Nawet lepiej, że jest porządne gramy. Przegląd tygodnia bez Marcina jest jak pomidorowa bez makaronu (lub ryżu).
Gra nosiłaby tytuł: Protect from fans
Tłum ludzi napierałby na celebrytów. Nasze zadanie - obronić znane gwiazdy. W kolejnych rundach m.in. Paris Hilton, Lady GaGa... Ostatni level byłby bardzo trudny. Na Justina Bibera ruszyłyby nastolatki, które dosyć szybko biegają. To by było wyzwanie! Oczywiście zmieniałyby się lokalizacje. W polskiej edycji bonus w postaci misji obrony Krzysztofa Ibisza.
Nie wiedziałem, że można tak pięknie mówić o tej grze. Tak nie przepadam za nią, ale gramy z górnej półki. Brawo!
Co prawda grałem tylko w trójkę, ale nie przypadła mi ona do gustu i zrezygnowałem z kontynuacji.
Virtua tennis bezpłciowa? Jak byłem chory na różyczkę to ona pomogła mi powrócić do zdrowia.
Dane w sieci przesyłane są dzięki miniaturowym krasnoludkom umieszczonym w kartach sieciowych. Gdy potrzeba wysłać jakąś informację do innego komputera krasnoludek nadawca szepcze przez kabel sieciowy informację do krasnoludka odbiorcy, ten po otrzymaniu wiadomości wpisuje za pomocą miniaturowej klawiatury dane do komputera. Poważnym problemem dzisiejszych sieci są przeciążenia spowodowane zbyt głośnymi krasnoludkami oraz utrata danych spowodowana przez głuchych krasnoludków.
Mój PC pobiera trochę więcej prądu, ale to maszyna dużo bardziej uniwersalna. Nie mam zamiaru kupować X360. Zastanawiam, się za to nad PS3, która oferuję dużo więcej.
"Bardzo pełni nadziei" to pleonazm zjawisko rażące dla słuchacza. Oczywiście nie jest to pierwszy taki przypadek, dlatego zwracam na to uwagę.
The Settlers - jedna z nielicznych spokojnych strategii, która się mi nie znudziła.