patrzeć na LOTR-a czy gry w stylu MMO. Elfy u Sapkowskiego, są przedstawione w zupełnie inny sposób. Prześladowane, gnębione, kryjące się po lasach i głodujące na krańcach świata. Polski serial oddał to akurat przyzwoicie.

post wyedytowany przez Gallaret 2020-06-22 14:24:49
21.06.2020 13:05
3
odpowiedz
Gallaret
19

Oczywiście, że polski serial jest lepszy. Chociażby ma zdecydowanie lepsze dialogii i niesie jednak widzom jakieś przesłanie. Warto wspomnieć o świetnej roli Chyry jako Borcha i rozmowie w karczmie, która pokazuje nam nieco nastawienie Geralta do otaczającego świata. Dol Blathanna zrobiona bardzo dobrze w polskim serialu i również oddająca pewną głębie opowiadania. Fajny wątek z Morenn, córką Eithne. Ogólnie driady o niebo lepsze w polskim serialu i nie ma takiej profanacji jaką zrobił Netflix. Nawet ten fragment w Novigradzie z Daintym zrobiony spójnie z książką i oddający dość dobrze klimat opowiadania. Serial Netflix moim zdaniem słabizna straszna. Przepełniona do obrzydzenia poprawnością polityczną i kompletnie nielogicznym zachowaniem bohaterów. Chyba w żadnym serialu nie raziło to aż tak mocno. O fatalnej kreacji Foltesta, Triss, Cahira, Vilgefortza, prymitywnej Calanthe i nudnej Ciri, żal gadać. Najlepiej zagrane postacie jak Renfri czy Myszowór, szybko uśmiercone, co w tym drugim przypadku zresztą absurdalne, jak i cały ten wątek. Generalnie szkoda strzępić ryja. Opowiadanie z Foltestem i uczta u Calanthe, to chyba najlepsze punkty Netflixowego serialu, szkoda że całość psują wyżej wymienione postacie.

18.02.2020 18:29
20
odpowiedz
2 odpowiedzi
Gallaret
19

Bardzo słusznie, że odmówił, dopóki reżyserką będą się zajmować amatorzy, bez większych sukcesów i jakaś showrunnerka, która w Wiedźminie widzi głównie historię Yennefer i Ciri, z czego ten drugi wątek, jest nudny do bólu, to niestety serial będzie mógł poszczycić się jedynie popularnością. Zresztą i to zostało wypracowane głównie dzięki genialnym książką i świetnej serii gier od CDP (włączając marketing), a Netflix spija śmietankę (na szczęście również z korzyścią dla CDP oraz Sapkowskiego). Generalnie nic nie mam do aktorów, bo Ci prezentują się nieźle ale Pani feministka, która tylko kombinuje jak tu czarnych obsadzić, po prostu nie zrozumiała tej książki, mimo że ciągle się na nią powołuje. Końcówka sezonu pokazała to dobitnie.

13.02.2020 21:30
2
Gallaret
19

Thorvir Było ich kilka. Nie chce mi się teraz szukać wywiadu, ale było to coś w stylu, że „gra zasłużyła na wszystkie wyróżnienia jakie dostała”, wcześniej wspominał, że słyszał (bo sam nie sprawdzał) i wierzy, że CDP odwalił kawał dobrej roboty.

05.02.2020 17:42
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Gallaret
19

Dla mnie i tak najlepszy był Lineage 2, szczególnie do C4

01.02.2020 00:53
Gallaret
19

Piotrek1982 Co mają zgony, do przejścia gry na 1 poziomie? W Gothicu nie jest to możliwe, tam nawet jak za wcześnie pójdziesz na farmę Onara, to walka z Bulko jest prawie niemożliwa do wygrania (praktycznie nie zadajesz mu obrażeń, a on ma Cię na hita). Żeby zrozumieć mechanikę gier FromSoftware i poznać potencjał, to trzeba po prostu w nie zagrać.

Co do odradzających się przeciwników i frustracji, to właśnie jest kwintesencja Ich gier. Takie podejście oznacza, że grasz z duszą na ramieniu, nie możesz pozwolić sobie na quick save w każdej chwili, mimo wszystko dzięki temu jesteś uważny i po przejściu danej lokacji, czujesz ogromną satysfakcję. To daje coraz większą pewność w pokonywaniu dalszych przeszkód, zwłaszcza będąc świadomym, że pewnie wielu graczy mogłoby już dawno sobie odpuścić. Gdyby nie ta mechanika, to każdy grałby niedbale byleby przeć do przodu, bo jakoś to będzie. Gry od FS się z graczem nie patyczkują, ale z nawiązką wynagradzają graczowi cierpliwość i samozaparcie.

18.01.2020 11:34
odpowiedz
1 odpowiedź
Gallaret
19

Ja nie rozumiem dlaczego ta gra została tak nisko oceniona. Chyba tylko z powodu wysokiej ceny, jak na grę bez multiplayera.
Bardzo ciekawa intryga, przy niespotykanej w tamtym czasie oprawie wizualnej, która nawet dzisiaj robi wrażenie. Ciekawi bohaterowie, gameplay zdecydowanie bardziej rozbudowany niż chociażby gry Cage’a.
Gra była bardzo liniowa to fakt, ale czy to wada? Są gry liniowe i nie. Oba typy mają racje bytu. Jedynie słabe i wtórne były walki z wilkołakami, których na szczęście jest mało. Gra natomiast nadrabiała mocno klimatem i jeśli połączyć wszystkie aspekty, to wychodzi na prawdę dobry tytuł, który świetnie pokazywał moc drzemiącą w PS4. Mam nadzieję, że kontynuacja rzeczywiście będzie, bo różne były przesłanki.

post wyedytowany przez Gallaret 2020-01-18 11:35:17
16.01.2020 22:57
1
Gallaret
19

AccKid Dokładnie. Gdyby ludzie opierali swoją wiedzę na źródle, oglądali wywiady itp, to sami zdaliby sobie sprawę, że media tylko szczują swoich czytelników i robią im wodę z mózgu. Fajnie, że ktoś jeszcze zapoznał się z całym wywiadem.

Sapkowski nigdy nie zaprzeczał, że gra jest dobra. A zdanie którego użył było tylko odpowiedzią na sugestię, ile to on dobrego zyskał dzięki grom komputerowym. Sapkowski tylko dodał, że nie same dobre rzeczy go z tego powodu spotykały, co uzasadnił dokładnie argumentami. Miał prawo, jako pisarz być urażony, bo tam były też powody, których my się możemy tylko domyślać i trzeba to zrozumieć.

post wyedytowany przez Gallaret 2020-01-16 22:58:44
16.01.2020 22:38
Gallaret
19

lifter Jak chodzi o Wiedźmina Coena, to bodajże w 2 albo 3 tomie (sagi), kiedy Triss była w Kaer Morhen, zrobiła wywód odnośnie moralności Wiedźminom i siadła trochę na nich, że nie chcą się angażować, kiedy toczą się losy świata, gdy ona sama praktycznie skończyła w kawałkach pod Sodden. Dlatego Coen zdecydował się wziąć udział w wojnie z Nilfgardem i tam poległ. To akurat było przemyślane dużo wcześniej.
Jak chodzi o Trylogie Husycką, to mimo wszystko zakończyła się dość nieszablonowo (Reynevan i Elencza), do tego raczej wątki były pozamykane. Szczególnie genialne rozwiązanie tajemnicy Samsona Miodka (No z Pomurnikiem było trochę gorzej). Oczywiście niektóre fragmenty w kolejnych tomach nie były już takie ciekawe, jak pierwszy. Może wynikało to z przeniesienia akcji do Czech, może przez to, że główny bohater był już bardziej zaradny (co normalne), przez co było zdecydowanie mniej Szarleja. Mimo wszystko ja trylogię oceniam jako całość i podobała mi się bardzo. Janusz Kukuła zdecydował się stworzyć słuchowiska z powodu Trylogii Husyckiej, w której się wręcz zakochał (np trójkę głównych bohaterów stawiał wyżej od bohaterów trylogii Sienkiewicza).
Wiedźmin jako słuchowisko, był już tylko następstwem tego, że tak dobrze im z tym poszło oraz faktu, że bardzo pozytywnie się zaskoczył prozą Sapkowskiego. Ogólnie sam główny bohater mocno nawiązuje do Skrzetuskiego czy Dartaniana i jego największy problem to ocenianie go przez pryzmat Geralta oraz to, że czytelnika łatwo irytuje jego lekkomyślność i zaślepienie miłością. Mimo wszystko jest to jednak postać głębsza, niż się wydaje na pierwszy rzut oka, która ewoluuje z czasem.

14.01.2020 21:47
Gallaret
19

Mnie natomiast zaskoczyło, że w kwestii muzyki redakcja wybrała A Plague Tale. Niby muzyka dość klimatyczna ale jednak DS mnie pod tym kątem kupiło już po paru trailerach. A Plague Tale splatynowałem i jakoś szczególnie mi żaden utwór w głowie nie został. Muzyka spełniała swoją role, była dość przyjemna i tyle. Widzę, że w kwestii muzyki zwycięstwo DS jest chyba najbardziej wiarygodne (najmniej kontrowersyjne, jak chodzi o ten tytuł), jeśli przyjrzymy się wynikom innych plebiscytów. Chociaż muzyka to kwestia gustu i może redakcja ma dość zbliżony.

post wyedytowany przez Gallaret 2020-01-14 21:48:10
09.01.2020 23:26
Gallaret
19

czarny wilk Już wielokrotnie widziałem Twoje porównanie historii growych, do kina klasy B czy tam C i myślę, że robisz to strasznie na wyrost albo oceniasz na podstawie jakieś garstki filmów. Gry w ostatnich latach opowiadają coraz głębsze historie, które działają na wielu płaszczyznach i zmuszają do refleksji. Chociażby Life is Strange. Szczerze, to wiele gier w ostatnich latach zjada dużą część filmów, a z tymi dobrymi się często zrównują. Nawet takie genialne „To nie jest kraj dla starych ludzi”, wcale nie ma wybitnego tła fabularnego. Ot, gość znalazł milion dolarów na pustkowiu, na którym doszło do strzelaniny i z tymi pieniędzmi ucieka. A przecież bazuje to też na książce. Oczywiście można w tego typu utworach doszukiwać się różnych analogii i często są one tam zawarte. To samo się tyczy The Last of Us, gdzie większość redaktorów widzi tam tylko relacje Joela i Ellie, a przecież tam poruszane są też inne, równie ciekawe i warte głębszego przemyślenia kwestie. Gry korzystają z dłuższego czasu ekranowego, wplatając dodatkowe wątki i tworząc dużo mocniejszą więź pomiędzy bohaterami, a widzem. Prosta i zrozumiała fabuła, też może być dobra, bo nie zawsze najważniejsza jest tematyka czy główna motywacja, a właśnie te wszystkie subtelności, które często poruszają warte uwagi i niebanalne zagadnienia, a razem z główną osią, mogą tworzyć coś znacznie ambitniejszego, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.

09.01.2020 22:51
1
Gallaret
19

W końcu ktoś też zauważył, że main quest w Wiedźminie 3 był mocno średni. Grę ratowały aktywności poboczne, dialogi i klimat, ale chodzenie po lokacjach by tylko dowiedzieć się, że Ciri tu była, ale się teleportowała, nie sprawiało mi funu i na dłuższą metę mnie to trochę męczyło. Generalnie REDzi z wątkiem głównym polecieli po lini najmniejszego oporu (Ratowanie świata, żeby zadowolić zjadaczy hamburgerów, zbieranie sojuszników do obrony w Kaer Morhen a’la Dragon Age itp). Trochę mi to nie pasowało do tego uniwersum.

post wyedytowany przez Gallaret 2020-01-09 22:52:16
09.01.2020 18:30
1
Gallaret
19

topyrz Tak, to był dokładnie ten wywiad. Swoją drogą bardzo pozytywny gość i mimo pewnych różnic, to sposób w jaki oddaje rolę Jaskra mi się podoba. Książkowy miał pewne irytujące cechy, których u Bateya nie widzę. Jednak brakuje mi u niego inteligencji i odwagi, którą jednak miał jego książkowy odpowiednik. Na razie kluczowym postaciom w serialu mocno podcinają skrzydła (poza Yennefer), dlatego nie mogą pokazać pełni potencjału.

09.01.2020 18:16
Gallaret
19

Rzeczywiście Freya powiedziała lakonicznie, że przeczytała jedną z książek, ale coś nie chce mi się wierzyć, że to była prawda, bo szybko skupiła się na opowiadaniu o skryptach, no i wyszło, że albo ma kiepską pamięć, albo jej nie czytała, tylko głupio jej było się przyznać. Zwłaszcza, że Joey Batey powiedział w jednym wywiadzie, że czytał książki na szybko, a zdawał się pamiętać książkowych bohaterów o wiele lepiej. Jednak pomyliłem jej wypowiedź z Chalotrą, która szczerze przyznała, że szybko przerwała czytanie.

09.01.2020 17:47
Gallaret
19

Butryk89 Serio przeczytała? Ja widziałem z nią wywiad, to mówiła, że nie potrzebuje znać opowiadań, bo skrypty na nich bazują i się to pokrywa, dlatego uczy się ze skryptów. Zaskoczyłeś mnie tym, że jednak przeczytała. Zwłaszcza, że w tym video ewidentne nie zna terminów z pierwszego cyklu opowiadań, na których głównie opiera się pierwszy sezon.

post wyedytowany przez Gallaret 2020-01-09 17:48:51
08.01.2020 21:09
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Gallaret
19

Nazwanie Uncharted bełkotem to już trochę przesada. To lekka historia, ale bardzo przyjemna i mimo wszystko spójna, nawet jeśli pojawiają się elementy nadnaturalne.

08.01.2020 21:05
Gallaret
19

Powiem tak. Są gry które wyszły mu lepiej i gorzej, ale nie zgodzę się z tym, że on wrzuca wszystko co mu do głowy wpada, bez większego ładu i składu. MGS3 dla mnie to gra świetna, a fabuła jest bardzo przemyślana, pozbawiona większych głupot i dająca bardzo wiele do myślenia. Ten sam problem co Kojima ma zresztą David Cage. Tylko że ten drugi raczej przedstawia pewne tematy (dość banalne zresztą) z subtelnością i gracją godną krasnoluda obalającego gorzałkę.
Kojimie jednak czasem coś wyjdzie, a tematy które porusza umykają w świetle głównego nurtu, a są często poważnym problemem społecznym.

post wyedytowany przez Gallaret 2020-01-08 21:06:10
07.01.2020 17:54
odpowiedz
Gallaret
19

Zgadzam się z grubsza. Jak chodzi o Yennefer, to zarówno REDzi jak i Netflix polegli na tej postaci. Jedynie Jaskier imho wypadał lepiej, ale to z powodu zaznaczonego w tekście, że podcięto mu w grze znacząco skrzydła. Nie chodzi tu tylko o romanse, ale o jego wkład w historię świata i wątki Geralta.

