Gry lipca 2026Interaktywna mapa Gothic RemakeTe gry zasłużyły na uwagę w 2026 roku
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Wszyscy myśleli, że ten Smartwatch to przekręt. Dziesięć lat po zbiórce pojawił się przed drzwiami wspierających

Dziesięć lat temu entuzjaści elektroniki dofinansowali projekt inteligentnego zegarka z oscyloskopem na Kickstarterze. Po długim czasie oczekiwania, zaczęli otrzymywać przesyłki z gotowym produktem.

futurebeat.pl

Krystian ŁukasikKrystian Łukasik

Komentarze
Wszyscy myśleli, że ten Smartwatch to przekręt. Dziesięć lat po zbiórce pojawił się przed drzwiami wspierających, źródło grafiki: Lloyd Dirks | Unsplash.
Wszyscy myśleli, że ten Smartwatch to przekręt. Dziesięć lat po zbiórce pojawił się przed drzwiami wspierających Źródło: Lloyd Dirks | Unsplash.

Czy kiedykolwiek spotkaliście się z projektami na platformach crowdfundingowych, takimi jak Kickstarter, o których ślad zaginął? Właśnie z takim doświadczeniem spotkało się wielu darczyńców projektu smartwatchu z oscyloskopem, który zniknął z radaru na całą dekadę. Jednak niespodziewanie, po dziesięciu latach, zegarki te zaczęły pojawiać się przed drzwiami osób, które wsparły zbiórkę.

Co to za zegarek?

W 2011 roku projekt o nazwie "Oscilloscope Watch" został zaprezentowany na platformie Kickstarter. Jego twórca, Gabriel Anzziani z Gabotronics, obiecał dostarczyć zegarek, który nie tylko będzie pokazywał czas, ale posiadał również funkcję oscyloskopu.

Oscyloskop to urządzenie elektroniczne używane do obserwacji różnych sygnałów elektrycznych, co czyniło ten produkt wyjątkowym i atrakcyjnym dla entuzjastów elektroniki.

Wszyscy myśleli, że ten Smartwatch to przekręt. Dziesięć lat po zbiórce pojawił się przed drzwiami wspierających - ilustracja #1
Źródło: Gabriel Anzziani | Kickstarter

Projekt zebrał wystarczająco dużo funduszy, by ruszyć z produkcją, ale po pewnym czasie komunikacja, między twórcą a osobami wspierającymi, została przerwana. Wielu z nich uznało, że stracili swoje pieniądze, a obiecany produkt nigdy nie zostanie dostarczony.

Długa cisza i niespodziewane dostawy

Jednak historia miała nieoczekiwany zwrot. Po dziesięciu latach od zamknięcia kampanii, niektóre osoby zaczęły otrzymywać paczki z upragnionym zegarkiem. Okazało się, że Anzziani, mimo wielu przeciwności losu i problemów produkcyjnych, nie porzucił swojego projektu. Przez lata pracował nad jego doskonaleniem, chcąc dostarczyć produkt, który spełni wszystkie jego obietnice.

Ostateczny produkt okazał się zgodny z opisem z Kickstartera. Smartwatch posiada funkcje oscyloskopu, analizatora widma, licznika częstotliwości oraz mierzenia czasu. Urządzenie łączy w sobie funkcje narzędzia pomiarowego i codziennego akcesorium.

Opisana powyżej historia jest przypomnieniem, że nie wszystkie projekty crowdfundingowe, które znikają z radaru, są stracone. Czasami twórcy napotykają na nieprzewidziane trudności, ale ich pasja i zaangażowanie prowadzą do ostatecznego sukcesu. Dla wszystkich osób wspierających tego typu projekty, Oscilloscope Watch to duża niespodzianka, która przypomina o ryzyku, ale także o potencjalnych nagrodach, jakie niesie ze sobą wsparcie nowatorskich pomysłów.

Krystian Łukasik

Autor: Krystian Łukasik

Zawodowo skupia się na pisaniu wiadomości ze świata elektroniki oraz tłumaczeń opisów i instrukcji produktów specjalistycznych. Pasja do nowoczesnych technologii komputerowych oraz gamingu pozwala mu być ciągle na bieżąco z ewoluującymi trendami w tych dziedzinach. Jego zamiłowanie do języka angielskiego stało się fundamentem decyzji o podjęciu i ukończeniu studiów z filologii angielskiej.

Unity zamknęło swoje biura po „realnej groźbie śmierci”

Następny
Unity zamknęło swoje biura po „realnej groźbie śmierci”

Gwiazdor Diuny zawalił ważną scenę i cieszył się, że reżyser postanowił ją wyciąć. „Nie tak powinno się to robić”

Poprzedni
Gwiazdor Diuny zawalił ważną scenę i cieszył się, że reżyser postanowił ją wyciąć. „Nie tak powinno się to robić”

Kalendarz Wiadomości

Nie
Pon
Wto
Śro
Czw
Pią
Sob

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl