Znakomita. nie pozbawiona błędów, ale wciągająca jak lotny piasek na pustyni. Bohatera nie można nie polubić, świetna fabuła. Początek naprawdę trudny, wolny progres, ale im dalej tym lepiej. Godny następca Gothica. Może zabluźnię, ale w mojej opinii lepsza od pierwowzoru. Bardziej złożona i ambitna.
Nie zgadzam się z "legendą RPG". Dla mnie Pillarsy i Avowed to znakomite gry.
Kupiłam! Tytuły soulslike omijam szerokim łukiem od czasu Nioh, kiedy w pierwszej wsi zmarnowałam na pierwszego bossa 3 dni, zaliczyłam 50 zgonów i wypieprzyłam grę z dysku. To był początek i koniec mojej przygody z tego typu grami. Nigdy wiecej. Dzięki za porady :)
Lubię RPG, ale nienawidzę soulslikeów. Grę mam ochotę kupić, ale boję sie że odbiję się od pierwszego bossa. Gra jest trudna? Są poziomy trudności?
Dobra gra. Eksploracja, fabuła, realne wybory, brak toksycznej pozytywności jak w DA:V. I jest większa niż recenzje sugerują, z pobocznymi questami 70-80 h.
Kończę (przede mną tylko finał) i oceniam na 6. Podstawowa i najważniejsza zaleta to grywalność. Gra mimo prostoty wciągnęła mnie na długie godziny i byłam ciekawa dalszego rozwoju fabuły. Eksploracja duży plus. O minusach nie rozpisuję się za bardzo, bo w całości mogę podpisać się pod tym co wyżej napisali
Czy gracze GOL ustalili już obowiązującą narrację do DAV
Jestem w połowie gry i ustaliłam, że jest nadreprezenacja kotów i gra jest pod kociarzy a piesełków mało.
Gra bardzo zyskuje w późniejszej fazie. Im dalej, tym lepiej. Napisałam wcześniej po kilku h grania dość negatywną opinię ale teraz widzę że w miarę postępu jest coraz ciekawiej.Jeśli już przełknie się infantylizm obecny na wielu poziomach (cukierkowaci towarzysze, dialogi, prowadzenie za rączkę - tutaj Rook! Tutaj !! TUTAJ JEST RYNEK !!!) i dydaktyczny ton, to po przejściu kilku misji mamy kawał dobrej gry. Więcej wolności, więcej eksploracji. Można się zaangażować i naprawdę bardzo przyjemnie się gra. Na 10 to ja oceniam takie gry jak BG3, czy Pathfinder Wrath of the Righteous, czyli klasyczne, skomplikowane kobyły RPG gdzie gracz ma duży wpływ na przebieg wydarzeń i na drużynę, ale tutaj dałabym mocne 6 albo nawet 7. Nie mam jeszcze skompletowanej drużyny i czekam na jakiegoś chaotycznego, albo praworządnego badassa w stylu Regilla ale coś mi mówi że dojdzie kolejny misiaczek xd
Pograłam trochę i widzę że to slasher z wątłymi elementami RPG. Nie oczekiwałam gry w stylu Owlcat czy Lariana ale DA, DA2, Mass Effecty, to były dobre gry i na coś w tym stylu liczyłam. Gra jest ładna choć nie w stylu który preferuję. Te złocone skrzynie tryskające iskrami i walki w neonowych kolorkach xd Wielkie znaczniki prowadzące krok po kroku a jakby ktoś był niedowidzący to jest mówione (czasem 3x) co trzeba teraz zrobić, jak w grze dla dzieci.Mnóstwo makiet i milczących NPC. Brak handlu albo ja nie zauważyłam. Dialogi nie zaskakują, podobnie jak w Andromedzie są 3 "wybory" i zawsze to 3 x TAK ! Nie można się z nikim nie zgodzić, nie można nikogo wywalić.Gołe pomioty zombie, brak flaków i krwi to kolejne minusy. Plusy - miło się gra, bezproblemowo i prosto, ładne widoki, śmiga płynnie, zero bugów i co ważne w jakimś stopniu nawet wciąga.
Nie widzę problemu, ale zakładam, że postacie męskie też bedą walczyć w fabule z wyeksponowanym "atrakcyjnym tyłem", czyli gołą dupą.
Jaheira - spodziewałem się mierności i zostałem zaskoczony. Moja ulubiona postać, szkoda, że dopiero dostajemy ją w Akcie 3.
Można w akcie 2, po tym jak na początku
spoiler start
nie obronisz tej Izabel w karczmie i kultysta ją porwie, gaśnie światło, pojawiają się cienie w potwornej ilosci i tragiczny łomot, wszyscy Harfiarze giną, siedziba bezużyteczna, samotna Jaheira dołącza do drużyny i jest w obozie
spoiler stop
Ofc wczytanie i będzie podejście nr 2
Dzięki za odzew i porady. Mefistofelesa zostawiłam sobie do poniedziałku, w tym tygodniu mam najpotworniejszy z najgorszych egzaminów, przez który nie sypiam normalnie, ale on tam jest i stoi, i czeka, bo chce mi pokazać swoją wyższość w 500 turach xd. Za pierwszym razem wpadłam nieprzygotowana, potem wracałam z grupową odpornością na ogień i różnymi typu bohaterstwo, szczęście, modlitwa, grupowa siła, pieśni Azaty, przywołania. Nawet zupę z demona im gotowałam xd
Mam 17 lvl, najczęściej gram w składzie - Warrior/Kapłan Azata, Seelah, Regill, Lann, Wolijf, Nenio na zmianę z Ember. Wymieniłam Wolijfa na Daerana ze względu na leczenie, ale Mefisto dalej niszczył wszystkich z całą pikielną mocą. Większe rozproszenie magii, prawdziwe widzenie nie zadziałało. Hellfire niestety nie używałam, dzięki za podpowiedź, chyba aż 3 postacie w mojej drużynie to mają .On spamuje sirocco, przywołuje hurtowo stwory, piekielne ogary i łuczników. Chaos nieziemski powstaje. Ma też ognisty bicz. To mityczne zadanie na wyspie Azaty w City of Locusts "Wind of change". Nie użyłam strzały północy, może będzie potrzebna do czegoś w finale? Camelii nie mam od 3 aktu. Dziękuję !
Ja nie odrzuciłam mocy i niestety, ale razem z tą mocą utknęłam na wyspie, którą zaanektował mi Mefistofeles i teraz tam sobie stoi już tydzień i jest nie do ruszenia. A gram na łatwym poziomie! Próbuję szukać wskazówek, bo jest odporny na wszystko i ma 75 AC i 1600 hp. Na dodatek ten piekielny pomiot się regeneruje. Używam wszystkiego i wszystko po nim spływa. Muszę tego diabła zabić, albo przejść na ciemną stronę mocy, czego nie chcę . Może ktoś, coś ? Nie znam się na statystykach, nie używam modów, gram w cRPG od dawna i tylko w cRPG, więc niby jakieś doświadczenie mam a tu taka porażka.