Nawet jeśli byłaby to prawda, to wystarczy przecież dogadać się z twórcami openMW.
Przecież wystarczy kupić przez weba i będzie taka sama cena jak na innych platformach :)
Nie wiem czy mnie ta informacja uspokaja, skoro sugeruje, że 2/3 starej ekipy już nie pracuje :) Poza tym zakładam, że nowy zespół jest liczniejszy, więc weterani to pewnie raptem kilka-kilkanaście procent obecnego składu. Co sugeruje że tytuł artykułu jest błędny, chyba że obie ekipy są tak samo liczne lub jest błąd w tekście.
Trochę się tego obawiam, przecież w 2025 wychodzi Skyblivion i tym samym Bethesda może ubić ten projekt. A znając życie, to nie będzie żaden remake a remaster.
Jako że na PS5 gier nie ma i nie będzie (poza remasterami i multiplatformami), to nie wytrzymałem i kupiłem Xboxa. Tam też nie ma gier, ale sama konsola jest lepsza i można pograć w klasyki niedostępne na PS (Sleeping Dogs, GTA 4, Morrowind), do tego lepiej wygląda. A PS leży w szafie i chyba nieprędko z niej wyjdzie.
Czyli ME5 się nie doczekamy. Może to i dobrze, jeśli miałoby to podobnie wyglądać.
Na PS5 gra w wersji GOTY się nawet nie uruchamia, pozostaje czekać na patcha
Zmiany są nieuknione, w końcu wszystko wyląduje w chmurze, a konsole umrą za te kilka lat, więc nie ma co się dziwić ostatnim ruchom MS i teraz Sony. Właściwie to teraz Sony może mieć pod górkę, bo nie ma własnej infrastruktury pod streaming, tylko z tego co kojarzę łaskawie korzysta z Azure :) Zawsze mogą sprobować nawiązać współpracę z Google albo Amazonem.
Nie wygląda to niestety zachęcająco, ale przynajmniej lepiej niż na poprzednim trailerze. Wydaje się, że fani Skyrima raczej muszą liczyć na to, że z Tainted Grail: The Fall of Avalon coś dobrego wyjdzie.
Są podejrzenia, że będzie zaprezentowany remake/remaster Obliviona. Ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć :)
Można było kupić w lipcu bundle (podstawka + dodatek, cyfrowe), sam tak kupiłem, bo miałem dość wycia płyty w napędzie. Z tym że został po jakimś czasie usunięty i nie było możliwości preloadu dodatku.
Edit: Nie doczytałem, że chodzi o pudełko.
Polecam spróbować w GP. Można w razie czego po kilku dniach anulować subskrypcję, jeśli się nie spodoba (tak jak w moim przypadku) - zwracany jest cały koszt w wypadku natychmiastowego zerwania subskrypcji.
Niestety duży krok wstecz, immersja właśnie siada przez takie rozwiązanie (niemowy komicznie wyglądają zwłaszcza w takim GTA/RDR online, tutaj może aż tak nie będzie to boleć). Co prawda system dialogów w F4 był skopany, ale moderzy jakoś ogarnęli temat, więc może Bethesdzie przy drugim podejściu też by się udało? W dobie AI nie powinno być trudne zebranie próbek głosu od różnych aktorów i umożliwienie graczowi wyboru barwy głosu przy tworzeniu postaci.
Zawsze można kupić GP Ultimate na miesiąc i wypróbować grę w chmurze, oczywiście o ile dysponuje się odpowiednim łączem.
Było kilka innych faili, ale racja, żaden z nich nie był tak spektakularny jak ten z działem mobilnym Nokii. A do gier Bethesdy posiadam ogromny sentyment i w mocno zmodowanego Skyrima pogram nawet dziś (bez modów pewnie kijem bym nie tknął), co też o czymś świadczy, poza tym na rynku nie ma żadnej konkurencji w tym gatunku obecnie.
MS już niejedną dużą firmę ubił po przejęciu (Nokia). Oby z Bethesdą nie było podobnie.
Moim największym marzeniem jest remake Morrowinda i to chyba jedyna szansa, żeby się ono spełniło. Zapowiada się dobrze i dalej cierpliwie czekam :)
Po tym smrodzie jakiego narobił Wiedźminowi serial, chyba zdał sobie w końcu sprawę, że najlepszą i najwierniejszą adaptacją jego twórczości były i będą te pogardzane przez niego gry :)
Czy kogoś to interesuje? :) W moim przypadku jedynie przypomina o moim frajerstwie i kupnie tego tworu w przedsprzedaży (pierwszy i ostatni raz).
Nie wydaje mi się, żeby contentem z CC dałoby się doprowadzić grę do takiego stanu :) Raczej nie chodziło mi o dodatkowe itemy/questy a kwestie techniczne, zwłaszcza na konsolach.
Szkoda, że Bethesda nie zrobi czegoś podobnego ze Skyrimem i jakąś modlistą, np The Phoenix Flavour, mogliby sprzedawać tytuł przez kolejne 10 lat.
Lipa straszna, znowu nie ma żadnego AAA RPG fantasy (poza Wayward Realms), nie wiedzieć dlaczego ten gatunek umarł ostatnio. Może z Avowed, którego nie ma na liście, wyjdzie coś dobrego, bo TES VI to już chyba nie doczekam.
Nie rozumiem tego, gotowe silniki, armia ludzi, a proces produkcyjny rozciąga się na 10 lat, gdzie kiedyś co 2-3 lata otrzymywaliśmy kolejne części ulubionych sag. Dodatkowo ciężko nie odnieść wrażenia, że gry są dużo płytsze niż kiedyś i wyprane z klimatu... Szczerze mówiąc już od kilku miesięcy nie tykam ps5, a ogrywam na kompie starsze produkcje rpg, których ostatnio jak kot napłakał (teraz Enderal), więc to nie nostalgia przeze mnie przemawia. A i jestem dosyć wrażliwy jeśli chodzi o technikalia. Chociaż przyznam, że akurat gry cdp jeszcze mają to coś, co pozwala wyróżnić im się wśród wszechobecnej bylejakości.
Konkurencji w ogóle nie ma, więc chętnie sprawdzę, nawet jeśli technologicznie jest na poziomie 2012 roku.
Wygląda świetnie moim zdaniem. Grałem w pierwowzór jakieś 5 lat temu i już wtedy grafika miejscami była niedzisiejsza. Tymczasem tutaj to pierwsza liga, podobnie jak TLoU2. Główny zarzut to zdaje się pozostawienie w niezmienionym kształcie oryginalnych mechanik, więc tutaj faktycznie to nie do końca spełnia definicję remake'u.
Oby tak dalej, to nigdy nie doczekamy się TES VI w wersji single. Przypominam, że GTA również zaczynało od podobnych modów :) Jest co prawda TES Online, ale to jednak trochę inny typ gry, tworzony przez inne studio.
Wszystko bym dał za remake Morrowinda, chociażby i na silniku starego Skyrima (tak, wiem, że powstaje pewna modyfikacja, ale może równie dobrze ukazać się i za kolejne 10 lat)
Szkoda, bo akurat w tych dwóch przypadkach nawet zwykłe podbicie rozdzielczości/tekstur i poprawa oświetlenia dużo by zrobiły - te gry nie zestarzały się aż tak bardzo jak nieszczęsna trylogia, która tak naprawdę potrzebowała porządnego remake, a nie czegoś pomiędzy remasterem a czymś remakepodobnym.
Nie chcę nic mówić, ale obecnie mocno zmodowany Skyrim wygląda niewiele gorzej, a na ten moment wydaje się lepiej zoptymalizowany. W każdym razie mają jeszcze dobrych kilka miesięcy na poprawę w tym aspekcie. Ciekawi mnie tylko, czy część planet będzie unikalna, czy jednak wszystkie będą generowane proceduralnie i tylko np miasta będą zamkniętymi lokacjami, które będą tworzone ręcznie.
Może jakby Firefox w wersji mobilnej nie był do niczego, to wyglądałoby to zupełnie inaczej... Mnie niestety wieczne użeranie się z wersją na Androida zmusiło do przesiadki na Chrome.
Chyba powrót Sheparda jest niemożliwy, skoro Liara na trailerze wygląda bardziej na 1000 lat niż 100. Chyba że go po finale ME3 zamrozili, tudzież sklonowali:)
Z tego co pamiętam ME 1-3 były właśnie na Unreal Engine (tyle że w wersji 3) i to właśnie ze zmianą silnika na Frostbite przy Andromedzie mieli najwięcej problemów. Więc doświadczenie w tym temacie już mają.
