Kolejna gra, którą miałem przez chwilę na liście życzeń, bo przyciągnęły moją uwagę trailery i którą teraz z bólem serca muszę z tej listy skreślić. Mechaniki soulslike-owe są dla mnie absolutnie nie do przeskoczenia. Szkoda.
Klucz do pełnej wersji gry na GOG: DKZJA1F276DA15C024
Kto pierwszy ten lepszy. Jak ktoś już wykorzysta to niech zostawi komentarz, żeby kolejne osoby nie kopiowały bez sensu i się nie denerwowały, że im nie działa.
Klucz do pełnej wersji gry na GOG: 9J2FA2D68FEC816D71
Kto pierwszy ten lepszy. Jak ktoś już wykorzysta to niech zostawi komentarz, żeby kolejne osoby nie kopiowały bez sensu i się nie denerwowały, że im nie działa.
Klucz do pełnej wersji gry na GOG: SS4G7AE10AABACC22C
Kto pierwszy ten lepszy. Jak ktoś już wykorzysta to niech zostawi komentarz, żeby kolejne osoby nie kopiowały bez sensu i się nie denerwowały, że im nie działa.
Pierwsza część miała kilka bolączek oraz irytujących i niedopracowanych rozwiązań, które na szczęście zostały wyeliminowane w drugiej odsłonie. Do drugiej części wracam regularnie z dużą przyjemnością. Dla mnie złota święta trójca niezmiennie od lat to Heroes 3, Disciples 2 i Etherlords 2.
Klucz do pełnej wersji gry na GOG: YTLH9BAB31C482B486
Kto pierwszy ten lepszy. Jak ktoś już wykorzysta to niech zostawi komentarz, żeby kolejne osoby nie kopiowały bez sensu i się nie denerwowały, że im nie działa.
Po 3 godzinach, czyli mniej więcej pod koniec prologu miałem zamiar to porzucić w p*zdu. Na całe szczęście tego nie zrobiłem. Jedno z moich lepszych i ciekawszych doznań growych ostatnich lat.
Zostawiam Klucz do pełnej wersji New Order na GOG:
YUWU1E5885E275CBB0
Kto pierwszy ten lepszy. Jak ktoś już wykorzysta to niech zostawi komentarz, żeby kolejne osoby nie kopiowały bez sensu i się nie denerwowały, że im nie działa.
Nie ważne kiedy wyjdzie i jak duży będzie, doliczcie od razu do daty premiery minimum 5-6 miesięcy patchowania, hotfixów i łatania błędów.
Bo wszystkie branżowe media na świecie zlasowały mózgi ludziom i wmówiły graczom, że jeśli nie mogą odpalić jakiejś gry w ULTRA detalach w 60fpsach to są graczami gorszej kategorii, a granie na ustawieniach MEDIUM/HIGH w 45 fpsach to ujma, zbrodnia i wstyd.
Mam do wyboru:
1) zaprosić dwóch kumpli, otworzyć tequile i jednym kliknięciem odpalić herosy na PC a potem przez kilka godzin na luzaku dobrze spędzać czas
albo
2) zaprosić dwóch kumpli, przez 30 minut rozkładać planszę, przez 45 minut tłumaczyć zasady i co jest do czego, potem drżeć na samą myśl, że ktoś mógłby rozlać tequile na papierową grę wartą kilkaset złotych, a na koniec pół godziny sprzątać elementy gry...
To herosy i to herosy, ale wybieram opcję nr 1 ;-)
Zostawiam Klucz do pełnej wersji New Vegas na GOG:
J4Q8A05229847D5C8E
Kto pierwszy ten lepszy. Jak ktoś już wykorzysta to niech zostawi komentarz, żeby kolejne osoby nie kopiowały bez sensu i się nie denerwowały, że im nie działa.
Pierwsze Prawo Abercrombiego chodzi za mną już od jakiegoś czasu, a tym artykułem autor zachęcił mnie jeszcze bardziej do przeczytania. Zgadzam się co do Malazańskiej, że na film ani serial nie ma szans, materiał wyjściowy jest za duży i za trudny, ale... już na przykład serial anime? Czemu nie, to by się mogło udać.
W nawiązaniu do artykułu, przesłuchajcie sobie na youtubie słuchowisko radiowe z 1955 roku "Czy Pan istnieje panie Johns?" Stanisława Lema.
I jak to się ma do tych wszystkich "PC master race ultra 1440p 60fps, ray tracing je*ać biedę" gamerów? :D
Mam na koncie Epic równo 30 gier. W tym np. GTA5, Cywilizację 6, Control, Metro Last Light, a zatem nie są to jakieś indyki warte 2$. Za żadną z tych gier nie zapłaciłem ani złotówki. Wytłumaczcie mi na czym oni zarabiają?
Te przeprosiny były skierowane do inwestorów, nie do graczy. Stąd taki a nie inny dobór słów i meandrowanie - przeprosić, ale nie powiedzieć za dużo, uderzyć się w pierś ale nie za mocno. (Przecież nad nimi wiszą pozwy w USA i na dodatek polski UOKiK tylko czeka żeby wyciągnąć łapę po kasę).
1. Wiedźmin 3 + dodatki
2. Last of Us 1+2
3. Valiant Hearts
4. God of War
5. Trylogia Mass Effect
6. Shadowrun Dragonfall
7. Nier: Automata
8. Heavy Rain
9. MGS: Phantom Pain
10. Wiedźmin 2
Możliwe że właśnie w tym rzecz. CDPRed wcale nie chce żeby ludzie wstrzymywali się z zakupem aż do czerwca, kiedy to być może wyjdą duże poprawki i uzupełnienia gry. Dlatego zdementowali pogłoski, żeby potencjalni kupcy nie wstrzymywali się z decyzją o zakupie przez kolejne pół roku.
Co oczywiście wcale nie musi wykluczać prac nad nowym contentem, który ukaże się za kilka miesięcy.
Miałem składać nowego PC późną wiosną, gdy dostępność RTXów 3000 wróci do jako takiej normy, ale chyba będę się musiał zadowolić abonamentem na GeForce NOW.
Kupiłem na PS4 i żałuję, że nie wziąłem wersji pecetowej.
CDPred powinien wszystkim osobom, które kupiły grę na PS4 (która jest niegrywalna w chwili obecnej i wygląda tragicznie) sprezentować klucze do wersji PC w ramach rekompensaty.
Nowy Bloodlines... matko bosko częstochosko....
Jeszcze poproszę tylko nowego Severance'a Blade of Darkness oraz KOTORA 3 i mogę umierać.
Wszelkie achievementy, znajdźki, trofea i inne zapychacze to bardzo często próba odwrócenia uwagi gracza od nijakiej historii, wtórnego gameplayu i innych niedociągnięć gry. Na zasadzie: "hej, oddajemy wam do rąk 5-godzinną kampanię, bo na nic lepszego nie starczyło środków/czasu/talentu, ale za to później będziecie mogli przez kolejne 35 godzin biegać po lesie w poszukiwaniu szyszek, dzięki czemu wbijecie platynowe trofeum "niestrudzony kolekcjoner" - pozdrawiamy, zespół deweloperów."
Spece od marketingu w EA, z premiery na premierę, coraz odważniej sondują rynek. Sprawdzają jak daleko mogą się posunąć, tzn. jak dużą kupę można wcisnąć i do jakiego momentu będzie się to sprzedawać, albo innymi słowy: jak duża jest cierpliwość graczy. Za rok do preorderów nie dostaniecie NIC, co najwyżej papierowy "certyfikat" z podziękowaniem za złożenie preordera, a za 2 lata certyfikat w wersji elektronicznej ;-)
"opowiadana historia ma być „źródłem anegdot” lub wręcz drugoplanowym elementem kolejnych produkcji"... czyli kolejny otwarty i PUSTY świat z setką zapychaczy, jak to miało miejsce np. w najnowszym Mass Effect. Naprawdę zaczyna mnie niepokoić ten trend. Skąd takie przekonanie, że gry muszą być ogromne? Że musimy biegać po wielkich otwartych światach? Kiedyś mieliśmy misje za misją, niewielkie mapy, skondensowaną fabułę i akcję oraz intensywne, wręcz filmowe doznania. Nawet jeśli gry były do bólu liniowe to sposób podania akcji i fabuły sprawiał że można było zatopić się całkowicie w historii, zaangażować w nią. Teraz biegasz od znacznika do znacznika i po 30 godzinach takiego biegania nie pamiętasz głównego wątku fabularnego a wszystko jest totalnie rozmyte i nudne.
Pierwsze skojarzenie, tak na szybko, to oczywiście rewelacyjny Valiant Hearts. Mam nadzieję, że tutaj poziom będzie równie wysoki. Trzeba będzie dodać sobie do listy życzeń ten tytuł i o nim pamiętać.
Dżizes k..wa ja pi..ole.... To jest dramat. Jeśli ktoś jeszcze miał jakiekolwiek nadzieje, że może jakoś marka w przyszłości odżyje, że może jakieś nowe studio się za to weźmie, że może Ubi przejrzy na oczy itd.. to chyba już może przestać się łudzić.
Pograłem w demo i już wiem, że na 100% kupię pełną wersję. Zapowiada się doskonale.
Death_ghost2002 - Myślę, że na chwilę obecną dostępne jest jakieś 50% docelowej zawartości albo i mniej. Po pierwsze dojdzie frakcja Nilfgaardu, po drugie singlowa kampania, a po trzecie z pewnością aktualne frakcje również zostaną wzmocnione dodatkowymi kartami jak również alternatywnymi wersjami kart już dostępnych. Innej opcji po prostu nie ma. Jeśli Gwint chce nawiązać walkę z HS, gdzie kart jest chyba ponad tysiąc, to siłą rzeczy nie może poprzestać na tych dwustu kilku kartach, dostępnych obecnie.
