a tak naprawdę chodziło tylko o to, żebym na początku "artykułu" umieścić linki do 6 innych, które za mało się wyklikały
"Nie przez brak starań – w Gothica jak najbardziej zagrać lata temu próbowałem, ale skończyło się na przegranej batalii z instalatorem, który nie chciał ze mną współpracować."
Serio? Czarny Wilk nawet nie pograł w Gothica i to nie jest brak starań?
Jak się nie umie obsługiwać instalatorów to rzeczywiście Gothic może być zbyt trudny :P
Btw autor nawet nie ukrywa się z tym, że to clickbait:
https://twitter.com/Czarny_Wilk/status/1379031592501411843
Gram w W3 i słucham po raz nie wiem który słuchowisk, żeby wyleczyć się z obejrzanej właśnie "adaptacji" netflixa.
A ja liczę na to, że ceny indexa pójdą w dół właśnie po to, żeby gra się dobrze sprzedała.
Polecam obydwa Sicario jeśli spodobał Ci się soundtrack, Hildur grała do pierwszej części, do drugiej komponowała.
Nie wydaje Ci się, że od większości growego "mordowania" jak to określiłeś, jest dosyć daleko do prawdziwego mordu?
Matysiak G: Zapłacić? Proszę Cię... Jak ktoś będzie chciał to znajdzie na torrentach, a zabezpieczenia Steama typu "podaj swój rok urodzenia" są tak samo śmiechu warte. Dla mnie jest to prawie tak samo publiczne jak i wspomniany banner.
Są inne miejsca w sieci gdzie można takie śmieci sprzedawać, ale Steam jest miejscem dostępnym w pełni i użytkowanym w dużej mierze przez dzieciaki, więc nie uważam, że jest to miejsce odpowiednie.
Tak się k***a robi gry!
Najlepiej wyreżyserowana gra w jaką miałem okazję zagrać.
Dlatego właśnie nie przeżywam tak przedpremierowego marketingu, a wręcz staram się go unikać. Potem, nie oczekując niczego nad wymiar, sam oceniam czy produkcja mi się podoba. Ostatnio główną przyczyną wszelkich premierowych hejtów na gry jest różnica w tym co naobiecywał DZIAŁ MARKETINGU, a tym co wykonali TWÓRCY.
a mnie w powyższej kampanii reklamowej najbardziej bawi zabieg zastosowany pod nagłówkiem "A true blockbuster": Avatar 2.8b$, GTAV 6b$ i mimo, że to tylko dwukrotna różnica, słupek Avatara jest 6 razy mniejszy. No i ten dopisek "not even close"... xD
Ja pitole, dzieciaki licytujące się kto się czego boi, a kto nie. Myślicie, że to, oraz wymienianie tylu pozycji robi z was wielkich znawców gatunku? Co wy katalog gier tworzycie?
Dla jednego straszne dla innego nie, nie ma się co dziwić.