Laptop się grzeje – podstawka chłodząca na ratunek. Podkładka chłodząca do laptopa
- Podkładka chłodząca do laptopa - czy warto
- Laptop hałasuje – czy podkładka coś da?
- Laptop się grzeje – podstawka chłodząca na ratunek
Laptop się grzeje – podstawka chłodząca na ratunek
Pomimo nierzadko wysokich temperatur panujących we wnętrzu przenośnego komputera, urządzenie powinno pracować prawidłowo. Grzanie się podzespołów i obudowy oraz mocno słyszalny system chłodzenia, szczególnie przy dużym obciążeniu, to „urok” laptopa, który trzeba w wielu przypadkach po prostu zaakceptować i liczyć się z nim jeszcze przed zakupem. Czym innym jest jednak przegrzewanie skutkujące wyłączaniem się notebooka lub mniej wydajną pracą podzespołów. Rzadko jest ono obecne już od nowości.

Jeśli zjawisko to występuje w nowym laptopie, najlepiej będzie go po prostu zwrócić do sklepu i wybrać inną sztukę lub model. Znacznie częściej problem tego typu pojawia się dopiero po kilku miesiącach czy latach. Z czasem degradacji ulega pasta termoprzewodząca, tracąc swoje właściwości przekazywania ciepła, a wentylatory zarastają kurzem utrudniającym ich poprawne działanie i w efekcie skutkującym obniżeniem wydajności. Lepszym pomysłem niż zakupienie podkładki chłodzącej może być wtedy oddanie swojego sprzętu do serwisu celem porządnego wyczyszczenia wnętrza i regeneracji systemu chłodzenia. Po moich (i nie tylko) doświadczeniach skłaniałbym się właśnie ku temu rozwiązaniu. Można to wszystko zrobić samodzielnie, chociaż odradzam rozkręcanie laptopa mniej doświadczonym użytkownikom.
W redakcji mieliśmy okazję testować widoczny na poprzednich stronach model podstawki chłodzącej Cooler Master Notepal X150R. Została ona wyposażona w wentylator o średnicy szesnastu centymetrów, który obraca się z prędkością tysiąca obrotów na minutę, dzięki czemu generowany przez nią hałas nie jest bardzo odczuwalny. A jak z temperaturami?
Na początek pobawiliśmy się benchmarkami – bez dodatkowego chłodzenia w 3DMark (Fire Strike Stress Test) rozgrzaliśmy Intel Core i7-9750H do 70 stopni i GeForce RTX 2070 do 61 stopni Celsjusza (laptop Hyperbook NH5). Ta sama operacja przeprowadzona na podstawce chłodzącej obniżyła zarejestrowane temperatury o odpowiednio 7 i 5 stopni Celsjusza. Ciekawe rezultaty uzyskaliśmy w praktyce – godzina grania na tej samej mapie w Call of Duty Modern Warfare rozgrzała procesor do 78 stopni, a kartę graficzną do 81 stopni Celsjusza. Zastosowanie w takim samym scenariuszu podkładki chłodzącej obniżyło temperatury do 71 stopni dla CPU i 75 stopni dla GPU.
Innym skutecznym sposobem na obniżenie temperatur komputera jest tzw. underwolting, który polega na obniżeniu wartości napięcia prądowego, jakie jest wymagane przez układ CPU/GPU przy danej częstotliwości pracy. Na jego temat więcej napisaliśmy w artykule: Undervolting CPU i GPU – obniżanie temperatury komputera.

Opinia eksperta
Podstawka chłodząca pod laptopa nie przekonała mnie do siebie w 100%, aczkolwiek nie mogę odmówić jej szeregu zalet. Co na temat podkładek myślą osoby, które każdego dnia mają styczność z problematyką odprowadzania nadmiaru ciepła z obudowy notebooka?
W modelach komputerów, w których wlot powietrza do układu chłodzenia umiejscowiony jest na dole obudowy, krytyczne okazało się stworzenie dystansu między blatem biurka a obudową. Samo postawienie na podstawce chłodzącej komputera (pracującego pod pełnym obciążeniem) pozwoliło na obniżenie temperatury pracy o około 10 stopni Celsjusza. Pierwsza, ażurowa podkładka (Cooler Master Notepal U2 +) osiągnęła tu lepszy skutek niż bardziej zabudowany odpowiednik (Tracer Iceblade 17’). Ciekawy skutek przyniosło podłączenie wbudowanych wentylatorów – nie wywołało to żadnego efektu. Najwyraźniej ilość tłoczonego przez podkładki powietrza była niewystarczająca, żeby zauważalnie wpłynąć na temperaturę pracy.
W skrócie – warto postawić komputer w taki sposób, aby zapewnić mu dystans między biurkiem a obudową. Czy będzie to podstawka chłodząca czy klocki Lego – kwestia estetyki.
W przypadku komputerów z wlotem powietrza przez dół obudowy i klawiaturę (w naszej ofercie to modele z rodziny Pulsar), postawienie na podstawce osiągnęło odrobinę mniejszy efekt – temperatura pracy CPU zmalała o około 5 stopni Celsjusza. Włączenie wentylatorów ponownie nie przyczyniło się do poprawy krzywej temperatur.
Podsumowując – jeśli nie posiadamy laptopa, który wciąga powietrze do układu chłodzenia przez klawiaturę (a to chyba większość obecnie sprzedawanych konstrukcji), to możemy rozważyć zakup podstawki chłodzącej, a przynajmniej postarajmy się zapewnić większy prześwit między biurkiem a obudową komputera. - Szymon Gieraga, Head of Technical Department w firmie Hyperbook.
