Przecież od tego się zaczęło. Tymoszenko, majdan, itd. Tylko że ukraińcy nie są głupi i widzą jaki w Polsce zrobił się "dobrobyt" dzięki demokracji i kapitalizmowi.
Nie zauważyłeś że nikt we wschodniej ukrainie nie stawiał oporu wojskom rosyjskim. Oni się cieszą że Putin chce ich ochronić przez Zachodem.
Natomiast zachód ukrainy to właśnie banderowcy i do tego na naszych ziemiach.
niemniej trzeba kompletnie nie mieć oleju w głowie żeby wyciągać Wołyń w takim momencie.
A niby czemu? To właśnie ta antyrosyjska połowa ukrainy uznaje banderę za bohatera.
jest to niczym nie sprowokowana agresja
To jest stanowcza odpowiedź na siłowe i krwawe wciąganie ukrainy w łapy Zachodu.
Ukraińcy nie zabierają ci pracy, oni wypełniają lukę która powstała dzięki zrobieniu z tego kraju raju dla nierobów i zasiłkowiczów.
Tego nawet ne warto komentować. Mamy najniższy w Unii odesetek pracująch w wieku produkcyjnym. I niby dzięki komu? Przez ukraińców którzy zaniżają stawki przez co lepiej siedzieć na socjalu niż pracować skoro praca się nie opłaca. Że niby im się opłaca? Czyli Polacy też mają żyć jak zwierzęta i mieszkać po 10 osób na 4 metrach?
Już nawet nie warto wspominać o tym że ukraina nie należy do Unii, a my czekaliśmy 9 lat na otwarcie rynku pracy np. w Niemczech.
Pamiętajmy że mamy też takich "polaków" którzy mają wyklętych za bohaterów (i piłsudskiego też).
Wyjdź poza polski k. dołek to się przekonasz że cały Zachód ma ukrainę w (.).
Rumunia już ogłosiła pełną neutralność.
Przypomnisz nam na kogo brytole krzyczały: zwierzęta. Tyle samo znaczą dla nich Polacy.
Pora się z nim pożegnać:
planeswalker
https://www.gry-online.pl/user.asp?ID=1368581
oraz użytkownik:
Jaarvs
https://www.gry-online.pl/users/#/jaarvs/z41360ee
Za fałszywe raportowanie DidymosGames i negowanie faktu bestialskiego mordowania przez ukraińców polskiej ludności i gloryfikowanie bandery.
Jak ktoś (demokratycznie wybrana podobno większość chociaż nie wiem od kiedy 28% jest większe od 51%) śmie w tych czasach żądać od Niemiec reparacji wojennych?

Przed wejściem do UE PKB Polski było porównywalne z Ukrainą. Dwadzieścia wiosen później jest ponad dwa razy większe.
Smaczne to PKB, kaloryczne? Lepsze od chleba bo gryźć nie trzeba?
Połowa moich znajomych zarabia po wyżej 10k brutto
Za to 95% moich znajomych zmuszonych bezrobociem i brakiem perpektyw zostało przez ten kraj z kartonu zmuszonych do opuszczenia Polski prawdopodobnie na zawasze.
Ale masz racje tylko ludzie którzy tworzą potworki typu "po wyżej" mogą w tym kraju dobrze zarabiać.
Gdzie ich rodzice praktycznie nic nie mieli przez długi czas
Za to moi w PRL wszystko mieli a dzisiaj za chwilę nie będą mieli gdzie mieszkać albo zamarzną jak im zabronią ogrzewać się węglem (rosyjskim bo polski za drogi).
A co tam słychać w Jugosławii albo Korei (jednej Korei dodam bo niektórzy mogą nie ogarnąć).
Wszyscy normalni i inteligenti Polacy o tym wiedzą. Rosja nigdy by nie wkroczyła do ukrainy gdyby nie Zachód i jego zakusy żeby zrobić tam ten sam syf jaki jest teraz u nas po 1980.
Polskie januszexy już pędzą z "pomocą":
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/przedsiebiorcy-z-pilnym-apelem-do-rzadu-oferuja-tez-wsparcie-ukraincom/1y9nrr9
Nie dla mnie. Gry w Polsce kosztują 4 razy więcej niż powinny więc nawet 80 czy 90% zniżki od ceny premierowej jest ceną z (.).
W cywilizowanych krajach gry są traktowane jako tania rozrywka dla plebsu. Tylko w Polsce ktoś robi z tego "towar luksusowy" i "nie pierwszej potrzeby".
Jak widać nawet dzielenie się dolą z Valve jest lepszym interesem niż własny launcher.
Już od lat 99% to co mam na liście życzen i czego nie da się kupić poza Steam bo to w większości indyki do których nie ma kluczy bo nie ma pudełek ma cały czas tą samą cenę czyli premierową.
Nie ma znaczenie rok, dwa czy pięć. Jak gra ukazałą się np. za 20 USD/EUR pięć lat temu tak do dnia dzisiejszego ma podstawowaa cenę 20 USD/EUR.
Czyli co się zmieni? Nic się nie zmieni. Wydawcy nadal będą latami nie zmieniać podstawowej ceny i nawet 90% zniżki nie sprawi że rozważę zakup.
Ale tak właśnie działa steamowy monopol.
Przykładawo (akurat wybrałem przewagę gier aaa ale nie ma znaczenia).
Sekiro - prawie dwa lata 255 zł.
Red Dead Redemption 2 - ponad 2 lata 250 zł.
Sniper Elite 4 - 5 lat 215 zł za samą podstawkę.
Desperados III - 1,5 roku 210 zł.
Ni no Kuni II - 4 lata 280 zł za całość.
Quantum Break - 5,5 lat 143 zł.
I mój "ulubieniec" The Talos Principle - 7 lat 143 zł + 54 zł za DLC.
I drugi "kwiatek", ten się odgrażał że nie obniży ceni i jak się nie podoba to nie kupujcie (potem gra była za darmo na Epicu więc już na mnie nie zarobi) The Witness - 6 lat 143 zł.
McDROID - ponad 7 lat 90 zł.
Dreamfall Chapters - 4,5 lat 90 zł.
Grim Dawn - 6 lat 90 zł (dlc nawet nie liczę).
The House of Da Vinci - 4,5 lat 80 zł.
Sherlock Holmes: Crimes and Punishments - 7,5 lat 130 zł.
Metro 2033 Redux i Metro: Last Light Redux - 7,5 lat po 72 zł.
Braid - 12 lat!!! 54 zł.
Jest tego znaczenie więcej ale nie ma sensu wymieniać tych gier match3, hog, itd. po 30-40 zł.
Ważne jest to że jeśli nawet nie odzyska tego konta (bo było kradzione) to i właściciel je straci. A to już warte jest uruchomienia całej machiny organów ścigania.
Dlaczego straci? Bo doszło do bezpodstawnego wzbogacenia się.
Bzdura. Ukradziono jego własność czyli licencje gier za które zapłacił.
Z "właścicielem" konta zawarł wiążącą umowę sprzedaży.
Jak najbardziej może udać się na policję i zgłosić kradzież.
I ile takich gier jeszcze żyje i ilu ma graczy?
Wiesz że 99% nowych graczy Black Deserta rezygnuje w pierwszym lub drugim miesiącu.
A co jest tego przyczyną? Enchanting bez progresu i open pvp.
Kto będzie grał w grę w której po jednym kliknięciu tracisz np. pół roczny progres.
Oczywiście. Lost Ark to kolejny śmieciowy koreański grinder. Taki sam jak Black Desert i inne tego typu g.
Dlatego tak bardzo mi szkoda że nic z New Worlda nie wyszło. Znaczy wyszło tylko Amazon olał grę i nie zareagował odpowiednio szybko a teraz to już jest po wszystkim bo nikt normalny nie będzie grał w mmo z położoną ekonomią.
A to nadal nie wszystko.
Ta gra straciła to co czyniło z niej Battlefielda.
Przywrócili łaskawie tworzenie własnych drużyn i zmianę drużyny?
Nie przeszkadza? Microsoft już od dwóch generacji chciał się pozbyć napędu płyt z konsoli.
Według wydawców gier osoba która kupuje używaną grę to większy złodziej niż pirat bo pirat i tak nie kupi natomiast nabywca używki pieniądze ma i zamiast dać je wydawcy to kupił używkę.
Ktoś pewnie jednak wyliczył że pozbycie się płyt spowoduje znaczne straty zamiast zysku bo wk. gracze przestaną calkiem grać albo przerzucą się na piraty.
I co ważniejsze płyty musiałyby też zniknąć z konsoli Sony bo gdyby tak się nie stało to wiadomo że każdy konsolowiec najwet największy fanboy xboxa kupiłby ps.
Dziękujemy że na ochotnika zgodziłeś się to wszystko sfinansować ze swoich pieniędzy (o ile nie jesteś pracownikiem budżetówki bo wtedy nie masz czegoś takiego jak swoje pieniądze tylko nasze).
Ta "dłużej żyją". Szczególnie padający jak muchy 60-65 latkowie.
Pokolenie naszych dziadków to ostatnie które wyciąga 80-100 lat.
Zadaj sobie pytanie czemu?
To tak samo jak z tym "palenie szkodzi". To Indianom co żyją po 100 lat jakoś nie szkodzi.
Nie chcę snuć żadnych teorii ale moim zdaniem mamy właśnie pierwsze efekty rozwoju cywilizacji czyli tego jak nasze organizmy są zatrute.
Mój dziadek wypompowywał szambo wprost na ogródek (prawie każdy tak robił, wracało się ze szkoły i był konkurs pt. z czyjego podwórka dzisiaj śmierdzi) a potem na tym ogródku sadził warzywa. Pięknie rosły i nikomu nic od tego nie było.
Dzisiaj nawet 90% żywności w sklepach tak naprawdę nie nadaje się do spożycia.
@ radas_b jedna z "najlepszych" gier F2P
Kosztująca kilkaset euro i bez polskiej lokalizacji.
To już wolę wrócić do Diablo 3 czy Titan Quest.
Tej gry nie chce nawet za darmo ale jak dobrze wiemy denuvo potrafi uwalić nawet 50 fps i więcej. Najlepszym przykładem był Tomb Raider i w szczególności Dishonored gdzie po usunięciu denuvo gra zaczęła u niektórych osób działać idealnie a wcześniej nie byli w stanie osiągnąć płynności.
Mogliby zrobić Thronebreaker 2 ale trzeba wywalić walkę jako karciankę i będzie dobra gra.
No właśnie czym sie zajmuje?
Produkcją dobrych gier? Nie.
Wydawaniem gier? Nie (pomijam goga bo to śmieszna niszowa platforma bez znaczenia w branży).
Tłumaczeniem gier na polski? Nie (a szkoda bo tylko najwięksi (zachodni) wydawcy oferują nam w standardzie jęyk polski, reszta ma nas w (.), z drugiej strony może to i dobrze bo jak sobie przypomnę co odwalała Cenega z Bethesdą to już wolę żeby polskie czy rosyjskie firmy trzymały się z dala od spolszczeń).
CDP już nie ma. Po cyberbugu nikt się nie zainteresuje już żadną ich grą.
Żeby grać musisz mieć talię z minimalną ilością kart. A to oznacza że oprócz przydatnych kart musisz do puli dorzucić blotki. Potem gra losuje jakimi kartami będziesz grał. I przestań mi bredzić o zasadach bo wuja zdziałasz gdy nagminnie nie możesz wykonać żadnych nazwijmy to łączonych kombinacji bo odpowiednie karty nie zostały wylosowane.
A jak to wygląda po drugiej stronie? 99% skuteczności. Komp za każdym raem używa wszelkich możliwych kombinacji. Przykładowo (bo grałem w to przecież dawno temu) jest taka karta której zagrania powoduje że wyciąga z tali wszystkie karty danego typu. Super sprawa. Problem w tym że przez całą grę może ze 2 razy zdarzylo mi się że mogłem nią zagrać. A komputer? Każdy przeciwnik który miał tę talię za każdym razem cyk cyk ma tę kartę i oczywiście wszystkie pozostałe w talii i jednym ruchem wywala ci na planszę linię za 50 punktów. To oszustwo jest możliwe tylko dlatego że karty komputera nie są pokazane więc komputer może zagrać jakąkolwiek kartą chce bo ma je wszystkie a nie tak jak my tylko te wylosowane.
Owszem później gdy masz już więcej kart, w tym wiele silniejszych jest trochę łatwiej ale i tak komputer bez problemu może cię "przelicytować".
Kogo kupili, nie znam. Ale może dzięki temu w końcu sony zbankrutuje co miałoby duży plus dla światowego rynku gier.
A jakie to ma znaczenie? Przecież gwint to był jest i będzie syf.
W W3 komp tak perfidnie oszukuje że w końcu zainstalowałem moda na always win gwint bo takiej bezczelności to jeszcze nie widziałem w żadnej grze.
Co oni liczy wszystkie aktualizajce od premiery? Kto instaluje W10 z 6 letniej płyty skoro po każdej większej aktualizacji Microsoft aktualizuje również iso do pobrania.
spoiler start
No cóż tak to jest jak zamiast od razu napisać to się człowiek zajmie czymś innym i nagle cyk 30 minut zleciało i ktoś napisał to samo wcześniej.
spoiler stop
Jak będę miał cenę dopasowaną do mojej siły nabywczej to będzie mi to lotto gdzie kupię i za ile. Ale dopóki płacę 4 razy więcej niż obywatele innych krajów to będę kupował gry po 5 zł z bundli.
Powiedz mi gdzie kupisz klucz do tysiąca małych niezależnych gier? Nigdzie bo nie są one w ten sposób dystrybuowane.
A nawet jak coś się pojawi to jest to odsprzedaż kluczy z bundla. Po pewnym czasie pula tych kluczy się wyczerpuje i gra znów jest niedostępna do zakupu w inny sposób niż bezpośrednio na Steam.
Natomiast 90% kluczy w keyshopach do gier AAA to klucze wyciągnięte z pudełek z regionów które nie mają blokady regionalnej.
Nawet ulubiony przez wielu CDP nie sprzedaje kluczy Steam. Nie ogarniam jak można prowadzić tak antykonsumencki biznes.
Tak jak nic nie kupiłem i nie kupię na Epicu, tak samo nigdy nic nie kupiłem i nie kupię na GoGu.
Tak "ma się lepiej" że nadal dopłaca do tego interesu.
Ludzie już się przyzwyczaili że Epic istnieje, ale konsumenta interesuje tylko jedno: cena.
Skończy się epicowe dopłacanie, skończą się kupony zniżkowe to skończy się też ich pseudo sklepik.
He he. Na Steamie gry jak wino, im starsze tym droższe. Już chyba z dobre 5 lat niczego (nie liczę kilku indyków za parę PLN) tam nie kupiłem.
Bazowe / premierowe ceny trzymane latami więc co to zmienia że mają obniżkę 75-80%?
Że niby taniej już było? Póki są bundle to nie ma się czym przejmować.
Powiem więcej przy takich pseudo promocjach jakie serwują nam wydawcy na Steam oferta Epica staje się coraz bardziej interesująca.
Jak pomyślę że miałem kupić pełną wersja (czyli z tym pseudo SP) w preorderze.
Na szczęście open beta uratowała mnie jak i wielu innych, a cała reszta która bredziła że "to tylko beta" nigdy się nie nauczy.
Najbardziej zależało mi na trybie portal. A co zrobiło "wspaniałe" EA? Uwaliło w nim zdobywanie expa i rozwój czyli to co miało dawać największa frajdę czyli gram wg własnych zasad, odpalam sobie boty i gram.
BF 2042 musiało tak skończyć. Pomijając już to jak ta gra jest niedopracowana to było to oczywiste że skoro usuną z gry wszystko z czego słynie seria i to co ludziom się podoba i bez czego nie wyobrażają sobie grania (powiedzmy wprost gra została "skażualowana") to fani serii nawet na nią nie spojrzą a nowych graczy też BF 2042 nie skusi bo "tamci" grają w te swoje g. valoranty, fortnite, cs i inne g.
Na razie to narzekają że nie wzrasta ilość chętnych na ich abonament filmowo-serialowy a chcą się brać za gry.
Horizon" i "Days Gone", to świetne produkcje
Taa jasne, a co w nich takiego świetnego?
Horizon - uganianie się za głupawymi robotami z którymi musimy staczać długotrwałe bitwy bo roboty są dla nas prawie niezniszczalne dopóki nie zdobędziemy: wiedzy o nich / odpowiedniego sprzętu / odpowiednich umiejętności.
Days Gone - zombie po raz tysiąc pięćset sto dziewięćset. Rzygam.
Halo Infinity to kupa, zresztą jak cała seria Halo.
Halo Infinity mogłoby się spodobać pecetowym graczom tak gdzieś w ... 2005.
Może i bym zagrał ale odrzuca mnie ten dzieciak który wygląda na jakiegoś "ułoma".
Do tego te wujowe rozmowy pomiędzy nimi i równie wujowy dubbing (da się grać na PC z angielskimi głosami i polskimi napisami?).
Dlaczego wydawcy gier uszczęśliwiają nas na siłę dubbingiem a tam gdzie gracze proszą o przetlumaczenie napisów czekamy na nie latami i często nie dostajemy ich wcale.
Ostatnią grą przy której straciłem tyle czasu dla 100% i ukończyłem ją 8 albo nawet 10 razy (+ wszystkie nieudane próby czasowe) jest Max Payne 3.
Absolution to masz w 1/4 bo ioi wyłączyło serwery pier. coś o rodo i w ten sposób usuwając 3/4 głównej zawartości tej gry jaką stanowią kontrakty.
Jedyne 490 PLN za pełną (mówimy tylko o samej części trzeciej, podstawka, dodatki deluxe, pakiet misji 7 grzechów) roczną grę i to bez polskich napisów.
Nie kupiłem na epiku, nie kupię też na steamie.
Do tego gra nie obsługuje cross saveów więc jak ktoś zagra na gp to jak kiedyś kupi na steam czy epicku to nie będzie miał zapisanego progresu, a mówimy o grze w której nasz postęp jest zapisywany w profilu online.
A na koniec wisienka: jeśli kupiłeś na epicu i połączyłeś tam H3 z H1 i H2 ze steama to jeśli kupisz H3 na steamie (bo jesteś bogaty) to znów będziesz grał od zera bez możliwości dołączenia H1 i H2 posiadanych na steamie.
Też mnie to spotkało. Ale w moim przypadku jestem w 100% pewny że kurierowi się po prostu nie chciało z jedną paczką jechać do tego paczkomatu.
Skąd taki wniosek? Zamówiłem z dostawą do paczomatu który istniał dopiero kilka dni. Nie ma takiej opcji żeby był przepełniony, to nie był okres świąteczny. A przez dobre dwa miesiące od jego montażu nie spotkałem tak nikogo kto by odbierał paczkę.
Miałem za to gorszy przypadek niż przymusowy spacer. Zauważyliście (albo i nie) że drzwiczki skrytek zachodzą na skrytkę położoną wyżej. I już się pewnie domyślacie co się wydarzyło. Tak proszę państwa. Otrzymałem przesyłkę w "pancernym" kartonie o wysokości równej wysokości skrytki w paczkomacie. O ile kurier nie miał problemu jej tam wepchnąć to nie dało się jej później wyjąć bo wspomniane drzwiczki skrytki niżej nachodzą te 2-3 mm na skrytkę wyższą. Ale w końcu udało mi się wyszarpać paczkę z paczkomatu.
Nigdy bym nie montował procesora i ramu na już przykręconej płycie głównej do obudowy.
Jest to przecież mega niewygodne. To właśnie dzięki gigantycznemu coolerowi jest potem wygodnie taką płytę trzymać przy montażu.
Różnica pomiędzy aktywnym a nieaktywnym trybem dual channel w ramie jest żadna, na poziomie błędu pomiarowego. Udowodniono to już lata temu w profesjonalnych testach. Oczywiście zawsze można spreparować test i wrzucić durny filmik do neta.
Pamiętam gdy jeszcze mnie takie rzeczy obchodziły (za czasów Elektrogiełdy) był przykładowo test 2 kart graficznych na 6 grach. W 5 różnic prawie nie było natomiast w tej jednej jedna z kart miała 20% przewagi. W benchmarkach "syntetycznych" różnic nie było czyli tę jedną grę należy potraktować jako test niewiarygodny.
Obecnie mam kompa gdzie kości przedstawiają się tak: było 2+2 w trybie dual, potem dodałem 4 i już miałem tryb single, a na koniec doszło do tego jeszcze 8 dając końcowo 2+2+4+8. Skok wydajności z 8 na 16 był gigantyczny więc pier. mnie jakiś dual channel.
Bo kiedyś miałeś magiczny quick save.
Nie ma nic głupszego w grach niż checkpointy i powtarzanie x razy tego samego etapu.
Cyk trainerek i lecimy.
W grach rpg mają walczyć cyferki a nie rączki zwinnej małpki. Po wuj jakies statystyki, rozwój umiejętności, coraz lepszy sprzęt skoro to czy wygramy zależy wyłącznie od tego jak szybko wciskamy klawisze.
A no tak dodano to wszystko do tych gier dla małpek żeby małpki poczuły się dowartościowane że nie grają już w głupawe gry zręcznościowe ale arpg.
Tak to jest jak ludzie odpowiedzialni za tworzenie gier i robienie portów na PC nie ogarniają że pecetowa karta graficzna ma swoją własną pamięć a nie współdzielone g. jak w konsolach.
Od lat spartolone konsolowe porty mają kolosalne wymagania co do pamięci karty a 16 czy 32 gb ramu leży wolne i się nudzi.
Zwróciłem uwagę dokładnie na to samo.
Niech się bujają. Wszystkie gry na obecną generację konsol nie wymagają praktycznie żadnych przeróbek żeby działały na PC (bo te konsole to nic innego jak pecety z pecetową architekturą działające na dokładnie tym samym api) więc niby za co mamy płacić. Za to że dołożono (o ile dołożono) podstawowe pecetowe sterowanie czyli klawiaturę i mysz (która w tandetnych portach praktycznie nie działa)?
Taa zamiast dżumy wybierz cholerę.
A kto wam każe grać w nowości. BF3 i 4 nadal sobie świetnie radzą. Że o BC2 nie wspomnę.
Komuś takiemu jak ty to już nic nie pomoże. Sam Pfizer uznaje swój produkt za eksperyment ponieważ testy nadal trwają i nie zostały zakończone. I jeszcze przez wiele lat nie będą zakończone. Nie są znane długotrwałe skutki przyjęcia tego typu szczepionek.
Dla autora wątku na pewno, w więzieniu szczekanie psa już mu nie będzie więcej przeszkadzało.
Sprawa jest prosta jak budowa cepa.
Czy wolno mieć psa w bloku? Wolno.
Dziękuje dobranoc.
A zanim jakiś "ekspert" wyskoczy z "regulaminem spółdzielni". Może ona go sobie w (.) wsadzić. Regulaminy nie stanowią prawa i nie stoją ponad nim.
Pies szczeka bo jest psem. A że to wk.? I co na to poradzisz? Jak już powiedziano wyżej: nie da się zmusić psa żeby był cicho.
Gdzieś kiedyś czytałem że jakiś sąd pierwszej instancji skazał kogoś za szczekanie psa z art. 51. § 1 KW (Kto krzykiem, hałasem, itd.). Chciałbym poznać tego sędziego bo to chyba nie obwiniony szczekał tylko pies, więc trzeba było postawić przed sądem psa.
Kolejny przykład na to jak rakowisko napędza sprzedaż kału którego nie ma nawet na Steamie żeby nie dało się zrobić zwrotu. Przypominam że kupujecie grę w wersji wieczna alfa w której absolutnie nic nie musi działać a dev za nic nie odpowiada.
Przecież to są pseudo wyróżnienia. 99,99% osób robiło to samo co ja: wybierało losowo grę spośród 3 czy 4 sugerowanych (wszyscy mieli te same) żeby tylko szybko przeklikać i odebrać karty. Oddawałem więc głosy na gry których nawet na oczy nie widziałem.
Celem autorów było oddanie komunistycznych realiów Polski z lat 80. ubiegłego wieku, tak aby gra pełniła również funkcję edukacyjną.
Oraz przestawiała jedynie słuszną "naszą prawdę" bo nasza jest mojsza niż twojsza.
Jak ktoś twierdzi że w Polsce był komunizm to już na starcie wiadomo że nie ma sensu z kimś takim dyskutować.
Żeby jeszcze cena na gogu była adekwatna do wieku tej gry.
Prawie 30 zł za 25 letnią grę to kpina.
Ale czego można się spodziewać po blizzshitcie który jedną klasę sprzedaje w cenie całej gry.
gdyby twórcy chcieli zabrać komuś skin wystarczy, że wrzucą dany token na blacklistę na serwerze i sprawią, że gra przestanie skina wyświetlać
Czyli jednym słowem chcą jeszcze bardziej kontrolować przepływ "dóbr cyfrowych".
Jak na razie Valve ze swoim Steamem na wszelkich takich ograniczeniach i regulacjach strasznie umoczyło a zyskały keyshopy.
odsprzedaży cyfrowych dóbr
Czyli jeszcze więcej bezwartościowych pixeli.
Po prostu inni zauważyli że nie warto produkować dobrych gier AAA z gigantycznym budżetem skoro można jak Valve od 10 lat nie wydać żadnej gry tylko co 3 miesiące rzucić paczkę nowych skórek z nieznanym procentem szansy na zdobycie, a który wynosi tyle samo co szanse w koreańskich grach mmo czyli setne procenta i na tym zarabiać gruby hajs i to wiecznie bo nie dość że sprzedaje się tysiące kluczy do otwarcia skrzynek to potem ten sam skin obłożony opłatą za wystawienie na markecie może przejść z rąk do rąk niezliczoną ilość razy.
A do tego pieniędzy pozyskanych w ten sposób nie da się łatwo wyprowadzić poza system (kojarzę tylko RMAH w D3 i wiązało się to z opłatą) a samego właściciela czy to dóbr cyfrowych czy wirtualnej waluty można zbanować i pozbawić wszystkiego za "naruszenie regulaminu".
Hades - najlepszy przykład że nawet najgorsze g. można wypromować na "hit" płacąc ściekowisku czyli streamerom z twitcha.
Właściwie jedyne co do tej pory zrobili to doprowadzili grę do grywalnego stanu.
No raczej nie.
Żaden Kowalski nie ma potrzeby posiadania Microsoft Office-a. A tym bardziej w opcji abonamentowej.
Zasadniczo jest tylko jeden program za który bym zapłacił i jest to Total Commander, ale przyzwyczaiłem się już do Unreal Commandera.
Z TC brakuje mi pełnej integracji z zewnętrznymi pakerami (a że wymaga to i tak WinRara to mamy kolejny program za który by trzeba było zapłacić) i lepszym sposobem kopiowania / przenoszenia plików.
A Szwajcaria nadal w lesie z zakupem rocznej winiety na wszystkie płatne dorgi co kosztuje mniej niż jednorazowy przejazd polską "autostradą".
W tej lidze płaczków nie ma nawet jednego dobrego gracza. 10 razy lepszych graczy można spotkać w byle randomowym meczu.
Żaden szanujący się gracz nawet nie splunie na coś takiego jak CSGO, grę gdzie obrażenia są wyliczane w oparciu o rng.
Dla mnie od zawsze system zakupu broni w CS był wielką niesprawiedliwością.
A o tym co złapałeś w rękę w UT czy Q3 decydowało szczęście.
Dopiero w Bad Company 2 czułem że gram po coś (rangi, rozwój dodatków do broni) i gra była uczciwa bo każdy mógł mieć to samo a o tym co miał decydował jego realny wkład w grę.
I jest tym samym od 20 lat.
Zdobyła popularność jedynie na konsolach i tylko dlatego że na bezrybiu i rak ryba więc konsolarze grają w nawet największy szrot bo nic innego nie mają.
Świat poszedł do przodu, pojawiły się komputery, amfetamina, samoloty. Ale co z tego skoro konsolowcy nadal grają w to samo Halo co 20 lat temu.
Za 1600 zł to już można kupić porządny laptop do zastosowań domowych (office, filmy, internet) więc na wuj komuś wtedy ograniczony tablet.
Jak taki syf dostaje 8 to BF2042 w tej samej skali powinien mieć 15.
Jak nisko musiał upaść rynek strzelanek online skoro taki crap jak Halo Infinite już jest uznawane przez niektórych za grę roku. Owszem gra roku, ale tak gdzieś 2005.
Muuhahahhhaaa, wyrok niepoprawnie wybranego TK nie ma mocy prawnej.
Niestety ale żaden cywilizowany sąd nie uznaje tego co mówi magister Przyłębska, Pawłowicz czy Piotrowicz.
Powtarzam: pislamistyczne fikołki nie stanowią prawa.
W jaki sposób niezaszczepiony jest groźniejszy od zaszczepionego skoro i jeden i drugi w takim samym stopniu może być nosicielem i zarażać innych.
Jesteś idealnym przykładem covidianina. Wg ciebie niezaszczepiony "zagraża" zaszczepionym chociaż przecież ci zaszczepieni twoim / waszym zdaniem powinni być bezpieczni. A chorują i zarażają tam samo. To teraz robicie fikołka że "dzięki szczepieniu choroba przebiega mniej poważnie" (powiedz to rodzinom tych 20-30 latków którzy zmarli przez zakrzepicę po szczepieniu, powiedz im prosto w oczy że dobrze się stało że zmarli bo przeciez mieli 0,00001% szansy na ciężki przebieg) i to szczepieni "chcą chronić przed sobą niezaszczepionych".
Wuja wiesz w nogach śpisz. Odmowa zabrania pijanego pasażera ma podstawę prawną.
Kierowca nie ma jednak prawa weryfikować czy pasażer jest pijany. Jeśli ma podejrzenie musi wezwać policję która to zweryfikuje. Jeśli pasażer ma poniżej pół promila to prawnie nie jest pijany i musi być zabrany.
Co do klubów i "selekcji" to nie wiem na jakiej podstawie prawnej to działa. Zapewne jest to dyskryminacja tylko nikt nic z tym nie robi.
Siłownia "tylko dla kobiet" to oczywiście dyskryminacja i naruszenie prawa.
Nie, nie jest kwestią interpretacji co mówi wyrok w sądu w takiej sprawie. Zaraz po tym wyroku zaczęły się fikołki.
Nie, nie może sobie wpisać do regulaminu, a nawet jak wpisze to prawnie nie jest to obowiązujące.
Gdybyś nie wiedział bezprawna odmowa świadczenia usługi jest karalna.
Co ty bredzisz, od dawna na Epicu rozdają już tylko szajs. W tym tygodniu co niby jest?
Epic crap Dead by Daylight - musieliby mi płacić i to dużo żebym w to grał i jakiś while True: learn() - dla tego to nawet nie ma skali dla oceny, może minus milion na 100.
Ja nie mówię że mają rozdawać ciągle gry AAA ale jest cała masa ciekawych i DOBRYCH indyków a nie jakieś crapy jak wspomniany while True: learn().
Godfall a co to jest w ogóle? Pierwszy raz o tym słyszę. Pewnie dlatego że dostępny tylko na Epicu. Ha ha.
I jeszcze do tego Godfall: Challenger Edition to okrojona edycja Godfalla, zawierająca jedynie tryby dla wielu graczy.
Muuhahahaaaa.
Portal miał być głównym trybem i funem w tej grze. Ale jak zablokowali w nim nasz rozwój to po co w to grać?
Bo ktoś stwierdził że więcej zarobią na każualach którzy grają w jakieś g. typu Fortnite, ale się przeliczyli bo każua nie porzuci swojego ciepłego g. na rzecz nowej gry.
Powstała więc gra dla nikogo. Żaden fan serii BF nie tyknie tego nawet kijem, a reszta zostaje przy swoijej obecnej ulubionej grze.
Liczyłem że Battlefield 2042 to będzie hit ale kogoś zaślepiło "zarabianie na skinach".
Bo skiny to masz sobie kupić a nie za darmo wygrindować w godzinkę na Portalu (właśnie dlatego zablokowali tam exp).
To gra typu f2p, dokup 30 DLC żeby mieć całą zawartość i nie klnąć z powodu braku rozwiązań w grze które pojawiły się jako płatne DLC np. namiot, quad czy domek z trofeami.
Podstawka była w bundlu za 1 euro więc Epic zaczyna sie coraz bardziej ośmieszać z tymi darmówkami których poziom osiąga dno.
Ale gracze właśnie tego chcą: łatwego farmienia z botami w Portalu.
Tylko dla tego trybu chciałem kupić BF2042. I właśnie po to aby tworzyć totalnie oderwane od rzeczywistości rozgrywki.
W BF 3 czy 4 robiło się dokładnie to samo za pomocą serwerów no kill czy pistol only.
Nie można naprawić czegoś czego nie ma, a ta gra nie ma "ducha" BF.
Bugi usuniesz, ale nie sprawisz że to będzie Battlefield.
W Polsce nie ma, nie było i nie będzie czegoś takiego jak czarny piątek.
Zresztą w USA to też w większości ściema. Kilka lat temu celowo czekałem na czarny piątek bo miałem upatrzone kilka rzeczy na hamerykańskim amazonie. I co? I wielki g. Tona jakiegoś crapu, chińskie badziewne podświetlane słuchawki, euti na telefon czy laptopa. Trochę drobnicy leżaków magazynowych których nikt nie chce nawet za darmo.
Czyżbyś miał taką firmę i zabrakło frajerów?
Co to jest 250 zł w Niemczech za 24 godziny dziennie pracy?
Patrzcie patrzcie ktoś wymyślił koło.
I standardowo (.) dał kto? Operator. Gdyby to on musiał oddać hajs to już nigdy nikomu nie udało by się wyłudzić karty.
Nie warto drzemać po południu. Obudzisz się jeszcze bardziej zmęczony i niewyspany. Za 2-3 godziny ci przejdzie a o 23 nie będzie ci się chciało spać i będziesz siedział do 2-3 a o 5-6 może trzeba będzie wstać.
Dokładnie. Cenega i LEM już sobie z polskimi graczami nie raz lecieli w kule. PL owszem ale tylko z polskiego pudełka.
Zakup na Steamie = środkowy palec bo "nasi" nie potrafią się dogadać.
Kto nie kojarzy lub nie pamięta: gry od Bethesdy, dodatkowo wersja RHCP czyli ZSRR w cenie gry dla Niemca (Cenega), seria Call of Duty (LEM).
Dożyłem dnia że muszę Alexowi dać plusa.
Znaczy ludzkość zbliża się do poziomu dna i Idiokracji.
Toż to szok że jedna strona jest podobna do drugiej.
Do tego płacz kogoś tam kogo znają tylko dzieci z gimnazjum.
Jacyś patocelebryci.
Halo? Powtórzę specjalnie dla ciebie: infinite prezentuje poziom jakiejś gry f2p sprzed 10 lat.
Wystarczy posiadać zdolność czytania z jako takim zrozumieniem aby wiedzieć czy słabe oceny są zgodne z prawdą.
Nigdy nie czytam pozytywnych opinii, zawsze wyłącznie negatywne. Jeśli widzę że w tych negatywnych cały czas każdy powtarza to samo to wtedy już wiem że te negatywne oceny są zasłużone.
Czy trzeba zjeść g. żeby wiedzieć że ma nieprzyjemny smak?
Ta gra to nie jest Battlefield bo wszystko co się z serią wiązało a co podbało się graczom i co było znakiem rozpoznawczym czy to BF3 czy BF4 zostało z tego czegoś 2042 usunięte.
BF1 dostał ostrzeżenie od graczy, BF5 żółtą kartkę, teraz nastąpił ostatni krok czyli wyrzucenie z boiska.
Gdyby gracze BF chcieli grać w jakiś ściek typu Valorant to by w niego grali.
Faktycznie "goni". Najpierw ten cały microsoft store musiałby działać żeby się w ogóle dało pobrać tę aplikację.
I nie nie jestem jedynym z takim problemem. Cała masa wątków na różnych forach w tym na oficjalnym microsoftu.
Dnia pewnego przestałem być zalogowany do store i koniec. Nie da się zalogować ponownie.
Zrobiłem wszystko co było podane w necie. Resetowanie, czyszczenie pamięci podręcznej. Nic to nie dało. Przy próbie logowania wita mnie piękny komunikat: wystąpił błąd, spróbuj zalogować się później i wszystko w temacie.
Poza tym Xbox App nigdy nie będzie żadną konkurencją. Powód jest prosty: brak dostępu do plików gry. Chcesz coś zmienić w ".ini". Zapomnij. A może jakieś mody? Taki wuj.
Co więcej, cały event stanowił jakieś 9–10 godzin faktycznego gameplayu rozłożonego na 3 dni. Ocenianie gry multiplayer w takich warunkach i po tak krótkim czasie kompletnie mija się z celem.
Innymi słowymi zastanawiacie jak to zrobić żeby nie wystawić wiarygodnej oceny typu 3/10 dla tego crapiszcza.
Na metag. są już pierwsze oceny "branżowych redaktorów" w tym 100/100. No komedia po prostu.
Zaraz się też zacznie to standardowe pier. typu: "może to nie jest BF jakiego znamy ale to bardzo dobra gra". Ok, nie widzę problemu. Oprócz jednego. Niech się ta "bardzo dobra gra" nie nazywa Battlefieldem.
Tak masz wybór: 5 psuedo aplikacji, żadna nie działa, wszystkie łącznie nie oferują tego co w podstawie ma jedna windowsowa.
Nie przeczytałem nawet 1/10 ze wszystkich wpisów aby już dojść do wniosku że tej gry po prostu nie ma.
A jest tego cała masa np. brak możliwości opuszczenia drużyny i założenie własnej. Można tylko zmienić ją losowo.
Czy ludzie odpowiedzialni za tę grę są niepoważni? Cała gra jest oparta na matchmakingu. Wrzuci nas do drużyny 3 snajperów i co mam niby dalej robić?
Przecież respawn na członku drużyny to była podstawa.
Brak tablicy wyników i trybu obserwatora to chyba celowe działanie w celu ukrycia faktu że gramy z oszustami.
Teraz wszystko staje się jasne czemu pracownicy DICE masowo odeszli. Nikt się pod takim crapem nie chce podpisać.
No to się "wysilili".
Gry które były x lat temu w bundlu za 1 USD.
Z czym do ludzi Ubisofcie. Ta firma ma najdroższe gry na świecie. Regiony, wuj po co, 60 euro sztuka przez 3 lata od premiery + 40-60 euro za SP.
Dobrze zrozumiałem: używa się ślepaków ale takich które mają pocisk który wylatuje z lufy?
No to nie mam pytań. Przecież podstawową zasadą ślepego naboju jest właśnie to że nie posiada on pocisku, to sama łuska z ładunkiem.
Teraz jest wszystko jasne. Broń z taką amunicją może zabić na któtkim dystansie, czyli właśnie takim jak aktor - kamera.
Taki Tomb Raider ... tylko gorszy.
Co pogrąży ten film? Kategoria wiekowa, pewnie 14+.
Nawet najlepszy film przygodowy polegnie jeśli główny bohater nie będzie zabijał.
Pierwsze słyszę o indukcjach które same się wyłączają i włączają.
U siebie normalnie mam pokrętełka 0-9 + boost i to wszystko a to jedna z najtańszych (i już mająca z 5 lat) kuchenek jaka wtedy była do kupienia.
A jedyna "opcja" samoczynnego wyłączania o której wiem działa tylko jeśli wybiorę ten tryb bo indukcje tak mają że po "rozgrzaniu się" utrzymują temperaturę w tzw. cieple szczątkowym.
Pracownicy Ubisoftu mogą równie dobrze poświęcić 30 minut dziennie na kurs języka polskiego, dzięki czemu nie będą mieli w przyszłości problemów z wydawaniem całej zawartości w naszym języku.
I dlaczego niby uważasz że to angielski ma być najważniejszy na świecie?
Jest to dopiero 3 najpopularniejszy język na Ziemii, a skoro tak to powinniśmy uczyć się chińskiego albo arabskiego.
Skoro angielski jest taki ważny to po co nadal tkwimy w prehistorii i uczymy się rodzimych języków? A zabronić tego w cholerę. Wszyscy od urodzenia mają się uczyć angielskiego. Dwa pokolenia i mamy rozwiązany problem światowej komunikacji.
Każdy obcokrajowiec ucząc się polskiego pyta: "Polacy a na wuj wam to "ch" "h" "rz" i "ż" skoro wymowa jest taka sama.
O kwestii języka nawet nie chciałem wspominać ale owszem brak tłumaczenia skutecznie utrudnia ustawienie kilku opcji bo ni wuja nie wiadomo za co one tak naprawdę odpowiadają w grze. Rozbudowana czułość to jedna z największych zalet BF. Inna musi być gdy kierujemy żołnierzem, inna gdy celujemy ze snajperki, jeszcze inna gdy prowadzimy pojazd kończąc na innej gdy sterujemy np. wieżą czołgu.
Chodzi mi o to że taka beta nie dała mi żadnej wiedzy o grze.
Nie wiem jak wygląda progres / rozwój operatorów, broni. Czy serwery jak w BF4 czy raczej jak w BF5, itd.
Niby wiem czego mogę się spodziewać bo przecież to BF ale wolabym otrzymać dostęp do całości a nie jednej mapy w trybie auto matchmakingu gdzie wchodzę do gry i 10 minut stoję na respie dostosowywując wszystkie ustawienia.
Przecież zaraz dostaniecie DLC / lootboxy z innymi skórkami i wyglądem żołnierzy więc o co ten płacz?
Kiedy DICE / EA nauczy się jak się robi open betę?
Open beta to powinno być coś co zachęci do zakupu gry.
Obcięta ze wszystkich opcji beta która działa kiepsko raczej nie spowoduje wzrostu sprzedanych kopii a raczej zwroty preorderów.
Czy tak ciężko zaprezentować CAŁOŚĆ gry i zablokować daną zawartość?
Rozumiem że jeśli nasz PC nie spełnia wymogów W11 to w końcu pożegnamy się z wymuszonymi aktualizacjami W10 które od premiery nie wniosły absolutnie nic w moim codziennym używaniu tego systemu.
Za to za każdym razem zabiera on coraz więcej miejsca na dysku
Cóż za niebywały sukces tylko 100 osobowe kolejki.
A może bym tak chciał skorzystać z produktu za który zapłaciłem w dowolnym czasie kiedy mam na to ochotę i czas.
Jeśli gra 2000 osób i żadna nie opuści gry to kolejka stoi w miejscu nawet gdybyś był 3 to będziesz 3 przez następne x czasu.
Twitchowy rak bez zawartości. Może za dwa lata coś z tego będzie. Nie nie będzie, przecież tyle lat ta gra powstawała i skończyło się na demie bo ciężko to nazwać pełnoprawną grą mmo.
1. Takich gier jest za dużo.
2. Jak nie widzę przynajmniej 60 minutowego czystego gameplaya (czyli bez filmików w grze) to taka gra dla mnie nie istnieje. Trailer nie pokazuje absolutnie nic, a często wręcz przekłamuje z czym mamy do czynienia.
3. Już o tym tutaj kiedyś napisałem: przy takich cenach mogą zapomnieć że ktoś się tymi grami zainteresuje.
1. Mamy tutaj oczywistą dyskryminację więc się zaraz CDP z tego wycofa rakiem.
2. Może zamiast tego zrobiliby program naprawy cybercrapu.
3/4 ludzi kupiło Diablo 3 dla RMAHu a ktoś się cieszy że go usunięto co spowodowało że gra zdechła.
Blizzard usunął RMAH nie dlatego że tego chcieli gracze tylko dlatego że gdy Blizzard odmówił zwiększenia limitu ceny za przedmiot handel przeniósł się poza grę więc Blizzard stracił "swoją dolę".
P2W i RMT to podstawa każdej gry mmo i pseudo mmo czyli "rpg always online".
Mam też takie samo zdanie: Diablo 3 bije Diablo 2 w każdym aspekcie. No dobra w prawie każdym. W D2 prawie każdy przedmiot (oczywiście mówimy od żółtych w górę) mógł być dla nas wartościowy. W D3 liczy się dla nas 16 przedmiotów a cała reszta może nie istnieć. Jest to słabe w wuj.
Idealnie opisałeś marność tej produkcji.
Niestety ale tylko tyle New World ma do zaoferowania.
Oczywiście możesz sobie połowić rybki albo atakować skażenie ale ileż można?
Albo 300 lvl każdego miasta - jest "co robić".
Dobrze wiedziałem jaki będzie syf na premierę i zrobiłem refunda. Do stycznia czyli kiedy odpalą IS nie mam zamiary NW kupować.
Amazon to przecież firma żyjąca z pracy niewolników a nie charytatywna. Pewnie zaraz dowalą "opcjonalny" abonament jak w ESO i wtedy już w ogóle nie będzie sensu kupować.
Nawet rozważałem zakup z uwagi na genialny tryb Portal (czyli po prostu zaawansowany system zarządzania zasadami gry) ale potem zobaczyłem że gra jeszcze nie miała premiery a cheaty do niej są już w sprzedaży.
To za co ja mam płacić? Niedawno pograłem chwilę w BF5 i nie miałem meczu bez oszusta. Średnio 1-3 w każdym. A że gra oferuje niezły tryb obserwatora to dokładnie widzimy a nawet słyszymy jak gracz oszukuje.
New World to nie gra tylko twitchowy ściek aka rak.
Zawartość na jeden miesiąc potem można bez żalu usunąć.
Znaczy jak będzie nam dane zagrać.
Jeszcze więcej cofania na czas i parkowania z jedną korektą na egzaminie na pewno polepszy ilość kierowców.
Do tego egzaminy mają zdrożeć bo WORDy nie mają już nawet na chleb.
Ceny mają wzrosnąć do mniej więcej poziomu: egzamin B = 200 - 250 zł, CE = 500 zł.
Kierowcy to by się znaleźli ale skoro wymyślili sobie jakiś chory i idiotyczny ruch lewostronny to już ich problem.
Ktoś powie można się przyzwyczaić. Wuja a nie przestawić. (.) też podcieracie lewą ręką? No właśnie, a dźwignia zmiany biegów jest naturalnie z prawej strony.
Chociaż w UK większość ciężarówek to automaty to jeden problem niby odpada.
A nie mam płaczu przy Hitman: Absolution gdzie wycięto połowę gry czyli kontrakty bredząc coś o "unijnych przepisach"?
Gdybyś nie widział "ekspercie" od dobrych rad to rodzice NIE MAJĄ PRAWA cię wyrzucić z domu jeśli nie jesteś w stanie przeżyć samodzielnie, a bezrobotny jest właśnie takim przykładem.
W ten sposób kraj z kartonu stosują spychologię przy okazji nie ratyfikując Zrewidowanej Europejskiej Karty Społecznej abym tym bardziej mieć w (.) obywatela w potrzebie.
OPS również ci nie pomoże bo stosuje tą samą spychologię: masz rodziców to niech cię karmią. I to przyklepały też polskie "sądy".
W nie takie g. ludzie latami grają, np. Tibia.
WoW był pierwszym udanym mmo firmowanym przez dużego gracza. Z grami mmo jest tak że jak się długo w jakąś gra to człowiekowi szkoda porzucać to co już osiągnął i gra dalej chodziaż tak naprawdę to nie ma tam już nic do roboty i tylko codziennie klepie to samo.
Dlatego ludzi tak wk. wymuszona aktualizacja. Żadna z nich nie zmieniła dla mnie nic. O przepraszam zmieniła: system jest minimalnie ale jednak ociężały niż był na premierę.
Mi się zasadniczo podoba i jestem na tak ale są dwa problemy:
1. Za 3 miesiące nie będzie tam co robić, niby można wszystko maksować ale powtarzanie 2-3 tych samych qestów przez miesiąc?
2. Amazon na pewno chce z tej gry zrobić maszynkę do zarabiania pieniedzy więc na 100% będzie jakiś zabójczy "opcjonalny" abonament jak w ESO.
Że inne gry się rozwijały latami? Tak można było prowadzić biznes mmo kiedyś. Dzisiaj gra musi już na starcie wręcz przytłaczać zawartością, a tego w New World po prostu nie ma.
Kilka questów, kilka mobów, kilka przedmiotów.
Do tego frustrująca nużąca walka. Nie przeszkadza mi że mamy tylko 3/6 skilli ale żeby dało się ich używać. 20 czy 30 (a nawet dłuższe) sekundowe cd są porażką.
No i te frakcje. Po co to? Już w CBT w każdym świecie 90% graczy dołączało do frakcji dominującej. Tego się nie da zbalansować. Każdy chce by w grupie zwycięzców skoro daje to profity.
A Lost Ark? A kogo obchodzi jakiś Lost Ark. Ta gra już zdechła przez głupawe rozwiązania limitujące rozgrywkę.
Niby New World nie ma end game-u a jaki ma Lost Ark?
Limitowane dziennie dungi na czas. Rzygam.
I znów to pier. o Wiedźminie.
A mi się serial podobał. Za to twórczość sapkowskiego za wyjątkiem opowiadań o wiedźminie (czyli tego na podstawie czego nakręcono serial) to dno.
Dlaczego napisałem serial skoro mowa o filmie? Nigdy nie powstał film p.t. Wiedźmin.
I zastanawiam się ile jeszcze razy trzeba będzie to tłumaczać: ten niby film to pocięty serial. A serial to 13 odcinków. Zrobić z tego sensowne 90 minut jest niemożliwością.
Chłopaki nie płaczą to natomiast film kultowy. Ale jak widać nie dla tak "wysublimowanego" gustu autora tego artykułu.
Polecam jakieś nieależne kino made by Kongo albo jakiś szajs o rzymianach pseudo polskich reżyserów.
Złoto Dezerterów to natomiast skok na kasę fanów CK. Ale tych tutaj raczej się nie znajdzie bo gdy CK miało premierę to nie było ich nawet na świecie.
To tak jak z Misiem. Jak ktoś mi mówi że nie zna Misia to tak jakby mi powiedział że nie jest Polakiem
Nie prowadzę dyskusji z kimś kto twierdzi że piractwo to kradzież bo nie potrafię się zniżyć do takiego poziomu.
Programista czy grafik za swoją JEDNORAZOWĄ pracę OTRZYMAŁ comiesięczną pensję.
Gra to nie chleb że każda sztuka wymaga składników i pracy do jej wytworzenia. Jest to produkt "jednorazowy", następnie sprzedaje się jego kopie.
Nie można mówić o stracie jeśli nie istniała szansa na to że się zarobi. Ja mogę powiedzieć podobnie: tracę co tydzień miliony złotych .... bo nie gram w lotto.
Nowa gra AAA jest dla mnie warta tyle samo co dla Niemca czyli 60 EUR = 60 PLN. Jak bedę zarabiał 1500 EUR netto to zapłacę 60 EUR za grę. A dopóki minimalna w Polsce wynosi 2000 zł to gry będą pozyskiwane za darmo bo wydawca i tak na tym NIE TRACI. Kiedy wy to w końcu zrozumiecie?
Za śmieszne niezależne gry mogę więc dać góra 10 zł.
Że też nadal znajdują się ludzie bredzący o tym Painkilerze.
1. Pierwszy nakład rozszedł się w tydzień.
2. Mało kto w ogóle słyszał o tej grze i ile kosztuje.
3. Powoływanie się na jedną jedyną grę sprzedawaną w Polsce w rozsądnej cenie jest po prostu śmieszne.
4. W tej samej cenie a chyba nawet za 25 zł próbowano potem sprzedać dodatek do tej gry.
Połowę mam na liście życzeń a druga połowa mnie nie intersuje. Nie są to więc gry niedostrzeżone tylko ... za drogie jak na polskie realia. Mała niezależna gra w cenie 50-70% ceny gry AAA często dostępna wyłącznie na Steamie czyli bez możlwości zakupu taniego klucza musi czekać aż trafi do jakiegoś bundla. Większość z nich niestety nie trafia i w ten sposób na liście mam nawet gry 4-5 letnie.
@ Aranthebes
Niestety tak z miejsca nie znajdę odpowiedniego linku, ale np. tutaj dosyć prosto wyjaśniono w czym rzecz:
https://przelambariere.pl/ile-slow-trzeba-znac-by-mowic-plynnie-w-jezyku-obcym/
I jest to dokładnie to o czym wspomniałem: mowa potoczna.
I właśnie dlatego tylko wydaje się nam że znamy dany język.
Warto jednak wspomnieć o pewnym "detalu": oprócz języka ogólnego istnieją gwary ludowe, odmiany zawodowe, środowiskowe oraz języki tajne. „Fachowym” odpowiednikiem ogólnej nogi jest kończyna dolna, jej odpowiednikiem środowiskowym – gira czy kopyto.
Nie da się policzyć zbioru słów żadnego języka naturalnego, gdyż słownictwo to zbiór otwarty. Można oczywiście policzyć słowa w słownikach, ale należy pamiętać, że różnice będą świadczyć przede wszystkim o poziomie leksykografii w danym kraju i o przyjętych konwencjach hasłowania, a dopiero wtórnie o bogactwie słownictwa.
Warto na koniec zapytać, co rozumiemy przez słowa. Liczba związków chemicznych podobno przekracza milion, ale czy ich nazwy są słowami języka polskiego (albo jakiegokolwiek innego języka naturalnego)? Albo czy są słowami związki frazeologiczne? Można szacować, że liczba współcześnie używanych słów polskich (z pominięciem frazeologizmów oraz terminów znanych wyłącznie specjalistom) jest rzędu setek tysięcy, ale po uwzględnieniu frazeologii liczba ta osiąga rząd milionów. To, co widzimy w słownikach frazeologicznych, to tylko wierzchołek góry lodowej.
Idealnie to opisałeś. Pamiętam jak pierwszy raz podchodziłem do Morrowinda, odbiłem się już na opisach statystyk.
Bawią mnie w tym temacie ludzie co to "angielskiego nauczyli się z filmów".
Wow, znacie zatem "język potoczny". Problem w tym że w takich grach jak Pathfinder występuje "język książkowy". Warto sobie uświadomić fakt że język czy polski czy angielski to nie 80 tysięcy potocznych słów ale ... kilka milionów!
Polak który twierdzi że rzekomo "biegle zna angielski".
Powiem tak: nie masz nawet pojęcia co to znaczy znać biegle jakiś język.
99,99% Polaków nie zna biegle polskiego a tutaj proszę mamy Polaka który biegle zna angielski.
Człowieku to że znasz około 80 tysięcy słów co wystarcza aby "biegle" posługiwać się angielskim w codziennych kontaktach międzyludzkich to nic nie znaczy przy kontakcie z takimi grami jak ta. Tutaj poziom jest tak wysoki że jeśli angielski nie jest twoim "domyślnym" językiem to wuja zrozumiesz i będziesz co chwilę tłumaczył jakieś słowo a słów takich (czyli bardzo niepopularnych czy wręcz zobaczysz je pierwszy raz w życiu) jest tutaj cała masa.
To były pojedyncze przypadki które można policzyć na palcach jednej ręki, a Steam chyba od zawsze umożliwiał ustawienie ceny dla każdego kraju oddzielnie.
"Tańsze" mieliśmy jedynie wersje pudełkowe. Tańsze oczywiście w cudzysłowie bo 10 czy 20% mniej przy 4-5 razy niższych zarobkach to ... cena nadal 4 razy wyższa niż cena dla np. Niemca.
Przypomnę też o blokadach regionalnych dzięki którym mieliśmy niby mieć niższe ceny.
Kto pamięta sprawę Dishonored i Fallout New Vegas? Dlaczego my jako Polska posiadamy wersję RHCP a zapłaciliśmy za nie w cenie wersji zachodniej?
Powinniśmy płacić tyle samo co Rosjanie skoro sprzedawano nam wersję na ich rynek.
Nawet jeśli hurtowe ceny były faktycznie niższe to wszystko poszło dla wydawców którzy dorobili się naszym kosztem. Dzisiaj nie ma już żadnego z nich i płakać po nich nie będę.
Nie dość że nas doili ile mogli to jeszcze mieli problem zrobić polską lokalizację. A jak już była to tylko dla pudełka. Kto kupował np. CoDy bezpośrednio na Steam ten polskiej wersji już nie miał.
EA, Ubisoft czy Square Enix od dawna "z automatu" dodają polskie napisy więc tym bardziej dobrze się stało że polskich chciwych wydawców już nie ma.
A szczytem szczytów było to gdy nadszedł okres w którym zakup gier poza Polską w USD/EUR/GBP kosztował mniej niż zakup w PLN w Polsce.
@ Herr Pietrus
Tak samo jak Valve przespałeś lekcje przedsiębiorczości.
Lepiej zarobić 10 razy po 5 zł niż nie zarobić nic ustawiając cenę na 50 zł.
Te 10 osób co kupowało po 5 zł nie kupi za 50 zł. Żadna z nich!
Najzabawniejsze jest to że to nie wcale polaki biedaki cebulaki z tego korzystali ale rynek zachodni.
@ papież Flo IV
Dokładnie. Steam się ... skończył ... na własne życzenie Valve. Poblokowali VPN, handel giftami, kluczami tf2 i csgo. Od dobrych kilku lat niczego tam nie kupiłem. Nie pomogło nawet dodanie PLN. Ceny gier w szczególności niezależnych są kosmiczne a obniżki wręcz żadne. Roczną czy dwuletnią grę AAA w keyshopie można wyrwać za 30 zł a indyki na Steamie co mi od lat wiszą na liście życzeń po 60-80 zł "w promocji".
Jedyna nadzieja w bundlach ale te też strasznie podupadły.
Reasumując czasy tanich zakupów i taniego grania już się skończyły. Ale nie ma co płakać bo każdy pewnie ma gigantyczną górę wstydu do ogrania. Ja np. nadal nie ukończyłem Wrót Baldura 2 a teraz to już mam wersję EE.
Czy jest jeszcze system, który może zagwarantować graczom uczciwą rozgrywkę online?
Oczywiście, nazywa się PC.
Jednak nikomu (w tym samym producentom/wydawcom) wcale nie zależy na wyeliminowaniu oszustów z gier online.
Ludzie popłaczą, ponarzekają a potem kupują następnego CoDa czy BF.
Oszustów czasem się zbanuje a ci ... kupią następną sztukę licencji.
Ja skończyłem na BF4 i CoD WW2 i jestem wolny od oszustów.
Linia telefoniczna -> router-> karta sieciowa -> mobo. Tak to wyglądało u mnie przy WYŁĄCZONYM I ODŁĄCZONYM OD PRĄDU komputerze oraz routerze.
Tak więc nic wam nie pomoże jeśli fizycznie nie odłączycie wszystkiego od wszystkiego.
Skok na kasę i wszystko w temacie.
Grać w to kolejny raz? Po co? Za mało macie gier z bundli których nawet nie zainstalowaliście?
Oj przeciętni gracze nagle zszokowani "brudnymi" zagrywkami Valve?
Sprawa wygląda tak: chcesz sprzedać swoją grę i zarobić? Musisz wydać ją na Steamie.
"Nieprawda, wcale nie musisz".
Nawet najwięksi gracze (EA, Bethesda) wrócili na Steam, inni w zasadzie nigdy się ze Steamem nie rozstali (Ubisoft, Rockstar).
Naprawdę uważacie że bez Steama można zarobić? Nawet nasz rodzimy CDP forsujący GOGa za pomocą Wiedźmina 3 również sprzedaje go na Steam, a Thronebreaker wydany początkowo wyłącznie na GOGu okazał się finansową porażką i zarobił dopiero po ukazaniu się na Steamie.
Valve pobiera 30% "bo ma monopol". Nie, Valve nie pobiera 30% bo ma monopol tylko pobiera opłatę za to że daje ci dostęp do największej bazy klientów którzy mogą kupić twój produkt a dodatkowo zapewnia całą infrastrukturę za pomocą której dostarcza zawartość licencji nabywcy.
Czy 30% to dużo czy mało? Tego się jednoznacznie ocenić nie da.
Valve zabrania sprzedaży gry poza Steam w niższej cenie. Przepraszam bardzo ale kogo to dziwi? To jest zwykła ochrona własnych interesów. Valve nie jest instytucją charytatywną tylko prowadzi biznes. Każda licencja "z klucza" to strata dla Valve, a koszta obsługi są takie same jak licencji nabytej bezpośrednio na Steam.
Stąd właśnie zapisy w umowie że:
1. oferując promocje poza Steam, wydawca musi taką samą promocje zrobić na Steam
2. Valve zastrzega sobie prawo do zablokowania generowania kluczy aktywacyjnych jeśli ich ilość w znaczący sposób przekracza ilość licencji sprzedanych bezpośrednio na Steam.
Ja oczywiście Steama i Valve nie mam zamiaru bronić bo to taki sam rak jak wszystkie pozostałe platformy gier ale na tym polega biznes.
I kto to kupi?
Gracz chce mieć wszystko na jednej platformie, najlepiej na tej na której ma już gier najwięcej. A ponieważ Steam jest najstarszy to chce właśnie tam.
Jak na razie to tylko Epic i w sumie to nie wiadomo jak się to skończyło pozwał JEDNEGO oszusta.
To pokazuje jak bardzo na graczy mają i producenci i wydawcy.
A właśnie procesy o gigantyczne odszkodowania z tytułu strat finansowych mogłyby skutecznie oczyścić multiplayer.
O jakich stratach mówię? Ile osób zrezygnowało z zakupu gry, dodatków czy innych mikropłatności z powodu oszustów? To są realne straty.
Do tego pozwy kierować też w stosunku do osób które cheaty tworzą. Pozew o straty finansowe i naruszenie praw autorskich gdyż cheaty wymagają nielegalnej ingerencji w produkt.
I jeszcze na koniec pozywać firmy które hostują fora z cheatami bo przyczyniają się do tych strat.
Dlaczego tego wszystkiego nie będzie? Bo wydawcy i tak zarabiają miliony i bez tego. Jedna z najbardziej zacheatowanych gier czyli CrossFire zarobiła prawie 7 MILIARDÓW USD.
https://www.gry-online.pl/forum/w-polsce-nie-da-sie-uczciwie-zarobic-miliardow/zde0e8e6?N=1#post0-14741527
7.18
Użytkownik Drackula
Wyzywa mnie od osoby upośledzonej umysłowo. Obrażając mnie i osoby faktycznie chore.