Wystartował 1. sezon World of Warcaft: The War Within. W programie jest to, co gracze MMORPG lubią najbardziej – rajdy, „dungeony” i PvP, a wszystko to wzbogacone o wysokopoziomowe Delves.
Blizzard ogłosił rozpoczęcie pierwszego sezonu World of Warcraft: The War Within, który wystartował już dzisiaj. Przejrzyjmy najważniejsze elementy ujawnione w oficjalnym blogu na stronie firmy.
Od samego początku sezonu przechodzić można rajd o nazwie Nerub-ar Palace, na poziomie trudności „normal” i „heroic”, a jego pierwsze skrzydło dostępne jest w narzędziu Raid Finder. 17 września w RF odblokowane zostanie drugie skrzydło, poziom trudności mythic oraz tryb fabularny. Ostatnie, trzecie skrzydło trafi do RF tydzień później.
Jeśli chodzi o nową rotację lochów na poziomie trudności mythic+, zostanie ona odblokowana 17 września – szczegółową listę znajdziecie na poniższej grafice. Za ich ukończenie z odpowiednio wysoką punktacją przewidziane są nagrody.

Entuzjaści PvP będą mieli okazję zdobyć nowy zestaw do transmogryfikacji, podzielony na fragmenty, które przydzielone zostaną w oparciu o uzyskaną rangę. Dodatkowo da się pozyskać również dwa wierzchowce. Są to Vicious Skyflayer oraz Forged Gladiator's Fel Bat.

Sporą część osób z pewnością interesują również Delves, które są nowością dodaną w The War Within. Do tej pory dostępne były one jedynie na poziomie 3., jednak wraz ze startem sezonu odblokowano poziom 4. oraz wyższe. Dodano także nowy sezonowy Delve, „Zekvir’s Lair”, którego ukończenie zapewni unikatowy przedmiot i tytuł.
Warto zwrócić też uwagę na Delve o nazwie „Nightfall Sanctum”. Jeżeli zamierzacie się do niego wybrać w najbliższym czasie, musicie wiedzieć, iż występuję w nim błąd, powodujący, że Wasza postać może utknąć, jeśli umrze. Zostało to potwierdzone przez firmę, która szuka obecnie rozwiązania problemu. Jeśli znajdziecie się w takiej sytuacji, Blizzard zaleca wykonanie kroków rozpisanych na stronie supportu.
4

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).