- 5 sposobów na produkcję energii, które mogą być naszą przyszłością
- Orbitalne panele słoneczne
- Gorąca magma
- Energia z odpadów nuklearnych
- Energetyczne glony
Energetyczne glony
Czy do wytwarzania energii można wykorzystać żywe organizmy? Tak, choć nie w sposób, który być może właśnie przyszedł na myśl fanom Matrixa. Odpowiedzią jest fotosynteza. Proces, który pozwala roślinom pozyskać energię do przeprowadzenia procesów chemicznych może też być źródłem napięcia w gniazdku (lub ciepła w kaloryferach).
Choć oczywiście nie bezpośrednio. Przeprowadzono wiele eksperymentów, testując możliwości pozyskiwania najbardziej „zielonej” energii. W jednym z nich w szklanym pojemniku zamknięto roślinę, razem z glebą w której była zasadzona. Oświetlona światłem słonecznym w procesie fotosyntezy produkowała związki chemiczne, które z kolei były rozkładane przez bakterie w swoistym biologicznym ogniwie paliwowym.

Energia elektryczna wyprodukowana przez cały dzień, była w stanie zasilać kilka diod LED przez około pół godziny. Trzeba przyznać, że nie wydaje się to zbyt wydajne. Innym pomysłem może być wykorzystanie alg. To gatunek glonów, które są wyjątkowo mało wybredne co do środowiska i jednocześnie potrafią szybko rosnąć. I także przeprowadzają proces fotosyntezy.
Naukowcy odkryli, że w pewnych warunkach algi zamiast tlenu mogą produkować wodór. Stanie się tak, jeśli pozbawimy je dostępu tlenu i wystawimy na światło słoneczne. Wodór wyprodukowany przez algi może zasilić spalinowe generatory. Jest wydajnym paliwem i choć mowa tu o procesie spalania, nie powstają w jego przebiegu szkodliwe substancje.
Jednak jest małe „ale” – algi produkują wodór, ale tylko przez chwilę. Do zahamowania tego procesu przyczynia się właśnie światło słoneczne. Powoduje ono rozpad enzymu hydrogenazy, który odpowiada za produkcję wodoru. Pewnym rozwiązaniem może więc być naświetlanie impulsowe. To rozwiązuje ten problem, choć niestety nieco zmniejsza wydajność całego procesu.

Algi dodatkowo szybko się rozrastają – nadwyżka może zostać wykorzystana jako biomasa. Ten fakt został wykorzystany w budynku BIQ (Bio Intelligence Quotient), który stanął w Hamburgu. Jego fasada jest pokryta panelami wypełnionymi algami. System rurek dostarcza im składniki odżywcze, a światło słoneczne powoduje ich przyrost. W jednym z pomieszczeń wewnątrz umieszczony jest bio-generator, dzięki któremu uzyskuje się energię do ogrzewania budynku.
Zapewne technologia ta nie jest jeszcze zbyt wydajna, ale w pewnych sytuacjach może okazać się rozwiązaniem lepszym niż panele fotowoltaiczne, które są drogie, bo do ich produkcji wykorzystuje się rzadkie metale. Na razie jednak energia z alg to tylko ekologiczna ciekawostka z ciekawą przyszłością.
