- Zróbmy sobie PlayStation - składamy PC w cenie PS5
- Procesor do komputera o mocy PlayStation 5
- PC o mocy PS5 – ile pamięci RAM i jaki zasilacz
- Karta graficzna jak w PlayStation 5
- Szybki SSD z PlayStation 5 przyda się również w PC
- Komputer w cenie PlayStation 5 – czy to możliwe?
PC o mocy PS5 – ile pamięci RAM i jaki zasilacz

Z płytą główną możemy mieć delikatny problem. Jeżeli chcemy wrzucić do systemu NVMe SSD na interfejsie PCIe 4.0, koniecznym jest posiadanie płyty głównej z serii X570 od AMD, ponieważ ani wcześniejsze, ani konstrukcje konkurencji nie wspierają nawet takiego standardu. Wątpliwym jest natomiast fakt, że w PlayStation 5 znajdziemy dysk, który wykorzysta pełny potencjał tego nowoczesnego interfejsu. Właściwie to jestem wręcz przekonany, że tego nie zrobi. Technologia dopiero raczkuje, dyski potrzebują chłodzenia, chipset odpowiadający za wymianę danych również, a całość i tak nie odznacza się większą wydajnością w realnych zastosowaniach (również i w grach), nie licząc profesjonalnej obróbki multimediów. Dolicz do tego cenę za taki dysk i otrzymasz mrzonkę.
Załóżmy więc realistyczny scenariusz – SSD z interfejsem PCIe 4.0, ale osiągami nie odbiegającymi od tego, co spotykamy przy standardzie PCIe 3.0. W taki sposób możemy wybrać odpowiednią płytę główną, która obsłuży zarówno Ryzena 7 3700X oraz dysk SSD NVMe PCIe 3.0. Taką płytą może być na przykład Gigabyte B450m DS3H, która spokojnie poradzi sobie z niezbyt łasym na energię Ryzenem 7 3700X. Kosztuje ona nieco ponad 260 złotych.
Pamięć operacyjna to tylko pieczątka, bowiem nigdy w życiu nie osiągniemy takiej wydajności jaką zapewni pamięć dzielona, która ma zostać zastosowana w PlayStation 5, nawet z ekstremalnie podkręconymi kośćmi DDR4 wykorzystując przy tym egzotyczne chłodzenie. Takim RAMem może być na przykład Crucial Ballistix Sport 16 GB 3000 MHz, kosztujący ok. 300 złotych. Te pamięci znakomicie podkręcają się na Ryzenach drugiej generacji, więc nie będzie problemu z ewentualnym podbiciem ich zegarów. Drugim zestawem, dla tych, którzy nie chcą bawić się w podkręcanie, może być G.Skill Ripjaws V 16 GB 3600 MHz CL16 – tutaj jednak cena idzie nieco w górę, do ok. 350 złotych.

Zasilacz jest z reguły najczęściej pomijanym elementem zestawów komputerowych i jest to bardzo poważny błąd. Tanie konstrukcje - tak zwane „no name”, czyli metalowe skrzynki nieposiadające nazwy, a czasem nawet i tabliczki znamionowej, powinny być omijane szerokim łukiem. Z reguły przekłamują one oferowaną przez siebie moc, są nieefektywne i brakuje im zabezpieczeń. Zasilacz powinien być markowy, przetestowany, posiadać całą gamę zabezpieczeń i certyfikat sprawności energetycznej. Oczywiście w tak małym budżecie nie wrzucimy do komputera najlepszych konstrukcji, ale są także tanie zasilacze, które spokojnie można polecić. Jednym z takich zasilaczy jest SilentiumPC Vero L2 80+ Bronze 500W. Posiada całą gamę zabezpieczeń, wystarczającą ilość mocy oraz certyfikat sprawności. Koszt takiej skrzynki wynosi niecałe 170 złotych.
Sama obudowa to kwestia czysto estetyczna, ale powinna przede wszystkim spełniać wymogi chłodzenia podzespołów i nie dopuszczać kurzu do jej środka. W budżecie 2400 złotych niestety nie znajdziemy miejsca na skrzynkę spełniającej wszystkich tych wymogów, ale nieco go zwiększając możemy zakupić SilentiumPC Regnum RG2, który posiada dwa fabrycznie zamontowane wentylatory. Koszt to około 140 złotych.
