Chciałbym zaktualizować swoją poprzednią wypowiedź o tym, że gra jest pay 2 win itd. Otóż w momencie kiedy to pisałem (zamknięta beta) faktycznie gra pod żadnym względem nie była free 2 play. Na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i w finalnej wersji gra w pełni zasługuje na to, by pod tytułem wpisać sobie "F2P". Ulepszenia odblokowujemy za punkty, które dostajemy zawsze po zakończonym meczu. Nie da się ich kupić za realne pieniądze. W dodatku teraz wystarczy odblokować ulepszenie raz, i możemy korzystać z niego na wszystkich naszych broniach jednocześnie. Za realne pieniądze można kupić jedynie boostery, które przyśpieszają zdobywanie punktów i expa, dodatkowe miejsca na bronie, no i oczywiście ciuchy (które nadal pozostają cholernie drogie, ale nie ma to wpływu na balans przecież). Świetna gra, którą teraz wreszcie każdemu mogę polecić.
Pograłem trochę i niestety muszę stwierdzić, że ta gra nie ma nic wspólnego z free 2 play. Owszem, jest ładna, ma oryginalny klimat i świetną rozgrywkę, ale jest to tytuł w 100% nastawiony na graczy pay 2 win. Modyfikacje do broni kosztują krocie, a growej waluty za darmo nie dostajemy wcale (i to ma być f2p?!). Jedynie po zakończonej rundzie losujemy bonusy, ale przeważnie są to bonusy do expa. Baaardzo rzadko udaje się wylosować walutę, a jeśli już się uda, to zwykle są to sumy 10-20. Ja po 6 godzinach gry zarobiłem 40 punktów, a najbardziej podstawowe modyfikacje drugiego poziomu kosztują 500-1000 punktów. A jest to tylko jedna modyfikacja, do jednej tylko broni. Do kolejnej broni za tę samą modyfikację trzeba płacić po raz drugi. Wszystko to byłbym w stanie zdzierżyć, gdyby nie fakt, że te modyfikacje mają spore znaczenie na polu bitwy. A już to, że po zakończonej rundzie nie dostajemy żadnej gwarantowanej sumy waluty (choćby 10 za przegraną i 20 za wygraną), absolutnie wyklucza tę grę w moich oczach.
PS: Ciuchy i inne ozdobniki są tak kosmicznie drogie, że bez wyłożenia kilku stówek nawet nie ma co na nie patrzeć (tak, ceny są "europejskie" czyli takie, na które stać Niemca, ale Polaka już nie).
Czy ktoś może mi powiedzieć jak w tej grze ustawić rozdzielczość 1920x1080? W opcjach gry maksymalna rozdzielczość jaką mogę wybrać to 1680x1050, pomimo tego że posiadam monitor full hd z natywną rozdzielczością 1920x1080. Ręczne wpisanie ustawień w pliku "options.ini" też nie skutkuje. Ludzie sobie chwalą, że "gra świetnie wygląda w 1080p" więc teoretycznie da się, ale ja u siebie ustawić nie mogę. Co może być przyczyną?
Dodam, że gra oryginalna, wczoraj świeżo pobrana na Steamie.
@fu-fee-la
Jest dokładnie tak jak mówisz. Również wspominam czasy, kiedy grałem w L2, w podobny sposób. Gra ma w sobie jakąś magię. Choć to pewnie głównie zasługa ludzi, z którymi się gra i też zależy na kogo trafisz.
Gdzieś wyczytałem, że pojawił się autorski zombie mod do GO więc to jest dobra wróżba. W dodatku na Steamie była promocja świąteczna i kupiłem wszystkie 4 części Counter Strike'a, łącznie z tą najnowszą za... uwaga... 33zł (7,65 euro). Chwała Steamowi za jego okazjonalne obniżki!
Skłaniam się do zakupu tej gry na Steamie, ale mam pytanko do osób, które już grają. Pamiętam, że jak grałem w CS: Source, to ilość modów i mapek tworzonych przez graczy była olbrzymia. Strasznie mi się to podobało, bo cholernie trudno było się znudzić nawet po latach grania. I tu moje pytanie: jak kwestia modowania wygląda w CS: GO? Też jest tyle alternatywnych modyfikacji i map jak w Source (a przynajmniej czy jest w ogóle możliwość ich tworzenia)? Będę wdzięczny za odpowiedź.
@shiroi
Blizzard ostatnio ma się czym pochwalić (zwłaszcza w kwestii ostatniego dodatku do WoW'a), choć rzeczywiście na gruncie traktowania gracza jak świni do rozbicia, chyba tylko EA jest w stanie im dorównać. To, że Dota ma być darmowa to dobrze, ale już widzę jak to będzie działać. Sam mówisz, że do otwierania tych skrzynek potrzebne są klucze, za które trzeba płacić. W tych skrzynkach znajduje się ekwipunek, który zakładamy na postać i który podnosi nam statystyki. To już jest "mikropłatnościowa" ingerencja w samą rozgrywkę, a to przecież dopiero beta. Takiej ingerencji w LoL-u nie uświadczysz choćbyś tam wpłacał miliony. Nadal nie zmieniam zdania co do rozgrywki. W LoL-u wydaję mi się ona bardziej spójna i ułożona, podczas gdy w Docie zbyt chaotyczna i przekombinowana. Ale daję jej szansę o ile nie zrobią z niej pay 2 win. Co do Ashe, to nie wiem jak było na początku bo w LoL-a gram od roku, ale teraz to jest kwestia 4-5 meczy żeby ją kupić. Zresztą wcale nie trzeba farmić tygodniami żeby kupić nawet tych najdroższych bohaterów. Zgodzę się co do tego, że czasami nowi bohaterowie są OP przez pierwszy miesiąc, a później w aktualizacjach są stopniowo nerfieni żeby ich zbalansować. Trochę to paskudna zagrywka ze strony Riot, ale taki jest marketing i zdecydowanie wolę to, niż sprzedawanie super uber mega giga boostów/mieczy/zbroi i innego syfu, który niszczy balans rozgrywki.
@shiroi
Steam Gift, z tego co się orientuję, daje dostęp tylko do beta testów. Ja sam dostałem jeden i korzystam. Ale w momencie premiery to miała być abonamentówka (wedle moich starych informacji). Jeśli coś się w tym względzie zmieniło, to zwracam honor. Jeśli o LoL-a chodzi, to miałem na myśli, że nawet jak ktoś wyda fortunę, to nie zyska żadnej przewagi w samej rozgrywce. Owszem, może sobie kupić wszystkie postaci od razu, ale co z tego? Do każdej rundy i tak wybiera tylko jedną, a nie ma postaci lepszych/gorszych - każda jest po prostu inna, każda ma swoje plusy i minusy. Co tydzień jest darmowa rotacja z 10 bohaterami. Poza tym każdego bohatera można kupić za grową walutę. Nawet głupich run nie można kupić za realną kasę, można je nabyć jedynie za pieniądze z gry. Za tę dbałość właśnie bardzo cenię Riot Games. Nie wiem jak wygląda kwestia sklepu w Docie i co tam można kupić, ale póki co to i tak wersja beta więc z oceną trzeba poczekać do premiery. Jeśli będzie podobnie jak w LoL-u, to Dota 2 zyska w moich oczach ogromnego plusa.
BTW: Dzisiaj grałem w ten nowy, świąteczny tryb Greeviling i muszę przyznać, że mi się spodobał.