Niestety po raz kolejny artykuł leci poziomem, kiedy zaczynają się najazdy na Sapkowskiego, które dalej opierają się na wyrwanych z kontekstu wypowiedziach. Sapkowski nigdy nie powiedział, że gra narobiła mu tylko smrodu, ale dodał, że również. (Uzasadniając w czym był problem i było to jak najbardziej zrozumiałe). Tak, Sapkowski nie zanegował jasnych stron wynikających z sukcesu gier, nawet w paru wywiadach chwalił produkcję REDów. Przykre, że tak dalej się tego czepiacie. Ja zdecydowanie bardziej dziwie się, że mało kto mówi na odwrót, że gdyby nie Sapkowski, to REDzi by pewnie nigdy sukcesu nie zdobyli. Branża gamingowa niszczyła Sapkowskiego i to nie przez ten wywiad czy ostatnie doniesienia, a już od bardzo wielu lat (Dlatego, że nie grał w gry i nie wiele o nich chciał mówić w wywiadach). Nie ma co teraz oczekiwać, że Sapkowski będzie narzekać na serial. Rodacy zamiast go bronić, to wręcz po nim jeżdżą, a teraz oczekują, że on publicznie skrytykuje Netflixa, który w przeciwieństwie do Polski, pokazuje go w dobrym świetle. Gdybyśmy go wspierali, to możliwe, że usłyszelibyśmy w przyszłości, że serial narobił mu smrodu, bo z tym się zgadzam w całej rozciągłości. Serial to gwałt na uniwersum i policzek dla fanów prozy AS-a.

03.01.2020 18:27
Gallaret
19

Nie dziwie się. Chociaż tyle dobrego zrobił Netflix. Oczywiście nie za darmo, bo nachapali się co nie miara. Najbardziej szkoda mi Cavilla, bo tylko dzięki jego staraniom udało się podnieść poziom, żeby nie szorować tyłkiem po dnie. Szkoda, że tak obcięli Geraltowi czas ekranowy. Cóż, showrunnerka chciała mocno nakreślić wątki feministyczne, co okazało się kiepskim pomysłem. W książce też najlepiej spisywały się fragmenty z udziałem Geralta (moim zdaniem).

03.01.2020 18:22
1
Gallaret
19

Jedynka była świetna i personalnie moja ulubiona (jeśli nie liczyć DLC). Serca z Kamienia pozamiatały. Szkoda, że wątek główny W3, nie trzymał takiego poziomu, ale jak na tak rozległą grę, to było dobrze.

31.12.2019 16:55
odpowiedz
Gallaret
19

Cóż widać, że GOL mocno promuje gry z otwartym światem ponad gry liniowe nastawione na fabułę.
Przykład The Last of Us nie dało szans GTA5 w GOTY 2013 i mocno zatrzęsło branżą. Powstało kilka tytułów, które dalej obficie czerpią z gry od ND i twórcy mówią o tym otwarcie (Nowy God of War, A Plague Tale Innocent). Oczywiście zarówno GoW jak i GTA5 są wyżej. Nawet na Metacritic TLOU to jedna z najlepiej ocenianych gier i według ich listy jest na 2 miejscu, ale cóż gusta są różne.
W3 jest dosyć bezpiecznym wyborem, ale jeśli rozłożymy go na czynniki, to raczej na pierwsze miejsce nie zasługuje. Np nudny i bez polotu system walki (uber quen), rozwój postaci, zbieractwo, crafting. Fabuła imho słabsza od części pierwszej, tak samo klimat i muzyka (choć tutaj akurat dużo zależy od gustu). Dodatki mocno ratują całość, ale jeśli oceniać bez DLC to W3 bym nawet w pierwszej piątce nie umieścił. Uniwersum i doskonałe zrozumienie świata Sapkowskiego zrobiły jednak swoje i mocno zachwyciły wszystkich.
Gra, która pod każdym względem była wspaniała to Bloodborne, tylko tam, żeby poznać historię, trzeba było się trochę zaangażować. Dla mnie i tak top 1 jest TLOU, ale ja lubię dobrze grające na emocjach produkcje, no i oceniam też przez pryzmat 2013, gdzie ta gra zmiotła wszystko w tamtym czasie i wytyczyła ścieżkę innym. Nie grałem w Zelde, to może bym ją dał wyżej, choć tam podobno fabuły za bardzo nie ma, a nie ukrywam, że to dla mnie najistotniejszy element poza rozgrywką.

