Na wzór interstellara? Raczej wątpię. Nie ma w filmie żadnej eksploracji jednej planety. Tajemniczy (ale nie groźny) jest tylko hipersześcian, który zbudowali ludzie ale żyjący w piątym wymiarze (czas jest dla nich wartością fizyczną a nie wektorową jak dla nas). Pomogli nam i na końcu okazuje się, że przetrwaliśmy dzięki sferze Dysona (i genialnej córce głównego bohatera). Historii o tym, że rozpieprzamy naszą planetę i musimy znaleźć nowy dom jest sporo... i to jedyne podobieństwo na wzór tego filmu