@shiroi
Nigdzie nie napisałem, że to ja dostałem po dupie czy "latałem jak szmata" :) Mówię ogólnie o sytuacjach, które niejednokrotnie widziałem. Nie jestem typem biurkołamacza kiedy coś nie wychodzi, a już zwłaszcza w jakiejś gierce. Nie skreślam też gry tylko dlatego, że nie jestem w stanie jej ogarnąć zaledwie po jednym czy dwóch dniach gry. Dlatego też starałem się ją ocenić nie przez pryzmat moich poczynań, a na podstawie obserwacji. Nie mówię też, że zabicie dwóch przeciwników nie ma znaczenia. Mówię tylko, że za ten wyczyn gra w żaden sposób mnie nie nagradza, bo w momencie śmierci tracę naprawdę sporo kasy. A droższe itemy - tak, oczywiście że są lepsze od tańszych i przecież o to właśnie chodzi, aby z tańszych przedmiotów, stopniowo składać te droższe. Tylko, że ciężko to zrobić jeśli Twój budżet poprzez idiotyczne tracenie kasy waha się bez przerwy w granicach 1k - 1,5k (pomimo ciągłego fragowania, last hitowania i tłuczenia wież), podczas gdy na jeden element składowy potrzebujesz ponad 2k. A w LoL-u nie jestem żadnym wymiataczem. Jestem casualowym graczem. Lubię raz na jakiś czas rozegrać kilka dobrych meczy i to wszystko. Jednak rozgrywka w LoL-u wydaję mi się bardziej zrównoważona, przemyślana i od samego początku czerpałem z niej więcej satysfakcji. Rzecz gustu, może przyzwyczajenia... nie wiem. W każdym razie nadal jestem zdania, że jeśli mam płacić abonament za taką rozgrywkę, to zdecydowanie lepszym wyborem jest darmowy LoL, zwłaszcze że (i to należy podrkeślić grubą kreską) w przeciwieństwie do wielu gier free 2 play / pay 2 win, faktycznie jest w 100% darmowy i w żaden sposób nie gloryfikuje doterów.
@Mariusz_Łorior_Drugi
Dzisiaj dostałem klucz do bety i mam dokładnie takie same odczucia. Pojęcie balansu tutaj po prostu nie istnieje. Gość w 5 min. od rozpoczęcia rundy jest w stanie wytłuc w pojedynkę cały przeciwny team, nie tracąc przy tym nawet połowy hp (widziałem wielokrotnie). Pojedyncze postacie w każdej rundzie latające ze statami 40/3 to standard. Dodatkowo każda śmierć wiąże się z utratą dużej ilości złota więc uzbieranie kasy na itemy rzędu 5k jest naprawdę irytujące. Ubijamy dwóch zawodników, parę minionów, nagle dopada nas trzeci i... po respawnie okazuje się, że to co zrobiliśmy nie ma żadnego znaczenia bo i tak straciliśmy tyle złota ile zdobyliśmy za te dwa fragi i miniony. Nonsens. Ponadto pod koniec rundy często zdarzał się ogromny rozrzut leveli. Ja kończyłem na 12 poziomie, gość z drużyny na 9, a jeszcze inny na 24 poziomie, mimo że wszyscy grali tyle samo czasu i nikt nie afczył. Może to kwestia przyzwyczajenia z LoL'a, ale bez jaj... w LoL'u pod koniec rundy różnice sięgają maks do 3 leveli i na late game liczy się juz nie tyle to, kto ile ma AD/AP itd, ale kto bardziej ogarnia swoją postać. No i na koniec drobny detal.... interfejs w trakcie gry jest olbrzymi (a gram na najwyższej dostępnej rozdzielczości 1680) i nie ma możliwości jego zmniejszenia. Na dodatek ktoś wpadł na genialny pomysł ulokowania minimapy w lewym dolnym rogu, czyli w miejscu najczęściej używanej orientacji (l. dolny róg <-> p. góryny róg) co sprawia, że gdy musimy szybko zareagować, bez przerwy klikamy na minimapę i nasza postać biegnie nie tam gdzie chcemy.
Reasumując: moim zdaniem Dota 2 za bardzo premiuje graczy, którzy na początku dobrze wystartują, bo później już naprawdę ciężko jest komukolwiek nadrobić. Wystarczy spojrzeć na statystyki po niemal każdym meczu i widać jednego lub dwóch ostro nafeedowanych graczy, a reszta z jakimiś marnymi wynikami i dużo niższymi levelami. Ponadto kilka bardzo nieprzemyślanych rozwiązań co do samej rozgrywki. Na plus zdecydowanie grafika i miodne animacje postaci/skillów/otoczenia oraz kilka drobnych innowacji jeśli chodzi o gatunek MOBA. Natomiast jeśli tak będzie wyglądać finalna wersja gry i niczego nie zmienią, a jeszcze miałbym za nią płacić abonament... no fuckin way! Zdecydowanie wybieram LoL'a :)
Muszę przyznać, że gdy kupiłem BF3 i usłyszałem o tych DLC, pomyślałem sobie że to będzie zwykła lipa, ale bardzo szybko miło się zaskoczyłem. Przyjemnie było zobaczyć Karkand i Oman'a na nowym silniku (pomimo, że był to chyba najuboższy dodatek, to na pewno wzbudził sentyment wśród weteranów serii). Close Quarters dosłownie wywrócił rozgrywkę do góry nogami i mimo, że odbiegała od tego do czego przyzwyczaił nas BF, to był to świeży i bardzo pozytywny powiew. No i genialny, mimo że już powielany niejednokrotnie tryb gun game. Armored Kill pokazał dokładnie esencję Battlefielda. Olbrzymie mapki, mnóstwo pojazdów, mnóstwo wybuchów.... no epicko! Teraz Aftermath z genialnie zaprojektowanymi mapami (twierdzę nawet, że są najlepsze ze wszystkich dotychczasowych, łącznie z podstawką) z miłym bonusem w postaci trzęsień ziemi i nowych outfitów (wreszcie można spojrzeć przeciwnikowi w twarz). I znowu bardzo przyjemny i oryginalny tryb scavenger. Naprawdę kawał solidnej roboty.
PS: Czy ktoś się orientuje czy były może jakiekolwiek, w miarę wiarygodne przecieki na temat End Game?
Nie chcę tu pytać czy gra w ogóle ruszy, bo wiem że tak, ale czy ktoś ma może podobną konfigurację i jest w stanie powiedzieć czy gra pójdzie na full detalach, z wszystkimi wodotryskami, w rozdziałce hd 1920x1080 (ewentualnie 1680x1050) na takim zestawie: i5 2500K (nie kręcony), GF GTX 560 Ti (1024MB), 8GB DDR3?
Z tego co widzę to jedynie procek może być tu wąskim gardłem, co mnie zaskoczyło, bo spodziewałem się że jeśli już, to karta nie podoła. No ale wiadomo jak to jest z tymi wymaganiami podawanymi przez twórców (można je sobie o kant... potłuc). Wiem, że to dość trudne i konkretne pytanie, ale może akurat już ktoś sprawdził na podobnym sprzęcie. Tak czy inaczej będę wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam
@BaNaNooo
Niestety gra jest bardzo słabo zoptymalizowana. Nawet na mocnych kompach ludzie mają spadki FPS'ów na wyższych ustawieniach detali. U mnie na procku i5 2500K, karcie GF 560 Ti oraz 8GB RAM-u, przy ustawieniach ultra w rozdziałce HD (1920) Fraps pokazuje mi 15-20 FPS, podczas gdy taki BF3 przy tych samych ustawieniach z luzem wyciąga 30-40 FPS. To samo z Crysisem i innymi, znacznie lepiej wyglądającymi produkcjami. Jestem więc zmuszony do grania na high, gdzie daję radę pograć przy stabilnych 30 klatkach. Po prostu optymalizacja ssie.
Możesz co najwyżej spróbować pobawić się ustawieniami karty graficznej. Może uda Ci się coś tam powyłączać, poustawiać, chociaż nie wiem co konkretnie.
A czy ktoś wie skąd w tej grze tak olbrzymie pingi? Nie trwa to cały czas, ale czasami postaci skaczą jak szalone i nie sposób kogokolwiek trafić. Konto mam na planetside2.eu, wszystkie postacie na serwerach EU, a i tak laguje mnie jak cholera. Jeśli chodzi o net to w innych grach ping waha się pomiędzy 30-40 i nie mam żadnych problemów. Tutaj nie wiem jak sprawdzić ping, ale tak na oko to normalnie jest w okolicach 100, a są momenty że gdzieś ponad 500 i naprawdę nie sposób się wtedy zorientować co się dzieje wokół mnie. Prędkość to 4Mb więc teoretycznie wystarczająco, zresztą jak mówiłem - w innych grach wszystko śmiga bez przeszkód. Czy ktoś też ma taki problem? Może to dlatego, że korzystam z wersji Steam? Będę wdzięczny za odpowiedź.
@JackBauer
Mnie tam misji wcale nie jest mało. Starcza na kilkanaście godzin dobrej zabawy. Patrząc na niektóre obecne produkcje i kampanie po 5 godzin, to naprawdę jestem zadowolony z długości rozgrywki w Absolution. Poza tym jest jeszcze tryb kontraktów. A jak ktoś ściągnął pirata to niech teraz płacze, że mu mało (nie mówię o Tobie JackBauer). Druga sprawa to ludzie, którzy odpalają gry na poziomie "ultra super extra łatwy", a później narzekają, że za prosta albo za szybko się skończyła. Odpalcie sobie grę w najtrudniejszym poziomie to zobaczycie ile więcej jest kombinowania. Nie tylko przeciwnicy mają wyraźnie szybszy czas reakcji, ale jest ich więcej, tak więc w wielu miejscach, które normalnie stoją przed nami otworem, teraz pojawiają się przeciwnicy i trzeba szukać kolejnych sposobów na pozbycie się ich lub ominięcie (nie mówiąc o braku wallhacka jaki daje instynkt). Fakt, że kilka misji jest wepchnięte na siłę, tylko po to żeby liczbą dobić do tych 20, ale i tak jest to ledwie mała rysa na całej, pięknej reszcie. Natomiast co do przechodzenia misji jeszcze raz to bardzo, bardzo się nie zgodzę. To jest jedna z rzeczy, która mnie w nowym Hitmanie uderzyła. Mnogość możliwości wykonania jednego zadania. Sam przechodziłem misję "król chinatown" kilka razy i doliczyłem się co najmniej 7 zupełnie różnych możliwości ukatrupienia celu, a każda wymagała innego podejścia i przygotowania. Fakt, że to bardzo krótka misja, ale z pozostałymi jest dokładnie to samo. Punkty i zbieranie wszystkich przedmiotów, dowodów czy innych achievmentów też mogą skutecznie zachęcić do przechodzenia jednej misji kilka razy.
A moim zdaniem ta gra to kwintesencja Hitmana. To co mi się nie podobało w poprzednich częściach, to że można było niemal zawsze rozpętać strzelaninę jak Rambo i w ten sposób przejść prawie każdą misję (nie licząc nielicznych, w których trzeba było pozostać w ukryciu). Gracz sam musiał sobie narzucać styl gry cichego zabójcy bo gra w żaden sposób tego nie robiła. Tutaj wylewanie morza ołowiu jest nie tylko nieopłacalne ze względu na ujemne punkty, ale też cholernie trudne (na wyższych poziomach trudności niż "normalny"). Sztuczna inteligencja wreszcie zasługuje na rzeczownik "inteligencja" w nazwie (choć czasami przeciwnicy trochę za bardzo kombinują). Fabuła jest ciekawa, a misje długie i wciągające. Dla narzekaczy, którzy mówią, że za prosto, że intynkt itd... zawsze jest poziom trudności "purysta", który niweluje przydatność tego gadżetu niemal do zera. Oprawa audiowizualna jest perfekcyjna. Polski dubbing jest jednym z najlepszych dubbingów ostatnich lat (nie licząc niestety głównego bohatera, w którego wcielił się Małaszyński). Według mnie w pełni zasłużone 9.5/10.
PS: Dodam jeszcze coś, o czym nie wspomniał tutaj pewnie nikt. Otóż menu główne gry... jest cholernie klimatyczne i świetnie nawiązuje zarówno do serii jak i fabuły tej konkretnej części. Te filmiki lecące w tle to mistrzostwo świata. Można byłoby siedzieć godzinami tępo wpatrując się w menu. Jedno z najlepszych (o ile nie najlepsze) menu w grze jakie kiedykolwiek widziałem :)
@Bl4st3r i Asmodeusz
Dzięki za odpowiedzi. Zainstalowałem grę i niby gram, ale jest problem z lagami. Czasami pingi rosną do tego stopnia, że postaci skaczą po całej mapce i ledwie można się w czymkolwiek połapać. W innych grach ping jest ok i nic nie laguje. Przy tworzeniu postaci wybrałem serwer EU. Na drugiej postaci również wybrałem serwer EU (ten drugi - Woodland chyba). Rejestrowałem się również niby na stronie EU. Z czego to wynika? Czy tylko ja tak mam czy Wy też macie problemy z lagami? A poza tym jak sprawdzić ping w tej grze?
Dzisiaj (no już właściwie wczoraj, ale nocny marek ze mnie) była premiera i zamierzam ściągnąć tą gierkę, żeby ją sprawdzić. Zawsze mi się "marzyło" połączenie MMO z FPS i mimo, że nie lubię gier, w których strzela się laserami, plazmami i innymi futurystycznymi badziewiami, to przekonał mnie fakt, że dzieje się to na obcej planecie pomiędzy trzema walczącymi ze sobą frakcjami. Mam tylko obawy w kilku kwestiach i kieruje pytanie do osób które już grały, czy to w betę, czy (a może nawet zwłaszcza) w finalną wersję: Po pierwsze jak ma się sprawa z ilością graczy na serwerach? Ile może być ich jednocześnie i jak to się ma do radzenia sobie serwerów z lagami? A po drugie czy to jest kolejna gra z serii pay-to-win, czy może jednak istnieje mimo wszystko jakaś przyzwoita równowaga pomiędzy darmowym, a uzbrojonym w kartę płatniczą graczem?
Mógłby mi ktoś pomóc i wyjaśnić o co chodzi z przeklętymi broniami? Wiem, że można je ulepszać, ale nie wiem na jakiej zasadzie to działa. Czy można tylko zwiększać ich poziom i statystyki, które już posiadają, czy też można dodawać nowe statystyki? I czy rodzaj broni, które poświęcam na ulepszenie tych przeklętych ma jakieś znaczenie? Szukałem wszędzie, ale nigdzie nie mogę znaleźć żadnych informacji. Jak ktoś już to ogarnął, albo ma jakiś link do poradnika (może być po ang.) to byłbym wdzięczny.
Nie wiem o jakich trudnościach przy rejestracji i pobieraniu mówicie bo nikt nigdzie nie narzeka oprócz Was. Wszystko z rejestracją, a już na pewno z pobieraniem jest w porządku. Gra jest zrobiona bardzo dobrze i przemyślanie. Idealna kombinacja Battlefield 2 i Bad Company 2. Bardzo realistyczna wręcz symulacja walki zbrojnej. Gra póki co ma 3 mapki (czwarta w trakcie tworzenia, wpuszczona na serwer testowy), ale za to są genialnie zrobione (pod względem taktycznym) i świetnie oddają klimat. Co do ilości map to gra jest jeszcze w wersji beta więc cierpliwości. Jak na free 2 play grafika wygląda bardzo solidnie i nie można jej nic większego zarzucić. Do wyboru mamy 4 klasy więc każdy znajdzie coś dla siebie. Rozbudowany system rozwijania postaci sprawi, że każdą z tych klas dodatkowo będzie można dopasować do własnego stylu gry. Jak zwykle w Battlefieldach mamy dużo pojazdów, w tym: 2 rodzaje czołgów, 2 rodzaje samochodów transportowych, 2 rodzaje helikopterów i samoloty odrzutowe. I to wszystko za darmo!
Jedyny szkopuł to (jak w każdej "darmowej grze") płatności. Faktem jest, że bez zainwestowania pieniędzy raczej nie pogramy (chyba, że chcemy lamić). Na szczęście nie są to duże kwoty. Warto zainwestować w nią 3 - 4 dyszki bo tyle w zupełności wystarczy. Jeśli ktoś chce - można oczywiście więcej.
Ogólnie rzecz biorąc bardzo gorąco polecam tą grę wszystkim miłośnikom serii Battlefield, ale także wszystkim maniakom sieciowych fps-ów. Pozycja bezapelacyjnie obowiązkowa ;).