A te nowe ceny nie są tylko dla nowych graczy? Ja opłacam gamepassa od kilku lat i cały czas ściąga mi starą cenę 39.99 zł z karty i wszystko działa, żadna podwyżka mnie nie objęła, mimo ze np. dzisiaj mi ścigało z karty za październik.
Ale to wina tych wszystkich Influencerów i youtuberów co dostają sprzęt za darmo i nakręcają widzów, kiedyś najwyższe karty to mieli nieliczni, a reszta siedziała na średniakach pokroju 4060/4070 , ale nie , wydaj 10k+ by grać w 260 kl./s w grę singleplayer w DLLS, jakby 60 kl/s nie wystarczało.
Niestety ale taka jest prawda Helldivers 2, Palword - tylko pokazuje gdzie są pieniądze na rynku gier , niestety ale czeka nas wysyp "tanich" gier usług , bo inwestorzy będą mieli nadzieje że gra załapie i przyniesie ogromne zyski.
Sprawa wygląda tak ze pro gracze wybierają PC master i steam decka , a casual idzie w Ps5 i Nintendo. ja sam wróciłem z Xboxa do PC gdzie mam gamepasa i gdzie mogę zagrać w hity od sony.
Fajnie że mamy renesans city builderów na PC, do tego wracają klasyczne RPG, czekać jeszcze na powrót RTSów i będzie można schować konsole do szafy.
Pytanie co się stało że studia nie dowożą gier na premierę? Gry które produkują wielokrotnie dłużej niż kiedyś, przy produkcji pracuje coraz więcej pracowników, a gra ma gorsza grafikę, mniej zawartości? Nagle devsi stracili umiejętności? A może praca zdalna zabija kreatywność i powoduje spadek produktywności, może to przez młode pokolenie, które prace zarobkową ma gdzieś i pracuje tak by się nie napracować?
Ja tam bawię się świetnie, mam ponad 30 godzin a odwiedziłem dopiero 3 systemy, a wątków głównych nawet nie ruszyłem. gra na setki godzin. Typowa gra Bethesdy tylko zamiast jednej mapy, setki map po których poruszam się statkiem.
No to chyba zrezygnuje na miesiąc - dwa , aż wyjdzie starfield , do tej pory opłacałem co miesiąc , a bywały takie co grałem w tytuły które kupiłem w sklepie i wersie pudełkowe, a nie w gry z gp.
Dokładnie tak. Jak by ktoś był zdziwiony dlaczego nagle wszystkie gry mają problemy, praca zdalna zabiła mentalnie dewów , którzy nie mają nad sobą kija, po co się starać i męczyć , jak kasa i tak wpłynie na konto, przed pandemia siedzieli w biurze to choćby z nudów i oczami przełożonego się starali, poprawiali aż było dobrze, a teraz dostajesz czas na zadanie, zrobisz go szybciej i reszta czasu można pościemniac .
słowo klucz- praca zdalna, trzeba się przygotować na wielkie opóźnienia wszystkich gier i wydłużenia pracy nawet na dekadę.
To niestety sprawka pracy zdalnej, wszystkie gry mają ten sam problem-dramatyczny spadek wydajności pracy. Nie ma bata nad pracownikiem to nie ma wyników, poczytajcie sobie branżowe fora jak "specjaliści "it chwalą się jak robią w konia pracodawców i pracują godzinę a raportują że potrzebują na wykonanie tego całego dnia. Robią na odwal , aby tylko było, a potem czas wolny i można porobić w domu.
Dlatego ja zrezygnowałem z grania na PC i kupiłem konsole, na pc zamiast grać to kupowałem co chwile gry na super promocjach oraz ciągle instalowałem nowe tytuły rozdawane za darmo na steamie miałem już ponad tysiąc tytułów , a w nic nie grałem, wpadłem w nałóg posiadania coraz to nowych gier, teraz kupie sobie raz w miesiącu jakiś tytuł i końcu zacząłem kończyć gry.
Niestety ale wychodzi praca Home Office, wydajność spadła, ;ludzie też nie dłubią w nadgodzinach.
od ostatniej aktualizacji MSFS na Xbox jest nie grywalny :(, niestety dni mijają i nie widać łatki.
Dużo złego daje tez kupowanie gier przez Polaków w sklepach Brazylijskich czy rosyjskich bo kilka zł taniej, a potem płacz że nie ma spolszczenia.
Gra usługa brzmi źle, ale ja bym nie przekreślał assasyna, obecne są za długie, wolał bym coś na zasadzie hubu i udostępnianych częściej mniejszych kampanii dziejących się w różnym czasie i częściach świata.
Mi ten patch popsuł grę na Series X, wcześniej grało się ok , a teraz co chwile jakieś glicze graficzne, dzisiaj przez 40 minut widziałem więcej Bugów niż wcześniej przez 60 godzin gry :(
Miałem wymieniać moja 970 ale kupiłem Xbox X do gier, a stary pc został do neta, jak padnie za parę lat to chyba kupię Maca z M1, a konsole do gier więc żegnam się z Pc.
Meksyk to nie tylko pustynie, są tam też lasy tropikalne z piramidami, ośnieżone góry, wulkany, skaliste wybrzeża.
Ja kupiłem i ogrywam na series x i mogę powiedzieć że to jedna z najlepszych gier jakie ogrywałem w życiu, miasto jest oszałamiające, praktycznie nie miałem żadnych błędów, same drobnostki, fabuła wciąga, myślę że gracze zhejtowali ją nie tylko za te błędy na starcie, ale tez za to że to nie jest nowe GTA, ta gra mi najbardziej przypomina mechaniką Fallout 3/4 połączonego z looter shooter.
Gra bardzo dobra, ma kilka minusów ale projekt świata i fabuła to najwyższy poziom, grać na nowych konsolach albo dobrym PC, ta gra to nowa generacja i nie dziwne że nie działa na starym sprzęcie, słabe oceny wystawiane przez hejterów i osoby które nie grały
trochę historii:
Kiedy wsród symulatorów lotu królował Microsoft Flight Simulator 2004, wyszedł Flight Simulator X, i miał piękne trailery, super grafikę, problem z tym że gra chodziła płynnie może 5 % posiadaczy PC. przez to pogrzebała markę na wiele lat, oby to się nie powtórzyło.
Chodzą ploty że CDP Red mocno maczał palce przy produkcji Horizon Zero Dawn, wiec współpracuje z SONY.
Druga część sezonu STD jest znacznie lepsza niż pierwsze odcinki, a ostanie odcinki naprawdę fajne.
Mam na tym zasilaczu GTX 970 , i5, 2 dyski, 6 wiatraków; komp działa już dwa lata i żadnych problemów.
tylko Mobil 1 British Rally Championship wydana u nas jako Rally Championship , ta gdzie pilotem był Maciej Wisławski
Miałem ostatnio to samo, wczesniej miałem neta z vectry 16Mb a wykupiłem 40Mb, niestety prędkośc dalej wynosiła max 16Mb, Po wielu telefonach i testach połaczenia okazało się że winą był stary modem kablowy, po wymianie na nowszy model predkosc wynosi bez problemu 40Mb.
cytuje:
"Tymczasem wszystkie zachodnie stacje telewizyjne zwracają uwagę na
permanentny chaos i skandaliczne zaniedbania, do jakich doszło w ciągu
ostatnich 24 godzin w Katowicach. 41-osobowa ekipa ratunkowa z 11 specjalnie
wyszkolonymi psami z Kolonii i Bawarii, tzw. Urban Search Team, który przybył
do Katowic wczoraj o 23 w nocy, nie został nawet dopuszczona do akcji.
Doświadczeni ratownicy, którzy jeszcze w trzy dni po podobnej katastrofie i
przy tak samo niskich temperaturach w w Bad Reichenhall, wydostawali z ruin
żyjących jeszcze ludzi, nie mogą zrozumieć decyzji Polaków. Już o drugiej w
nocy akcja ratownicza została z niewiadomych powodów przerwana. Nie
wznowiono jej dzisiaj rano, a teraz przerwano ją ostatecznie. Szef ekipy
niemieckiego THW, Goergen, przypomniał w telewizji NTV, że w Pakistanie jego
ludzie odnajdywali ocaleńców jeszcze w 5 dni po trzęsieniu ziemi.
Akcja ratunkowa w Katowicach i decyzje polskich władz budzą niedowierzanie i
zdumienie. W korespondencji na żywo z Katowic niemiecki dziennikarz pokazał
telewidzom jasno oświetlone ruiny hali targowej dodając do tego sarkastyczny
komentarz, że hala oświetlona jest tylko dla potrzeb telewizji. "Tam gdzie
być może leżą jeszcze żyjące ofiary katastrofy, nie dzieje się dosłownie nic,
tak więc polskie władze oświetlają fasadę tylko dla nas", powiedział."
Ciekawe czy poznamy całą prawdę?
PIS uznał akcje za ogromny sukces i pewnie nie przyznają sie do porażki.