"To, że AI nie jest porównywalne z młotkiem, czy innym narzędziem wynika z podstaw działania sieci neuronowych." - To, że działa inaczej nie zmienia tego, że jest również narzędziem tak samo jak PC. Gdyby istniał definitywny argument na to, że AI nie jest tylko narzędziem to spór pomiędzy ekspertami z jednej i drugien strony nie trwał by do dziś. Tak, że twoja wypowiedź na temat tego, że "zostało to dawno obalone" jest delikatnie mówiąc na wyrost.
"GOG budował wizerunek „przyjaciela graczy”" - I w następnym zdaniu pięknie uwypukliłeś ułomność swojej logiki. Tak "przyjaciela GRACZY". GRACZY to właśnie słowo na którym powinieneś się skupić, a które skrzętnie pominąłeś w następnych zdaniach. Nie są "przyjacielami przeciw AI" tylko GRACZY. Na tym mają się skupiać. To czy wykorzystują AI nie ma dla GRACZY znaczenia póki wskrzeszają stare dobre gry. TO jest ich misja. NIE jest nią "nie używanie AI".
"Pytasz, gdzie GOG deklaruje swoje wartości?" - Nie. Pytam gdzie GOG deklaruje coś zgodnego z twoją wizją "anty AI".
"W samej nazwie (Good Old Games), w polityce "DRM-Free"" - Dokładnie - "GAMES". Gdzie ta deklaracja "anty AI"? Gdzie "Anty AI" DNA?
"Jeśli GOG staje się "tylko sklepem"" - Nie staje się sklepem jak Steam czy Epic używając AI. Stał by się sklepem jak Steam czy Epic gdyby przestał wskrzeszać STARE DOBRE GRY. TU jest różnica, a nie w użyciu AI.
"W profesjonalnym graficznym designie pozostawienie interfejsu/watermarku narzędzia to błąd w sztuce" - Zgadza się jeśli chodzi o jakikolwiek inny watermark niż AI. Watermark AI jest związany z transparentnością = nie udajemy, że to zostało stworzone przez człowieka żeby nie było niedomówień. Licencje AI mają zapis o tym, że użytkownik ma obowiązek niewprowadzania innych w błąd co do tego, czy dany obraz jest wytworzony przez AI (np. watermark). Więc nie zarzucaj mi nadinterpretacji, bo jedyną nadinterpretacją jest twoje dorabianie dziwacznych historii o tym, że zapomnieli go usunąć (jednocześnie ukrywając fakt użycia AI w/g twojej pokrętnej logiki sic!). Brzytwa Ockhama pozdrawia. Dodatkowo nawiasem mówiąc nowe (które są opracowywane) przepisy nakładają obowiązek informowania o użyciu AI pokrywając to o czym mówią licencje użycia.
"Grafika ze stocka posiada licencję, która chroni nabywcę i gwarantuje mu prawa do użytkowania. Grafika wygenerowana przez AI (według obecnej wykładni) jest domeną publiczną." - Grafika ze stocka = public domain. Nie wszystkie grafiki ze stocka to PD, ale prawie wszystkie, dlatego sformułowanie "grafika ze stocka" jest właśnie synonimem użycia PD.
Grafika wygenerowana przez AI nie zawsze jest PD i możesz zastrzec praw do jej użycia jeśli miałeś wkład twórczy. Chyba, że została wygenerowana bez lub przy minimalnym wkładzie twórczym człowieka. W sporach sądowych liczy się możliwość udowodnienia, że efekt końcowy nie jest wyłącznie dziełem algorytmu, lecz wynikiem naszych decyzji twórczych. Ergo: Nie wszystkie obrazy generowane przez AI to PD.
"Mit "Narzędzia" został już dawno naukowo obalony." - Nie, nie został. Cały czas trwa na ten temat dyskusja. Nie ma żadnych argumentów definitywnie obalających, że AI jest tylko narzędziem.
"zapomina o DNA platformy" - Skąd ty bierzesz jakieś DNA, ideały etc GOG? W którym miejscu GOG deklaruje cokolwiek co pokrywa się z twoją wizją? Podaj przykłady, bo bez tego to wygląda wyłącznie jak twoja projekcja.
"Wskazano tam, że zalewanie sieci treściami AI prowadzi do degeneracji jakości" - Zgadzam się w przypadku np. durnych filmików na tiktoku. Sam fakt, że w NIEKTÓRYCH przypadkach AI jest degradujące nie oznacza, że jest w innych.
"Zostawienie watermarku to nie jest tylko "błąd ludzki". To dowód na to, że proces jest poza kontrolą." - Nie. To dowód na to, że nie zamierzali tego ukrywać i udawać, że nie było to AI. Dalsza część wywodu oparta na błędnym założeniu.
"Zaczynają od jakości dla użytkownika, a kończą na maksymalizacji zysku poprzez drastyczne cięcie jakości, licząc, że użytkownik nie ma gdzie uciec." - Absolutnie nie ma to tutaj miejsca. Wyłącznie twoja projekcja. Na siłę starasz się robić akrobatykę pod z góry ustaloną tezę.
"jak to nazwałeś – tanim i generycznym" - Nie ja nazwałem tylko zacytowałem ciebie. Jakiekolwiek "testowanie wytrzymałości" czy "przestanie się starać" w tym przypadku jest wyłącznie twoją projekcją.
"Ponownie skieruje pytanie do Ciebie: Gdzie jest Twoja granica?" - odpowiedziałem na to pytanie już ze trzy razy -> ustalona przez prawo i przepisy (niekoniecznie stricte do AI ale je obejmujące).
"Jeśli jutro opisy gier będą generowane przez AI i będą zawierać błędy merytoryczne (halucynacje o fabule), też powiesz, że to OK, bo "liczy się tylko, że gra działa"?" - Jakie opisy? Poradniki i solucje? Opisy na pudełku? Opisy gry w sklepie? Jeśli któryś z takich opisów masz na myśli to jeśli gra będzie dobra to mam w tyłku opisy - może ich równie dobrze nie być.
"Oznacza to, że GOG używając tych grafik, nie posiada do nich praw. Każdy może je wziąć, użyć i GOG nie może nic z tym zrobić." - zero problemu. Do loga i innych istotnych rzeczy prawa własności mają. Jakieś elementy/banery zrobione przez AI nie mają znaczenia, tak samo jakby je wzieli ze stocka. Proszę cię xD jakieś śmieszne kataklizmy ze "skopiowaniem ich reklam" wymyślasz.
"Krytykuję ich, bo jako klient,fan widzę, jak wymieniają unikalną tożsamość na generyczną papkę." - nikt ci nie zabrania krytykowania czy wyrażania opinii. Tyle że "unikalna tożsamość" GOGa leży gdzie indziej niż ty to widzisz. AI tego nie zmienia.
"Bo ja takiego przypadku nie znam." - Jakie ma to znaczenie? Ile firm splajtowało po przejściu?
Zresztą sam argument "bez jasnej komunikacji" jest kuriozalny. Tłumaczyć się mieli i prosić szanownego pana o pozwolenie?
Stawiam pół banana i dwa oreo, że ta "spora grupa graczy" która mówi o "spadku jakości i spójności" to raptem kilku pieniaczy anty AI w jakiejkolwiek formie w proporcjach podobnych do tych w komentarzach tutaj czyli nic nie znaczący procencik.
Jak to nie ma podstaw mówić? Jaki procent w skali wszystkich userów GOGa (pewnie ładne kilka milionów osób) stanowiła ta "spora grupa graczy" (pewnie max 20 osób)? Nie rób proszę kabaretu z takim "Nikt z nas nie ma podstaw mówić, że po którejś ze stron jest większość". Faktyczne nastroje masz nawet zobrazowane w komentarzach tutaj.
"GOG nigdy nie grał na masę, tylko na core, i to właśnie ten core mówi: to nie pasuje" - Nie, nie mówi. Może siedzisz za mocno w echo chamber.
"To sygnał, że idziecie na skrót, który kosztuje was tożsamość" - To nawet nie jest argument tylko subiektywna opinia... nielicznych.
"Widzę tu obronę GOG'a z mojej strony i wielu innych graczy." - self righteous virtue signaling. Wy macie rację, bo tak czujecie a inni się mylą. Nie ma kompromisów. Ma być po waszemu. Słodko.
"Wymaganie by ktoś dbał o standarty, które sam wyznaczył to normalna rzecz." - problem jest taki, że to TY wyznaczyłeś im jakieś dziwaczne "standardy" i teraz narzekasz, że ich nie trzymają. Rzeczy jak użycie AI w szacie graficznej nigdy nie było w ich wyznaczonych standardach.
"Wygrała chciwość" - kolejny fikoł. Gdzie tu chciwość? Dlaczego nie "oszczędność". W którym miejscu to co zrobili można określić jako chciwość? Rzucasz górnolotnymi hasełkami jak konfetti.
"Ich filozofia i podejście do konsumentów" - się NIE ZMIENIŁA. Użycie AI NIC NIE ZMIENIŁO. Nadal wskrzeszają stare gry.
"dlatego ten sklep jest tak ważny i dalej istnieje na tak trudnym rynku, gdzie walczą giganci" - I nie dociera, że właśnie dlatego przycinają koszty prowadzenia używając AI do NIC NIE ZNACZĄCYCH dupereli, żeby zachować fundusze na dalsze prowadzenie swojej misji jaką jest wkrzeszanie starych gier które faktycznie JEST istotne.
"nie, nie są" - Są. Pytałeś gdzie są granice użycia AI. Reguluje je prawo. Nie musi dotyczyć AI jeśli dotyczy ochrony danych/osób/własności etc. już teraz. AI to narzędzie. Tak jak młotek. Nie masz przepisów dotyczących użycia młotka do popełnienia przestępstwa. Masz przepisy dotyczące przestępstwa - niezależnie od wykorzystanego narzędzia.
"To nie my jesteśmy ekstremistami wymagając jakości." - Nie. Jesteście ekstremistami, bo jakiekolwiek użycie AI jest dla was równoznaczne z brakiem jakości.
"Sprawiasz wrażenie jakbyś ciągle mówił "good enough"" - Kolejne pudło. Mam to po prostu głęboko w tyłku. Kompletnie nie ma dla mnie znaczenia czy GOG użył AI do banerów i czatu czy nie. Jestem w stanie zrozumieć ich próbe oszczędności na trudnym rynku i niepewności związane z samodzielnością po oddzielenu od cdp. Inaczej mówiąc chociaż próbuję "wejść w ich buty". Wolę by oszczędzali na szacie graficznej niż na wydawaniu gier, a budżet mają jeden na wszystko.
Obecna wersja "śrubokrętu" też nie powstała finalnie w ostatecznej formie tylko zmieniała "trenując na ogromnych zbiorach" - jak każdy inny wynalazek/narzędzie. Zresztą każdy artysta trenuje na ogromnych zbiorach (często chronionych prawem, bez zgody twórców), by wypracować własny styl. W czym to się różni od AI?
Kwestie prawne są wystarczająco uregulowane.
Nie nie stoi w sprzeczności z wizerunkiem GOGa. Przymierze z GRACZAMI i szanowanie gamingu nie oznacza nie używania AI.
Tylko jeśli punktem wyjścia jest to, że obniżenie standardów nastąpiło. Moim zdaniem nie nastąpiło. Dla większości klientów nie nastąpiło. To przekreśla dalszą część twojego argumentu skoro podstawa argumentu jest nie do zaakceptowania. Obniżeniem standardu dla nas-klientów w przypadku GOGa byłoby wydawanie mniejszej ilości i gorszej jakości gier - nie używanie AI.
Nie, nie stawia osób "broniących AI" (a tak naprawdę osób broniących postawy GOGa, a nie AI) w roli ekstremistów tylko głosów zdrowego rozsądku. Ekstremistami w tym przypadku są ludzie tacy jak ty, którzy kategorycznie (jak to w przypadku ekstremizmu często bywa) zabraniają GOGowi używać AI z przyczyn nie reprezentujących większości społeczności jak to ma miejsce w tym przypadku.
Nie ma to przyrównywać jednego z narzędzi pracy do jakiejś chciwość korpo. Niezła parabola. Normalnie "video kills the radio stars" ad.2026. To nie jest brak szacunku czy łamanie własnej filozofii. To twoje projekcje jakbyś TY chciał żeby świat wokół ciebie wyglądał. ONI nie mają żadnego obowiązku dostosowania się. Nie zrobili nic niestosownego, nie moralnego czy wbrew własnym zasadom.
Jasno ci odpisałem gdzie są granice - są określone prawem. To wszystko i aż tyle.
"Fani AI" to jak powiedzieć "Fani śrubokrętu". Nie jestem "fanem śrubokrętów" - używam ich tam gdzie jest wygodnie użyć zamiast innego narzędzia. To samo pewnie przyświecalo GOGowi. Wy za to robicie jakieś polowania na czarownice używając żadnych bądź przesmiesznych argumentów, a później się dziwicie że ludzie się z was śmieją.
"Obowiązkiem" GOGa jest wskrzeszać stare dobre gry na nowe komputery. To jest wyznaczona przez nich misja. Nie jest nią i nigdy nie było nie używanie AI jeśli jest to dla nich wygodne. To wyłącznie TWOJA nadinterpretacja.
Śmieszne, że tacy jak wy robili memy o Januszu zwalnianym z fabryki garnków, bo nie potrafi odnaleźć się w IT, a teraz sami płaczecie jak wasza dupa jest na linii ognia.
Review, adapt, evolve.
Obchodzi to niewielki procencik ludzi, że GOG wrzuciło sobie baner zrobiony przez AI. Pewnie w przyszłości zrobi też moja robotę. I co z tego? Zajmę się inną robotą.
Na tym polega elastyczne dopasowanie do rynku. Od zarania dziejów tak to działa.
I nie "propaguję" nic. Akceptacja to nie propagowanie. Ja mam to po prostu w przedłużeniu pleców.
Zabawne, że najbardziej płaczą "artyści" którzy nie mają tak naprawdę zdolności, a właściwie kreatywnosci do tworzenia niczego lepszego niż przeciętny anon przy uzyciu AI w kilka sekund.
Prace prawdziwych kreatywnych artystów obronią się przed AI same.
"zapewne pracownica zaplaci za to własnymi pieniędzmi" - Dlaczego sprzedawca miałby zapłacić własnymi pieniędzmi? To był lokalny sklep z UŻYWANYMI RZECZAMI. Skoro ONI SAMI wycenili na $35 to najprawdopodobniej ktoś oddał im to za darmo. Nic nie stracili, po prostu nie zarobili na tym tyle ile mogli. Tyle za to chcieli i tyle dostali. Nikt nie został oszukany.
Kathleen dopiero się porządnie spłacze jak zobaczy ile wtopili na tym woke szajsie.
Serial już jest DOA i drugi sezon już jest uśmiercony. Można otwierać szampana.
Acti miało kontrakt z Sony na określoną ilość gier. Jeśli ta była by DLC zamiast "pełną grą" to musieli by wydać jeszcze jeden tytuł będąc już własnością MS/Xbox, a to by kiepsko wyglądało jakby 1st party dev xboxa robił czasowy exclusive na konsolę konkurencji.
Dlatego lekko podrasowali DLC i wydali jako osobny tytuł i następny CoD będzie pewnie w game passie na premierę.
Sledgehammer Games nie robi, ani nie będzie już robiło żadnej gry z serii CoD po wtopie z Vanguardem.
CoD będzie obecnie robiony przez Infinity Ward oraz Treyarch na zmianę co dwa lata.
Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, że można nie zrobić CoDa exem, a jednocześnie go nim zrobić.
Tak robiło sony i bardzo możliwe, że tak samo zrobi MS.
Gra wychodzi wszędzie ALE najpierw na X i PC.
DLC wychodzą wszędzie ALE najpierw na X i PC.
Unikalna zawartość dodatkowa (bronie, mapy) wychodzi tylko na X i PC.
No i niby gra jest wszędzie, ale najwięksi fani przenoszą się sami na X lub PC.
Uni i EA mają bardzo dobre stosunki z MS. EA jest już w game passie a Uni pewnie wkrótce dołączy.
Biznes to biznes. Firmy się nie sprzedają tylko czerpią korzyści z bycia przejętymi przez większych. I tyle.
Myślę, że gdyby Sony nie pogrywało już od kilku generacji kartą ekskluzywnych gier na swoją platformę to by do tego nie doszło.
MS od czasu wydania Xbox one (czyli już wiele lat) próbował przekonać wszystkich (graczy i firmy), że ekskluzywne gry to nic dobrego dla graczy i branży. I za każdym razem dostawał za to po dupie mniejszą sprzedażą. W końcu zaczął robić jak Sony i Nintendo.
Jak to się ma?
DirectX 12 vs Vulcan. Tak to się z grubsza ma.
Robienie gier i efektów specjalnie pod vulkan to dodatkowa praca. Podczas gdy robię je pod dx12 na Xboxa i pc to zero problemu.
DirectX 12 mówi to panu coś?
Wykorzystanie możliwości dx12 i przerzucanie gier pomiędzy PC a Xboxem to betka.
PlayStation to głównie Vulcan obecnie. Dodatkowa praca nad tytułem i ograniczone możliwości względem dx12.
W xcloud i psnow wprawdzie nie musisz kupować pojedynczych gier, ale nowości to tam ze świecą szukać niestety.
Jak na razie to jedynie Ty wprowadzasz w błąd.
GFN nie używa żadnych fantastycznych "autorskich kodeków" tylko H.264
Stadia nie używa "kodeków jak na YT", bo YT używa VP9, a Stadia AV1.
AV1 jest kodekiem na poziomie H.265. Oba oferują świetny streaming 4K i jakość obu jest praktycznie identyczna, a stare H.264 może im obu co najwyżej czyścić buty.
Dlatego Stadia oferuje 4K, a GFN mający stary kodek nie oferuje. Dlatego GFN stara się wprowadzić H.265 w miejsce obecnego H.264, by też móc zaoferować streaming 4K.
Przy dobrym łączu i używając Chromcasta Ultra i gamepada Google nie ma na Stadii żadnych artefaktów czy zauważalnych opóźnień.
W przypadku Stadii opóźnienia kontrolera czy TV możesz pominąć, bo pad google jest na wifi i łączy się z serwerem bezpośrednio.
Szczerze, to jakbym miał teraz wydawać kase na nowe konsole czy mocniejszego PCta to chyba jednak zdecydował bym się na Stadię lub GFN.
Aplikacje stadii można bez problemu sideloadować na tv z androidem. Obecnie działa bardzo dobrze i stabilnie.
Mam obie usługi i Stadia zjada jakością i płynnością GFN pod każdym względem poza brakiem RT.
Kompresja w przypadku GFN jest widoczna w każdym zaciemnionym miejscu (nawet na załączonych przez Ciebie fotkach widać artefakty w bramie), podczas gdy Stadia nie generuje żadnych artefaktów (ani w ruchu ani w bezruchu). Więc nie pisz proszę o lepszych autorskich kodekach Nvidii, bo popelina jest straszna szczególnie widoczna podczas grania na monitorze/TV 4k.
Dodatkowo opóźnienia są znacznie niższe na stadii ze względu na to, że kontroler stadii działa po sieci wifi i łączy się bezpośrednio z serwerami google, a nie po BT z urządzeniem.
Mam obie usługi i na Stadii w 4k z HDRem wygląda i działa dużo lepiej. Na stadii kompresja jest praktycznie niewidoczna, a opóźnienia minimalne (dzięki kontrolerowi pod wifi) w odróżnieniu od GFN.