Wielka wojna kart graficznych - od czasów Voodoo do bitwy AMD vs nVidia

Wojna konsol to konflikt, który zna wielkich zwycięzców i wielkich przegranych. Na pecetowym polu technologii też jest niezliczona liczba ofiar. Kto upadł, kto jest na topie? Oto krótka historia wojny na polu kart graficznych.

futurebeat.pl

Filip Grabski

53

Wszyscy kochają pojedynki – wszak nawet odrobina konfrontacji dodaje życiu emocji. Niezależnie, czy chodzi o podwórkową kłótnię z kolegą, filmową strzelaninę, potyczkę z bossem w grze, czy o starcie dwóch biznesowych gigantów. W świecie elektroniki tego typu zderzeń było bez linku i bez większego problemu jesteśmy w stanie z marszu wymienić największe z nich. Apple kontra Samsung. Xbox kontra PlayStation. Intel kontra AMD. GeForce kontra Radeon.

Swoista wojna między firmami Nvidia i AMD (a wcześniej ATI) jest równie ekscytująca jak starcia producentów konsol. Niektórzy z was niewątpliwie pamiętają okres wielkiego urodzaju, kiedy we wnętrzu dowolnego peceta można było znaleźć kartę graficzną, której serce pochodziło od więcej niż dwóch dostawców. Jasne: było ATI, była Nvidia, ale wówczas na rynku nieźle poczynały sobie też takie przedsiębiorstwa jak Matrox, S3, 3Dfx, Number Nine Visual Technology albo Cirrus. Było w czym wybierać.

Voodoo zapewniało dostęp do grafiki nowej generacji. Serio! - 2015-03-23
Voodoo zapewniało dostęp do grafiki nowej generacji. Serio!

Zanim na dobre nastały czasy jednoprocesorowych kart łączących możliwości wyświetlania grafiki zarówno 2D, jak i 3D, podekscytowane spojrzenia większości pecetowców zwrócone były w kierunku 3dfx Voodoo. Ten piekielnie drogi (800 zł niemal 2 dekady temu stanowiło lwią część średniej pensji w Polsce, dziś kwota ta wyniosłaby... 1800 zł) kawałek krzemu trzeba było połączyć ze standardową kartą, bo inaczej był zupełnie bezużyteczny. Produkt upowszechnił się w 1997 roku, a 4 megabajty pamięci EDORAM umieszczonej na płytce akceleratora stanowiły ekwiwalent mocy trójzębu Neptuna. W tym samym czasie inni śmiali się z pierwszego masowego chipsetu 2D/3D montowanego w kartach S3 Virge. A dlaczego? Bo karta zupełnie nie radziła sobie z wyświetlaniem trójwymiarowego obrazu i oferowała okrutnie słabą wydajność (stąd ksywka „decelerator”). Gdzieś za plecami potężnego Voodoo firma ATI pracowała nad swoimi chipsetami z serii Rage, zaś Nvidia forsowała następcę Diamond Edge 3D – chipset Riva 128. Ten barwny okres trwał przez około 3 lata, po których nastąpił pierwszy prawdziwy przełom wytyczający ścieżkę triumfu dla dwóch dobrze wam znanych firm.

GeForce: początek rewolucji

W roku 1999 stało się coś cudownego, niezwykłego i niezwykle ważnego dla grających na pecetach. Po ogromnym sukcesie, jakim była Riva TNT2, Nvidia wykonała podręcznikowy przykład „1-up” i wyprzedziła konkurencję, prezentując światu pierwszy komercyjny procesor graficzny zawierający moduł Transform & Lighting (T&L sprawia, że karta jest w stanie wykonywać skomplikowane obliczenia, renderować tylko te elementy obrazu, które są widoczne w danej scenie, i prawidłowo przypisywać wektory oświetlenia). Dzięki temu usprawnieniu GeForce zyskał miano pierwszego prawdziwego GPU – Graphics Processing Unit.

Grafika w grach 3D stawała się coraz lepsza – gracze potrzebowali lepszego sprzętu. - 2015-03-23
Grafika w grach 3D stawała się coraz lepsza – gracze potrzebowali lepszego sprzętu.

Prawdziwy wyścig zaczął się w kolejnym roku. W lutym Nvidia zaprezentowała GeForce’a z pamięcią DDR – to kolejny kamień milowy w przypadku tej marki, żadna inna karta do tej pory nie korzystała z tego szybkiego rodzaju kości. Zyski firmy w roku 1999 wzrosły dziesięciokrotnie w porównaniu z poprzednimi dwunastoma miesiącami (z 4,1 miliona dolarów do 41 milionów), choć wówczas palmę pierwszeństwa w kwestii dominacji na rynku i grubości portfela nadal dzierżyła firma ATI. Patrząc na status „czerwonych” i odbywającą się na oczach graczy rewolucję, nie trzeba było długo czekać na debiut godnego konkurenta dla kart GeForce – latem 2000 roku na sklepowe półki trafiły zapowiedziane wcześniej karty Radeon z pamięcią DDR, zaś Nvidia od razu skontrowała ten ruch, informując o rychłej premierze modelu GeForce 2 GTS. I tak to się zaczęło.

Skąd się wzięła nazwa Geforce?

Na początku 1999 roku Nvidia zorganizowała konkurs Name That Chip, w którym mógł wziąć udział każdy, kto miał pomysł na nazwę dla nowego produktu firmy. Spośród 12 tysięcy zgłoszeń wybrano siedmiu laureatów – każdy otrzymał kartę Riva TNT 2 Ultra, a zwycięską nazwę będącą skrótem of Geometry Force znają dziś wszyscy.

6

Filip Grabski

Autor: Filip Grabski

Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko), choć nie stroni od pisania tekstów. W 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj, choć w międzyczasie polubił Switcha. Prywatnie ojciec, podcaster (od 2014 roku współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).

Który producent kart graficznych ma Twoim zdaniem najlepsze sterowniki?

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl