z różnych gatunków polecam Fargo (mało sezonów więc w 2 dni oba sezony ogarniesz), a jak lubisz przyszłość to Black Mirror, Humans
Skoro nie pożyczałeś tych książek, to nie płać tej śmiesznie wysokiej kary, bo to przyznanie się do winy. Po drugie, jakby sprawa wylądowała w sądzie i pokazaliby jako dowód jakiś podpis, to sąd wezwałby grafologa, który oceniłby czy podpis jest twój, na podstawie podpisu, który byś machnął im tam na miejscu (a jeśli masz dowód, to podpis w dowodzie masz) dla porównania. Jeśli faktycznie podpis nie byłby twój, wygrałbyś sprawę.
Powinieneś iść do tej biblioteki i powiedzieć im jak jest, że ty tych książek nie pożyczałeś i nie wiesz kto je pożyczył, a w sądzie udowodnisz, że podpis sfałszowano. A jak chce ci się, to możesz powiedzieć, że te 2 książki im odkupisz i tyle, zgodzą się bo przecież chcą zwrotu książek, a im wszystko jedno skąd one będą.
btw. gdyby ktoś wziął pożyczkę na ciebie, podrobił podpis, też byś spłacał? No chyba nie.
Zresztą wartość dwóch książek to np. 40 zł, czyli równie dobrze możesz tyle ukraść w sklepie, policja cię złapie i tylko mandat dostaniesz, bo do określonej kwoty można kraść bez ryzyka więzienia.
O ile dane aktualne to:
"Aby w 2016 r. sklepowa kradzież została uznana za przestępstwo wartość zrabowanego mienia musi wynieść więcej niż 462,50 zł."
Fargo, Humans, Shameless, Daredevil
podaj model tabletu i czy ładujesz go przez usb 2.0, 3.0, czy przez ładowarkę podpiętą do gniazdka?
Na razie żadna gra singleplayerowa nie wywołuje u mnie żadnych emocji, które powodowałyby wzrost tętna, nawet jak 3000 helikopterów na raz mnie zaatakuje i je zniszczę, to serce będzie spokojnie biło. Producenci gier przyzwyczaili nas, że w grach akcji musimy bezmyślnie zabijać tysiące przeciwników, jeden za drugim i to nie ma prawa nas szokować, wywoływać jakiekolwiek emocje, to standard.
Chcę was zapytać, czy są jakieś gry (nie muszą to być gry akcji, strzelanki), w których zabicie kogoś wzbudza jakieś emocje? Śmierć musiałaby być rzadka by ekscytowała. Jeśli ktoś z was teraz wyjdzie z domu, nocą i przejdzie się po niebezpiecznej dzielnicy z pijanymi dresiarzami, to serduszko zacznie wam bić mocniej. A jeśli wybijecie szybę w jakimś oknie, to już w ogóle serce będzie wam waliło tak, jakby 2 metrowego młota używało.
W grach takich emocji nie doświadczymy ale pojęliście o jakie gry mi chodzi. Kojarzycie jakiś tytuł, chociaż jeden? To nawet może być gra przygodowa point&click, nie musi być wybuchów, strzelanin, śmierci też nie musi być w ogóle.
Chcę by zasady panujące w grze naśladowały te z prawdziwego życia. Niestety w wielu grach uprościli wszystko w taki sposób, że zasady w grze są zupełnie odmienne niż te w prawdziwym życiu przez co gra nie sprawia żadnego wyzwania i można grać w nielogiczny sposób, zarabiając ogromne pieniądze.
ile masz lat i gdzie się szlajasz, że nie raz cię napadali bez powodu? Znam wiele dorosłych osób i co najwyżej dwie na 80 osób raz w życiu dorosłym zostały zaczepione przez kogoś
Nóż w akcji, 37 sekunda
www.youtube.com/watch?v=ghRimfoOtaY&feature=youtu.be&t=37
Może wygląda fajnie, ale nie każdy z was ma wygląd bandziora, dresa, który z nożem wygląda jak psychopata, dlatego jakieś dresy mogą nie bać się was tak bardzo mimo noża, co może źle się dla nich skończyć, bo dźgniecie ich przypadkiem, a później problemy, patologiczne dresy się wymigają, a wy pójdziecie siedzieć, dlatego trzeba odradzać nóż do samoobrony.
Gaz jest lepszy, ale z wadami i gorzej gdy psikamy pod wiatr i sami sobie zaszkodzimy.
wygooglowałem ci porównanie aparatów z tych 2 telefonów
www.tabletowo.pl/2015/10/17/porownanie-xiaomi-redmi-note-2-vs-meizu-m2-note/3/
zobacz tam szczególnie jak poza domem zdjęcia wyglądają
aha, tego słowa użyli by powiedzieć, że w tym miejscu wepchnąć ram można? czyli A2 + B2, A1 + B1 lub wszystkie sloty na raz?

Minimalnie procka i ram podkręciłem. Taktowanie dobre pokazuje (bo DDR = Dual więc podwójne, czyli dzieli taktownaie na dwa), a CL dobre ustawiłem z 14 na 13? Innych nie ruszać w ogóle? I czy CL12 jest możliwe?
Druga sprawa to dual channel, ramy włożyłem w sloty A1 i A2, a B1 i B2 są wolne. CPUZ pokazuje mi, że ram działa jako single channel, a powinien wyświetlać napis dual? Mam uefi asrocka. Gdzie robię błąd?
na metacritic sobie poczytaj opinie ludzi i na steamie, bo bardzo ci się nudzi
czyli gdyby już dziś pierwszych ludzi wysłano na księżyc, marsa lub inną planetę, to myślicie, że co by tam na nich czekało zbudowanego przez roboty? wysłane z Ziemi witaminy, budynki, w których uprawia się ziemniaki i 4 inne rzeczy, czy może coś więcej jak hodowla bydła, kóz, wiele przypraw, rzeczy z których można pozyskać cukier, olej itd?
Chciałbym obejrzeć jakiś film kinowy i zobaczyć co scenarzysta wymyślił, ale nie znam takich filmów poza Marsjaninem, który żarł ziemniaki i witaminy i nic więcej nie miał. Czy znacie jakieś inne filmy?
www.purepc.pl/procesory/test_amd_fx8320_vs_intel_core_i5_porownanie_procesorow?page=0,24
www.purepc.pl/procesory/test_amd_fx8320_vs_intel_core_i5_porownanie_procesorow?page=0,2
A tu gtx 970 z procesorem i7 4500 mhz
www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/test-kart-nvidia-geforce-gtx-970-i-980/strona/23007.html
www.purepc.pl/karty_graficzne/geforce_gtx_970_killer_gtx_780_test_wersji_niereferencyjnych?page=0,20
Twój zasilacz ma Max. moc linii +12V 432W
Spróbuj jeszcze wygooglować kilka stron, spróbuj też zobaczyć ile zjada sam procesor jakiś, albo cała platforma, ale z kartą, która cię interesuje (może strony zagraniczne), może jakoś uda ci się coś wygooglować, porównać i mniej więcej obliczyć.
Wiem, że w necie są jakieś kalkulatory na wyliczenie jaki zasilacz jest potrzebny, ale nie wiem na ile one są dokładne, ale możesz poszukać i sprawdzić co wyjdzie. Czy kupiłeś już ten sprzęt, który wypisałeś czy dopiero zamierzasz kupić coś, np. samą kartę graficzną? Nie wiem czy GTX 970 nie będzie ograniczany przez ten procesor, popytaj na forum pclab
pobierz cokolwiek, jak nie wystarczą to zawsze możesz wywalić
www.codecguide.com/download_kl.htm (np. wersję BASIC, po prawej masz napis Download)
dobre ip podałeś? w przekierowywaniu portów zazwyczaj trzeba wpisać IP wewnętrzne, które router przydzielił danemu komputerowi np. 192.168.0.X (gdzie X to np. 102), a następnie port, który ma przekierować np zakres:
2302-2305 UDP i w kolejnych polach identyczne numerki 2302-2305 UDP + wymyślona przez ciebie nazwa dla tej reguły np: arma 3. I wtedy SAVE i po chwili porty powinny być przekierowane. Tak robiłeś mniej więcej?
A skąd masz net? Kto jest dostawcą netu? jaka firma? Istnieje szansa, że dostawca przydziela ci ip wewnętrzne (dawniej płaciło się niektórym dostawcom jednorazowo 5 zł za publiczne, zewnętrzne ip).
zobacz ofertę Bank Smart, nie ma opłat miesięcznych za utrzymanie konta, możesz mieć 0 zł na koncie i nic nie robić i nie zabiorą ci grosza
dobrze widzę? wybrałeś płytę główną, która obsługuje tylko DDR3, a RAMy wybrałeś pod DDR4? Musisz dobierać podzespoły tak by do siebie pasowały, czyli albo bierzesz płytę główną, która w opisie ma napis DDR3 i wtedy ramy DDR3 kupujesz, albo płytę z DDR4 i ramy DDR4.
A tak w ogóle to sprawdź ile wyniesie cię gdy zmienisz płytę główną na taką, która obsługuje DDR4 (w opisie sprawdź czy obsłuży 2400 Mhz ramy, bo jak obsłuży tylko 2133 mhz to chyba ramy mocniej taktowane zadziałają, ale jako niżej taktowane? nie jestem pewien) i wybierz procesor i5 6400. Bo może bardziej opłaca się brać i5 6400 (czyli nowszy procek, skylake) niż starszy i5 4460. Pamiętaj, że socket (gniazdo) na płycie musi mieć taki sam numer jak na procku.
A karta gtx 950 jest dobra.
www.purepc.pl/karty_graficzne/geforce_gtx_950_vs_radeon_r7_370_test_kart_graficznych_do_800_zl?page=0,12
Jak ramy będziesz wybierał to patrz na opóźnienia CL, jak CL będzie niskie to znaczy, że jest szybszy ram, lepszy
wklej link bez słowa http, a najlepiej podaj tylko model procesora, karty graficznej, ilość pamięci RAM
bo to chory kraj. U mnie w mieście (w którym bezrobocie jest ogromne) lubią zatrudniać ludzi na umowę-zlecenie (najniższa stawka), w niektórych zawodach jest kilka dni okresu próbnego (zazwyczaj 3 dni), za który nie płacą ani grosza! fajny wyzysk?
Może to dobry kierunek. Wydawało mi się, że kiedyś w moim mieście było więcej ogłoszeń z elektrykiem i oferowali od najniższej krajowej do +300, +600 złotych więcej więc było dobrze. Ale w tej chwili zajrzałem na stronę urzędu i jedno ogłoszenie tylko, najniższa krajowa i 2 lata doświadczenia jest wymagane! Ale to może być wyjątek, lepiej zrobi jak przejrzy ogłoszenia dla swojego miasta, może tam będzie kilka ofert i bez wymaganego doświadczenia.
tu masz płacę minimalną
www.google.pl/publicdata/explore?ds=ml9s8a132hlg_#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=minimum_wage&fdim_y=currency:eur&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=country&idim=country:de:uk&ifdim=country&hl=pl&dl=pl&ind=false
6 494 zł w Niemczech i 6 656 zł w UK. Ale ceny wynajmu kawalerki wyższe, jednak porównując do Polski, zostaje ci więcej kasy na jedzenie po ichnich cenach.
Nie wiem co daje ten europass, nie wiem jak wygląda rynek za granicą, kogo szukają, musiałbyś zapytać ludzi na polskich forach o lodynie, przejrzeć oferty zagraniczne
forum.londynek.net/
a później wynajmij sobie kawalerkę za 1200 zł w warszawie (czy po ile tam chodzą?) i zrób opłaty, wydaj kilka stów na jedzenie i 2 razy w roku na ciuchy i lekarstwa. Jak żyć? Trzeba znaleźć żonę, wtedy z 2 pensji można wyżyć (lub egzystować), inna opcja to mieszkać z rodzicami kilka lat, aż uśmiechnie się los i znajdzie się coś lepiej płatnego, mając 5 lat doświadczenia na karku. Nie dziwi mnie, że w Polsce sporo ludzi do 30 (czasem 35) roku życia mieszka z rodzicami.
Znam ludzi, którzy mają żonę, dziecko i ledwo żyją z pensji swojej lub swoich, rodzice im pomagają wysyłając jakieś drobne kwoty na jedzenie, opłaty (to młodzi ludzie w małżeństwie rok, dwa lata. Bez rodziców by zdechli, nie wiem po co sobie dzieciaki robili)
tu masz ofertę z warszawy - asystent geodety
stawka: 1951 złotych na rękę (2400 brutto)
Opis wymagań: Wykształcenie wyższe/średnie; znajomość obsługi sprzętu i programów geodezyjnych oraz Autocad; umiejętność poruszania się w ODGiK w Warszawie; co najmniej 2 lata doświadczenia. Obowiązki: wykonywanie pomiarów terenowych; prace kameralne; kontakt z ODGiK w Warszawie. Etat. Praca w godz: 8-16.
www.up.warszawa.pl/oferty/strony/szczegol_of.php?id=53803
Jak widzisz, po szkołach nie dostaniesz pracy w tej firmie, bo nie masz 2 lat doświadczenia xD. Musisz liczyć na to, że inna firma ma mniejsze wymagania.
Rób to co lubisz, nie leć na siłę gdzieś. Przejrzyj dzisiaj oferty pracy na serwisie OLX i na stronie urzędu pracy twojego miasta itd (choć jak skończysz technikum, ofert może być mniej lub więcej).
A zarobki po technikum i wielu kierunkach studiów są różne, jeśli miasto jest małe lub nieduże, to najniższa krajowa jest często spotykana i w wielu zawodach bardzo trudno znaleźć ofertę za więcej niż 1600 zł na rękę.
A w wielkich miastach od najniższej krajowej (nawet programistom tyle płacą niektóre firmy) do kilku tysięcy zł.
U mnie w niedużym mieście, 98% ofert to najniższa krajowa, a bezrobocie 2 razy większe niż średnia z Polski.
Większość z nas zna to uczucie, włączamy odcinek dobrego serialu, który trwa 40-50 minut i nagle wyskakują napisy końcowe. Odnosimy wrażenie, że odcinek trwał 10 minut.
Które gry spowodowały u was podobny efekt?
kiedyś po zakupie kluczy do skrzynek cs:go, trzeba było odczekać chyba tydzień by trade zadziałał na nie, nie wiem jak obecnie, sprawdź w google lub gdzieś, jak czas czekania będzie krótki to najwyżej wystawisz sporo kluczy na allegro i upchniesz je tak
W ankiecie Reuters/Ipsos 41 proc. przepytanych osób wyraziło chęć poparcia Clinton, 40 proc. natomiast zagłosowałoby na Trumpa. 19 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.
Czy chcielibyście by Trump wygrał? tak/nie oraz dlaczego?
Jak sprowokuję kogoś do bójki i zadzwonię na policję to chyba nic nie zrobią gościowi? Po co w ogóle dali możliwość wzywania policji i innych służb? W jakich przypadkach można ich użyć by był z nich pożytek?
Twoim obowiązkiem jest wydać resztę. To twój problem, że nosisz tylko 50 groszy jako najmniejszy nominał, równie dobrze kasjerka w markecie może nie wydawać nikomu 40 groszy, bo powie, że ma tylko 50 groszówkę, ona musi mieć wydać co do grosza, inaczej klient może powiedzieć, że w takim razie nie kupuje i zostawi produkty przy kasie, wyjdzie ze sklepu. Ale ty jesteś wielce oburzony, że nie miałeś drobnych, bo nie potrafisz przewidzieć, że klient, który zamawia pizzę za 19.70 zł może zapłacić banknotem 20 złotowym. Na przyszłość rozmień pieniądze nim zaczniesz jeździć do klientów. Tu nie chodzi o jakieś grosze, a o zasady.
twoje pieniądze więc rób z nimi co chcesz, ale musisz wiedzieć, że bardziej przydadzą się innej osobie, czyli odkładasz kasę od każdej pizzy i zbierasz na wędkę, wędkę dajesz bezdomnemu murzynkowi i on sobie łowi ryby, które je lub sprzedaje
Napiwki, które klienci w dowód uznania wręczają kelnerom, krupierom w kasynach czy nawet listonoszom, stanowią według organów skarbowych przychody ze stosunku pracy lub innych źródeł i powinny być opodatkowane.
Organy skarbowe wskazują także, że jeżeli pracownik otrzymuje napiwki bezpośrednio od klienta i zatrzymuje je dla siebie, to wartości tych napiwków nie można zaliczyć do przychodów ze stosunku pracy. Stanowią one natomiast, przychód z innych źródeł, o którym mowa w art. 20 ust. 1 ustawy o PIT. W takiej sytuacji nie należy od tych napiwków w ciągu roku odprowadzać zaliczek na PIT ani składać dodatkowych dokumentów. Podatnik winien wykazać jednak te dochody w rocznym zeznaniu podatkowym w pozycji inne źródła i odprowadzić należny podatek dochodowy.
Nieco inny pogląd, przedstawił Urząd Skarbowy Kraków-Krowodrza (10 lutego 2004r., PBI-1/415/14/04) uznając, że napiwki stanowią zawsze przychody z innych źródeł. Jak wskazano wyżej jest to pogląd słuszny, tylko w zakresie w jakim napiwki są bezpośrednio „ofiarowane” pracownikowi przez klienta. Urząd wskazał także, że płatnicy którzy dokonują wypłaty napiwków mają obowiązek sporządzenia informacji PIT-8 C w terminie do 31 stycznia następnego roku podatkowego. Oznaczałoby to w praktyce, że klient zostawiający napiwek w restauracji musiałby pobrać od kelnera wszystkie dane łącznie z NIP i do końca stycznia następnego roku wystawić PIT-8C. Nie wystawienie PIT-8C nie jest karalne, ale jego brak nie zwalnia osoby otrzymującej napiwek z obowiązku wykazania przychodu z tego tytułu w zeznaniu rocznym.
bo jest wliczony w pizzę w lokalu i na wynos, jest to celowy zabieg byś myślał, że dowóz darmowy, a pomyśl logicznie, przecież pizzeria nie zatrudnia kierowcy za darmo więc płacą mu pensję właśnie z pizzy, które ludzie kupują w lokalu i na wynos.
Może wolałbyś jak w ameryce, rachunek, na którym masz wydrukowany koszt obsługi przez kelnerkę (napiwek), obowiązkowy? W polsce na rachunku nie widzisz, że opłaciłeś kucharza, panią przyjmującą zamówienia, dostawcę i szefa, ale opłacasz ich. Tak samo jest jak kupisz myszkę komputerową, opłacasz chińczyków, transport z Chin do Niemiec i z Niemiec do Polski i z Warszawy do Łodzi, wszystkich pośredników, sprzedawcę w sklepie. Tak działa rynek, koszta są ukryte w produkcie.
> Powodzenia w zrobieniu takiej pizzy, jaką zamawiasz
masz na myśli cenę zrobienia pizzy ze składników z biedronki czy smak? bo smak to już kwestia umiejętności kulinarnych itd, a cena to już było mówione, kupujesz kilogram mąki za 2 złote i 50 groszy i ser w opakowaniu hermatycznym lub tańszy ser na wagę (pani ci ukroi tyle ile chcesz). Inna możliwość to zamówienie palety mąki, 800 kilogramów, może na worki, albo silosy też sprzedają, wtedy kilogram mąki nie wyniesie cię 2.50 złotego, a znacznie mniej. To samo z serem, opakowanie sera jest droższe od sera na wagę, a ser na wagę jest droższy niż zakup sera w hurtowni.
Głupie porównanie z częściowym sensem. Jeśli w chinach, chińczykowi opłaca się produkować myszki za 3 złote od sztuki, to znaczy, że koszta produkcji, opłacenia ludzi i tak dalej wynoszą 2.50 złotego od myszki, 50 groszy na czysto leci do tych na górze w tej fabryce. Białas z zachodu ma taką myszkę za 3 złote i naklejkę swojej firmy, sprowadza to do np. Niemiec, bo tam ma firmę, koszt sprowadzenia tego i tak dalej sobie liczy tak by myszka wynosiła 4 złote, wysyła do Polskich hurtowni te myszki po 6 zł od sztuki, hurtownie chcą zarobić więc sprzedają taką myszkę za 7 złotych jakiemuś sklepowi np. komputronikowi, a komputronik sprzedaje ją za 9 złotych. Tak to działa.
W przypadku pizzy jest prościej bo nawet jak kupujesz sam składniki w supermarkecie, to koszt zrobienia pizzy w domowym piekarniku wyniesie cię np. 7 zł, ale jak zamówisz na allegro 250 ki8logramów mąki w worze i ogromny jak opona kawał sera i inne rzeczy w takich ilościach, to wtedy zredukujesz koszt tej pizzy do 5 zł.
W ogóle ten temat nie zarzuca pizzeriom, że ceny mają takie, bo cen się nie czepiam, mówię tylko, że pracownicy i wszystko inne jest opłacone z tej pizzy, a szef pizzerii zarabia na czysto np. 3-4 tysiące złotych. Jak dostawcy pizzy nie podoba się, że szef mu płaci 1750 zł brutto, to może mieć tylko pretensje do szefa, że nie da mu ze swoich 3-4 tysiaków jakiejś stówki.
to jak pracujesz pół etatu i jesteś w stanie żyć jakoś, to super w tej UK jest. W Polsce gdybyś chciał wynająć to samo mieszkanie, to nie starczyłoby ci na jedzenie przy zarobkach płacy minimalnej na pełen etat, a ty robisz na pół etatu. Polska to jednak żałosny kraj. Dobrze zrobiłeś, że wyjechałeś, życzę ci sukcesów tam, znalezienia lepszej pracy, żony i życia na poziomie, bo w Polsce to tylko byś egzystował, a nie żył.
Sprzęt komputerowy też tam jest tańszy niż w Polsce, mam rację?
pytam cię tylko o koszta życia w Londynie, a 7.20 funta przeliczyłem na złotówki po dzisiejszym kursie, w czym problem? I wiem, że ceny wynajmu i jedzenia są inne niż w Polsce i z tego powodu chcę je poznać. Czy potrafisz napisać ile kosztuje wynajem taniego pokoju lub taniej, małej kawalerki w Londynie? I to samo pytanie dotyczy jedzenia. Chcę to porównać z Polską, bez związku z pizzeriami, zawodami.
są kraje, w których nie daje się napiwków w ogóle i pracownicy nie narzekają, inna kultura. Niektórzy w Polsce żyją w złudzeniu, że jak ktoś dostarcza żarcie lub podaje miskę zupy w restauracji, to należy im się napiwek, bo inaczej napluje do zupy! A taka wredna kelnerka zarabia, ma umowę podpisaną, zarabia 1700 zł brutto czy ile tam teraz jest płacy minimalnej więc jak jej się nie podoba, niech idzie zapierniczać do huty za najniższą krajową, bez napiwków. Może też wybrać inną pracę, łopatą węgiel będzie przerzucać za najniższą krajową.
7.20 funta to 40.39 zł za godzinę. A w Polsce dniówka wynosi z jakieś 50-60 złotych? A ile kosztuje wynajem pokoju, albo kawalerki najtańszej, tak mniej więcej? (podaj koszta miesięczne wynajmu) i ile potrzeba na jedzenie miesięcznie dla jednej osoby?
a jeśli płaci ci najniższą krajową, a benzyna taka droga dla ciebie i jazda taka niebezpieczna, to czemu nie zatrudnisz się w Londynie u jakiegoś Turka w kebabie? Robiłbyś kebaby na miejscu bez jeżdżenia, a dostawałbyś też najniższą krajową.
Płaca minimalna w UK to 6 695 zł (źródło: [link] Google Public Data, dane z 27 lip 2015), to że tobie każą mieć własne auto i płacić ze swojej kieszeni za benzynę to pazerstwo szefa, pewnie płaci ci najniższą krajową, tak jak w Polsce.
A koszt zrobienia pizzy w Polsce już podałem. Kilogram mąki to 2.50 zł w losowym sklepie, kilogram sera możecie sobie wygooglować. Najlepiej samemu zrobić zakupy, zrobić pizzę i dowiecie się ile wynosi koszt składników. Robię pizzę w domu i z kilograma mąki mam 4 pizze takie jakie zamawiam za 20 złotych w pizzerii.
dowóz nie był za darmo, opłatę za dowóz ukryli w cenie pizzy by ładniej to wyglądało
koszt stworzenia pizzy (mąka, składniki i energia) to x zł, a sprzedają ją za 20 złotych, czyli na jednej pizzy zarabiają jakieś 14, 15 złotych i te 14, 15 zł jest dzielone na wynajem budynku, 2 kucharzy, 2 dostawców, panią która odbiera telefony i szefa, czyli każdy pracownik dostaje np. po złotówce od pizzy, szefowi zostaje 10 złotych. Pizzeria dziennie sprzeda np. 50 sztuk, czyli 50zł dniówki ma pracownik, a szef 50*10zł, a szef 500 złotych dniówki, z czego z 500 zł kupuje benzynę, płaci rachunki za wynajem i tak dalej. Podałem przykładowe dane, bo w rzeczywistości liczby są trochę inne, ale wszystko jest wliczone w cenę pizzy i szef nie zarabia tysiąca zł miesięcznie. Napiwków nie powinno się dawać, bo pielęgniarkom w szpitalach nie dają, a one pracują hardkorowo i wynoszą kaczki.
Jestem z małego miasta i skromna pizza dla jednej osoby kosztuje 20 złotych i za dojazd wliczają złotówkę chyba. A koszt pizzy takiej jest bardzo niski, szklanka mąki to jakieś 60 groszy, a gdyby kupić mąkę w worze, albo hurtowo to jeszcze taniej. Ser jeśli kupimy nawet taki w opakowaniach hermetycznie zamykanych i nie najtańszy to 5 zł, a w pizzerii przecież użyją jakiegoś taniego i nie na małe opakowania, a na wagę, hurtowe ilości, doliczmy kilka pieczarek i innych składników i wyjdzie na to, że same składniki na pizzę wyniosą 7 złotych, a hurtowo z gorszym serem i na wagę to z 4 złote. Doliczmy czas robocizny, energię elektryczną, czas pieczenia, to dla pizzerii taka pizza jedna kosztuje pewnie 5 złotych, a jakby w domu samemu robić z lepszych składników to z 7.50 zł, 8 zł, a oni sprzedają ją ponad 2 razy drożej, czyli za 20 złotych, dojazd jest opłacony, pensje są opłacone z tego zarobku od każdej pizzy.
Czy dajecie dodatkową, drugą opłatę za dojazd w formie napiwku?