Osobiście po 10 godzinach miałem dość (grałem na PS5 po patchu 1.5), głównie przez beznadziejną (tak mi się wtedy wydawało) walkę, brak klimatu (bardzo się myliłem) i okropną jazdę autem (to akurat prześladowało mnie do końca, ale motocykle okazały się za to całkiem fajne). Dałem jednak grze szansę i było warto. Fabularnie czym dalej tym lepiej, a z czasem coraz lepiej poznaje się mechaniki gry (hacki, cyberware, wytwarzanie, ulepszanie), dzięki którym walka jest dużo bardziej satysfakcjonująca, pod koniec jest się prawdziwym badassem (można się wykazać w ukrytym zakończeniu :)). O dziwo bugów przez całą grę uświadczyłem dosłownie kilka, tylko dwa razy musiałem wczytać poprzedni zapis. Ostatecznie spędziłem bardzo miło ponad 70 godzin, wykonałem wątek główny, wszystkie zadania poboczne i kontrakty (te co prawda były trochę monotonne). Jednak gry CD Projekt mimo wszystko mają "to coś", czego próżno szukać w większości dzisiejszych produkcji AAA. Czekam na DLC i następną część, już nawet nie zależy mi tak bardzo na kolejnym Wiedźminie.
Osobiście to nie wiem po co mi PS Plus, w żadną z gier dostępnych co miesiąc nie zagrałem dłużej niż 15 min, chyba to będzie ostatni opłacony abonament, online nie gram. Trochę szkoda mi jedynie zapisanych danych w chmurze, ale jakoś to przeżyję. Game Pass jednak wygląda dużo lepiej i prawdę mówiąc zazdroszczę trochę użytkownikom Xboxa tej usługi. Może kiedyś wypróbuję na PC, chociaż jednak na konsoli gra mi się wygodniej.
Bez przesady, na PS5 prezentuje się dużo lepiej niż wersja PS4. Nie porównuję tutaj z wersją na PC. Oczywiście większość takich upgrade'ów jest w przypadku innych gier dostępna za darmo, ale 40 zł to nie majątek. Jednak Rockstarowi należą się baty za proces przenoszenia zapisów z poprzedniej generacji.
Kupiłem grę rok temu, ale przeleżała w szafie w oczekiwaniu na next gen patcha. Przyznam, że bugów raczej nie zauważyłem, jedynie raz gra mi się scrashowała przy tutorialu BD. Niestety, pograłem kilka godzin i póki co ewidentnie nie potrafi mnie wciągnąć na dłużej, dodatkowo model jazdy jest wręcz koszmarny, podobnie te świecące się modele postaci. Dam jeszcze szansę grze, może jednak się rozkręci.
Po tym jak się naciąłem na ten twór (240 zł wyrzucone w błoto, nostalgia zwyciężyła), teraz będę ostrożny i raczej nie kupię niczego od Rockstara/T2 na premierę. A sukces na miarę CP2077, swoje zarobili, między innymi dzięki takim jeleniom jak ja, ale niesmak pozostał.
Sony też nie chce zwracać za ten chłam, zamiast tego radzą zaktualizować oprogramowanie.
Niestety, jest pobierany patch do wersji SE, który rozwala wsparcie dla SKSE w zamian za trzy mody... Ale na Steam wystarczy włączyć aktualizacje jedynie przy uruchamianiu i odpalać przez Mod Organizer. Wczoraj testowałem Elysium w ten sposób i wszystko śmiga. Nawiasem mówiąc szkoda, że Bethesda nie potrafiła się dogadać z autorami mod list i poszczególnych modów, żeby wypuścić taką paczkę (np Phoenix Flavour) jako nową edycję, wtedy by pozamiatali. Dałbym za nawet i te 350 zeta, żeby pograć na konsoli w taką wersję.
Za darmo są te trzy mody i upgrade do wersji PS5/XSX, który chyba dodaje tylko 60FPS. Ale dalej to funkcjonuje jako Special Edition.
Ten update to jakiś nieśmieszny żart i jeszcze większy skok na kasę niż remaster trylogii GTA (tam przynajmniej coś zrobili). Na PS5 zero zmian pomijając te trzy nieszczęsne dodatki, nawet języka wciąż się nie da zmienić inaczej niż zmieniając język systemu. Jest opcja zarządzania zawartością, ale pobranie wersji językowej nic nie zmienia.
Czegoś tu nie rozumiem: w takim razie po co zastępować wersję SE, skoro za darmo dodadzą 3 mody, a reszta będzie płatna (i to niemało)?
Broni się, ale z modami, które przestaną być kompatybilne z tym wydaniem. W taką wersję na ps4 obecnie raczej ciężko grać.
Czyli zero modów poprawiających warstwę wizualną 10-letniej gry? I do tego utraci kompatybilność z większością modów... Dziękuję, backup już zrobiony. Mass Effect to to nie jest, więc bez głębszych zmian się dzisiaj nie obroni.
Widać biorą przykład z Rockstara. Czekamy więc na biedaremaster Wiedźmina 1 z podbitą rozdzielczością i teksturami na ps5 i xsx.
Od siebie polecam Wabbajacka i listę Phoenix Flavour. Warto wydać te 30 zł na Nexus Premium, żeby oszczędzić sobie klikania 600 razy. Sam tak po raz pierwszy ukończyłem grę + dodatki (jakieś 120h), bo jakoś nigdy mi nie było po drodze z głównym wątkiem. Paczka bardzo stabilna, zero bugów, głównie zmiany graficzne bez wpływu na lore i mechanikę.
No pięknie... Czyli wychodzi, że zmian będzie jak na lekarstwo, a na dodatek nie będzie toto kompatybilne z większością istniejących modów. Nie prościej byłoby się dogadać z autorem listy np Phoenix Flavour i autorami poszczególnych modów wchodzących w skład listy i to wydać jako remaster?
Tylko pytanie po co w ostatnim sezonie
spoiler start
Wprowadzili wątek Laconii
spoiler stop
Jak oni zamierzają to wszystko sensownie domknąć?
Jeśli chcą sprzedać kanciaste gierki w dzisiejszych czasach za 350 zł to powodzenia... Wydaje mi się, że tym razem Take-Two się mocno przeliczy, dzieciaki w końcu mocno zwracają uwagę na grafikę. Ciekawe też po co wersja next-gen, czyżby poprzednia generacja nie mogła sobie poradzić z 4k/60 fps dla 15-20 letnich produkcji? Wątpię. Chyba że faktycznie będzie bliżej temu do remake niż do remastera.
Niech to będzie gwóźdź do trumny Konami, Kojima przejmie od nich prawa do SH i MGS, które kiszą nie wiadomo po co, i każdy będzie zadowolony. No może oprócz fanów piłki, ale wychodzi na to, że teraz potrafią wyłącznie gnioty wydawać, więc żadna strata
Tak się zastanawiam, co wyjdzie szybciej: GTA VI czy powieść Martina "Wichry Zimy ". Być może w obu przypadkach odpowiedź na to pytanie brzmi: "nigdy"
Nie wiem dlaczego niektórzy są tacy zawiedzeni, że nie będzie części 1-3 w paczce... Prawda jest taka, że mimo remastera te gry paskudnie się zestarzały (próbowałem grać w kolekcję po ukończeniu czwartej części, ale mnie odrzuciło), a na remake Sony szkoda zasobów.
Sam teraz ogrywam na tej liście (zautomatyzowany proces za pomocą Wabbajacka). Mam tak około 30 godzin i raczej brak bugów oprócz braku oskryptowanej śmierci pewnego członka gildii, co musiałem poprawić konsolą (ale może niekoniecznie to wina modów, w czystej grze też się to zdarzało). Niestety, jest bardzo zasobożerna (dużo bardziej od takiego Living Skyrim), chyba bez czegoś pokroju rtx 2080 nie ma co podchodzić, jeśli ktoś chce mieć te około 60fps. Jest co prawda tryb performance, ale ma skiepszczony, zbugowany DynDoLod - trzeba samemu wygenerować (jest tutorial na yt) i można zyskać te kilka cennych klatek.
A mogli dalej trzaskać kolejne wieśki, zamiast iść w nowe IP, gdzie jednak ważną kwestią jest ogromny, żyjący otwarty świat, w czym nie mieli w ogóle doświadczenia (taki Rockstar już przez 20 lat doskonali tę koncepcję, więc nic dziwnego, że poprzeczka była niezwykle wysoko). Ale ktoś mądry na górze uznał, że nastąpiło zmęczenie materiału po raptem trzech częściach, z których praktycznie dopiero ostatnia zdobyła międzynarodowy rozgłos i uznanie. Nie rozumiem tej decyzji, podejrzewam, że nawet teraz, po wtopie z Cyberpunkiem, miliony graczy rzuciłyby się na nowy dodatek do kilkuletniej trójki.
Są mod listy, których proces pobierania, instalacji i rozwiązywania konfliktów jest automatyzowany za pomocą Wabbajacka. Sam po raz pierwszy przeszedłem Skyrima korzystając z takiej mod listy kilka miesięcy temu i bugów nie zauważyłem. Lista Phoenix Flavour, polecam. Teraz testuję Living Skyrim, ale tam ze stabilnością (i zgodnością z lore) gorzej, ale graficznie bardziej efektowna.
Sam posiadam PS5 i szczerze mówiąc trochę żałuję swojego wyboru. Minął prawie rok, a nie kupiłem żadnej gry next-gen, gram jedynie w produkcje z PS4, bo nie wyszło nic ciekawego (przynajmniej nie w moim guście) i chyba szybko nie wyjdzie. Obecnie Xbox wydaje mi się lepszym wyborem, mnie niestety do zakupu konsoli Sony zmusiła biblioteczka z poprzedniej generacji.
EA to już tylko remastery/remaki będzie robić oprócz corocznych fifopodobnych produkcji i Battlefielda. Ale dobry remake/remaster na nowe konsole nie jest zły :) Trochę chciałbym, żeby Rockstar wziął przykład z EA (dziwnie to brzmi) i wypuścił w międzyczasie remake starej trylogii GTA i RDR.
Niestety, pewnie 80% grających w gry sportowe odpala je na biurowych laptopach z integrami i tym samym nie chcą pozbawiać się źródła dochodu.
Skyrim z modami (np lista Phoenix Flavour) nawet na dzisiejsze czasy nie wygląda źle.
A to każdy gra tylko karierę? Dla rozgrywania spotkań towarzyskich, w celu odmóżdżenia się po bardziej ambitnych produkcjach, spokojnie można przygarnąć za darmo. Kupiłem rok temu za 30 złotych w promocji ubiegłoroczną edycję i to były dobrze wydane środki, poza tym od dodania gry za darmo do biblioteki chyba nikomu ręka nie uschnie :)
Czy to prawda, że wersje konsolowe będą tak spartolone, że angielski dubbing (w 1 i 2) będzie dostępny jedynie przez zmianę regionu?
Ja kupiłem, stwierdziłem, że dużo taniej już nie będzie :) Pytanie tylko, czy można już to ruszać na ps, czy jednak lepiej niech poleżakuje jeszcze trochę.
Czy da się teraz w to grać na PS5? Kupiłem właśnie w promocji za 89 zł
Takie "hiciory" teraz nastały, że po prawie 3-letnim RDR2 teraz pogrywam sobie w 5-letnie MGS5...
Jedynie ze świeższych gier TLoU 2 i Days Gone jeszcze dawało radę, a reszta to takie meh . Gdzie te czasy mojej młodości i nowe części TES i GTA co 3-4 lata, nie wspominając o innych produkcjach :(
No i świetnie, że wychodzi na PC (mówi to wyłącznie gracz konsolowy). Ta gra to jedno z największych zaskoczeń dla mnie, takie mocne 8.5/10. Na początku sprawia wrażenie trochę drewnianej, ale czym dalej w las, tym lepiej :) Może zabrzmi to dziwne, ale według mnie to takie lepsze The Last of Us.
Przecież te całe "misje" są żałosne... Włączyłem pierwszą z brzegu i znowu jakiś generyczny shit z hordami wrogów. Chyba już w ogóle sobie daruję to całe online, żeby nie bezcześcić wspomnień związanych z singlem.
Dla mnie Mass Effect 2 to była swego czasu jedna z najlepszych gier w życiu. Później miałem kilkuletnią przerwę od gier, więc zakończenie trylogii mnie ominęło. Andromeda niestety nie przypadła mi za bardzo do gustu, a do trójki wrócić za bardzo nie mogłem dysponując PS4. Ciekawi mnie tylko, czy te gry obronią się w dzisiejszych czasach. Teraz mało co mi się podoba, pytanie czy gust mi się wypaczył, czy też jednak jakość gier spadła na łeb w ostatnich latach.
Ogólnie to od kilku lat każdy rok jest słaby growo :/ Kiedyś dostawaliśmy kilka mocnych tytułów w roku, a obecnie raz na kilka lat wychodzi jakiś megahit. Na GTA czekamy już 8 lat, na nowego TES-a 10...
Dla mnie najlepsza gra w historii, do tej pory ją "męczę". Niestety przez swoją doskonałość obrzydziła mi wszystkie wychodzące po niej tytuły, może tylko TLoU2 się obroniło... Liczyłem na Cyberpunka, ale może się jeszcze wstrzymam te kilka miesięcy z zakupem, żeby się nie rozczarować :)
Też nie przepadam za GTA Online, ale dzięki temu mogą w spokoju pracować nad szóstką i nie muszą zapowiadać jej kilka lat przed premierą, aby sfinansować jej powstawanie wzrostem cen akcji (jak w przypadku CDP), a następnie wydawać w pośpiechu niedokończonej gry. Pamiętajmy, że teraz tego typu produkcje powstają dobrych kilka lat, a po drodze było jeszcze RDR2, więc nie widzę nic złego w oddelegowaniu kilkudziesięciu osób do pracy nad modułami online (nie wierzę, żeby było ich więcej patrząc na jakość dodawanej zawartości w porównaniu do singla), podczas gdy 90% studia zajmuje się zapewne wyczekiwaną kontynuacją. Zapowiedzą, gdy gra będzie na ukończeniu, rok przed premierą i możemy tylko zgadywać kiedy to nastąpi.
Zamiast pójść w sprawdzony produkt (Wiedźmin 4), to zachciało im się pójść w zupełnie nowe uniwersum, które ich przerosło. Ktoś mądry stwierdził, że po raptem jednej świetnej grze z serii (Wiedźmin 3, poprzednie części są dobre, ale jednak nie odniosły takiego sukcesu) temat się wyczerpał, a tak naprawdę każdy czekał na czwórkę, a ten cały Cyberpunk to miała być nagroda pocieszenia... Do mnie te klimaty zupełnie nie trafiają, a do gry zniechęca mnie dodatkowo stan techniczny. Może kupię wersję na PS5 za pół roku za jakieś 150 zł. Chociaż obawiam się, że po takim RDR2, które wciąż katuję, odbiję się od tej gry.
U mnie żona do tej pory nie może przeżyć, że takie szkaradztwo zastąpiło czarną, kompaktową PS4. Na szczęście jak stoi to prezentuje się znośnie, w pozycji leżącej - tragedia.
Wydaje mi się, że to całe opóźnienie było związane z przygotowanie day one patcha, a egzemplarze gry w pudełkach i tak miały odzwierciedlać stan na poprzedni termin premiery.
Gwarancji nigdy nie ma, równie dobrze mogę dostać 15 grudnia, a wtedy może będzie już się dało normalnie kupić. W każdym razie warto raz na jakiś czas sprawdzać, później też widziałem, ale przy próbie dodania otrzymałem komunikat "Brak produktu na stanie" i znowu była niedostępna.
Jak mogę Ci to udowodnić? Mail z zamówieniem przyszedł mi pół godziny później, ale mogę wkleić. Może ktoś anulował zamówienie i wróciła na stan, nie wiem, ale faktem jest, że udało mi się kupić. Tylko grzecznie informuję, może komuś też się uda kupić :)
PS: o 10:00 też przegrałem z Januszami, siarczyście przy tym klnąc
Polecam sprawdzać co jakiś czas na stronie MediaExpert, odblokowują chyba partiami kolejne sztuki. Mi o 10:00 się nie udało, ale 15 minut później znowu była dostępna do kupienia i udało mi się zamówić. Właśnie opłaciłem zamówienie.
Dlatego zawsze kupuję te fify czy enbijeje dopiero wtedy, gdy ich cena spadnie do realnej wartości, czyli 20-30 zł. Oczywiście po kilku miesiącach od premiery.
U mnie na łączu 1Gb/s (realnie raczej około 500 Mb/s) jest całkiem ok, co prawda w taką Forzę nie idzie komfortowo pograć przez delikatne lagi, ale w coś spokojniejszego (np RE 7 Biohazard) już jak najbardziej się da. Miałem też przygodę z PS Now i również nie było tragedii, nawet na słabszym łączu.
Czekam na xCloud na PC :)