Szczerze mówiąc to już od jakiegoś czasu nie wpadł mi w ręce dobry RTS, ale taki klasyczny, typu Starcraft, Age of Empires, Supreme Commander. Taki, gdzie gracz zbiera zasoby, buduje wojsko, niszczy przeciwnika.
Chyba, że źle szukałem i jesteście coś w stanie polecić :)
Gierkę dostałem od kumpla jakoś w 2001, i muszę przyznać, że jest świetna, pomimo, że była to wg. mnie najłatwiejsza przygodówka w jaką mi było wtedy dane grać (w porównaniu np. do Diga czy Broken Sworda). Mimo to mam sentyment do starych przygodówek od LucasArts i jestem właśnie na etapie ich kolekcjonowania.
Jasne, że ktoś w to grał. Giera elegancka, do czasu aż przesraliśmy książeczkę z kodami i nie dało się mamutów kupować :)
No nie wierzę, że tylko ja grałem w Diga :) Jest to jedna z pierwszych i zarazem najlepszych przygodówek w jakie grałem. Mam zamiar przejść ją jeszcze raz, bo w 97 przechodziłem ją z opisem, była za trudna jak na mój wiek. Polecam wszystkim.