30.12.2019 17:39
Gallaret
19

Z artykuły wynika, że redaktor oglądał serial bardzo uważnie. Jeśli Ty uważasz, że przytoczone przykłady braku logiki, mają sens i jakieś uzasadnienie, to może odnieś się do nich i wytłumacz pozostałym. Serial przepełniony jest tego typu bzdurami i nieścisłościami. Na prawdę osoby, które nie wyłączają mózgu podczas seansu, mogą mieć poważny problem, żeby zdzierżyć niektóre sceny czy dialogi. Szkoda.

24.12.2019 19:27
1
Gallaret
19

Gieszu 60mln to jest kwota, którą została wyliczona przez prawników na podstawie artykułu 44, na który się powołali, a nie żądanie Sapkowskiego. A co do sprzedaży książek, to też wielokrotnie mówił że kokosow z tego nie ma, a pisanie to jego praca na pełen etat. Nawet wśród polskich fanów gry, to około 80% (dane z ankiety) nie zna książek i co najgorsze nawet nie planuje ich przeczytać. Jeśli autor z każdej książki ma powiedzmy 5 zł zarobku, to raczej fortuny nie zabije. (Większość pobiera wydawca). Dopiero teraz po premierze serialu sprzedaż mocno skoczyła i to chyba głównie dzięki zagranicznym czytelnikom, którzy są ciekawi oryginału.

23.12.2019 19:02
Gallaret
19

FeanorRR3
W książce Cahir nie pokonał Vilgefortza. Generalnie Netflix sporo rzeczy przeinaczył i wyszło to na zdecydowanie gorsze, a wystarczyło w miarę trzymać się pierwowzoru, a nie tylko trąbić o tym gdzie tylko się dało.

22.12.2019 03:23
Gallaret
19

SirXan Sapkowski wystosował list w tej sprawie, co doradzili mu jego prawnicy, bo chciał ratować życie ciężko chorego syna. Sapkowski jakiś czas później zakomunikował, że „na tym etapie życia pieniądze nie są już mu potrzebne„. Syn co nie trudno się domyślić, zmarł parę miesięcy temu, ale media (zwłaszcza z branży growej), nie szczególnie podkreślają dlaczego AS zgłosił się po dodatkowe pieniądze.

post wyedytowany przez Gallaret 2019-12-22 03:25:10
21.12.2019 00:21
Gallaret
19

poltar Myślę, że dyskusja z większością graczy na temat Sapkowskiego mija się z celem. Gracze znają prawdę o nim tylko z kontrowersyjnych nagłówków, nie siląc się nawet, żeby przesłuchać cały wywiad z nim (a trochę tego na YT jest). Wtedy wychodzi, że nie taki diabeł straszny, jak go malują, ale dla graczy wygodniej jest nienawidzić Sapkowskiego i wypisywać na jego temat bzdury. Oczywiście, że Sapkowski miał prawo żądać większej sumy, zwłaszcza, że zrobił to tylko dla tego, aby uratować życie synowi. Szczerze, więcej prawdy o nim, można się dowiedzieć od zagranicznych fanów na rożnego rodzaju forach czy chociażby komentarzach na YT, niż w wypowiedziach większości rodaków.

17.12.2019 17:52
2
Gallaret
19

A co to zmienia, skoro w trzech innych cytatach Sapkowski wyraźnie piszę, że medalion jest okrągły.
Mi się oba podobają, ale ten serialowy rzeczywiście jest praktyczniejszy. On dla Wiedźminów spełniał określone zadanie, a nie miał wyglądać i tutaj w pełni zgadzam się z tym co mówi Michał w artykule. W ogóle robienie o to gównoburzy świadczy, że gra komuś weszła za mocno. Wydaje mi się, że w kontekście serialu znajdą się bardziej kontrowersyjne pomysły, które przeszkadzać będą też tym, co w grę nie grali (np czarna Fringilla albo ta śmieszna zbroja).

16.12.2019 20:11
2
Gallaret
19

Sprawdziłem wszystkie możliwe opisy medalionu i nigdzie Sapkowski nie napisał, że medalion jest w kształcie wilczej głowy. Jedynie, że widnieje na nim wyszczerzone wilcza paszcza. Odnośnie obu mieczy na plecach, to nie sprawdzałem. Sezon Burz czytałem tylko raz, więc nie jestem pewny, a sagę i opowiadania wielokrotnie.

16.12.2019 13:10
3
odpowiedz
6 odpowiedzi
Gallaret
19

Przecież medaliony z definicji są okrągłe. (Wystarczy przypomnieć sobie jak w sklepie wyglądają np. mięsne). Twór CDP raczej medalionem nie jest, tylko wizją autorską. Ludzie tego po prostu nie ogarniają, stąd te zarzuty w stronę Netflixa, który trzyma się wizji twórcy uniwersum. Tak samo jak rzeczony drugi miecz Wiedźmina, który w książce Geralt zostawiał przy płotce i tak też przedstawia to Netflix.

18.11.2019 19:06
odpowiedz
Gallaret
19

Ja to raczej widzę w taki sposób, że NVidia zrobiła wszystko, żeby na RT odpowiednio zarobić i wypuścić to na rynek PC, zanim będą miały premierę nowe konsole. Były przesłanki, że MS, jak i AMD pracują nad tym tematem i myślę, że ta technologia miała napędzać sprzedaż nowych konsol. Nvidia oczywiście nie miałaby z tego zysku, bo ich układy się w nich nie znajdują, więc uprzedzili konkurencję. Jak było w rzeczywistości, cieżko powiedzieć. Jednak fakt jest taki, że temat już istnieje od jakiegoś czasu, a to, że RTX-y są w sprzedaży nie wiele zmienia, bo rynek w tym momencie nie jest na to gotowy. Ciekaw jestem tylko, co zaproponuje AMD i jak wypadnie ich podejście do tego tematu na PC. Warto mieć na uwadze, że MS, który wcześniej opracował bibliotekę DXR, współpracuje z AMD przy produkcji nowej konsoli.

02.11.2019 00:06
Gallaret
19

@Hydro2
A widziałeś dzisiejszą analizę techniczną Death Stranding od Digital Foundry? Wymieniłem gry, gdzie (przynajmniej jak chodzi o PS4 Pro) trzymają znakomitą część czasu stabilne 30 klatek z okazjonalnymi dropami o 1-2 fpsy, więc jeśli ja kłamie, to kłamie też Digital Foundry i ich wykresy. Nie mówię, że każda gra działa dobrze, to chyba jasna sprawa. Są gry kiepsko zoptymalizowane. Jednak okazjonalne spadki, czasami w kilku wybranych lokacjach i tak są lepsze niż regularne spadki o ponad 10 fpsów przez większość część gry. No ale cóż, każdy może odbierać to inaczej.

post wyedytowany przez Gallaret 2019-11-02 00:07:38
01.11.2019 22:28
1
Gallaret
19

@dami909
Spadki do 25? Chyba w Wieśku 3. Gry takie, jak Horizon Zero Dawn, Spiderman, Detroit czy teraz Death Stranding trzymają stabilne 30 klatek przez cały czas, z okazjonalnymi spadkami do 29. Jak wolisz dropy o 20, to trochę współczuje. Recenzent Quaz jak grał w trybie performance na PS4 PRO w nowego God of Wara, wymiękł po 20 min przy spadkach z 55 -> 40 i wybrał stabilne 30 przy wyższej rozdzielczości. Nie dziwie się mu.

Zresztą jest to trochę paradoks, Ci co inwestują w konsole raczej nie kupują specjalnie PC dla jednej produkcji, którą zresztą ograli rok wcześniej na swoim sprzęcie. Ci co już mają dość mocne blaszaki, to pewnie się skuszą, jeśli rzeczywiście różnica pomiędzy tym co widzieli posiadacze chociażby XBoxa One X, a tym co będzie na PC, będzie taka drastyczna. Najczęściej jednak porty z konsol, to po prostu nieco przypudrowana wersja, działająca z lepszym frameratem i wyższej rozdzielczości. Po tym co potem wychodzi w analizach robionym przez Digital Foundry, jestem daleki od ufania w tego typu nagłówki.

