Twórcy samochodowego RPG-a Keep Driving ujawnili plany rozwoju swojej klimatycznej produkcji. Obejmują one m.in. wydanie gry na konsole.
Jedna z tegorocznych perełek Steama, pixelartowa gra RPG Keep Driving, otrzymała „mapę drogową” uwzględniającą wydanie produkcji na konsolach. Z informacji przekazanych przez twórców wynika, że porty powinny być gotowe na przełomie jesieni i zimy 2025 roku. Chociaż deweloperzy podkreślają, iż nie ustalili jeszcze, na jaki sprzęt trafi gra, wśród docelowych platform znajdzie się najprawdopodobniej Nintendo Switch.
Zanim jednak Keep Driving zaparkuje na konsolach, na graczy czeka po drodze jeszcze kilka innych atrakcji. Oto kluczowy plan działania deweloperów na 2025 roku (nie obejmuje on poprawek błędów):
W swoim komunikacie twórcy podkreślają, że w tym roku „z przyczyn osobistych” dojdzie do pewnych roszad w ekipie, która dotychczas składała się z zaledwie dwóch osób. W związku z tym studio YCJY zdecydowało się nawiązać współpracę z zewnętrznym deweloperem, który pomoże w przygotowaniu portów na konsole oraz nowych wersji językowych. Ma się to wiązać z mniejszą ilością świeżej zawartości i wolniejszym wydawaniem aktualizacji.
Miejmy nadzieję, że w tym roku będziemy nadal obserwować rozwój gry, umacniając się w gąszczu wspaniałych produkcji niezależnych niosących przesłanie, że życie – duże, małe, dobre czy złe – toczy się dalej. Podkreślających, jak ważne jest docenianie ulotnego piękna świata i ludzi, na których się natykasz, ulotnego piękna chwili obecnej. Zwłaszcza jeśli jesteś młody. To nie trwa wiecznie – zakończyli pięknymi słowami twórcy.
Z kolei ja na zakończenie przypomnę, że Keep Driving spotkało się bardzo ciepłym przyjęciem graczy. Dowodem na to jest aż 94% pozytywnych opinii na Steamie.
1

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.