Po prawie roku przerwy po raz kolejny przeszedłem grę i żadnych zmian - brak zakończenia :( Ponadto recenzja jest nieco myląca - kierowca niestety nie musi jeść i pić. W sumie niewiele musi. Spać idzie po to, by zapisać grę. Zmęczenie nie występuje - zdarzyło mi się iść ponad 200 km do sklepu po akumulator, bo wysiadł w drodze, po czym wrócić piechotą - znowu 200 km. Wszystko w kilka godzin (w grze, w rzeczywistości około 20 minut). Gra ma potencjał, ale póki co jest monotonna.
Cóż... Gra naprawdę fajna w mojej opinii, natomiast mam jeden mały problem - gra chyba nie ma jeszcze opracowanego końca, gdyż udało mi się dotrzeć do Turcji, z której nigdzie dalej bohaterowie jechać nie mogą, objechałem całe miasto, ale nic nie wskazuje na to, by w ostatnim mieście na trasie miało się jeszcze cokolwiek wydarzyć. Mimo to na pewno polecam, a grafika, na którą wielu narzeka, i która mnie również nie porywała na początku, pasuje bardzo dobrze do klimatu gry.
A ja mam takie krótkie rzeczowe pytanie - czy nadal ginie się przy uderzeniu z prędkością 5 km/h w cokolwiek?:P prawdę mówiąc przy grze, której głównym elementem jest obcowanie z samochodami wolałbym realizm w kwestii zniszczeń i uszkodzeń przy nieostrożnej jeździe, a nie koniec gry ;) i to w sumie jedyne co mnie zastanawia i na tą chwilę powstrzymuje przed kupnem :P