01.11.2019 16:50
odpowiedz
7 odpowiedzi
Gallaret
19

Już biegnę po PC... Dawajcie znać, że artykuł sponsorowany. W ogóle porównywanie do bazowej PS4, to jakiś żart redakcji chyba. Jeśli już porównywać, to z mocniejszym wersjami konsol. Niekończące się suwaki ustawień, to powód dla którego porzucilem granie na PC. Wolę stabilne 30 klatek, niż dropy o 20-30 tylko dlatego, że ustawiłem sobie suwaki za bardzo w prawo.. Nie uśmiecha mi się siedzieć z włączonym frapsem i analizować godzinami najlepszy setting. Wolę włączyć grę i po prostu grać.

02.09.2018 15:26
Gallaret
19

Ciesze się, że ktoś to sprostował. Czy autor artykułu, mógłby podać jakieś źródło, z którego można się dowiedzieć, że Insomniac należy do Sony? Z góry dziękuje i pozdrawiam.

06.02.2018 08:48
odpowiedz
Gallaret
19

Niezła odpowiedź na film Klocucha.

07.01.2018 00:56
Gallaret
19

To chyba zależy, na jakim poziomie trudności grałeś. Ja na bardzo wysokim jednak miałem spore problemy. Maszyny często zrywały mi się z lin, chociażby Skałokruszce i po 2 hitach leżałem martwy.

To jest jedna z niewielu gier, w którym po każdym pokonanym trudnym przeciwniku po prostu czułem, że staje się lepszym łowcą. Nie za sprawą itemów czy perków, tylko w całkiem naturalny sposób. Walki z większością przeciwników trzeba się nauczyć, pomyśleć o odpowiednim, wcześniejszym przygotowaniu się.

07.01.2018 00:11
odpowiedz
Gallaret
19

Cóż, moje podium wyglądało tak samo, choć w nieco innej kolejności :)
Cieszy mnie, że redakcja mimo wszystko nie poszła za trendem plasowania Zeldy na pierwszym miejscu, wszędzie gdzie tylko się da, bo gra też swoje wady ma, nie wszystko ma też najlepsze i jednak nie każdemu taki model rozgrywki będzie pasował. Nie przeczę jednak, że wprowadza dużo świerzości swym nieco innym spojrzeniem na sandboxy.

Ja na pierwszym miejscu uplasowałem Horizon Zero Dawn. Jak dla mnie gra kompletna. Genialny soundtrack, bardzo wymagający system walki, interesujący świat, ciekawa fabuła oraz główna bohaterka, no i technologiczny majstersztyk. Na telewizorze 4k z dobrym HDR po prostu zwala z nóg (Najpiękniejsza gra w ogóle). Warto zaufać tej grze, bo jak już się wciagniemy w ten świat, to gra odpłaca nam wszystkim z nawiązką.

06.01.2018 23:50
odpowiedz
2 odpowiedzi
Gallaret
19

Ja dla odmiany wezmę w obronę Horizona. To, że jest nominowany w tylu kategoriach to musi coś oznaczać. Nie da się ukryć, że twórcy wykorzystali użyte już wcześniej pomysły z innych gier, choć nie oni pierwsi i nie ostatni, więc według mnie nie jest to zarzut. Najważniejsze jest to, że zaimplementowali to w odpowiedni sposób i wszystkie mechanizmy w grze są na najwyższym poziomie.
Udało im się zbudować, ciekawy, zróżnicowany i interesujacy świat z ciekawą historią i bardzo wymagającą walką. Technologicznie bez wątpienia najlepsza gra (również według Digital Foundy). Mam nadzieję, że uda im się zgarnąć jakąś nagrodę, bo bardzo na to zasłużyli. Zwłaszcza, że zaprezentowali całkiem nową markę, a nie odcinali kupony, co również warto odnotować na plus.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl