Giants Software w końcu udostępniło graczom wyczekiwany patch do gry Farming Simulator 25. Update poprawia optymalizację na konsolach PlayStation i Xbox oraz zwiększa wydajność produkcji na PS5 Pro.
Gracze PC, którzy próbowali uruchomić FS-a 25 w wersji 1.5 w bardzo wysokiej rozdzielczości, często natrafiali na błąd uniemożliwiający rozpoczęcie zabawy. Dlatego też Giant Software wypuściło dziś hotfix 1.5.0.1 – powinien on wyeliminować ten i kilka innych problemów związanych z działaniem gry.
Przynoszę dobre wieści dla wszystkich graczy Farming Simulatora 25. Najnowsze dzieło studia Giants Software w końcu otrzymało upragniony przez fanów update. Wyczekiwany od dłuższego czasu patch dostępny jest do pobrania na PC oraz PS5 i XSX/S.
Łatka oznaczona numerem 1.5.0.0 wprowadza m.in. poprawki optymalizacji i stabilności, czyli elementów, które mocno dawały się we znaki przede wszystkim użytkownikom konsol Sony i Microsoftu. Ponadto twórcy zadbali o zwiększoną wydajność na PS5 Pro oraz ulepszoną kolizję różnych przedmiotów z podłożem – od teraz gracze rzadziej powinni doświadczać „zjawiska podskakujących kosiarek” oraz przedmiotów, które utknęły w ziemi.
Wśród pozostałych zmian i nowości zawartych w patchu warto wymienić także:
Przy okazji twórcy przypomnieli, że podobnie jak w przypadku każdego większego update’u gracze „korzystający z modów lub niestandardowych ustawień graficznych mogą doświadczyć zacinania się podczas pierwszego uruchomienia gry po aktualizacji, z powodu ponownej kompilacji shaderów”.
Jeśli jesteście zainteresowani, co jeszcze deweloperzy z Giants Software przygotowali w omawianej łatce do FS 25, to zachęcamy do sprawdzenia szczegółów na oficjalnej stronie gry.
Więcej:Aktualizacja Windowsa 11 pogrążyła wydajność w grach nawet o 50%; NVIDIA zareagowała hotfixem
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.