Pograłem 1,5 godziny w ramach "testowania serwerów". Do dyspozycji były tylko 2 talie po 25 kart w każdej, ale po tym co zobaczyłem jestem już spokojny. To będzie po prostu ZAJ*BISTE!!!
Co tu dużo gadać. Wygląda to marnie. Śmierdzi na kilometr bezmyślnym zbieractwem znaczków/ślaczków/kamyczków/paprotek na wzór Dragon Age Inkwizycja. Z każdym kolejnym newsem i każdym kolejnym materiałem coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma na co czekać a seria skończyła się na trzeciej części, amen.
Tak właśnie może być. Seria umarła. Nie bójmy się tego stwierdzenia. VI i VII część nie miały do zaoferowania niczego ciekawego, zarówno dla starych wyjadaczy, jak i dla graczy całkowicie nowych, nie znających poprzednich części. Jedynym ratunkiem wg mnie jest powrót do korzeni. Rzut izometryczny/2D. Tylko to musi być zrobione z głową. Nie wystarczy samo bazowanie na sentymentach, czy jakiś szybki remake trójki, ale tego Ubisoft raczej nie zrozumie. Z drugiej strony zastanówmy się czy są nam potrzebne do szczęścia kolejne części? Kto powiedział, że muszą powstać herosi VIII, IX, X itd. Przecież trójka jest nadal grywalna, będzie grywalna za lat 10, za lat 20 i za lat 30 również ;-)
Tylko wybory z podstawki, głównie zależy to od tego z kim romansowałeś:
spoiler start
1. Jeśli romans z Yen - pojawi się Yen
2. Jeśli romans z Triss - pojawi się Triss
3. Jeśli romans z obiema jednocześnie lub z żadną z nich - pojawi się Ciri
4. Jeśli romans z obiema jednocześnie a Ciri nie przeżyła - wtedy pojawi się Jaskier
spoiler stop
Radzę usiąść sobie na spokojnie z kalkulatorem i wykonać kilka obliczeń typu: wydajność/cena/opłacalność. Gtxy 1070 i 1080 to zabawki dla entuzjastów z zasobnym portfelem przynajmniej na chwilę obecną.
Ceny Gtx 970 i 980 za kilka tygodni spadną. Już teraz na allegro i olx można znaleźć dobre egzemplarze na gwarancji za rozsądne pieniądze: gtx970 za około 1000-1100zł a gtx980 za około 1500-1600zł.
Gtx 1070 będzie kosztował po premierze w przedziale - 2100 - 2500zł za niereferenty w zależności od producenta. Jeśli ktoś myśli, że kupi dobrego gtx1070 np. od MSI czy ASUSA za 1800zł to jest dużym optymistą. Możecie sobie teraz minusować, nie przeszkadzają mi ataki fanbojów ;-)
Ten news jest jednym wielkim skandalicznym spoilerem!!! Jestem wściekły, że dowiedziałem się o kilku bardzo istotnych szczegółach przed zagraniem w dodatek. Ostrzegam resztę użytkowników. Chyba trzeba będzie zastosować sobie swoje prywatne embargo na czytanie i oglądanie czegokolwiek przed premierą... ehh...
Wg mnie idealny system nagradzania za zadania byłby taki:
Za zadanie które jest na naszym poziomie (plus minus 5 leveli oczywiście) : dostajemy 100% przewidzianego przez twórców exp. Za zadanie poniżej tego pułapu: 50% przewidzianego exp. A za podjęcie się zadania przekraczającego nasz level o ponad 5: 150% exp. Proste i sprawiedliwe.
Jeszcze rok-półtora roku temu za 350zł można było kupić w miesiącu 3 premierowe gry AAA na PC. Teraz ta kwota starcza na 2 tytuły miesięcznie.
Przypomnijcie sobie pudełkowe edycje takich gier jak np. Baldur's Gate 2, Planescape Torment, Icewind Dale. 150 stron elegancko wydanej instrukcji plus inne fanty typu plakat, mapa, karta podręcznej pomocy etc. To wszystko było w normalnej standardowej edycji, teraz coś takiego nazywa się szumnie "edycją kolekcjonerską" i kosztuje ciężkie pieniądze.
Dzisiaj dystrybutorzy i wydawcy mają na nas tak bardzo wyj**ane, że aż pusty śmiech człowieka ogarnia. Zdarza się, że w pudełku nie ma nawet płyty! Serio! Kupiłem niedawno pudełkową wersję Batmana Arkham Knight na PC a w środku znalazłem... kartonik o wymiarach 5x7cm z kluczem steam i na tym koniec.
Internet zabił społeczny, międzyludzki, towarzyski czy jaki tam jeszcze chcecie wymiar naszej rzeczywistości i tutaj oczywiście Ameryki nie odkrywamy takimi stwierdzeniami. To, na co zwracają w materiale uwagę chłopaki, doświadcza każdy z nas (a przynajmniej ci, którzy pamiętają erę "przedinternetową"). Kiedyś jak miałeś modem 56kbs to byłeś kozak, a jak miałeś stałe łącze i nagrywarkę to byłeś osiedlowym BOGIEM. Jeśli ktoś w klasie miał nową grę to zaraz ustawiała się do niego kolejka chętnych "POŻYCZYSZ MI DO PRZEGRANIA?". Następnie na porządku dziennym były wzajemne odwiedziny w domach aby w tą grę pograć. Potem nieustanne dyskusje na boisku i przerwach w szkole: "JAK ROZWALIŁEŚ TEGO BOSSA NA CZWARTYM POZIOMIE?, PRZYJDZIESZ DO MNIE PO LEKCJACH I MI POKAŻESZ?" Poza tym wszystkim jeszcze jedno mi przychodzi do głowy. Te gry się po prostu bardziej szanowało - po pierwsze z racji małej dostępności a po drugi z powodu ich wysokich cen. Dzisiaj mamy w bibliotece steam kilkaset tytułów i narzekamy, że nie ma w co grać, co rusz gdzieś natykam się na wyprzedaże i promocje. Nowe tytuły można kupić za 10-30zł. Kilka kliknięć i gramy. Potem okazuje się po 2 godzinach, że jakoś nam ten tytuł nie podszedł, ale hej, nic nie szkodzi, przecież na koncie w kolejce czeka kolejnych dwadzieścia tytułów do sprawdzenia. 15- 20 lat temu jak już kupowało się grę to było to poprzedzone tygodniami przygotowań, wertowania prasy, czytania recenzji etc. Jeden tytuł śmigał i był ogrywany (PO PROSTU ŻYŁ W NASZEJ ŚWIADOMOŚCI) przez długie tygodnie a może i miesiące. Dzisiaj często nie potrafię sobie przypomnieć o czym była gra, którą ukończyłem 2 tygodnie temu. Internet zdewaluował doznania graczy. Szybko, łatwo, prosto = bez satysfakcji.
"DLC to rak, który pożera branżę grową" - pięknie podsumowane, zgadzam się w 100%. O DLC zdążono powiedzieć już chyba wszystko co się dało. Bezczelne wycinanie gotowej zawartości, aby zaraz po premierze wyskubać z portfeli graczy dodatkowe $. Nie pamiętam, kto to zapoczątkował (obstawiam, że EA). Kiedyś liczyłem ile kosztują DLC do Mass Effect 2 i wyszło mi, że jakoś dwukrotnie więcej niż sama podstawowa gra.
Niestety wydawca żeruje na mentalności "typowego gracza". Czym taka mentalność się objawia? A no tym, że chcemy czerpać 100% z zakupionej i lubianej gry. Pal licho jeśli DLC to nowa skórka, mieczyk czy karabin, bez tego da się przeżyć, ale jeśli wycinane są całe questy i część fabuły, to "mentalność typowego gracza" się tutaj odzywa i bije na alarm - nie można tego przepuścić, zostawić i odpuścić! Potem następuje racjonalizacja w stylu "no trudno, zapłaciłem za grę 40$, mogę odżałować jeszcze te 5$ ale przynajmniej nic mnie nie omija" a EA, UBI i inni magnaci z branży zacierają rączki.
Przeszedłem Dziki Gon dwukrotnie i teraz jeszcze sam dodatek. Może jestem szczęściarzem, ale 99% tych wszystkich błędów, które są poprawiane w kolejnych patchach ja po prostu NIGDY NIE DOŚWIADCZYŁEM.
Jedno mnie tylko zirytowało. Nie wiem czy za to jest odpowiedzialny patch 1.10 czy Serca z kamienia, ale zmieniono działanie przycisku TAB włączającego koło znaków/przedmiotów. Kiedyś trzeba go było przytrzymywać, teraz trzeba nacisnąć żeby wł/wył. Jest to wkurzające dla kogoś kto przyzwyczaił się do wcześniejszej wersji i najgorsze, że w opcjach nie da się tego zmienić :(
Przeszedłem dodatek, poeksperymentowałem trochę z zaklinaniem pancerza i mieczy i doszedłem do wniosku, że większość z tych zaklęć jest nieprzydatna. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że musimy wybrać: ALBO zaklinamy, ALBO wrzucamy 3 różne glify/kamienie runiczne w puste sloty, to wydaje mi się, że zaklinanie jest nieopłacalne. Jedyne, które mi przypadły do gustu, nad którymi można by się zastanowić to "przecięcie" oraz "odbicie". Ciekawy jestem waszych opinii, może ktoś znalazł jakieś lepsze zastosowanie dla zaklinania?
Pamiętacie grę "Dark Colony"? To też był średniak (przynajmniej wg mnie) ale miał swoje wierne grono fanów.
Dziękuję bardzo, poczekam na normalną i kompletną edycję, którą będę mógł przejść od początku do końca za jednym zamachem, zamiast bawić się w jakiś epizody.
Właśnie w takiego Fallouta bym chętnie zagrał. Oldschoolowy rzut izometryczny ale w ładnym, współczesnym wydaniu i brałbym preorder w ciemno.
Mam nadzieję, że to wszystko o czym panowie mówili (np. brak dodatkowej gałęzi na drzewku umiejętności do wykorzystania) będzie zaimplementowane w dużych dodatkach. Po drugim płatnym dodatku będzie wszystko dograne, zbalansowane i dopieszczone. OBY!
To sobie doliczaj zawsze do ceny sprzedawanego przedmiotu parę złotych więcej, które później przeznaczysz na prowizję. Nie rozumiem takiego kombinatorstwa. Poza tym, jeśli dobrze zrozumiałem autora wątku, chce się on zgłaszać do allegro po zwrot prowizji za każdy sprzedany przedmiot tak? Tylko że w takiej sytuacji kontrahent dostaje od allegro wiadomość z prośbą o potwierdzenie rezygnacji z zakupu, a potem jeszcze udziela mu upomnienia. Kilka takich upomnień (chyba 3) skutkuje zawieszeniem konta, więc nie sądzę, żeby ktoś z kupujących zgodził się na współpracę i robienie takich wałków, żebyś mógł zaoszczędzić 100 zł. Poza tym jak tam ktoś wyżej zauważył, skoro masz prowizji 100zł to znaczy, że zarobiłeś na sprzedaży około dwóch patyków.
Po tym co zobaczyłem, stwierdzam, że to będzie chyba pierwszy Hitman, którego sobie odpuszczę...
Dobry materiał, ciekawa rozkminka, ale myślę, że Gambrinus wyciąga trochę za daleko idące wnioski. Przypomina mi się od razu cała lawina spekulacji po zakończeniu Mass Effect 3 (ale przed wypuszczeniem DLC z rozszerzonym zakończeniem). Tam to dopiero było teorii spiskowych, a żadna z nich w ostatecznym rozrachunku nie okazała się prawdziwa. Tutaj chyba jest podobnie. Teorie Gambriego, chociaż może i spójne, raczej się nie sprawdzą. Poczekamy ze 4 lata na kolejnego Wiedźmina to się przekonamy.
Na chwilę obecną jeszcze zero większych emocji i oczekiwań. To może być zarówno wielki hit, jak i odgrzewany kotlet, przeciętniak - bazujący na popularności trylogii. Poczekamy, zobaczymy. Jeszcze za wcześnie żeby wyrokować.
Lekko wezmę redaktorów w obronę, bo myślę, że część z negatywnych komentarzy jest nieuzasadnionych. Ich krytyczne analizy i filmy odnośnie Wiedźmina nie są z pewnością "falą hejtu" bo przecież podkreślali niejednokrotnie, że dla nich to również jest jedna z najlepszych gier i że bardzo wysoko ją oceniają. Myślę, że to się bierze z zupełnie czegoś innego. Mianowicie przy okazji takich produkcji jak Skyrim, AC:Unity czy DA: Inquisition czytelnicy często narzekali, że redakcja jest nieobiektywna, że wystawia wysokie oceny niezasłużenie, nie dostrzegając wad i mankamentów. Może redaktorzy wzięli to sobie do serca i teraz chcą trochę za bardzo pokazać Wiedźmina w obiektywnym świetle, robiąc właśnie takie analizy. Co akurat tej produkcji jest niepotrzebne.
Odnośnie komentujących ubiór czy wygląd prowadzących to nawet się nie wypowiadam, bo albo trzeba być głupcem albo chamem, żeby coś takiego wypisywać. Przydałoby się kilka zablokowanych kont, to może niektórzy by się opamiętali.
Szukanie na siłę niedoskonałości w niemal doskonałej grze, trochę mija się z celem. Trochę na zasadzie: "Geraltowi rośnie broda, szkoda, że nie paznokcie" albo "Można wierzchowcowi kupić juki, szkoda, że autorzy zapomnieli o podkowach" itd. itp.. Bez przesady. Jakby autorzy chcieli zaimplementować wszystkie odjechane pomysły i rozwiązania to byśmy czekali do 2018 roku. Zgadzam się, że można więcej, lepiej, bardziej - oczywiście, że można. Zawsze można. Ale to powinna być raczej dywagacja na zasadzie: co nas może czekać w przyszłości w kolejnych produkcjach z otwartym światem (może Witcher 4, może Witcher 5 itp.) a nie czego zabrakło w Wiedźminie 3.
Dwa pierwsze poziomy trudności odbierają przyjemność z gry. Dopiero od trzeciego zaczyna być ciekawie. Niestety po osiągnięciu mniej więcej 30 poziomu postaci i ekwipunku wiedźmińskiego, gra nawet na najwyższym poziomie wydaje się być strasznie prosta.
Jest taki odwar, chyba z Echidny z tego co pamiętam, który przywraca całe życie, po tym jak użyjemy umiejętności wykorzystującej wytrzymałość (np. młynek). Jeśli dodatkowo wykupimy umiejętność, która pozwala korzystać z punktów adrenaliny zamiast wytrzymałości, wtedy mamy maszynę do zabijania a Wiesiek jest praktycznie nieśmiertelny. Adrenalina bardzo szybko się gromadzi, dzięki czemu wyprowadzamy lepsze ciosy, a gdy je wyprowadzany automatycznie się leczymy i tak w kółko.
Miałem w życiu kilka kart graficznych, kilka komputerów i laptopów, więc miałem styczność zarówno z AMD jak i nVidią. Już nigdy w życiu nie dam się nabrać na Radeony. Choćby nie wiem jak genialne wyniki miały w benchmarkach i jak atrakcyjną cenę. AMD może najwyżej konkurować w segmencie dla niewymagającego użytkownika, niedzielnego gracza, bo takiemu klientowi są z grubsza obojętne osiągi a liczy się cena. Natomiast w segmencie powyżej 1000zł za kartę jedynym słusznym wyborem jest nVidia.
i5-4690k, GTX 770 4GB, 8GB RAM 2133mhz.
Rozdziałka 1920x1080. HairWorks OFF, HBAO+, większość ustawień na Ultra (jedynie trawa i cienie przesunięte na High). FPSy wahają się od 40 do 50.
Zobaczymy jak będzie później, w jakichś bardziej wymagających lokacjach. Na chwilę obecną jest elegancko.
Z tego co widzę - bardzo dużą różnicę jakościową daje dodatkowe 2 GB VRAMU. Przy 2gigowych kartach Wiesiek się krztusi, ale już przy 4gigowych (nawet jeśli jest to gtx770 czy gtx960) radzi sobie przyzwoicie.
- Cykl horrorów "Nekroskop" Briana Lumleya, ale tylko pierwsze 5 tomów (podstawowa kanoniczna seria), potem można sobie odpuścić spokojnie.
- Cykl kryminałów "Breslau" Krajewskiego (ale tylko te, które mają słowo "Breslau" w tytule)
- Pan Lodowego ogrodu - nie polecam, poziom spada drastycznie z każdym kolejnym tomem.
- Wiedźmin - taka klasyka, że aż wstyd wspominać, to powinien znać każdy, jak tabliczkę mnożenia.
- Gra Endera - dwie pierwsze części wybitne, dwie kolejne zaledwie niezłe, ale przeczytać ogólnie warto.
Z Kacpra to się zrobił taki "samotny jeździec", nie widzimy go w innych materiałach i nie widzimy go za często, ale jak już zrobi jakiś film to nie dość że w pojedynkę to jeszcze na najwyższym poziomie.
80 000 sprzedanych + pewnie drugie tyle ściągniętych z torrentów. Ciekawe jak w tym kontekście będzie się kształtować sprzedaż Wiedźmina 3. Podejrzewam, że do końca 2015 roku przekroczy 200 000 egzemplarzy w naszym kraju.
@FTR - mam podobnego kompa, kupionego za podobne pieniądze i w podobnym okresie jak Ty. Również nie spodziewam się ustawień ultra i również trochę mnie wkurzało na początku, to o czym piszesz, czyli parafrazując: "wydałem dużo kasy, komp relatywnie nowy, ciężko na niego pracowałem a mimo to nie pogram na ultra" . Ale doszedłem do wniosku, że po prostu kupiliśmy swoje PC w złym momencie. Trafiliśmy z zakupem w tą lukę, w to przejście jakościowe pomiędzy starymi i nowymi seriami kart graficznych oraz w lukę pomiędzy "momentem przed W3 a momentem z W3 na rynku" Mamy po prostu pecha, że wybraliśmy taki moment na zakup i tyle.
Wg mnie za około 3000zł można złożyć kompa, który pociągnie W3 na "High" lub nawet "Very High" w stabilnych 30-40 klatkach i też da się spokojnie i komfortowo w to grać. Niestety to sami gracze napędzają tę spiralę fiksacji na punkcie ustawień graficznych. Prawda jest taka, że większość graczy w tym kraju Wieśka odpali na ultra dopiero za 2-3 lata. I co w związku z tym? Mają zrezygnować z grania bo zamiast TXAA włączą zaledwie FXAA? albo nie włączą efektu futra? Bez przesady. Takie przeskoki jakościowe w tej branży raz na jakiś czas są nieuniknione i normalne. W 2015 roku taką cezurę wyznaczy Wiedźmin no i dobrze. Pewnie za jakiś czas pokaże się kolejna produkcja, która zarżnie komputery i które wytyczy nowe standardy tylko, że wtedy znowu podniesie się larum "jak to?! skandal?! nie pogram na moim 4 letnim komputerze na Ultra?!?! Idę palić opony pod sejmem!". Ludzie wyluzujcie się trochę, przesuńcie kilka suwaków w opcjach niżej i grajcie.
"Musicie wiedzieć, że jestem cynikiem i oportunistą". Oportunista - człowiek bez zasad, przystosowujący się do okoliczności dla doraźnych osobistych korzyści. Oportunizm - postawa moralna charakteryzująca się rezygnacją ze stałych zasad moralnych lub przekonań dla osiągnięcia doraźnych korzyści, wybieranie zawsze tego, co jest w danej sytuacji bezpieczne i korzystne.
Arash - czy aby na pewno tego słowa chciałeś użyć? Bo wydaje mi się, że chyba nie bardzo.
Dobrze, że się pojawiła taka wersja filmu. Nie chodzi tu wcale o sam fakt niecenzuralnego słownictwa, które się wymknęło prowadzącemu, bo to nie koniec świata, tylko o to, że jeśli portal chce utrzymywać się na pewnym poziomie (merytorycznym, wizerunkowym, estetycznym itp.) to takie rzeczy nie powinny nigdy ujrzeć światła dziennego, dlatego cieszę się, że tamta wersja zniknęła.
Mazoch -> na youtubie można znaleźć "unboxing", więc gdzieś tam pudełka funkcjonują i istnieją, boję się tylko, że to jakaś limitowana edycja, tylko dla osób, które wsparły projekt na "indiegogo" a dla szeregowego nabywcy już takich nie przewidziano ;/, także możesz mieć rację.
Czy ktoś wie gdzie i czy będzie w ogóle dostępna wersja pudełkowa? Żaden dystrybutor w naszym kraju nie ma tego w swojej ofercie (jeszcze), na allegro też próżno szukać. Klucz steam mnie nie jara, bo muszę mieć pudełko na półce - takie stare przyzwyczajenie. Jakby ktoś coś słyszał o wersji boxowej to niech się podzieli swoją wiedzą.
Tormentum dark sorrow???!!! Pierwsze widzę, pierwsze słyszę, ale już wiem, że MUSZĘ to mieć.
Dwóch najbardziej merytorycznych redaktorów na wizji - rękojmia wysokiej jakości, chociaż taka mała łyżka dziegciu się dzisiaj pojawiła - komentujecie The Order:1886, chociaż w nią nie graliście ale na zasadzie "ktoś grał, ktoś oceniał, czytaliśmy komentarze, słyszeliśmy, podobno tak jest" - trzeba było się wstrzymać te 2 dni i pograć. Ja rozumiem, że to miał być jedynie asumpt do podjęcia dyskusji odnośnie szerszego zjawiska czy kierunku w jaki idą nowe produkcje, ale jednak gwoli dziennikarskiej rzetelności trzeba było jednak oprzeć się na własnych doświadczeniach a nie zasłyszanych opiniach z innych portali.
Poza tym jak zwykle materiał na najwyższym poziomie.
Średnia 4.2/10 dla jednej z lepszych gier RPG ostatniej dekady?! Szczerze gratuluję czytelnikom GOLa. Nie potrafię sobie w żaden logiczny sposób wytłumaczyć tej oceny, serio. Kompletna pomyłka.
Apel do bardziej kumatych: jeśli cenicie sobie nietuzinkowe RPGi z doskonałym klimatem, fabułą, światem, postaciami i soundrackiem to nie sugerujcie się tą średnią. Kupujcie w ciemno. 40zł za wersję Director's Cut to najlepszy stosunek ceny do jakości jaki można znaleźć obecnie na rynku. Minimum 30 godzin doskonałej produkcji.
"chęć wydania tytułu własnym asumptem, co miało gwarantować swobodę w tworzeniu produkcji"
miało być chyba "własnym sumptem", a nie "asumptem"? To dwa kompletnie różne pojęcia.
BUAHAHAHAHA! Czy ktoś przyuważył co robi Hed w okolicach 4 minuty filmu? Hilarious :D
Panowie! Do tych eleganckich kubeczków to trzeba było coś nalać, nie wiem, kawę albo herbatę. Podnoszenie do ust pustego kubka kojarzy mi się wyłącznie z serialem pt. "Klan" ;)
TommyAngelo ->
Dokładnie! Wreszcie jakiś głos rozsądku w tej nawałnicy utyskiwań. Mam wrażenie, że ostatnimi czasy wszyscy niezdrowo zafiksowali się na punkcie grafiki. Nie tylko jeśli chodzi o Wiedźmina ale ogólnie - taki jakiś nowy trend. Kiedyś pytania na forach dotyczyły fabuły, nowatorskich rozwiązań gameplayowych, smaczków, historii etc. A dzisiaj co drugi wpis to dywagacje na temat klatek na sekundę i ustawień Ultra. Serio, to już się staje nudne.
Nie znam się na procesie tzw. "optymalizacji" jak ona wygląda i przebiega w praktyce, więc nie będę zgrywał znawcy, ale mam taką zwyczajną, intuicyjną wątpliwość: jeśli w rekomendowanych wymaganiach widnieje GTX770 a na 3 miesiące przed premierą gra ledwo trzyma 30fpsów na GTX980 to czy Redzi zdążą ogarnąć to do maja? Czuję podskórnie kolejne przesunięcie premiery...
A może Vampyr pisane przez Y jest nawiązaniem do cyklu Nekroskop Briana Lumleya? Tam właśnie było wyraźne rozróżnienie na Vampyry i Vampiry. Czy może za daleko szukam?
Najdłuższe jednorazowe posiedzenie jakie pamiętam miałem podczas Mass Effect 3. Od 8.00 rano do 1.00 w nocy. Te czasy już nie wrócą... no chyba że może przy okazji nowego Wieśka? Będzie trzeba wziąć urlop i wyeksmitować wszystkich z domu.
Dawać Arasha na stałe do wszystkich filmów, przeglądów tygodnia, zapowiedzi, do wszystkiego! Gość ma wszystko co potrzeba: prezencję, głos, sposób wypowiadania się, wiedzę. Nie wiem jakie tam panują układy w redakcji, podejrzewam, że do tej pory jego współpraca z GOLem działała trochę na zasadzie umowy-zlecenia ale wg mnie zdecydowanie POWINIEN być na stałe w ekipie i tworzyć jak najwięcej. Gambri+ Kacper+ Hed+ Arash - pod wodzą takiej ekipy tvgry mogą naprawdę rozwinąć skrzydła, czego sobie i wszystkim życzę.
Ja osobiście nie jestem tymi wymaganiami wcale zdziwiony, powiem więcej, odetchnąłem z ulgą bo są wg mnie sensowne. Jak ktoś ciągle żyje w świecie Core i3, 2GB ram i gtx8800 to musi wreszcie zrozumieć, że takie wymagania jak ma Wiedźmin3 będą już standardem przez kolejnych kilka lat i należy wreszcie dokonać modernizacji swojego sędziwego Peceta zamiast utyskiwać i rwać włosy z głowy
Jedynym kanonicznym soundtrackiem, który zdefiniował miejsce ścieżek dźwiękowych w wirtualnej rozgrywce i pokazał, że muzyka to równie istotny element jak grafika, rozwiązania gameplayowe, fabuła itp. jest..... NEVERHOOD. Przypomnijcie sobie te dźwięki i melodie, towarzyszące graczowi - są tak samo plastyczne, absurdalne i pokręcone jak świat i postacie na ekranie komputera. Nie znam innej gry, gdzie dźwięki byłyby tak bardzo komplementarne względem reszty gry (oprawy i jej treści). Dzisiejsze tytuły mają niezłe soundtracki, ale wszystkie są tak podobne, że moglibyśmy je swobodnie mieszać i podmieniać - włączcie sobie Assassin's Creed z podkładem do Hitmana, albo Skyrima z podkładem z Wiedźmina (to tylko przykłady)... z grubsza pasują prawa? A teraz spróbuje znaleźć jakiś zamiennik dla muzyki z Neverhooda :) NIE DA SIĘ! Pozdrawiam melomanów
Nie wiem czy graficznie się pogorszył, jak niektórzy twierdzą, widocznie tego nie zauważyłem, ale jeśli miałbym do wyboru: (1)Niesamowite fajerwerki graficzne okraszone kosmicznymi wymaganiami sprzętowanymi lub (2)Pogorszenie grafiki ale przy rozsądnych wymaganiach - to chyba wolałbym już tą drugą opcję. Zauważyłem że wszyscy się zafiksowali na tych technikaliach, a przecież w takim Wiedźminie one nie są najważniejsze. Widziałem już gry, które olśniewały grafiką i na tym ich zalety się kończyły. Nie dajmy się zwariować. To ma być dobre fabularnie i wciągające gameplayowo. Reszta jest nieistotna.
I nie wiem co chcecie od tego Jordana. Koleś ma taki styl po prostu. Musi być zachowana różnorodność w ekipie. Każdy z redaktorów tv-gry i gola jest specyficzny, na swój sposób inny i bardzo dobrze bo wnosi coś innego do prezentowanych materiałów.
Bardzo mi się podoba, że Gambri jest zawsze przygotowany do tych wszystkich filmów. Zawsze jakaś kartka/skoroszyt na kolanach i wie o czym mówi, bez zbędnej improwizacji i wodolejstwa. Koleś jest profesjonalny. Propsy Gambri. Pozdro
Hed - kozak! Na pełnym furkocie wjechał na targi :) Myślę, że przed nagraniem kilka większych buchów było wzięte, albo może jakaś mała biała ścieżunia wciągnięta. Oglądam tvgry tak naprawdę od niedawna ale stwierdzam jednoznacznie, że redakcja jest zajebista i materiały również. pozdro